Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Przedwyborcza ustawka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czy ucieczka przed wyrzuceniem z zawodu? Łączewski ustępuje z urzędu sędziowskiego i donosi na Ziobrę.

Ta decyzja sędziego Wojciecha Łączewskiego może zdziwić tylko tych, którzy nie wiedzą o jego problemach z prawem! Sędzia, który w 2015 troku wydał ohydny i przez wielu odczytywany jako polityczny, wyrok na Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika odchodzi z urzędu sędziego. Kreujący się na męczennika Łączewski składa jednocześnie doniesienie do prokuratury na ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz sędziów, których media wiążą z rzekomą aferą hejterską.                                                                                                                                                                                                                                                                                          Skompromitowany prowokacją dziennikarską sędzia Łączewski, najwyraźniej chce uniknąć kompromitującego finału swojej sprawy dyscyplinarnej, którą prowadzi Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz działań prokuratury, która che mu postawić zarzuty.Z ogromną troską obserwuję kolejno wprowadzane przez partię rządzącą zmiany w wymiarze sprawiedliwości. W ich efekcie Rzeczpospolita Polska jako demokratyczne państwo prawne chyli się ku upadkowi  histeryzuje Łączewski w swoim piśmie do Zbigniewa Ziobry oraz prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym tłumaczy powody ustąpienia z urzędu sędziego.

Nowa Krajowa Rada Sądownictwa stała się „ciałem karykaturalnym, które nie dba o niezawisłość sędziów i niezależność sądów”. A z sędziami prowadzona jest – m.in. przy użyciu sędziów i osób z otoczenia ministra sprawiedliwości – hybrydowa wojna. Celem jest dyskredytacja sędziów sprzeciwiających się uzależnieniu sądów od polityków partii rządzącej.Warunki służby sędziowskiej stale się pogarszają, doświadczeni urzędnicy sądowi odchodzą z pracy, a cierpią na tym obywatele, których sprawy nie mogą być rozpoznane bez nieuzasadnionej zwłoki. Chcąc pozostać wiernym rocie przysięgi złożonej w obecności Prezydenta RP, muszę wyrazić swój sprzeciw wobec niszczenia wymiaru sprawiedliwości w imię partyjnego interesu”  czytamy w piśmie cytowanym dziś przez „Gazetę Wyborczą”.                                                                                                                                  

