Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 21786 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 68 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Wszyscy won!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tylko to może osuszyć bagno sędziowskich chazarobolszewickich kast i ich chowu wsobnego, skorumpowanych do białej kości.

To sędziowska tragifarsa. Jak nie będzie rzetelnej, dogłębnej reformy, wymiany zmurszałej spuścizny sędziowskiej ze zideologizowanymi ich następcami (po latach zniewolenia PRLowskiego), to będziemy tkwić po uszy w szambie To niewinni nadal będą odsiadywać przez długie lata w celach więziennych, a niewinni przedsiębiorcy brutalnie i nieludzko traktowani i w majestacie "prawa" wyrzucani ze swoich miejsc pracy i domów mieszkalnych. Bezkarni prokuratorzy i sędziowie nietykalni będą pławili się w nienależnym luksusie i dobrobycie. zamiast wykluczania z zawodu i ponoszenia odpowiedzialności karnej. Okowy Magdalenki wciąż dają znać o sobie. Czas przywrócić Polsce i Polakom normalność i równość wobec prawa wszystkim jej mieszkańcom. Czy nazywając sędziów złodziejami jest dopuszczalną konstruktywną krytyką ich środowiska? Tak to jest nazywanie rzeczy po imieniu, bo wielu sędziów to pospolici złodzieje czyli przestępcy. Tak się dorabia kasta! Pytanie tylko skąd sędzia sądu rejonowego na prowincji miał pieniądze na zakup książęcej siedziby? Sędzia z Mazur ma pałac wart 7,5 miliona, a zarobki na poziomie 12 tys. złotych brutto urzędnika państwowego. Pałac wcześniej należał do zakładów "Ursus", a wcześniej do miejscowego PGR. Potem miał przejąć go sędzia, którego nazwiska i miejsca zamieszkania, redakcja nie ujawnia. Pozostaje zapytać jak i w jakim czasie zarobił na taki przepych? Tylko korupcja i blat z przestępcami jest tu wyjaśnieniem...Wypada zadać temu sędziemu pytanie o następującej treści: panie sędzio! proszę mi powiedzieć, czy już przestał pan brać łapówki, czy... nadal bierze? Ciekaw jestem, co odpowie. Bo każda jego odpowiedź będzie działała na jego niekorzyść, bowiem jeśli odpowie, że przestał brać, to znaczy że jednak do niedawna brał. A do tego, że nadal bierze, w życiu się nie przyzna nawet wówczas, gdy dowody będą świadczyć przeciwko niemu. Wówczas stwierdzi, że to nie on je brał i nie jego ręka. Takie to są gnidy. Osobiście znam taki insekt z sektora wymiaru sprawiedliwości, który przyłapany na tym niecnym procederze "szedł w zaparte" do końca, tzn. do czasu... uniewinnienia przez jego kumpla sędziego. Więc przestańmy mówić o uczciwości sędziów, tylko uczmy się od nich "oszczędności". Ponoć oni nie dojadają, wręcz głodują, chodzą w ciuchach z darów lub lumpeksów stąd ponoć takie majątki których utrzymanie kosztuje. A teraz poważnie. Nie sądzę by dało się nabyć i przede wszystkim utrzymać taką nieruchomość z samej pensji sędziego. Musiałby całą pensję wydawać na to. Do tego bieżące remonty, ogrzewanie..., służba.. to grube setki tysięcy. Wynika z tego, że ten sędzia z profesji sędziego uczynił źródło nie do końca legalnego dochodu. W cywilizowanych krajach normalną rzeczą jest badanie przez odpowiednie urzędy źródła pochodzenia majątku, który jest nieproporcjonalnie dużych rozmiarów do osiąganych oficjalnych tu urzędnika państwowego dochodów. Dlatego uważam, że zeznania podatkowe sędziów, prokuratorów, ministrów, urzędników państwowych, miejskich, gminnych,  i jeszcze kilku grup powinny być 100% jawne. Często się zastanawiam, jak to możliwe żeby urzędnicy państwowi, prokuratorzy, sędziowie, ministrowie, etc.. czy politycy, zarabiający relatywnie niewielkie pieniądze, byli w stanie żyć na takim wysokim poziomie i jeszcze zgromadzić taki majątek. Działało się w chazarokomunistycznej mafii sądowniczej i wydawało się odpowiednie wyroki to się "uzbierało" na pałac. Facet miał dojście do tych, którzy likwidowali zakłady URSUS i wyprzedawali ich majątek, w tym pałac w SORKWITACH ...! które z kolei przejęły ją od upadającego PGR-u. Państwowe Gospodarstwo Rolne zajęło się nieruchomością tuż po wojnie, wyremontowało ją i przeznaczyło m.in. na mieszkania, biura i przedszkole. Później pałac służył jeszcze za ośrodek wczasowy, aż trafił w ręce sędziego "Mazurskiego" Marek Raszkiewicza i jego żony. Pod Warszawą grunta po Ursusie przejęli ludzie związani z SLD i WSI, a w jednej z firm jest synalek Komoruska, jako pełnomocnik więc...?! Grunta przemysłowe b. szybko rada miasta przekształciła w planie zagospodarowania , jako pod mieszkaniówkę. To po ich przejęciu przez ww. ludzi. Natychmiast ich wartość gruntów wzrosła niebotycznie! A markę "URSUS" zakupiła firma POLMOT z tego co pamiętam wymieniana w raporcie A. Macierewicza z likwidacji WSI. Tak się rzeźbiło w IIIRP, tak rzeźbią ci, którzy dogadali się przy "okrągłym stołku" i ich potomstwo! Chyba sprawa jest jasna...? To powinno być objęte śledztwem skarbówki - KAS i  porównanie zarobków i wydatków/ majątku tego typka oraz kolekcjonerki precjozów, złota Gersdorf i latyfundysty/rolnika Żurka, etc... Kiedyś tam byłem na wczasach... I rok temu tam zawitałem przejazdem... Teraz to miejsce jest dla turystów niedostępne, bo sędzia sobie to "obłatwił", oczywiście dzięki układom! Ci starannie odgrodzili posiadłość 5 hektarową na co skarżą się odwiedzający okolicę turyści i cieszyli się dworskim życiem. Do czasu, bo teraz ponoć myślą o sprzedaży. Zastanowiło mnie, że państwowy urzędnik jakim jest sędzia ma taką kasę na zakup i utrzymanie takiego obiektu, od razu pomyślałem, że to jakiś przewał. Ciekawe z czego utrzymuje ten kompleks bo tam jest duże jezioro, linia brzegowa, przystań, itp... Z tych 12 tyś zł?! Żarty! Pewnie kasę "wygrał w kasynie"...jeszcze nieistniejącym jak Piskorski!? No tak, ale oni, tj. tzw. sędziowie przez długie lata odpowiadali tylko przed Bogiem (ci wierzący)...! Koniecznie trzeba tego i podobnych chapaczy i oszustów prześwietlić szczegółowo Skarbówką- KASem. Wszystko wyjdzie i on  pójdzie siedzieć, a pieniądze wrócą do nas. Bo to oczywiste, że gnoje sprzedają wyroki i obławiają się będąc syndykami celowo niszczonych firm i zakładów z ich majątkiem..Tą sytuację uzdrowiła by tylko natychmiastowa reaktywacja Ustawy z 1921 roku w temacie korupcji urzędników państwowych. Ten i wielu takich jak on mieliby konfiskatę mienia i stanęli przed plutonem egzekucyjnym. 

                         
                                                                                                                                       
image.png
                                                                                                                
 
                                                                                                                                            

KOMENTARZE

  • Ciekawi mnie co
    do powiedzenia w temacie tego pałacu ma człowiek z Ursusa Wrzodak. Czekam na jego odniesienie do tego tematu.
  • najgorsze w tym wszystkim jest to,
    że człowiek nie ma bladego pojęcia, czy jest w prawie niemalże w każdej czynności życia codziennego.

