Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

"Kasta" nawołuje do buntu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Iustitia: "Poddajemy pod rozwagę sędziów, by odmawiali udziału w postępowaniach dyscyplinarnych"

                                                                                                                                                                      Poddajemy pod rozwagę sędziów, by do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE odmawiali udziału w postępowaniach dyscyplinarnych prowadzonych przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępców - wskazano w stanowisku zarządu stowarzyszenia sędziów „Iustitia”. W przekazanym PAP we wtorek stanowisku zarządu sędziowskiego stowarzyszenia zaznaczono, że według doniesień medialnych zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik i Michał Lasota „mieli uczestniczyć w hejterskiej grupie +Kasta+, mającej na celu dyskredytację sędziów sprzeciwiających się niekonstytucyjnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości”. W związku z tym zastępcy rzecznika dyscyplinarnego nie dają rękojmi rzetelnego i obiektywnego prowadzenia postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów oceniono. Zarząd Iustitii zaznaczył ponadto, iż rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab i jego zastępcy Radzik i Lasota mają prawo wszczynania postępowań dyscyplinarnych wyłącznie wobec sędziów sądów apelacyjnych oraz prezesów i wiceprezesów sądów apelacyjnych i sądów okręgowych. Natomiast jak dodano postępowania wobec innych sędziów mogą wszczynać jedynie zastępcy rzecznika w poszczególnych sądach. Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych oraz zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych mogą jedynie przejąć sprawę prowadzoną przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego działającego przy sądzie okręgowym, a także przekazać temu rzecznikowi sprawę do prowadzenia napisał zarząd Iustitii. Wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów sądów rejonowych i okręgowych przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców stanowi ewidentne przekroczenie ich uprawnień wynikających z ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, co może wypełniać znamiona przestępstwa z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, a zarazem stanowić delikt dyscyplinarny napisano w stanowisku. Iustitia przypomniała, że „jeśli TSUE podzieli zastrzeżenia rzecznika generalnego, system sądownictwa dyscyplinarnego w Polsce, w tym sposób powoływania rzeczników dyscyplinarnych będzie wymagał gruntownego przemodelowania zgodnie ze standardami międzynarodowymi”. Wyrok TSUE w tej sprawie powinien zapaść w najbliższych tygodniach dodano.

W czerwcu rzecznik generalny tego Trybunału wydał opinię, w której uznał, że sposób powoływania członków KRS przez Sejm ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych, a Izba Dyscyplinarna SN nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej ustanowionych prawem UE. Poddajemy pod rozwagę sędziów, których dotyczą postępowania prowadzone przez Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Piotra Schaba i jego Zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasotę, by odmawiali udziału w prowadzonych przez nich postępowaniach dyscyplinarnych, przynajmniej do czasu wydania wyroku przez TSUE dotyczącego statusu KRS i Izby Dyscyplinarnej SN oraz do czasu wyjaśnienia udziału Przemysława Radzika i Michała Lasoty w zorganizowanej akcji hejterskiej zaznaczono w związku z tym w stanowisku. Zarząd Iustitii dodał, że zapewnia „każdemu sędziemu wsparcie prawne i reprezentację w toku postępowania”. Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez Onet wynikało, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji. Według informacji Onetu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie „Kasta”, która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów Radzik i Lasota. Nigdy nie braliśmy udziału w jakichkolwiek działaniach spełniających znamiona dyskredytowania lub oczerniania sędziów oświadczyli w końcu sierpnia sędziowie Radzik i Lasota. Zapowiedzieli wystąpienie „na drogę postępowania sądowego przeciwko podmiotom bezprawnie naruszającym nasze dobra osobiste, w tym cześć, honor i dobre imię”. Poinformowali wówczas, że do Sądu Okręgowego w Warszawie został skierowany wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczeń o ochronę dóbr osobistych przeciwko TVN Spółce Akcyjnej i Agorze Spółce Akcyjnej. W późniejszym czasie skierujemy również prywatne akty oskarżenia przeciwko autorom publikacji, zawierającym kłamliwe stwierdzenia na nasz temat i podejmiemy inne stosowne kroki prawne dodali. mly/PAP
                                                                                                   
                                                                                                                                                                      Ps..Według KONSTYTUCJI, którą sobie tak gęby wycierają,"KASTA" i jej miot wsobny, nie może się zrzeszać, ani zawiązywać Związków Zawodowych.Czym jest Iustitia i latanie do UE i Niemiec na skargi? Dla mnie to łamanie prawa. Kastę z Iustitii trzeba unieszkodliwić, odizolować od dezorganizacji życia w Polsce, bez względu na liczbę i poglądy kolesi z TSUE, w takiej Polsce nie da się żyć normalnie. Nowy Parlament po 13 X. musi ZDELEGALIZOWAĆ Iustitię! Tylko opcja zerowa może coś zmienić. Zmiana konstytucji i budowa sądownictwa od nowa. Innej drogi nie ma. Wszyscy won. To co powiedział Prezydent USA czyszczenie systemu sprawiedliwości dalej i ze zdwojoną siłą. A tych co naród wskaże muszą płacić jak wszyscy składki ZUS. Czy konstytucja ich nie obowiązuje, która mówi że wszyscy są równi wobec prawa. POlityczna kasta sędziów z ekipy PRL i ich dzieci resortowych chce by było jak było, kraść, jeździć po krajach za podatników forsę brać pieniądze za niby nie korzystanie z urlopu i za nic nie odpowiadać. Korporacja sądownicza. Niestety, sowieci wyszli ale ile tej antyPOlskiej hołoty ze swym chowem wsobnym po nich pozostało, to ona zastąpiła polską wymordowaną inteligencję. Iustitia usilnie stara się aby wszyscy zamieszani w przekręty i gwałcenie prawa po 1997 r. obwarowani tymczasowo za OTUA doczekali się redukcji spoczynków do najniższej emerytury, czyli jaka praca taka emerytura. Plemię OTUA wierzga i wierzgać będzie! Oni doskonale wiedzą, że coś wymyka się z pod ich kontroli! Oni chcą żeby było tak jak w PRL-u i III RP, a nie uczciwie orzekać! Tacy są po prostu żydokomuniści ze swym miotem i chowem wsobnym! Wrócić do wycofanego pomysłu ASTA aby sprawy dyscyplinarne kierować tylko do Izby Dyscyplinarnej a nie po całej Polsce kolesi. To jedyny sposób na tymczasowe przywrócenie ładu w sądach.
 

