Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

TSUE wydał wyrok ws. frankowiczów:

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich

W zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego

—głosi wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie państwa Dziubaków, którzy w 2008 r. wzięli kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego na 40 lat. TSUE uznał, że prawo Unii Europejskiej stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie.

Prawo Unii Europejskiej nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich

—podkreślił Trybunał.

Konsument musi mieć prawo do odmowy bycia objętym ochroną przed szkodliwymi skutkami, spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości

—głosi wyrok.

Pytany o ten wyrok rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że nie będzie miał on w jednej chwili masowego wpływu na cały system bankowy.

Natomiast jeżeli będzie potrzebna interwencja zgodnie z instrumentami polityki monetarnej czy polityki budżetowej państwa, to oczywiście będzie można takich instrumentów używać

—powiedział Müller. Dodał, że w środę prezes Narodowego Banku Polskiego „podkreślał, że ta sytuacja jest bezpieczna”.

Jeżeli nawet dzisiaj to rozstrzygnięcie zapadnie, to nie ma ono wpływu masowego w jednej chwili na cały system bankowy, tylko stopniowo będzie rozstrzygało się

—powiedział Müller.

Zapytany, czy pesymistyczne przypuszczenia, że wyrok TSUE przełoży się na kryzys finansów w Polsce nie robią wrażenia na rządzie, odpowiedział:

Nie to, że nie robi wrażenia, tylko to nie ma podstawy w faktach, bo nie jest tak, że z dnia na dzień trzeba wypłacić gigantyczne środki finansowe i w związku z tym brak płynności finansowej będzie w bankach.

Mamy też instrumenty jako państwo - tutaj oczywiście Narodowy Bank Polski będzie decydował czy inne instytucje - różne instrumenty finansowe, aby w takiej sytuacji pomóc

—zaznaczył.

Wyrok TSUE jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. W 2008 r. wzięli oni kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotówkach, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe według nich postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w walucie obcej na kwotę w walucie polskiej. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W maju br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Wskazał, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luk w umowie po wyeliminowaniu niezgodnych z prawem zapisów ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi. Wskazał też, że unijne przepisy nie zezwalają na to, by sąd krajowy uznał umowę o kredyt frankowy za nieważną, wbrew interesowi kredytobiorcy.

kk/PAP                                                                                                     https://wpolityce.pl/swiat/466525-tsue-wydal-wyrok-ws-frankowiczow 

KOMENTARZE

  • Maski opadły!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19hNmEyMi9wLzIwMTkvMTAvMDIvODI1LzM3MC8yYWEyYjdjMTllYWY0ZGRlOWQ5MGFkODQ1Y2MzMmI4MC5wbmc=.png

