Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Matczak i fundacja wspierana przez Sorosa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

chcą zniszczyć Trybunał Konstytucyjny! Straszą prezes Przyłębską prokuratorem i dyscyplinarką.

Szokujące plany i raport prof. Marcina Matczaka oraz wspieranej finansowo przez Georga Sorosa Fundacji Batorego „Preferowane kierunki zmian prowadzących do przywrócenia prawidłowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego” autorstwa pupila „kasty” sędziowskiej to nic innego jak groźba rozmontowania obecnego Trybunału Konstytucyjnego. W grę wchodzić mają niebezpieczne narzędzia, które odczytać można jako groźba wobec obecnych władz Trybunału Konstytucyjnego. Matczak nawet nie ukrywa, że jego środowisko chce zemsty na „nowych” sędziach Trybunału Konstytucyjnego. Wprost stwierdza, że w Trybunale Konstytucyjnym nie będzie dla nich miejsca, gdy tylko przestanie rządzić większość PiS.

Przywrócenie Trybunałowi przymiotu niezależności od aktualnej władzy politycznej oraz usprawnienie jego funkcjonowania powinno w pierwszej kolejności polegać na wprowadzeniu do TK trzech sędziów wybranych zgodnie z Konstytucją przez Sejm VII kadencji oraz usunięcie z Trybunału osób nieuprawnionych do orzekania. Działanie to powinno odbyć się na podstawie art. 190 ust. 4 Konstytucji RP oraz wyroku TK z 3 grudnia 2015 roku, a właściwą formą prawną tego działania są uchwały Sejmu, oparte na odpowiednich przepisach Regulaminu Sejmu.


– pisze Matczak w raporcie dla Fundacji Batorego, organizacji wspieranej finansowo przez fundację Georga Sorosa. Matczak straszy też postępowaniami dyscyplinarnymi wobec sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kto miałby sądzić sędziów TK? Byli sędziowie, czyli ludzie związani niemal w 100 proc. z poprzednim porządkiem prawnym i politycznym.

Rekomenduje się zmianę zasad postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów TK, polegającą na stworzeniu możliwości wyboru sędziów dyscyplinarnych spośród sędziów TK oraz sędziów TK w stanie spoczynku. Rozwiązanie takie zwiększyłoby przejrzystość i obiektywizm postępowań dyscyplinarnych prowadzonych wobec tych sędziów TK, którzy zostali wybrani do tego organu zgodnie z prawem, jednak w czasie pełnienia swojej funkcji dopuścili się naruszeń o charakterze dyscyplinarnym.

– czytamy w raporcie Fundacji Batorego.

Pupilowi elit sędziowskich marzy się też postępowanie karne wobec obecnego szefostwa Trybunału, czyli m,in. wobec prezes Julii Przyłębskiej.

(…) konieczna jest także ocena, czy niektóre działania osób pełniących funkcję Prezesa i Wiceprezesa TK w latach 2016–2019 nie stanowiły przestępstwa przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków (art. 231 kodeksu karnego), a także czy wskazane powyżej osoby nie były nakłaniane do przekroczenia uprawnień bądź niedopełniania obowiązków przez osoby trzecie (co mogłoby stanowić podżeganie do przestępstwa określonego w art. 231 kodeksu karnego).

– straszy Marcin Matczak.

Z większości tez raportu Matczaka wynika, że obecny Trybunał Konstytucyjny to wróg elit sędziowskich, a co za tym idzie, opozycji. Pod płaszczykiem „przywracania praworządności” czai się jednak chęć odwetu i zemsty. Absolutnie niedopuszczalna jest też próba zastraszenia kierownictwa TK i sugestie o postępowaniu prokuratorskim. Na to wydawane są pieniądze Sorosa w Fundacji Batorego?


https://wpolityce.pl/polityka/466372-matczak-i-fundacja-wspierana-przez-sorosa-chca-zniszczyc-tk                                                                                                                                                                                                                   Ps...To efekt tego, że do zdrajców żydokomuchów nikt nie strzela, a skoro tak to się panoszą i odgrażają. Ten „profesor” nie musiałby ani przemawiać, ani nic pisać - wystarczy, że publikuje swoje zdjęcia. On jest wykształcony ponad swoje intelektualne możliwości. Nie jestem zdziwiony. Kałmucka buźka - kałmuckie metody. Na szczęście to już tylko ostatnie przedśmiertne paroksyzmy. Niech wreszcie PiS weźmie nauki od Orbana, a nie tylko krzyczy i macha szabelką! Matczak morda komsomolca. nazwisko i fizys mówią wszystko, nie trzeba słów! Jakie nazwisko takie wypowiedzi. Ten typek jak widać na załączonym obrazku wygląda jak tyPOwy kacap, którego zapewne dziadek z NKWD został przywleczony na tankach przez Stalina. Takich było około 150000. Ten Matczak ma taką samą inteligentną twarz jak "chrabia" Sztur vel Stuhr. Jego przodkowie chyba też „z Wiednia” i też „zajmowali się uprawą winorośli”… ew. też je udeptywali na bosaka w kadziach u bauera. Bezbrzeżne oszołomstwo. Dziw bierze, że ten człowiek skończył prawo i wypowiada banialuki zaprzeczające obowiązującemu prawu.TK jest pod ochroną konstytucji! Gorsze zarzuty stawiano byłym sędziom TK. To niedojda! Dopiero co groził dziecku adwersarza i już znowu ujada! Wstydu toto nie ma i rozumu! Takie zachowania wynikają z poczucia bezkarności, że o braku poczucia przyzwoitości nie wspomnę. Dno! Jak patrzę na tych profesorów to chyba najbezpieczniej na gimnazjum poprzestać. Matczak to kundel Sorosa, SB i WSI. Orban już dawno zdelegalizowałby fundację żydowskiego przestępcy. Ale oczywiście nie polinowe ciule… Polinowy ciul to taka łajza, która ciągle biadoli na swój los niosąc żyda na barana. Precz z Sorosem i jego zafajdaną fundacją. Matczaka i paru innych do ciupy na długie lata. Może wreszcie będzie jakiś porządek. Jeśli tego nie zrobi władza, zrobią to Polacy na ulicy. Przeciętnemu Polakowi aż trudno uwierzyć, że wśród sędziów i prefesóry jest tylu ludzi zasługujących na specjalną troskę. To Państwo polskie nie możne sobie poradzić z żydowskim spekulantem (Orban poradził) i obleśnym typem o mordzie aparatczyka PZPR-owskiego, zwanego profesorem? Żałosne. Państwo nadal z dykty! Nikt normalny nie popiera żydowskiego bandyty Sorosa, gdyby go zamknięto w więzieniu, cały świat szalałby z radości. Zdelegalizować takie fundacje i nie tylko, np. PO, co działają na szkodę państwa. To wprost zezwolenie na prowadzeni działalności dywersyjnej i wojennej. Gdzie są służby państwa, powinni rozliczać ich co do złotówki. Pani Przyłębska jest uczciwą sędzią, a to jest jak belka w oku Matczaka i innych marionetek Sorosa. Urojony dorobek nic nie znaczy jak jest się łajdakiem na urzędzie. Powtarzam,władcy tego świata wymyślili, że ponieważ tradycyjna demokracja się nie sprawdza, bo motłoch wybiera nie tych, co trzeba, to należy wprowadzić tzw. demokrację sądowniczą. Stąd ta walka o sądy. I to jest kolejny przykład, że nie należy się cackać z postżydobolszewicką wyjątkową/bezkarną/kastą i ich miotem wsobnym. Oni dla obrony swoich przywilejów są gotowi do każdej podłości. Czy Fundacja Batorego to organizacja NADRZĘDNA nad legalnie utworzonymi instytucjami w Polsce i na jakiej podstawie Matczak składa jej raporty „rekomenduje się” „preferowane kierunki” - KTO to pisze? Dlaczego wobec kolesi, którzy jawnie planują pozaprawne działania wymierzone w ustrój państwa nie są podejmowane prewencyjne aresztowania? Dlaczego organizacje wywrotowe legalnie działają w Polsce? Czy ABW nie może się wreszcie zająć fundacjami Batorego i Helsińską? Orban zrobił u siebie porządek z badziewiem Sorosa. UE mu groziła i nic nie zrobiła. Tylko delegalizacja ngo sów. Bo to nie są organizacje społeczne, to są organizacje dywersyjne powiązane z kapitałem globalistów. Tylko głupiec chciałby tracić energię na szarpanie się z tym czerwonym bydłem. W dalszym ciągu ta płaczliwa niemożność instytucji państwa w niektórych sprawach budzi poważny niepokój. Chłopcem z krzyżem szybciutko zajęła się policja i  sąd. To dzisiejszy obraz Polski. W pierwszym dniu POmafijnego zamachu na TK Matczak i POzostałe skurwysyny w togach będą wyeliminowane ze społeczeństwa! Dlatego 13 października trzeba iść na wybory, by żadne Matczaki czy żydowskie fundacje finansowane z zagranicy nie miały złudzeń, że kiedykolwiek odzyskają władzę nad Polakami …Jak w następnej kadencji Pan Ziobro nie zrobi z tymi POKOmunistami porządku to cienko widzę przyszłość sądów, Przyszłość Polski i Polaków.