KOMENTARZE

  • Autor
    Najechali Warszawę.
    Narobili przekrętów reprywatyzacyjnych razem z ''niezawisłymi sądami''. Wyrzucili ludzi z domów na bruk. Postawili słupa, kretyna, co zalał to wszystko gównem.
    A, to dzięki apatycznej niemocy państwa bezprawia pierd***cego o autonomii samorządów i demokracji.
  • @Husky 10:22:32
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183N2JjMi9wLzIwMTkvMDkvMDMvODI1LzUwNi9kY2EzMTJkNzgxODA0ZmU5YmM1MzlkYjFiZDc5ZTU4MS5qcGVn.jpeg

    Histeryczna reakcja Michnika na słowa Pence'a: "Szyderstwa wiceprezydenta są jak laudacja na cześć hycla za troskę o zwierzęta". W związku z wizyta w Polsce wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a głos w „Gazecie Wyborczej” postanowił zabrać głos Adam Michnik. Twierdzi, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych pokazał Polakom „anglosaskie, pełne sarkazmu poczucie humoru” chwaląc prezydenta Andrzeja Dudę za wzmocnienie rządów prawa. Chwalił prezydenta Andrzeja Dudę za wzmocnienie rządów prawa w Polsce i „za kolejne kroki w sprawie niezależności sądownictwa”. Przypomina to znane powiedzenie, że „chwalić możnych tego świata za cnoty, których nie posiadają, to tyle, co szydzić z nich okrutnie” pisze redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” w tekście zatytułowanym „Sense of humour Mike’a Pence’a”. Michnik posunął się do porównania stwierdzenia wiceprezydenta USA do troski hycla o psa. Szyderstwa wiceprezydenta Pence’a są jak laudacja na cześć hycla za troskę o zwierzęta albo inaczej: to tyle, co chwalić prezydenta Maduro za jego wielkie osiągnięcia we wcielaniu demokracji w Wenezueli oraz za troskę o rozkwit gospodarczy podkreśla. Dla totalnej opozycji i wspierających ją dziennikarzy tak mocne wsparcie dla polskich władz ze strony wiceprezydenta USA musiało być bolesnym policzkiem. Dlatego teraz tak nerwowo i histerycznie reagują.
    ems/„Gazeta Wyborcza”

    Ps...Macie świetny przykład jakie spustoszenie w mózgu człowieka może poczynić ideologia żydokomunistyczna wyssana z mlekiem mamełe. Bo nikt mnie nie przekona, że Michnik nie jest od zarania ideowym żydokomunistą i zdeklarowanym agentem. Po wypowiedzi wiceprezydenta USA runęła jak domek z kart kłamliwa narracja totalsów płynąca w świat o braku praworządności w Polsce. Głosując na Prawo i Sprawiedliwość, głosujmy dla dobra Polski
  • @Husky 10:22:32
    Naród to nie zbiorowisko głupców, obserwujemy szkodzenie, podrywanie działań naprawczych w Polskim sądownictwie. Nigdy też nie zapomnimy antypolskich działań "nadzwyczajnej kaście" z miotem wsobnym jej arogancji. Ta jawnie warcholska, anarchizująca organizacja prawniczej sitwy powinna zostać zdelegalizowana, a prowodyrzy wsadzeni za kratki. Nie ma się co cackać z antypaństwową V kolumną. Na jesień będzie kwik i koniec zamiatania czerwonej kasty i jej miotu. Trzeba stwierdzić, że sędziowie wpisują się w pedagogikę lekceważenia dla prawa i wymiaru instytucjonalnego wspólnoty narodowej czyli tradycja zaborów, Adolfa i żydokomuny.
  • @kula Lis 68 10:27:58
    Michnik jest żydem udającym Polaka i po prostu walczy o swoje żydoskie interesy, a dlaczego Polacy na wszystko mu w swoim kraju pozwalają tego nie umiem zrozumieć ...
  • @Drab61 13:15:40
    Ja także.
  • Adam Bodnar skarży się w niemieckich mediach na rząd RP.
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/03/adam_bodnar.jpg
    Ale widzi jeden powód dla którego w Polsce jest więcej wolności niż na Węgrzech. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar udzielił wywiadu „Sueddeutsche Zeitung”. Tradycyjnie Bodnar opowiada niemieckiej gazecie, że rząd PiS jest „zagrożeniem dla niezależności sądownictwa”.
    Argumentacja ta sama co zawsze, z tym, że RPO negliżuje stosowanie przez rząd „taktyki salami”, w postaci stopniowej likwidacji niezależności instytucji. Wywiad w „Sueddeutsche Zeitung” ukazuje się dzisiaj. Bodnar zauważył jednak, że „Polska to nie Węgry”, a w naszym kraju cały czas jest więcej wolności niż w „państwie Orbana”. Różnica polega jednak na tym, że „w Polsce opozycja jest cały czas silna w dużych miastach, co gwarantuje wolność”. Jednak jeszcze trochę czasu i ta opozycja sama zaora się nie gorzej od węgierskiej lewicy, co to „kłamała w dzień i w nocy”. RPO Bodnar „sygnalizuje” m.in. Niemcom częste spotkania prezes TK Julii Przyłębskiej z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Dodaje, że spór KE z Polską „wzmocni Unię Europejską”, bo ta sprawa może być precedensem, na który w przyszłości unijne instytucje będą mogły się powoływać podczas podobnych konfliktów z Rumunią, Węgrami czy Włochami. W sumie wybór miejsca na składanie takich donosów przez „Sygnalistę” tylko PiS wzmacnia. Zwłaszcza, gdy taki wywiad ukazuje się dwa dni po obchodach rocznicy niemieckiego ataku na Polskę.
    Źródło: DoRzeczy
  • @Husky
    Nie chciała orzekać z rzecznikiem dyscyplinarnym i może ponieść karę! „Sąd nie jest prywatną własnością sędziego”. OŚWIADCZENIE...Jest zdecydowana reakcja Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, sędziego Przemysława W. Radzika na szokujące zachowanie sędzi, Anny Bator – Ciesielskiej, która nie chciała orzekać w składzie z sędzią Radzikiem! Zastępca rzecznika podkreśla, że prywatne zdanie sędzi nie może mieć wpływu na prowadzenie sprawy, a sąd nie może stać się zakładnikiem prywatnych poglądów sędzi Ciesielskiej. O szokującym i prowadzącym do chaosu i anarchii zachowaniu sędzi pisaliśmy w ubiegły piątek. Do szokującej sceny doszło 30 sierpnia, w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Sprawa dotycząca pospolitego przestępstwa została odroczona, ale prowadząca rozprawę sędzia Anna Bator-Ciesielska stwierdziła, że nie chce orzekać wspólnie z sędzią Przemysławem Radzikiem, który oprócz faktu, iż jest Zastępcą Rzecznika Sędziów Sądów Powszechnych, jest delegowany do warszawskiego sądu. Sędzia zasugerowała także, że sprawą odwołania z delegacji sędziów Radzika i Lasoty powinien zająć się minister Zbigniew Ziobro. Zdaniem sędziego Radzika, z którym portal wPolityce.pl rozmawiał po tym szokującym incydencie rozprawie, wynika, że cała sytuacja mogła być zorganizowaną prowokacją. Prowadząca sprawę sędzia Ciesielska miała rozmawiać z sędzią Piotrem Gąciarkiem przed tym, jak zakwestionowała udział w rozprawie sędziego Radzika. Sam Gąciarek wystąpił w sądzie w koszulce z napisem „Konstytucja”. Sędzia Przemysław T. Radzik wydał specjalne oświadczenie, w którym domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności sędzi Anny Bator – Ciesielskiej w związku z jej zachowaniem na sali sądowej. Sędzia przekroczyła swoje uprawienia w ten sposób, że bez merytorycznego powodu i bez poddania naradzie kwestii odroczenia rozprawy, wydała, jako Sąd, postanowienie o odroczeniu rozprawy na termin z urzędu, po czym, akcentując swój osobisty pogląd, w kolejnych punkach swojego „orzeczenia”, bez podstawy prawnej zdecydowała o zwróceniu się do wszystkich sędziów orzekających w X Wydziale Karnym – Odwoławczym Sądu Okręgowego w Warszawie o opinię w przedmiocie zwrócenia się do Ministra Sprawiedliwości o odwołanie mnie i Pana sędziego Michała Lasoty z delegacji do Sądu Okręgowego w Warszawie, a nadto zapowiedziała skierowanie sprawy na posiedzenie, w celu rozważenia wystąpienia do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym czytamy w oświadczeniu sędziego Lasoty. W moim przekonaniu, tego rodzaju działania SSO Anny Bator - Ciesielskiej stanowiły rażące naruszenie konstytucyjnej zasady trójpodziału władz i zasady legalizmu, a w dalszej kolejności stanowiły o kwestionowaniu ustawowego prawa Ministra Sprawiedliwości do delegowania sędziego do sądu wyższej instancji. Stojąc na stanowisku, że pozbawione faktycznych i prawnych podstaw działania sędzi Anny Bator - Ciesielskiej stanowiło wyraz anarchizowania państwa, podkreślam, że działania te stanowią niebezpieczny precedens, który może prowadzić do arbitralnego uniemożliwiania wykonywania obowiązków służbowych „niewygodnym” sędziom, a zatem godzić w przynależny im przymiot niezawisłości orzeczniczej dodaje.

