Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
117 postów 26975 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

"Kasta" wzywa do sabotażu?!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rzecznik SN: Gdybym miał sprawę przed Izbą Dyscyplinarną, to na pewno bym się przed nią nie stawił.

                                                                                                                                                                                                                                                                                        Działanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego jest solą w oku środowisk sędziowskich, którym najwyraźniej przeszkadza fakt, że powołano instytucję, która patrzy im na ręce. Dobitnie świadczą o tym wypowiedzi przedstawicieli samego SN. Cóż, patrząc z ich punktu widzenia, robią wszystko, by działać dalej. Jednak wyrok Izby Pracy jest tak dobitny i kategoryczny, że nie powinien pozostawiać nikomu pola do jakichś manewrów tak o Izbie Dyscyplinarnej mówi w rozmowie z Onetem rzecznik… SN. Gdybym ja dziś miał jakąś sprawę, którą rozstrzygałaby Izba Dyscyplinarna SN, to na pewno bym się przed nią nie stawił grzmi Michał Laskowski. Zgodnie z wyrokiem Izby Pracy SN, wszystkie rekomendacje, jakie dała sędziom Krajowa Rada Sądownictwa można uznać za wadliwe. Bo KRS nie daje gwarancji niezależności. A to może oznaczać, że kilkadziesiąt tysięcy wyroków, wydanych przez tych nowych sędziów może być podważane jako wadliwe, bo wydane przez niewłaściwie obsadzony sąd. W przypadku spraw karnych taka przesłanka jest najmocniejszą, bezwzględną podstawą do uchylenia wyroku twierdzi sędzia.

 
Na tym nie koniec.
 
Rządzący, konkretnie ustawodawca, czyli mający większość politycy PiS, powinni jak najszybciej zmienić prawo, zlikwidować powołaną politycznie sędziowską „piętnastkę” w Krajowej Radzie Sądownictwa i powołać nowych sędziów, wskazanych - jak stanowi konstytucja - przez środowiska sędziowskie. Bo zgodnie z konstytucją politycy mogą do KRS powołać dokładnie czterech posłów i dwóch senatorów. I na tym koniec. Zaś Izba Dyscyplinarna SN - jako powołana od podstaw i w całości przez tę nową KRS powinna zawiesić swoją działalność. O takie działania od dawna apeluję upiera się Laskowski. Sędzia odnosi się również do finansowania Izby. Oczywiście stosując typową dla jego środowiska narrację. Finansowo są „nie do ruszenia”. A to o tyle problem, że to finansowanie Izby Dyscyplinarnej było jednym z powodów zastrzeżeń, jakie do tej Izby miał unijny Trybunał Sprawiedliwości. Przypomnę, że członkowie tej Izby zarabiają o 40 procent więcej niż pozostali sędziowie SN. Ja nie widzę żadnych powodów, by taką sytuację utrzymywać. Bo niby dlaczego członkowie Izby Dyscyplinarnej mają mieć to „40 proc. plus” i zarabiać więcej niż I Prezes SN? To kompletnie nieuzasadnione, ale ustawa nie daje prof. Gersdorf żadnych możliwości, by cokolwiek w tej sprawie zmienić. Izba Dyscyplinarna funkcjonuje jako odrębny byt mówi rzecznik SN. Odnosząc się z kolei do kompetencji TK w sprawie orzeczenia TSUE, grzmi: TK nie ma nic do powiedzenia na gruncie prawa unijnego. Nie ma prawa głosu. Środowiska sędziowskie niemal wprost wzywają do zaprzepaszczenia skutków reformy wymiaru sprawiedliwości. W imię czego? Wyłącznie „kastowych” interesów? To gra niezwykle niebezpieczna z punktu widzenia funkcjonowania państwa.
 