    Niezawisłość sędziów, czyli ich samowola, przeczy sprawiedliwości, a nawet rządom prawa,
  • @interesariusz z PL 18:30:45
    Szok, łapownictwo rozwija się również w SR. Bez skrupułów mafie adwokacko-sądownicze niszczą ludzi, a największą krzywdę czynią niewinnym dzieciom. Temida inaczej Te(n)mida a tych tenów musiało być sporo w rejonie. Działało się w komunistycznej mafii sądowniczej i wydawało się odpowiednie wyroki to się "uzbierało" na pałac. Każdy sędzia zajmuje stanowisko publiczne, czyli mamy prawo znać jego nazwisko i nawet imię. Dlaczego ukrywa się przed społeczeństwem dane osobowe kryminalistów? Chyba można zadać panu sędziemu pytanie oficjalnie, skąd ma na to pieniądze? Dlatego kasta przeciwna była ujawnieniu majątków. Jak to mówią - "to się nie dodaje". Nawet gdyby sędzia żył bardzo oszczędnie (bardzo wątpliwe), musiałby oszczędzać ok. 100 lat pracy na taki pałac. 12300x12=147600 x 40 lat = 5904000 brutto. Tyle by zarobił gdyby zarabiał tyle od zawsze i nic nie wydawał. Kpina z Polaków!!! Sądy, prokuratury, mafia, złodzieje, niszczyli ludzi, kradli im firmy i biznesy przez podstawionych. Wiele tych fortun ma wątpliwe źródło finansowania. Średni majątek sędziego, adwokata, notariusza i komornika to 40 ha ziemi i parę słoików złotych dolarówek. To dla nich cały europejski biznes złotem przeniósł się do Wiednia, a Austria nigdy nie zamknęła granicy dla Polaków. Dlatego weszły do obiegu Krugerandy tak wielki był popyt na złoto. A zeznań majątkowych Biernata nadal nie ma w internecie. Nie rozumiem ludzi, broniących sędziów ze starego układu...być może bronią ich ludzie z ich środowiska.To by tłumaczyło ich determinację. Ten pałac mieści się w Sorkwitach koło Mrągowa, a sędzia Marek Raszkiewicz jest z Mrągowa, na Mazurach. Byłem tam pierwszy raz na obozie w 1967 roku. Był wtedy ośrodkiem wypoczynkowym Ursusa. Już wtedy był piękny. A dzisiaj, jeszcze jest piękniejszy. A pieniądze u sędziów ? Wiecie, rozumiecie..To służby tajne i nie tajne, skarbówka, KAS, nic nie wiedziały dotąd o tych sędziowskich pałacach? Władze nie interesowały się skąd te luksusy za pracę na etacie? Chyba tylko zwykli ludzie nie byli ślepi wtedy widzieli i nadal widzą...Przecież chazarska schlampe i alkoholiczka, kolekcjonerka precjozów i złota sędzia Gersdorf będąc pod wpływem mówiła, że praca sędziego to książęca praca. To też znalazł się zamek dla księcia. Kto to widział żeby książę nie miał pałacu? Na co czeka Urząd Kontroli Skarbowej i KAS? Trzepią FOD Kramka i Kozlovskiej, mogą i przetrzepać sędziów. Jeśli wydarzyło się coś w związku z zakupem, co jest przestępstwem, to prokuratura i urząd skarbowy powinien sformułować zarzuty i działać. A, że urzędnicy obydwu tych instytucji, mają wspólne korzenie, prawda nie ujrzy światła dziennego.
  • @kula Lis 67
    Był tu?
    8-))))

    https://pbs.twimg.com/media/Ds2-hFJXoAA8kVU.jpg
  • @interesariusz z PL 18:30:45 Mówią ,że ta fundacja to pralnia pieniędzy czy to prawda?
    Lustrowany prawnik Kwaśniewskich domaga się przywilejów od sądu. Bo jest... radcą prawnym(sic!) Kolejny prawnik, który uważa się za nadzwyczajną kastę! Prezes rady fundacji Jolanty Kwaśniewskiej Porozumienie bez Barier Andrzej Kratiuk lustrowany przed Sądem Okręgowym w Warszawie każe się traktować jako osoba mająca większe prawa procesowe niż przeciętny Kowalski. Domaga się uprzywilejowanego traktowania siebie przez sąd, bo jest... doświadczonym radcą prawnym. W toczącym się procesie lustracyjnym radca Andrzej Kratiuk występuje z zarzutem kłamstwa lustracyjnego. Miał zataić w swoim oświadczeniu lustracyjnym fakt tajnej współpracy z wywiadem PRL. Jak udowadnia w jego procesie lustracyjnym IPN, zaufany współpracownik rodziny Kwaśniewskich, w latach 1978-88 utrzymywał kontakty z SB i był zarejestrowanym przez nią kontaktem operacyjnym o ps. „Krist”. Po okresie współpracy z Departamentem I MSW, lustrowany kontynuował ją wspierając stołeczną komórkę SB. Późniejszy radca prawny w latach 80. był prominentnym działaczem komunistycznym, pełniąc m. in. funkcję szefa warszawskiego okręgu SZSP. Na ostatnią rozprawę procesu lustracyjnego Kratiuk nie stawił się. Podobnie jak na poprzedni termin wyznaczony przez sąd. Wtedy miał być nieskutecznie zawiadomiony o dacie sesji sądu, a tym razem stwierdził, że zatrzymały go obowiązki służbowe. Ze względu na nieobecność lustrowanego jego pełnomocnik Karolina Dubowska domagała się odroczenia rozprawy. Chciałam zauważyć, że Andrzej Kratiuk jest radcą prawnym i mimo tego, że ma w tym procesie profesjonalnych obrońców, to jego udział w postępowaniu jest trochę inny niż przeciętnego Kowalskiego. Dlatego, że ma on dużo większą świadomość prawną i procesową, zależy mu szczególnie na udziale w rozprawie stwierdziła reprezentująca go mecenas. To przedstawiła jako argument, by pod nieobecność lustrowanego sąd odłożył procedowanie na dalszy termin. Mimo tego iż na rozprawie zjawił się świadek, który miał zeznawać, sąd musiał go odesłać na kolejny termin. Prokurator IPN Piotr Dąbrowski przedstawił jednak swoje zastrzeżenia. Wnoszę o wezwanie lustrowanego do podania konkretnego powodu jego niestawiennictwa. Wskazanie takiej przyczyny jak obowiązki służbowe to zbyt ogólny powód i nie wystarcza do odroczenia sprawy stwierdził prokurator IPN. Jeden ze świadków, prawnik z tytułem profesora uczelni Andrzej Całus, wezwany prawidłowo, także nie stawił się. Sąd zastosował wobec niego karę za uchylanie się od stawiennictwa na rozprawie. Będzie musiał zapłacić 1000 zł. Prof. Andrzej Całus to dobry znajomy i wieloletni współpracownik Kratiuka. W okresie PRL również był zarejestrowany przez SB (jako TW Beta), ale jak dotąd uniknął lustracji.

    Ps...Państwo słabe, władza nijaka więc różnej maści męty będą się domagać tego czy tamtego. Buractwo ukraińskie jedno, względu mu się należą bo z Kwachem- Stoltzmanem niejedną flachę pewnie obalił...elyty psia mać! A przepraszam, a co w tym dziwnego, że towarzysz tajniak z UB i WSI żąda od tajniaczek z UB i WSI "koleżeńskiego traktowania", bo przecież on nie jest jakimś polskim bydłem, tylko zasłużony dla Polski Ludowej. Nawet w burdelach niema takiego kurewstwa jak w naszych sądach. Odebrać wszelkie przywileje i wydalić to bydło z zawodu. Niech sobie łajzy sędziowskie działalność gospodarczą otworzą. Jak mnie (nie daj Boże) jakiś sąd postkomuny będzie wzywał, będę tłumaczył iż ważne sprawy rodzinne (zakupy, sprzątanie, pranie) uniemożliwiły mi stawienie się i w związku z powyższym domagam się odroczenia sprawy na następne pół roku. A po pół roku tak samo albo podobnie, aż sprawa się przedawni. Dobrze to sobie wykombinowałem? Taki oto wymiar sprawiedliwości w Polsce, zobacz na,

