Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Wszyscy Won! Tylko Opcja ZERO!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Macierewicz: Sąd Najwyższy stał się źródłem anarchii prawnej w Polsce. Wobec sędziów SN powinny zostać wyciągnięte konsekwencje

                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Sąd Najwyższy przyjął dyspozycję TSUE, która jest bezprawna. Próbuje ona przekazać kompetencje przynależne do Trybunału Konstytucyjnego Sądowi Najwyższemu powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Antoni Macierewicz, były szef MON, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Sąd Najwyższy nie ma uprawnień Trybunału Konstytucyjnego. Bez względu na to, co powie jakikolwiek organ UE, to nie zmieni to konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej podkreślił polityk. Zdaniem Macierewicza wobec sędziów Sądu Najwyższego powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Sąd Najwyższy stał się źródłem anarchii prawnej w Polsce. To rzecz niezwykła. Wobec sędziów Sądu Najwyższego powinny zostać wyciągnięte konsekwencje stwierdził.                                        

                                                   
https://wpolityce.pl/polityka/476928-macierewicz-sn-stal-sie-zrodlem-anarchii-prawnej                                                                                         
                                                                                                  
                                                                                                  
Ps...Rzecznik SN wprost, publicznie podważa prawomocność działającego na podstawie ustawy KRS?! To jest państwo prawa?! Wobec sędziów dywersantów z SN i SO muszą być wyciągnięte bardzo surowe konsekwencje, czyli wyrzucenie z zawodu w tym prawniczego wraz z pozbawieniem apanaży/100% stanu spoczynku i dożywotniego immunitetu. Inaczej dojdzie do rozkładu systemu praworządności w Polsce. I będzie już po Polsce. A tym draniom o to chodzi. No jeśli ta kłamczucha chazarska schlampe, alkoholiczka i przestępca Gersdorf ze świeczką donosiła na Polskę do ojców naszych morderców i złodziei to czego się spodziewać? To nie PiS wojuje z Unią, tylko Unia (czytaj: Niemcy i Francja) prowadzi wojnę z nami. Nie podoba im się katolicka, rosnąca w siłę Polska wraz z Międzymorzem, której nie można doić jak do tej pory. Czas na poważne państwo. Polska potrzebuje sprawiedliwych sądów. Czas na reorganizację wymiaru sprawiedliwości i opcję zerową. Czas na sądy grodzkie i zredukowanie liczby etatów i kadencyjność wszystkich sędziów. Jeden Macierewicz jasno mówi co robić. Rozwiązać SN i ukonstytuować go na nowo. Niestety został odsunięty przez ludzi "ciepłej wody w kranie" i żyrandola. Na czele PiS są osoby kompletnie wypalone. Tylko kto wyciągnie te konsekwencje? Przeżarte partyjniactwem i kolesiostwem sądy? Przecież wiadomo od lat że swój swojemu…itd. No i jako wrzask byłby w unii? Na to trzeba mocnego Prezydenta a nie..
 
 
 

KOMENTARZE

  • .
    Taka sama prawda jak zamach w Smoleńsku.
  • A kiedy konsekwencje wobec Macierewicza?
    Za uwalenie uchwały lustracyjnej, za likwidację polskiego wywiadu i kontrwywiadu i zastąpienia ludzi kompetentnych harcerzykami, za rozbrajanie polskiej armii i za przekręty przy tzw. śledztwie smoleńskim?
  • Autor
    Od kiedy ktoś w tym kraju przejmuje się Konstytucją?
  • Autor
    PiSlam jest dotknięty rozdwojeniem jażni: co innego mówią, co innego robią.Radzę się nie emocjonować cudzym gadaniem.
    https://forumemjot.wordpress.com/2019/11/17/jezus-nie-jest-chuem-wiec-wyjmijcie-go-z-mojej-cy-taki-post-na-fb-zamiescila-biejat/
  • Autor
    akurat w sprawie sądów i SN Macierewicz ma rację - ale bardzo chciałbym zobaczyć dokładne i rzetelne prześwietlenie Macierewicza - od KORu - przez Smoleńsk do rozkładu armii

    nie ufam Macierewiczowi w równym stopniu, co sędziom SN, a może bardziej
  • @wercia 10:15:40
    ps. po płomiennym potępieniu komuny i komuchów w sejmie, Macierewicz następnie zagłosował na Czarzastego.
  • Sprawa zabójstwa Zofii W. Dlaczego prokuratura ukrywa dowody? [KOMENTARZ]
    Czy za jedno z najbardziej makabrycznych morderstw w historii Krakowa skazano niewinnego człowieka? Na to pytanie postawione przeze mnie w reportażu opublikowanym w lipcu tego roku do tej pory nie ma odpowiedzi. Gorzej, że zachowanie prokuratury wskazuje na to, iż wcale na to pytanie nie chce odpowiedzieć. Widocznie ukrywanie błędów i zaniechań okazuje się ważniejsze niż życie człowieka. W sprawie zamordowanej Zofii W. ujawniliśmy nowe fakty, które mogą świadczyć o niewinności skazanego za to zabójstwo Zbigniewa N.
    Jego adwokaci przygotowują wniosek o wznowienie postępowania sądowego. Powinien on trafić do sądu już w tym tygodniu. Sprawy nie ułatwia im jednak prokuratura, która nie chce udostępnić wszystkich dokumentów
    "Doszło do naruszenia fundamentalnego prawa osoby żyjącej w demokratycznym państwie prawa - prawa do rzetelnego procesu" – mówią obrońcy Zbigniewa N. Całość pod linkiem polecam
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/sprawa-zabojstwa-zofii-w-dlaczego-prokuratura-ukrywa-dowody-komentarz/zg95vpm?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne


    Newsletter Onetu. Mateusz Baczyński: dlaczego prokuratura ukrywa dowody w głośnej sprawie? Pół roku temu opublikowałem reportaż „Pan chce postawić człowieka w roli Boga”. Sprawa Zofii W. , w którym ujawniłem nowe fakty dotyczące jednego z najbardziej makabrycznych morderstw w historii Krakowa. Wynika z nich, że za zabójstwo mógł zostać skazany niewinny człowiek, a prokuratura i krakowskie Archiwum X ukryły kluczowe dowody w tej sprawie. Co wydarzyło się od tamtego momentu?

