Sędzia Judasz cenzuruje dziennikarkę!

Sędzia Judasz cenzuruje dziennikarkę! Zobacz szokujący film z sądów na prowincji [FILM]

 UJAWNIAMY wstrząsające filmy pokazujące działanie sądów z dala od stolicy! Protokół sprawy diametralnie różni się od tego, co było w zapisie audio i wideo protestuje przed sądem obwiniony. Dlatego na sali pojawia się Ola Madej, która pokazuje patologie w sądach, do których nie docierają media z Warszawy. Ale jej kamera zostaje z niej usunięta. Sędzia Bartosz Zbytniewski-Judasz stwierdza, że choć ma zgodę na nagrywanie, to… sala jest na to za mała. Dziennikarka prosi o przytoczenie treści artykułu, na podstawie którego sędzia uniemożliwia jej pracę. Musi pani iść do biblioteki sądowej odpowiada arogancko sędzia. Filmy nagrane przez Olę Madej, które pokazane zostały w „Wywiadzie z chuliganem” Piotra Lisiewicza, robią ogromne wrażenie. W Warszawie, pod bokiem mediów, sytuacja w której prezes sądu zabrania na stałe (!) nagrywania na terenie całego sądu, wydaje się absolutnie niemożliwa. Ale już w sądzie w Gryficach tak właśnie się stało. Sędzia z Koszalina krzyczący na podsądnego i szyderczo życzący szczęśliwego Nowe Roku, pani sędzia z Gryfic na wysokim obcasie strofująca na sądowych korytarzach dziennikarzy, te scenki robią wrażenie. A po wyjeździe z Gryfic samochód dziennikarki zatrzymuje do kontroli policja, która nawet nie udaje, że jest tu przypadkowo. Zobacz FILMY pokazujące całą prawdę „najwspanialszej kaście” na prowincji i rozmowę z ich Autorką: Wywiad z chuliganem, odc.111 - Aleksandra Madej                                                                 

kula Lis 70

kula Lis 70 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

3

liczba ocen: 4

Post jest opublikowany więcej niż dn. Funkcje oceny i komentowania zostały wyłączone.

  • Może Izba Dyscyplinarna się tym i nimi zajmie? PK i Ministrze Ziobro?!

    Już samo nazwisko pokazuje, co to za postżydobolszewicki bydlak, ich chów wsobny, pomiot. Gęba chama żdobolszewickiego. To potomstwo tych co skazywali najlepszych synów i córki polskiego narodu Żołnierzy Niezłomnych na śmierć teraz sądzi Polaków. Sędzia łamiący prawo powinien dostawać minimum 5 lat z automatu w najcięższym więzieniu. A w wiadomościach powinno się podawać, że można filmować rozprawy.

  • Policja też w zmowie z sędziami? Co na to minister Witek? Aaa, uczy się dopiero.

    Same nazwisko Judasz mówi za siebie,tacy sędziowie powinni być wywalani na zbity pysk z zawodu. Sąd za to dziś uniewinnił Kozlovską. Tą od Kramka. Brawo Duda! Again!Żeby na Zachodzie czy w USA dostać się do pracy w Policji to trzeba mieć nienaganne tzw. Świadectwo Dobrego Prowadzenia, a w Polsce są zatrudniani lumpy z tych milicyjnych dynastii, którą znamy od dwóch pokoleń i wiemy co oni robią, tylko papierosy, wódka, przekleństwa, człowiek wie kogo ma piętro wyżej, a jak wywalili z roboty, bo nic nie umieją to jadą do pedalskiego, lewackiego Słupska na 6 miesięczny kurs palenia papierosów i zostają w tej policji i znowu jest okazja żeby wypić.

  • Ciekawe kiedy Polacy się wkurwią i pogonią te judaszowe antypolskie gnidy?

    To nie jest cała prawda, tylko jej drobniutki fragmencik. Prawdę można nagrać tylko ukrytą kamerą, ale to jest przestępstwo. Kiedy potajemne nagrywanie nadzwyczajnej kasty przestanie być przestępstwem, wtedy kasta naprawdę narobi w gacie a zwykli ludzie zobaczą z kim mają do czynienia. Notujmy ich dane i publikujmy ich gęby.