Łączewski nie kończy jednak na swojej pokazówce ze zrzeczeniem się togi. Składa też doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Zbigniewa Ziobrę oraz sędziów kojarzonych przez media z rzekomą aferą hejterską w ministerstwie sprawiedliwości. O co naprawdę chodzi Wojciechowi Łączewskiemu? Wiele wskazuje na to, że sędzia chce uniknąć jeszcze większej kompromitacji niż ta, która polegała na tym, że dał się nabrać dziennikarzom, podającym się za Tomasza Lisa i miał udać się na spotkanie z nim, by omawiać sposoby uderzenia w rząd PiS. Krakowska Prokuratura Regionalna chce mu postawić poważne zarzuty, które zdyskwalifikowałyby go jako sędziego. Zdaniem śledczych Łączewski kłamał w swoim doniesieniu do prokuratury, w którym przekonywał, że ktoś „włamał” się do jego sprzętu elektronicznego, by prowadzić „konwersację” z fikcyjnym Tomaszem Lisem.  Biegli zaprzeczyli bajce Łączewskiego, ale zarzutów postawić mu nie mogli, gdyż nie zgodził się na to sąd dyscyplinarny. Sprawa trafiła więc do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, który na listopad wyznaczył rozprawę. Łączewski uprzedził więc ruch i sam zrezygnował z urzędu sędziego. Zebrany materiał dowody w postaci kilku opinii biegłych, w sposób niebudzący wątpliwości potwierdził, ze sędzia Łączewski składał fałszywe zeznania, okłamywał zwierzchników, okłamywał opinię publiczną. (…) Sędzia działał bezczelnie, bez mrugnięcia okiem kłamał i naraził skarb państwa na realne straty. Te fakty dyskwalifikują go jako człowieka który może oceniać i sądzić innych. Nie posiada do tego kwalifikacji moralnych i etycznych tak Zbigniew Ziobro komentował decyzję krakowskiego sądu, który umorzył postępowanie o uchyleniu immunitetu sędziego Łączewskiego.
Sędzia Wojciech Łączewski lubi efektowne pokazówki i niemal zawsze mógł liczyć na pobłażliwość swoich kolegów w togach. Tak było, gdy skazano mnie w pokazowym procesie karnym z prywatnego aktu oskarżenia, który złożył sędzia Łączewski. W kwietniu ratowali go sędziowie z Sądu Apelacyjnego w Krakowie, którzy nie zgodzili się na uchylenie mu immunitetu. W „Gazecie Wyborczej” pojawiały się łzawe wywiady z Łączewskim, który opowiadał o rzekomych szykanach wobec niego. Tymczasem prawda jest taka, że sędzia sam się zaplątał i zakiwał. Czy występowanie w roli męczennika zagwarantuje mu bezkarność? Szczerze w to wątpię. Najnowsze przedstawienie sędziego obliczone jest tez na efekt polityczny. Ustąpienie z urzędu na kilka dni przed wyborami i histeryczne pismo sędziego, to kolejny dowód na upolitycznienie części środowiska sędziowskiego w Polsce.                                                                                  https://wpolityce.pl/polityka/467878-laczewski-ustepuje-z-urzedu-sedziego-i-donosi-na-ziobre                                                                                                                                                                                                               Ps...Brawo reforma sądownictwa. Panie Premierze to jest efekt układania się z chazarską schlampe, alkoholiczką i przestępcą Gersdorf w jej gabinecie. Skandal. Sądy w Polsce to nie jest trzecia władza, to nawet nie jest pierwsza władza, to jest - jak widać - jedyna władza. PiS i Duda źle rozegrali reformę sądownictwa, przestraszyli się Brukseli, a bez reformy sądów Polska nigdy naprawdę się nie zmieni. Wielu myślało, że PiS to tylko krótki epizod i myślało że zaprzedanie się PO szybsze będą kariery a tu zonk. PiS przy władzy kariery przegrane, więc teraz zemsta za własną głupotę i źle ulokowane uczucia. Dokąd się nie usunie przestępców z kasty z jej miotem wsobnym, to Polska będzie krajem bezprawia! Jest rzeczą niezbędną kastę z jej wsobnym miotem wyjebać, pozbawić prawa do orzekania, do stanu spoczynku, etc..i do kopalni lub przekopywania Mierzei Wiślanej ręcznie, łopatami z tymi qurwami.
 
 
 

           

KOMENTARZE

  • TVP: Pojawiły się nowe okoliczności.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY185ZDFlYi9wLzIwMTkvMTAvMTEvODI1LzU1MC8xNTY0ZDMwMmUyN2I0MmY5YmJmMWQ5ZTczYTc3Y2M4OC5qcGVn.jpeg
    Borys Budka znał treść orzeczenia ws. "paragonu hańby" przed jego podpisaniem. OŚWIADCZENIE... TVP w oświadczeniu dotyczącym procesu w trybie wyborczym ws. „paragonu hańby Budki” wskazuje, że poseł Platformy Obywatelskiej mógł znać orzeczenie sądu jeszcze przed jego dostarczeniem do pełnomocnika, ale również przed jego podpisaniem. W związku z tym, Telewizja Polska wystosowała pytanie.

    https://wpolityce.pl/media/467882-tvp-borys-budka-znal-tresc-orzeczenia-ws-paragonu-hanby

    Ps...Powiązania PO z kastą sędziowską są aż nadto ewidentne aby mieć jakiekolwiek wątpliwości. To sabotaż działań legalnej władzy i dowód na upolitycznienie środowiska. Patologia wymagająca naprawy. Trzeba jeszcze ustalić o której Neumann dzwonił do sędziów i dyktował jaki ma być wyrok. Bo STANDARDY są najważniejsze.
  • WAŻNE! Kiedy pozwy Krystyny Pawłowicz wpływały do sądu, nie funkcjonował jeszcze system losowego przydziału spraw
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180ZWY2OC9wLzIwMTkvMDMvMjEvODI1LzQxMy80Zjc0ZmY5NWI5MmI0NjBiYWE3MjJkMjdkMDE1NWU4OC5qcGVn.jpeg
    Prawda w oczy kole. Uruchomiony rok temu system przydzielania sędziom spraw w drodze losowania co dzień sprawdza się w praktyce. Nie ma już „sędziów na telefon”, którzy jak prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku za rządów Platformy Obywatelskiej i PSL umawiał się na spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, by uzgadniać terminy rozpraw w sprawie aferzysty od Amber Gold.