    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/newsletter-onetu-mateusz-baczynski-dlaczego-prokuratura-ukrywa-dowody-w-glosnej/ny50b2j


    Ps...Prokuratura także do Opcji ZERO! Wszyscy Won! W tym Ukropy i ukropki, pomioty banderowskich niedobitków po Operacji Wisła.
  • Druga instancja przychylna poprzedniej. 10 lat więzienia dla prokuratura za przestępstwa seksualne
    Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał dziś w mocy karę 10 lat więzienia dla świętokrzyskiego prokuratora Andrzeja W. Ten wcześniej został oskarżony o przestępstwa seksualne wobec dwojga dzieci. Wyrok w tej sprawie jest prawomocny. Śledztwo ws. Andrzeja W. prowadziła krakowska prokuratura. Śledczy oskarżyli mężczyznę o pięć brutalnych przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, które miał popełnić między grudniem 2008 r. a grudniem 2011 r. wobec dwojga dzieci na terenie woj. świętokrzyskiego. Poszkodowani to mężczyzna i kobieta - w chwili czynu były to osoby poniżej lat 15. Oskarżony miał immunitet prokuratorski. Pod koniec 2015 roku został złożony wniosek o jego uchylenie, który procedowany był do kwietnia 2017 roku. Wtedy też Centralne Biur Śledcze Policji zatrzymało mężczyznę. Został on aresztowany. We wrześniu 2017 roku akt oskarżenia przeciwko świętokrzyskiemu prokuratorowi wpłynął do Sądu Okręgowego w Kielcach, który - z uwagi na konieczność zachowania bezstronności - wystąpił do Sądu Najwyższego o przekazanie rozpoznawania tej sprawy poza okręg kielecki. Proces w pierwszej instancji toczył się przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Był prowadzony z wyłączeniem jawności ze względu na charakter zarzucanych oskarżonemu przestępstw i dobro poszkodowanych, którymi były osoby małoletnie. W kwietniu tego roku zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd skazał Andrzeja W. na 10 lat pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym. Ma też zakaz zajmowania na zawsze wszelkich stanowisk oraz wykonywania zawodu i działań związanych z edukacją, wychowaniem, leczeniem małoletnich i opieką nad nimi. Sąd zasądził też od oskarżonego 100 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej i 10 tys. zł dla pokrzywdzonego. Poza tym obciążył mężczyznę kosztami sądowymi w wysokości ponad 106 tys. zł. W czwartek Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Z uwagi m.in. na dobro pokrzywdzonych, sąd wyłączył jawność uzasadnienia wyroku.

    https://niezalezna.pl/299496-wyrok-utrzymany-10-lat-dla-prokuratora

    Ps...Odbywa "karę" w systemie terapeutycznym w psychiatryku..śmiech! bo to prokurator! Woli być w szpitalu niż w więzieniu. No i te koszty sądowe - 106 tyś zł. , a zadośćuczynienie dla pokrzywdzonego - 10 tyś. (wygląda na to, że sąd najbardziej ucierpiał w tej sprawie i powetował sobie straty moralne). Skazali go bo nie jest żydem, bo takiego Leibitz Polansky przyjmują w PRL z honorami jakby był ambasadorem z USA.
  • @wercia 10:23:47
    Faktycznie. Dla mnie postać podejrzana.
  • Zróbcie wreszcie opcję zerową, jak generał de Gaulle po wojnie, we Francji.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180NWJhMS9wLzIwMTkvMTIvMTAvODI1LzUwMC82YzNmZDY1ZDU4Mjc0MDlhYjMzOGQ4NTY0ZTkzMWFkMS5qcGVn.jpeg
    To dlatego uchylają decyzje Komisji Weryfikacyjnej? Sędziowie WSA przyłączają się do buntu „kasty” i wydają szokującą uchwałę! Kolejna uchwałą kolegium sędziowskiego, która blokuje nabór sędziów i powtarza kłamliwą narrację Izby Pracy Sądu Najwyższego o tym, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego. Tym razem szkodliwą uchwałę podjęło Kolegium Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten sam sąd od miesięcy toczy wojnę z Komisją Weryfikacyjną, uchylając decyzje, które uderzały w beneficjentów dzikiej reprywatyzacji i zblatowanych z nimi urzędników warszawskiego ratusza. Sędziowie z WSA wstrzymują przekazanie opinii ws. kandydatów na stanowiska asesorów sądowych, co ma być wyrazem buntu przeciwko Krajowej Radzie Sądownictwa i reformie wymiaru sprawiedliwości. To wyjątkowo szkodliwy ruch, w kontekście braku rąk do pracy w sądach. Tym jednak sędziowskie kolegium się nie przejmuje.
    (…) podzielając wątpliwości wyrażane w tym względzie przez organy innych sądów w Polsce, Kolegium Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie powstrzymuje się od przedstawienia Zgromadzeniu Ogólnemu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz Prezesowi Naczelnego Sądu Administracyjnego opinii o kandydatach na stanowiska asesorów sądowych, których opiniowania dokonano podczas dzisiejszego posiedzenia, tj. w postępowaniach wszczętych na skutek obwieszczeń Prezesa NSA o wolnych stanowiskach asesorskich w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie opublikowanych w M.P. z dnia 19 kwietnia 2019 r., poz. 374 oraz M.P. z 30 lipca 2019 r., poz. 718 czytamy w uchwale Kolegium Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. To jednak nie koniec medialnej ustawki sędziów z WSA. Sędziowie powołują się na wyrok TSUE oraz niedawny wyrok Izby Pracy Sądu Najwyższego. (…) uwzględniając stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawarte w wyroku z dnia 19 listopada 2019 r. wydanym w sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18, a także mając na uwadze wydany w związku z powołanym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2019 r. sygn. akt III PO 7/18, oddalający wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2018 r. o przekazanie sprawy według właściwości do Izby Dyscyplinarnej oraz uchylający uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 27 lipca 2018 r. w przedmiocie dalszego zajmowania stanowiska sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego, z uwagi na stwierdzenie, między innymi, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej (…) czytamy w uchwale sędziów z Warszawy. Sędziowski bunt w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, to żadna nowość. Od dawna sędziowie administracyjni walczą z Komisją Weryfikacyjną, która naprawia błędy i walczy z patologiami warszawskiej reprywatyzacji. Uchwała kolegium, to kolejny etap batalii „kasty” sędziowskiej. Widać, że głęboka reforma sądownictwa administracyjnego jest dziś pilnie potrzebna.

    WB autor: Zespół wPolityce.pl

    Ps...Oni się boją, że system kastowy zostanie rozszczelniony przez powołania nowych asesorów i sędziów przez rząd PiS. Tacy nowi sędziowie nie mają syndromu "bycia wdzięcznym" kaście za przyjęcie w szeregi. Powołują się na wyrok TSUE , a tam nic konkretnego nie ma więc wróżą z fusów. Głupota króluje w sądach. Tych kryminalistów żydokomuszych i jej parszywy miot wsobny poubieranych w togi to lać i patrzeć czy równo puchną. A potem won z rodzinami za Ural. Bez odżydzenia bezmiaru niesprawiedliwości nie będzie Wolnej Polski! W/G IPN katalog Ci starzy Prezesi Sądów Administracyjnych do byli tajni współpracownicy SB lub Informacji Woskowej. Kto ich powołał na tą funkcję. Przecież miało być tak że sądy same się oczyszczą. Polskę toczy rak wszczepiony bagnetami sowieckim. Inteligencje wymordowano, a wprowadzono górali jerozolimskichi to oni nami trzęsą. Któregoś dnia NSA wyda uchwałę o tym, że Morawiecki już nie jest premierem, a rząd którym kieruje, już nie jest rządem i zakończy urzędowanie. Ten rząd i na taki wyrok nie zareaguje, zaczadzeni? Nie ma co czekać z opcją zerową bo szkody i w wyborach prezydenckich będą jeszcze większe. Ta zaciekłość obrony, żeby było tak jak było, jest zastanawiająca. Aż tyle mają za uszami? Czas wprowadzić opcję zero, natychmiast! Będzie wrzask, ale reformy już nie da się cofnąć, Niech kwiczą i wrzeszczą, to tylko potwierdzi słuszność reformy. Panie Prezydencie ma Pan teraz możliwość po tym wyroku SN postawić przed sądem chazarską schlampe, alkoholiczkę, przestępcę i zdrajczynię nadającą na Polskę u Niemców i w Norwegii Gersdorf i tych trzech sędziów oraz sędziów NSA. Ten wyrok łamie Konstytucję RP bo tylko Trybunał Konstytucyjny jest władny do takiego orzekania. Ten wyrok jest zamachem na porządek prawny w Polsce, a co za tym idzie jest zamachem stanu. Jeżeli Pan to zrobi to ma Pan reelekcję w pierwszej turze wyborów prezydenckich, ale trzeba mieć "cojones". Delegalizacja związku zawodowego bądź partii "Iustitia" i "Themis".
  • @wercia 10:23:47
    Mnie także to zbulwersowało.
  • Apelacja 38 sędziów ws. wywiadu premiera w „Gazecie Polskiej”. T. Sakiewicz: Wyrok jest haniebny
    11 stycznia w Sądzie Okręgowym w Warszawie sędziowie z Krakowa, którzy domagali się sprostowania treści autoryzowanego wywiadu z Mateuszem Morawieckim, przegrali proces z Tomaszem Sakiewiczem. Zdecydowali się jednak na apelację, a wyrok w tej sprawie zapadł wczoraj. - Wyrok jest haniebny. Nie potrafię ocenić go inaczej niż jako wspieranie samych siebie przez sędziów - ocenił Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej". Przypomnijmy, grupa 38 sędziów z Krakowa domaga się od redaktora naczelnego sprostowania przez „Gazetę Polską” autoryzowanego wywiadu z premierem. W czerwcu ubiegłego roku w tygodniku premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie o bunt krakowskich sędziów, którzy wystąpili przeciwko prezes powołanej przez ministra sprawiedliwości. „W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza” odpowiedział wówczas Morawiecki.