    Przemysław W. Radzik


    Poniżej oświadczenie w sprawie działań SSO Anny Bator-Ciesielskiej. W mojej ocenie, jej czynności, jako przewodniczącej składu, polegające http://m.in . na bezprawnym odsunięciu mnie od orzekania, dążą do destablizacji porządku prawnego RP.

    https://pbs.twimg.com/media/EDey_asXoAA4XxC.jpg https://pbs.twimg.com/media/EDey_axX4AAbyag.jpg
    Sędzia Radzik ponownie podkreśla też, że sytuacja, do której doszło była, z góry, przygotowaną prowokacją. Sąd nie jest prywatną własnością sędziego czy grupy sędziów, a oni sami nie są uprzywilejowaną grupą z prawem decydowania o statusie innego sędziego i możliwości wykonywania przez niego obowiązków w sądzie określonego szczebla. W moim przekonaniu nieuzasadnione odroczenie rozprawy odwoławczej stanowiło pretekst do umożliwienia sędzi Annie Bator – Ciesielskiej realizacji zorganizowanych i przygotowanych wcześniej zachowań z rozprawy głównej, albowiem przed ogłoszeniem, jako Sąd swoich prywatnych poglądów i decyzji w sprawie zorganizowania quasi-referendum wśród sędziów orzekających w X Wydziale Karnym – Odwoławczym Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Anna Bator - Ciesielska, w stroju urzędowym opuściła salę rozpraw, konsultując się na korytarzu z sędzią Piotrem Gąciarkiem pisze sędzia Radzik. Abstrahując od tego, że sędzia A. Bator – Ciesielska przypisując sobie prawo do oceny czy posiadam legitymację do orzekania na delegacji w sądzie okręgowym i czy moja obecność w składzie orzekającym zapewni oskarżonym prawo do rzetelnego procesu, naruszyła moje dobra osobiste oraz nadużyła przysługującej jej władzy sądowniczej i uprawnień przewodniczącej składu orzekającego, podkreślenia wymaga, że podejmując arbitralną decyzję o bezterminowym odroczeniu rozprawy, wyżej wymieniona godziła w przysługujące oskarżonym prawo do sądu oraz w prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie i bez zbędnej zwłoki dodaje. Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych chce, by sędzia Ciesielska poniosła odpowiedzialność za swoje zachowanie na sali sądowej. Mając to na uwadze, zwracam się do Krajowej Rady Sądownictwa, Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie oraz organów dyscyplinarnych, aby w ramach przysługujących im kompetencji zajęli stanowisko i podjęli konkretne czynności w przedmiocie opisanych wyżej zachowań sędziego Anny Bator – Ciesielskiej, uniemożliwiając jej i ewentualnie innym sędziom podejmowanie działań anarchizujących i destabilizujących porządek prawny Rzeczypospolitej Polskiej apeluje sędzia Przemysław W. Radzik.>WB