    Czy dlatego trzeba nowy system dyskredytować, używając kłamstwa?

    Dla antyrządowej telewizji TVN24 pretekstem stały się sprawy o zniesławienie wytoczone przez posłankę PiS Krystynę Pawłowicz Jerzemu Owsiakowi i Sławomirowi Nitrasowi z PO. Trafiły do Sądu Okręgowego w Warszawie w zbliżonym czasie i zostały w komplecie przydzielone sędziemu, który dopiero rozpoczynał pracę w tym sądzie, a więc miał tzw. czysty referat. To zasada stosowana przez cały okres rządów PO, której poseł Sławomir Nitras wytacza dziś przeciwko ciężkie działa przeciwko systemowi losowania sędziów. Nie mówi prawdy. Kiedy pozwy Krystyny Pawłowicz wpływały do sądu, nie funkcjonował jeszcze system losowego przydziału spraw sędziom. Zaczął działać i sprawdza się w praktyce od stycznia zeszłego roku. Został wprowadzony z inicjatywy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro wbrew krytyce Platformy Obywatelskiej. Jest jedną z fundamentalnych zmian w sądownictwie, która skutecznie chroni przed nadużyciami. Daje pewność, że – bez względu na to, kto sprawuje władzę w państwie – żadna sprawa nie zostanie przydzielona wybranemu „po uważaniu” sędziemu. Jest gwarancją uczciwego przebiegu procesu. Napływające do sądów sprawy nie są już przydzielane „ręcznie”, lecz każdego dnia wprowadzane do komputerowego systemu. Po godzinach pracy sądu, o tej samej porze w całym kraju, automatycznie rozpoczyna się losowanie. System kolejno „zajmuje się” każdym wydziałem w 374 sądach w Polsce i dokonuje przydziału wprowadzonych spraw. Cała operacja w każdym wydziale sądu trwa kilka sekund, bez niczyjej ingerencji. Następnego dnia wynik, w postaci raportu o przydzieleniu sędziego do danej sprawy, zostaje wydrukowany i włożony do akt. – Zdajemy się na los ślepy jak Temida. Na pozbawioną emocji, uprzedzeń, poglądów i nieprzekupną maszynę – tłumaczy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. System ma jeszcze jedną zaletę. Przetwarzając w błyskawicznym czasie olbrzymie ilości danych, pozwala na równomierne obłożenie pracą wszystkich sędziów. Nie przydzieli kolejnej sprawy sędziemu, który ma ich już 10, podczas gdy jego kolega z wydziału o połowę mniej. Ale bierze jednocześnie pod uwagę charakter spraw i nie obciąży dodatkowymi obowiązkami sędziego, który prowadzi szczególnie skomplikowane postępowanie, z dużą liczbą świadków i olbrzymim materiałem dowodowym. Dobra zmiana w sądownictwie boli opozycję. Tym bardziej, że kolejni prominentni politycy PO powiększają grono „klientów” wymiaru sprawiedliwości: od aresztowanego za korupcję wiceprzewodniczącego Platformy Stanisława Gawłowskiego po szefa parlamentarnego klubu PO Sławomira Neumanna, któremu prokuratura zarzuca, że bezprawnie doprowadził do zawarcia kontraktu między NFZ a prywatną kliniką oszukującą pacjentów. To dlatego dla Platformy lepiej było tak, jak było. Wtedy, gdy mieli na zawołanie „sędziów na telefon”.
    Pur
    https://wpolityce.pl/polityka/467884-wazne-dlaczego-zarzuty-w-sprawie-losowania-spraw-sa-puste

    Ps...Brak lustracji (także weryfikacji umiejętności zawodowych oraz kwalifikacji MORALNYCH, ETYCZNYCH) w sądownictwie to katastrofa. Kto przede wszystkim uczynił z Polski dziki kraj a z państwa zrobił Chuj Dupę i Kamieni Kupę ?
  • Szokująca decyzja! Sąd Najwyższy zmienia wyrok na korzyść Czuchnowskiego i „Wyborczej”
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15707915551d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372363ea9dc991983823cb8f6b9dadacc76.jpg