    http://www.aferyprawa.eu/
  • @interesariusz z PL 18:30:45
    Jechał bez uprawnień i za szybko. Za wypadek odpowie poszkodowany kierowca(sic!) Pan Sławomir z Tarnowa twierdzi, że skrzywdził go sąd, uznając za winnego wypadku. Mężczyzna opowiada, że postanowił zatrzymać się, gdy zauważył nadjeżdżającego innego motocyklistę, który zdawał się nie panować nad swoją maszyną. Mimo to doszło do wypadku. Drugi z motocyklistów jechał za szybko, w dodatku nie miał prawa jazdy, ale to pana Sławomira uznano winnym. Pan Sławomir mieszka w Tarnowie. W czerwcu 2017 roku jadąc na trzykołowym motocyklu uległ groźnemu wypadkowi. Wjechał w niego inny motocyklista. Do zdarzenia doszło na osiedlowej drodze, gdzie prędkość ograniczona jest do 30 kilometrów na godzinę. Jadąc na tym motorze chciałem skręcać w lewo. Zobaczyłem, że ten drugi nie hamuje, więc zatrzymałem się. A jemu zaczęło koło chodzić po całej drodze i uderzył we mnie. Złamał mi obie kości, tak że noga trzymała się na skórze. Natychmiast była operacja, wsadzili mi pręt piszczelowy, od kolana mam aż do stopy opowiada w programie "Interwencja" Sławomir Leszko. Jak wariat jechał dodaje Jan Czuba, świadek zdarzenia. Okazało się, że prowadzącym motocykl motocrossowy był 17-leni Miłosz K. Nie miał prawa jazdy. Na dodatek jego motor nie miał ubezpieczenia i przeglądu technicznego. Nie był nawet zarejestrowany. Do wypadku doszło z winy pana, który zajechał synowi drogę. Mój syn popełnił wykroczenie, że wziął motor i pojechał nim. I to była jego wina mówi reporterowi "Interwencji" Arturowi Borzęckiemu ojciec Miłosza K.

    Biegły nie miał wątpliwości

    Pan Sławomir został przez policjantów uznany za sprawcę wypadku. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Tarnowie. Ten zlecił przeprowadzenie opinii. Biegły nie miał wątpliwości, że za zdarzenie odpowiada jedynie niepełnoletni Miłosz K.

    Biegły stwierdził, że należy upatrywać winy w sposobie poruszania się kierującego "crossem", że wyprzedzał w rejonie skrzyżowania i przekroczył obwiązującą prędkość. Gdyby użył hamulców tylnych, to do tego wypadku by nie doszło. Biegły wyliczył, że mógł się zatrzymać 13 metrów wcześniej, gdyby jechał z dopuszczalną prędkością – wyjaśnia pan Sławomir.

    "Z poszkodowanego zrobiono sprawcę"

    - Skandal… Tak nie powinno być, ponieważ z poszkodowanego zrobiono sprawcę. Zięć to bardzo przeżył psychicznie. Jest podłamany. Groziła mu zamartwica i amputacja nogi opowiada Krystyna Sulima, teściowa pana Sławomira. Mimo opinii biegłego, także tarnowski sąd rejonowy uznał, że jedynym winnym spowodowania kolizji jest pan Sławomir. Mężczyzna nie zgodził się z tą decyzją i odwołał się. Sąd uznał, że prawidłowe zachowanie powinno polegać na tym, aby obwiniony zjechał z toru jazdy motocyklisty, a przez to, że się zatrzymał, przyczynił się do zaistniałego zdarzenia. Wyrok nie jest prawomocny. Wątpliwości będą brane pod uwagę przez sąd drugiej instancji. To, że rozstrzygnięcie nie współgra z opinią biegłego, jest jedną z okoliczności podnoszonych w apelacji informuje Tomasz Kozioł z Sądu Okręgowego w Tarnowie.

    Nie było wniosku policji

    Sąd stwierdzając winę pana Sławomira wypunktował również w uzasadnieniu wyroku naganne zachowanie Miłosza K. Jednak nie mógł go uznać za współwinnego spowodowania wypadku. Dlaczego? Bo nie zawnioskowała o to policja. A bez takiego wniosku sąd nie może nikogo skazać.

    Reporter: Nie chcąc przesądzać o winie Miłosza K., sąd stwierdził, że jechał stanowczo za szybko, nie zapanował na pojazdem, błędnie prowadził hamowanie, nie zapanował nad torem jazdy. A obwiniony jest pan, który ucierpiał…Tomasz Kozioł, Sąd Okręgowy w Tarnowie: Uważam, że kierujący tym motocyklem również powinien mieć postawiony zarzut.
  • @Husky 18:59:03
    Wiem, dobre! Pzdr!
  • @kula Lis 67 19:20:17
    Popatrzaj
    Ale na temat afery KNF zamilkł,zapadł się w czeluściach portalu
    Coś się mu stało
    Chory?
    8-))))))))))))))))))
  • @Husky 19:32:06
    Biedaczyna zaniemógł. Machanie tym buzdyganem go powaliło. Leży na marach, może się już z nich nie podniesie i będziemy mieli święty spokój.
  • @kula Lis 67 19:54:59
    Biedaczyna.........
    A tak dobrze żarło i zdechło
    I komu to przeszkadzało?
    pzdr.
  • @Husky 20:04:03
    Czekam co ma do powiedzenia ten "budowniczy" traktorów z Ursusa, powinien być w tym temacie obeznany.
  • @kula Lis 67 21:33:00
    Myślę że wątpię abyś dostał odpowiedź
    8-)))
    To nie o Kaczynskim i PIS
  • "Rokosz" gdańskich sędziów?! Resort zapowiada zdecydowaną reakcję. "To nie miało prawa się zdarzyć"
    http://niezaleznacdn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15432445451d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Sędziowie gdańskiej apelacji zablokowali powoływanie nowych sędziów. Jeśli podobną postawę zajmą sędziowie z innych regionów kraju, nie zostanie obsadzony żaden etat sędziowski. Znamy już reakcję ministerstwa. To nie miało prawa się wydarzyć i nie pozostawimy tego bez konsekwencji skomentował postawę sędziów dla portalu niezalezna.pl wiceminister sprawiedliwości, Łukasz Piebiak. Jeśli podobną postawę zajmą pozostałe zgromadzenia sędziów apelacji w kraju, zostaną zablokowane jakiekolwiek nominacje sędziowskie. Wydanie opinii przez zgromadzenia sędziów poszczególnych apelacji w Polsce jest wymagane do przedstawienia kandydatur KRS na urzędy sędziowskie.
    Członkowie Zgromadzenia Przedstawicieli Sędziów Apelacji Gdańskiej 22 listopada podjęli uchwałę, w której zakomunikowali swoją odmowę opiniowania kandydatów do objęcia urzędów sędziowskich tamtejszych sądów okręgowych i sądu apelacyjnego. W podjętej uchwale zaznaczyli, że odmawiają opiniowania kandydatów do czasu zajęcia stanowiska przez TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych skierowanych tam m. in. przez Sąd Najwyższy 30 sierpnia 2018 r. SN zwrócił się do TSUE, bo nabrał wątpliwości co do prawidłowości procesu wyłaniania nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa w 2018 r. Sędziowie Zgromadzenia stwierdzili w uchwale, że „jakikolwiek ich udział w tej procedurze obsadzania sędziów byłby krokiem do dalszego 'zdeprecjonowania', a nawet upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości".
    Instrumentalne wykorzystanie sędziów w takich działaniach nie może spotkać się z żadnym przyzwoleniem zakończyli sędziowie w uchwale.
    Reakcją na odmowę wykonywania ustawowych obowiązków przez członków Zgromadzenia jest zdecydowane stanowisko ministerstwa sprawiedliwości. To co się stało, nie miało się prawa wydarzyć, bo zgodnie z przepisami prawa o ustroju sądów powszechnych sędziowie, którzy są członkami Zgromadzenia sędziów apelacji, mają obowiązek w nim uczestniczyć. To oznacza, że mają podejmować decyzje, które są w programie tego zgromadzenia, także opiniowanie kandydatów na stanowiska sędziowskie mówił nam wiceminister Łukasz Piebiak. Należy wyrazić dezaprobatę dla tego rodzaju postępowania sędziów. Zapowiadam, że z całą pewnością nie pozostawimy ich zachowania bez reakcji. Czy będzie to reakcja w odniesieniu do tych członków zgromadzenia, czy reakcja innego rodzaju, decyzje jeszcze nie zapadły. Z całą pewnością nie może być tak, że ktokolwiek w Polsce ignoruje porządek prawny. Dotyczy to każdego z nas i również sędziów apelacji gdańskiej podkreślił w rozmowie z portalem niezalezna.pl wiceszef resortu sprawiedliwości. Nie może być tak, że będzie blokowany proces naboru na stanowiska sędziowskie, w momencie, kiedy są oni potrzebni do pracy w sądach. Nie może być tak, że niektórzy sędziowie będą odmawiali wypełniania swojego ustawowego obowiązku, bo coś im się nie podoba, na przykład Krajowa Rada Sądownictwa zakończył wiceminister Piebiak.