    Ps...Mam nadzieję, że po wyborach zostanie zrobiony porządek z mafią sędziowską. Jak się sędzi nie podoba wykonywanie swoich wysoko wynagradzanych obowiązków to niech idzie zamiatać ulice. Wtedy będzie mogła sobie wybierać od którego końca zacząć. W głowach się tej żydobolszewickiej kaście ze swym miotem wsobnym pomieszało. A nie zrzekła się przypadkiem z inkasowania poborów? Na co jeszcze czeka rzecznik dyscyplinarny?! Kara powinna być tylko jedna: usunięcie z zawodu i odebranie uposażenia. Pozbawić to babsko praw sędziego i niech idzie zbierać butelki lub puszki po piwie. Na początek należy Przewodniczącą obciążyć kosztami odroczenia posiedzenia a w sumie będzie to ze dwa tysiące złotych. To ją powinno zniechęcić do politycznych fochów. Jeżeli sędzia już na etapie składu sędziowskiego wyraża swoje poglądy polityczne, to jak ma się czuć podsądny, który jest z innej opcji politycznej? Ma z góry przefajdane. Tak ma wyglądać orzekanie? Te wszystkie "pytania prejudyncjalne" świadczą jedynie o tym, że osoby zadające te pytania nie mają odpowiedniej wiedzy i kompetencji do wykonywania zawodu…Niestety, jest to pokłosie braku zdecydowania PPAD i zawetowania ustaw o sądownictwie pod presją doradczyni babci Romaszewskiej, nie mającej żadnego przygotowania prawniczego oraz tante Makreli. To wtedy był właściwy moment do zdyscyplinowania sędziów, a odroczenie niezbędnych przepisów o prawie rok pozwoliło kaście zmobilizować ulicę i zagranicę. Mam niepłonną nadzieję, że PiS wygra wybory większością konstytucyjną i wprowadzi niezbędne zmiany w żydokomunistycznej Konstytucji RP i ustawach chazara, syna zbrodniarza i bandyty z NKWD i UB Stolzmana vel Kwaśniewskiego, przede wszystkim w ustawie o samorządach, dającej kolesiowsko-mafijnym układzikom szerokie uprawnienia bez żadnej kontroli ani odpowiedzialności przed rządem i Sejmem. Ustawa o oświacie to też bubel, dający władzę w szkołach komuszej bandzie Broniarza. Lekarstwem (SKUTECZNYM) jest kartka wyborcza. Już niedługo będziemy mogli w sposób zdecydowany pokazać przestępczej, mafijnej żydobolszewickiej kaście i jej miotowi wsobnemu kto w naszym kraju jest suwerenem! Pokażmy kaście i zdobądźmy większość konstytucyjną! I rozwalmy to rodzinne przestępcze, sprzedajne i mafijne towarzystwo na cztery wiatry! W Niemczech ta hołota byłaby sekowana w każdej gazecie. Oni zresztą w świadomości nimi gardzą.
  • A na Ukrainie zniesiono immunitet poselski.
    W Polsce też powinni i nie tylko poselski ale i "nadzwyczajnej kasty" oraz
    urzędników Watykanu... oraz wszystkich innych "samo oczyszczających" się kast... w tym stacjonującym w Polsce żołdakom USArmy...
    w tym "kast bankowych"..
  • Ukarać babę, dosyć już chazarskich POwskich harców w sądach. Czas przywrócić sprawiedliwość i
    zlikwidować kastę z jej miotem wsobnym Oby PiS po wyborach uporał się z tą mafią nazywającą siebie "nadzwyczajną kastą ludzi"! Szkodzenie krajowi i działania dążące do anarchii są jawnym gwałceniem prawa. Za takie działania sędzia powinien przestać być sędzią! Tak naprawdę celem reformy sądów jest usuwanie z zawodu sędziego ludzi nieuczciwych i wice Prezydent USA wyraźnie powiedział, że ta reforma to wzmacnianie praworządności w Polsce. Dyscyplinarka dla tej sędzi, to minimum. Prywatne poglądy może wyrażać w domu, a nie orzekając za publiczne pieniądze. Chodzą słuchy, że ta pseudo farma, to jedynie wymysł kasty sędziowskiej propeowskiej. Pozbawić babę prawa wykonywania zawodu i również pozbawić przywilejów płacowych, oraz emerytalnych po przejściu na emeryturę.
  • @Oscar 17:07:10
    Stowarzyszenie Iustitia czy inne powinny być rozwiązane bo namawiają do przewrotu w demokratycznym państwie! "Iustitia" działa niezgodnie z prawem, więc wiadomo jak się tym zająć. Tylko trzeba kogoś z "jajami" aby się zajął tymi wyskokami "prokuratorów", "sędziów" z NKWDzistowską, UBcką genealogią oraz ich chowem/miotem wsobnym. Czy ta targowicka organizacja pod infantylną nazwą "Iustitia" nie ponosi odpowiedzialności karnej za nawoływanie do anarchii w Polsce, a przynajmniej jej członkowie nie są pozbawiani prawa zawodu prawnika? Wszystkich "inaczej mądrych" z tego "stowarzyszenia", a w rzeczywistości mafii za łamanie prawa wywalić z zawodów prawniczych. Bo to otwarte łamanie prawa. Za to szczególnie prawnicy, jeśli ich można uznać za prawników, powinni być na ZAWSZE odsunięci i pozbawieni prawa wykonywania zawodów prawniczych! Nie można dłużej tolerować przez nich łamania prawa! Dać im 1200 emerytury i won. Jak widać, "nadzwyczajna kasta" z ich wsobnym chowem/miotem niedouczonych sędziów z komunistycznego awansu (vide brat Michnika/Szechtera, skazującego na śmierć najlepszych synów naszej ojczyzny), mierni ale wierni komunistycznemu systemowi (po krótkich kursach prawniczych) sądzą nas do dziś! A jak sądzili, to dopiero dziś, dowiadujemy się z audycji TVP "Studio Polska", ile okrutnej krzywdy wyrządziła ta "kasta" z ich wsobnym chowem/miotem ludziom, w ciągnących się dziesiątki lat niesprawiedliwych procesach, rujnując zdrowie i dorobki całego życia podsądnym ?! Jest to pajęczyna której nici sięgają do sądów odwoławczych i rejonowych. Wyrokowanie nie ma nic wspólnego z etyką i etosem sędziego. Wiem co mówię bo doświadczyłem wyrokowania niegodziwego sędziego. Poznałem procedurę a właściwie mafijny układ prokuratorsko-sędziowsko -policyjno przestępczy. Oni niczego nie rozumieją i co najgorsze nie chcą zrozumieć. Żadne apele tu nie pomogą, oni mają za dużo do stracenia aby przestać. Jestem pełen obaw czy naprawa wymiaru sprawiedliwości jest możliwa do przeprowadzenia. Z obserwacji i osobistego doświadczenia uważam, że nie. Trzeba by odciąć łeb hydrze, a to rzecz niesłychanie trudna tym bardziej, że ta patologia może w owczej skórze przenikać do naprawianego wymiaru sprawiedliwości. Szanowny panie Schab, niech pan w sposób zgodny z literą prawa jakie panu przysługuje, rozlicza tą hołotę, bo ma pan za sobą 1000 -ce poszkodowanych przez "kastę" z ich wsobnym chowem/miotem i miliony Polaków myślących podobnie jak pan !