    Punktem zapalnym stało się sformułowanie „grupa przestępcza”, które rozsierdziło sędziów krakowskiego sądu okręgowego, chociaż nazwa tego sądu w wywiadzie nie padła. Sąd Apelacyjny wydał wczoraj wyrok, w którym z proponowanej treści sprostowania, które miało 4 zdania, nakazał sprostowanie tylko jednego zdania, które mniej więcej brzmi "nieprawdą jest, że wśród sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie działa zorganizowana grupa przestępcza". Oddalono też apelację pięciu sędziów, którzy - naszym zdaniem - nie umieścili czytelnych podpisów. Tę apelację oddalono całkowicie relacjonuje mec. Sławomir Sawicki. Sąd II instancji uznał, że sąd I instancji słusznie ocenił, że wypowiedź premiera nie była odpowiedzią na pytanie dziennikarza, w którym to padło określenie "Sąd Okręgowy w Krakowie". Niemniej według sądu wypowiedź premiera była na tyle ogólna, że pytanie dotyczyło Sądu Okręgowego w Krakowie, więc czytelnik mógł skojarzyć treść tej wypowiedzi premiera właśnie z SO w Krakowie. Dlatego też to jedno zdanie - według sądu - podlega sprostowaniu mówił mecenas. Sawicki podkreślił, że "jeśli chodzi o wypowiedź premiera dotyczącą reformy sądownictwa, jest ona kojarzona w ogóle z sędziami, a nie konkretnie z sędziami SO w Krakowie, więc tego nie musimy prostować". Informacja w wypowiedzi premiera mogła - według sądu - wśród czytelników wywołać przeświadczenie, że chodzi o SO w Krakowie dodał. W ocenie Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego "Gazety Polskiej", wyrok jest haniebny. Nie potrafię ocenić go inaczej niż jako wspieranie samych siebie przez sędziów. Nie mieli oni żadnej legitymacji do tego, żeby składać do sądu taki wniosek. Było oczywiste i wiadome, co mówił premier w autoryzowanym wywiadzie - my dokładnie zacytowaliśmy to, co mówił premier. Nie było żadnej ingerencji w jego słowa. Akcja sędziów miała charakter represyjny, ponieważ chodziło o zalanie gazety dziesiątkami sprostowań. Represja ta miała zablokować wydanie gazety stwierdził redaktor. Zdaniem Tomasza Sakiewicza "dzisiaj może się okazać, że każdy kto nie zgadza się z jakimś stanowiskiem wyrażonym w mediach, będzie żądać sprostowania, nie mając do tego żadnej legitymacji, tak jak nie mieli jej sędziowie z Sądu Okręgowego". Premier Mateusz Morawiecki nigdzie nie powiedział, że chodzi o Sąd Okręgowy, a z kontekstu jasno wynikało, że chodzi o Sąd Apelacyjny. Gdyby to Sąd Apelacyjny wysłał sprostowanie to byśmy je opublikowali. To potworne nadużycie swoich stanowisk i układów w wymiarze sprawiedliwości dodał.

    https://niezalezna.pl/301322-apelacja-38-sedziow-ws-wywiadu-premiera-w-gp-t-sakiewicz-wyrok-jest-haniebny

    Ps..Jak sędziowie mogą sądzić w sprawie sędziów. Czy nie zachodzi uzasadnione podejrzenie o brak bezstronności? W każdym sądzie, prokuraturze w Polsce siedzi żydosowiecka kasta zbrodnicza i złodziejska ze swym parchatym miotem wsobnym, bo co żydosowieci potrafią? kraść gwałcić niszczyć a to właśnie są oni. "Szanowni" prokuratorzy i sędziowie, pomyślcie: Może Robespierre albo nowy polski Erdogan już dorasta i zrobi z wami porządek. Tu się nie ma co cackać z togowcami panie premierze, przy takim ich traktowaniu właśnie oni wygrywają. Wszyscy togowcy won! Czyli wyrok na zasadzie co się komu mogło wydawać. Niewiarygodne! Jeżeli Premier polskiego rządu ma takie orzeczenia sądów to co mówić o szeregowym obywatelu. Przy okazji wyszło na jaw, że z literą prawa zapoznani są sędziowie sądów rejonowych i okręgowych a apelacyjni to bastion żeby było tak jak było i to tam trzeba wreszcie dokonać zmian bo nigdy nie będzie normalnie. Poziom intelektualny sędziów jest żenujący. Kto ich szkoli i powołuje? Coś mi się wydaje, że rząd nie daje sobie rady z rokoszem sędziów i my obywatele musimy to załatwić sami i złożyć wizytę w sądach i na kopach wyrzucić z nich sędziów potem powołać komisję która orzeknie którzy z nich mogą być jeszcze sędziami innego wyjścia nie widzę. Niech prezydent zacznie nagminnie stosować prawo łaski i unieważniać masowo wyroki tych pseudo sądów. Każdy podsądny powinien też domagać się ujawnienia czy sądzący go sędzia nie został czasem powołany za PRL i jeśli tak, to żądać wykluczenia takiego sędziego, uzasadniając, że komunistyczny zdrajca i sługus totalitarnego reżimu nie ma prawa sądzić uczciwego człowieka, bo to uwłacza godności obywatela RP. Dlatego Beata Szydło, na prezydenta! Teraz!
  • @@@@!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15759800151d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37208a9ad96130c5af98a233d15a5f9a1bc.jpg
    Ciąg dalszy sporu w Sądzie Najwyższym. Czego boi się Gersdorf? Opublikowała "wezwanie" do sędziów. Wystarczyło kilka dni, by po kontrowersyjnym orzeczeniu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego głos zabrała pierwsza prezes sądu Małgorzata Gersdorf. Napisała ona... "wezwanie" do sędziów Izby Dyscyplinarnej. Zaapelowała w nim o "powstrzymanie się od wszelkich czynności orzeczniczych".
    W wyroku z ubiegłego czwartku Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego powołując się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada br. uznała m.in., że polska Krajowa Rada Sądownictwa nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej, a Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej i prawa krajowego. Powyższe orzeczenie spotkało się z ogromną krytyką. Prezes Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Tomasz Przesławski stwierdził, że liczy na zakończenie sporu prawnego z udziałem Sądu Najwyższego, gdyż ma on "destrukcyjny wpływ na bezpieczeństwo prawne i pewność prawa". Okazało się, że krytyka tego orzeczenia nie powstrzymała Małgorzaty Gersdorf. Wystarczyło kilka dni, by wydała ona oświadczenie, a w zasadzie... wezwanie do sędziów.
    Wzywam sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach oświadczyła pierwsza prezes Sądu Najwyższego. Jak dodała kontynuowanie działalności przez tę Izbę stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego. Oświadczenie prezes Sądu Najwyższego zostało upublicznione dziś. Gersdorf pisze w nim o "zagrożeniu dla stabilności porządku prawnego w Polsce". W związku z wyrokiem Sądu Najwyższego z 5 listopada, w którym stwierdzono, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz uznano, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego, należy jednoznacznie stwierdzić, że kontynuowanie działalności przez Izbę Dyscyplinarną stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego w Polsce podkreśliła Gersdorf. W celu "zapewnienia ochrony praw uczestników postępowań sądowych, jak również biorąc pod uwagę konieczność uniknięcia pogłębiania się chaosu prawnego" pierwsza prezes Sądu Najwyższego wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej do... "powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach". Jednocześnie apeluję o podjęcie natychmiastowych działań ustawodawczych służących rozwiązaniu problemów leżących u podstaw zapadłych orzeczeń napisała w swym oświadczeniu prezes Gersdorf.