    Ps...Antonin Scalia sędzia Sądu Najwyższego USA ... cytat : "Bardzo niebezpieczna dla demokracji, a wręcz zabójcza, jest sądokracja i sędziowie w roli "mułłów" prawa"..! (z wykładu na Zamku Królewskim 2009 r.) To jest konsekwencja okrągłego stołu. Teraz jest powód, aby wszcząć postępowanie dyscyplinarne lub prokuratorskie wobec każdego z tych sędziów i przykładnie ich ukarać. Jeśli to nie pomoże: wydalenie z zawodu będzie konieczne i pożądane. Ich po prostu trzeba usunąć siłą! Wypierniczyć tych sędziów na zbity pysk. To folksdojcze którzy niszczą Polskę. Za zdradę Polski powinno być na nich przykładnie wykonanych kilka wyroków śmierci, bo to ten rodzaj zbrodni który jest najcięższy. I od społeczeństwa macie rządzie na to przyzwolenie, bo tych kanalii mamy już tak dość, że chcemy tego raka wyciąć ze zdrowego społeczeństwa. W końcu dojdzie do linczu na tych poUBeckich i poSBckich pomiotłach, i ich wsobnym chowie bo Naród jest już tak na nich wkurzony. Polska musi wprowadzić niemiecki system wybierania i nominowania sędziów. Sędziowie mają tam dosłownie ZERO i jeszcze raz: ZERO do powiedzenia i żadnych powtórzę żadnych immunitetów, stanów spoczynku, chyba, że wiecznych i przywilejów jak w u nas. Polacy, czasami warto się uczyć od Niemców, skoro niemiecka antypolska i rasistowska oraz chazarobolszewicka ze swym chowem wsobnym V kolumna próbuje sparaliżować Polskę. Bo za chwilę pospolity złodziej Adamowicz i reszta tych z Gdańska ogłoszą autonomię Pomorza i Gdańska. Czekają tylko na konia z chujem na grzbiecie czyli szwabskiego żyda spod Bełchatowa wnuka esesmana i wehrmachtowca Tuska, który ten pomysł ma już przećwiczony. To będzie ich zemsta i rozwalenie Polski. To normalna reakcja każdej mafii na słabość państwa. Zobaczyli że państwo ugięło się przed TSUE i przywróciło sędziów SN to teraz sobie będą bezczelnie z tym słabym państwem pogrywać. Co ciekawe w decyzji TSUE nie było mowy o zawieszeniu powoływania nowych sędziów sądów powszechnych do czasu wydania wyroku, a tylko o tymczasowym przywróceniu sędziów SN do czasu wydania wyroku. Ale oni uważają inaczej i co im zrobi państwo? Nic, bo nie potrafi wyegzekwować prawa, które samo ustanowiło. Mając takie argumenty prawne i podpisaną gwarancję pełnej suwerenności w tworzeniu prawa ustaw i reform podobnie jak Wielka Brytania, wycofywać się z zapisów ustawy o reformie sądów? To woda na młyn dla chazarobolszewickich sędziów i ich chowu wsobnego, oraz pokazanie sędziom młodym, że lepiej nie przeciwstawiać się tej złodziejskiej mafijnej kaście. Kasta jest silna jak państwo. Państwo nie daje pewności i poparcia tylko się ugina i narażone są jednostki wspierające zmiany. Żenada! Zwolnić rokoszan, zatrudnić młodych, zdolnych , chętnych do pracy. Mieliśmy niedawno przykład, jak pracują gdańscy sędziowie, widzieliśmy jak hołubiony był Bolek, który w trybie natychmiastowym powinien być przewieziony w kaftanie do psychiatryka, a obchodzono się z nim jak bohaterem. A on siedział rozparty i mlaskał, ruszał tą paskudną mordą i uśmiechał się szczęśliwy, że może bezkarnie obrzucać błotem pana Kaczyńskiego, bo sędzia i tak jest po jego stronie. To największy zdrajca, jakiego polska ziemia nosiła. Rząd nie może się cofnąć ani o krok bo oni grają na czas licząc, że PiS przegra wybory parlamentarne i cofną całą reformę. Jeżeli sędzia nie przestrzega obowiązującego w Polsce prawa powinien zostać dyscyplinarnie zwolniony. Prawo obowiązuje wszystkich. Oni nie są od tworzenia prawa, jego interpretacji i własnego państwa w państwie Polskim.
  • @interesariusz z PL 18:30:45
    Przywrócić przedwojenną ustawę z 1921 roku o korupcji urzędników i rozszerzyć ją o sabotaż. Zakres kar bez zmian, czyli konfiskaty mienia i rozstrzelanie, bo całe środowisko sędziowskie jest zdemoralizowane! Nie reagując na szwindle, draństwa, skrajną niesprawiedliwość i niszczenie niewinnych podsądnych przez "kastę kanalii w togach", całe środowisko prawnicze, odpowiada co najmniej za współudział.
  • Dwie dyscyplinarki sędziego Żurka! W tle niezapłacony podatek i uchylanie się od orzekania
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18zZjJiMi9wLzIwMTgvMTEvMjMvODI1LzM3MC81NGY5MzRkZTZhMGI0MGU5ODNmMDMyMWY1MTkxMjQ1MC5wbmc=.png
    No to się doigrał! Portal wPolityce.pl ustalił, że sędzia Waldemar Żurek został objęty dwoma postępowaniami dyscyplinarnymi, które wszczął sędzia Michał Lasota - Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Na jaw wyszły też kompromitujące szczegóły obu wniosków. Okazuje się, że sędzia Waldemar Żurek nie dopełnił obowiązku złożenia deklaracji podatkowej związanej ze sprzedaż ciągnika o wartości 40 tys. złotych. Drugi zarzut dyscyplinarny związany jest z faktem, ze sędzia Żurek odmówił wykonywania czynności orzeczniczych w I Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Krakowie. Obie sprawy związane są z uchybieniem godności sędziego.

    Waldemar Żurek w okresie od 1 stycznia 2015 do 31 grudnia 2015 roku miał nie dopełnić obowiązku złożenia deklaracji w sprawie podatku od czynności cywilnoprawnych w związku ze sprzedażą ciągnika. To jednak nie koniec. Sędzia Żurek miał tez nie odprowadzić podatku od tej transakcji. Wartość ciągnika wynieść miała 40 tys. złotych. Sędzia Żurek ma teraz prawo do złożenia wyjaśnień oraz wszelkich wniosków dowodowych w terminie 14 dniu od otrzymania postanowienia. Jeśli tego nie dotrzyma ustawowego terminu, rzecznik dyscyplinarny może pozostawić wnioski Żurka bez rozpoznania. Oczywiście, jeśli nowe informacje i dowody, o których nie wiedział Waldemar Żurek, pojawią się po tym terminie, to rzecznik przesłucha sędziego na powyższe okoliczności. Sprawa dotycząca odmowy orzekania w wydziale, który wskazała mu Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie ciągnie się już od kilku miesięcy. We wrześniu, przeniesienie sędziego do innego wydziału zostało ostro skrytykowane przez środowiska sędziowskie. W sprawie wziął udział, jak zawsze stojący po stronie sędziowskiej „kasty”, Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Co szokujące, sprawą Żurka, który odmawiał podjęcia czynności orzeczniczych w nowym wydziale zająć się miał zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Podjął on wprawdzie czynności wyjaśniające, ale w międzyczasie wybuchł skandal, związany z bezstronnością rzecznika oraz szokującym naciskiem, jaki sędziowie z Krakowa mieli na nim wywierać. Sędzia, który ma prowadzić sprawę Żurka, musiał odpowiadać na pytania obecnych na zgromadzeniu sędziów na temat czynności, które podejmie w tej sprawie! Niektórzy uczestnicy doszli do wniosku, że Pan sędzia – rzecznik dyscyplinarny – gęsto się tłumaczył wobec członków zgromadzenia, że czynności podjąć jednak musi! To złamanie zasady niezawisłości sędziowskiej mówił nasz informator w krakowskim sądzie. Dlatego sprawą zajmie się sędzia Michał Lasota, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Decyzja o przejęciu sprawy miała zapaść właśnie po skandalicznej uchwale Zgromadzenia sędziów Apelacji Krakowskiej, którzy wydali „wyrok” uniewinniający na Żurka jeszcze przed rozpatrzeniem jego sprawy! W swoim uzasadnieniu zwrócił na ten bulwersujący fakt sędzia Michał Lasota, uznając iż może dojść do naruszenia zasady bezstronności. Odważna decyzja sędziego Lasoty dotycząca postępowań dyscyplinarnych Waldemara Żurka to sygnał dla całego środowiska sędziowskiego w Polsce i ważne ostrzeżenie dla sędziowskich „świętych krów”. Nadchodzi prawdziwy koniec bezkarności.

