Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
117 postów 26975 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Histeria "kasty"!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Iustitia" uderza" w rząd za stanowisko ws. sędziów:Władza atakuje niezależność sądów, sędziowie jej bronią

 To sędziowie podejmują działania w obronie niezależność sądów, która jest atakowana przez władzę polityczną - powiedział we wtorek PAP rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Bartłomiej Przymusiński. Rząd przyjął we wtorek stanowisko, w którym wyraził zaniepokojenie postępowaniem sędziów, „którzy poprzez swoje publiczne wypowiedzi i działania kwestionują status innych sędziów, manipulując wyrokiem TSUE z 19 listopada”. Rzecznik „Iustitii” w rozmowie z PAP zgodził się ze stanowiskiem rządu w sprawie szacunku dla niezależności sądów. Jednak cały kłopot polega na tym, że od czterech lat ze strony rządu i większości sejmowej trwa upolitycznianie sądów i nieustanny atak na ich niezależność powiedział. Wskazał w tym kontekście na sprawę sędziego Pawła Juszczyszyna. Zdaniem Przymusińskiego olsztyński sędzia „za wydane przez siebie orzeczenie został odsunięty od orzekania, cofnięto go z delegacji i wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne”. Jak oświadczył sędzia Przymusiński, to sędziowie podejmują działania w obronie niezależność sądów, która jest - jego zdaniem - atakowana przez władzę polityczną. Mając na uwadze wyrok TSUE, sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn, rozpatrując sprawę cywilną, zażądał od Kancelarii Sejmu udostępnienia list poparcia kandydatów do KRS. Po tej decyzji został przez ministra sprawiedliwości odwołany z delegacji do sądu okręgowego. Prezes olsztyńskiego sądu zawiesił go w wykonywaniu obowiązków, a rzecznik dyscyplinarny sędziów wszczął postępowanie dyscyplinarne. Działania te wywołały sprzeciw części środowiska sędziowskiego. W niedzielę w wielu miastach w kraju zorganizowano manifestacje w obronie sędziego Juszczyszyna. TSUE wydał 19 listopada br. wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego na kanwie odwołań sędziów SN i NSA od procedury dotyczącej dalszego pełnienia urzędu sędziego po osiągnięciu określonego wieku. Trybunał orzekł, że to SN ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Według orzeczenia TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN. Na czwartek 5 grudnia br. został wyznaczony termin posiedzenia niejawnego w Izbie Pracy SN w pierwszej ze spraw, w których SN zadał pytania i których dotyczył wyrok TSUE z 19 listopada br. Jak zapowiedział we wtorek zespół prasowy SN, ogłoszenie orzeczenia w tej sprawie w czwartek będzie jawne.                                                       

                                                   
https://wpolityce.pl/polityka/475922-iustitia-krytykuje-rzad-za-stanowisko-ws-sedziow                                                                                         
                                                                                                 
                                                                                                                                                                                Ps....Iustitia i Themis = żydolewactwo PRL-u. WON za Don czerwona zarazo! Czy obecne sądy są  niezależne od prawa, praworządności, odpowiedzialności? Czy kolesie z nadzwyczajnej kasty kolaborując z przestępcami nie zachowują się jak bandyci? Jakim jesteśmy wolnym krajem jak sprzedajna, mafijna postżydobolszewicka nadzwyczajna kasta ze swym miotem wsobnym kpi sobie z nas. Donosi totalne bydło Brukseli, Berlinowi, żydom z Brooklynu i Tel Awiwu, i i jeszcze pederaści i zboczeńcy nóż w plecy nam wbijają. Dlaczego kolesie anarchiści w togach łamiący prawo i zasady etyki sędziego nie są natychmiast dyscyplinarnie wypierdoleni z pracy bez prawa do stanu spoczynku do końca życia? Czy rząd robi sobie jaja? Dać 24h tym którzy nie chcą przestrzegać polskiego prawa i won bez zaliczenia wysługi lat do emerytury, albo będą tylko sędziami, a immunitety tylko w czasie obowiązków służbowych jak jest to w UK, USA, etc.. a nie i u cioci na imieninach. Prawnicy z profesorskimi tytułami nie rozumieją, co oznacza konstytucyjnie ustanowiona niezawisłość sędziów i niezależność sądów? Bzdura! Rozumieją doskonale, tylko innych mają za durniów. Konstytucja wyraźnie mówi w art. 178, że sędziowie podlegają Konstytucji i ustawom. A kto uchwala Konstytucję i inne ustawy, jak nie Sejm? Zatem sędziowie podlegają temu, co Sejm uchwali. Koniec, kropka. Wszystko inne to oszustwo cwaniaków i obcych agentów w togach i z łańcuchami na piersiach. Zaś niezależność sądów oznacza niezależność od stron rozstrzyganych sporów, a nie od zwierzchniej władzy Narodu. Sędziowie mają rozstrzygać według prawa ustalonego przez Sejm i koniec. Podobnie jak sądy, sędziowie, którzy w końcu te sądy stanowią, również podlegają Sejmowi, czyli Narodowi który sprawuje zwierzchnią władzę nad wszystkim i wszystkimi. Zarówno władza wykonawcza, jak i władza sądownicza podlega władzy ustawodawczej, która ma bezpośrednią legitymację Narodu. Stalinowskie czasy już minęły i nie wrócą, zatem stalinowscy sędziowie ze swym miotem wsobnym won za Don!
 
     

KOMENTARZE

  • Autor
    Konstytucja. Art. 178, pkt 3.
    Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

    Wszyscy zrzeszeni w krypto związkach zawodowych za ryj i na aut.
  • @Husky 20:16:04
    Zwierzchnik prokuratury i sądownictwa też nie może. ZIOBRO jednak wszystko może! Bo to Ziobro.
  • @Oracz 20:23:32
    Może bo nie jest sędzią, tylko ministrem i PK.
  • @kula Lis 69 20:28:12
    Regulacje zawarte w ustawie z dnia 28 stycznia 2016 r. – Prawo o prokuraturze (Dz. U. poz. 177). Art. 97 § 1 tej ustawy stanowi, iż w okresie zajmowania stanowiska prokurator nie może należeć do partii politycznej ani brać udziału w żadnej działalności politycznej, zaś § 2 tego artykułu wskazuje, że prokuratorowi ubiegającemu się m.in. o mandat posła lub mandat senatora udziela się urlopu bezpłatnego na czas kampanii wyborczej, przy czym nie dotyczy to prokuratora w stanie spoczynku.


