Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
117 postów 26975 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Gersdorf wzywa do upublicznienia list poparcia do KRS.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wtóruje jej Bodnar: To wynika z prawomocnego wyroku NSA

 Jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazujący pokazanie list poparcia do KRS i nie widzę powodu, dla którego do tej pory obywatele nie widzieli tych list powiedziała we wtorek I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. O kwestię ewentualnego upublicznienia przez Kancelarię Sejmu list z podpisami sędziów pod sędziowskimi kandydaturami do Krajowej Rady Sądownictwa prezes Gersdorf była pytana po posiedzeniu senackiej komisji spraw zagranicznych i Unii Europejskiej, w którym uczestniczyła. Gersdorf podkreśliła, że nie widzi powodu, dla którego obywatele do tej pory nie widzieli tych list. Jak przypomniała, ujawnienie list poparcia nakazano w wyroku NSA z czerwca br. Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który wraz z Gersdorf odpowiadał na pytania dziennikarzy, zaznaczył że obowiązkiem marszałek Sejmu jest udostępnienie list poparcia kandydatów do KRS. To wynika z prawomocnego wyroku NSA podkreślił. To, że w ogóle pojawił się w tym przypadku ze swoją interwencją prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, moim zdaniem nie jest uzasadnione jakimikolwiek racjami. Jest to sytuacja wręcz zdumiewająca, że organ, który wykonuje funkcje administracyjno-kontrolne, można powiedzieć stara się zastępować wyroki sądów mówił Bodnar. Ocenił, że z punktu widzenia trójpodziału władz są to sytuacje, które nie powinny się wydarzać. Jak podkreślił RPO, lepiej skupić się na tym, żeby zobowiązać marszałek Sejmu do wykonania wyroku NSA, a nie szukać uzasadnień dla różnych innych działań prawnych, czy pozornie prawnych, które mają ukryć fakt niewykonania tego wyroku. Instrumenty są w państwa rękach, to jest właśnie domaganie się opinii publicznej przy współpracy dziennikarzy, żeby te listy zostały ujawnione powiedział Bodnar zwracając się do przedstawicieli mediów. W czerwcu br. NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykaz nazwisk sędziów popierających kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Pod koniec lipca do Kancelarii Sejmu wpłynęło postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Jak przekazano, postanowienie nie ma charakteru ostatecznego, ale tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie. Przed tygodniem sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn, rozpoznając jedną ze spraw, zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do KRS.                                                                    

                                                   
https://wpolityce.pl/polityka/475887-gersdorf-wzywa-do-upublicznienia-list-poparcia-do-krs                                                                                      
                                                                                                  
                                                                                                  
Ps...Sędziowie z uprawnieniami z PRL-u nie maja prawa orzekać w III RP! A chazarska schlampe, alkoholiczka, przestępca i czarownica wykorzystała już zaległe urlopy? Jeszcze chwila i się okaże, że trzeba jej zapłacić z naszych podatków. Zacznij się pakować chazarska schlampe, alkoholiczko, przestępco i stara pudernico, urlop wykorzystaj, miotła między kulasy i wio! Nakłanianie do przestępstwa, jakim byłoby naruszenie RODO, powinno być ścigane przez prawo, Gersdorf i Bodnar już powinni być przesłuchiwani przez prokuraturę. A ci z NSA powinni zostać aresztowani. Jacy obywatele żądają opublikowania tych list? No chyba tylko twoi poplecznicy ale wy już jesteście w trupiarni, więc morda w kubeł i ani mru, mru. Ja nie chcę znać tej listy i nie powołujcie się na Polaków. To Gersdorf i jej podobni chcą ją znać i jeszcze prześladować tych sędziów bo nie należą do ich postżydokomuszej "nadzwyczajnej kasty". Listy poparcia dla sędziów do KRS są tylko dla Sejmu i pana Prezydenta. Gersdorf i sędziowie z żydokomuszej stajni nie mają nic do tego, a Sejm i Polacy nie mogą pozwolić na chaos, szczucie i szykany.
 