    Ps...Jestem emerytem podatki od każdej złotówki pobiera mi ZUS a ta kasta nadzwyczajna zarabia wielkie pieniądze i jeszcze okrada mnie i mój kraj szczyt bezczelności i bezkarności.
  • Kasta w koszulkach KONSTYTUCJA, ostentacyjnie przyłącza się do antypolskiej międzynarodówki
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19kOGQ0My9wLzIwMTgvMTEvMjUvODI1LzM1Ni83M2MyMTc2ODRiNTA0YzUwOTM0NzA1ZTRlODhjYmM5MS5qcGVn.jpeg


    Rozmontowywanie przez prawników stabilności państwa nie jest żadną akcją przeciwko PiS, to jest akcja przeciwko demokratycznej Polsce. Stan naszego sądownictwa stał się barykadą antypolskiej międzynarodówki. Uniemożliwianie nam zreformowania wymiaru sprawiedliwości to pokaz współczesnego kolonializmu. Jesteśmy przymuszani na wszelkie sposoby by sądownictwo było na poziomie republik bananowych. Bezkarność dla wybranych i przypadkowe wyroki dla pozostałych. Nam się nie pozwala wprowadzić takich uregulowań jakie są w innych państwach Unii są codziennością. Stanięcie ramię w ramię z tymi, którzy chcą pokazać na jakiej krótkiej smyczy ma być trzymana Polska jest formą zdrady. Hasło KONSTYTUCJA to zaaplikowana nam wydmuszka przez speców od wojny informacyjnej. Od kogo jak od kogo, ale od prawników, ludzi z wyższym wykształceniem można oczekiwać, że są w stanie przeanalizować we własnym zakresie otaczającą ich rzeczywistość. Jeżeli by to uczciwie zrobili, wiedzieli by, że szermowanie hasłem KONSTYTUCJA ma jedynie na celu wprowadzanie fermentu, natomiast ma się nijak do nieistniejącego łamania Konstytucji. Prawnicy pozujący do fotografii w koszulkach KONSTYTUCJA informują nas przede wszystkim, że obce jest im racjonalne myślenie. Czy możemy mieć zaufanie do logicznego rozpatrywania spraw przez ludzi na poziomie sterowanej papugi i nie chodzi tu o popularne określenie adwokatów? Poza tym gdzie jest tym przypadku niezależność, a przede wszystkim apolityczność, sędziów? Jeśli ktoś realizuje z dumną miną cele godzące w wolną Polskę, można go śmiało określić V kolumną. Ci ludzie najwyraźniej zakładają, że w Polsce nigdy nie będzie normalnie i zawsze wszelkie szumowiny pozostaną ponad prawem. Zresztą udział kasty w tym, że w III RP czujemy się jak w kraju bezprawia jest niepodważalny. Mieliśmy ostatnio wspaniałą lekcję poglądową jak działa sąd, obserwując sprawę Lecha Wałęsy pozwanego za obrazę Jarosława Kaczyńskiego. Tam orzekała też pani sędzia, afiszująca się w koszulce KONSTYTUCJA. Zgodnie z koncepcją z początku lat 90. sądownictwo miało się oczyścić we własnym zakresie bez ingerencji z zewnątrz. I w zasadzie można powiedzieć, że to środowisko obecnie się naprawdę oczyszcza. Ci, którzy się zupełnie nie nadają do tego zawodu plączą się na antyrządowych manifestacjach z zapalanymi świeczkami albo fotografują się z koszulkami KONSTYTUCJA. W pewnym sensie powinniśmy być im wdzięczni. Dokładnie widać kogo należy się pozbyć by wymiar sprawiedliwości przestał być hucpą na telefon. Dopóki sędziowie mają immunitet wpisany w konstytucję to nic nie można zrobić tej bandzie tępych zazwyczaj nierobów. Prawo jest dla nich a nie dla zwykłego człowieka. Ale doczekacie się jeszcze sprawiedliwości wymierzonej przez Naród/Suwerena/ulicę..Jedyna droga to wywiezienie tej chazarskiej mafii z ich wsobnym chowem na taczkach. Ich miejsce to szambo.
  • @interesariusz z PL 18:30:45
    chazarobolszewiccy sędziowie i ich chów wsobny sypią PiSowi, Ziobrze piach w tryby. Bohaterowie afery wyjdą z aresztu. Piotr Osiecki, były szef Altus TFI, i były członek zarządu Altus TFI Jakub Ryba mogą opuścić areszt - orzekł warszawski sąd okręgowy. Prokuratura zapowiada, że złoży zażalenie na decyzję sądu. Sąd uwzględnił, jak poinformowała pełnomocnik Piotra Osieckiego Katarzyna Szwarc, rekordowe poręczenie majątkowe jej klienta, w wysokości 108 mln zł. Podobna decyzja zapadła w przypadku byłego członka zarządu Altus TFI Jakuba Ryby. Jak poinformował jego pełnomocnik Radosław Potrzeszcz, w jego przypadku poręczenie majątkowe wynosi milion złotych. Aresztowani będą mogli opuścić areszt 29 listopada br. Sprawa jest związana ze śledztwem w sprawie spółki GetBack. "Sąd, uzasadniając decyzję, stwierdził po pierwsze, że nie można rozstrzygać na dzień dzisiejszy, iż jest uprawdopodobnione, że w dacie transakcji (między Altusem a GetBack) wartość spółki EGB była istotnie zaniżona, że należy dokonać w tym zakresie wyceny, która została przez prokuraturę zlecona. W ocenie sądu to nie uzasadnia jednak zastosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego i wystarczający jest środek w postaci zaproponowanego rekordowego w dziejach polskiego wymiaru sprawiedliwości poręczenia, w kwocie 108 mln zł, w postaci weksli" mówiła dziennikarzom po rozprawie Katarzyna Szwarc, komentując decyzje sądu. Poręczenie, jak dodała "złożyły osoby fizyczne i osoby prawne". Na złożenie poręczenia jest 30 dni. Piotr Osiecki, jak dodała, "ma orzeczone postanowienie o tymczasowym aresztowaniu do dnia 29 listopada do godz. 6 rano". "Przed tym terminem będziemy chcieli złożyć to poręczenie, tak by 29 listopada o godz. 6 rano Piotr Osiecki opuścił areszt" - zapowiedziała pełnomocnik. Dodała, że sąd orzekł jako dodatkowy środek zapobiegawczy zakaz opuszczania kraju połączony z zabraniem paszportu. Prokuratura wnosiła o przedłużenie aresztu dla Osieckiego i Ryby na kolejne trzy miesiące. Przedstawicielka prokuratury nie chciała rozmawiać z dziennikarzami, zapowiedziała jedynie, że prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu. Wniesienie zażalenia nie wstrzymuje jednak wykonania poniedziałkowego postanowienia, wstrzymać je może jedynie sąd. Sprawa Osieckiego i Ryby przed warszawskim sądem okręgowym toczyła się od piątku. Byłym członkom zarządu Altus TFI postawiono zarzuty wyrządzenia szkody majątkowej GetBack. Prokuratura zarzuca b. prezesowi, a później szefowi rady nadzorczej Altus TFI Piotrowi Osieckiemu oraz byłemu członkowi zarządu Jakubowi Rybie, że między październikiem 2016 r. a początkiem sierpnia 2017 r. wyrządzili spółce GetBack ok. 160 mln zł strat, w związku ze sprzedażą GetBack spółki windykacyjnej EGB Investment za ponad 207 mln zł. Według prokuratorów jej wartość nie przekraczała 47 mln zł, a mężczyźni, sprzedając ją GetBack, mieli świadomość faktycznej niższej wartości firmy i działali wspólnie z innymi osobami dla osiągnięcia korzyści majątkowej. Obaj są wśród 20 osób zatrzymanych w sprawie GetBack. Szefowie Altusa został zatrzymani 31 sierpnia i trafili do aresztu. Dodatkowo 7 listopada agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzący czynności w tym śledztwie dokonali m.in. zabezpieczenia majątku małżeństwa O. - gotówki o równowartości ponad 100 tys. zł (w złotych i obcych walutach), wartościową biżuterię i kilka drogich zegarków. Wówczas też Anna O. usłyszała zarzuty prokuratorskie - Prokuratura Regionalna w Warszawie, w której działa specjalny zespół do wyjaśnienia tej sprawy powołany przez prokuratora krajowego, nie wniosła o areszt kobiety i zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze - poręcznie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. Śledczy ustalili, że Anna O. i były prezes GetBack podpisali w styczniu 2016 r. umowę doradztwa finansowego. Z tego tytułu O. miała zarobić przez cały 2016 r. 5,2 mln zł. Według śledczych w ten sposób wyprowadzono pieniądze z GetBack. Nad sprawą GetBack pracuje powołany przez Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego zespół śledczy wydziału I ds. przestępczości gospodarczej PR w Warszawie i agenci CBA. Do połowy września w śledztwie przesłuchano ponad 70 osób - w tym urzędników KNF i pracowników spółki GetBack, ujawniono i zabezpieczono należący do podejrzanych majątek o łącznej wartości prawie 80 mln zł i zgromadzono prawie 200 tomów akt - 70 segregatorów. Do połowy września było ok. 10 tys. wierzycieli GetBack.
    Głównym podejrzanym w tej sprawie jest zatrzymany przez CBA na lotnisku w Warszawie po powrocie z Izraela były prezes GetBack Konrad K. Zarzucono mu m.in. usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł, wyrządzenie spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach - co najmniej ponad 185 mln zł GetBack i podejmowanie działań zmierzających do utrudnienia postępowania karnego i uniknięcia odpowiedzialności karnej. Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej. W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBacku. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami" tymczasem PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki. KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.