  • Szokujący wyrok! Sąd staje po stronie Ludmiły Kozłowskiej. Prezes Fundacji Otwarty Dialog może wracać do Polski

    https://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2019/04/ludmila_kozlowska_nczas.jpg

    To nie żart, a smutna rzeczywistość. Ludmiła Kozłowska w najbliższym czasie prawdopodobnie wróci do Polski. Prezes Fundacji oskarżanej o przyjmowanie pieniędzy z rosyjskich funduszy i lobbowanie na rzecz oligarchów, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jest niewinna.

    Jak można przeczytać w uzasadnieniu wyroku – Sąd stwierdził, że brak jest podstaw do uznania, że w oparciu o informacje zawarte w tym dokumencie można przyjąć, że zaistniała podstawa do dokonania wpisu do wykazu oraz do SIS. Zdaniem Sądu zawarte w tym dokumencie informacje są bardzo ogólnikowe.

    Tym samym, decyzją sądu, wojewódzki urząd ds. cudzoziemców musi kolejny raz rozpatrzeć dokumenty Kozłowskiej. Jak można się domyślać, bez problemów otrzyma ona kartę pobytu w Polsce, dzięki czemu będzie mogła wrócić do Warszawy.

    Walczę z reżimami z przestrzeni postsowieckiej i widzę, że tę samą taktykę stosuje polski rząd, ale na szczęście polskie sądy są wciąż niezależne – komentowała wyrok sama zainteresowana, w rozmowie z dziennikarzami Onetu.

    Przypomnijmy, prezes Fundacji Otwarty Dialog została wydalona z terytorium Unii Europejskiej 14 sierpnia 2018 roku. Wszystko to za sprawą działań polskich służb, które twierdziły, że kobieta swoimi działaniami zagraża bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu w Polsce.

    Ludmiła Kozłowska znana jest przede wszystkim z działań mających na celu szkalowanie naszego kraju za granicą. Jest stałą uczestniczką wszelkiego rodzaju konferencji i wykładów, w których głównym tematem jest „zło panujące w Polsce” we wszystkich dziedzinach życia.

    Prywatnie jest żoną Bartosza Kramka Ukraińca, również działacza fundacji, który „zasłynął” stworzeniem scenariusza polskiego majdanu, który miałby doprowadzić do rozlewu krwi i siłowego przejęcia władzy.

    Źródło: Onet.pl / Wolność24.pl

    Ps..Nie ma się co dziwić. Postżydobolszewicka Najwyższa Kasta ze swym miotem wsobnym będzie się teraz mściła do upadłego.

  • Warto przypomnieć, że w Niemczech z sędziów z NRD-ówka pozostawiono kilka procent!

    Czerwona antypolska kasta na bruk, albo do Wronek!

  • W październiku? Niemożliwe. Jak to przypadkowe daty chodzą po ludziach.

    https://pbs.twimg.com/media/D82Uf5zWwAAzx2-.jpg

  • @kula Lis 68 08:03:14

    Pamiętacie polską policję z czasów rządów PO, przypominającą funkcjonariuszy ZOMO z okresu PRL-u?
    Dzisiaj polska policja cieszy się największym zaufaniem w historii - 78%


    https://pbs.twimg.com/media/D82rZVFXsAAtk_6.jpg

  • @kula Lis 68 22:37:25

    "...Kiedy potajemne nagrywanie nadzwyczajnej kasty przestanie być przestępstwem..."
    A niech sobie będzie.
    W końcu Polacy może się obudzą i zaczną MASOWO robić "kaście" "ukrytą kamerę". I wrzucać anonimowo do netu. Jak poczytają jak, to i służby ich nie znajdą. A nawet jak znajdą to 1 na 100...
    Oby.