 
 
 
 
     

KOMENTARZE

  • @Kula Lis 69
    Musi mieć ta sądownicza prosta tutka niezłe haki na PIS skoro jej na to pozwalają . Salute 5*
  • Niestety czerwona zaraza zasiana przez Stalina wciąż jeszcze pączkuje.
    Nie ma drugiego takiego kraju w całej Unii Europejskiej, w którym sędziowie, w tym prezes SN, braliby udział w ulicznych wiecach. To jest możliwe tylko w Polsce, bo do dziś nie uporaliśmy się z PRL-em i "wyzwoleniem" przez Armię Czerwoną.Dlatego czas najwyższy zrobić to co miało być zrobione już dawno. Jak nie teraz to myślę, że nigdy. Czakam na zdecydowane działania rządzących.

    I teraz po wyborach prezydenckich, PiS musi z tym gównem zrobić porządek
  • Rozmawiał z Onetem bez zgody przełożonych, teraz lamentuje. Sędzia usłyszał zarzuty dyscyplinarne: "To SB-ckie metody"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY184ODJkMS9wLzIwMTkvMTIvMDMvODI4LzQ4OC8xN2QyZmYzNzJkYTI0YzY1OGYyZDJiODUxNmRiYjg5Yy5qcGVn.jpeg

    Włodzimierz Brazewicz, sędzia z gdańskiego Sądu Apelacyjnego, usłyszał zarzuty dyscyplinarne. Powód? Sędzia miał kilkukrotnie rozmawiać z dziennikarzami Onetu, nie pytając o zgodę prezesa swojego sądu. Zdaniem Michała Lasoty, który jest zastępcą sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego, stanowiło to „przewinienie służbowe”. Brazewicz z Onetem rozmawiał jesienią zeszłego roku. Zdaniem Lasoty, sędzia wbrew prawu nie poprosił swoich przełożonych o zgodę na rozmowę z mediami, czyli „nie zachował drogi służbowej”. Od nieustalonego dnia do 17 października 2018 r. w nieustalonym miejscu przedstawił osobie przygotowującej teksty dla portalu Onet.pl twierdzenia i oceny związane w pełnionym urzędem, a dotyczące wezwania w charakterze świadka, które następnie zostały opublikowane na portalu internetowym Onet.pl, wbrew normie z art. 89 par. 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych
    pisze, jak czytamy w Onecie, rzecznik Lasota. Wszystko zaczęło się od poprowadzenia przez Brazewicza spotkania z sędzią Igorem Tuleyą w Gdańsku. Sędzia z gdańskiego Sądy Apelacyjnego został po nim wezwany na przesłuchanie do rzeczników dyscypliny. Kilka dni później, Brazewicz w rozmowie z Onetem, krytykował fakt jego przesłuchania.
    Sędzia podkreślił, że rzecznik Lasota zapomniał pouczyć go o jednym z najważniejszych praw świadka. Wspomniał też w rozmowie z nami, że „sam siebie lepiej by przesłuchał” przypomina Onet. Po tej rozmowie, Michał Lasota zażądał od sędziego Brazewicza wyjaśnień. Sędzia SA zareagował bardzo ostro. To jest zwykły powrót do metod SB-ckich. To jest obrzydliwe i oburzające, nie sądziłem, że tego w wolnej Polsce dożyję podkreślał sędzia z gdańskiej „apelacji”, co przypomina portal. W dzisiejszych czasach możliwie jest jednak wszystko, także to, że rzecznicy będą ścigać sędziów za rozmowy z mediami. Chodzi tu o jedno by zamknąć usta sędziom, którzy nie popierają i nie firmują wdrażanych obecnie zmian w sądownictwie podkreśla w rozmowie z Onetem pełnomocnik sędziego Brazewicza, sędzia Jacek Pietrzak.