    https://niezalezna.pl/301353-ciag-dalszy-sporu-w-sadzie-najwyzszym-czego-boi-sie-gersdorf-opublikowala-wezwanie-do-sedziow
  • Zlustrować od sędziego do sekretarzy PZPR, także majątki.
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iMDViYS9wLzIwMTkvMTIvMTAvODI1LzUwMC81MGY1Yzk2MTNjZGI0ZmE0YTE1Zjc5NTg3MTZiZjI4Mi5qcGVn.jpeg

    Gersdorf nie chce ujawnić listy sędziów SN powołanych w PRL. Zaradkiewicz ujawnia kuriozalną odpowiedź na swój wniosek. Prof. Małgorzata Gersdorf, I Prezes Sądu Najwyższego nie spieszy się z przekazaniem prof. Kamilowi Zaradkiewiczowi, sędziemu Izby Cywilnej SN listy sędziów Sądu Najwyższego, których pierwsze powołanie przypada na czasy PRL. W piśmie przesłanym sędziemu twierdzi, że musi on wykazać „szczególnie istotny interes”, który stoi za próbą ujawnienia kolejnej „listy Zaradkiewicza”. W ubiegłym tygodniu, prof. Kamil Zaradkiewicz ujawnił listę ponad 700 sędziów,których kariery rozpoczęły się w czasach PRL. Portal wPolityce.pl, jako pierwszy ujawnił spis tych sędziów, co wywołało dyskusję wśród prawników i nie tylko. Na liście zabrakło m.in. sędziów Sądu Najwyższego oraz NSA. Kamil Zaradkiewicz wystąpił więc do Prezes Małgorzaty Gersdorf, by ta przekazała mu pełną listę sędziów SN nominowanych przez Radę Państwa PRL - organu władzy komunistycznej, który uznawany jest przez „kastę” sędziowską, w przeciwieństwie do obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, którą wybierały w pełni demokratyczne organy państwa. Czy lista zostanie przekazana Zaradkiewiczowi? To bardzo wątpliwe, szczególnie w kontekście odpowiedzi prezes Małgorzaty Gersdorf, którą prezentujemy poniżej. (…) należy stwierdzić, że żądane przez Pana informacje mają charakter informacji przetworzonej, która w świetle art. 3 ust.1 pkt 1 u.d. i p nie może być udostępniana bez wykazania przesłanki specjalnego znaczenia jej udostępnienia dla interesu publicznego. Żądana przez pana informacja nie może zostać wygenerowana w sposób automatyczny z prowadzonych przez Sąd Najwyższy urządzeń ewidencyjnych i programów służących do obsługi kadrowej. (…). Uprzejmie wskazuję, że przedstawione przez Pana uzasadnienie znaczenia udostępnienia żądanej informacji publicznej dla interesu publicznego nie wydaje się wystarczające.(…) czytamy w piśmie przesłanym przez prof. Małgorzatę Gersdorf sędziemu Kamilowi Zaradkiewiczowi, który ma siedem dni, by udowodnić istnienie „szczególnego interesu”, który stoi za jego wnioskiem.

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODMweDYwMC9jY18xNGE4OS9wLzIwMTkvMTIvMTAvNzAyLzk2MC9lN2ZiNzE3NzkxODI0N2E3OTI3NDkxYmFiZWVmMDc4ZC5qcGVn.jpeg

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODMweDYwMC9jY181NmIzNy9wLzIwMTkvMTIvMTAvNjk4Lzk2MC8yODUyZjNjNjAzYTI0Y2NjYTcwY2QyYjUxNGM3ZjYxNC5qcGVn.jpeg
    Czego boi się I Prezes Sądu Najwyższego? Elementarnej prawdy i prawa obywateli do wiedzy o genezie karier sędziów Sądu Najwyższego? A może traktuje sędziów jako „szczególną kastę”, której nie dotyczą zasady transparentności? Trzeba jasno podkreślić, że publikacja spisu nie ma na celu stygmatyzację sędziów, których powołano w czasach PRL. Wielu z nich wzorowo wypełnia i wypełniało swoje obowiązki, a komuniści nie złamali ich niezależności i niezawisłości. Jedno jest pewne. Lista sędziów SN, których kariery rozpoczęły się w czasach PRL i tak prędzej czy później zostanie ujawniona. Kruczki prawne i osobista niechęć prof. Małgorzaty Gersdorf tego nie powstrzymają.

    https://wpolityce.pl/polityka/476995-gersdorf-nie-chce-ujawnic-listy-sedziow-z-czasow-prl

    Ps..A czasem na pierwszym miejscu tej listy nie figuruje chazarska schlampe Gersdorf? Dodatkowo jako "grupowa partyjna" sądu ?