(?) Głupki w sukienkach dobrze wiedzą, że TSUE nie miał nic do powiedzenia w sprawie ustroju sądów w państwach członkowskich UE. Traktat Lizboński nie przewiduje, wtrącania się TSUE w sprawy regulacji ustawodawstwa sądowniczego poszczególnych krajów członkowskich, i wobec Polski robił to na polecenie durnia Timmermansa? Junta sędziowska chce stworzyć drugą władzę uzurpują sobie przywileje , które im nie przysługują . Czas najwyższy oczyścić to środowisko z elementu komunistycznego lub jego podobnych . Jeżeli nie da się po dobroci to trzeba siłą , jak w Turcji , Hiszpanii podczas odłączenia Basków. Nowa konstytucja likwidująca przywileje stany spoczynku, immunitety prokuratorskie, sędziowskie, zakaz tworzenia organizacji prokuratorskich i sędziowskich. PiS czas na bardzo radykalne zmiany po 13 października 2019..
  • @Oscar 17:07:10 Wreszcie trzeba usuwać sędziów czy prokuratorów z zawodu za naruszanie prawa.
    Wszystko wskazuje na to, że rząd pozwalając na działania sędziów łamiących podstawowe prawa, jedynie rozzuchwala i odwleka ostateczny wybuch. Spodziewam się kolejnych działań organizacji Iustitia, która jak taka powinna zostać zdelegalizowana jako szkodliwa i sprzeczna z konstytucyjną zasadą zakazu zrzeszania się prokuratorów i sędziów. Miejmy też na uwadze, że poza sporą ilością sędziów występujących jawnie przeciwko ograniczonym zmianom w sądownictwie, istnieje też duża część sędziów zachowawczych, którzy nie ujawniają publicznie swoich poglądów ale stosują te same standardy jakie wprowadził system stalinowski. Oni kryją się za grupą harcowników walczących by było jak dotąd. Na dłuższą metę należy zastosować opcję Cejrowskiego wszyscy WON. Pozbawienie tych ludzi pewności co do ich statusu materialnego i przyszłej emerytury było by pewnym środkiem spacyfikowania buntowniczych działań i pozwoliło na spokojne przeprowadzenie reform, zmieniając podejście prokuratorów, sędziów do wykonywanego zawodu. Jest potrzeba głębokiego przeorania świadomości tych ludzi, do czego sami nie są zdolni. Sędzia nie może tworzyć prawa, tylko go przestrzegać. Rozwiązać korporacje, bo sądy mają służyć ludziom, a nie firmom ich zrzeszających. Nie może być państwa w państwie. Sędzia, prokurator jest tylko urzędnikiem na służbie narodu. Bez Berezy się nie obejdzie. Wspomnicie to.
  • Schlampe chazarska, alkoholiczka i pospolity przestępca Gersdorf bierze pieniądze od Niemców! Prezes dostała kilka tysięcy euro!
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/09/malgorzata_gersdorf_nczas.jpg
    Małgorzata Gersdorf, Prezes Sądu Najwyższego dostała w Niemczech 5 tys. euro. To nagroda od Internationale Demokratiepreis Bonn za „niestrudzone zaangażowanie” na rzecz „niezależnego wymiaru sprawiedliwości”. Prezes Sądu Najwyższego została nagrodzona za swoje „niestrudzone zaangażowanie” na rzecz niezależnego wymiaru sprawiedliwości, uzasadnił w środę (4.09.2019) w Bonn Ansgar Burghof, przewodniczący stowarzyszenia „Internationale Demokratiepreis Bonn” czytamy na dw.com. Cytowany przez portal przewodniczący dodał, że Gersdorf „aktywnie sprzeciwiając się kontrowersyjnej reformie sądownictwa w Polsce Gersdorf broni demokracji i państwa prawa w szóstym co do wielkości kraju Unii Europejskiej”. Międzynarodowa nagroda pod nazwą „Internationale Demokratiepreis Bonn” przyznawana jest przez stowarzyszenie o tej samej nazwie. Jest ona dotowana na 5 tys. euro. IDB uważa ją za „pomost między doświadczeniami RFN i społeczności międzynarodowej w dążeniu do demokracji”. Czy przyjmowanie nagród od zagranicznych organizacji przez Prezes Sądu Najwyższego jest oznaką suwerenności? Na pewno nie!
    Źródło: dw.com
  • @Oscar 17:07:10
    Ruskie czołgi i tabory w 1945 przywiozły do Polski: 19 tysięcy swoich oficerów z rodzinami, i ok 70 tysięcy politruków NKWD z rodzinami. Teraz łatwiej będzie zrozumieć jaka swołocz wciąż zatruwa życie Polkom i Polakom w trzecim już ich pokoleniu.
  • Brudziński odpowiada Kozłowskiej po decyzji WSA: Nie zmieniłem mojego zdania po tym wyroku ani o milimetr
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19lNWZkMS9wLzIwMTkvMDkvMDYvODI1LzQzOC84N2U3NDZkYzUwMjI0MzU5YWM4OGQ5M2JiYzViNjY1NS5wbmc=.png „Ja wiem,że wielu na wschodzie (szczególnie ci którzy tak dużo płacą) nie ma powodów lubić Jarosława Kaczyńskiego. Ale pani nie jest w stanie Go obrazić” - pisze do Ludmiły Kozłowskiej na Twitterze Joachim Brudziński. Fundacja Otwarty Dialog poinformowała na Twitterze, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego i szefa urzędu do spraw cudzoziemców odmawiającą Ludmile Kozłowskiej prawa pobytu w Polsce. Woj. Sąd Administracyjny w Wwie uchylił decyzje Wojewody Maz. i Szefa UdsC odmawiające @LyudaKozlovska prawa pobytu w Polsce. Materiały w tajnej opinii ABW, będącej podstawą decyzji, wg sądu były „bardzo ogólnikowe”, „lakoniczne”, „niewystarczające do podjęcia decyzji o odmowie” czytamy na profilu Fundacji Otwarty Dialog.