    Ps... Od kiedy to sędziowie mogą się wypowiadać na temat zmian w funkcjonowaniu sądów? Czy ten palant (bo już nie sędzia) tego nie wie? Za dupę i won, na bruk, za najmniejsze uchybienie. Zwłaszcza dyscyplinarne. Same ruskie, ukraińskie, białoruskie nazwiska, to tłumaczy dlaczego tak atakują Polskę, dlaczego takie lubuskie zawsze głosuje przeciw Polakom. Poczynania kasty zaczynają być irytujące. Bezkarne łamanie przez nich prawa, przeświadczenie o wszechmocy, zakaz krytyki ich postępowania, muszą doprowadzić do natychmiastowej reformy sądownictwa. Dość wstydliwy poziom sędziów! Po to w sądach są rzecznicy by sędziowie na własną rękę nie uprawiali informacji, propagandy i promocji! A sędziowie z reguły przepisów nie znają, od tego są w procesach pełnomocnicy, żeby im roztłumaczyć!
  • @Repsol 20:03:58
    To nie haki, tylko strach przed Unią, PE, KE i TSUE ich paraliżuje.
  • Elity ich mać
    Tak pozują na elity. Tak się nadymają, te Gersorfy,te Lisy, Piaseckie, tak udają lepszych od "plebsu". a ich prawdziwa twarz to napuchnięta od nienawiści gęba Frasyniuka wyjącego, jak naćpany, "JEB#Ć pisiora!".
    To Durczok, prowadzący po pijaku, oskarżony o wyłudzenie pieniędzy.
    Przecież to obrazki jak z najgorszej komuny- stalinizmu, marca'68, stanu wojennego.
    Gratuluję poziomu.
    Gratuluję autorytetów
  • Według mnie to sędziowie już wybrali
    opowiedzieli się za tym że by ich usunąć potrzebny jest wariant bolszewicki. Przed zawiśnięciem niezawisłość ponoć nie chroni.
  • Pilne!!!!!
    Diduszko nie żyje.
    Podczas protestów w obronie sądów poległ od gazu.
    Spokojnie nie policyjnego, tylko Kierwiński po golonce z musztardą dawał czadu.
    Pogrzeb jutro.
    Szybko, bo zmarły z żoną w piątek jedzie do Chorwacji na targi.

    R.I.P
  • Gersdorf,Tuleya,Juszczyczyn... mało polskie te nazwiska
    http://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2015/04/Czerwonoarmisci.jpg
  • @Drab61 21:38:44
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xNzk0MS9wLzIwMTkvMTIvMDMvODI2LzQ2OS8yN2E2MDJiZTJlN2Y0MzY5YTY5OTNiNTI4ZWQyY2MxZS5wbmc=.png

    Jego majątek sprzedano po skandalicznej cenie. Wszystko za zgodą Juszczyszyna. Dramatyczna relacja krewnej zmarłego rolnika. Sędzia Paweł Juszczyszyn, którego minister sprawiedliwości odwołał z delegacji do olsztyńskiego sądu okręgowego, stał się w ostatnich dniach bohaterem opozycji i „kasty” sędziowskiej. Tymczasem kulisy jego działalności jako sędziego są szokujące. Na portalu wPolityce.pl przytoczyliśmy materiał dziennikarzy TTV, opisujących historię rolnika, którego gospodarstwo sprzedano po skandalicznie niskiej cenie ponad 30 tys. zł. W rozmowie z portalem TVP Info krewna rolnika opowiedziała o jego dramacie i śmierci. Pan Zbigniew Parowicz, właściciel gospodarstwa rolnego, którego do ruiny doprowadziła m.in. decyzja sędziego Pawła Juszczyszyna, w ostatnich latach przed śmiercią nie tylko nie miał pieniędzy na życie, ale i zapadł na zdrowiu.Nie był w stanie opłacać czynszu za zajmowany lokal, który był wilgotny i niedogrzany, a zimą musiał zaklejać gazetą okna, żeby choć trochę ochronić się od zimna relacjonuje portalowi tvp.info krewna pana Zbigniewa, który w tamtym czasie był przykuty do wózka inwalidzkiego. Szczegółowo historię pana Zbigniewa relacjonuje portal tvp. info. Kiedy mężczyzna stracił będące źródłem jego dochodów gospodarstwo, zamieszkał w lokalu komunalnym, w którym wcześniej mieszkali jego rodzice, a potem niepełnosprawna siostra. Początkowo pan Zbigniew próbował utrzymywać się z pracy chałupniczej. Jak podaje jego krewna, „mimo wyższego wykształcenia rolniczego podjął się produkcji dewocjonaliów, które osobiście dystrybuował na terenie całej Polski” czytamy. Niedługo potem, rolnik zapadł jednak na zdrowiu. W tym czasie do ośrodka opiekuńczego trafiła jego siostra. Przywiązany do wózka inwalidzkiego pan Zbigniew nie mógł wywiązać się z finansowych obowiązków opieki nad siostrą. Nie był w stanie opłacać czynszu za zajmowany lokal, który był wilgotny i niedogrzany, a zimą musiał zaklejać gazetą okna, żeby choć trochę ochronić się od zimna. Ów lokal był częścią większego mieszkania, w którym ze wspólnego korytarza wchodziło się do poszczególnych pomieszczeń, zajmowanych przez różne, obce rodziny relacjonuje krewna pana Zbigniewa, dodając, że nie było stać go na rehabilitację, ani leczenie. Pan Zbigniew pod koniec roku otrzymał wyremontowane mieszkanie na parterze. Jak wspomina jego krewna, cieszył się on, że będzie mógł wychodzić bez problemy na spacery. Niestety śmierć pokrzyżowała te plany kończy swoją relację krewna pana Zbigniewa. Mężczyzna zmarł w marcu 2019 r.