 
 

 
 

KOMENTARZE

  • Polacy pamiętajcie, że to..
    Potomkowie Smierszy, enkawudzistów, IW/WSW/WSI, ubeków, sbeków, marksistów, lewaków czyli chazarstwo ze swym miotem wsobnym opanowali sądownictwo, edukację, szkolnictwo wyższe, kulturę, banki, MSZ, służby.
  • Tak ojciec Cimoszewicza "pracował" za komuny. "Proszę o przeniesienie do jednostki ze składem o niższym poziomie intelektualnym"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19lOTcyYi9wLzIwMTkvMTAvMDMvODI1LzUxNC9jNjViYWQ5YTEyODg0YTJmOTRjNmZjNTlkYmQ4YmNkMy5qcGVn.jpeg
    Proszę o przeniesienie mnie w ramach organów informacji M.O.N. do innej jednostki terenowej, posiadającej skład osobowy o niższym poziomie intelektualnym, co dawałoby mi możność bardziej owocnej pracy przy moich możliwościach pisał Marian Cimoszewicz do Szefa Zarządu I-ego Głównego Zarządu Informacji M.O.N. List datowany jest 12 czerwca 1952 roku, gdy ojciec Włodzimierza Cimoszewicza oddelegowany był do pracy w Wojskowej Akademii Technicznej. Swoją prośbę Cimoszewicz motywuje zbyt wysokim poziomem inteligencji i wykształcenia osób, nad którymi ma pracować operacyjnie. Prośbę moją motywuję tym, że: w W.A.T. skład osobowy, to przeważnie ludzie o wyższym wykształceniu, a w tym duży procent nad którymi należy intensywnie pracować, po naszej linii czytamy. Pracę ja lubię, lecz czuję, że przy moich możliwościach i wykształceniu jestem ograniczony i nie jestem w stanie pracować tak jak mógłby to robić człowiek, nasz pracownik, który dorównywałby wiedzą i wykształceniem składowi osobowemu jednostki przekonywał Cimoszewicz. Prosi też o możliwość przeniesienia na nowe stanowisko… po odbyciu urlopu. Twierdzi, że jego stan zdrowia nie jest dobry i musi odpocząć. Jednocześnie proszę, o ile jest to możliwym, by przeniesienie mój odbyło się po uprzednim wykorzystaniu urlopu, w czasie którego odpocząłbym i przygotowałbym się do przyniesienia wraz z rodziną pisze ojciec byłego premiera III RP z ramienia SLD. Dokument udostępnił na Twitterze Michał Kozłowski z Wojskowego Biura Historycznego. Prośba z 1952 majora Mariana Cimoszewicza o przeniesienie „do jednostki posiadającej niższy poziom intelektualny”, bowiem skład osobowy Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) to „ludzie z wyższym wykształceniem”. Pismo skierowano do Dmitrija Wozniesienskiego, ówczesnego szefa GZI pisze historyk.
    Ps..Wtedy przenosi się do PGR, normalny z niego matoł...I już im tak zostało, czyli bardzo niski poziom intelektualny. Jaki ojciec, taki syn, taki wnuk. Syn i wnuk to też żaden tytan intelektu, dlatego syna przeniesiono do centrali eurokołchozu, tam odżyje i będzie błyszczał... hahahahaha....A teraz jego synalek czuje się upoważniony żeby mnie pouczać w kwestii demokracji i praworządności. Nie do wiary… Ale ładnie ruskiego przełożonego prosił o przeniesienie. WAT - nie ten poziom.
  • Szef „Iustitii” pozywa Ziobrę, sędziów z resortu sprawiedliwości i KRS! Powód? „Szerzenie zorganizowanej nienawiści”
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181MWI5OC9wLzIwMTkvMTAvMDMvODI1LzM3MC9lOTI4MTcxYTQ2NzU0OTE0OTgxODk0MWJlZmRjZTdlMC5wbmc=.png
    Pewny zwycięstwa w upolitycznionych sądach? Prezes „Iustiti”, Krystian Markiewicz pozywa Ministra Sprawiedliwości i pracowników ministerstwa oraz Krajowej Rady Sądownictwa za „szerzenie zorganizowanej nienawiści wobec niego i środowiska sędziowskiego”.
    Prezes Iustitii pozywa Ministra Sprawiedliwości i pracowników Ministerstwa oraz tzw. Krajowej Rady Sądownictwa za szerzenie zorganizowanej nienawiści wobec niego i środowiska sędziowskiego !!!