  • @laurentp 14:09:36

    W Sądzie Rejonowym Częstochowy tam to dopiero jest sitwa, czyli mąż z żonką to sędziowie a on to potomek znanego z Częstochowie UB-eka - co można odszukać w: "www.inwentarz.ipn.pl" - bo np. jedno z nich skazuje niewygodnego ich klice człowieka a drugie przyklepuje wszelkie odwołania od ich "wyroków" i to z tak idiotycznymi uzasadnieniami, że koń by się uśmiał a nawet współpracują z jednym - z tzw. "poczwarką" - policjantem, który najpierw oskarżał pewnych "biznesmenów" jak np. tą aptekarkę z jej partnerem też biznesmenem a po ich odwołaniu od tego co otrzymali wyroku nagle dochodzi do reinkarnacji tego policajmajstra, bo teraz ten policjant jako już przeobrażona poczwarka oskarża tych, z którymi najpierw tych biznesmenów oskarżał!

  • Zabolało? Sędzia Żurek atakuje prezydenta Dudę za słowa, które padły w USA o „kaście” sędziowskiej

    Sędzia Waldemar Żurek wykorzystuje wielką popularność prezydenckiej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Po tym jak prezydent Andrzej Duda podziękował wszystkim, którzy pomogli w zorganizowaniu wizyty w USA, sędzia Żurek zaatakował go na twitterze, twierdząc, że prezydent obraził sędziów. Jakie słowa wyprowadziły sędziego Żurka z równowagi? W polskim Sądzie Najwyższym była cała grupa sędziów, którzy orzekali jako sędziowie należący do komunistycznej partii, którzy orzekali nawet w czasie stanu wojennego. (…). Powiedziałem, że jeżeli Polska ma być demokratyczna, wolna i suwerenna (…) to na litość boską, ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku i tak zrobiliśmy. Ale jak widać, mimo upływu 30 lat, ich wpływy budowane po 1989 roku, kiedy przefarbowali się jako elita nowego państwa, wciąż są duże mówił prezydent Andrzej Duda w trakcie pierwszego dnia wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. Sędzia Żurek zareagował na te szczere słowa w swoim stylu. Szkoda tylko, że Pan Prezydent oczerniał legalnie wybranych polskich sędziów. To bardzo szkodzi Polsce i przekonuje wielu, że nie szanuje się trójpodziału władzy.(…) nie miałem konferencji prasowej w Waszyngtonie i nie mówiłem tam, że Prezydent wielokrotnie złamał Konstytucję skomentował Żurek na twitterze. Sędzia Waldemar Żurek musi czuć się sfrustrowany. Reforma sądownictwa na dobre zaczyna się rozkręcać, a jego polityczni przyjaciele przegrali kolejne wybory i nic nie wskazuje, by opozycja miała jesienią odzyskać władzę. „Apolityczny” sędzia Żurek będzie jeszcze musiał „trochę” poczekać.

    Ps..Kasta obraziła się za prawdę! Ta bezczelność i tupet części kasty sędziowskiej jest nie do przyjęcia. Sami nie postępują zgodnie z zasadami prawa, bawią się w politykę i uważają że im wolno. Coś mi się wydaje, że najlepiej dla Polaków będzie zrezygnowanie z orzekań i usług dotychczasowych sędziów, a powołanie trybunów ludowych. Żurek bez pieniędzy polskiego podatnika jest nikim i niczym. Też nie ma kto takiego typa do łopaty i kilofa zapędzić a najlepiej by było tam gdzie właścicielem firmy jest zagorzały zwolennik POKO. Gonić lenia. Dlaczego ten Żurek i inni przestępcy jeszcze nie siedzą ? Czy tylko dlatego że bez przerwy wrzeszczą i szczekają ? Każda menda z czerwonym rodowodem, powinna być pozbawiona WSZYSTKIEGO. Dać minimalną emeryturę czyli 888 zł netto, bo przecież składek nie opłacają. Polacy jednak mają dużo cierpliwości dla tego postżydosowieckiego bydła. Bandziory w togach na pochybel..Z takimi złodziejami w todze zrobimy porządek łącznie z konfiskatą majątku całych ich rodzin. Tacy jak ten skurwysyn Żurek będą w więzieniach!