    TVP Info


    Ps...PiS za mało kolportuje w Europie prawdy o gierkach kasty nadludzi, ich sprawkach, przykładach gwałcenia prawa, przykładach uniewinniania złoczyńców jak Topyły. O przestępcach w togach. Oto "niezawisły" bo jeszcze nie zawisł sędzia zblatował się z komornikiem i cwaniakiem od nieruchomości kosztem starszego pana z gospodarstwa…w imię prawa oczywiście…Juszczyszyn sądowy lodziarz chce by było tak jak było by lodziarnia istniała i ludzi okradała. Wyrosło TRZECIE pokolenie szubrawców. A dlaczego? Bo jest system, który socjalizuje nowe pokolenia bandziorów w togach na takich jak ich poprzednicy. A jak było w krakowskiej Olszanicy? Tam zniszczono wiele rodzin, kasta wydawała wyroki często zatwierdzające odsetki 1% dziennie (artykuł Piotra Ogórka, Gazeta Krakowska,10 X 2016 r.).
  • @Husky 22:39:31 Czy to rodzina Juszczenki ? Juszczy-syn ?
    Ten osobnik ma lepkie łapy, więc nie zdziwię się jeśli za jego tfu-wyrokami stoją grube łapówki…Po tym co wyprawiają przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości uważam iż koniecznością są badania psychiatryczne i testy na inteligencję co rok tychże przedstawicieli. Juszczyszyn to zwyczajny, prosty liberalno-lewacki bandzior, zakładający togę i łańcuch na szyję ułatwiający popełnianie przestępstw, tylko kastet na dłoń, i pełen rynsztunek dla zbira gotowy! Tacy sędziowie mają pełne gacie wobec próby wprowadzenia reformy, POwscy malwersanci zresztą też. jak pierwsi pójdą "na bruk", to kto tych drugich będzie uniewinniał. Dla mnie osobiście sędziowie protestujący z politykami celebrytami i cwaniakami na jednym wiecu nie powinni nosić togi. Nie wierze w ich apolityczność. Tym bardziej w ich wyroki. Przyjdzie sprawiedliwość za wszystkie zbrodnie uzurpatorów w togach.
  • @Husky to było do przewidzenia, kasta swoich broni. Kiedy następny protest w obronie sędziów?
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wZTY2ZC9wLzIwMTkvMTIvMDQvODI1LzQzNi9lZTA1NTA4ODUwZWM0YWJjOTlhMjhjNTBlOGU0ZThiOC5qcGVn.jpeg