Onet.pl                                                                                              
                                                                                                                                                                              Ps...Wszyscy won! Opcja zero! Bezczelność Laskowskiego poraża: TK nie ma nic do gadania w sprawach ustrojowych. A skąd to pan wyciągnął? bo na pewno nie z Konstytucji. Ani TSUE ani SN nie mają nic do gadania w sprawach ustrojowych. Panu Laskowskiemu przypomnę, że wyrok TSUE nie jest w Polsce źródłem prawa, a jakąkolwiek nową kompetencję Sądowi Najwyższemu może przyznać wyłącznie polski ustawodawca. A kto powiedział, że sądy muszą być niezależne? To jakiś wymysł żydolewaków i ideologii LGBT. Laskowski: KRS nie daje gwarancji niezależności bo? bo my tak uważamy, dlatego skasujemy 70 tys. wyroków. A ja mam prostsze rozwiązanie: skasować obecny SN bo nie daje gwarancji niezależności. Poniał? Sędzia Laskowski stawia siebie ponad prawem i obowiązującymi go ustawami. Powinien wrócić do ławy szkolnej i odebrać wykład o istocie systemu prawa w Polsce. A jak chce to może się zatrudnić w Brukseli. Rozumiem, że też mogę nie uznawać wyroków wydanych przez sędziów mianowanych przez Radę Państwa PRL. Ani nie stawiać się w sądzie na ich wezwanie. Czy tak panie Laskowski? Czy to oznacza, że jeśli uważam, że sędzia został powołany niewłaściwie mam prawo nie stawić się przed sądem? Przecież nie może być tak, że tylko sędziowie tak mogą. Sędzia z Chorzowa orzekł, że słowo "ryj" jest jedynie synonimem nie określającym cech wyglądu i nie obraża. Skoro tak, to wy opozycyjni "sędziowie" z nadzwyczajnej kasty zamknijcie swoje ryje!…Najwyższy czas dokończyć reformę sądów i całego wymiaru sprawiedliwości. Złożyć z urzędu paru leśnych dziadków z kasty a reszta się uspokoi. Izbo Dyscyplinarna do pracy! Zwykły człowiek jest sądzony nawet jak go nie ma w sądzie i komisja dyscyplinarna może podobnie działać a nauczyciele też mają podlegać ocenie i strajkują i wszyscy mają ich w dupie bo nie są z kasty. Dlaczego PiS nie chce wszcząć śledztwa w sprawie SSN Gersdorf w związku z publicznymi oskarżeniami TrustandControl, które publicznie formułuje na Twitterze?
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • @@@@!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15759800151d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37208a9ad96130c5af98a233d15a5f9a1bc.jpg
    Ciąg dalszy sporu w Sądzie Najwyższym. Czego boi się Gersdorf? Opublikowała "wezwanie" do sędziów. Wystarczyło kilka dni, by po kontrowersyjnym orzeczeniu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego głos zabrała pierwsza prezes sądu Małgorzata Gersdorf. Napisała ona... "wezwanie" do sędziów Izby Dyscyplinarnej. Zaapelowała w nim o "powstrzymanie się od wszelkich czynności orzeczniczych".
    W wyroku z ubiegłego czwartku Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego powołując się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada br. uznała m.in., że polska Krajowa Rada Sądownictwa nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej, a Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej i prawa krajowego. Powyższe orzeczenie spotkało się z ogromną krytyką. Prezes Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Tomasz Przesławski stwierdził, że liczy na zakończenie sporu prawnego z udziałem Sądu Najwyższego, gdyż ma on "destrukcyjny wpływ na bezpieczeństwo prawne i pewność prawa". Okazało się, że krytyka tego orzeczenia nie powstrzymała Małgorzaty Gersdorf. Wystarczyło kilka dni, by wydała ona oświadczenie, a w zasadzie... wezwanie do sędziów.
    Wzywam sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach oświadczyła pierwsza prezes Sądu Najwyższego. Jak dodała kontynuowanie działalności przez tę Izbę stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego. Oświadczenie prezes Sądu Najwyższego zostało upublicznione dziś. Gersdorf pisze w nim o "zagrożeniu dla stabilności porządku prawnego w Polsce". W związku z wyrokiem Sądu Najwyższego z 5 listopada, w którym stwierdzono, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz uznano, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego, należy jednoznacznie stwierdzić, że kontynuowanie działalności przez Izbę Dyscyplinarną stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego w Polsce podkreśliła Gersdorf. W celu "zapewnienia ochrony praw uczestników postępowań sądowych, jak również biorąc pod uwagę konieczność uniknięcia pogłębiania się chaosu prawnego" pierwsza prezes Sądu Najwyższego wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej do... "powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach". Jednocześnie apeluję o podjęcie natychmiastowych działań ustawodawczych służących rozwiązaniu problemów leżących u podstaw zapadłych orzeczeń napisała w swym oświadczeniu prezes Gersdorf.