  • Taranował ludzi podczas szalonego rajdu w Sopocie. Sprawca nie trafi do więzienia, ani zamkniętego zakładu psychiatrycznego

    W 2014 roku wjechał samochodem na główny deptak i molo w Sopocie, taranując tłum. Poszkodowanych zostało ponad 20 osób. Jednak po pięciu latach Michał L. nie trafi ani do więzienia, ani do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Kasacja od wyroku złożona przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę została odrzucona. Przypomnijmy, że 19 lipca 2014 r. późnym wieczorem kierowana przez Michała L. szybko jadąca honda wjechała na sopocki deptak - ulicę Bohaterów Monte Cassino - a następnie na molo. Zanim samochód zatrzymał się, uderzając w napotkaną przeszkodę, poszkodowane zostały 23 osoby, z których jedna odniosła ciężkie obrażenia. Sprawca został zatrzymany na miejscu przez świadków zdarzenia i przekazany policji. Wykonane wtedy badania wykazały, że przed wjazdem na deptak L. nie pił alkoholu, nie był też pod wpływem narkotyków ani środków psychotropowych. Prokuratura postawiła L. zarzut umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do 10 lat więzienia. Biegli psychiatrzy, którzy zbadali mężczyznę, orzekli, że w chwili wypadku L. miał „zupełnie wyłączoną poczytalność” i „całkowicie zniesioną zdolność rozumienia i pokierowania swoim postępowaniem”. Według psychiatrów jego niepoczytalność związana była z chorobą psychiczną, na którą cierpi. W grudniu 2014 r. Sąd Rejonowy w Sopocie, powołując się na tę opinię biegłych, umorzył postępowanie wobec mężczyzny (zgodnie z prawem osoba niepoczytalna w momencie popełnienia przestępstwa nie odpowiada za nie karnie) i skierował go na przymusowe leczenie. Jednak w 2017 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł prawomocnie, że Michał L. nie będzie przebywał w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym Odrzucona została nawet kasacja od wyroku, złożona przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Tym samym droga sądowa została wyczerpana. Wszystko przez problemy psychiczne mężczyzny. Według sądu przetrzymywanie Michała L. w zamkniętym zakładzie nie może być traktowane jako kara za czyn, którego się dopuścił, nie będąc świadomym tego, co robił. Michał L. odbywa wizyty u lekarza, przyjmuje leki, a także musi nosić opaskę lokalizacyjną. Co roku sąd na podstawie opinii lekarzy będzie decydował o tym, czy nadal musi ją mieć. Sprawca z Sopotu ma również zakaz prowadzenia pojazdów i wyjeżdżania za granicę. Okazuje się również, że do szpitala psychiatrycznego może trafić jedynie wtedy, gdy przestanie przyjmować leki i przerwie wizyty u lekarza. kpc/”Fakt”/Wp.pl/PAP
    Ps..Kolejny kuriozalny wyrok obnażający słabość naszego sądownictwa po prostu ręce opadają. W ten sposób każdego można uniewinnić. A co z innymi potencjalnymi ofiarami tego pana w przyszłości? Taki finał tego rajdu głoszono już następnego dnia. Skąd ludzie(mieszkańcy Sopotu) to wiedzieli?! To było do przewidzenia. Z tego co mówili znający sprawę to rodzina kogoś ważnego w Temidzie z Wybrzeża, pani prokurator synalek. Za Orwellem: wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze.

  • @Husky 13:54:48

    Niestety większość policjantów z radością by widziało znów złodziei z po-ko u władzy, skopali by paru "faszystów", spałowali kilka "ustawek kiboli" i...święty spokój!!!

