Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Kobieta zostanie wyrzucona z pracy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Policja rozebrała Panią Anie do naga za Marsz Niepodległości we Wrocławiu?

                                                                                                                                                                      Represje we Wrocławiu to codzienność? Wszystko wskazuje na to, że Policjanci z Wrocławia mogą więcej? eSBeckie metody w XXI wieku na komisarcjacie Policji wobec młodej kobiety, która z własnym dzieckiem wybrała się na Marsz Niepodlgłości we Wrocławiu. Pani Ania T. była na legalnym Marszu Niepodległości, który został bardzo szybko rozwiązany. Pokazowo została aresztowana w miejscu pracy, którym jest szkoła podstawowa, a na komisaracie podczas przesłuchania została rozebrana do naga. W dodatku straszono ją i poniżano oraz odzierano z godności w trakcie czynności na wrocławskim komisariacie. A teraz dyrekcja szkoły chce tą dzielną kobietę zwolnić z pracy. Warto przypomnieć, że przez decyzję urzędnika z magistratu o rozwiązaniu Marszu Niepodległości narażono wielu ludzi na utratę zdrowia. W tym wielkim patriotycznym wydarzeniu we Wrocławiu uczestniczyły kobiety w ciąży, matki z dziećmi, starsze osoby, całe rodziny z dziećmi oraz niepełnosprawni. Ten wywiad pokazuje całą prawdę, która nie mieści się w głowie. Czy we Wrocławiu wróciliśmy do czasów z PRL?

                                                                                                                                                            https://youtu.be/5--qCOn0z3Y                                                                                                                                                                                                                                                                                               http://pressmania.pl/kobieta-zostanie-wyrzucona-z-pracy-policja-rozebrala-pania-anie-do-naga-za-marsz-niepodleglosci-we-wroclawiu/      

KOMENTARZE

  • 5*
    Prawdę mówiąc nie ma najmniejszego znaczenia czy był to marsz legalny czy nielegalny, czy nawet rzucanie kamieniami w kolegów jak to kiedyś za młodu praktykował pewien kretyn z Gdyni

    To metody z zamierzchłych czasów i tylko ku uciesze mundurowej gawiedzi

    Należy jeszcze podrążyć coś innego:

    Dlaczego została aresztowana w miejscu pracy?

    Zapomnieli że istnieje coś takiego jak wezwanie wysyłane pocztą?
    A nawet jeśli takowe było i nie były odbierane czy odebrane a się nie stawiała to można było przecież doprowadzić ją z domu a nie z pracy

    Warto pogrzebać dlaczego tak się stało bo musi w tym coś być
  • 16 grudnia 1981 r. – „dzień zwycięstwa” Jaruzelskiego
    http://pressmania.pl/wp-content/uploads/2015/12/wujek2-e1545073728798.jpg

    W piątek 13 grudnia 2019 roku Sąd Okręgowy w Katowicach skazał na 3,5 roku więzienia byłego członka plutonu specjalnego ZOMO oskarżonego o strzelanie 16 grudnia 1981 roku do górników pod KWK „Wujek”. Na ogłoszeniu wyroku w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego pojawili się ówcześni działacze NSZZ „Solidarność”, Niezależnego Zrzeszania Studentów oraz Konfederacji Polski Niepodległej. To klamra, spinająca nasze najnowsze dzieje. Ukrywający się od lat członek pluton specjalnego ZOMO, który dokonał zabójstw górników 16 grudnia 1981 r. na kopalni WUJEK w Katowicach Roman S. otrzymał karę 3,5 roku pozbawienia wolności. Podobne kary otrzymali także inni członkowie zbrodniczej formacji. To kpina. Wyrok na poziomie zwykłego złodziejaszka miał uczynić zadość sprawiedliwości. Z drugiej zaś strony ci, którzy byli faktycznie winni nie tylko tragedii WUJKA zostali pochowani z honorami. Sprawstwo kierownicze zostało w ten sposób ograniczone do poziomu herszta bandy wyłudzającej odszkodowania z PZU. Po raz kolejny okazało się, że choć w Kodeksie karnym brak jest rozróżnienia pomiędzy faszyzmem a komunizmem zbrodnie popełnione w imię tego drugiego liczyć mogą na nadzwyczajną wyrozumiałość „wolnych sądów”. Dzisiaj możemy więc oferować tylko pamięć. 16 rudnia 1981 roku był najcięższym dniem stanu wojennego. Od rana słuchaliśmy „Wolnej Europy” (na szczęście miałem wtedy ruskie radio z pełnym zakresem fal krótkich – w najniższych komuna nie zagłuszała przekazu z Monachium). Szczątkowe informacje powoli dawały większy obraz.