    Ziobro wszystko może, bo Kaczyński mu pozwolił.
  • @Husky 20:16:04
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xNzk0MS9wLzIwMTkvMTIvMDMvODI2LzQ2OS8yN2E2MDJiZTJlN2Y0MzY5YTY5OTNiNTI4ZWQyY2MxZS5wbmc=.png

    Jego majątek sprzedano po skandalicznej cenie. Wszystko za zgodą Juszczyszyna. Dramatyczna relacja krewnej zmarłego rolnika. Sędzia Paweł Juszczyszyn, którego minister sprawiedliwości odwołał z delegacji do olsztyńskiego sądu okręgowego, stał się w ostatnich dniach bohaterem opozycji i „kasty” sędziowskiej. Tymczasem kulisy jego działalności jako sędziego są szokujące. Na portalu wPolityce.pl przytoczyliśmy materiał dziennikarzy TTV, opisujących historię rolnika, którego gospodarstwo sprzedano po skandalicznie niskiej cenie ponad 30 tys. zł. W rozmowie z portalem TVP Info krewna rolnika opowiedziała o jego dramacie i śmierci. Pan Zbigniew Parowicz, właściciel gospodarstwa rolnego, którego do ruiny doprowadziła m.in. decyzja sędziego Pawła Juszczyszyna, w ostatnich latach przed śmiercią nie tylko nie miał pieniędzy na życie, ale i zapadł na zdrowiu.Nie był w stanie opłacać czynszu za zajmowany lokal, który był wilgotny i niedogrzany, a zimą musiał zaklejać gazetą okna, żeby choć trochę ochronić się od zimna relacjonuje portalowi tvp.info krewna pana Zbigniewa, który w tamtym czasie był przykuty do wózka inwalidzkiego. Szczegółowo historię pana Zbigniewa relacjonuje portal tvp. info. Kiedy mężczyzna stracił będące źródłem jego dochodów gospodarstwo, zamieszkał w lokalu komunalnym, w którym wcześniej mieszkali jego rodzice, a potem niepełnosprawna siostra. Początkowo pan Zbigniew próbował utrzymywać się z pracy chałupniczej. Jak podaje jego krewna, „mimo wyższego wykształcenia rolniczego podjął się produkcji dewocjonaliów, które osobiście dystrybuował na terenie całej Polski” czytamy. Niedługo potem, rolnik zapadł jednak na zdrowiu. W tym czasie do ośrodka opiekuńczego trafiła jego siostra. Przywiązany do wózka inwalidzkiego pan Zbigniew nie mógł wywiązać się z finansowych obowiązków opieki nad siostrą. Nie był w stanie opłacać czynszu za zajmowany lokal, który był wilgotny i niedogrzany, a zimą musiał zaklejać gazetą okna, żeby choć trochę ochronić się od zimna. Ów lokal był częścią większego mieszkania, w którym ze wspólnego korytarza wchodziło się do poszczególnych pomieszczeń, zajmowanych przez różne, obce rodziny relacjonuje krewna pana Zbigniewa, dodając, że nie było stać go na rehabilitację, ani leczenie. Pan Zbigniew pod koniec roku otrzymał wyremontowane mieszkanie na parterze. Jak wspomina jego krewna, cieszył się on, że będzie mógł wychodzić bez problemy na spacery. Niestety śmierć pokrzyżowała te plany kończy swoją relację krewna pana Zbigniewa. Mężczyzna zmarł w marcu 2019 r.

    TVP Info


    Ps...PiS za mało kolportuje w Europie prawdy o gierkach kasty nadludzi, ich sprawkach, przykładach gwałcenia prawa, przykładach uniewinniania złoczyńców jak Topyły. O przestępcach w togach. Oto "niezawisły" bo jeszcze nie zawisł sędzia zblatował się z komornikiem i cwaniakiem od nieruchomości kosztem starszego pana z gospodarstwa…w imię prawa oczywiście…Juszczyszyn sądowy lodziarz chce by było tak jak było by lodziarnia istniała i ludzi okradała. Wyrosło TRZECIE pokolenie szubrawców. A dlaczego? Bo jest system, który socjalizuje nowe pokolenia bandziorów w togach na takich jak ich poprzednicy. A jak było w krakowskiej Olszanicy? Tam zniszczono wiele rodzin, kasta wydawała wyroki często zatwierdzające odsetki 1% dziennie (artykuł Piotra Ogórka, Gazeta Krakowska,10 X 2016 r.).
  • @kula Lis 69 06:47:22
    To nie skomentuje waszmość nawet jednym slowem bezprawnego umocowania partyjniaka ZI0BR0 na ,,PK" czyli Prokuratora Generalnego (raczej nie Krajowego, bo krajowym chyba jest Godzilla)?

    Tylko smęci o gazetach przyklejanych na szyby i produkcji dewocjionalii kolportowanych po całym kraju, pomimo wyższego wykształcenia rolniczego?
  • To już kolejne zarzuty dla prezesa Iustitii. Naruszył konstytucyjną zasadę apolityczności sędziów!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15754533091d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3726964b5a7941c5c95ae86db4c36f1c245.jpg

    Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów wszczął postępowanie dyscyplinarne i postawił zarzuty dyscyplinarne prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Krystianowi Markiewiczowi. Sędzia Markiewicz naruszył konstytucyjną zasadę apolityczności sędziów i obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim. Jak poinformował w opublikowanym komunikacie rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab, zarzuty dyscyplinarne postawione sędziemu Markiewiczowi mają związek z pismami, które sędzia ten wraz z zarządem Iustitii skierował w maju do sędziów sądów dyscyplinarnych. W pismach tych zarząd Iustitii zaapelował do sędziów o powstrzymanie się od orzekania do czasu wyjaśnienia przez Trybunał Sprawiedliwości UE wątpliwości co do postępowań dyscyplinarnych w Polsce i statusu nowych sędziów SN.
    Według zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów Przemysława Radzika, sędzia Markiewicz naruszył tym samym konstytucyjną zasadę apolityczności sędziów i obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim. Rzecznik dyscyplinarny sędziów przekazał też, że zwrócił się już do prezesa Izby Dyscyplinarnej SN Tomasza Przesławskiego o wyznaczenie sądu dyscyplinarnego I instancji, który rozpozna sprawę Markiewicza. "Bezpośrednio po tym, prowadzący postępowanie dyscyplinarne rozważy złożenie wniosku do sądu dyscyplinarnego o zawieszenie obwinionego sędziego w czynnościach służbowych z obniżeniem wysokości jego wynagrodzenia na czas trwania tego zawieszenia" dodał rzecznik dyscyplinarny sędziów. Na początku listopada zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów wszczął postępowanie dyscyplinarne i postawił zarzuty prezesowi sędziemu Markiewiczowi w związku z inna sprawą. Zarzuty z listopada dotyczą niestawiennictwa na wezwania rzecznika w charakterze świadka.