    Nieprawdopodobne! Kamil D.(urczok) nie trafi do aresztu. Choć dziennikarzowi grozi 25 lat więzienia, sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury. Znany dziennikarz Kamil D.(urczok), któremu prokuratura zarzuca oszustwo i podrobienie weksla, nie trafi do aresztu. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące - wynika z informacji śledczych. Wniosek w tej sprawie skierowała we wtorek wieczorem do sądu Prokuratura Regionalna w Katowicach. W nocy sąd nie przychylił się do wniosku śledczych. Prokuratura zamierza złożyć zażalenie na decyzję sądu. Jak informowała we wtorek rzeczniczka prokuratury Agnieszka Wichary, prokurator zdecydował się skierować wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania m.in. z uwagi na treść złożonych przez D.(urczoka)wyjaśnień, które - zdaniem prokuratora wymagają zweryfikowania, a także z uwagi na surową karę, grożącą za zarzucany podejrzanemu czyn. Zarzucane Kamilowi D.(urczokowi)przestępstwo to zbrodnia przeciwko środkom płatniczym. Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo z artykułu 310 par. 1 kodeksu karnego, dotyczące m.in. podrobienia papieru wartościowego, jakim jest weksel, „podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności”. Jak wskazuje prokuratura, zagrożenie wysoką karą „stanowi samoistną przesłankę do stosowania środków zapobiegawczych”. Prokuratura nie podała dotąd, w jaki sposób Kamil D.(urczok) ustosunkował się do zarzutów. We wtorek rzeczniczka nie chciała odnieść się do podanych w mediach informacji, że D.(urczok) przyznał się do winy. Dziennikarz został zatrzymany w poniedziałek przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Jego przesłuchanie, które rozpoczęło się w poniedziałek wieczorem, było kontynuowane we wtorek od rana. Zakończyło się późnym popołudniem, D.(urczok) został wyprowadzony z gmachu prokuratury przez policjantów. Wieczorem do sądu trafił wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, który został odrzucony. Jak w poniedziałek informowała prokuratura, stawiane D.(urczokowi) zarzuty dotyczą podrobienia weksla i dokumentów towarzyszących zabezpieczeniu kredytu hipotecznego na blisko 3 mln zł, który został zawarty w sierpniu 2008 r. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w sierpniu br. z zawiadomienia poręczyciela, a także banku, który również jest pokrzywdzony. Prokuratura zaznaczyła, że w ostatnich dniach wpłynęła kluczowa w tej sprawie opinia biegłego z zakresu pisma ręcznego. Jak informowały w sierpniu br. media, w tym roku bank zwrócił się do byłej żony dziennikarza z wezwaniem do wykupu weksla z powodu nieuiszczenia należności przez kredytobiorcę. Kobieta zaprzeczyła, że złożyła swój na wekslu podpis, kwestionując jego autentyczność. Oświadczyła, że podpis został podrobiony, a jej nie było przy sporządzeniu tego weksla, ani nigdy go nie widziała. Weksel został podpisany w 2008 r., natomiast później - w 2011 r. podpisany został kolejny dokument, który weryfikował konieczność poddania się egzekucji, a który był wymagany przez bank dla zabezpieczenia kredytu. Postawiony D.(urczokowi) zarzut dotyczy lat 2008-2011. Tam faktycznie jest jeszcze jeden weksel, natomiast na chwilę obecną otrzymana w ostatnich dniach opinia z zakresu pisma ręcznego pozwoliła nam na przedstawienie zarzutu dotyczącego weksla na kwotę 3 mln zł wyjaśniała prokurator. Złożone do prokuratury zawiadomienie dotyczy dwóch weksli. Jednak z uwagi na konieczność wykonania kolejnych czynności procesowych, które będą polegały przede wszystkim na zweryfikowaniu osoby podpisanej za poręczyciela na tym wekslu, na razie materiały dowodowe pozwoliły na przedstawienie Kamilowi D.(urczokowi) zarzutu dotyczącego jednego weksla na kwotę 3 mln zł. Poprzednio dziennikarz został zatrzymany pod koniec lipca br. Kamil D. uczestniczył w kolizji na remontowanym odcinku drogi krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim. Jak się okazało, prowadząc samochód miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu został przewieziony do piotrkowskiej prokuratury rejonowej, gdzie usłyszał dwa zarzuty: sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwa grozi nawet 12 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się tylko do jazdy pod wpływem alkoholu, co jest zagrożone karą dwóch lat pozbawienia wolności. Prokuratura rejonowa skierowała wtedy do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego, ale sąd nie przychylił się do tego i zastosował wobec dziennikarza poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Zażalenie od tej decyzji złożyła do sądu II instancji Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim, która przejęła śledztwo. Sąd Okręgowy podtrzymał decyzję sądu I instancji. Zmienił natomiast wysokość poręczenia – kwotę 15 tys. zł podwyższył do 100 tys. zł.