    https://pbs.twimg.com/media/EF7xR97WwAAteD2.jpg
    Markiewicz chce, by za tzw. „aferę Piebiaka” w ministerstwie sprawiedliwości odpowiedzieli wszyscy ci, których media wymieniały jako uczestników akcji rzekomo szkalującej niektórych sędziów, którzy od kilku lat toczą wojnę z rządem i reformą sądownictwa. Wczoraj wpłynął do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro oraz byłemu wiceministrowi Łukaszowi Piebiakowi, sędziemu zatrudnionemu w MS Jakubowi Iwańcowi, b. Prezesowi Sądu Okręgowego w Gliwicach Arkadiuszowi Cichockiemu, byłemu szefowi biura KRS Tomasz Szmydtowi oraz prezesowi Sądu Okręgowego w Rzeszowie i członkowi KRS Rafałowi Puchalskiemu czytamy na stornie internetowej stowarzyszenia „Iustitia”. Prezes Iustitii Krystian Markiewicz domaga się od nich przekazania 50 000 tysięcy złotych na rzecz Fundacji Dom Sędziego Seniora oraz publikacji przeprosin w dziennikach „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza” oraz telewizjach TVN24, Polsat News oraz TVP Info. Od miesiąca czekałem na reakcję Prokuratury i urzędów do tego powołanych. Wsłuchiwałem się w dalsze rozpowszechnianie kłamstw ze strony urzędników MS oraz kompletny brak wzięcia przez kogokolwiek odpowiedzialności za atak na mnie powiedział sędzia Markiewicz. Niestety, nie doczekałem się. Pozywam urząd Ministra Sprawiedliwości, zajmowany przez Zbigniewa Ziobrę, za kompletny brak nadzoru nad kierowanym przez niego urzędem. Pod jego okiem działała zorganizowana grupa pracowników, którzy wynosili poufne informacje i wykorzystywali je do nękania mnie. Pełną odpowiedzialność za to co się dzieje w Ministerstwie ponosi Zbigniew Ziobro. Jeśli Pan Minister nie umie sam wyciągnąć wniosków ze swoich błędów, musi mu o tym przypomnieć niezależny Sąd stwierdził Markiewicz, który poza przeprosinami żąda zakazania pozwanym rozpowszechniania informacji lub twierdzeń „dotyczących jego życia prywatnego oraz rozpowszechniania nieprawdziwych twierdzeń na swój temat”. Pozew sędziego Markiewicza „przypadkowo” pokrywa się z zapowiedzią posłów opozycji, którzy chcą, by to Wojewódzki Sąd Administracyjny zajął się sprawą odmowy ministra Ziobry na ich wniosek o przekazanie im „wszystkich” dokumentów dotyczących sprawy afery. W sprawie sędziego Szmydta, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że powinien być on przywrócony do orzeczenia w WSA. Z kolei Łukasz Piebiak stracił stanowisko wiceministra sprawiedliwości, a sędzia Iwaniec delegację do ministerstwa sprawiedliwości. Warto też dodać, że nazwisko ministra Zbigniewa Ziobry nie występuje w korespondencji „Małej Emi” z sędziami związanymi z resortem sprawiedliwości. Pan prezes Markiewicz nie zauważył powyższych faktów, czy jest tak pewny swego w zrewoltowanym Sądzie Okręgowym w Warszawie?

    https://wpolityce.pl/polityka/466536-szef-iustitii-pozywa-ziobre-sedziow-z-ms-i-krs
    Ps...Sędzia Markiewicz pisze: "Pozywam urząd Ministra Sprawiedliwości". Sprawa ma szansę zakończyć się bardzo szybko, na posiedzeniu niejawnym. Odrzucenie pozwu z powodu braku zdolności sądowej.
  • @kula Lis 68 11:08:54
    Takich jak on "wtenkraju" ze 30%..czyli progenitury żydobolszewickich pastuchów i świniopasów. I to jest nieszczęście. Chciał level niżej. Dla mnie największy dzban to to młody Cimoszko. No cóż pewnie Włodzimierz odziedziczył po ojcu poziom intelektualny, a taki się wydawał "mundry". Te geny przekazał synalkowi a ten swemu synowi …. z żołnierzami o wyższym poziomie intelektualnym nie dawał sobie rady. Wołodia Cimoszewicz: "Proszę o przeniesienie do jednostki ze składem o niższym poziomie intelektualnym…" I Wołodię Cimoszewicza przeniesiono do Brukseli! Synalek niewiele głupszy, ale czerwone matoły i tak go wybrały do PE..Nie przeszkodziło potrącenie na pasach kobiety. Żydokomunę dobić trudna sprawa, ale konieczna. Obecnie niższy poziom intelektualny uzyskiwany jest na drodze propagowania pornografii, ideologii gender oraz LGBT a także udostępniania zakłamanego i zmanipulowanego przekazu medialnego, a więc podania zbędne.
  • Prezes Iustitii pozywa ministra Ziobrę. Mocna odpowiedź szefa MS: Powinien w pierwszej kolejności pozwać samego siebie
    To kolejna akcja polityczna, która zmierza do wciągnięcia mnie w spór wewnątrz skonfliktowanego środowiska sędziowskiego - powiedział w czwartek w Bydgoszczy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odnosząc się do pozwu prezesa Iustitii w związku z tzw. aferą hejterską. W czwartek Iustitia podała, że jej prezes sędzia Krystian Markiewicz pozwał m.in. Skarb Państwa, reprezentowany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, b. pracowników resortu oraz niektórych sędziów za „szerzenie zorganizowanej nienawiści wobec niego i środowiska sędziowskiego”. Pan sędzia Markiewicz powinien w pierwszej kolejności pozwać samego siebie, dlatego, że to on jest obrońcą systemowej patologii polskiego sądownictwa. Upolitycznił funkcję sędziego w sposób niebywały, chociaż konstytucja tego zakazuje mówiąc, że sąd i sędziowie mają być apolityczni i powściągliwi w swoich wystąpieniach publicznych podkreślił odnosząc się do tej sprawy Ziobro. Ocenił, że pozew jest kolejną akcją polityczną zmierzającą do wciągnięcia go w spór wewnątrz skonfliktowanego środowiska sędziowskiego. Ta akcja zakończy się stwierdzeniem, że ma ona wyłącznie polityczny charakter, bo inaczej być nie może. Wojnę wewnątrz środowiska sędziowskiego, brutalne słowa, język nienawiści rozpoczęło środowisko pana sędziego Markiewicza. Można znaleźć dziesiątki wypowiedzi dla stacji TVN - ludzi typu pan Żurek, Tuleja i innych kolegów pana Markiewicza, którzy językiem niewybrednym kierują nawet groźby pod adresem sędziów, którzy decydują się brać udział w reformie sądownictwa i akceptują demokratyczny wynik wyborów w Polsce. Zastraszeni tworzą ten konflikt, który przybrał - niestety - tak daleko idące rozmiary podkreślił minister sprawiedliwości. Według stowarzyszenia, pozew przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez szefa MS, oraz byłemu wiceministrowi Łukaszowi Piebiakowi, sędziemu Jakubowi Iwańcowi, b. prezesowi Sądu Okręgowego w Gliwicach Arkadiuszowi Cichockiemu, byłemu szefowi biura KRS Tomaszowi Szmydtowi oraz prezesowi Sądu Okręgowego w Rzeszowie i członkowi KRS Rafałowi Puchalskiemu, wpłynął w środę do Sądu Okręgowego w Warszawie. Powód domaga się od pozwanych przekazania 50 tys. zł na rzecz Fundacji Dom Sędziego Seniora oraz publikacji przeprosin w dwóch dziennikach i trzech stacjach telewizyjnych. Żąda ponadto zakazania pozwanym rozpowszechniania informacji dotyczących jego życia prywatnego oraz rozpowszechniania nieprawdziwych twierdzeń na swój temat. Sędzia Markiewicz, zacytowany w komunikacie Iustitii, powiedział, że pozywa Ministra Sprawiedliwości za brak nadzoru nad kierowanym przez niego urzędem. Pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje w Ministerstwie ponosi Zbigniew Ziobro. Jeśli pan minister nie umie sam wyciągnąć wniosków ze swoich błędów, musi mu o tym przypomnieć niezależny sąd powiedział.

