Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Miliony zgwałconych, setki tysięcy ciąż.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niemcy dopiero dziś mają odwagę przyznać, ilu z nich spłodzili alianci.

                                                                                                                                                                           Materiał dot. spotkania w amerykańskiej ambasadzie dla Niemców podejrzewających posiadanie amerykańskiej krwi. Fot. State.gov                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                Aż 70 lat trzeba było, by naruszyć tabu jakim za Odrą jest kwestia ojcostwa od kilkuset do być może nawet kilku milionów obywateli Niemiec, którzy obchodzili niedawno 70. urodziny lub dobiegną wkrótce właśnie takiego wieku. Wszystkich tych, którzy w metrykach wpisane mieli informacje, iż personalia ojca są nieznane, lub wychowywani byli w przeświadczeniu, że ich prawdziwymi ojcami są ludzie, którzy nie mieli szans przyczynić się od ich przyjścia na świat, bo byli jeszcze na froncie lub siedzieli w obozach. Współcześni Niemcy, czyli dzieci Amerykanów i Rosjan. Z najnowszych ustaleń niemieckich naukowców wynika, że co najmniej pięć procent Niemców urodzonych w pierwszych latach po wojnie to dzieci gwałcicieli, którzy przemocą brali na bezbronnych niemieckich kobietach odwet za rozpętanie przez III Rzeszę piekła wojny. Kilka milionów Niemek zostało bowiem zgwałconych - często grupowo i wielokrotnie - przez aliantów. Dopiero dziś głośno mówi się o tym, że nie byli to tylko osławieni Rosjanie, ale także Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi.                                                                                                                860 000>Co najmniej tyle niemieckich kobiet zostało brutalnie zgwałconych przez alianckich żołnierzy z Zachodu w ostatnich miesiącach II wojny światowej i okresie powojennej okupacji Niemiec. Statystyka nie obejmuje ok. 2 mln ofiar Rosjan.

190 000>To liczba ofiar gwałtów tylko żołnierzy amerykańskich, o działaniach których dotąd większość Niemców wolała mówić tylko w superlatywach.

~ 250 000>Tylu Niemców prawdopodobnie poczętych zostało przez każdą z najliczniej okupujących powojenne Niemcy alianckich nacji.    