    "GW" i inne media histerycznie bronią bankierów i tworzą teorie spiskowe w kontekście wyroku TSUE w sprawie frankowiczów! Jeśli TSUE lub jego Rzecznik Generalny uderza w Polskę i reformę sądownictwa, z okien redakcji „Gazety Wyborczej” i „Dziennika Gazety Prawnej” roznosi się echo strzelających korków od szampana. Gorzej, jeśli Trybunał może wesprzeć frankowiczów i naruszyć interesy bankierów, którzy od lat pompują grube pieniądze w przychylne im media. Wtedy na Czerskiej panuje żałobny nastrój, a na łamach gazety pojawiają się lamentujący „eksperci”, którzy wieszczą upadek polskich finansów. Jeżeli 3 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda orzeczenie w sprawie kredytu walutowego zgodne z tym, co zapowiadał prze kilkoma tygodniami rzecznik TSUE, będzie to niezrozumiałe, niesprawiedliwe i groźne dla stabilności polskich finansów.Twierdzenie, że banki oszukiwały, udzielając kredytów nominowanych we frankach, jest tezą fałszywą. Oczywiście zdarzało się, że banki ustalały własne, niekorzystne dla klientów kursy kupna i sprzedaży franków, co było nadużyciem, ale problem ten już dawno został rozwiązany pisze Witold Gadomski w portalu wyborcza.pl. Publicysta powtarza też bankową narrację, z której wynika, że frankowicze samo są sobie winni. Frankowicze byli uprzywilejowani. Klienci brali kredyty, które były niżej oprocentowane niż nominowane w złotych, a za to ponosili ryzyko kursowe. To w finansach sytuacja normalna i uczciwa. Jeżeli boję się ryzyka – mniej zyskuję lub ponoszę wyższe koszty, np. ubezpieczając się. Mam żyłkę hazardzisty, też dobrze – kupuję instrumenty obarczone ryzykiem, a jeżeli mi się uda, cieszę się wyższym zyskiem. Jeżeli nie – tracę. Tymczasem klienci, którzy wzięli kredyty we frankach, zjedli ciastko i chcą znów mieć ciastko. A co najdziwniejsze, rzecznik TSUE zgadza się z taką logiką czytamy w GW. A zatem wyrok TSUE może doprowadzić do upadku kilku dużych polskich banków i rozprzestrzenienia się kryzysu finansowego dodaje Gadomski.
    Wzmożenie „niezależnych” ekspertów w „Gazecie Wyborczej” wynika z opinii Rzecznika Generalnego TSUE, które często jest zapowiedzią ostatecznego orzeczenia Trybunału. W maju br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Wskazał, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luk w umowie po wyeliminowaniu niezgodnych z prawem zapisów ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi. Wskazał też, że unijne przepisy nie zezwalają na to, by sąd krajowy uznał umowę o kredyt frankowy za nieważną, wbrew interesowi kredytobiorcy. Sprawa budzi takie emocje, że niektóre redakcje popadają w podejrzany amok, w którym wyraźnie stają po stronie bankierów, a przeciwko frankowiczom, których owe redakcje, jeszcze niedawno, wspierały. W Dzienniku Gazecie Prawnej możemy przeczytać, że za faktem, iż polskie państwo wsparło frankowiczów przed TSUE, stoi były wiceminister sprawiedliwości, który sam posiada kredyt we frankach. Z ustaleń dziennika wynika, że Łukasz Piebiak odegrał istotną rolę w kształtowaniu oficjalnego stanowiska Polski w toczącym się przed TSUE postępowaniu dotyczącym osób, które zaciągnęły kredyt w szwajcarskiej walucie. „Sędzia podpisał się pod opinią przesłaną z resortu sprawiedliwości do MSZ. Dokument, jaki MSZ wysłało do TSUE, w wielu kluczowych fragmentach pokrywa się niemal dosłownie z pismem Piebiaka” czytamy informuje PAP. Teza stawiana przez „DGP” jest wyjątkowo kuriozalna. Przecież pytania prejudycjalne do TSUE w sprawie frankowiczów przesłał Sąd Okręgowy w Warszawie, w związku z toczącą się przed nim sprawą małżeństwa, które zaciągnęło kredyt we frankach szwajcarskich. Czy to dziwne, że państwo i jego instytucje stanęły po stronie poszkodowanych, a nie w interesie bankierów? Czy fakt, że były wiceminister sprawiedliwości posiada kredyt we frankach dyskwalifikował go do podpisania pozytywnej dla frankowiczów opinii? Warto, by te pytania zadali sobie także dziennikarze „DGP” i „GW”.
    „GW”, „DGP”, PAP
  • Pytam...
    Czy banki mogły pożyczać coś, czego nigdy nie miały? Czy banki mogły oszukiwać klientów oferując im zamiast kredytu mieszkaniowego produkty strukturyzowane o charakterze spekulacyjnym? Czy cokolwiek złego stało się w Chorwacji po przewalutowaniu kredytów? Duda….Andrzej Duda obiecał….Czyli TSUE zrobi to, co Duda obiecał. Żałosny był brak reakcji polskiego rządu na problemy kredytów frankowych.To powinien rozwiązać polski rząd a nie TSUE. Młodzi kupując mieszkanie wg banków mieli zdolność tylko we frankach, a nie złotówkach. Tak ich pożenili z toksycznymi kredytami na całe życie. Tylko chyba według talmudycznych zasad nadużycie nie jest oszustwem. Jak ja uwielbiam te nowomowę prosto z Orwella. To mijanie się z prawdą zamiast kłamstwa itp.
  • TSUE daje sądom w Polsce możliwość unieważniania umów frankowych. SPRAWDŹ, co w praktyce oznacza wyrok Trybunału
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180ZWJmMy9wLzIwMTkvMTAvMDMvODI1LzU1MC85ZDZjYjMyYzcyNTA0OWZmYjUwZTMxZDIxMzU1Mjc4MS5qcGVn.jpeg
    Umowa pozbawiona nieuczciwych warunków może pozostać wiążąca dla stron, jednak ze względu na to, że zgodnie z polskim prawem nie ma możliwości zastąpienia zapisów dotyczących indeksacji do franka, taką umowę można unieważnić orzekł w czwartek TSUE. Sędziowie w Luksemburgu podkreślili, że na podstawie przepisów unijnej dyrektywy umowa pozbawiona nieuczciwych warunków, które zawierała, pozostaje wiążąca dla stron w kwestii pozostałych zapisanych w niej postanowień. Warunkiem jest jednak to, że nadal mogłaby ona obowiązywać bez usuniętych nieuczciwych warunków i takie utrzymanie umowy w mocy byłoby zgodne z przepisami prawa krajowego. Trybunał podkreślił, że zgodnie ze stanowiskiem polskiego sądu, po zwykłym usunięciu klauzul dotyczących różnic kursów walutowych charakter i główny przedmiot umowy zmienia się. Dzieje się to przez zrezygnowanie z indeksacji do franków szwajcarskich i dalszego stosowania stopy procentowej obowiązującej względem CHF. Zważywszy, że taka zmiana wydaje się niemożliwa w prawie polskim, dyrektywa nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu spornej umowy przez polski sąd zaznaczył TSUE.
    https://wpolityce.pl/gospodarka/466538-sprawdz-co-w-praktyce-oznacza-wyrok-tsue
  • Wyrok TSUE daje frankowiczom "mocne karty"
    W dniu 3 października 2019 roku TSUE wydał długo wyczekiwany przez cały rynek wyrok w polskiej sprawie frankowej (C-260/18). TSUE uznał, że sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kursem średnim NBP oraz że w toku procesu to konsument decyduje czy nieważność umowy jest dla niego korzystna.