    Ps...Bo areszt jest dla zwykłego Polaka, nie dla chazarskich bandziorów. Jeżeli są w stanie zapłacić taką sumkę, to znaczy że są starowani, mają majętnych kolesiów, a może nawet telefon do sędziego. Na ile rąbnęli Polaków, tego nie wiadomo. No i "108 mln zł, w postaci weksli"... To jakiś żart? Poręczenie w takiej formie może zrobić każdy gołodupiec. Mafia sędziowska wypuści ich na wolność, bo wpłacą 108 milionów kaucji z tych 250 milionów które ukradli! Czysty zysk dla mafii bo nawet po przekupieniu sędziów na przykład za 1 milion, to pozostanie złodziejom w kieszeni 141 milionów. My z przyjaciółmi proponujemy wsadzić do więzienia za łamanie prawa tych sędziów, którzy zdecydują o zwolnieniu złodziei za kaucją! Andrzeju Duda prezydencie gratulujemy wstrzymania reformy sądów w lipcu 2017! Teraz społeczeństwo polskie widzi, że chazarski bandyta, zdrajca, złodziej za milionowe i miliardowe przekręty wychodzi na wolność bo wpłacił kaucję z pieniędzy które ukradł, i to jest w/g sądów normalne, ale Basię Poleszuk za rzekome podrapanie milicjanta wsadzono na cztery miesiące bezwzględnego więzienia. Nie pomyliłem się pisząc milicjantów, bo za czasów A. Dudy i Brudzińskiego, tak jak za czasów PRL patrioci - niewinne, a pomówione osoby nadal są zamykani do więzienia, a bandyci są z więzień wypuszczani aby mogli mataczyć i dalej kraść! Czy to nam Andrzeju Duda prezydencie obiecałeś?
  • @Husky
    Zoll wnukiem agenta Gestapo w Krakowie. Polecam GESTAPOWCY, MASONI, AUTORYTETY Z ULJANOWEM W TLE

    https://www.salon24.pl/u/aleszum/383036,gestapowcy-masoni-autorytety-z-uljanowem-w-tle

    Zoll Andrzej "wnuk swojego dziadka" jest bodaj od roku 2002 czy 2004 honorowym członkiem Rotary Club w Krakowie wraz z nieocenionym "arystokratą nowego typu" panem Balcerowiczem. A krakowskie loże rotariańskie pieją na portalach o niewyobrażalnych dobrodziejstwach współpracy z lożami niemieckimi, które oczywiście "wspierają polskie finansowo". Działają dwa męskie: Wawel i Wyspiański oraz damski: Wanda. I oczywiście "nic , tylko działalność charytatywna". Ekscelencja Stanisław może się rumienić ze wstydu, że pewnikiem "w charytatywności" te loże całkiem wyprzedziły całą diecezję krakowską. Na pociechę ma "fundację" i nieskalanego arystokratę Zolla Andrzeja.
  • Kasta będzie się szkolić z anarchizacji sądownictwa w Muzeum POLIN! W tle Adam Bodnar i fundacja finansowana przez Sorosa!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18yOTJlOC9wLzIwMTgvMTEvMjcvODI1LzM3MC83NjFmZDUzNzBkNDQ0YzNhOWEzNjlhMWQ0NDI2ZjRlOC5wbmc=.png
    (Właściwe miejsce wybrano dla chazarobolszewii, wnuków agentów Gestapo vide Zoll, ich wsobnego chowu a szkolący lewacki pedał Bodnar, a finansujący agent Gestapo, zbrodniarz, złodziej z dwoma zaocznymi KSami żyd Soros-ot dobrało się towarzystwo)

    Szokująca inicjatywa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Adama Bodnara! Wspólnie organizują oni szkolenie na temat formułowania pytań prejudycjalnych do TSUE. Szkolenie odbędzie się w połowie grudnia, w Muzeum Żydów Polskich Polin. W imieniu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uprzejmie zapraszam Państwa do udziału w praktycznych warsztatach na temat formułowania pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Warsztaty odbędą się w ramach II Kongresu Praw Obywatelskich organizowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich (14 grudnia 2018 r., 11.40-13.10, Muzeum Historii Żydów Polskich) i zostaną przeprowadzone przez prof. Agnieszkę Frąckowiak-Adamską (Uniwersytet Wrocławski), dr. Marcina Szweda (Helsińska Fundacja Praw Człowieka) oraz adw. Katarzynę Wiśniewską (Helsińska Fundacja Praw Człowieka) takie zaproszenia wysyłają organizatorzy warsztatów. O co tak naprawdę chodzi w niewinnie brzmiącym temacie szkolenia? Pytania prejudycjalne mają za zadanie sparaliżowanie polskiego sądownictwa i od dawna są wykorzystywane przez skrajnie upolitycznionych sędziów. Doszło do prawdziwych patologii w tym obszarze. Sędzia Igor Tuleya zablokował proces gangsterów z „grupy mokotowskiej”, podpierając tę decyzję właśnie pytaniem prejudycjalnym. Na taki ruch zdecydował się wcześniej Sąd Najwyższy, blokując wejście w życie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Pytania prejudycjalne trafiły wtedy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wykorzystywanie pytań prejudycjalnych jest wyjątkowo niebezpieczne dla przebiegu przewodu sądowego i w większości przypadków ma podłoże polityczne. Masowe składanie pytań może spowodować paraliż polskiego systemu sądowniczego. Warto też zwrócić uwagę na organizatorów szkolenia. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna wspiera zbuntowane stowarzyszenia sędziowskie i angażuje się w polityczny spór po stronie opozycji totalnej. Z kolei Helsińska Fundacja Praw Człowieka to finansowana przez fundację Georga Sorosa instytucja także niestroniąca od politycznych inklinacji. Kontrowersyjny miliarder wsparł w tym roku fundację kwotą 990 000 dolarów. Ciekawe, że podobne szkolenia nie były organizowane przez Adama Bodnara, gdy przy władzy była koalicja PO - PSL. Wtedy Rzecznik Praw Obywatelskich oraz HFPR nie kwapili się, by w ten sposób pomagać „kaście” sędziowskiej. Warto tez spytać kto konkretnie finansować będzie tę hucpę. Czy publiczne środki, które otrzymuje Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich będą wydawane ze szkodą dla polskiego sądownictwa?
    WB