    https://wpolityce.pl/polityka/466560-prezes-iustitii-pozywa-ziobre-mocna-odpowiedz-szefa-ms

    Ps...Trafna riposta ministra Ziobro! Tyle, że sądzić sprawę z pozwu Iustitii może wyłącznie sędzia niezrzeszony w Iustitii. Nadzwyczajna postżydobolszewicka kasta i jej miot wsobny, powinna pozwać sama siebie w tych przypadkach gdy obywatele zostali pokrzywdzeni przez tzw wymiar sprawiedliwości. Uważam wyroki ferowane przez sędziów skupionych w POlitycznym zrzeszeniu IUSTITIA za obarczone stronniczością POlityczną. Panie ministrze Ziobro usunąć wszystkich sędziów żydokomunistycznych z ich miotem wsobnym i będzie zgoda. Zbuntowanych sędziów, nie uznających demokratycznych zmian, należy wydalać z zawodu w tym zawodów prawniczych na zawsze.. To są szkodnicy ładu i porządku. Jeszcze ze dwa takie pozwy i jest pewne, że PiS ma około 325 mandatów a to wystarczy do zmiany Konstytucji, haha tylko tak dalej. Na koniec niewiedzącym lub niepamiętającym przypomnę, że Iustitia założona w 1990 pod przez grupę sędziów z Warszawy i Trójmiasta, z inspiracji sędziów niemieckich członków Neue Richtervereinigung, składających wówczas wizytę w Polsce. I wszystko jasne.
  • Wujec ostatecznie uniewinniony przez SN. Były doradca Komorowskiego kilka lat temu potrącił pieszego.Sąd odrzucił kasację Ziobry
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jODQwNy9wLzIwMTkvMTAvMDMvODI4LzQ4Mi8wODVhMjhkNmMzMWY0NWI3OGE2MjY3YWZiOWNkODUwMi5qcGVn.jpeg

    Działacz opozycji z czasów PRL oraz były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego Henryk Wujec jest już ostatecznie uniewinniony ws. potrącenia pieszego w 2014 r. W czwartek Sąd Najwyższy oddalił kasację Ministra Sprawiedliwości wniesioną na niekorzyść Wujca. Sędzia Andrzej Siuchniński uzasadniając postanowienie SN wskazał, że „warto podkreślić, iż tak naprawdę kasacja była bliska oczywistej bezzasadności”. Jak dodał, odnosząc się do wyroku uniewinniającego Wujca, „w tych okolicznościach sprawy jakie znamy, teza o tym, że to orzeczenie jest rażąco niesprawiedliwe, zdecydowanie nie znajduje najmniejszego uzasadnienia”. Bardzo ubolewam, że doszło do tego wypadku. Według mojej wiedzy, nie popełniłem jednak błędu, gdy wówczas kierowałem i postępowałem zgodnie z przepisami powiedział w czwartek przed SN Wujec, który zgodził się na podanie nazwiska. Do wypadku doszło 12 lutego 2014 r. o godz. 18, w Warszawie, na skrzyżowaniu ulic rtm. Witolda Pileckiego i Indiry Gandhi. Kierujący toyotą Wujec - wówczas doradca ówczesnego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego - potrącił przechodzącego na pasach mężczyznę, który doznał urazu głowy i spędził w szpitalu kilka tygodni. Wujec był trzeźwy. Usłyszał zarzut potrącenie pieszego, groziło mu za to do trzech lat więzienia. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uniewinnił w kwietniu 2017 r. oskarżonego. Uzasadniając wyrok wskazywał, że w trakcie procesu udało się zebrać „bogaty materiał dowodowy”. Jak wyjaśniał tamten sąd, Wujec w momencie wkroczenia pieszego na jezdnię kierował samochodem, który poruszał się z prędkością 45 km/h, czyli zgodną z przepisami i znajdował się ok. 16,2 m od pieszego. Jednocześnie jak dodawał sąd biegły z zakresu toksykologii stwierdził u potrąconego pokrzywdzonego stan nietrzeźwości. SR przywołał także opinie biegłego z zakresu ruchu drogowego, która - w jego ocenie - miała „istotne znacznie w tej sprawie”. Biegły stwierdził, że zachowanie się pieszego było „jednoznacznie nieprawidłowe już w momencie, kiedy pieszy wkroczył na jezdnię. Wynikało z niej, iż sposób przechodzenia pokrzywdzonego był nieprawidłowy, bo nie zachował on szczególnej ostrożności podczas wkraczania na pasy, prawidłowej oceny odległości i prędkości zbliżającego się samochodu. Takie rozstrzygniecie podtrzymał kilka miesięcy później warszawski sąd okręgowy. Kasację od tego prawomocnego wyroku wniósł do SN Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny, wnosząc o uchylenie wyroku SO. W kasacji tej wskazywał m.in., że uzasadnienie wyroku sądu II instancji było niepełne i ograniczyło się tylko do argumentów apelacji prokuratora, zaś pominięto apelację pełnomocnika pokrzywdzonego, jako oskarżyciela posiłkowego. Ponadto - według kasacji - sądy pominęły niektóre stwierdzenia z opinii biegłego i w sprawie powinna być zasięgnięta jeszcze dodatkowa opinia. Z treści rozstrzygnięcia wynika, że apelacja oskarżyciela posiłkowego została rozpoznana. Treść protokołu na to wskazuje zaznaczył w uzasadnieniu czwartkowej decyzji SN sędzia Siuchniński odnosząc się do zarzutów kasacji. Jak zaznaczył „braki w uzasadnieniu nie mogą być ocenione, jako mające wpływ na treść wyroku”. Ponadto jak ocenił SN „fakt, że sądy oceniając opinię biegłego nie podzielają jej w całości, nie świadczy jeszcze o tym, iż jest ona niepełna, bądź wadliwa”.