    Sądy krajowe mogą więc albo stwierdzać nieważność umowy albo orzekać o przewalutowaniu. TSUE uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga. Wyrok TSUE jest jednoznacznie korzystny dla kredytobiorców – zarówno kredytów indeksowanych, jak i denominowanych.

    Brak możliwości uzupełnienia umowy

    Dotychczas argumentacja banków w procesach opierała się w przeważającej mierze na tym, że po usunięciu nieuczciwych postanowień umownych odsyłających do kursów z tabel banków, możliwe jest zastosowanie art. 56 k.c. Przewiduje on, że umowa wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów.

    Na tej podstawie banki domagały się uzupełnienia umowy czy to kursem średnim NBP czy rynkowym. Kredytobiorcy natomiast podnosili, że jest to przepis służący do oceny prawnej umowy a nie do jej uzupełnienia – gdyż pozostawiałoby to sądom zbyt dużo swobody. Nadto, podnosili, że uzupełnienie umowy jest sprzeczne z dyrektywą 93/13. Sądy natomiast różnie ten spór oceniały, niejednokrotnie stosując ten przepis do plombowania umowy różnym kursem, generalnie niekorzystnym dla kredytobiorców.

    TSUE w całości potwierdził argumenty kredytobiorców – nie jest to przepis dyspozytywny, który przewiduje określone prawa i obowiązki stron na wypadek, gdyby strony czegoś w umowie nie uregulowały. TSUE przyznał, że przepis ten pozostawia zbyt duże pole do interpretacji dla sądu krajowego oraz że zgoda na generalne uzupełnianie umowy jest sprzeczna z celami dyrektywy 93/13. Sądy krajowe są zobowiązane do stosowania się do wyroków TSUE – dlatego należy oczekiwać, że zrezygnują z uzupełniania umowy .

    Nieważność albo przewalutowanie

    Zgodnie z oczekiwaniami prawników obu stron sporów frankowych – TSUE nie odpowiedział wprost na pytanie, czy umowa bez postanowień odsyłających do tabel kursowych banku może pozostać w mocy jako umowa w PLN ze stawką LIBOR czy sąd powinien stwierdzić jej nieważność.

    TSUE dał jednak wskazówki jak tę kwestię powinny badać sądy krajowe.