    https://niezalezna.pl/300375-to-juz-kolejne-zarzuty-dla-prezesa-iustitii-naruszyl-konstytucyjna-zasade-apolitycznosci-sedziow
  • @Oracz 07:58:24 Ustawa likwidująca jakiekolwiek immunitety- podstawowe zadanie PiS w Sejmie !
    Teraz widać dlaczego ta 3 władza nie może być samodzielna! Ona potrzebuje i to solidnego bata na plecy, a nie wolności i kupę kasy na miesiąc i sędziowania dożywotnio - zmienić konstytucję i premiować wynagrodzenie i wyrzucać z pracy za brak dyscypliny oraz wzmocnić władzę ministra - Prokuratora generalnego na tymi panami! Przestępców się odsuwa od wpływu na społeczeństwo albo neutralizuje..Czyli do paki...Po pierwsze od stwierdzania "niekonstytucyjności" jest polski Trybunał Konstytucyjny, po drugie gdyby TSUE chciał rozpatrywać kwestię polskiego sądownictwa to jest protokół nr 30 w Traktacie Lizbońskim wyłączająca tę kwestię z jurysdykcji TSUE : Artykuł 1 1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone. 2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym. Artykuł 2 Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa. Po trzecie TSUE rozpatrywał kwestię dotyczącą polskiego systemu emerytalnego czyli już wie, że nie ma jurysdykcji nad rozpatrywaniem polskiego wymiaru sprawiedliwości.
  • @kula Lis 69 11:21:04
    Rozumiem (?) Łemko ,,0" dopiero dorobi się tytułu szlacheckiego, u rzymskich ojców, jak wysteruje kastę i Polaków z Polin. Na razie maszyna ,,losująca" jest w grze.
  • @Oracz 11:25:23 Jak najszybciej należy dyscyplinarnie wywalić go z zawodu.
    Dopóki nie pozbawi się kilku z tych "sędziów" prawa wykonywania zawodu to będą dalej psuć Polskę. To takie pokrętne antypisowskie rozumowanie lewackich sędziów, myśl ich pokrętnego rozumowania, to od dzisiaj każdy złodziej i kryminalista ma prawo powiedzieć,że jest prześladowany przez sędziów. Usuwać z zawodu cwaniaków, szkodników. Wstyd żeby takie coś było sędzią. Bunt sędziów? Co kasta nadzwyczajnych bolszewików myśli, że się ich nie zastąpi? skoro nic nie robili tylko szkodzili to i zastąpić będzie łatwo. Jeśli kaście nie podoba się polski system prawny, to nikt ich na siłę nie trzyma. Niech złożą urzędy i przestaną obciążać konto polskiego podatnika. Ciekawe, czy Soros, Berlin czy Bruksela im zapłacą. Państwo kasta nie są przyzwyczajeni do dyscypliny, etyka sędziowską to dla nich puste frazesy, to biadolą o faszyzmie, prześladowaniach, reżimie. Niech w ramach prześladowań jedzie pan sędzia do PE, KE, TSUE i ZOO na skargę. Z drugim prześladowanym Biedroniem niech łkają, jaka im się krzywda dzieje. Wszyscy won, jak powiada Cejrowski.
  • @kula Lis 69 11:43:25
    Wszyscy won, oprócz zi0br0!

    W końcu Cejrowski to prorok ka-to-lic-ki!
  • @Oracz 12:00:23
    Bzdury kasuję.
  • Durczok nie pójdzie do tymczasowego aresztu.
    W Polsce opłaca się kraść i to koniecznie dużo. Za lizaka czy cukierka dostaniesz grzywnę czy ograniczenie wolności, a za podrobienie weksla na trzy miliony nawet nie pogrożą ci palcem. Warunek? Musisz być pupilem Kasty.
    Przyznał się do wielomilionowego przekrętu i jest na wolności.
    18-latka podrobiła legitymację bo chciała wejść na dyskotekę, trafiła za kraty na 3 miesiące.
    PIS-ie
    Gdzie prawo? Gdzie sprawiedliwość?
  • @Oracz 11:52:11
    "Zawieszać" to można kogoś, kto z zasady jest OK, ale któremu przydarzył się jakiś pojedynczy upadek. Natomiast ktoś, kto jest zajadły politycznie w ogóle nie nadaje się na sędziego, jemu brak moralnych kwalifikacji do bycia sędzią, niezależnie od ilości posiadanych dyplomów. Takich ludzi nie da się zmienić przez jakieś zawieszenia. To tak jak by jakiegoś hitlerowskiego sędziego albo komunistycznego sędziego można było zdenazyfikować czy zdekomunizować przez zawieszenie go. Nie, to byłoby nieskutecznym działaniem! Ludzie, którzy dają się wciągnąć w jakąś totalitarną ideologię czy też są zacietrzewieni politycznie dają tym samym dowód, że nie posiadają kwalifikacji moralnych do bycia sędzią. Bo sędzia winien być osobą wyważoną, uczciwą, niezależną, sprawiedliwą, dla której prawda jest nienaruszalną wartością. Dlatego osoby, którym brak kwalifikacji moralnych do bycia sędzią należy usuwać z zawodu a nie zawieszać.
  • All
    Sprawy Najsztuba czy Durczoka pokazują, że prawo nie jest równe dla wszystkich, że liczą się tylko układy a my, żuczki mamy drżeć, bo jeśli ktoś z nas coś przeskrobie, wtedy nie prawo jest ważne a „jak do tego podejdzie sąd”.

    Jaka to lekcja dla naszych dzieci?
  • @Oracz 11:52:11
    Trzeba wiedzieć, że sądownictwo w Polsce zaimplementowane zostało w PRL-u t.j. w ustroju z dominacją sowiecką i to zarówno strukturalnie jak i personalnie z b. ZSRR, należy dodać że na sędziów z b. ZSRR powoływano głównie ludzi z pochodzeniem chazarskim / trzeba dodać że Stalin nie pozbywał się inteligencji tylko przysłał najgorsza kategorię ludzi/ i ludzie ci z tą obcą naszej kulturze mentalnością pracują najczęściej do dzisiaj , gdyż synekury te traktują jako dziedziczne i przekazywane są pokoleniowo. Warto dodać, że od 75 lat sądownictwo w Polsce nie zostało w istotny sposób zreformowane, a jak rząd polski chce dokonać koniecznych reform,/ bo jak obserwujemy w sądownictwo w ostatnich latach uległo znacznej degeneracji a wyroki i orzeczenia coraz mniej mają wspólnego nie tylko z etyką i moralnością ale i z zapisami kodeksowymi /, to zaczyna się szkalowanie i donoszenie na nasz Kraj do najróżniejszych organizacji na świecie w celu niedopuszczenia do jakichkolwiek reform w sądownictwie. Powoływanie się zaś na Konstytucję i konfabulacje jakoby zagrożona była praworządność, również uznać należy za nie uprawnione bo propolska Konstytucja z 1935 r została przez emisariuszy bolszewickich z PZPR-u zdemolowana a wprowadzona Konstytucja zarówno ta z 1952 r. która pisana była w konsultacji ze Stalinem jak i ta znowelizowana w 1997 r pisana z udziałem i w konsultacji znanych żydokomunistów pochodzenia rosyjskiego i ukraińskiego Al. Kwaśniewskiego oraz Wł. Cimoszewicza, ostro tchnie bolszewizmem czasów PRL-u z dominacją sowiecką, dlatego dzisiejsza Konstytucja wymaga zmian i przystosowania jej do ustroju panującego w wolnej Polsce.
  • @Oracz 11:52:11
    Gdyby tak powyrywać wszystkie chwasty, to okazałoby się że na tym sędziowskim ugorze pozostałoby niewiele. Wszystkie ciotki, pociotki resortowych dzieci są tak głęboko zakorzenione w systemie,że gdyby tak słowami Wojtka Cejrowskiego wykastrować tę elytę i całe badziewie i chłam na zbity pysk, to trzeba by pokolenia żeby miał kto uczciwie sądzić. Zapewne byłoby jeszcze gorzej niż w służbie zdrowia z kadrą medyczną, też czasu potrzeba ale totalsi ryczą i buczą - rządziliście już 4 lata i co? Otóż, wieki i lata przeminą a z sądów dalej będzie trącić czerwoną naftaliną, bo rąsia rąsię myje, kurwa kurwie łba nie urwie a brat brata(w todze)nie wyharata.
  • @kula Lis 69 13:37:44
    Lemko jest chwastem chwastów i ogonem. Czyli chwostem!
  • @Jozio z Londynu 13:22:38
    Mając świeżo w pamięci orzeczenie Sądu w sprawie Najsztuba, można domniemywać, że również Kamil Durczok będzie przez Sąd potraktowany jak wszyscy. Tylko, że wszyscy nie będą traktowani, jak Kamil Durczok.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wMmZhYy9wLzIwMTkvMTIvMDUvODI1LzUwMC8yMmU0ZjM1ZGU0OTQ0M2NmYmNiOWY4OGNjM2M0ZjgxNC5qcGVn.jpeg