    Znając pana prof. Zaradkiewicza to i tak nie odpuści. Wyrazy szacunku i uznania panie profesorze! Profesor wydał polecenie chazarskiej schlampe Gersdorf: prześlij listę z pseudo-sędziami PRLu. A dziewka na to: cmoknij mnie w łechtaczkę. Wstydzi się, bo sama też byłaby na tej liście. Jaja jak berety...Lecz czy to wystarczy by zasłużyć na kolejną nagrodę rządu Niemieckiego? Sędzia, prokurator to funkcjonariusz publiczny więc jego dane są ogólnie dostępne a tłumaczenie pani radcy prawnej z której zrobiono sędzię są chybione jak kulą w płot… Skoro żydokomusza kasta sędziowska z jej parchatym miotem wsobnym nie chce uznać sędziów wybranych przez KRS to tym bardziej nie należy uznać sędziów nominowanych przez Radę Państwa PRL-u! A chazarska schlampe, alkoholiczka, przestępca i stara ropucha Gersdorf pochodzi z nominacji PRL, więc listy nie ujawni. W nadzwyczajnej kaście sędziowskiej większość jest z ramienia PZPR nawet jeśli oficjalnie nie figurują w spisie to i tak są namaszczeni przez zbrodniarza Stalina i jego popleczników Paszoł won za Don! PRL był nielegalny, więc sędziowie zaprzysiężeni w czasach PRL są nielegalni i Gersdorf jest nielegalną I prezes SN. Wszystkie żydokomusze pseudo-sędziowie WON! Natychmiast! Koniec bezprawia. A pismo tej chazarskiej schlampe, ropuchy, alkoholiczki i przestępcy Gersdorf zawiera nieprawdę, bo W KAŻDEJ bazie kadrowej o pracownikach mianowanych jest informacja o dacie powołania, co jednoznacznie określa, który sędzia był powołany w PRL. Przecież wystarczy sprawdzić w archiwach rady państwa tam są nazwiska. A My Naród ich zdekomunizujemy bo to ubecka lista konfidentów. Każdy człowiek który chciał pracować w tzw. "Wymiarze sprawiedliwości" zwłaszcza jako sędzia za okupacji żydokomunistycznej doskonale wiedział komu chce służyć a jeżeli nie wiedział to był niepoczytalny. Niestety ale wszystkie pseudowyroki wydawane przez żydokomuszych pseudo-sędziów powołanych nielegalnie przez nielegalny organ okupacyjny, są bezprawne i nieważne. Dlatego lista jest niezbędna. Zarówno jedne jaki drugie i następne listy czy inne info.powinny być w sposób przejrzysty i bez zwłoki udostępniane opinii publicznej. Takie dane nie są i nie mogą być tajemnicami państwowymi! Wyślijcie tam (bo sami macie gacie pełne strachu) komandosów z Lublińca i tyle. Sędziowie tym swoim bezczelnym postępowaniem doprowadzą do tego, że obywatele RP wezmą sprawy w swoje ręce i dopiero wtedy ta żydokomusza nadzwyczajna kasta i jej parchaty miot wsobny będą płakać. Operacje na wymiarze sprawiedliwości w białych rękawiczkach prowadzą donikąd, trzeba się uzbroić w rękawice bokserskie i lać zlewaczoną kastę na odlew bo inaczej czeka nas dryf na dziesięciolecia. Sąd Najwyższy (nie tylko polski) oraz sądy ponadnarodowe stały się narzędziami żydolewactwa, które pozwalają im zmieniać prawo z pominięciem demokratycznie wybranych organów (czyli nie pytając Ciebie o zdanie). Czytaj więcej: "Demokracja czy dyktatura Sądu Najwyższego?"

    https://henryk-dabrowski.pl/index.php?title=Demokracja_czy_dyktatura_S%C4%85du_Najwy%C5%BCszego%3F

    Na koniec gratuluję Niemcom, że w Polsce ulokowali na stanowisku premiera swojego rudego żydoszkopa i w SN swoją chazarską agentkę i schlampe, to jest majstersztyk, o tym się będzie pisać!
  • Waszczykowski: „Unijna procedura kontroli praworządności w Polsce jest nielegalna. Nie powinniśmy jej ulegać”
    Jeżeli pani Jourova przyjedzie do Polski, przekona się, że nic się złego nie dzieje mówi portalowi wPolityce.pl Witold Waszczykowski, eurodeputowany PiS.

    https://wpolityce.pl/polityka/477001-waszczykowski-unijna-kontrola-praworzadnosci-nielegalna