    https://wpolityce.pl/polityka/462666-brudzinski-o-kozlowskiej-i-kramku-po-decyzji-wsa

    Ps...Uzasadnienie "ogólnikowe" wg WSA nikt poza nim go nie zna. A swoją drogą to ucieszne, jak Ukraińcy uczą demokracji w Polsce. A może tak do swojej "ojczyzny" i tam powalczyć z różnymi pogrobowcami…Bandery i Szuchewycza. Jeszcze jeden wyrok sądu czyli kasta na wojnie z legalnym rządem prawicy w Polsce. Ale my mamy czas bo wiemy, że walka będzie długa i uciążliwa. Zdemoralizowana żydobolszewicka ze swym miotem wsobnym mafia sędziowska pokazała swoje pazury. POstbolszewickie sądy pragną sowietyzacji Polski. Dla tego takie wyroki. Sędziowie oceniają wartość materiałów operacyjnych wywiadu. Oraz decyzje co do ochrony państwa. Czyli znają się na wszystkim. Powinni pisać imiona sędziów wydających wyroki, te bestie nie zasługują na miano sędzi, na pewno nie w Polsce. Może w Niemczech już tak…Kasta sądowa bez pieniędzy polskiego podatnika jest niczym. To są osobnicy niezdolni do samodzielnej egzystencji. Oni nic się nie różnią od staczy podsklepowych żądających pieniędzy a nawet są gorsi. Takie moralne Z E R A powinny być eliminowane z zawodu sędziowskiego i z życia publicznego. nazwisko tego członka mafii w togach powinno być podane do publicznej wiadomości z adresem zamieszkania a po drugie taki typek który wydaje szkodliwy wyrok dla Kraju powinien zostać ……To, że ta ukropska agentura jeszcze nie siedzi, jest niestety oznaką słabości naszych służb. Nie rozumiem czegoś, przecież ona jest ścigana na Ukrainie i Mołdawii za określone przestępstwa, dlaczego nie została jeszcze deportowana do któregoś z tych krajów i wydana w ręce tamtejszych władz. Uważałem, że prawo do pobytu w Polsce to przywilej a nie prawo dla każdego cudzoziemca. To teraz role się odwróciły? Z automatu należy się każdemu i dopiero odmowa wymaga szczegółowego uzasadnienia?
  • Sędzia Cichocki ujawnia kulisy znajomość z Emilią S. Było o romansie, szantażu, "farmie trolli" i Iustitii
    Zaskakującą konferencję zorganizował dzisiaj pełnomocnik sędziego Arkadiusza Cichockiego, który jak stwierdził prawnik "jest ofiarą rzekomej afery "farmy trolli". Mecenas Piotr Urbanek odtworzył nagrane jak przekazał, dzień wcześniej kilkunastominutowe oświadczenie klienta. Sędzia Cichocki przed kamerą referuje swoje kontakty m.in. z blogerką Emilią S., a także sędzią Pawłem Strumińskim. Sędzia Cichocki zaczął wystąpienie od przeprosin kierowanych do rodziny i sędziego Tomasza Szmydta. Przyznaje, że w 2018 r. krótkotrwale związał się z Emilią S., nazywając tę znajomość "bardzo toksyczną". Wskazuje, że pomagał w czasie tej relacji Emilii S. finansowo "na życie, na różne prywatne sprawy, także na detoks", a kobieta po ujawnieniu ich relacji zaczęła go szantażować. Cichocki opowiada o związanej z tym zmianie numeru telefonu i powrocie do nękania przez kobietę już pod nowym numerem. Jak przypuszcza, numer ten przekazał Emilii S. jego długoletni kolega, od 2016 r. sędzia, Paweł Strumiński. Zaznacza, że udzielił, jako sędzia Sądu Okręgowego, publicznego poparcia temu kandydatowi, jednak jako sędzia Strumiński zaczął mieć problemy z pracą, niektóre dotyczące spraw dyscyplinarnych. Z ich rozmów miałoby wynikać, że Strumiński chciał wykorzystać pozycję Cichockiego do załatwienia tych spraw. Sędzia Cichocki wskazuje w nagraniu, że w lutym br. dowiedział się, iż Emilia S. zaczęła szantażować kolegów swojego męża sędziego Tomasza Szmydta (poznał ich, gdy przed objęciem funkcji w Krajowej Radzie Sądownictwa pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości) w celu wymuszenia, "by dać Pawłowi spokój". Następnie Cichocki mówi, że w marcu br. Emilia S. upubliczniła jego intymne zdjęcie na Twitterze, wysyłała też ich prywatne treści różnym osobom, w tym sędziom. "Wiem, że dotyczyło to sporej grupy sędziów generalnie przeciwnych zmianom odbywającym się w wymiarze sprawiedliwości, przeważnie członkom stowarzyszenia +Iustitia+"wskazuje. Relacjonuje, że po tym, jak Emilia S. przesłała mu link do jego upublicznionego intymnego zdjęcia, złożył zawiadomienie do prokuratury i zrezygnował m.in. z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach i "funkcji rzecznika dyscyplinarnego ministra sprawiedliwości". Jak mówi, zrozumiał wówczas, że kobieta zrealizuje groźbę jego "całkowitego zniszczenia" i będzie "mściła się" na jego rodzinie. Sędzia wskazuje, że zaczął wówczas dokładnie analizować ich korespondencję, której część udało mu się odzyskać, i zauważył zależność, że Emilia pisała do niego w większości swoim specyficznym stylem, natomiast pogróżki dotyczące jego i innych osób: "pracowników ministerstwa, samego ministra, wiceministra Łukasza Piebiaka były pisane zupełnie innym językiem: stylistycznym, pozbawionym błędów i wydawało się ze sporym rozeznaniem, z użyciem sformułowań świadczących o tym, że wie, o czym pisze, a Emilia prawnikiem nie jest". "Doszedłem do wniosku, może podejrzenia, że za zgodą Emilii ktoś może próbować przez jej komunikator wywierać naciski na mnie, a może i na innych. Odniosłem wrażenie, że jednym z kierunków jej działań jest doprowadzenie do tego, aby sprawy Pawła Strumińskiego zostały załatwione pozytywnie dla niego" mówi na nagraniu sędzia Cichocki. "Wprost zostały w stosunku do mnie przez Emilię sformułowane żądania zaprzestania prowadzenia przeze mnie czynności dyscyplinarnych wobec sędziego podejrzewanego wówczas przeze mnie jako rzecznika o zbrodnię komunistyczną, co więcej, o zbrodnię przeciw ludzkości" dodaje. "Emilia żądała dostarczania jej screenów, które miały kompromitować sędziów, które miały być hakami na sędziów i jednej, i drugiej strony bo tak się wyraziła. Żądała dostarczania kopii dokumentów świadczących o rzekomo bezprawnych działaniach ekipy Łukasza Piebiaka" wskazuje Cichocki. Opowiada, że po dwóch miesiącach "życia w strasznym stresie" uświadomił sobie, iż "jest po nim i po jego rodzinie", ale "pozostaje mu jeszcze (…), co jest winien osobom, które zawiódł, a które kiedyś mu zaufały spróbować ustalić, kto faktycznie za tym stoi". Sędzia Cichocki mówi, że zaczął wówczas odpowiadać Emilii, zdecydował się też odnowić kontakt z sędzią Strumińskim, który miał m.in. przyznać, że kontaktował się z Emilią. Na kilka dni przed publikacją Onetu Emilia miała przesłać mu zrzut smsa od Strumińskiego z informacją do przekazania mu, "że ma czas do godz. 20., żeby przejść na ich stronę". "Zrozumiałem, że chodzi o przejście na stronę Iustitii, bo Paweł jest jej członkiem" wskazuje sędzia Cichocki. Na