    Ps...Zakazać sędziom indywidualnego wysłania pytań prejudycjalnych do TSUE. Skoro sędziowie mają problemy ze rozumieniem polskich przepisów prawa, powinni się dokształcać lub zrezygnować z zawodu. Każdy pojawiający się tam gnój won z pracy ,w trybie dyscyplinarnym!
    Maski opadły! Wszystko już jasne! Dlaczego w Muzeum Historii Żydów Polskich ano żeby czuli się jak u siebie. To już nie jest Polska! Szokujące? Ależ nie. Tylko głupiec i ślepiec nie widzi po czyjej stronie tak naprawdę stoją żydzi. Czy Polacy mają prawo brać udział w "szkoleniu"? Czy szkolenie jest wyłącznie dla "mondrzejszych potomków stalinistów-litwaków" i agentów Gestapo? Rząd na to pozwala, teraz kasta będzie się mścić na narodzie, PiS nie potrafisz to nie pchaj się po władzę. Z budżetu wybudowali muzeum dla wywrotowców. Czyje interesy załatwiacie? Polskie czy żydowskie? Bez oglądania się na naród, nasza władza ufundowała i utrzymuje placówkę dywersyjną przeciwko własnemu narodowi jako wyborcy PiS krew mnie zalewa. Za czyje pieniądze Polin funkcjonuje- za nasze nie żydów. Nie wyobrażam sobie żeby w Izraelu muzeum polskie za pieniądze żydów organizowało tego typu szkolenia. Dość infantylnych rządów! Orban już dawno poradził sobie z genderami i finansowaniem Sorosa. U nas mamy nieporadnych i strachliwych rządzących którzy boją się własnego cienia. Staczamy się za uległość, Piłsudski by powiedział...A co na to Państwo z dykty powie? Może trzeba napisać skargę do ambasadorów USA, Niemiec, Rosji i Izraela, że ich organizacje propagandowe przesadzają z tak ostentacyjnymi akcjami i żeby się zlitowali? Czy Polska jest jeszcze suwerenna? To jest już dywersja, czy państwo polskie już nic nie ma do powiedzenia, "autorytety profesorskie" szkolą sędziów jak walczyć z narodem, żeby był posłuszny i potulny. Jude-asz Soros i dwie ambasadorki w Polsce rozdają karty - a to dobre - obie jude-aszki. Ukłony dla PAD. To jemu w dużym stopniu zawdzięczamy rozbestwienie się nadzwyczajnej kasty. Gdy vetował był wtedy naiwny albo wprost przeciwnie. Obie te możliwości wykluczają go z następnej kadencji. Rzekomo polski rząd ...żywi pasożyda, pasożyd coraz bezczelniejszy, a naród zdycha.

    http://niezaleznemediapodlasia.pl/wp-content/uploads/2014/10/4.-przyrost-naturalny-1950-2050.jpg
  • @kula Lis 67 19:20:11
    Pętla wobec alfonsa Gawłowskiego zaciska sie

    Jedna z osób spokrewnionych na której nazwisko dokonano zakupu apartamentowca w Chorwacji postanowiła ujawnić tło tej transakcji.
    Zaczyna być coraz ciekawiej
  • Zyczenie
    Staszku!
    W dniu Twoich 50 urodzin chciałabym tobie życzyć,aby dni,miesiące i lata,które spędzisz w zakładzie karnym były przez ciebie postrzegane i przeżywane nie jako czas stracony czy jakaś kara, ale jako sposobna okazja do autentycznej refleksji nad swoim złodziejskim życiem


    https://pbs.twimg.com/media/DtAr1duX4AEmD5U.jpg
  • @Husky 20:57:29
    Mówi się, że sędziowie powinni rozmawiać ze społeczeństwem, więc pytam; kto ma rozmawiać ze społeczeństwem? Moralnie nieprawidłowi? A o czym z takimi można rozmawiać ? Fundamentem sprawiedliwości jest DEKALOG, nie Lenin (Lenin, cytat: "Nasz kodeks moralny jest całkowicie nowego typu, nam wolno wszystko", jest to deklaracja bandycka ...) Na wschodniej fasadzie budynku Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie siedzi Mojżesz z 10 Przykazaniami w rękach :

    https://goo.gl/images/ZC9Qrx

    A czyje to portrety wiszą na honorowym miejscu w budynku Sądu Najwyższego w Warszawie? Nie homosowietikusów, chazarskich funkcjonariuszy komunistycznych, zdrajców, nadzorców polskich niewolników z nadania bezbożnych Sowietów w sowieckiej kolonii zwanej PRL-em? Czy ktoś widział DEKALOG w jakimkolwiek "polskim sądzie" w Polsce lub obok niego ? Nie? A z jakiego powodu nie? Homo sowietikusy na sędziów się nie nadają, bo są moralnie absolutnie nieprawidłowi. Nadają się do Rosji lub Korei Północnej. Wszyscy won! To bagno wymaga wielu lat prac "melioracyjnych" przy wielkim oporze bagna. Podnosi się ich pychę, brak kręgosłupa moralnego i wiedzy fachowej nadzwyczajnej kasty sędziowskiej. Tylko opcja zerowa i przy okazji wywalenie 50 % najbardziej zdemoralizowanych - wszystkich się nie uda. Narzeka się bardzo na fatalną pracę wymiaru sprawiedliwości, ale trzeba przyznać, że w najbliższym 10-leciu nie jest możliwa poprawa jego pracy, ponieważ w prokuraturze, jak i w sądach często pracują osoby kompletnie do tego intelektualnie nie przygotowane. Przecież polskie szkolnictwo od co najmniej 2007-2008, czyli od reformy przeprowadzanej przez Katarzynę Hall z PO, wypuszcza imbecyli nie zdolnych do myślenia analitycznego. Zostali oni przyuczeni wyłącznie do odpowiadania na banalne pytania w testach. Natomiast prowadzenie śledztwa, czy też rozprawy sądowej wymaga umiejętności intelektualnych, których ani szkoła, ani studia od co najmniej 12 lat nie uczą. W dodatku nie są oni zdolni do intensywnej pracy umysłowej i dlatego rozprawy i śledztwa tak długo się ciągną. Najgorsze, że o poprawę poziomu szkolnictwa przygotowującego przyszłych prawników, (począwszy od szkół podstawowych) jest bardzo trudno, bo również fatalnie spadł poziom nauczycieli. Jest to to samo pokolenie co obecni sędziowie i prokuratorzy wychowane w fatalnym szkolnictwie reform Hall i Kluzik-Rostkowskiej.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181MzFjMC9wLzIwMTcvMTEvMDUvODI1LzM2MC82NzBjYTEwZTg0MzU0NDUzODU3Yzk1ZDFiNGEzMzY5OS5qcGVn.jpeg