 
Dopiero w 2015 roku Niemcy zaczynają głośno mówić także o tym, że Niemki były przymuszane do seksu z aliantami nie tylko brutalnym gwałtem. Kolejny spory odsetek około 70-letnich Niemców to dzieci poczęte wówczas, gdy ich matki oddawały się za ochronę, dach nad głową, czy po prostu jedzenie i picie, których w zrujnowanym Berlinie i innych miastach powszechnie dla niemieckich cywili brakowało. Romans z aliantem, szczególnie Amerykaninem, dawał szansę na przetrwanie. Po siedmiu dekadach od zakończenia II wojny światowej Niemcy zaczynają dziś mówić szczególnie o tym, jak wielu z nich nosi w sobie amerykańską krew. Wyliczenie wskazują, iż to nawet 250 tys. osób poczętych w najróżniejszych okolicznościach przez przybyszów zza oceanu. Równie wielu to w połowie Rosjanie, Francuzi, czy Brytyjczycy. Głośno o tym dzięki najnowszej książce Ute Baur-Timmerbrink "Wir Besatzungskinder" ("My, dzieci okupacji"). Wcześniej kłopotliwy temat poruszyć próbowali także sami Amerykanie, którzy w swoich placówkach dyplomatycznych w Niemczech organizowali warsztaty dla osób podejrzewających u siebie amerykańską krew. Dla USA takie wyjście przed szereg było opłacalne, bo koncentrowało uwagę tylko na historiach, w których po amerykańskim biologicznym ojcu pozostawał jakikolwiek ślad w postaci danych, czy zdjęcia. Tematem romansów Amerykanie uciekli więc od pytań o gwałty.
                                                                                                                                                                                   70-letnie tabu! 
                                                                                                                                                                                   Jak opisuje Ute Baur-Timmerbrink od najmłodszych lat dzieci takie jak ona odczuwały, iż rodzice darzą ich "gorszym" uczuciem. Zawsze porównywałam się do innych dzieci i zauważyłam, że były one znacznie ważniejsze dla swoich rodziców niż ja dla moich wyznaje Baur-Timmerbrink. Ona powód tego stanu rzeczy poznała dopiero 1998 roku, gdy dowiedziała się, iż jej biologicznym ojcem był amerykański żołnierz. W swojej nowej książce traktującej o losach dzieci poczętych przez aliantów Niemka podkreśla, że mowa o co najmniej setkach tysięcy ludzi, którzy byli poddawani przez bliskich specyficznej stygmatyzacji lub marginalizacji. Jedni, bo byli tylko codziennym wspomnieniem o brutalnych gwałtach, inni byli traktowani jako wpadka, efekt uboczny walki o przetrwanie. Tych, których poczęli alianci szczerze zakochani w Niemka, gorzej traktowali ich oficjalni ojcowie. Na to, by i w Polsce nagłośnić tę sprawę uwagę zwróciła mi Therese Wendt, która w połowie lat 90-tych przeprowadziła się ze swoją matką z Berlina do Gdańska, skąd pochodziła jej rodzina. Kiedy nad Zatokę Gdańską zaczęli zbliżać się Rosjanie, mama pani Therese uciekła do Berlina z nadzieją, że tam uniknie piekła, które czerwonoarmiści powoli urządzali już na Pomorzu. Matki wolały zapomnieć i kłamać....Jak się okazało, wtedy Niemkom przed piekłem trudno było uciec gdziekolwiek stwierdza gorzko moja rozmówczyni. Która również należy do pokolenia "dzieci okupacji". O tym, że została spłodzona przez Amerykanina dowiedziała się jednak dopiero na kilka miesięcy przed śmiercią jej matki, która odeszła kilka lat temu. Przez wszystkie wcześniejsze lata skutecznie oszukiwano ją, że ojciec był pod koniec wojny jedynie urzędnikiem, który niespodziewanie zachorował i zmarł. Bliscy chcieli zaoszczędzić jej życia w świadomości tego, iż ciąża jej matki była rezultatem gwałtu. THERESE WENDT to jedno z niemieckich dzieci poczętych przez aliantów. Dopiero trzy lata temu odnalazłam dokumenty, które wywróciłby mój świat do góry nogami, gdybym nie znała wcześniej prawdy. Wynika z nich, że ojciec poległ wiele miesięcy wcześniej niż mogłam zostać poczęta. Jednocześnie w mojej metryce jakimś cudem jest właśnie jego imię i nazwisko. Pani Therese dodaje, że akurat w jej przypadku o gorszym traktowaniu przez mamę nie było jednak mowy. Dopiero po tylu latach zaczęła jednak rozumieć pewne zachowania innych bliskich, czy dziwne docinki z dzieciństwa starszych koleżanek. Therese Wendt przyznaje, że jej pokoleniu trudno zrozumieć, dlaczego rodzice i dziadkowie w zasadzie wyparli ze społecznej pamięci prawdę o tym, jak wyglądało obalanie nazistowskiego systemu przez aliantów. W Niemczech bardzo mocno kultywuje się narrację, w której przybycie do Berlina aliantów było jednym z najjaśniejszych punktów w historii. Momentem, który dał nam szansę na odrodzenie się. Nie wiem, dlaczego nasi rodzice milczeli tak długo o tym, ile bólu szczególnie Amerykanie i Rosjanie nam przy okazji przywracania w Europie sprawiedliwości i pokoju zadali stwierdza.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