nagraniu przypomina, że 21 sierpnia br. trafił do szpitala w stanie narażenia życia. Deklaruje, że następnego dnia uzmysłowił sobie, iż może mieć niewiele czasu na próbę ustalenia "ludzi, którzy (...) mogli sterować Emilią". Podjął kontakty z mediami, "ogólnie opowiadając o sytuacji, nie potwierdzając generalnie rewelacji Onetu". Napisał też do sędziego Strumińskiego, starając się formułować informację, "jak osoba, która szuka ludzi jej przychylnych, która czuje się pozostawiona sama sobie". "Paweł nie odnosił się do moich wynurzeń, bardzo konkretnie zadał mi pytania o dowody w sprawie tzw. Kasty, w sprawie ludzi Piebiaka. Zaprosiłem go do szpitala (…), 23 sierpnia Paweł z sędzią Rafałem Barankiem (…) odwiedzili mnie na sali szpitalnej; byłem po szeregu różnych leków. (…) Nie do końca pamiętam przebieg tego spotkania, co mówiłem" zastrzega Cichocki. "Pamiętam natomiast, że Pawłowi bardzo zależało na tym, żeby dowiedzieć się o okolicznościach całej tej afery, ze szczególnym uwzględnieniem tego, co dotyczyło jego sprawy dyscyplinarnej. Po spotkaniu Paweł napisał do mnie, że przyjedzie do mnie adwokat z dziennikarzem; dla mnie stanowiło to jednoznaczny dowód na jego wcześniejsze zaangażowanie w akcję zniszczenia mnie" podkreśla pod koniec nagrania sędzia Cichocki. Jak powiedział dzisiaj jego pełnomocnik, z oświadczenia Cichockiego wynika, że Emilia S. co najmniej od listopada ub. roku, a jeszcze przed tym, gdy media zaczęły od niej otrzymywać materiały, "zaczęła współdziałać z osobami trzecimi". "To spowodowało całą lawinę zdarzeń, m.in. nękanie pana sędziego Arkadiusza Cichockiego, manipulowanie jego świadomością, a w końcu to spowodowało w sposób perfidny i zaplanowany kolejność publikacji na zmanipulowanych materiałach, które otworzyły aferę tzw. farmy trolli" powiedział mec. Urbanek. Jak zaznaczył, w ocenie jego i sędziego Cichockiego, "nie można inaczej przyjąć tego ciągu zdarzeń niż jak świadome doprowadzanie pana sędziego Arkadiusza Cichockiego do sytuacji, w której byłby bezbronny, pozbawiony człowieczeństwa i godności zawodu, który wykonuje". "Liczono, że w takim stanie pan sędzia Arkadiusz Cichocki dokładnie opowie z góry ustaloną wersję" ocenił. "Niewątpliwie związek z tym przygotowaniem miał sędzia Paweł Strumiński" wskazał adwokat, pokazując zrzuty korespondencji Strumińskiego z Cichockim, gdy ten drugi przebywał w szpitalu. Jak zaznaczył, różnią się one znacznie od przytaczanych wcześniej przez media fragmentów, które "wycinane, zmieniały kontekst sytuacji". "Najważniejsze tezy wynikające z tego oświadczenia są takie, że cała afera dotycząca rzekomej +farmy trolli+ była zręcznie zmanipulowanym materiałem przygotowanym przez okres kilku miesięcy przez osoby, grupę osób, które, jak domniemujemy, musiały być koordynowane" zdiagnozował mec. Urbanek. "Mamy zidentyfikowaną przynajmniej jedną osobę, która brała w tym czynny udział, to jest sędzia Paweł Strumiński, niestety członek stowarzyszenia Iustitia. Nie mam na tę chwilę żadnych informacji, które prowadziłyby dalej do tego stowarzyszenia; nie chcę wskazywać, że to stowarzyszenie za tym stoi" zastrzegł. W innym punkcie konferencji adwokat wyraził nadzieję, że w najbliższej przyszłości będzie można zidentyfikować osobę, która oprócz Emilii S. obsługiwała komunikatory służące kontaktom z sędzią Cichockim. Zaapelował też, by sędzia, który razem ze Strumińskim był u Cichockiego w szpitalu, "upublicznił się". "To bezcenny świadek, jak naprawdę przebiegała ta wizyta" uznał. Adwokat podał też m.in. nazwisko sędziego Waldemara Żurka. Pytany o jego związek ze sprawą odpowiedział, że w dniu, w którym sędzia Cichocki nawiązywał ze szpitala kontakty z mediami i w którym był u niego Strumiński z innym sędzią, wieczorem Żurek umieścił na krótko na swoim Twitterze "informację, że kolejny sędzia przechodzi na naszą stronę". "Ma to bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy z wydarzeniami w szpitalu, w którym leżał sędzia Cichocki, i z informacjami, które przekazywał. Ten wpis został przez pana sędziego Żurka w bardzo krótkim czasie skasowany. To bardzo interesująca okoliczność, bo przede wszystkim zadajemy sobie pytanie, skąd pan sędzia Waldemar Żurek uzyskał taką wiedzę, w jakim trybie" powiedział adwokat. Mec. Urbanek mówił też m.in. o różnicach w brzmieniu opublikowanego tekstu Onetu, w którym sędzia Cichocki "jakoby się przyznaje do udziału w grupie Kasta", a tekstu przysłanego wcześniej przez dziennikarkę portalu do autoryzacji. Zaznaczył, że jego klient nigdy do udziału w grupie się nie przyznał. Pytany przez dziennikarzy, czy sędzia Cichocki jest jednym z uczestników afery tzw. farmy trolii, czy raczej ofiarą, mec. Urbanek zastrzegł, że to "rzekoma afera" i zaznaczył, że jego "mocodawca jest przede wszystkim ofiarą". "Żaden ze szkalowanych sędziów nie był członkiem grupy Kasta. To jest wymysł mediów bardzo wygodny na potrzeby polityczne w okresie przedwyborczym" ocenił mec. Urbanek. Pytany, czy była taka grupa, odpowiedział, że nie wie. "Wiem, że żaden z tych sędziów, którzy są pomawiani o udział w tej grupie, nie był członkiem tej grupy" zadeklarował. Mówił też m.in., że "ulepiono kulę śniegową z farmy trolli". "Z tej kuli śniegowej niektóre media zaczęły wysnuwać oskarżenia w stosunku do ministra Zbigniewa Ziobry. (…) Pytanie, czy po tych ustaleniach, które mamy, i te, które wkrótce kolejne pokażemy, czy możemy formułować do pana sędziego profesora Krystiana Markiewicza, prezesa Iustitii, pytania, czy wiedział o działaniach pana Strumińskiego i czy je akceptował" dodał. "+Farmę trolli+ upubliczniono tylko po to, aby nielubianych sędziów, którzy są wiązani z wymiarem sprawiedliwości, powiązać z kontem, z którego pochodził hejt, i na tej podstawie osłabić pozycję ministra sprawiedliwości, a zarazem jednego z ważnych koalicjantów aktualnego rządu. Nie bez przyczyny to się dzieje w okresie przedwyborczym" - uznał adwokat, nawiązując do stosowanego w prawie karnym określenia "działania z niskich pobudek". "Bez względu o jakie ideały się walczy, nie wolno stosować tego typu metod" ocenił. Mec. Urbanek podał w piątek, że stan jego klienta się poprawia, natomiast "bezwzględne zalecenie lekarskie" zakazuje mu "niekontrolowanego kontaktu ze światem zewnętrznym" ze względu na zagrożenie pogorszenia tego stanu. Pełnomocnik podał, że Cichocki ma bardzo wysokie, farmakooporne skoki ciśnienia, grożące "masywnym wylewem". Wskazał, że miejsce pobytu jego klienta z tych względów jest "niedostępne dla opinii publicznej".