  • Skandal w Łodzi! Niepełnosprawny upokarzany przez „sędzię”. Musiał czołgać się po podłodze

    Władza nad drugim człowiekiem deprawuje. Tę tezę udowadnia przypadek „sędzi” Joanny K., która podczas rozprawy upokarzała oskarżonego inwalidę z amputowaną nogą i zmusiła go do tego by czołgał się po ziemi do stołu sędziowskiego. Rzecznik Dyscyplinarny, sędzia Piotr Schaba wszczął postępowanie przeciwko sędziom Sądu Okręgowego w Łodzi w związku z poniżającym traktowaniem niepełnosprawnego oskarżonego. Największe kontrowersji budzi sprawa „sędzi” Joanny K. która miała kazać czołgać się przesłuchiwanemu niepełnosprawnemu. „Prawo o ustroju sądów powszechnych, polegającego na uchybieniu godności urzędu przez to, że 24 lutego 2017 roku w Łodzi, jako przewodnicząca składu orzekającego w sprawie przeciwko ustalonemu oskarżonemu , podczas rozprawy, wydając oskarżonemu polecenie dotarcia do stołu sędziowskiego, dopuściła do sytuacji, że oskarżony, będący osobą niepełnosprawną w związku z amputacją nogi, poruszając się z miejsca dla osób oskarżonych do stołu sędziowskiego, a następnie wracając na swoje miejsce, przemieszczał się czołgając po podłodze za pomocą rąk i nogi, bez użycia kul ortopedycznych, wózka inwalidzkiego lub zapewnienia pomocy innej osoby, przez co naruszyła wynikający z art. 40 Konstytucji RP oraz art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności zakaz poddawania poniżającemu traktowaniu, a także wynikający z art. 82 § 1 ustawy.” napisał w komunikacie Rzecznik Dyscyplinarny, Piotr Schaba. Sprawa jest naprawdę bulwersująca i trudno sobie wyobrazić, że coś takiego mogło wydarzyć się w nowoczesnym państwie, w XXI wieku. Nie wiadomo czy pani Joanna K. orzekała w PRLu i praktyki z systemu słusznie minionego z przyzwyczajenia stosowała w czasach obecnych w swojej pracy, czy też jest to młódka której władza zbytnio uderzyła do głowy. Za upokorzenie oskarżonego odpowiedzą również sędziowie pomocniczy, którzy w żaden sposób nie zareagowali na decyzję podjętą przez ich koleżankę.

    Źródło: Komunikaty Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów

  • @laurentp 14:09:36

    Sąd Najwyższy jest praktycznie nietknięty od czasów stalinowskich. Ostatnio PiS chciał go zreformować, ale grzecznie się wycofali po ostrzeżeniach z Brukseli. Sędziowie SN wzięli już nawet odprawy emerytalne, po czym przywrócono ich do pracy. Swoją drogą- odpraw nie oddali do dzisiaj. Tłumaczą się podobnie, jak Rzepliński, który wziął 150.000zł ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Czyli „nie chcem, ale muszem„. Sędziowie chętnie oddaliby te odprawy, ale po prostu nie wiedzą jak, nie istnieje mechanizm ich oddawania, więc z bólem serca zmuszeni są zostawić sobie te pieniądze do własnej dyspozycji.

  • @laurentp 14:09:36

    Według TVP Info, "bulwersującą sytuację opisał - cytowany przez portal gazeta.pl - wolontariusz z Fundacji Court Watch Polska, który był obecny na rozprawie". Oskarżony próbował zejść z ławki, kiedy mu się to udało, zarówno policjant jak i pracownik medyczny przebywający na sali w czasie całej rozprawy ruszyli w stronę oskarżonego, aby pomóc mu przemieścić się do sędzi, jednak sędzia, widząc to, powiedziała jedynie, by się zatrzymali: "poradzi sobie". Następnie oskarżony, dosłownie mówiąc, przeczołgał się przez całą salę do przodu; wyglądało to strasznie" powiedział wolontariusz, na którego powołano się w artykule.
    TVP Info dodaje, że "postępowanie w tej sprawie wszczęto nie tylko wobec Joanny K., przewodniczącej składu sędziowskiego". Zarzut uchybienia godności urzędu usłyszała również sędzia Agnieszka S., która jako członek składu orzekającego w sprawie przeciwko ustalonemu oskarżonemu, podczas rozprawy, nie podjęła jakichkolwiek działań, w celu przeciwdziałania poniżającemu traktowaniu oskarżonego przez przewodniczącą składu sędziowskiego czytamy.