    Decyzją Sądu Najwyższego wydawca „Gazety Wyborczej”, a także dziennikarz tej gazety red. Wojciech Czuchnowski nie muszą przepraszać Prawa i Sprawiedliwości za użycie zwrotu „tak działa państwo mafijne” przy ocenie ułaskawienia byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego przez prezydenta. Sędziowie Sądu Najwyższego... uchylili wyrok nakazujący takie przeprosiny. Rozpoznanie sprawy odbyło się na niejawnym posiedzeniu dot. Rozpatrzenia skargi kasacyjnej wydawcy „Gazety Wyborczej” oraz Wojciecha Czuchnowskiego. Z orzeczenia Sądu Najwyższego w tej sprawie wynika, że ostra ocena zawarta w kwestionowanych przez Prawo i Sprawiedliwość opiniach prasowych „nie wykraczała poza granice dopuszczalne w debacie publicznej”. Sprawa toczyła się z pozwu PiS o ochronę dóbr osobistych partii wobec spółki Agora SA i autora publikacji, dziennikarza Wojciecha Czuchnowskiego.
    Prawo i Sprawiedliwość wniosło, by pozwani przeprosili za naruszenie dobrego imienia partii przez „bezprawne posłużenie” się tym zwrotem. Strona powodowa chciała też, by sąd nakazał zamieszczenie przeprosin na pierwszej stronie „GW” i na portalu wyborcza.pl oraz wysłanie ich listem do PiS. W sierpniu 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił ten pozew. Powołując się na konstytucyjne prawo do wolności prasy SO podkreślał, że politycy powinni się liczyć z ostrą, a nawet przesadną krytyką. Sąd powołał się wtedy na artykuł konstytucji, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy”. Według SO, pozwani z tej wolności korzystali. Orzeczenie SO było nieprawomocne, odwołała się od niego strona powodowa. W marcu 2018 r. po rozpoznaniu apelacji PiS wyrok zmienił Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sąd nakazał pozwanym opublikować przeprosiny. „Przepraszamy partię Prawo i Sprawiedliwość za bezprawne naruszenie jej dobrego imienia na łamach dziennika „Gazeta Wyborcza” dnia 18 listopada 2015 r. oraz na portalu internetowym „wyborcza.pl” dnia 17 listopada 2015 r. poprzez bezprawne posłużenie się określeniami „mafijne państwo PiS” oraz „tak działa państwo mafijne” dla oceny sposobu działania partii Prawo i Sprawiedliwość głosiła treść tych przeprosin. Przeprosiny ze strony spółki, jak i dziennikarza, miały ukazać się zarówno w "Gazecie Wyborczej", jak i na portalu wyborcza.pl. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał wtedy, że użyte w tytule i podsumowaniu stwierdzenie o „państwie mafijnym” przekroczyło granice dozwolonej krytyki. Tymczasem Sąd Najwyższy uznał jednak, iż „dziennikarz nie przekroczył granic dopuszczalnej krytyki i nie musi przepraszać partii politycznej w sporze o ochronę dóbr osobistych”. Tym samym SN „uchylił wyrok SA nakazujący dziennikarzowi oraz wydawcy gazety zamieszczenie przeprosin partii politycznej (...) i oddalił apelację partii w sporze o ochronę dóbr osobistych w związku z artykułami opublikowanymi w listopadzie 2015 r. na łamach pozwanej gazety”. „SN uznał, że precedensowa, budząca szereg wątpliwości prawnych decyzja prezydenta o ułaskawieniu nieprawomocnie skazanego polityka partii, z której się sam wywodzi, mające zapobiec dalszemu prowadzeniu postepowania karnego toczącego się przeciwko niemu w związku z zarzutami dotyczącymi zgodności z prawem pełnienia przez niego poprzednio stanowiska rządowego związanego ze służbami specjalnymi i umożliwić mu pełnienie funkcji ministra ds. tych służb w nowo powoływanym rządzie była zdarzeniem o poważnym charakterze” przekazał w oświadczeniu zespół prasowy Sądu Najwyższego. W ocenie Sądu Najwyższego „decyzja ta uzasadniała zainteresowanie medialne i uprawniała dziennikarzy do krytycznych ocen i analiz unaoczniających czytelnikom charakter wątpliwości i dostrzeganych niebezpieczeństw dla prawidłowego funkcjonowania państwa. Zdaniem SN ostra ocena zawarta w kwestionowanych przez powódkę opiniach nie wykraczała poza granice dopuszczalne w debacie publicznej przekazano w komunikacie na stronie SN. Jak oznajmił Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN dzisiejsze orzeczenie kończy postępowanie w tej sprawie.