    https://niezalezna.pl/301353-ciag-dalszy-sporu-w-sadzie-najwyzszym-czego-boi-sie-gersdorf-opublikowala-wezwanie-do-sedziow
  • Zlustrować od sędziego do sekretarzy PZPR, także majątki.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iMDViYS9wLzIwMTkvMTIvMTAvODI1LzUwMC81MGY1Yzk2MTNjZGI0ZmE0YTE1Zjc5NTg3MTZiZjI4Mi5qcGVn.jpeg

    Gersdorf nie chce ujawnić listy sędziów SN powołanych w PRL. Zaradkiewicz ujawnia kuriozalną odpowiedź na swój wniosek. Prof. Małgorzata Gersdorf, I Prezes Sądu Najwyższego nie spieszy się z przekazaniem prof. Kamilowi Zaradkiewiczowi, sędziemu Izby Cywilnej SN listy sędziów Sądu Najwyższego, których pierwsze powołanie przypada na czasy PRL. W piśmie przesłanym sędziemu twierdzi, że musi on wykazać „szczególnie istotny interes”, który stoi za próbą ujawnienia kolejnej „listy Zaradkiewicza”. W ubiegłym tygodniu, prof. Kamil Zaradkiewicz ujawnił listę ponad 700 sędziów,których kariery rozpoczęły się w czasach PRL. Portal wPolityce.pl, jako pierwszy ujawnił spis tych sędziów, co wywołało dyskusję wśród prawników i nie tylko. Na liście zabrakło m.in. sędziów Sądu Najwyższego oraz NSA. Kamil Zaradkiewicz wystąpił więc do Prezes Małgorzaty Gersdorf, by ta przekazała mu pełną listę sędziów SN nominowanych przez Radę Państwa PRL - organu władzy komunistycznej, który uznawany jest przez „kastę” sędziowską, w przeciwieństwie do obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, którą wybierały w pełni demokratyczne organy państwa. Czy lista zostanie przekazana Zaradkiewiczowi? To bardzo wątpliwe, szczególnie w kontekście odpowiedzi prezes Małgorzaty Gersdorf, którą prezentujemy poniżej. (…) należy stwierdzić, że żądane przez Pana informacje mają charakter informacji przetworzonej, która w świetle art. 3 ust.1 pkt 1 u.d. i p nie może być udostępniana bez wykazania przesłanki specjalnego znaczenia jej udostępnienia dla interesu publicznego. Żądana przez pana informacja nie może zostać wygenerowana w sposób automatyczny z prowadzonych przez Sąd Najwyższy urządzeń ewidencyjnych i programów służących do obsługi kadrowej. (…). Uprzejmie wskazuję, że przedstawione przez Pana uzasadnienie znaczenia udostępnienia żądanej informacji publicznej dla interesu publicznego nie wydaje się wystarczające.(…) czytamy w piśmie przesłanym przez prof. Małgorzatę Gersdorf sędziemu Kamilowi Zaradkiewiczowi, który ma siedem dni, by udowodnić istnienie „szczególnego interesu”, który stoi za jego wnioskiem.

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODMweDYwMC9jY18xNGE4OS9wLzIwMTkvMTIvMTAvNzAyLzk2MC9lN2ZiNzE3NzkxODI0N2E3OTI3NDkxYmFiZWVmMDc4ZC5qcGVn.jpeg

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODMweDYwMC9jY181NmIzNy9wLzIwMTkvMTIvMTAvNjk4Lzk2MC8yODUyZjNjNjAzYTI0Y2NjYTcwY2QyYjUxNGM3ZjYxNC5qcGVn.jpeg

    Czego boi się I Prezes Sądu Najwyższego? Elementarnej prawdy i prawa obywateli do wiedzy o genezie karier sędziów Sądu Najwyższego? A może traktuje sędziów jako „szczególną kastę”, której nie dotyczą zasady transparentności? Trzeba jasno podkreślić, że publikacja spisu nie ma na celu stygmatyzację sędziów, których powołano w czasach PRL. Wielu z nich wzorowo wypełnia i wypełniało swoje obowiązki, a komuniści nie złamali ich niezależności i niezawisłości. Jedno jest pewne. Lista sędziów SN, których kariery rozpoczęły się w czasach PRL i tak prędzej czy później zostanie ujawniona. Kruczki prawne i osobista niechęć prof. Małgorzaty Gersdorf tego nie powstrzymają.

    https://wpolityce.pl/polityka/476995-gersdorf-nie-chce-ujawnic-listy-sedziow-z-czasow-prl

    Ps..A czasem na pierwszym miejscu tej listy nie figuruje chazarska schlampe Gersdorf? Dodatkowo jako "grupowa partyjna" sądu ?