    TSUE wskazał, że:

    • po pierwsze usunięcie z umowy postanowień odsyłających do tabel kursowych – zmieniające charakter umowy – nie powoduje, że taka umowa nie może pozostać w mocy. Oznacza to, że sąd krajowy może uznać, że umowa obowiązuje w złotówkach ze stawką LIBOR. Zmiana natury tej umowy nie ma znaczenia dla jej dalszego obowiązywania.

    • po drugie – sąd krajowy może uznać, że umowa bez postanowień odsyłających do tabel kursowych jest nieważna. Oznacza to, że są krajowy – decydując się na nieważność umowy – musi brać pod uwagę wolę konsumenta: czyli konsument może domagać się unieważnienia umowy lub pozostawienia kredytu w złotówkach ze stawką LIBOR.

    Konsument decyduje, co jest korzystne dla niego

    Odpowiadając na pytanie, na jaki moment oceniać czy stwierdzenie nieważności jest dla konsumenta korzystne – TSUE wskazał, że decyduje moment wyrokowania. Uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga.

    Zgadzam się z TSUE, że to przepisy prawa decydują o tym, czy umowa bez postanowień nieuczciwych jest ważna czy też nie, czyli jest to podejście obiektywne. Nie może być bowiem tak, że jeden sąd uzna, że umowa jest ważna a drugi odwrotnie – gdyż sądy orzekają w oparciu o te same przepisy prawa. Niemniej, jak TSUE wskazał, oceniając czy stwierdzenie nieważności umowy jest dla konsumenta korzystne – sąd powinien uwzględnić wolę konsumenta. I na tym poziomie decyzyjności nastąpi rozróżnienie linii orzeczniczej – gdyż jeden konsument będzie chciał nieważności, a inny nie. Tylko w ten sposób można będzie osiągnąć jednolitą, spójną linię orzeczniczą – z jej niejednolitością wewnętrzną wynikającą z różnych interesów różnych konsumentów prezentowanych w procesach.

    http://wgospodarce.pl/informacje/69068-wyrok-tsue-daje-frankowiczom-mocne-karty
  • Jest wyrok TSUE. Banki będa musiały zwrócić frankowiczom 72 mld zł (AKTUALIZACJA)
    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uznał, że można unieważnić całą umowę, jeśli zawarto w niej nieuczciwe klauzule. Według kalkulacji analityka money.pl, koszt może być nawet wyższy i wynosić 72 mld zł. Związek Banków Polskich szacuje, że cały sektor bankowy może kosztować 60mld zł. Money informuje, że głównym wskazaniem dla podjęcia przez sąd takiej decyzji ma być interes kredytobiorcy. TSUE wskazał jednoznacznie, że usunięcie „nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie (…) prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów”. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że można unieważnić całą umowę, jeśli zawarto w niej nieuczciwe klauzule. Głównym wskazaniem dla podjęcia przez sąd takiej decyzji ma być interes kredytobiorcy. TSUE wskazał jednoznacznie, że w sytuacji gdu usunięcie „nieuczciwych warunków umowy zmienia charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie (…) prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów”- czytamy na stronie money.pl. Z drugiej strony TSUE stwierdził, że polskie przepisy nie pozwalają na uzupełnienie luk w umowie po wykreśleniu nielegalnych klauzul. Umowa po usunięciu wspomnianych fragmentów będzie jednak wciąż obowiązywać tylko w sytuacji, gdy będzie to prawnie możliwe. Stąd TSUE wskazał, że polskie sądy mogą unieważniać umowy, gdy okazałoby się, że koniecznym byłoby stosowanie stopy LIBOR dla kwoty złotowej po usunięciu klauzuli indeksacyjnej. Orzeczenie TSUE to efekt pytań prejudycjalnych skierowanych do Luksemburga przez polski sąd, który rozpoznawał sprawę wytoczoną bankowi Raiffeisen przez Justynę i Kamila Dziubaków. Zaciągnęli oni w 2008 r. kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego. Małżeństwo przekonuje, że bank w umowie zapisał niedozwoloną klauzulę indeksacyjną.

    DS
  • Szewczak komentuje wyrok TSUE: Na nieuczciwe banki muszą być nakładane natychmiastowe wysokie kary
    Tu główną rolę odgrywa nie tyle ustawodawstwo na przyszłość spełnia, tylko bardzo konsekwentna, twarda egzekucja prawa i natychmiastowe wysokie kary nakładane na podmioty sektora finansowego powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl analityk gospodarczy Janusz Szewczak. wPolityce.pl: TSUE orzekł, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Jakie to będzie miało konsekwencje?