    Ps...Głosujmy na PiS ,który musi usunąć tę mafijną żydobolszewicką kastę sędziowską z jej miotem wsobnym. Dopóki PiS nie wygra 50% to ciągle Sądy będą robić co robią teraz. Biedny nigdy nie wygra w Sądzie bo nie znajdzie sprawiedliwych sędziów. Jak PiS będzie rządził sam to wtedy pozbędzie się żydokomunistycznych sądów.
  • Prezes PiS bez ogródek: „Taśmy Neumanna to dowód na konieczność zreformowania sądów”
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15707916401d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3728741a679f76f00b9cea2a13169dcaf4e.jpg

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że opublikowane przez TVP nagrania z udziałem Neumanna są dowodem na konieczność zreformowania polskich sądów. "Te zmiany są po prostu nie do uniknięcia, to jest to, bez czego nasze państwo tak naprawdę sprawnym państwem nie będzie. Nie będzie też państwem demokratycznym i praworządnym. To, o czym on mówił, to jest radykalne łamanie zasad praworządności" - podkreślił. Jarosław Kaczyński powiedział w radiowej Jedynce, że opublikowane przez TVP nagrania z udziałem Neumanna są dowodem na konieczność zreformowania polskich sądów. Te zmiany są po prostu nie do uniknięcia, to jest to, bez czego nasze państwo tak naprawdę sprawnym państwem nie będzie. Nie będzie też państwem demokratycznym i praworządnym. To, o czym on mówił, to jest radykalne łamanie zasad praworządności podkreślił. Prezes PiS powiedział też, że obawia się, iż Platforma Obywatelska ma kłopoty o głębszym charakterze. Ocenił, że są to kłopoty z kulturą. Jak stwierdził, słowa Neumanna wyraziły również istotę polityki Platformy Obywatelskiej "czyli jak najdalej od wszelkich względów merytorycznych". " Żadne względy merytoryczne się nie liczą. Nie liczą się interesy Polski, rozwoju, rozwoju wszystkich dziedzin życia. Liczy się tylko to, żeby rządziła Platforma, tylko w innym wydaniu, uzupełnionym o inne formacje" dodał szef PiS. Kaczyński ocienił, że ujawnienie taśm Neumanna było "cennym wydarzeniem. "Jeżeli ktoś nie do końca wierzył naszej diagnozie sytuacji, naszej diagnozie opozycji, to w tej chwili - jeżeli liczy się z jakimikolwiek faktami - już nie może mieć wątpliwości" przekonywał Kaczyński. W ubiegłym tygodniu TVP Info opublikowało nagranie rozmowy Neumanna z lokalnymi działaczami PO z Tczewa, która odbyła się pod koniec 2017 r. w Gdańsku. Polityk w wulgarny sposób wypowiada się w niej na temat sytuacji w tym mieście; rozmowa dotyczy też ewentualnych zarzutów prokuratorskich dla związanych z PO prezydentów miast. Lider pomorskiej PO deklaruje, że stanie murem za wszystkimi, którzy mają problem z prawem, warunkiem jest jednak członkostwo w Platformie. TVP Info w niedzielę wieczorem opublikowało kolejne nagrania z Neumannem, w których polityk mówi m.in. o wyborach samorządowych.
    https://niezalezna.pl/292211-prezes-pis-bez-ogrodek-tasmy-neumanna-to-dowod-na-koniecznosc-zreformowania-sadow


    Ps...MAFIA PO jest wszędzie. W prokuraturach, sądach, policji, samorządach, szkołach i uczelniach wyższych, fundacjach, i wszędzie na wyższych stanowiskach. Obsadzali te stanowiska od lat. Najpierw stara postkomuna a potem PO czyli też też postkomuna.
  • @kula Lis 68 13:37:31
    Walczą z nami kłamstwami, hejtem, manipulacjami powtarzanymi usłużnie przez polskojęzyczne media. Obrażają nawet zmarłych, łamiąc wszelkie kulturowe normy.
    Nie dajmy się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężajmy. To od nas zależy przyszłość. 13 października głosujemy za Polską
  • @kula Lis 68 13:29:55
    IDZIEMY PO ZWYCIĘSTWO!
    Ale żeby tak było musi być pełna mobilizacja!
    Idziemy na wybory!
    Prawo i Sprawiedliwość!
    Lista nr 2

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829