    „Kasta” znów wzywa na pomoc „zagranicę”! Komisarz Praw Człowieka RE broni sędziów Juszczyszyna i Markiewicza. Histeryczne reakcje „kasty” sędziowskiej na zawieszenie sędziego Piotra Juszczyszyna i 55 zarzutów dyscyplinarnych dla szefa „Iustitii” przynoszą pewne efekty. Za sędziami,którzy stoją dziś za buntem środowiska sędziowskiego, ujęła się Dunja Mijatović Komisarz Praw Człowieka RE. Mizerny odzew „ulicy” na rzekome szykany niektórych sędziów oraz niezadowalający wyrok TSUE, spowodowały, że „kasta” sędziowska zwróciła się do swoich zagranicznych przyjaciół. Zaniepokojona 55 postępowaniami dyscyplinarnymi pko sędziemu Markiewiczowi @JudgesSsp i zawieszeniem sędziego #Juszczyszyna. Post. dyscyplinarne nie mogą być wykorzystywane do uciszania krytyki lub ograniczania niezawisłości sądów napisała na twitterze Dunja Mijatović. Komisarz Mijatović przypomina też o swoim raporcie z czerwca tego roku, w którym wyjątkowo tendencyjnie przedstawiła sytuację dotyczącą praw człowieka w Polsce. Już wtedy atakowała polski rząd i błędnie interpretowała prawa sędziów do udziału w publicznej debacie, zapominając, że sędzia nie może jawnie stawać w sporach politycznych. Przypominając, że sędziom i prokuratorom przysługuje prawo do wyrażania własnych opinii w sprawach będących przedmiotem zainteresowania opinii publicznej, Komisarz wzywa władze do zapewnienia, by postępowania dyscyplinarne nie były instrumentalizowane oraz do zagwarantowania prawa do rzetelnego procesu sądowego wszystkim objętym nimi osobom czytamy w raporcie Mijatović z czerwca tego roku.
    https://wpolityce.pl/polityka/476199-komisarz-praw-czlowieka-re-broni-sedziego-juszczyszyna

    Ps.... Kto taką lewaczkę zatwierdził na komisarza? Jakie ma uprawnienia? Żadnych ustępstw pisowski rządzie. Tępić rozzuchwaloną postżydokomuszą nadzwyczajną kastę z jej parszywym miotem wsobnym. To jest żydobolszewia, to są dzieci i wnuki UB, SB, WSI i innej czerwonej zarazy! Komisarz udaje, że nie wie, że ci osobnicy to destruktorzy, chłopcy z nietykalnej kasty? Broni łobuzów, a nie pokrzywdzonych przez nich Polaków! Należy zebrać wszystkie niezgodne z prawem wyroki wydane w/g swojego widzimisię przez postżydokomuszą nadzwyczajną kastę z jej parszywym miotem wsobnym wszystkie spowodowane przez nich ludzkie tragedie i po przetłumaczeniu wysłać do TSUE. Miejsce kasty jest w więzieniach, zamienią pałace za łapówy na więzienia. A kogo tu bronić? tych darmozjadów co nawet no ZUS nie płacą a emerytury mają po kilkadziesiąt tysięcy zł. i zasądzają odszkodowania nie tym co powinni. Nieruchomości mają po całej Polsce ciekawe skąd bo nie z pensji urzędnika/sędziego, prokuratora. KAS i MF do roboty, lustracja majątkowa ich wyprostuje..
  • @Husky
    Trzęsienie ziemi po wyroku TSUE! Sąd Najwyższy: "KRS nie daje gwarancji niezależności. Izba Dyscyplinarna nie jest sądem". ”Kasta” sędziowska bierze sprawy w swoje ręce? Sędziowie Małgorzaty Gersdorf uchylili dzisiaj uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie decyzji o odmowie opiniowania sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego! To efekt wyroku TSUE z 19 listopada, który umył ręce od konfliktu w polskim sądownictwie i Sądowi Najwyższemu oddał ocenę przedmiotu sporu, czyli ocenę pytania prejudycjalnego SN do Trybunału. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa UE, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego. (…). Krajowa Rada Sądownictwa nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej i jest to punkt wyjścia do oceny, czy Izba Dyscyplinarna SN jest niezawisła.Zwracamy uwagę, ze jeśli chodzi o porządek krajowy, to istnieje rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, które określa organy za zgodne z konstytucją. To jednak nie zwalnia Sądu Najwyższego z oceny, czy przepisy są zgodne z prawem Unii Europejskiej uzasadniał Sąd Najwyższy. Wyrok Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego został wydany w pierwszej z trzech spraw, których dotyczyło orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada br. W uzasadnieniu wyroku Izby Pracy SN sędzia Bieniek wskazał, że KRS nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej i jest to punkt wyjścia do oceny, czy Izba Dyscyplinarna SN jest niezawisła. Listopadowy wyrok unijnego trybunału zapadł w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego. Trybunał orzekł, że to SN ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku.
    Zakończone w czwartek postępowanie przed SN dotyczyło odwołania się jednego z sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego od uchwały Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie opinii z lipca 2018 r. co do dalszego zajmowania stanowiska sędziego NSA. Zgodnie z nową ustawą o SN sprawy takich odwołań należą do właściwości Izby Dyscyplinarnej SN. Według listopadowego orzeczenia TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN. To jednak nie koniec. Izba Pracy jednocześnie oddaliła też wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej SN o przekazanie sprawy do tej Izby. Sąd, w swoim ustnym uzasadnieniu, podważył kompetencję Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok skomentował w TVP.INFO Piotr Andrzejewski, członek Trybunału Stanu, który podkreślił, że najważniejszym organem, który decyduje o zgodności z konstytucją instytucji i organów sądowniczych jest Trybunał Konstytucyjny, a nie SN lub TSUE. Wyrok (SN - red.) oznacza przydanie orzeczeniu TSUE kompetencji, których nie posiada jeśli chodzi o modyfikowanie polskiego systemu prawa i wydanych ustaw. Trzeba się odwołać do pryncypiów. Niezależność i sprawowania władzy sądowniczej jest wpisana do polskiej konstytucji i zasad prawa. Nie dotyczy ona instytucji i regulacji, a orzecznictwa. To my jesteśmy uprawnieni, w ramach art. 45 konstytucji, do kontrolowania sędziego i składu orzekającego: czy spełnia wymóg niezawisłości. Żaden sąd, oprócz TK, nie ma prawa do określenia czy ustawa wskazująca jak kształtować instytucje wymiaru sprawiedliwości jest zgodna z zasadą konstytucyjności i polską zasadą niezawisłości sędziowskiej przypomniał Piotr Andrzejewski. Jak podkreślił sędzia Prusinowski, który przewodniczył składowi wydającemu wyrok SN, wykładania zawarta w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada br. „wiąże każdy sąd w Polsce, a także każdy organ władzy państwowej, zaś wyrok TSUE wyznacza jednoznaczny i precyzyjny standard oceny niezawisłości i bezstronności sądu, jaki obowiązuje we wszystkich krajach UE”. Każdy sąd w Polsce ma obowiązek badać z urzędu, czy standard przewidziany w wyroku TSUE jest zapewniony w rozpoznawanej sprawie. Wykonując ten standard, SN uznał, że obecna Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem bezstronnym i niezawisłym, zaś Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE i krajowego. Z kolei wygłaszający uzasadnienie czwartkowego wyroku SN sędzia Bohdan Bieniek powiedział, że „przez blisko dwa lata KRS nie podjęła stanowisk i uchwał sprzeciwiających się atakom na poszczególnych sędziów, na przykład takich, których dotykały represje dyscyplinarne za czynności orzecznicze”. Rada nie zajęła pozytywnego stanowiska względem przenoszonych bezprawnie w stan spoczynku sędziów SN i NSA.(…). Sędziowie członkowie KRS są beneficjentami zmian w wymiarze sprawiedliwości, wprowadzanych przez władzę wykonawczą i ustawodawczą, zostali delegowani do wyższych instancji, część z nich pełni funkcje prezesów i wiceprezesów. Jak zaznaczył sędzia Bieniek, taka ocena KRS jest punktem wyjścia do oceny, czy Izba Dyscyplinarna SN jest niezawisła.
    PAP