    Janusz Szewczak: To jest generalnie wyrok korzystny dla frankowiczów, bo jest on praktycznie identyczny z tym, co mówił rzecznik i to oznacza, że to legalizowanie bezprawności tych działań ze strony banków się skończyło. Zupełną odpowiedzialność za takie postępowanie, taką niechęć do jakiejkolwiek sensownej formy rozwiązania tego problemu ponoszą zarządy banków i Związek Banków Polskich, które właściwie zapewniały, że wszystko jest w doskonałym stanie prawnym, nie ma problemu, wszystko jest świetnie i nie ma żadnych podstaw do domagania się jakiejś formy przewalutowania tych kredytów, zakończenia tego nieuczciwego procederu wykorzystywania kredytobiorców.

    Tam gdzie jest wina, powinna być kara i to jest raptem zadośćuczynienie tym kredytobiorcom, którzy od lat domagali się rozwiązania tego problemu. W większości krajów Europy Środkowo-Wschodniej rozwiązano to metodą ustawową. Natomiast tutaj rząd Prawa i Sprawiedliwości mówił wyraźnie od początku, sam pan premier Jarosław Kaczyński mówił o tym, że trzeba iść do sądu i że sąd powinien tą sprawę rozstrzygnąć, no i teraz sądy będą rozstrzygały oczywiście. To oznacza, że banki, które nie chciały w żadnej formie współpracować i ze środowiskami politycznymi i z kredytobiorcami, muszą się liczyć z tym, że trzeba będzie oddać to może 20 miliardów złotych.

    Na przestrzeni lat będzie to nieodczuwalne dla ich finansów, dlatego że przecież te procesy potrwają po pierwsze, po drugie nie wszyscy od razu pójdą do sądu i po trzecie wreszcie to przy 15 miliardach złotych zysku rocznie, nie będzie ten miliard czy półtora oddawane, czy nawet dwa nie będą żadnym obciążeniem, ponieważ banki w Polsce mają fantastyczne zyski ciągle. I to jest kolejny dowód na to, że myślenie ma – że tak powiem – przyszłość, że tym, którym chciwość zaślepiła oczy i rozum odebrała muszą ponosić tego konsekwencje, ponieważ nie wszystkie banki po pierwsze wprowadziły te kredyty, a po drugie trzeba powiedzieć wyraźnie, że te banki mają swoich właścicieli, również właścicieli zagranicznych i powinny być dokapitalizowane przez te podmioty, no a banki, które w ogóle nie są w stanie sobie z tym poradzić powinny zwyczajnie zniknąć. Banki nie są żadnym siódmym cudem świata, obowiązują je takie same reguły prawne, jak pozostałe podmioty na rynku, podmioty gospodarcze. Trzeba ponosić konsekwencje tego, że nie chciało się słuchać żadnych, nie tylko dobrych rad. Nie było żadnego wyjścia naprzeciw, nawet podczas prac komisji sejmowych, kiedy proponowaliśmy takie rozwiązania. Pan premier Jacek Sasin był przewodniczącym komisji finansów, podejmował tą tematykę, ale spotykaliśmy się z kompletnym murem ze strony Związku Banków Polskich. To są przede wszystkim ci odpowiedzialni za tą sytuację, nie tylko zarządy, ale również Związek Banków Polskich, który wmawiał opinii publicznej, że wszystko jest zgodnie z prawem, a jak widać nie jest, i że nie ma żadnego problemu społecznego czy finansowego.

    To jest dobry sygnał dla rynku, bo pieniądze przecież wpłyną do polskich rodzin. Żadnego dramatu nie ma, żadnego załamania sektora bankowego nie będzie, konsolidacja banków musi następować również w Polsce. Te banki, które mają właściciela zagranicznego powinny zostać dokapitalizowane, no i rączki na stół, pieniądze na stół - że tak powiem – rachunki i płacić.

    Czy nie należałoby zmienić prawa, w jakim funkcjonują banki i warunków ich funkcjonowania?