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/466552-henryk-wujec-ostatecznie-uniewinniony-przez-sn

    Ps...Talmudyzacja prawa. Jak się jest "z dobrej opcji" i nacji to można rozjeżdżać zna pasach, sąd i tak cię "uniewinni". to już kolejny taki przypadek. W Polsce jest nacja, która ma niepisany immunitet i nie może być skazywana przez polskie sądy za popełniane przestępstwa, bo rabini na to się nie godzą. Une nie POdlegają żadnym przepisom ruchu drogowego. Jak nie Najsztub, to Cimoszko. Kurwa, trzeba uważać!

    A sędzia Andrzej Siuchniński to reprezentant kasty w SN. Wystarczy wiedzieć, że Andrzej Siuchniński to stara żydobolszewicka kanalia pracująca dla zbrodniczemu systemu żydokomunistycznego, już w czasie stanu wojennego był sędzią i służył zbrodniarzom spod sierpa i młota. Wiedziałem, że Wujec to też totalny resortowy koleś nadzwyczajnej kasty i nacji - potrącenie na pasach - masz wybór 13X...Ta koszulka go uratowała, bo to znak rozpoznawczy- niewinny. Ktoś im te koszulki dofinansowywał. Tak wygląda kasta, znów pokazała swoją PRLowską twarz, naszych nie ruszamy…Wujec jako, że nie widzi na jedno oko w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę! Dlaczego żaden sąd nie wziął pod uwagę, że Wujec nie widzi na jedno oko i w zasadzie w ogóle nie powinien prowadzić samochodu? Tam jest sygnalizacja świetlna. Kto przejeżdżał/przechodził na czerwonym świetle? SN i wszystko jasne jak świeczka w rękach chazarskiej alkoholiczki i schlampe Gersdorf, która niby ją nie miała. Żydzi Polakom zgotowali ten los. Za co? To znaczy, że nie potrącił? Gdyby tak oskarżyć go, że był jednookim kapciowym Komorowskiego, to SN orzekłby, że jednak nie był. Kolejne rozgrzane PeOwskie członki kasty (kliki mafii) w togach pokazali, że prawo mają głęboko w dupie, dla tych moralnych śmieci liczy się tylko czy dany przestępca jest za PO wtedy niewinny niewinny. Kto jeszcze wątpi w konieczność gruntownej reformy tego czegoś zwanego sądownictwem? Następny z licencją na zabijanie. Wujec w momencie wkroczenia pieszego ………….. i znajdował się ok. 16,2 m od pieszego. WIELKA TO LIPA! Podobnie jak w przypadku Najsztuba który też został uniewinniony, sąd nie mógł stwierdzić z jaką szybkością pieszy wtargnął na pasy. Mnie uczono, że to kierowca zbliżając się do przejścia ma zachować szczególną ostrożność. To znaczy, że zrobił celowo, jeżeli widział pieszego na pasach i nie hamował, albo nie ma wyczucia odległości, prawko zabrać zagraża pieszym. Czy biegli określili prędkość pieszego? Niedługo sądy zażądają alkomatów przy każdym przejściu, żeby pieszy z promilami nie mógł przekroczyć jezdni, nawet na pasach. Pieszy był na pasach i choćby na nich tańczył kazaczoka to Wujec powinien poczekać jak skończy i zejdzie a nie go rozjechać. Kasta von. Owszem pieszy mógł być pod wpływem, ale obowiązuje zasada zachowania szczególnej ostrożności w przypadku dojeżdżania do przejść dla pieszych. Który to już członek kasty potrąca pieszego na pasach? Nie słyszałem, by zwykły Kowalski nie był ukarany za potrącenie na jezdni? A POkańciarze niewinni pomimo, że KD zaznacza funkcję pasa pieszych?Nawet niepoczytalny zrozumie, że Kasta izoluje Nas od prawa!