    PAP

    Ps...Jakoś mnie to nie dziwi. Zwykły Kowalski już za ten numer pod Piotrkowem by dawno gnił w areszcie.…w dniu wypadku pisałem……Gówno mu zrobią!, i to się sprawdza. Żydów się nie karze. Żydów się hołubi! Niech żyje niezawisłość sędziowska! Plują w twarz wszystkim podatnikom, płacącym na ten system który najpierw tropi i wykrywa, a następnie uwalnia sprawców! Brawo kasta! Są dwie możliwości. Albo sędzia był z Durczokiem na jednym proteście, albo działają sądy Neumana. Bo jak pamiętamy to Durczok będąc w TVNie był wprost zakochany w PO. Teraz trzeba mu podziękować.
  • Przecież to - co dzieje się tutaj od 1989 roku
    to taki szaleńczy taniec czarciego pomiotu na trupie Polski - i ostentacyjne oddawanie moczu na głowy sierot po Polsce.
    Wniosek?
    Podobno obecnie mamy propolski rząd i to już drugą kadencję a to - jak wyżej - czyli taniec i sikanie okraszone tzw. paradami zboczeńców oraz pałowaniem tubylców - ostatnio we Wrocławiu - trwa w najlepsze.
  • No to na następnym spędzie kasty sędziowskiej Durczok razem z Piniorem będą stali w pierwszym szeregu.
    Rządzi PiS a sądzi UB/WSI! Celebryci popierający PO są ponad prawem. Chroni ich czerwona żydowska nadzwyczajna kasta ze swym miotem wsobnym. Pytanie do rządu i Prezydenta RP. Jak długo jeszcze będziecie to tolerować? Jak długo jeszcze Bruksela i TSUE będzie rządzić Polską i Polakami? Sąd przygotowuje grunt pod uniewinnienie go, przecież wystarczy spojrzeć na jego ryjek, to takie niewiniątko jest! To taki 2 żyd Najsztub który rozpieprzył sobie auto o babę która wtargnęła na przejście! Żyjemy w państwie bezprawia . Jeszcze tak źle nigdy nie było !!! W obecnym czasie medialnym gdzie każdy sędzia wie , że jego wyrok będzie rozpowszechniony nie zachowuje żadnej etyki moralnej! Jedynym dobrym rozwiązaniem byłby wzór amerykański, gdzie ławnicy orzekają o winie a sędzia wydaje wyrok po zsumowaniu!
  • @Husky 22:39:31
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15754505251d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37243c0b119feabe46a78cfdda9627d655b.jpg
    Burza wokół Pawła Juszczyszyna. Grupa TVN usunęła reportaż o sędzim. W ostatnim czasie głośno było o sędzim Pawle Juszczyszynie. Po kreowaniu go na bohatera opozycji, media zaczęły przypominać reportaż sprzed czterech lat – niewątpliwie ukazujący inne oblicze sędziego. Niestety tego nie sposób już obejrzeć na stronie internetowej telewizji TTV, należącej do grupy TVN. Reportaż usunięto. O sprawie informuje red. Adam Socha. „Po tym, jak zamieściłem link do tego reportażu w swoim artykule pt. "Drugie oblicze sędziego Pawła Juszczyszyna", musiał on bić rekordy oglądalności” wskazuje. W ostatnich dniach media przypominają reportaż Piotra Czabana z TTV, zrealizowany w 2015 roku. Materiał poświęcony był tragicznej historii Zbigniewa Parowicza - człowieka, który przegrał z wymiarem sprawiedliwości. Jak zauważa red. Adam Socha, telewizja wchodząca w skład grupy TVN usunęła materiał, z którym jeszcze do wczoraj można się było zapoznać.