                                                                                                                                      Źródło: https://natemat.pl/142031,dopiero-dzis-za-odra-zbieraja-sie-na-odwage-by-przyznac-jak-wielu-z-nich-poczeli-alianci-niemkom-przed-pieklem-nie-dalo-sie-ucie                                                                                                                                                                                                                                                                                      Ps...Jestem ciekaw jak wyglądało to w drugą stronę, tzn. ile dzieci Polek mogło być spłodzonych w wyniku gwałtu żołnierzy niemieckich czy radzieckich? Nie należy zapominać o Polakach, u których dopatrzono się "aryjskich" cech ... Przystojni niewolnicy wywożeni byli do Niemiec na tzw.roboty w alkowach zdemoralizowanych Bert... Przydziały wyglądały tak samo jak na krowę lub konia... dla dzielnych Niemr, których mężowie na frontach się wykazywali. Gwałty były, ale w drugą stronę...Niemcy to już taki naród. To było 70 lat temu. Dzisiaj Niemki pykają araby i przybysze z Afryki. O to namieszali w aryjskiej krwi. A przecież w 2016 roku doszło do setek gwałtów na niemieckich kobietach i Niemcy zrobili to samo. Cisza. Dopiero niezależne dzienniki to nagłośniły bo rząd niemiecki zabronił oczywiście o tym mówić. Tam dopiero jest demokracja. I to był początek ideologii multi-culti, która na naszych oczach wchodzi w apogeum.   

KOMENTARZE

  • Jakie gwałty...
    Niemki były spragnione mężczyzn.
    Zwłaszcza, że ci ich normalni - niczym specjalnym w tych sprawach się nie wyróżniali i nie wyróżniają.
    Oni to tylko w formie gwałtu potrafią.

    Zatem była top odmiana.
    Teraz też za migrantami to stoi - Niemki marzą o prawdziwych, normalnych mężczyznach.
  • @Jwu 11:21:50
    Może trochę się nazbiera, lecz oni mieli poodmrażane kuśki, trudno było nim gwałcić i nowych "rosjan" robić.
  • @Jwu 11:21:50
    Niemcy mieli zakaz fraternizowania się z podludźmi, więc za gwałt uważany za fraternizację była kara śmierci. Gwałcicieli rozstrzeliwano po sądzie polowym. W Powstaniu Warszawskim Niemcy nie gwałcili, tylko Ukraińcy, Łotysze, Litwini, Rosjanie z RONA i żydzi (ponad 300 osobowy oddział zbrodniarzy) wspomagający i wyręczający w mordach ze szczególnym okrucieństwem Niemców, czym nawet Niemcy byli zbulwersowani..i zaczęli rozstrzeliwać swych pomocników.
  • @kula Lis 68 11:52:32
    Podczas nadchodzącej wojny będzie jeszcze gorzej...
    broniące Polski wojska LGBT też mają swoje wielkie potrzeby...
    a okoliczni cywile czyli Polacy ... to klasyczne ofiary wojsk okupujących.

    Teraz nie tylko Polski ale i Polacy są zagrożeni.

    Jedyna korzyść że nie będzie z tego dzieci... będą tylko otarcia, HIV i inne medyczne atrakcje.
  • @kula Lis 68 11:52:32
    A ile Polek często młodocianych było zgwałconych przez niemców w domach w których służyły jako pomoc domowa? Nie, Niemcy nie gwałcili!!!
  • @zadziwiony 15:34:23
    https://dorzeczy.pl/_thumb/fb/5a/e78fb0a495e88924dff03b3e0ded.jpeg

    Sowieccy żołnierze w Budapeszcie, 1945 r. / Źródło: Wikimedia Commons / Fortepan — ID 3205

    Postarzały się i mazały krwią, by uniknąć gwałtów. Armia Czerwona zgotowała im piekło. Żołnierze Armii Czerwonej zgwałcili najprawdopodobniej kilkaset tysięcy Węgierek na przełomie lat 1944 i 1945. Kobiety chwytały się najbardziej wymyślnych sposobów, by spróbować zabezpieczyć się przed żądzą krasnoarmiejców.
    „Uciszony wstyd” dlaczego wybrała pani taki tytuł dla swojego filmu dokumentalnego o sowieckich gwałtach na Węgierkach?

    https://dorzeczy.pl/112310/Postarzaly-sie-i-mazaly-krwia-by-uniknac-gwaltow-Armia-Czerwona-zgotowala-im-pieklo.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829