    Ps...Z okupacji żydosowieckiej pod okupację żydounijną dostaliśmy się. Początkiem tej nielegalności było zaproszenie Komisji Weneckiej do wtrącania się w polskie sprawy. Przecież to od tego się kontrole zaczęły. To był pierwszy hołd lenny, potem poszło już z górki, lody każdemu i każdego dnia. Teraz nagle wzywa do nieulegania. Szkoda, że pan się wcześniej nie obudził. Chwilę przed jej zaproszeniem. Teraz to łatwo być mądrym. Pani Viera może sobie przyjeżdżać do Polski panie Waszczykowski ile razy zechce! Ona wie zresztą jak całe TSUE, że z naszym prawem jest OK. Ale i tak napisze kłamstwo bo tak jej kazali…Tak się składa, że ostatnio ulegamy wszystkim naciskom i ze wszystkiego się tłumaczymy. Szkoda, że jednak nasze władze nie sięgają nawet do kolan panu Orbanowi. To jest problem społeczeństw żydolewakopedalskiej Unii, ciepła woda stłumiła instynkt, żydolewactwo jak robactwo oblazło większość struktur UE, a wymyślenie NGO’sów usankcjonowało V kolumnę, w UE rządzą szemrane kupowane koterie i Niemcy. Kochany naiwny panie Witoldzie. KE przyjeżdża do Polski z gotowymi tezami i aby je światu ogłosić potrzebuje jednego!, tylko jednego! spotkania z władzami Polski na terenie naszego kraju. Spotykając się z KE legitymizujemy ich raport. Tylko wyłącznie odpowiedź typu że nie mają uprawnień do ingerencji w sądownictwo więc nie ma spotkania załatwi sprawę. Pani z KE robi to dla kasy. Panie Ministrze, z całym szacunkiem. Skoro działania tej eurokratki są bezprawne, nielegalne, pozbawione podstaw prawnych(traktatowych) to nie ma co jej przyjmować bo po takim przyjęciu i tak napisze nieprawdę o tym co się dzieje w naszym kraju. Jej zapowiedź przybycia powinna być przedmiotem wymiany korespondencji, natury ogólnej ze wskazaniem odpowiednich podstaw prawnych i faktycznych, potwierdzających to o czym pan mówi. Tyle i aż tyle. My Polacy, przynajmniej większość Polaków, nie życzymy sobie takich bezprawnych i bezpodstawnych wizyt. Dajemy temu wyraz, nawet tu, na portalach społecznościowych. Nie chcemy żeby ktoś obcy, z brudnymi butami i intencjami, mówił nam jak mamy organizować, chociażby wymiar sprawiedliwości. Powiem szczerze - nie rozumiem tej ciągłej uległości polskiego Rządu. Oni robią niezgodnie z prawem a my cały czas mamy robić - zgodnie z prawem?! To jakiś kompletny absurd. Lud mówi nie, a Dobra zmiana pomimo naszej zgody na radykalne i zdecydowane działania, mówi - a my i tak ją przyjmiemy. Jestem przeciwny takiemu postępowaniu! Co zamierzacie zrobić? Bo kolejnej szansy już raczej nie dostaniecie, jeśli będziecie dalej nas mamić i jednocześnie ulegać Brukseli. PiS odpuściło już marksistom z Brukseli Puszczę Białowieską i puszcza umiera jeżeli PiS odpuści w sprawie sądów Polska umrze Albo PiSiaki macie nabiał albo spadajcie na szczaw szkoda Polski. A co z praworządnością w Europie, policja leje ludzi praworządnie, a UE podziwia obrazki z Paryża i Barcelony. Komisarze UE boją się tam pojechać. Tam jest ok! A u nas sędziowie i pederaści, lesby i homoniewiadomo prześladowani?
  • Bruksela nadal chce wywierać presję na Polskę! Komisarz ds. sprawiedliwości: "Jesteśmy zaniepokojeni wieloma kwestiami"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jNjdkZC9wLzIwMTkvMTIvMTAvODI1LzQ4MC8wNDZlNDgzYzhmMGM0NDdiYWI5MGYxZWYyY2NkM2ZiYi5qcGVn.jpeg
    KE nie przekonały tłumaczenia w sprawie zmian w sądownictwie, jakie na wtorkowej Radzie ds. ogólnych przedstawił minister ds. europejskich Konrad Szymański. Unijny komisarz sprawiedliwości Didier Reynders oświadczył, że KE wciąż jest zaniepokojona wieloma kwestiami. Było sporo szczegółów i jestem zadowolony, że mogłem je usłyszeć, ale jesteśmy wciąż zaniepokojeni wieloma kwestiami, po pierwsze postępowaniami dyscyplinarnymi wobec sędziów powiedział dziennikarzom Reynders. Poza nim oraz wiceszefową KE ds. wartości Vierą Jourovą głos w tym punkcie zabrał jeszcze polski minister ds. europejskich. Całość części posiedzenia poświęconego Polsce trwała około 30 minut. Spotkanie Szymańskiego z mediami ma się odbyć wczesnym wieczorem, po zakończeniu posiedzenia Rady. Reynders tłumaczył, że jest zaniepokojony rozpoczynaniem procedur dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy zwracają się do Trybunału sprawiedliwości UE. Z jego wypowiedzi wynika, że Komisja będzie domagała się wyjaśnień w tej sprawie. W ostatnich dniach szeroko informowano o sytuacji sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Pawła Juszczyszyna, który powołując się na wyrok TSUE zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W efekcie prezes olsztyńskiego sądu zawiesił go w wykonywaniu obowiązków, a rzecznik dyscyplinarny sędziów wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Problemem jest to, że obserwowaliśmy pogorszenie sytuacji w ostatnich tygodniach i miesiącach. (…) Musimy śledzić bardzo uważnie sytuacje i będziemy to robić zapowiedział Reynders. Jak zaznaczył w trakcie prowadzania procedury z art. 7 przeciw Polsce bardzo efektywne było kierowanie spraw do Trybunału Sprawiedliwości, który podejmował odpowiednie decyzje, dostarczając wytycznych do interpretacji prawa w Polsce. Do tej pory odbyły się trzy wysłuchania Polski w ramach procedury z artykułu 7 unijnego traktatu. Rada ds. Ogólnych przez 2018 r. praktycznie co miesiąc zajmowała się Polską w ramach punktów informacyjnych. W tym roku częstotliwość spadła, ale KE kilkakrotnie przekazywała informacje na temat praworządności w Polsce ministrom ds. europejskich. Komisja chce, żeby jeszcze przed przyjęciem nowych rozwiązań rządzący w Polsce przekazali jej informacje o planowanych kolejnych zmianach w sądownictwie. Będziemy kontynuować monitorowanie sytuacji, będziemy czekać na orzeczenie Trybunału sprawiedliwości UE, bo w przypadku Polski i Węgier poprosiliśmy TSUE o podjęcie odpowiednich decyzji zaznaczył Reynders. Wiceszefowa KE ds. wartości podkreślała, że punkt dotyczący Polski był krótki, ale był to ważny moment, bo Komisja chciała się podzielić swoją oceną sytuacji. Zadeklarowała, że jest gotowa do otwartego i szczerego dialogu z polskimi władzami. Ta Komisja będzie obiektywna i uczciwa. Będziemy kontynuować procedurę w ramach art. 7. Pokazaliśmy dziś, że opisujemy fakty i decyzje oparte na orzeczeniu TSUE. Oczywiście będziemy czekać na werdykt Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Polski i będziemy dalej kontynuować naszą pracę zaznaczyła Jourova. 10 października Komisja Europejska postanowiła skierować skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie nowego systemu środków dyscyplinarnych wobec sędziów w Polsce. Bruksela wskazała, że niedopuszczalne jest nakładanie na sędziów kar dyscyplinarnych z uwagi na treść wydanych przez sędziów orzeczeń.

    https://wpolityce.pl/swiat/477030-ke-nadal-chce-wywierac-presje-jestesmy-zaniepokojeni

    Ps...A co Nas obchodzi wasze zaniepokojenie. My sami damy sobie radę. Won! Francją i Hiszpanią zajmij się bałwanie!
  • Wściekły atak Rzeplińskiego na PiS: "Sprzedają Polskę dla swoich prywatnych interesów"; "To jest oczywiste, że nie odpuścimy"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18zMzczYy9wLzIwMTkvMTIvMDkvODI1LzUxOC83NzBiNzBmYWJhNTg0MWZmOGM1M2NhMzlkZDVmMGFjNy5qcGVn.jpeg
    Prof. Andrzej Rzepliński w programie „Tomasz Lis.” użalał się na reformę sądownictwa i atakował PiS. Podważał też legalność sędziów powołanych przez obecny skład KRS. Dzisiaj mam poczucie takie, że mieliśmy system kolejowy, wszystko to mniej więcej dobrze funkcjonowało, a ktoś porozkręcał szyny stwierdził Rzepliński. Zadeklarował, że zbuntowani sędziowie nie zaprzestaną walki z rządem. To jest oczywiste, że nie odpuścimy mówił. Były prezes TK straszył, że TSUE może ukarać finansowo państwo, które nie realizuje jego orzeczeń.
    Jeżeli zostały stwierdzone jakieś materialne szkody, albo państwo się upiera przy czymś, to TSUE ma też prawo orzec kary finansowe, które państwo płaci, jako formę nacisku, aby zmieściło się w ramach, w których funkcjonuje 0,5 mld ludzi. Nie może być tak, jak chcą niektórzy głupcy otaczający ministra sprawiedliwości, że TSUE orzekł po naszej linii myślenia, a SN wyraził pogląd. Może być tak, że TSUE może trzasnąć ręką i wydać bardzo twarde rozstrzygnięcie powiedział. Rzepliński obrażał prezesa PiS. Ten facet zupełnie oszalał, stracił kontrole nad swoimi fobiami. Doskonale wie, jaką osobą jest pani Pawłowicz. (…) Potrzebny był ktoś taki jak pani Pawłowicz, kto będzie tam w sposób charakterystyczne dla siebie postępował, „trzymał za twarz” to towarzystwo mówił. Były prezes TK chwalił sędziego Juszczyszyna za to, że postanowił podważyć status innych sędziów. Musiał to zrobić. Ta informacja jest ważna dla wszystkich sędziów w Europie. Już zostało powołanych przez to ciało, które nie jest KRS, chyba koło 700 sędziów. Wydali zapewne kilkadziesiąt tysięcy wyroków, kilkaset tysięcy postanowień, zarządzeń itd. Każde z nich ma znaczenie prawne i ma kapitalne znaczenie wtedy, kiedy jedna ze stron podniesie, obojętnie, czy to będzie Finlandia, Grecja, czy Słowacja, że w tej sprawie, w której mój klient przegrał spór gospodarczy w Polsce nie orzekał sędzia, wobec tego to nie jest wyrok i on musi być uchylony. (…) Cała masa wyroków w Europie może być zawieszana na haku, a to zdezorganizuje życie gospodarcze i nie tylko bo także rodzinne i w innych obszarach stwierdził Rzepliński. Były prezes TK obrażał polityków PiS. Oni frymarczą i sprzedają Polskę dla swoich prywatnych interesów. (…) Byłoby straszne, gdyby się okazało, że poprzez nominatów wprowadzonych do SN uda się doprowadzić do wojny między sędziami mówił.
    /Newsweek/Tomasz Lis.