    Po prostu od banków trzeba egzekwować przestrzeganie prawa i przecież opinie i znajomość prawa europejskiego powinna być znana dla prawników banków komercyjnych. Ta dyrektywa jest przecież z 1993 roku, więc dość dawna. Wielu wybitnych polskich adwokatów podnosiło to. Kancelarie z Poznania Korpalskiego i pani Nowak wielokrotnie publikowała w „Rzeczpospolitej” materiały wskazujące na to, że w tej sprawie dawno banki powinny się dostosować, zaproponować pewne korzystne rozwiązania a tego nie zrobiły. Przede wszystkim więc egzekwowanie prawa. Silna i bardzo konsekwentna powinna być pozycja Komisji Nadzoru Finansowego. Tu nie warto zwlekać i przyglądać się sprawie, kiedy ewidentnie widać naruszenie polskiego prawa, no a na pewno trzeba myśleć o jakimś sensownym rozwiązaniu dla sądu, bo powinno się może otworzyć jakiś specjalny wydział do spraw kredytów frankowych, żeby wszyscy mogli być sensownie obsłużeni od strony prawnej. Na pewno będzie wielu chętnych do wytoczenia procesu. I słusznie. Nie wolno bezkarnie okradać i oszukiwać Polaków.

    Czy jest możliwe wypracowanie jakichś mechanizmów zabezpieczających na przyszłość przed tego typu toksycznymi produktami bankowymi?

    Zawsze będą pomysły na różne toksyczne produkty bankowe i finansowe. Mieliśmy do czynienia z poliso-lokatami, tzw. kredytami frankowymi, innymi tego typu piramidami finansowymi. Tu główną rolę odgrywa nie tyle ustawodawstwo na przyszłość spełnia, tylko bardzo konsekwentna, twarda egzekucja prawa i natychmiastowe wysokie kary nakładane na podmioty sektora finansowego, które przecież wiedzą, że mają uczciwie traktować swoich klientów, a nie ich oszukiwać, wprowadzać w błąd, czy wyzyskiwać, a więc przede wszystkim egzekucja prawa i surowe kary.
    Dziękuję za rozmowę.
    autor: Zespół wPolityce.pl
  • SBB: banki będą teraz ponosić konsekwencje swojej chciwości
    Wyrok TSUE jest zgodny z oczekiwaniami kredybiorców zgromadzonych w stowarzyszeniu Stop Bankowemu Bezprawiu - poinformowali w czwartek członkowie SBB. Banki wykorzystały podstawową potrzebę bezpieczeństwa, jaką jest dach nad głową; teraz za to zapłacą mówili podczas konferencji prasowej. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu orzekł w czwartek, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Orzeczenie może mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe we frankach szwajcarskich.
    Przedstawiciele stowarzyszenia na czwartkowej konferencji przyznali, że nie wiedzą, jak się zachowają teraz banki. Liczą jednak na to, że każdy sąd w Polsce jest związany interpretacją Trybunału Sprawiedliwości UE i powinien w każdej sprawie sądowej zastosować wskazówki TSUE.
    Zdaniem członków SBB, sędziowie oczekiwali decyzji kierunkowej, że należy stosować prawo, nawet jeśli jest ono twarde dla strony bankowej. Wielu sędziów w Polsce czekało na dzisiejszy wyrok, wielka liczba spraw sądowych została oficjalnie zawieszona do czasu wyroku TSUE - oświadczyli. Barbara Husiew z SBB powiedziała, że „banki będą teraz ponosić konsekwencje swojej chciwości”. Według niej, jeszcze żaden kraj na świecie nie zbankrutował, jeśli po likwidacji toksycznych produktów finansowych poszkodowani zaczęli wygrywać sprawy w sądach. Banki będą musiały teraz oddać to, co ukradły przez ostatnie 10 czy 12 lat, nic więcej. Jeśli przedsiębiorca wpisuje do swoich umów niedozwolone klauzule, to ma ponieść karę. Żeby nigdy więcej w przyszłości takich zapisów nawet nie pomyślał, by wrzucać do umów powiedziała Husiew. Dodała, że do tej pory „banki perfidnie wykorzystały podstawową potrzebę bezpieczeństwa, jaką jest dach nad głową”. Trybunał Sprawiedliwości UE w wydanym w czwartek wyroku stwierdził ponadto, że „w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego”. TSUE orzekł, że jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej, równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów.
    (PAP)
  • Wyrok TSUE pogrąży polskie banki? Michał Stajniak XTB
    Inwestorzy zainteresowani polskimi aktywami oczekują na jedno z najważniejszych wydarzeń dla naszego rynku ostatnich miesięcy – decyzji TSUE w sprawie kredytów walutowych. Decyzja ta może pociągnąć za sobą szereg następstw, które mogą ustalić nowy porządek na polskim rynku giełdowym.