  • @kula Lis 68 10:46:26 90 % SĘDZIÓW to ograniczone intelektualnie jednostki "kasta bandytów, w togach"

    Skandal! To efekt przekonania, że się należy do nadzwyczajnej kasty, która może pozbawiać zwykłego człowieka podstawowej godności. Zabrać im przywileje i tytuły prawnicze, pozbawić możliwości wykonywania zawodu. Nazwanie ich zwierzętami, byłoby obrazą dla zwierząt. Podszyte łajdactwo pod Polaków i często nasze imiona oraz nazwiska z wrodzonym sadyzmem jak widzimy dalej zawszawiają najważniejsze w Polce urzędy! Czy tak postępująca osoba może wykonywać zawód sędzi? Przecież to osoba ponoć wykształcona i tak jak wszyscy widziała co się dzieje! Jestem pewien, że kasta ją obroni i dostanie co najwyżej jakieś upomnienie! Coraz częściej sędziowie dostarczają dowodów na to, że bez jakiegoś zupełnego przeorania nie ma żadnych szans na przywrócenie zawodowi sędzi choćby odrobiny szacunku! Tacy ludzie jak owa zdegenerowana sędzia niestety dyktują w sądownictwie warunki! Joanna K. Nominację sędziowską otrzymała od Bula Komorowskiego w 2011, a to co ona zrobiła bez względu na to kim jest ten człowiek, to czyn tej sędziny porównywalny jest do zbrodniczego SS i czerwonej bezpieki i nie zasługuje na miano sędziego powinna zostać wyrzucona z zawodu. Wiemy dokładnie kim jest, współczuć należy dzieciom jeżeli ma.

  • @kula Lis 68 13:05:09 Ja tę sukę z nadzwyczajnej kasty też chętnie bym przeczołgał!

    Taczka z gnojem to za mało... smoła i pierze... i ogolenie łba... Zdziczenie i głupota , bezduszność, małość, brutalność, chamstwo i prostactwo,nie do uwierzenia.I nadal "pani sędzia" jest chroniona pod inicjałem K. Tyle pogardy dla człowieka. I to u sędziego, który ma niby obiektywnie ocenić sprawę. A gdzie reakcja obrońcy i prokuratora? Nawet jak ktoś jest oskarżony to są pewne zasady postępowania i oni też powinni dopilnować przestrzegania ich na rozprawie. Jedyna kara dla sędziny, to wydalenie jej z zawodu w tym prawniczych dożywotnio. Jest pewnym, ta moralnie upadła kobieta, musi należeć do "nadzwyczajnej kasty sędziów", to ich chów i miot wsobny. Nieodzownym jest kategoryczna eliminacja nieludzkich zachowań pseudo sędziów. W Gliwicach też orzeka podobna pani sędzia, początkowo orzekała w Sądzie Rejonowym, potem awansowała do Sądu Okręgowego. Jak widać, to jest ciągle "ten kraj", w przeciwnym razie powinny istnieć szwadrony śmierci likwidujące tego typu kurewstwo w zarodku ....bez wyroku! Zbydlęcenie! Szwankuje nauczanie na wydziałach prawa uniwersytetów. Studenci nie są uczeni przyzwoitości, ale cwaniactwa i okrucieństwa. Zero empatii!

  • Czy wyobrażacie sobie taką sytuację w sądzie amerykańskim lub angielskim?

    Tymi sędziami wypadało by obić fotele dla następnych sędziów bo …władza deprawuje, a władza absolutna ….Na tym polega socjalizm. Nasze pieniążki, z których żyje sektor publiczny są całkowicie oderwane od nas. Pani sędzia nie ma pojęcia, że żyje z naszych podatków. W takim USA, gdzie szeryf czy szef sądu są wybierani przez obywateli, sędzia wie, że otrzymuje pieniążki od obywateli. I wygląda to inaczej. W naszym stalinowskim ustroju nawet pielęgniarka i nauczyciel o tym nie wie. Kolejny przykład na to, że wszyscy sędziowie z dnia na dzień winni być wylani z roboty na zbity ryj! Po czym winno nastąpić zatrudnianie ich na nowo z dokładną weryfikacją ich kompetencji, predyspozycji, rzetelności i apolityczności. Sędzia to urząd, który wymaga ludzi bez cienia skazy i jakiejkolwiek wątpliwości! Reszta winna iść na mirabelki i szczaw, lub w pole zbierać truskawki i szparagi!