    https://static.ftpn.pl/imgcache/550x100/w/uploads/cke/1575449705_zrzut-ekranu-2019-12-4-o-09.52.22.png
    Reportaż opowiada o rolniku spod Olsztyna. Człowiek ten zmarł w nędzy, zadłużony, gdyż sędzia Paweł Juszczyszyn nie wyegzekwował należnych Parowiczowi pieniędzy za sprzedane przez komornika gospodarstwo. Zbigniew Parowicz pieniądze odzyskał dopiero po interwencji poseł Lidii Staroń, ale dopiero po 3 latach, które minęły od egzekucji komorniczej, w tym czasie odsetki urosły do rozmiarów, których rolnik nie był w stanie pokryć. Zbigniew Parowicz przez 20 lat prowadził gospodarstwo rolne w Kondratowie pod Olsztynem. Hodował drób, sprzedawał jajka, zatrudniał ludzi. Z powodu spadku cen zmuszony był zaciągnąć kredyt u dostawcy nawozów. Spłacił połowę zobowiązania, jednak nie był w stanie regularnie płacić kolejnych rat. Dług warty 66 tys. zł trafił do komornika. Mimo realnej wartości gospodarstwa rolnego na poziomie ok. pół miliona zł, komornik ustalił cenę wywoławczą w wysokości 217 tys. zł. Niedługo później znalazł się nabywca, który przejął nieruchomości po opłaceniu jedynie wadium do licytacji, tj. 32 tys. zł. Sędzia Juszczyszyn miał popełnić błąd, nie zasądzając wpłaty reszty pieniędzy przez nabywcę gospodarstwa. Tym samym rolnik nie otrzymał pieniędzy na spłatę długu. Z tego powodu rolnik nie był w stanie spłacić długów wobec wszystkich wierzycieli. Interweniował w sądzie bez skutku. Po kilku latach trafił do ówczesnej posłanki Lidii Staroń. Posłanka złożyła w sprawie rolnika wiele zapytań poselskich. Czytamy w nich, że gdyby do sądu trafiła wówczas pełna kwota z licytacji komorniczej, dług rolnika zostałby spłacony czytamy na portalu debata.olsztyn.pl. Od Zbigniewa Parowicza odeszła rodzina, stracił dach nad głową. W zrealizowanym przez telewizję TTV reportażu dziennikarz domagał się wyjaśnień od m.in. sędziego Pawła Juszczyszyna. Do tego człowieka nikt nawet się z sądu nie odezwał. Nikt nie powiedział mu "przepraszam". Panie sędzio! Nikt! mówił na wizji do sędziego. Sprawa komornika trafiła do Prokuratury Okręgowej, jednak ta umorzyła sprawę. Moje życie zostało zniszczone, nikomu za to włos z głowy nie spadł. Nie mam żadnego słowa na obronę polskiego sądownictwa i prokuratury to słowa, które padły w reportażu z ust Zbigniewa Parowicza. Po latach zmagań z wymiarem sprawiedliwości, ten zmarł w tym roku.
  • Wiceprezesi Sądu Rejonowego złożyli rezygnację. Powód? Prezes Nawacki: W mojej ocenie nie chcieli uczestniczyć w nagonce na mnie
    Dwoje wiceprezesów Sądu Rejonowego w Olsztynie - sędziowie Anna Szczepańska i Krzysztof Krygielski - złożyło w środę rezygnację z zajmowanych funkcji ustaliła PAP. Sędziowie nie podali powodów swojej decyzji. Dwoje wiceprezesów Sądu Rejonowego w Olsztynie - Anna Szczepańska i Krzysztof Krygielski - złożyło rezygnację w środę rano. Sędziowie zrezygnowali ze swoich funkcji w trakcie kadencji, ich rezygnację - zgodnie z przepisami - musi teraz zatwierdzić minister sprawiedliwości. Oboje sędziowie w swoich decyzjach powołali się na art. 27 Ustawy o ustroju sądów powszechnych, który mówi o tym, że wiceprezes sądu może sam złożyć rezygnację ze stanowiska w trakcie kadencji. Informacje o rezygnacji wiceprezesów sądu rejonowego w Olsztynie potwierdził PAP prezes tego sądu - Maciej Nawacki. W mojej ocenie oboje nie chcieli uczestniczyć w nagonce, jaka się teraz odbywa na mnie. Nie dziwię im się powiedział PAP Nawacki. Pytany, czy takie powody rezygnacji podali sędziowie Szczepańska i Krygielski w rozmowie z nim, sędzia Nawacki powiedział, że nie ujawni treści rozmowy między nim, a jego zastępcami dotyczącej powodów ich rezygnacji z urzędu.
    Zapytany przez PAP, czy sam myśli o rezygnacji, sędzia Nawacki odpowiedział, że nie. Do odwołania Macieja Nawackiego z funkcji prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie wezwało w poniedziałek Zgromadzenie Ogólne Sędziów Okręgu Olsztyńskiego.