    Ps..Ostrzegałem, że esbecja nigdy nie przestanie preparować afer! Tak było z Lepperem, pseudo aferami gruntowa i seksafera. Gdzie jest ABW? Stanowisko sędziego, tym bardziej bolszewika, nie chroni przed pozbawieniem uprawnień i pierdlem!
  • @Oscar 17:07:10
    Od początku pisałem, że to była prowokacja. Walka sędziów z sędziami jeszcze niejedno nam odsłoni. Użyją każdych, najpodlejszych metod, żeby pozbyć się PiSu! Czas, żeby i PiS wyrzucił białe rękawiczki! Jego elektorat to doskonałe rozumie. Czyli Iustitia, dzięki kobiecie, która lekko mówiąc-niezbyt wierną była, szantażowała za jej sprawą innych sędziów i zmuszając ich siłą do posłuszeństwa w "układzie Iustitia"-czy ja dobrze rozumiem? Okazuje się jacy kryształowi z tej Iustitii!
  • Megaskandal we wrocławskim sądzie.
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/09/marta_lempart_jacek_miedlar_anna_statkiewicz_nczas.jpg

    Marta Lempart, Jacek Międlar i Anna Statkiewicz/fot. YouTube/Telewizja Echo24/wRealu24.pl/Twitter Jacek Międlar(jakie one do siebie podobne, czyli dwie lochy, więc ten "wyrok" mnie nie dziwi)
    Sąd uznał, że lewaczka Lempart obraziła Międlara, ale to nikła szkodliwość, więc nie zostanie ukarana [VIDEO] „Nazista”, „faszysta”, „neonazista” czy „przywódca nazistowskich band” – takimi epitetami obsypywała Jacka Międlara Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Po roku sąd przyznał, że rzeczywiście doszło do przestępstwa, lecz umorzono sprawę ze względu na małą szkodliwość społeczną.
    – Sąd przyjął, że działanie pani oskarżonej cechował znikomy stopień szkodliwości społecznej czynu, co nie pozwala na prowadzenie postępowania, a tym bardziej ukaranie powiedziała sędzia Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście Anna Statkiewicz. Sędzia Statkiewicz uznała, że co prawda do przestępstwa doszło, ale umorzyła postępowanie ze względu na małą szkodliwość społeczną czynu Lempart! Uznała też, że wypowiedzi Jacka Międlara mogą negatywnie kojarzyć się odbiorcom. Czyli można kogoś znieważyć i zniesławić bez żadnych konsekwencji, o ile tym kimś jest Jacek Międlar. Tak zdecydował Sąd Rejonowy we Wrocławiu. Wyrok jest nieprawomocny. Międlar zapowiedział apelację podaje portal wprawo.pl. Marta Lempart umieściła w listopadzie 2017 roku wpis na Facebooku z apelem do ówczesnego prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkieiwcza. Wyrażamy oburzenie i zdumienie, że władze miasta mieniącego się »miastem spotkań«, wielokulturowego i tolerancyjnego, w żaden sposób nie sprzeciwiają się planowanym na 11 listopada tego roku marszom neonazistów i neofaszystów, a więc ugrupowań szerzących treści konstytucyjnie w Polsce zakazane. (…) Polska i Wrocław brunatnieją! Proszę nie odwracać oczu! Pytamy Pana wprost, czy 11 listopada, w Święto Niepodległości, odda Pan miasto we władanie bandytom takim jak Jacek Międlar czy Piotr Rybak? napisała Lempart. Nie zgadzam się na triumfalne pochody neonazistów przez polskie miasta. Nie zgadzam się na to, żeby odbywały się one we Wrocławiu. Zrobię wszystko, żeby do nich nie dochodziło bez względu na to, ile osób jest faktycznie, fizycznie gotowych stanąć ze mną i z nami na drodze brunatnej fali. W przypadku bierności władzy publicznej, w tym władz samorządowych jestem gotowa na nieposłuszeństwo obywatelskie i będę do niego nawoływać. Faszyzm nie przejdzie, nie ma prawa dodała. Za te wpisy Jacek Międlar pozwał ją we wrześniu ubiegłego roku do sądu o zniesławienie i znieważenie za nazywanie go bandytą, neonazistą, neofaszystą, osobą głoszącą treści nazistowskie i faszystowskie oraz osobą organizującą neonazistowskie zgromadzenie. W czwartek sąd umorzył postępowanie w tej sprawie. Według informacji wprawo.pl, „sędzia Statkiewicz faworyzowała Martę Lempart przez cały proces”. Uchylała pytania zadawane świadkom; nie informowała pełnomocnika Międlara o wnioskach procesowych składanych przez Lempart; nazywała Międlara „oskarżonym”. A jak wyglądała linia obrony w wykonaniu pełnomocnika Marty Lempart? Argumentem, że miała ona prawo używać takich, a nie innych określeń, było to, że w mediach ukazują się takie komentarze na temat Jacka Międlara podkreślono. Skandal jest tym większy, że w niemalże w tym samym czasie w sądzie ze Sławomirem Nitrasem przegrał Sławomir Cenckiewicz. Historyk podał dalej na Twitterze wrzuconego przez innego użytkownika mema z Nitrasem. Jak widać, decyzje sądów w Polsce bez krępacji zapadają według przedstawianych przez strony poglądów czy stronnictw politycznych. Lewicę się broni przekraczając granice absurdu, zaś szeroko rozumianą prawicę należy niszczyć wszelkimi dostępnymi sposobami.

    Wyrok ws. Jacek Międlar vs. oskarżona Marta Lempart

    https://www.facebook.com/wprawoPOLSKA/videos/447987119392394/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829