    Z drugiej strony może wydawać się, że rynek przecenił wagę tego wydarzenia i skutek wydania decyzji dotyczącej kredytów frankowych może być zupełnie odwrotny od tego oczekiwanego przez rynek. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda opinię dotyczącą kredytów frankowych w czwartek o godzinie 09:30. Warto w tym miejscu przytoczyć kilka faktów. W maju wydana została już opinia rzecznika generalnego TSUE na temat kredytów, która okazała się bardzo korzystna dla pożyczkobiorców, którzy mogą liczyć na przewalutowanie kredytów po oryginalnym kursie oraz korzystać z korzystnego oprocentowania szwajcarskiej stopy LIBOR, która od wielu lat pozostaje ujemna. Taka decyzja teoretycznie oznacza ogromne koszty, które mogą doprowadzić do strat w całym sektorze finansowym w Polsce. Zwykle decyzja TSUE zgadzała się z opinią rzecznika. Drugą ważną kwestią jest jednak to, że decyzja nie jest prawomocna, co oznacza, że będzie to jedynie wytyczna dla polskich banków. Oczywiście znacząco zwiększy to szanse wygranych spraw przez frankowiczów, ale oczywiście w ich umowach kredytowych musiałyby być zawarte tzw. klauzule niedozwolone. Kolejnym ważnym faktem jest to, że opinia dotyczy jednego kredytu, a nie ogólnie całej sytuacji, co oznacza, że każdy kredytobiorca będzie musiał dobiegać swoich praw. Nie będzie następować żadne automatyczne przewalutowanie kredytów. Przynajmniej nie w najbliższy czwartek i w najbliższym czasie. Koszty takiego przewalutowania dla całego sektora bankowego ocenia się od 25 mld zł do ponad 100 mld zł. Związek Banków Polskich wskazuje na 60 mld zł, ale faktyczny koszt prawdopodobnie będzie bliższy dolnemu limitowi prognozowanego zakresu. Jest to powiązane z kolejnymi ważnymi faktami. Decyzja TSUE będzie dotyczyć kredytów indeksowanych. W przypadku kredytów związanych z walutą obcą mamy również kredyty denominowane, czy w końcu faktyczne kredyty walutowe, gdzie zarówno zaciągana kwota, jak i spłata następuje w walucie obcej. Jak widać, decyzja teoretycznie będzie dotyczyć tylko jednej grupy. Po drugie samo zainteresowanie wchodzeniem na drogę sądową może być ograniczone. W tym momencie sprawy sądowe dotyczą tylko 2% wszystkich kredytów walutowych, natomiast odsetek wygranych spraw przez kredytobiorców wynosi ok. 10%. Oczywiście obie te wartości znacząco wzrosłyby w przypadku pozytywnego z punktu widzenia kredytobiorcy wyniku, jednak wciąż nie oznaczałoby to lawinowej katastrofy dla sektora bankowego.

    Sam sektor bankowy wydaje się mieć w cenie większość negatywnych informacji. Sam rynek wydaje się być również zbyt pesymistycznie nastawiony. Cały indeks WIG BANKI przeceniony jest obecnie o ok. 10% w porównaniu do szczytów z maja, a największe wyprzedanie sięgnęło 15%. Najmocniej zaangażowane banki w kredyty frankowe takie jak Millenium (-40%) czy Getin (-50%) również wydają się mieć wycenione ryzyko. Co ciekawe, mocno zaangażowany w kredyty walutowe PKO BP znajduje się zaledwie ok. 3% poniżej ceny sprzed wydania opinii rzecznika TSUE. Czy wobec tego nie doświadczymy na polskim rynku realizacji zysków z krótkich pozycji na polskim sektorze bankowym. Oczywiście jest takie prawdopodobieństwo, choć oczywiście diabeł może tkwić w szczegółach wyroku TSUE. Dzisiaj nastroje na rynkach są fatalne. W przypadku zagranicznych indeksów spadki rozpoczęły się w zasadzie po publikacji najgorszego wskaźnika PMI dla sektora przemysłowego z USA od 2009 roku. Indeks WIG20 zniżkował od początku dnia i jedynie kilka spółek znajdowało się na plusie. WIG20 na końcu sesji traci ok. 0,9%.