    Ps..A ta kolej była tylko dla Was, towarzyszu po duraczówce Kaufmanie vel Rzepliński, nieprawdaż? Tow. "Rzempoliński" 10 lat wiernej służby Związkowi Sowieckiemu w bratniej PZPR utrwaliło w was mentalność niewolnika. Gdyby nie wasz kolega Strzembosz to byście towarzyszu już wisieli za zdradę Polski…No i to to było prezesem sądu najwyższego co za sowieckie szambo. Klasyczny przykład zaburzenia psychiatrycznego zwanego "projekcją". I ktoś taki z zaburzeniami pełnił ważną funkcję. Może antypolskim siłom potrzebna była marionetka. Sędziowie zgodnie z prawem mają być apolityczni. Halo, polska prokuratura? Czy jest tam ktoś? …….. Głucha cisza. Żyd Kaufman vel Rzepliński to facet, który konsultował wyroki z PO i który pobrał odprawę urlopową za wiele lat (setki tys) i który cały czas łamie prawo i pobiera bezprawnie emeryturę angażując się politycznie co jest zabronione. Omc mgr żyd Stępień, Zoll to samo. Sędzia z Chorzowa orzekł, że słowo "ryj" jest jedynie synonimem nie określającym cech wyglądu i nie obraża. Skoro tak, to mówię: Panie żydzie Kaufman vel Rzepliński po duraczówce i cała reszto żydokomuszej nadzwyczajnej kasty ze swym parchatym miotem wsobnym zamknijcie ryje! Można o nim i jemu podobnym "prawnikom" powiedzieć, że są tym co koń pod brzuchem nosi. Normalna dyskusja z takim nie uchodzi. Mimo ponoć wykształcenia bliżej im do żulii. Czas najwyższy zlikwidować przywileje niczym nieuzasadnione, dla sędziów, prokuratorów i całej masy ludzi którzy je mają.
  • @kula Lis 69 18:18:45
    A PO PiS nie sprzedaje Polski?

    W sumie nie, oddają za darmo i jeszcze "łaskę" robią.
  • Prof. Legutko: Spodziewałem się, że KE nie przestanie nas nękać. Ale znacznie groźniejszy niż praworządność jest "Zielony Pakiet
    Znacznie ważniejszą i niebezpieczniejszą rzeczą niż kontrola praworządności, jaka czeka nas i KE, jest „Zielony Pakiet”. Grozi on Polsce i niektórym krajom europejskim poważnymi perturbacjami. Informacje na temat „Zielonego Pakietu” przedstawi Komisja Europejska już w środę. Znowu będziemy mieli do czynienia z Timmermansem. Były wiceprzewodniczący KE będzie miała nowy instrument do tworzenia konfliktów w Europie. Pewnie skorzysta z tej broni mówi portalowi wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, eurodeputowany PiS.
    https://wpolityce.pl/polityka/477033-legutko-spodziewalem-sie-ze-ke-nie-przestanie-nas-nekac

    Ps..No ale jak to? Taki sukces Mateusz ogłaszał, że nowa KE jest dzięki nam i że Timmermans skończony? A tak się cieszyli, że pozbyli się Timmermansa. A PiS pelikany wyły hurrra. Unia Europejska oczekuje wymiany elit rządowych, bo one coś Unii deklarowały. PiS tych deklaracji nie dotrzyma i dlatego jest grillowany. Jedyne wyjście, to wyjście z UE. To jasne, proste i korzystne. Albo totalne zniszczenie tego kraju.
  • Agenci, funkcjonariusze, współpracownicy. Kto zasiadał w Trybunale Konstytucyjnym?
    "Od czterech lat jesteśmy świadkami ataków na Trybunał Konstytucyjny. Dzieje się tak dlatego, ponieważ zasiadają w nim sędziowie wybrani przez Zjednoczona Prawicę a Trybunał jest najważniejsza instytucją prawną, której wyroki są ważniejsze niż orzeczenia unijne" - dowiadujemy się z dzisiejszego odcinka programu redaktor Doroty Kani w Telewizji Republika "Koniec systemu".
    W dniu wczorajszym zakończyła się nasza kadencja w Trybunale Konstytucyjnym. Przez dziewięć lat służby staraliśmy się stać na straży konstytucji i kontynuować dzieło naszych poprzedników. Zaczynaliśmy pełnić obowiązki w TK, którego działalność cieszyła się powszechnych uznaniem. Wyroki TK wyznaczały standardy konstytucyjne dla wszystkich organów państwa. Niestety, koniec naszej kadencji przypada na czas, w którym ponad trzydziestoletni dorobek TK w dużej mierze został zakwestionowany i zaprzepaszczony

    - napisali 4 grudnia byli już sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Piotr Tuleja i Marek Zubik.

    Warto przypomnieć, że sędzia Marek Zubik ostatni raz w składzie orzekającym zasiadał … trzy lata temu. Nie przeszkodziło mu to jednak w pobieraniu pensji – według naszych ustaleń było to blisko 800 tysięcy złotych.

    Ten „ponad trzydziestoletni dorobek”, o który piszą byli już sędziowie Trybunału Konstytucyjnego przypada także okres zasiadania w TK różnej maści tajnych współpracowników, funkcjonariuszy bezpieki i najbliższych współpracowników Wojciecha Jaruzelskiego.

    Trybunał Konstytucyjny został utworzony w stanie wojennym przez Jaruzelskiego w 1982 a swoją działalność rozpoczął w 1986. Pierwszym prezesem TK został prof. Alfons Klafkowski, promotor Jana Kulczyka. Według akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej prof. Klafkowski został zarejestrowany przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego jako tajny współpracownik „Alfa” a następnie przejęty przez Służbę Bezpieczeństwa. Jego zastępcą, wiceprezesem TK ( do 1993 r.) był funkcjonariusz najpierw Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego a następnie Służby Bezpieczeństwa, prof. Leonard Lukaszuk.

    Także sędziowie TK – także w latach III RP - wywodzili się z najbliższego otoczenia Jaruzelskiego. Przykładem może być Henryk Groszyk, członek Patriotycznego Ruch Odrodzenia Narodowego - fasadowej organizacji politycznej utworzonej w stanie wojennym przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego. 19 czerwca 1992 r., dwa tygodnie po obaleniu rządu Jana Olszewskiego Henryk Groszyk był w składzie sędziowskim Trybunału, który orzekł, że wykonana przez ministra spraw wewnętrznych ( chodziło o Antoniego Macierewicza) uchwała lustracyjna jest niezgodna z Konstytucją. Wiceprezesem TK był w tym czasie wspomniany płk Leonard Łukaszuk. Żona Henryka Groszyka, prokurator Stefania Słubicka – Groszyk z lubelskiej prokuratury, podjęła decyzję o obcięciu głowy Józefa Franczaka ps. Laluś – zastrzelonego w 1963 r. przez SB Żołnierza Niezłomnego.