  • To sadystka z natury. Widać podnieca i rozkoszuje ją widok cierpiących i poniżonych ludzi.

    To sadystka z natury. Sadyści - dzieci i wnuki NKWD, UB/SB, idę o zakład. Widać podnieca i rozkoszuje ją widok cierpiących i poniżonych ludzi. Nawet nie pozwoliła, by mu ktoś pomógł. Takich tam więcej. Nie ujawniają się tylko. Ja tę sukę(słowo dopuszczalne przez samą kastę!) z nadzwyczajnej kasty też chętnie bym przeczołgał! Taczka z gnojem to za mało... smoła i pierze... i ogolenie łba... Zdziczenie i głupota, bezduszność, małość, brutalność, chamstwo i prostactwo,nie do uwierzenia. I nadal "pani sędzia" jest chroniona pod inicjałem K. Tyle pogardy dla człowieka. I to u sędziego, który ma niby obiektywnie ocenić sprawę. A gdzie reakcja obrońcy i prokuratora? Nawet jak ktoś jest oskarżony to są pewne zasady postępowania i oni też powinni dopilnować przestrzegania ich na rozprawie. Jedyna kara dla sędziny, to wydalenie jej z zawodu w tym prawniczych dożywotnio. Jest pewnym, ta moralnie upadła kobieta, musi należeć do "nadzwyczajnej kasty sędziów", to ich chów i miot wsobny. Nieodzownym jest kategoryczna eliminacja nieludzkich zachowań pseudo sędziów. W Gliwicach też orzeka podobna pani sędzia, początkowo orzekała w Sądzie Rejonowym, potem awansowała do Sądu Okręgowego. Jak widać, to jest ciągle "ten kraj", w przeciwnym razie powinny istnieć szwadrony śmierci likwidujące tego typu kurewstwo w zarodku ....bez wyroku! Zbydlęcenie! Szwankuje nauczanie na wydziałach prawa uniwersytetów. Studenci nie są uczeni przyzwoitości, ale cwaniactwa i okrucieństwa. Zero empatii!

  • Lament sędziego na łamach "Gazety Wyborczej". Wszystko przez... nowe przepisy karne

    Ostatnie zmiany w prawie oznaczają, że sądy będą mogły orzekać karę bezwzględnego dożywocia za najcięższe zbrodnie. Ten pomysł najpierw mocno krytykowali politycy opozycji. Kiedy to nie przyniosło efektów, do ataku ruszyło środowisko sędziowskie. Jeden z sędziów na łamach "Gazety Wyborczej" nazywa bezwzględne dożywocie "ukrytą karą śmierci". Pozostaje zadać pytanie po czyjej stronie stoi w dzisiejszych czasach wymiar sprawiedliwości? Nowelizacja prawa karnego, jaka została ostatnio przyjęta przez parlament, zakłada możliwość orzekania kary bezwzględnego dożywocia za najcięższe zbrodnie, choć nie będzie to obligatoryjne dla sądu. Ten przepis spotkał się w większości z pozytywnym odbiorem społecznym chociażby dlatego, żeby sprawcy najcięższych mordów nie zaznali nigdy smaku wolności. Szybko jednak okazało się, że ten przepis nie wszystkim pasuje. Protestowali politycy opozycji, na czele z Platformą Obywatelską, a teraz dołączyli do nich... co za niespodzianka sędziowie! Jeden z nich napisał nawet felieton do "Gazety Wyborczej". "Przyjęty kierunek zmian w kodeksie karnym jest wyrazem prymitywnego i instrumentalnego podejścia do prawa karnego. Argument, że trzeba zaostrzyć kodeks, aby zmniejszyć przestępczość, jest podwójnie nieprawdziwy. Nowelizacja opiera się na filozofii odwetu, prawie talionu, które stosowano w Europie w XIX w. Na publiczne odcinanie dłoni złodziejom masowo przychodzili kieszonkowcy okradać widzów" stwierdził sędzia Jakub Kościerzyński z Bydgoszczy. Pod felietonem mamy informację, że tekst... "pochodzi z newslettera Czarna Księga PiS". To wiele wyjaśnia...