    Sądy BEZPRAWIA są częścią mafii postkomunistycznej, która jak nowotwór toczy organizmem RP i uniemożliwia normalne funkcjonowanie państwa. Uniewinnienie Wujca to przykład bezczelnego naciągania prawa. Rozumiem, że można bezkarnie rozjechać pieszego NA PASACH, gdy nieprawidłowo przekracza jezdnię? Np. dzieci robią to nagminnie. Polskie sądy są niezależne, w szczególności od rozumu. Dlaczego jako obywatele mamy wpływ na władzę ustawodawczą, wykonawczą a nie mamy żadnego wpływu na władzę sądowniczą? Na koniec przypomnienie, że jednooki Henryk Wujec, Hanna Suchocka i Janusz Palikot "kupili" Polmos za pieniądze Polmosu. Typowy przykład jak orznąć budżet Polski!
  • Wiemy, co zamierzają sędziowie pozwani przez szefa „Iustitii”! W tle pytania do TSUE, Ziobro i wyłączenie 3 tys. sędziów
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY184YzFhOS9wLzIwMTkvMTAvMDMvODI1LzUwMC84YTQ2OGE1ZWVkNGY0NjdjODY1N2E0OTU0NTU1NmUwZC5qcGVn.jpeg
    Portal w Polityce.pl ustalił jaka będzie linia argumentacji sędziów, których pozwał dziś sędzia Krystian Markiewicz, prezes skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia sędziowskiego „Iustitia”, który pozwał również członków KRS oraz Zbigniewa Ziobrę, ministra sprawiedliwości. Sędziowie będą domagali się wyłączenia z orzekania w tej sprawie wszystkich członków wojujących z rządem stowarzyszeń „Iustitia” oraz „Themis”. To nie koniec. Zdaniem adwokatów pozwanych i pomawianych medialnie sędziów, należy też złożyć do TSUE pytania prejudycjalne w tej sprawie. Pełnomocnicy pozwanych sędziów wskazują też na polityczny aspekt sprawy oraz fakt, że szef „Iustitii” nie pozwał samej Emilii Szmydt (występującej w mediach społecznościowych, jako „Mała Emi”), która przyznała się do uczestniczenia w hejtowaniu sędziego Markiewicza. Mec. Piotr Urbanek, pełnomocnik sędziów Arkadiusza Cichockiego i Jakuba Iwańca w rozmowie z portalem wPolityce.pl wskazuje na kwestie, które mogą stworzyć groźny dla sędziowskiej „kasty” precedens. Z punktu widzenia obywatela, pan prof. Krystian Markiewicz ma prawo zrobić co uważa za stosowne. Pozew nie przewiduje jednak licznych konsekwencji wynikających z jego złożenia. Rodzi się bowiem pytanie: kto tę sprawę będzie mógł sądzić? Ta sprawa może okazać się przełomem jeśli chodzi o kwestię możliwości w niej orzekania. Złożymy wnioski o wyłączenie z orzekania w tej sprawie ok. 3000 członków „Iustitii” i „Themis” oraz sędziów wszystkich sądów okręgowych i apelacyjnych, gdzie były podejmowane uchwały a priori opisujące „winę” tych sędziów. To oznacza wykluczenie około 2/3 sędziów w Polsce mówi mecenas Urbanek. To jednak nie koniec. Pełnomocnik sędziów Iwańca i Cichockiego podnosi jeszcze jedną kwestię, która powoduje, że sprawa pozwu Markiewicza jeszcze bardziej skomplikuje krucjatę elit sędziowskich przeciwko reformie sądownictwa.
    Będziemy również wstępowali, by sąd zwrócił się z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE. Sąd powinien bowiem zapytać, czy sędzia, który jest członkiem stowarzyszenia, publikującego uchwałę zakładającą winę tych sędziów, z pominięciem postępowania dowodowego i na podstawie jedynie doniesień medialnych, ma przymiot niezawisłości i gwarantuje sprawiedliwy proces podkreślił Urbanek. Istotne zdanie na temat ewidentnego upolitycznienia sprawy pozwu prezesa „Iustitii” usłyszeliśmy od adwokata dr Bartosza Lewandowskiego,który reprezentuje sędziego Tomasza Szmydta. Oczywiście podejmiemy się obrony sędziego Tomasza Szmydta w toku postępowania o ochronę dóbr osobistych. Z przekazów medialnych wynika, że podmiotem pozwanym jest także Skarb Państwa - Minister Sprawiedliwości, a zatem pan minister Zbigniew Ziobro, co w ocenie pana sędziego Tomasza Szmydta wskazuje na polityczne, a nie prawne uzasadnienie sformułowanych roszczeń. Z doniesień medialnych wynika, że naruszenie dobra osobistego sędziego Krystiana Markiewicza miało polegać na nienależytym nadzorze przez Ministra Sprawiedliwości nad własnym resortem. W naszej ocenie ta konstrukcja prawna jest nie do obrony. Pytanie, czy ten pozew zostanie opłacony i czy realnie dojdzie do procesu, czy przypadkiem sprawa nie wiąże się z toczącą się obecnie kampanią wyborczą wskazuje mecenas Lewandowski. Pełnomocnik sędziego Tomasza Szmydta podkreśla, że jego klient nigdy nie należał do żadnej grupy „hejterów”, a informacje pojawiające się w mediach oraz wystąpieniu sędziego Markiewicza nie zostały jeszcze uznane za wiarygodne, a cała operacja ma uderzyć w tych sędziów, których nie interesuje polityczna krucjata sędziego Markiewicza i jego kolegów.
    Jeżeli dojdzie do postępowania, pan sędzia Tomasz Szmydt nie będzie miał nic do ukrycia. Wręcz przeciwnie. Przedstawi dowody na to, że twierdzenia o jego przynależności do bliżej niezidentyfikowanej grupy zajmującej się tzw. hejtowaniem, to mistyfikacja, której źródłem jest część środowiska medialnego oraz - niestety - część sędziów jawnie atakujących swoich kolegów i koleżanki, którzy zajęli wobec reformy wymiaru sprawiedliwości stanowisko neutralne albo przychylne zauważa mec. Lewandowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Bartosz Lewandowski zadaje tez niewygodne pytanie dla „Iustitii” i szefa tego stowarzyszenia. Chodzi o fakt, że sędzia Markiewicz nie pozwał samej Emilii Szmidt, która jako jedyna przyznała się do tego, że uczestniczyła w internetowym hejcie przeciwko sędziom. Dla pana sędziego Tomasza Szmydta jest zastanawiające i zadziwiające, że pan sędzia Markiewicz nie zdecydował się na wystąpieniem ze stosownym powództwem przeciwko Emilii Szmydt. To była osobna, która, jak wynika z analizy jej aktywności na portalu Twitter, w głównej mierze naruszała dobra osobiste sędziego Krystiana Markiewicza. Jest tym bardziej zastanawiające, że pozew pojawia się teraz i są w nim wymienieni sędziowie, którzy już podjęli działania w celu obrony swojego dobrego imienia po ujawnieniu rzekomego istnienia tzw. Farmy trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości. Przypomnę tylko, że pan sędzia Szmydt skierował już prywatny akt oskarżenia przeciwko jednej z dziennikarek, podobnie jak uczynił to pan sędzia Konrad Wytrykowski. Obecnie przygotowane są kolejne działania prawne. W ocenie mojego Mocodawczy działania sędziego Markiewicza niestety noszą znamiona działań politycznych, a nie są motywowane troską o dochodzenie przysługujących mu roszczeń. Więcej będę w stanie powiedzieć dopiero po szczegółowej analizie odpisu pozwu powiedział Bartosz Lewandowski w rozmowie z naszą redakcją. Sprawa pozwu sędziego Krystiana Markiewicz budzi coraz więcej wątpliwości. Składany w szczycie gorączki kampanijnej, w momencie, gdy pomówieni sędziowie wchodzą na drogę sądową i bez dostatecznej wiedzy, opierającej się na faktach, a nie skanach przekazanych przez Emilię Szmydt do mediów to wszystko wskazuje na niejasne intencje szefa „Iustitii”. Doświadczony sędzia Krystian Markiewicz powinien rozumieć te wątpliwości. Zdumienie budzi też fakt pozwania Zbigniewa Ziobry, który z aferą nie ma nic wspólnego i nigdzie nie pada jego nazwisko. Argument o rzekomym „bałaganie” w ministerstwie sprawiedliwości, w kontekście pozwu o ochronę dóbr osobistych Markiewicza, budzi u wielu, pytanych przez nas prawników, uśmiech politowania.
    https://wpolityce.pl/polityka/466636-wiemy-co-zamierzaja-sedziowie-pozwani-przez-szefa-iustitii
    Ps...Erdogan, Erdogan, Erdogan nam jest tu potrzebny. Markiewicz wykonuje jedynie polecenia oficera prowadzącego i za przykładem innych podobnie wykonujących tylko swoje obowiązki jest zwolniony z odpowiedzialności, nie musi używać rozumu jeżeli go ma, co jest wątpliwe patrząc na jego fizys parobka z czworaków. PO wyborach pierwsza sprawa to spacyfikowanie demoralizacji w kaście Markiewicza, bez oglądania się na typów jak Timmermans I kolesie z TSUE. Kastę rozliczyć niezwłocznie, to nie sprawa dziwaków z Unii. Markiewiczowi przykręcić mocno śrubę dyscyplinarną. Tych pseudo sędziów to "za frak" i won! Mam nadzieje, ze sprawa pozwu Markiewicza skończy się samozaoraniem żydobolszewickiej "nadzwyczajnej kasty", ich miotu wsobnego i będzie okazja do solidnego "przewietrzenia" tego towarzystwa. Czy nadchodzi czas aby tych antypolskich i szkodzących normalności i wojujących z rządem sędziów ludzie pouczyli. Sędziowie od siedmiu boleści. Jak nie PiS, to ludzie z Wami zrobią w końcu porządek. Czy apolityczni kolesie w togach z żydobolszewickiej "nadzwyczajnej kasty" ze swym miotem wsobnym, którzy urządzają z sądów cyrk i szopkę nie powinni być natychmiast dyscyplinarnie wypierdoleni na bruk bez dożywotniego prawa do stanu spoczynku? Ostatnie 4 lata i przewlekłość spraw sądowych to tak zwany pakt Schetyny i sędziów w Polsce którzy nawet w prostych sprawach orzekają powoli żeby pokazać propagandę przeciwko PiS znamy to z hejtu Brejzów. Trzeba najpierw odebrać im przywileje czyli immunitety później zabezpieczyć majątek. Sami zaczną się przyznawać do przekrętów i przynależności do PO i PSL A raczej zależności. Pamiętamy komorników POPSL..
  • Przedwyborcza ustawka "Iustitii"? "Kasta" sędziowska składa donos do prokuratury w sprawie rzekomej afery hejterskiej
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wZDg2Ny9wLzIwMTkvMTAvMDQvODI1LzU1Mi9lNzUyODljZTYyMzg0ZmQ3ODVjODMwNDc2NTRjMTI3ZS5qcGVn.jpeg