    Ps...Wyroki TSUE i nadzwyczajnej kasty z Sądu Najwyższego są niezgodne z Konstytucją RP. Ciekawe jaka jest podstawa prawna takiego rozstrzygnięcia?! To jest kompetencja TK a nie SN, tak stanowi Konstytucja RP. Nie można w tych kwestiach powoływać się na wyrok TSUE i powinien to w trybie pilnym rozstrzygnąć nasz POLSKI TK. Bunt kasty sędziowskiej, walka będzie trwała w najlepsze, totalsi im w tym pomogą. Co zrobi rząd dalej będzie się z nimi pieścił, co na to Trybunał Konstytucyjny? Widzę to tak: stan wyjątkowy, całkowita likwidacja obecnych struktur sądownictwa i budowa od nowa, odpowiedzialność sędziów - również za rozstrzygnięcia merytoryczne przed wielką ławą przysięgłych złożoną z obywateli. Skończą się dziwaczne wyroki dla Najsztubów itp. i rozpolitykowanie sędziów. "Najwyższa Kasta" ze swym parszywym miotem wsobnym na zbitą twarz, pniaki i drzewo w Bieszczadach rąbać, rowy melioracyjne kopać, do uczciwej pracy się brać, post PZPR-wskie obiboki i pasibrzuchy! Od kiedy sąd może się wypowiadać we własnej sprawie? Bo, że to robią to chyba oczywiste. Pytam jedynie o to, od kiedy to stało się normą? Czy studentów prawa dalej uczy się archaicznego zabobonu?
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18yNjc2NS9wLzIwMTkvMTIvMDUvODI1LzU1Mi80Yzg3Y2FhODFkZmI0MDM4Yjc5YjkyMzljNzc0OTdlMi5qcGVn.jpeg

    Rozpacz i zgrzytanie zębów. Rzepliński: Polska jest dziś niszczona przez trąd. Pawłowicz i Piotrowicz są specjalistami od destrukcji. Prezydent Andrzej Duda ma dziś przyjąć ślubowanie od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, będzie to „pogwałceniem konstytucji”. Rzepliński oświadczył w programie „#RZECZoPOLITYCE”, że ma „cieniutką nadzieję, że prezydent tego nie zrobi”. Dramatyzował, że Andrzej Duda od ponad 4 lat łamie konstytucję. Przez 4 lata albo łamał konstytucję, albo kłamał. Za pieniądze podatników jeździł po Polsce. Nie jest arcybiskupem, żeby spotykać się z każdą parafią. To nie jest zadanie prezydenta. Prezydent ma masę kompetencji, które są nie reakcją na zagrożenia, ale ma umacniać ustrój państwa i jego funkcjonowania, a nie zrobił nic. Zaprzysiężenie tych osób, a nie sędziów wybranych zgodnie z Konstytucją 4 lata temu, będzie pogwałceniem konstytucji przekonywał Rzepliński dodając, że Pawłowicz i Piotrowicz „powinni czekać w kolejce, którą stworzył prezydent”. Zdaniem Rzeplińskiego prof. Pawłowicz i Piotrowicz są „specjalistami od destrukcji i antykonstytucyjnych działań ustawodawczych”. Polska jest dziś niszczona przez trąd. Jeżeli chodzi o sądownictwo, proces ten rozpoczęła Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz. To Piotrowicz wprowadził tzw. ustawy naprawcze. Pięć razy gwałcił konstytucję tym co robił u jak robił, likwidując podstawy demokracji konstytucyjnej. W demokracji konstytucyjnej szanuje się i instytucje i procedury. Piotrowicz był mistrzem olimpijskim w brutalnym niszczeniu procedur. On teraz ma być konstytucyjnym sędzią? histeryzował były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Stwierdził także, że przyjecie ślubowania przez prezydenta to kolejny grzech Andrzeja Dudy, który „przyczynia się do trądu w Polsce”. Nasze państwo coraz bardziej staje się masą upadłościową. Mógł wziąć udział w procesie powoływania tych sędziów. Myślę, że kolejny prezydent załatwi tę sprawę. Doprowadzi do tego, że w TK będzie orzekać 15 nieskazitelnych, wyróżniających się wiedzą prawników oświadczył. Żalił się również, że „reżim Kaczyńskiego” zabrał mu 30 lat pracy dla Polski. Mam uczucie strasznej straty. Reżim Kaczyńskiego ukradł mi 30 lat pracy dla Rzeczypospolitej. Nie tylko w Trybunale Konstytucyjnym. Jaruzelski ukradł mi 8 lat, a ten mi ukradł 30 lat pracy. Mi i innym sędziom powiedział Andrzej Rzepliński. Andrzej Rzepliński nawet nie spróbował wznieść się ponad politykę i merytorycznie ocenić przyszłych sędziów TK. W każdym aspekcie działań rządu i prezydenta dopatruje się łamania konstytucji co powtarza w każdych mediach. Najwyraźniej prof. Rzepliński ma problem z zaakceptowaniem swojej obecnej sytuacji.