  • @kula Lis 68 18:05:16 ps...

    Chyba nie powiem nic odkrywczego jeśli zaznaczę, że wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej to obecnie dół kloaczny...! I tak na koniec... chciałbym zapytać, jaka jest różnica między szambem, dołem gnilnym, dołem kloacznym a wymiarem sprawiedliwości w Polsce...? Jak mu się nie podoba orzekanie według nowych przepisów to niech się zwolni z pracy i poszuka sobie innego zajęcia. To nie sędzia ustala przepisy tylko władza ustawodawcza, której on ma się podporządkować. Tzw. sędziów orzekających w Polsce, należałoby PO prostu szybko zweryfikować tak pod względem przydatności do zawodu, stanu psychicznego czy wreszcie, majątkowego. W mojej ocenie, większość z nich to sprzedajna i mściwa bolszewicka hołota, na koszt podatników zasługująca co najwyżej na celę+, a nie wypasione wynagrodzenie za swoje skrajne nieróbstwo i wysoką szkodliwość społeczną... Panie Ministrze Ziobro, jak długo będziemy tych przestępców utrzymywać?

  • Mieli wyłudzić ponad 12 mln zł z PZ SKOK. Sąd skazał ich na od roku do dwóch lat więzienia

    Na kary od roku do dwóch lat więzienia skazał we wtorek wrocławski sąd cztery osoby ws. oszustwa na szkodę Południowo-Zachodniej (PZ) SKOK. Oskarżeni, w tym dwóch nielegalnie wybranych prezesów PZ SKOK, mieli wyłudzić z tej spółki ponad 12 mln zł. Jeden z nich, Jakub G., to b. radny wybrany z list PiS i główny podejrzany ws. oszustw w dolnośląskim PCK. Zarzuty dotyczącej wyłudzenia ze PZ SKOK ponad 12 mln zł dotyczą lat 2008-2009. Ówczesny, nielegalnie wybrany prezes PZ SKOK Andrzej P. oraz wiceprezes, również nielegalnie wybrany, Jakub G., zgodzili się na egzekucję z zarządzanej spółki kwot za niewykonane obsługi prawne i konsultingowe. W efekcie PZ SKOK stracił ponad 12 mln zł. We wtorek wrocławski sąd skazał Andrzeja P. i Jakuba G. na rok więzienia. Za uczestnictwo w tym oszustwie został również skazany Piotr M. - ówczesny prezes zarządu Ogólnopolskiego Centrum Windykacji spółka zoo. Sąd wymierzył mu karę dwóch lat więzienia.

    Nieprawomocne wyroki.

    Na dwa lata pozbawienia wolności został również skazany Bartosz J. - ówczesny prezes zarządu Spółdzielczego Centrum Inwestycji Finansowych. Miał on podpisać umowy na świadczenia usług reklamowych z PZ SKOK, gdy tymczasem kierowana przez niego firma nie miała majątku i nie zatrudniała ludzi, co uniemożliwiało wywiązanie się z zawartych umów. Wyrok nie jest prawomocny. Były, nielegalnie wybrany wiceprezes PZ SKOK Jakub G. to także główny podejrzany ws. oszustw w dolnośląskim PCK. G. był dyrektorem wrocławskiego PCK do maja 2017 r. On i sześć innych osób są podejrzani o przywłaszczenie na szkodę PCK ponad miliona złotych. Pieniądze te pochodziły ze zbiórek odzieży. Jakub G. to też b. radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, który został wybrany z list PiS (został wykluczony z tej partii).