    Bezczelność! "Iustitia" domaga się wstrzymania nominacji na wszystkie stanowiska sędziowskie do czasu odpowiedzi TSUE. Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” zaapelował do organów państwa o wstrzymanie konkursów i nominacji na wolne stanowiska sędziowskie w sądach powszechnych do czasu odpowiedzi przez Trybunał Sprawiedliwości UE na pytania prejudycjalne dot. Krajowej Rady Sądownictwa. W uchwale podjętej przez zarząd „Iustitii” w poniedziałek, stowarzyszenie zwróciło się z apelem do „Ministra Sprawiedliwości, organu pełniącego obecnie funkcję Krajowej Rady Sądownictwa oraz Prezydenta RP o wstrzymanie procedur konkursowych i nominacyjnych dotyczących wolnych stanowisk sędziowskich w sądach powszechnych do czasu udzielenia odpowiedzi przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej na pytania prejudycjalne skierowane przez Sąd Najwyższy, sądy powszechne, a ostatnio także przez Naczelny Sąd Administracyjny”. Jak wskazano w uzasadnieniu apelu, sytuacja w której skład KRS, przed którą toczy się postępowanie konkursowe, jest kreowany w ten sposób, że przedstawiciele władzy sądowniczej w tym organie wybierani są przez władzę ustawodawczą, przy dominującej pozycji Ministra Sprawiedliwości, narusza fundamentalne zasady prawa unijnego, w tym równowagi instytucjonalnej oraz państwa prawa. Zdaniem zarządu „Iustitii” zachodzą bardzo poważne obawy, że udział w procedurze konkursowej na wolne stanowiska sędziowskie organu, „który działa w składzie ukształtowanym niezgodnie z Konstytucją, nie ma poparcia środowiska sędziowskiego i nie broni niezależności sądów, niezawisłości sędziów oraz trójpodziału władzy, może skutkować wadliwością konkursów”. Te obawy są coraz bardziej uzasadnione także w przypadku procedur dotyczących sądów powszechnych czytamy w uchwale. Według stowarzyszenia sędziów „realna staje się wizja bezprecedensowego, destrukcyjnego chaosu prawnego spowodowanego wadliwością orzeczeń wydawanych przez sędziów powołanych w wyniku nieważnych konkursów”. „Iustitia” ostrzegła też w uchwale, że „w grę wchodzi odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa na niespotykaną dotychczas skalę”. Konstytucyjnym obowiązkiem organów państwa jest dbanie o stabilność finansów publicznych. Konieczne jest zatem podjęcie działań mających na celu zminimalizowanie powyższego ryzyka zaznaczył zarząd „Iustitii”.

    Portal niezależna.pl podał w piątek, że członkowie Zgromadzenia Przedstawicieli Sędziów Apelacji Gdańskiej podjęli w czwartek uchwałę, w której zakomunikowali swoją odmowę opiniowania kandydatów do objęcia urzędów sędziowskich tamtejszych sądów okręgowych i sądu apelacyjnego. W podjętej uchwale gdańscy sędziowie zaznaczyli, że odmawiają opiniowania kandydatów do czasu zajęcia stanowiska przez TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych dot. prawidłowości procesu wyłaniania nowych członków KRS. Według portalu, sędziowie apelacji gdańskiej oświadczyli w uchwale, że „jakikolwiek ich udział w tej procedurze obsadzania sędziów byłby krokiem do dalszego ‘zdeprecjonowania’, a nawet upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości”. W grudniu zeszłego roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o KRS wprowadzającą nowe zasady wyboru sędziów - członków Rady. Nowelizacja wprowadziła wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Zmiany w ustawie od początku krytykowała opozycja, część środowisk prawniczych i organizacje międzynarodowe. We wrześniu Europejska Sieć Rad Sądownictwa (ENCJ) zdecydowała o zawieszeniu polskiej KRS w prawach członka; w ocenie tej organizacji polska Rada „nie spełnia wymogów ENCJ, dotyczących niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej”. Także we wrześniu SN wystosował do TSUE dwa pytania dotyczące niezależności sądownictwa w Polsce. Jak mówił wtedy rzecznik SN sędzia Michał Laskowski, SN zwrócił się do TSUE z pytaniem, czy sposób powoływania sędziów do KRS jest zgodny z polską konstytucją i standardami europejskimi. Sąd Najwyższy zastanawia się, czy sposób powoływania sędziów do KRS jest zgodny z Polską konstytucją i standardami europejskimi. Problem polega m.in. na tym, że TK dwukrotnie wypowiadając się w tej sprawie, raz orzekł, że sędziów-członków KRS wybierać powinni sędziowie, za drugim razem TK uznał, że tryb przewidziany obecnie w ustawie czyli, że sędziów KRS wskazuje parlament jest zgodny z konstytucją mówił Laskowski. W czwartek NSA skierował do TSUE dwa pytania ws. procedury odwoływania się od uchwał KRS wyłaniających kandydatów na sędziów SN. W tym kontekście NSA wskazał m.in. na zasady wyboru członków KRS. Ponadto NSA wskazał w pytaniach, że do naruszenia zasad państwa prawnego może dochodzić w sytuacji, gdy skład KRS mającej stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów przed którą „toczy się postępowanie w przedmiocie dotyczącym pełnienia urzędu sędziego SN jest kreowany w ten sposób, że przedstawiciele władzy sądowniczej w tym organie wybierani są przez władzę ustawodawczą”.
    Z kolei KRS podjęła w czwartek uchwałę o zwróceniu się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów ustawy o KRS dot. powoływania członków Rady. Przewodniczący Rady sędzia Leszek Mazur uzasadniając w rozmowie z PAP decyzję o skierowaniu wniosku do TK powiedział: Kwestionuje się konstytucyjność przepisów ustawy o KRS i jednocześnie pomija się drogę sprawdzenia tej konstytucyjności, która jest przewidziana w polskim prawie poprzez zaskarżenie wskazanych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Tego się nie robi, a jednocześnie zadaje się pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Nasza skarga zmierza do tego, żeby uzyskać wypowiedź TK wprost. Taka wypowiedź powinna stanowić odpowiedź na zarzuty i wzmocnić pozycję KRS-u dodał.
    as/PAP
    Ps...A ja apeluje do sędziów z organizacji "Justitia" aby zastanowili się czy chcą być sędziami. Jeśli mają problem to mogą zrezygnować ponieważ wszakże nie ma nakazu bycia sędzią i każdy sędzia może zmienić zawód, szczególnie, że w Polsce brakuje rąk do pracy w wielu zawodach. Już czytać tego nie mogę. Niedługo pytania prejudycjalne będzie wysyłał woźny sądowy. Themis i Iustitia są jedynymi czynnikami powodującymi "bezprecedensowy, destrukcyjny chaos prawny''. No i mamy kastę w całej okazałości. Jej ludzie chodzą w KODowskich koszulkach! Jak tu mieć zaufanie do sądu? Sami demolują jego autorytet. Słychać skomlenie, że się ich poniewiera. Sędziowie bezczelnie łamią prawo, więc dlaczego minister sprawiedliwości nie pozbawia ich nominacji sędziowskich trzeba tych ludzi usunąć z sądownictwa. Po ostatnim kroku w sprawie SN będzie już tylko cofanie się do punktu wyjścia. Głupota i uległość rządzących jest żenująca.
  • @Husky 20:57:29
    Nie pomógł lament „nadzwyczajnej kasty”. Polacy chcą jawności sędziowskich dochodów.

    http://niezalezna.pl/248383-nie-pomogl-lament-nadzwyczajnej-kasty-polacy-chca-jawnosci-sedziowskich-dochodow

    Ps..Nadzwyczajna chazarobolszewicka Kasta ze swym chowem wsobnym to zwykła mafia przebrana za sędziów, adwokatów, prokuratorów. Tak zwany wymiar sprawiedliwości to największa zorganizowana grupa przestępcza w Polsce. Ta nadzwyczajna kasta jest na utrzymaniu Państwa Polskiego, opływa w przywileje i luksusy. Mafia sędziowska działa w każdym sądzie w Polsce. To jest przerażające, ta nadzwyczajna kasta uważa się za nietykalną. Skąd oni maja takie majątki. Wymiar sprawiedliwości w Polsce, to niewyobrażalna wręcz patologia. To nie są pojedyncze przypadki jakiegoś wynaturzenia. Za to przypadkiem jest jednak znalezienie uczciwego i prawego człowieka w sędziowskiej todze. Pozbawić tych gangsterów w sędziowskich togach, po pierwsze immunitetów, po drugie stanu spoczynku, po trzecie opodatkować wynagrodzenia, po czwarte ozusować wynagrodzenia składkami na ZUS. A jak się, któremuś nie podoba to za mordę i do łopaty. Rozliczyć tych skurwysynów z każdej złotówki! Jak się nie będą mogli wytłumaczyć to od razu kula w łeb. Wszystkie płace i "dochody" powinny być jawne, bo wszyscy pracujemy dla wspólnego dobra i wszelka tajemnica w tej sprawie, służy tylko ukrywaniu złodziejstwa!
    Ps.II więcej bardzo ciekawych komentarzy przedstawiających przestępstwa tej kasty pod linkiem. Oraz poniższym http://aferyprawa.eu/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

TAGI