    PAP


    Ps...Zaczęło się samooczyszczanie sądów. Tylko za wolno to idzie. Panie ministrze trzeba włączyć dopalacze wszelkie możliwe i pomóc tym biedakom. Wszystkie pokomusze mendy zwane sędziami powinny się podać do dymisji. Niech idą krowy doić, tam ewentualnie się sprawdzą, choć to niełatwe zajęcie, przyuczą się.
  • @demonkracja 10:02:19
    Prawo Neumanna jest mocne. Niestety. ..przestępstwo zagrożone karą od 5 do 25 lat...i co...? Sądy niezawisłe jak wiemy od niezawisłości mówią...i co wy PiS-iory nam możecie zrobić...? Im więcej mamy zarzutów tym bardziej będziemy bronić naszych...(Neumann).
  • @Husky 22:39:31
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15754618421d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37222a8392af1d93eeb9bf44a96fc19cc11.jpg
    Media o kontrowersyjnych orzeczeniach sędziego. Juszczyszyn sam przyznaje: Zdarzały się uchybienia. Sędzia Paweł Juszczyszyn nie przestaje zaskakiwać. Dziś napisał na Facebooku, że... z pewnością zdarzały mu się uchybienia w pracy, ale - jak podkreślił - jego decyzje podlegały kontroli odwoławczej. To odpowiedź na pojawiające się w mediach informacje o nieprawidłowościach w jego pracy.
    Juszczyszyn w środę rano zamieścił w mediach społecznościowych wpis, który rozpoczął od stwierdzenia... "zawsze byłem niezależny". Przez niemal 20 lat wydałem tysiące orzeczeń. Do stron odnosiłem się z szacunkiem. Służbę sędziowską niezmiennie wykonuję z pełnym zaangażowaniem. Zdarzały się z pewnością uchybienia. Nietrudno też znaleźć osoby niezadowolone z rozstrzygnięć sądu. Niemniej wydawane przeze mnie orzeczenia podlegają kontroli odwoławczej napisał Juszczyszyn, odnosząc się w ten sposób do pojawiających się od kilku dni w mediach informacji o nieprawidłowościach w jego orzekaniu. W mediach wskazywana jest m.in. sprawa niesprawiedliwej licytacji komorniczej wobec nieżyjącego już Zbigniewa Parowicza. Juszczyszyn miał nie wyegzekwować należnych Parowiczowi pieniędzy za sprzedane przez komornika gospodarstwo. Parowiczowi przyszła z pomocą senator Lidia Staroń. Po tym, jak sprawa powróciła do dyskusji w przestrzeni publicznej, TVN... usunął materiał sprzed czterech lat, pokazujący inne oblicze sędziego Juszczyszyna. Mimo tego, Juszczyszyn nie zaprzestaje płomiennych apeli do sędziów. Sędzia nie może cofnąć się przed wydaniem bezstronnego orzeczenia z obawy przed grożącymi mu atakami. Apeluję jeszcze raz do sędziów: Nie dajcie się zastraszyć! Bądźcie niezawiśli i odważni! napisał dziś.

    https://niezalezna.pl/300398-media-o-kontrowersyjnych-orzeczeniach-sedziego-juszczyszyn-sam-przyznaje-zdarzaly-sie-uchybienia

    Ps...No ładne "uchybienia"! Rujnujące ludzi, doprowadzające ich do nędzy, pozbawiające godności człowieka, a na końcu do śmierci! Ale co tam, to tylko kolejna sygnatura akt w nieludzkiej maszynerii...! Dlaczego ten typ jest jeszcze sędzią. Powinien na kopach wylecieć z zawodu, ten zwykły, prostak i cham, tak jak zdecydowana większość nadzwyczajnej kasty, to wyjątkowo bezczelna, mafijna kanalia w todze...przecież to przyznanie się do winy, do doprowadzenia do śmierci człowieka. Dla wszystkich niezorientowanych...te uchybienia w wyrokach niezawisłych od niezawisłości sądów to nic innego jak tzw. wziątki...wystarczy zmowa prokuratora, komornika i sędziego by pozbawić wolności i majątku każdego bez wyjątku obywatela...Takich spraw było, jest i prawdopodobnie będzie tysiące...i co im możemy zrobić...? A uniewinnienie sprawcy rozjechania starszej kobiety na pasach to wzór orzecznictwa sądowego w Polsce ! Kolega z USA zapytał - ten sędzia jeszcze nie siedzi?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829