    Ps...Co za rozpacz, już zapomniano o bezczelnym oszustwie wobec klientów na opcjach walutowych (ok 70 mld)? Najbardziej zagrożone Banki za cichą zgodą nadzoru sprzedały dobre aktywa i pozostały wydmuszki. Ciekawe co zrobi Rząd RP po dzisiejszym korzystnym dla frankowiczów wyroku TSUE. Oznaczać to będzie masową ilość pozwów i paraliż sądów. Trzeba wrócić do ustawy aby uporządkować ten bajzel zgotowany przez banki.
  • 1600 spraw frankowiczów(tylko) w stołecznym sądzie
    W pierwszym półroczu 2019 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło ponad 1600 spraw dotyczących roszczeń z umów kredytowych denominowanych i indeksowanych do franka szwajcarskiego przekazała rzecznik ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie Sylwia Urbańska.
    "W pierwszym półroczu 2019 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie, do wydziałów pierwszoinstancyjnych (a zatem w sprawach o wartości przedmiotu sporu przekraczającej 75 000 zł) wpłynęło 1617 spraw oznaczonych w statystyce symbolem 049cf, który to symbol dotyczy spraw o roszczenia z umów frankowych denominowanych/ indeksowanych do franka szwajcarskiego" poinformowała PAP Urbańska.
    Dodała, że według ostatnich danych z 30 czerwca br., w Sądzie Okręgowym w Warszawie (w pierwszej instancji) było prowadzonych 4207 postępowań o roszczenia z umów kredytów denominowanych i indeksowanych do franka szwajcarskiego. W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł w sprawie dotyczącej kredytów we frankach szwajcarskich. Może on mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe w tej walucie. Trybunał stwierdził, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Orzeczenie TSUE jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. W 2008 r. wzięli oni kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotówkach, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe według nich postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w walucie obcej na kwotę w walucie polskiej. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. W maju br. rzecznik generalny TSUE wydał opinię korzystną dla skarżących. Wskazał, że sąd nie może samodzielnie uzupełnić luk w umowie po wyeliminowaniu niezgodnych z prawem zapisów ani orzec, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi. Wskazał też, że unijne przepisy nie zezwalają na to, by sąd krajowy uznał umowę o kredyt frankowy za nieważną, wbrew interesowi kredytobiorcy. Wyrok TSUE zostanie przekazany warszawskiemu sądowi okręgowemu i będzie dla niego wiążący.

    https://niezalezna.pl/290996-warszawa-1600-spraw-frankowiczow

    Ps... Tylko 1600 spraw a roboty na 1600 lat! Jak pajace w togach się z tym uporają...?
  • WYSTARCZY SIĘ SKUPIĆ NA 1 MINUTĘ.
    IDZIESZ DO BANKU POŻYCZYĆ 10000ZŁ.RAZEM Z ODSETKAMI MASZ ODDAĆ 13000ZŁ.CZYLI 3000ZŁ TO ODSETKI-I TERAZ UWAGA SYSTEM DRUKUJE CI I DAJE 10000ZŁ.ALE ODSETKI CZYLI 3000ZŁ NIGDY NIE ZOSTANĄ WYDRUKOWANE TE 3000ZŁ NIE ISTIEJE W SYSTEMIE.SPŁACACIE PIENIĄDZE KTÓRYCH NIE MA.TO WIECZNIE NAPĘDZAJĄCY SIĘ DŁUG ,KTÓREGO NIGDY NIE SPŁACIMY.JAK BY NP WSZYSCY POLACY SPŁACILI SWOJE DŁUGI JEDNEGO DNIA NA RYNKU NIE BYŁO BY PIENIĄDZA-FIZYCZNEGO.SPRAWDZCIE SOBIE JAKI JEST PRZYROST DRUKOWANIA PIENIĄDZA W KAŻDYM KRAJU PRZEZ OSTATNIE 10 LAT.
  • @kula Lis 68 19:24:34
    Koniec z LICHFĄ*

    https://niepoprawni.pl/blog/humpty-dumpty/koniec-z-lichfa

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829