    W czasie kadencji prof. Andrzeja Rzeplińskiego, poprzedniego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, projekty orzeczeń były pisane przez osoby nie będące pracownikami TK – a ich wynagrodzenie wynosiło od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Według naszych informacji poza siedzibę Trybunału były także wynoszone dokumenty m.in. akta spraw.

    Po wyborze Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza na sędziów TK, w lewicowych i liberalnych mediach rozpętała się burza; głos zabrali także politycy opozycji. Dominująca była narracja, że są to „polityczni kandydaci” i że to ich już na stracie dyskwalifikuje.

    Były już prezes TK – prof. Andrzej Rzepliński od lat jest nieformalnie związany z PO – ostatnio portal niezalezna.pl przypomniał nagranie, na którym widać Rzeplińskiego oraz innych sędziów w towarzystwie polityków opozycji – wychodzili oni z budynku, w którym mieściły się biura Platformy Obywatelskiej, mocno wpłynęło na postrzeganie niezależności środowiska sędziowskiego.

    https://youtu.be/xcLFOtd4c9k

    W dalszej części programu „Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika o wyrokach sądowych i sędziach Dorota Kania rozmawiała z Sebastianem Kaletą, posłem Prawa i Sprawiedliwości. Listopadowy wyrok unijnego trybunału zapadł w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Trybunał orzekł, że to SN ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Niepokojące są sygnały ze strony elit środowiska sędziowskiego zgromadzonych wokół SN w starym rozdaniu KRS, ponieważ orzecznictwo TK co do tego, które prawo w Polsce jest nadrzędne jest jasne i od wielu lat prezentowane w kolejnych wyrokach w różnych składach poczynając od wyroku, w którym TK badał Traktat Akcesyjny. Orzeczono wówczas, że w Polsce nadrzędnym prawem nad każdym innym jest polska Konstytucja wyjaśnił na początku Kaleta.
    Polityk zaznaczył, że mamy ciągłą linię orzeczniczą i raptem pojawia się spór o polskie sądownictwo. Okazuje się, że z tego powodu, że część sędziów i polityków opozycji próbuje teraz wyprowadzić sądownictwo funkcjonujące przed wyborami demokratycznymi, które dały nam mandat potrzebny do wprowadzenia tej reformy sprawiedliwości. (…) Co niepokojące – słyszałem np. dwa dni temu, że sędzia Laskowski SN z pełną powagi miną powiedział, że TK nie może badać traktatów. Badał traktaty! Każdy sąd konstytucyjnym w państwie członkowskim to robi, a tutaj nie wolno tego robić, bo nie podoba się skład trybunału i wyniki demokratycznych wyborów mówi wiceminister sprawiedliwości. Na horyzoncie jawi się koniec kadencji pani Gersdorf. Jednocześnie w samym SN widzimy kwestionowanie statusu sędziów nowo powołanych do SN. Jestem przekonany, że władza ustawodawcza będzie przygotowana na wszelkie kryzysy w tej sprawie powiedział Kaleta. W dalszej części rozmowy polityk zwrócił uwagę na to, że w Niemczech to właśnie politycy powołują sędziów do SN. Czy w Niemczech którykolwiek sędzia wyszedł z wyrokiem TSUE i powiedział „no w takim razie nie uznaję SN federalnego”? Jednak tylko w Polsce się to stosuje. Podam jeszcze jeden istotny szczegół, który umyka w tej dyskusji: była już taka awantura, że polskie sądownictwo nie będzie szanowane w Europie z uwagi na europejski nakaz aresztowania. Był nawet wyrok TSUE i co się stało? W sprawie, w której wyrok TSUE wydał - ostatecznie osoba, wobec której wydano europejski nakaz aresztowania trafiła do Polski, stwierdzono, że nie ma zagrożeń dla niezawisłości sędziowskiej. W ubiegłym roku ponad tysiąca osób wykonano do Polski europejski nakaz aresztowania. W kilkunastu sprawach sądy zdecydowały się zbadać czy polski sąd gwarantuje sprawiedliwy proces i we wszystkich tych sprawach stwierdził jasno, że zagrożeń nie ma zaznaczył.

    https://youtu.be/h4-yMP_peoY


    https://niezalezna.pl/301426-dorota-kania-ujawnia-agenci-funkcjonariusze-wspolpracownicy-kto-zasiadal-w-trybunale-konstytucyjnym

    Ps...Profesorowie: W. Sokolewicz - kierownik zakładu prawa konstytucyjnego INP PAN agent SB od czasów LO, B.Wierzbowski z Torunia - TW Henryk, L.Garlicki - KO Arkadiusz, Z.Czeszejko - Sochacki TW Lech, to sędziowie TK z 93 r. Ale nie jedyni TW czy zarejestrowani w szeregach TK. Takie informacje są spóźnione o wiele lat. Dziś ci agenci, funkcjonariusze i zwykłe kanalie w togach, kreują się na pierwszych sprawiedliwych, obrońców demokracji, osoby zaszczute. Przecież w państwie prawa już dawno ta "elita'' sędziowska powinna być pozbawiona stopni i tytułów naukowych, pozbawiona możliwości używania tytułu "sędzia'', a uczciwie byłoby gdyby pozbawiono ich nienależnych emerytur, na które nie płacili ani grosza, a dziś dostają potężne pieniądze. Przykład żony Groszyka pokazuje jak zdegenerowane to jest środowisko! Dziś ta starsza pani może oczekiwać szacunku i robić wrażenie osoby szacunku godnej, a to przecież zwykła kanalia niczym nie różniąca się od strażniczek w Auschwitz. Tylko przypadek zrządził, że nie mogła zabijać tam, ale mogła być bestią PRL-u. Nasze państwo jest słabe skoro jedna grupa zawodowa potrafi tak pogrywać. Wstyd. Te betony już po 89’ roku powinny pójść na śmietnik. Zamiast tego pomogli kolegom z wsi i ubecji rozjebać gospodarkę. Każdy z nich ma się dobrze a niektórym żal będzie opuszczać życie. To całe środowisko żydokomusze nieźle sobie to wymyśliło. Skoro kwiczą to znak, że temat się odkręca a wszystko idzie w dobrym kierunku. Najwyższy czas na opcję "zero". Tylko dekomunizacja i lustracja majątkowa tego mafijnego środowiska oraz pełna odpowiedzialność karna za czyny przestępcze może przywrócić sprawiedliwość w Polsce. Nikt nie może stać poza prawem, a szczególnie żaden prawnik! Przez prawie 60 lat musieliśmy znosić tą czerwoną żydokomuszą zarazę i w niej żyć więc teraz czas, aby czerwona żydokomusza zaraza ze swym parchatym miotem wsobnym pomęczyła się za to, co Polakom robiła od zawsze. Przecież Polska i Wlk. Brytania podpisały aneks stwierdzający, że prawo krajowe jest ponad prawem unijnym więc jakim prawem jakieś żydolewackie trybunały Unii ładują się z nogami w nasze sprawy?
  • Alianci zachodni ładowali się w nasze sprawy gorzej niż swietlany wzór prezessimusa
    Zioro z prezessimusem zbyt literalnie naśladują Gebelsa, który potępiał przeszkadzających w odwoływaniu sędziów jako złych urzędników państa narodowego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829