    Przedwyborcza panika w szeregach elit sędziowskich i narastająca frustracja! Iustitia skierowała zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Regionalnej w Lublinie; dotyczy ono działania grupy przestępczej w resorcie sprawiedliwości, KRS i innych urzędach państwowych - poinformowało w piątek stowarzyszenie.Wczoraj szef „Iustitii” pozwał ministra Zbigniewa Ziobrę, który z „aferą” nie ma nic wspólnego oraz członków KRS i kilku sędziów. Doniesienie do prokuratury może się jednak odbić czkawką. Śledczy zbadają wszystkie wątki sprawy,a to może mieć fatalne skutki dla „kasty” sędziowskiej.

    https://wpolityce.pl/polityka/466714-ustawka-iustitii-kasta-sklada-donos-do-prokuratury

    Ps.. I tak dni kasty są policzone, nie darmo się mówi, że strach rozum odbiera. Czego oni się tak boja? czy tylko utraty przywilejów? Wątpię.
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19mYTRhZC9wLzIwMTkvMTAvMDQvMTA0Mi81NTQvZTQ4NjA3MjZlMjhmNDdjNGIzMzg0MzcxM2JiMDdmZjguanBlZw==.jpeg                                                                    
                                                                                                                   Sądy naprawdę są w Polsce kluczowe. Mamy tu „mega twardą rzecz”, „grubą sprawę”. 12 refleksji po taśmie z Neumannem. Jak w tytule, cytując rozmówców z ujawnionej dziś taśmy. Nagranie ze Sławomirem Neumannem jest dla niego druzgocące. Dowiadujemy się, co jeden z najważniejszych ludzi w Platformie i Koalicji Obywatelskiej naprawdę myśli w kilku kluczowych sprawach dla sporu politycznego w Polsce. I spływa tapeta tak pieczołowicie latami nakładana. Jest tu tak wiele wątków, że trzeba je uporządkować. Oto tuzin refleksji.

    1) Sądy mają zostać po staremu, bo dzięki temu nasi koledzy mający kłopoty z prawem, unikną kary. Rozumiemy się? Sądy mają tak pracować, by do wyborów (każdych kolejnych – o to chodzi) nie rozstrzygać żadnej sprawy. Tak mają wyglądać niezawisłość i demokracja.

    2) Ci, którzy wspólnie z Platformą i jej koalicjantami (dzisiejszymi i niedawnymi) sądów bronili, dostali na głowy wiadro pomyj. Tysiące ludzi, którzy chodzili w marszach KOD-u. A zwłaszcza ci, którzy do dziś wierzą, że Platforma to dla nich zbawienie, a nie cyniczna grupa wąskich, śliskich interesów.