    RZECZoPOLITYCE

    Ps...Żyd Kaufnann vel Rzepliński po duraczówce NIE JEST od definiowania zadań urzędu Prezydenta RP. Żyd Kaufnann vel Rzepliński NIE MA PRAWA używać w stosunku do urzędującego Prezydenta RP słów obraźliwych. Żyd Kaufnann vel Rzepliński może sobie ewentualnie miauczeć po ulicach z kodziarstwem, ale proszę, nie cytujcie go, bo nie warto. A przewodniczący Senatu Grodzki to ma kompetencje MSZ? Za pieniądze podatników jeździ do Brukseli całować w "pierścień" Donka a i do USA też chce. To jak Rzepka? Oświadczenia majątkowe sędziów są jawne. Zerknąłem na takowe 38 latka!. Odłożył 568 tys zł!
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19lMGVhYS9wLzIwMTkvMTIvMDUvODI1LzUyMC8xNWZjMjI2YzlmMDQ0NTMwYjcyMmMwNjg1MjMzN2MwMy5wbmc=.png
    Prof. Grabowska o wyroku SN ws. KRS: "To wkroczenie w kompetencje TK"; "Zafundujemy sobie absolutny chaos". Trzeba poczekać na pisemne uzasadnienie. W tym ustnym sędzia kilka razy się podłożył, więc nie wiem czy to samo napisze w finalnym uzasadnieniu do tego wyroku tak dla portalu wPolityce.pl wyrok Izby Pracy Sądu Najwyższego stwierdzający, że „KRS nie daje gwarancji niezależności”, a „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem” komentuje prof. Genowefa Grabowska, specjalistka od prawa międzynarodowego i europejskiego. Prof. Grabowska w rozmowie z portalem wPolityce.pl przyznaje, że nie rozumie na jakiej podstawie Sąd Najwyższy daje sobie prawo do podważania legalności jednego z organów konstytucyjnych. Według ekspertki taka interpretacja wyroku TSUE zastosowana przez SN prowadzi do chaosu w polskim systemie prawnym. Trzeba poczekać na pisemne uzasadnienie. W tym ustnym sędzia kilka razy się podłożył, więc nie wiem czy to samo napisze w finalnym uzasadnieniu do tego wyroku zaznacza prof. Grabowska. Najbardziej nie podobało mi się potwierdzenie przez Sąd Najwyższy, że każdy sąd krajowy ma prawo decydować czy rozpatrywana przez inny sąd sprawa była rozpatrywana przez organ niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej podkreśla. Jeżeli damy każdemu sądowi takie uprawnienia, to zafundujemy sobie absolutny chaos. Nie sądzę, żeby TSUE zmierzał do zafundowania chaosu wszystkim państwom członkowskim. To orzeczenie tyczy nie tylko Polski mówi. Prof. Grabowska wskazuje, że część wygłoszonego dziś ustnego uzasadnienia jest niezgodna z konstytucją.

    Jeszcze mniej zrozumiałą rzeczą dla mnie – i sądzę, że tego w uzasadnieniu pisemnym nie będzie, bo to jest niezgodne z konstytucją – było stwierdzenie, że nawet jeśli Trybunał Konstytucyjny orzekłby – np. o prawidłowości KRS – to Sąd Najwyższy ma prawo jeszcze raz badać, czy ten organ jest niezależny, niezawisły. Natomiast w polskiej konstytucji mówi się, że te wyroki są ostateczne – nie podlegają kontroli czy zaskarżeniu dodaje specjalistka od prawa międzynarodowego i europejskiego. Jak może jeden organ konstytucyjny badać czy drugi organ konstytucyjny jest powołany prawidłowo? Jest powołany na podstawie ustawy, a zgodność ustawy z konstytucją bada Trybunał Konstytucyjny, a nie Sąd Najwyższy pyta. Stwierdzenie, że KRS jest źle powołana to wkroczenie w kompetencje Trybunału Konstytucyjnego nie ma wątpliwości prof. Grabowska. Ekspertka wskazuje, że tak naprawdę sędziom chodzi powrót do sytuacji, w której to oni sami wybierali swoich przedstawicieli do KRS. Chodzi o 15 sędziów, którzy do KRS-u są wybierani – nie przez sędziów, jak do tej pory – ale przez parlament. Tak zadecydował ustawodawca i ma do tego prawo. Konstytucja mówi, że nieuregulowane przez nią kwestie określi ustawa i ustawa dała te kompetencje parlamentowi. Tak, jak w wielu innych krajach przypomina.
    Dla polskiego systemu prawnego to jest wielka niewiadoma. Oddanie w ręce poszczególnych sędziów czy składów orzekających prawa do kontroli innych organów, innych sądów, innych sędziów to jest wielki chaos w systemie prawnym wskazuje. Sąd Najwyższy wybrał z orzeczenia TSUE takie elementy, które mają uzasadnić rozszerzenie władzy sędziowskiej, a wręcz omnipotencję sądów - dominację nawet wobec wyroków Trybunału Konstytucyjnego zaznacza. Tu cały czas idzie o prawo środowiska sędziowskiego do mianowania swojej piętnastki. To jest ten punkt zapalny, z którym sędziowie nie chcą się zgodzić, mimo że ustawa o KRS nie jest zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny, że obowiązuje. A ciągle są podnoszone wrzaski, argumenty, że to jest niezgodne z konstytucją. A konstytucja mówi tylko, że 15 członków KRS wybiera się spośród sędziów – nie mówi kto ich wybiera. Ustawa precyzuje – wybiera parlament prof. Grabowska.

    Ps...UBeckie i SBeckie nasienie robi wszystko, aby rozhuśtać nastroje i doprowadzić do rozlewu krwi. A pejsate patrzą i analizują, a nawet inspirują. Należy rozgonić te chazarsko-poduraczowskie złogi, postawić na ich miejsca nowych sędziów i do bólu egzekwować konsekwencje za bezprawne wyskoki, łącznie z wydaleniem z zawodu i utratą uposażenia.
  • Dyscyplinarnie zwalniać tą śmierdzącą kastę łotrów w togach.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xNjUyYy9wLzIwMTkvMTIvMDUvODI1LzUwMC9mMzk3OTA0OGZlYjY0ZmU0YjIyNTk1MmU4YjU3ZDc4Ni5qcGVn.jpeg

    Chodziło o chaos? Radość sojuszników „kasty” po wyroku SN! „Decyzje powołanych przez neoKRS sędziów będą w uchylane". To było do przewidzenia! Sędziowska „kasta” i jej sojusznicy ogłaszają „sukces” po dzisiejszym wyroku Izby Pracy Sądu Najwyższego, która de facto zanegowała dzisiaj Izbę Dyscyplinarną SN oraz Krajową Radę Sądownictwa. Sędziowie i ich „eksperci” twierdzą nawet, że KRS w obecnym składzie powinna podać się do dymisji!. Całość pod linkiem

    https://wpolityce.pl/polityka/476246-chodzilo-o-chaos-radosc-sojusznikow-kasty-po-wyroku-sn


    Ps...Sędziowie wypowiedzieli wojnę państwu polskiemu. Bardzo niebezpieczna sytuacja. Chyba trzeba to towarzystwo przeorać metodą turecką Erdogana, innej opcji już nie ma. Natychmiast aresztować bez względu na konsekwencje inaczej rozwalą Polskę, toż to zamach stanu! Przecież nikt tego orzeczenia nie będzie traktował poważnie, bo SN orzekł w sprawie, w której nie miał żadnej kompetencji. Do wywołania skutków prawnych potrzebne jest orzeczenie TK. W obecnej sytuacji SN jest gwarantem bezkarności złodziei z PO, PSL, SLD! To jedyny powód zwarcia szeregów przez politycznych cwaniaczków! Polacy w dupie mają skowyt sprzedajnej, mafijnej postżydokomuszej najwyższej kasty i jej parszywego miotu wsobnego. Jak się komuś nie podoba w Polsce, to niech wypierdala. Amen
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180ZjlhZS9wLzIwMTkvMTIvMDUvODI1LzU1MC8zMDllNDI5MGIxODA0NjJkYjJlZjhkNmExY2I2NWYzMy5qcGVn.jpeg
    Sędzia Mazur zapewnia: Orzeczenie SN nie będzie miało konsekwencji dla KRS. Wprowadza tylko pewną dozę niepewności. Orzeczenie Izby Pracy Sądu Najwyższego nie będzie miało żadnych realnych konsekwencji dla funkcjonowania KRS i Izby Dyscyplinarnej SN - powiedział w czwartek PAP przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur. Całość pod linkiem