    Znając pana prof. Zaradkiewicza to i tak nie odpuści. Wyrazy szacunku i uznania panie profesorze! Profesor wydał polecenie chazarskiej schlampe Gersdorf: prześlij listę z pseudo-sędziami PRLu. A dziewka na to: cmoknij mnie w łechtaczkę. Wstydzi się, bo sama też byłaby na tej liście. Jaja jak berety...Lecz czy to wystarczy by zasłużyć na kolejną nagrodę rządu Niemieckiego? Sędzia, prokurator to funkcjonariusz publiczny więc jego dane są ogólnie dostępne a tłumaczenie pani radcy prawnej z której zrobiono sędzię są chybione jak kulą w płot… Skoro żydokomusza kasta sędziowska z jej parchatym miotem wsobnym nie chce uznać sędziów wybranych przez KRS to tym bardziej nie należy uznać sędziów nominowanych przez Radę Państwa PRL-u! A chazarska schlampe, alkoholiczka, przestępca i stara ropucha Gersdorf pochodzi z nominacji PRL, więc listy nie ujawni. W nadzwyczajnej kaście sędziowskiej większość jest z ramienia PZPR nawet jeśli oficjalnie nie figurują w spisie to i tak są namaszczeni przez zbrodniarza Stalina i jego popleczników Paszoł won za Don! PRL był nielegalny, więc sędziowie zaprzysiężeni w czasach PRL są nielegalni i Gersdorf jest nielegalną I prezes SN. Wszystkie żydokomusze pseudo-sędziowie WON! Natychmiast! Koniec bezprawia. A pismo tej chazarskiej schlampe, ropuchy, alkoholiczki i przestępcy Gersdorf zawiera nieprawdę, bo W KAŻDEJ bazie kadrowej o pracownikach mianowanych jest informacja o dacie powołania, co jednoznacznie określa, który sędzia był powołany w PRL. Przecież wystarczy sprawdzić w archiwach rady państwa tam są nazwiska. A My Naród ich zdekomunizujemy bo to ubecka lista konfidentów. Każdy człowiek który chciał pracować w tzw. "Wymiarze sprawiedliwości" zwłaszcza jako sędzia za okupacji żydokomunistycznej doskonale wiedział komu chce służyć a jeżeli nie wiedział to był niepoczytalny. Niestety ale wszystkie pseudowyroki wydawane przez żydokomuszych pseudo-sędziów powołanych nielegalnie przez nielegalny organ okupacyjny, są bezprawne i nieważne. Dlatego lista jest niezbędna. Zarówno jedne jaki drugie i następne listy czy inne info.powinny być w sposób przejrzysty i bez zwłoki udostępniane opinii publicznej. Takie dane nie są i nie mogą być tajemnicami państwowymi! Wyślijcie tam (bo sami macie gacie pełne strachu) komandosów z Lublińca i tyle. Sędziowie tym swoim bezczelnym postępowaniem doprowadzą do tego, że obywatele RP wezmą sprawy w swoje ręce i dopiero wtedy ta żydokomusza nadzwyczajna kasta i jej parchaty miot wsobny będą płakać. Operacje na wymiarze sprawiedliwości w białych rękawiczkach prowadzą donikąd, trzeba się uzbroić w rękawice bokserskie i lać zlewaczoną kastę na odlew bo inaczej czeka nas dryf na dziesięciolecia. Sąd Najwyższy (nie tylko polski) oraz sądy ponadnarodowe stały się narzędziami żydolewactwa, które pozwalają im zmieniać prawo z pominięciem demokratycznie wybranych organów (czyli nie pytając Ciebie o zdanie). Czytaj więcej: "Demokracja czy dyktatura Sądu Najwyższego?"

    https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Demokracja_czy_dyktatura_S%C4%85du_Najwy%C5%BCszego%3F

    Na koniec gratuluję Niemcom, że w Polsce ulokowali na stanowisku premiera swojego rudego żydoszkopa i w SN swoją chazarską agentkę i schlampe, to jest majstersztyk, o tym się będzie pisać!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829