    3) Kto jak kto, ale szef pomorskich struktur PO Sławomir Neumann najlepiej znał wady i zalety Pawła Adamowicza. Jego atuty i kłopoty. Wiedział, dlaczego trzeba było się z nim rozstać dla dobra partii-matki, choć prezydent Gdańska był już wówczas bardzo silnym graczem. Wiedział, że jego majątek został zgromadzony w sposób do dziś niewyjaśniony, a informacje ujawnione w tygodniku „Sieci” były materiałem nie do podważenia. Ale można było w tej sprawie kręcić, by w końcu skorzystać partyjnie z popularności wdowy po Adamowiczu. Która zresztą nosi na plecach wszystkie podejrzane sprawy majątkowe. Zapytajmy więc dziś: czy Adamowicz był zaszczuwany, czy też szczuto na tych, którzy pisali o nim prawdę? Kuriozalny sposób, w jaki Neumann próbuje tłumaczyć ten wątek nagrania tylko potwierdza, że gardzi ludźmi, którzy go słuchają, bo przecież próbuje robić z nich idiotów: Mówiłem "twarde rzeczy" w kontekście tego, że prezydent Adamowicz jest na pierwszej linii ataków PiS i że podległa Ziobrze prokuratura jest w stanie przeprowadzić taką operację, że wyprowadzą go w kajdankach.” A na taśmie mówi tak: „Jedynym gościem jest Adamowicz, który ma absolutnie twarde rzeczy, które mogłyby go wyprowadzić w kajdankach.” Liczy na to, że naprawdę „ludzie g… wiedzą”.

    4) To nie jest odgrzewany kotlet. Ręka do góry, kto z Państwa pamięta publikację „Gazety Tczewskiej” sprzed roku w tej sprawie?

    5) Chwilami to scena jak z filmu Martina Scorsese – można wybrać, którego. Wysoko postawiony człowiek z pewnego środowiska obiecuje jednemu z podległych ochronę, ale tylko w przypadku jego pozostania w strukturze. Jeśli ją porzuci, wszelkie sentymenty ustaną. Bez najmniejszych skrupułów. Brrr…

    6) Co Neumann robi z informacją o przestępstwie jednego z działaczy? Czeka na dobrze mu znany system ścigania i wymiar sprawiedliwości III RP. Liczy, że tradycyjnie uda się ochronić kumpli, którzy mają wiele za uszami. Sądy naprawdę są w Polsce kluczowe.

    7) Nie ma wątpliwości, że mocne słowa w kontekście Tczewa opisywały lokalnych działaczy PO, a nie mieszkańców miasta. Struktury musiały nieźle wkurzyć przewodniczącego Neumanna. A teraz tczewscy platformersi mają o czym myśleć.

    8) Nie można przy tej okazji krzyczeć o podsłuchowym państwie PiS. Neumanna nagrał partyjny kolega.

    9) Neumann to dziś elita PO. Czym się zasłużył, że zrobił taką karierę? Reprezentował partię - wspólnie z Jarosławem Urbaniakiem i Mirosławem Sekułą - w komisji śledczej ukręcającej łeb aferze hazardowej w latach 2008-2010. Rzecz dotyczyła zblatowania wierchuszki Platformy z biznesmenami branży hazardowej, ich wpływu na pisanie ustaw i ustawiana córki jednego z nich w zarządzie Totalizatora Sportowego. To wtedy rozpoczęła się na dobre wojna PO wypowiedziana CBA i Mariuszowi Kamińskiemu. Komisja miała zasypać machloje. I zasypała. Sekuła poszedł na szefa NIK, Neumann na wiceministra zdrowia i szefa klubu PO, a Urbaniak - najmłodszy w tercecie, ale i najmniej sprawny - na prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego, zaś dziś jest już „dwójką” na liście KO, tuż za Skarbnikiem Platformy Mariuszem Witczakiem (który nie zna twórcy SokuzBuraka, choć płaci mu po 10 tys. zł miesięcznie). Nie zapominajmy o Bartoszu Arłukowiczu, który w kluczowym momencie stracił serce do stanowczej pracy w komisji śledczej (reprezentował wówczas SLD), pomógł zagasić sprawę i niebawem został pełnomocnikiem premiera Tuska ds. wykluczenia społecznego, ministrem zdrowia, a dziś jako europoseł jest w sztabie KO. Tak działają tryby Platformy. Nowe nagranie tylko to potwierdza.

    10) Platforma nie może Neumanna odstrzelić. On sam nie może zrezygnować z funkcji partyjnych, członkostwa, kandydowania. Byłoby to przyznanie się do wszystkiego, co wyłazi z tych taśm – cynizmu w gardłowych sprawach, niesionych na sztandarach Koalicji Obywatelskiej. Trzeba więc się bronić. Klasycznie – przeprosić za przekleństwa i kręcić w każdym z wątków. A wszyscy przecież widzą, że to ściema. Nikt tej linii obrony nie kupi. Nawet działacze KOD :)

    11) Specjalne pozdrowienia kieruję do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która pytano o ujawnione prawdziwe oblicze Neumanna i jej partii powiedziała, że w kampanii nie będzie się zajmowała taśmami, bo chce mówić o służbie zdrowia. Komedia w stylu Ewy Kopacz!

    12) Tam obowiązuje żelazna zasada: każdy lepszy, nawet złodziej, byle nie pisowiec. Nieuczciwość działacza nie ma znaczenia, dopóki udaje się nie zainteresować nią zbyt wielu ludzi.                                                
                                                       
    https://wpolityce.pl/polityka/466748-sady-naprawde-sa-kluczowe-12-refleksji-po-tasmie-neumanna                                                                    
                                                                                                       Ps..Szach mat herr Neumann….brawo ty! i KO pozamiatana. Nie dość, że gardzą wyborcami PiSu to jeszcze w głębokim poważaniu mają własny elektorat….Wyborcy PO to jednak bezwolne ameby. Szajka "POjebów" jak ich określił sam vice-herszt niejaki herr Neuman powinna być zdelegalizowana a ich członkowie wywiezieni do wykonania przekopu na Mierzei Wiślanej gołymi złodziejskim i łapami. Opcja zerowa w sądach to jest najlepszy sposób na reformę i konieczna. Mam nadzieję, że po wyborach wszystko apolityczni kolesie z nadzwyczajnej kasty, którzy wypowiedzieli służbę i lojalność RP znajdą się w kryminale, nawet kosztem Polexitu. Dosyć bandy w togach! Mafia pozbawiona cienia moralności. Neuman przypomniał to, co wiedzieliśmy o Tuskach, Sikorskich, Sienkiewiczach, Nowakach. Mafijne myślenie, mafijne układy, mafijna solidarność.. Precz od Polski..!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829