    https://wpolityce.pl/polityka/476251-mazur-orzeczenie-sn-bez-konsekwencji-dla-krs
  • @@@@!
    Kanty okrągłego stołu, czyli o gwarantowanym prawie prawników do bezprawia i ich reprodukcji. Płytkie i tanie gadanie o samooczyszczeniu. Jakże naiwne, płytkie i tanie było gadanie o samooczyszczeniu się sędziowskiego i prokuratorskiego stanu…Chory psychicznie, ubezwłasnowolniony Arkadiusz K. trafił z wyroku sądu za kraty, bo ukradł wafelek za 99 groszy. Dyrektor koszalińskiego więzienia, który wpłacił za niego kaucję i uwolnił z celi popadł w tarapaty. Jak śmiał podważać decyzję sędziego…?! Kamil Durczok, który jadąc autem po pijanemu spowodował wypadek, który miał podrobić weksle, miał wyłudzić 2,9 mln zł. został przez sędziego puszczony wolno. Piotr Najsztub, który na trzeźwo jeździł bez odebranego mu wcześniej prawa jazdy za wykroczenia drogowe, w dodatku samochodem bez badań technicznych, który potrącił starszą kobietę na przejściu dla pieszych, został przez sąd… uniewinniony. Że głupio spytam, w jakim kraju żyjemy…? I od razu odpowiem: w Polsce pookrągłostołowej. Trzydzieści lat po upadku komunizmu wciąż mamy do czynienia z patologią w tzw. organach wymiaru sprawiedliwości. Co gorsza, ci, którzy usiłują w nim pozamiatać traktowani są niemal jak „gwałciciele”. Cudzysłów jest zamierzony, bowiem to wyraz wyjęty z tytułu w aktualnej „Gazecie Wyborczej”: Sędziowie odchodzą z TK i wydają oświadczenie: „Niezależność Trybunału została zgwałcona”. Już sam tytuł jest wredną, działającą na podświadomość manipulacją; chodzi o dwóch sędziów, którym właśnie kończy się kadencja, więc - jak można błędnie wnioskować z tytułu - nie odchodzą w proteście. Na to jakoś wcześniej odwagi nie mieli, a może mieli inne powody, nie będę wnikał, choć Trybunał został brutalnie i to zbiorowo „zgwałcony” przez sprawców z PO-PSL, na ostatnim posiedzeniu Sejmu z ich jeszcze większością w 2015 roku. Dla przypomnienia, wybór, a właściwie bezprawna obsada Trybunału mającego stać na straży Konstytucji, została dokonana w przyspieszonej procedurze przez tracących władzę do stricte politycznych, partyjnych celów. Ale mniejsza z tym. Jaki mamy system? - każdy widzi, charłactwo w naszym wymiarze sprawiedliwości najlepiej obrazują sondaże opinii publicznej. Gdzie te tłumy protestujących w obronie sędziów płci obojga rzekomo gwałconych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości? - nie widzę! Kogo widać na ulicach? A to panią sędzię Małgorzatę Gersdorf ze świeczką, od 2014r. pierwszą prezes Sadu Najwyższego, przewodniczącą Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa, to prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Krystian M., któremu zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych przedstawił zarzuty popełnienia 55 poważnych przewinień, w tym podżeganie sędziów do „nierespektowania porządku prawnego Rzeczpospolitej Polskiej”, a to zawieszonego sędziego Pawła Juszczyszyna, oskarżanego o różne przewiny, który sam przyznaje się do „uchybień”, a który wzywa poprzez media społecznościowe: „Apeluję jeszcze raz do sędziów: Nie dajcie się zastraszyć! Bądźcie niezawiśli i odważni!”…Sędzia Gersdorf odebrała niedawno nagrodę w Niemczech za jej niezłomną postawę w obronie rzekomo gwałconej w Polsce demokracji. Mówiąc wprost, Niemcom bardzo nie na rękę jest i będzie każdy polski rząd odnoszący sukcesy na międzynarodowej arenie, dbający o interesy państwa polskiego, który ani myśli składać Berlinowi wiernopoddańczych deklaracji, jak ekspremier Donald Tusk i jego szef dyplomacji Radosław Sikorski. Sędzia Gersdorf głupia nie jest, z pewnością zdaje sobie z tego sprawę, tym większy niesmak budzą jej tyrady wygłaszane nie tylko na niemiecki użytek. Ale ja nie o tym, lecz o Niemczech właśnie: pani Gersdorf i wszyscy, którzy mają trochę rozeznania w polityce, wiedzą, a przynajmniej powinni, jak potraktowano enerdowskich sędziów i prokuratorów po „anszlusie” z RFN. Jeśli nie wiedzą, to krótko przypomnę: po tzw. weryfikacji zawodowej, spośród 1,3 tys. sędziów i prokuratorów z byłej NRD aż dwie trzecie straciło uprawnienia i pracę, jednych wyrzucono, wielu wytoczono procesy karne (sic!), innym umożliwiono przejście „w stan spoczynku” na wcześniejszą emeryturę lub otwarcie własnych kancelarii. Proces reform, dekomunizacji, rozrachunku z przeszłością i odnowy wśród prawniczych służalców reżimu komunistycznego teoretycznie zapoczątkowany został jeszcze w czasach dwóch ostatnich premierów NRD - działacza Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED) Hansa Modrowa (listopad ‘89 - kwiecień ‘90) oraz premiera Lothara de Maizière’a (kwiecień ‘90 - październik ‘90), który później był jeszcze ministrem do zadań specjalnych w gabinecie kanclerza Helmuta Kohla. Jak się jednak okazało, de Maizière, prawnik z wykształcenia, adwokat, szef wschodnioberlińskiej palestry, był tajnym współpracownikiem enerdowskiej bezpieki (Stasi), czemu energicznie zaprzeczał, lecz po przedstawieniu dowodów stracił posadę i w 1991r. wrócił do działalności adwokackiej w prywatnej kancelarii w Berlinie.
    Gwoli ścisłości, wschodnioniemieccy politycy z okresu przejściowego dokonali jedynie pozornych zmian personalnych i, acz uchwalili nowelizacje Kodeksu, robili wszystko, by nowych ustaw nie wdrożyć ich w życie. Proces oczyszczania rozpoczął się na dobre już po formalnym przyłączeniu byłej NRD do RFN. Wówczas dopiero nastąpiło istne trzęsienie ziemi w aparacie sprawiedliwości tzw. nowych landów; tygodnik „Der Spiegel” nie bez racji porównał funkcjonowanie systemu w czasach młota i cyrkla (na fladze NRD) z okresem swastyki - nawiasem mówiąc, wyroki śmierci wykonywano aż do lat osiemdziesiątych z pomocą gilotyny użytkowanej za III Rzeszy. Tylko w początkowej fazie niemieckiej lustracji wymiaru sprawiedliwości sklasyfikowano aż około 200 tys. orzeczeń, jako wydanych na podłożu politycznym. Ostatni z 221 wyroków śmierci wykonano w 1981r. Skazańcem był oficer Stasi Werner Teske, który planował ucieczkę z rodziną za Zachód. Karę śmierci zniesiono dopiero w 1987r., po tym, gdy kanclerz Kohl podjął w Bonn z odegraniem enerdowskiego hymnu i wszelkimi honorami głowę enerdowskiej partii i państwa Ericha Honeckera. Dla prawników z byłej NRD pozjednoczeniowy okres był walką o wszystko. Niektórzy, jak wschodnioberliński sędzia Ronald Mielich walczyli o odzyskanie uprawnień aż po Federalny Trybunał Konstytucyjny. Mielich wtrącał ludzi za kraty m.in. za zawieszenie na antenie trabanta białej wstążki, która dla Ossis (wschodnich Niemców) symbolizowała hasło: „Ich will raus” (chce się wydostać), czy np. na rok więzienia za zatknięcie przez „sprawcę” na drucie kolczastym czerwonych goździków, po zastrzeleniu przez pograniczników kolejnego uciekiniera na niemiecko-niemieckiej granicy. Sędzia Mielich dostał relatywnie łagodny wyrok nieco ponad 3 lat więzienia. Dziś Niemcy, gdzie dokonano dekomunizacji i czystki nie tylko wśród enerdowskich sędziów i prokuratorów, gdzie notabene wyboru do najwyższych gremiów w instytucjach wymiaru sprawiedliwości dokonują politycy, usiłują wyrokować w sprawie jakoby niedemokratycznych reform w naszym kraju. Polityczny cynizm, brak rozeznania, czy głupota? Niemieccy politycy też durniami nie są, choć i wśród nich zdarzają się głupcy czy zbyt leniwi, by zagłębić się w problem naszej nierozliczonej od czasów PRL, ale wojującej „nadzwyczajnej kastry”, żeby „było tak jak było”. Odpowiedź jest więc prosta: także kwestia porządkowania naszego kraju na tym polu, co jest - podkreślę - wewnętrzną sprawą naszego kraju, stanowi element walki politycznej, w której nie chodzi o obiektywną ocenę stanu rzeczy, lecz o narodowe, przeciwstawne interesy rządów po obu stronach Odry. Jakże naiwne, płytkie i tanie było gadanie o samooczyszczeniu się sędziowskiego i prokuratorskiego stanu. Widział ktoś złodzieja, który sam sobie za karę odciął rękę, albo gwałciciela, który sam siebie pozbawił narzędzia do gwałtu…? Trzydzieści lat po upadku komunizmu wciąż obijamy się o kanty okrągłego stołu, o zagwarantowane prze nim i podczas wódczanych „obrad” w Magdalence prawo prawników do bezprawia, bo do pozostawania ponad prawem, bezkarności, do „nadzwyczajności”… Co gorsza, następuje ich reprodukcja na starych zasadach, co widać, słychać i czuć, patrz manifestacje „w obronie”, kto na nich manifestuje i kto wspiera. Temida, grecka bogini prawa, sprawiedliwości i porządku ma opaskę na oczach. Czy ma ją także polskie społeczeństwo? Chce wierzyć, że nie.
    autor: Piotr Cywiński

    Ps...Dobra robota panie Cywiński, ale to się musi przebić do większej społeczności. "Gwarantowane prawo prawników do bezprawia i ich reprodukcji" - jakże to trafne spostrzeżenie. Niemal każdy dzień daje na to dowody! Władza deprawuje a władza absolutna deprawuje w sposób absolutny. Sędziowie w Polsce mają władzę absolutną, nikt ich nie kontroluje i, zarówno na sali rozpraw, jak i w domu, robią co chcą. Ustępstwo prezydenta Dudy wobec kasty (weto do ustawy min Ziobry) mści się i będzie tak dalej do puki radykalnie nie weźmie się kasty za pysk jak w Turcji Erdogana! To cena za brak radykalizmu w reformie z 2016 r. Erdogan pokazał jak to należy robić ze zdrajcami państwa w togach. Bunt albo się tłumi natychmiast albo natychmiast idzie na ustępstwa. A jeszcze lepiej zrobili to żydobolszewicy (łagry) i naziści (obozy), tam dopiero sobie radzono z oporem. Sędziów i prokuratorów(prokurwatorów) z radością widziałbym właśnie w tych miejscach. A naszemu panu prezydentowi brakło wyobraźni politycznej i odwagi. Gdyby nie ukrywano przed społeczeństwem życiorysów szuj legendowanych przez esbeków na opozycji to wyborcy już dawno wyrzuciliby ich na śmietnik. A tak po 30 latach ciągle tkwimy w szambie po pachy.
  • @Husky 17:35:37
    Każdy tego typu przypadek eroduje etos tej "nadzwyczajnej kasty" i powoduje narastanie odczucia wrogości wobec niej w społeczeństwie. W percepcji przysłowiowego Kowalskiego nie trzeba już zachowywać szczególnej ostrożności na przejściu dla pieszych, poddawać pojazdu jakimś badaniom czy posiadać OC gdyż tako orzekł pan sędzia, co powoduje w narodzie tylko pusty śmiech. Ów Kowalski też kiedyś dojdzie do wniosku, że celebryci mogą bezkarnie zabijać członków ich rodzin, bo sądy i tak nic im nie zrobią. W związku z powyższym niedługo może dojść do takiej eskalacji nastrojów antysędziowskich, że PiS będzie mógł skutecznie pogonić to całe towarzystwo, a partie opozycyjne będą bały się wziąć ich w obronę.
  • @@@@!
    Czy państwo znajdzie skuteczny sposób na sędziów niegodnych pełnienia takiej roli? Nadzwyczajna „kasta” wypowiedziała wojnę. Prawda jest taka: To nie rząd zagiął parol na wymiar sprawiedliwości, to nadzwyczajna „kasta” wypowiedziała rządowi wojnę. W warunkach codziennego funkcjonowania państwa postawę sędziów można określić jako wypowiedzenie państwu posłuszeństwa. Jako próbę narzucenia paraliżu państwa. Stawiając sprawę na ostrzu noża, można mówić o swoistego rodzaju puczu politycznym, który ma doprowadzić do obalenia obecnej władzy. Drogą do tego prowadzącą miałoby by być unieruchomienie sądownictwa. Demonstracja sędziów, pokazująca, że kluczowy dla działania państwa obszar, nie jest w stanie działać, gdyż państwo przestało nad nim panować. Taka sytuacja musiałaby z kolei doprowadzić do rozwiązania Sejmu i przeprowadzenia nowych wyborów. O takim scenariuszu marzy w pierwszym rzędzie opozycja oraz związane z nią media. Normalne więc, że i politycy i media wspierają środowisko sędziowskie w charakterystyczny dla swego działania sposób. Eksponują wszelkie błędy i potknięcia rządzących, pomijają lub znacznie zmniejszają podobne sprawy, które mają miejsce w szeregach opozycji. Pierwsze oznaki oporu sędziów przeciwko jakimkolwiek zmianom w wymiarze sprawiedliwości, z dużą siłą wystąpiły podczas pierwszego Kongresu Sędziów Polskich we wrześniu 2016 roku w Warszawie. Później, wraz z rozpoczętymi reformami sądownictwa opór ten rósł. Co pewien czas pojawiały się jego gniazda, zainspirowane bądź indywidualnymi przypadkami sędziów, bądź grupowymi casusami ich wystąpień. Po ponad trzech latach od Kongresu, zagrożenie rozlania się fali protestów sędziów, staje się coraz bardziej realne. Państwo, czy też jak chcemy władza, winny wkrótce zareagować stanowczo. Bo za rok może być już za późno. autor: Jerzy Jachowicz


    Ps...Wywalić z zawodów prawniczych całe rodziny kastowiczów bez prawa powrotu i do kopania rowów za 2 tysiące na rękę. Bezwzględnie i zdecydowanie. Równolegle trzeba przygotować społeczną osłonę dla działań rządu. Odpowiednie decyzje powinny być już podjęte.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829