    „Spawacz” użył broni!

    Komuna idzie na ostro z Narodem. Dopiero za kilka dni dowiedzieliśmy się, że dzień wcześniej „jaruzelici” strzelali w Jastrzębiu-Zdroju do strajkujących górników. Początkowo liczyliśmy, że „Wujek” pociągnie lawinę. Bo u nas, na Śląsku, strajkowano nadal. Manifestacje w innych regionach Polski były zduszone wcześniej. Krążyły opowieści o walkach w Gdańsku, gdzie ZOMO dwa dni pacyfikowało tłumy demonstrantów.
    Mówiliśmy o Lublinie, Szczecinie i Krakowie. Ale to Śląsk był ostatnim bastionem oporu. KWK Manifest Lipcowy spacyfikowano 15 grudnia. Dzień później ofiarę krwi złożyli górnicy KWK Wujek. 23 grudnia 1981 roku po 11 dniach strajku upada Huta Katowice. Trwali dzielnie górnicy KWK PIAST w Bieruniu. Pod ziemią przetrwali dwa tygodnie (14-28 grudnia). Był to najdłużej trwający strajk w polskim górnictwie po 1945 roku. Ale 16 grudnia ludzie zaczynali rozumieć, że „ludowa” władza jest górą. Liczenie na to, że „nasi” chłopcy, tacy jak Adam Mazguła, opowiedzą się za Narodem, okazało się naiwnością. Butni, brutalni, jawnie stanęli „na straży zdobyczy ustroju socjalistycznego”. Dzisiaj, z perspektywy 38 lat, widać wyraźnie, że bohaterowie tamtych dni pozostali w cieniu. Ich wczorajsi oprawcy, bandyci w mundurach jak ich zgodnie z prawdą określało społeczeństwo, dzisiaj mają czelność gardłować o demokracji. Sierpień’80 został sprzedany w Magdalence. Za dopuszczenie do żłobu oddali Naród w pacht (post)komunistom. To jest przyczyna, która umożliwiła funkcjonariuszom reżimu (żydo) komunistycznego przepoczwarzyć się w biznesmenów i demokratów.

    To jest geneza III RP.

    Likwidacja przemysłu (czego nie zrobili np. Czesi) była potrzebna przede wszystkim po to, aby rozbić społeczeństwo tak, aby już nigdy Sierpień nie mógł się powtórzyć. Michnik, Geremek, Jaruzelski, Kiszczak, Wałęsa, Frasyniuk, Balcerowicz, Mazowiecki itp. dobrze wiedzieli, kto jest ich jedynym wrogiem.

    Zapomnieli tylko, że

    .. Nasz naród jak lawa,
    Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
    Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi…

    Polegli w walce z komunistycznym reżimem:

    Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk, Zenon Zając.

    Cześć Waszej Pamięci!

    Humpty Dumpty 15.12 2019

    http://pressmania.pl/16-grudnia-1981-r-dzien-zwyciestwa-jaruzelskiego/
  • @Hades 17:10:53
    Wrocław to już żydo-niemiecko-ukraińskie i lewackie miasto. No i jedno z najbardziej zadłużone. Tam policja to pomioty esbecji, MO i ZOMO. Stąd znane obecnym policjomilicjantom metody które z domu wynieśli. Tam są oprawcy i psychopaci. To co zrobiono z tą panią to w celu zastraszenia innych na przyszłość. Warszawa/KG Policji nad policją tam, w Poznaniu, Szczecinie, Gdańsku, etc.. nie panuje lub cichcem na to pozwala, asekuruje się na wypadek utraty przez PiS władzy. Zresztą w policji większość to zwolennicy PO, PSL i lewactwa bo z nich się wywodzą. Nie było opcji zero i ponownego wyboru, to mamy taką policjomilicjoesbecję w drugim i trzecim pokoleniu. Tam są całe klany rodzinne i chów wsobny jak w prokuraturach, sądach i uczelniach.
  • @kula Lis 69 17:30:09
    Dodam byś zobaczył kto tą policjo-milicjo-esbecję szkoli w Szczytnie, Legionowie. To są ci sami z esbecjo-milicjo- policji +Ukraińcy.
  • jak sędziowie będą podkomendnymi inkwizycji xd
    jak sędziowie będą podkomendnymi katolickiej inkwizycji, będą gorsze numery....
    Policja widać lubi obrywać od oprychów i nie być szanowana przez nikogo, skoro ich stać na takie numery...
    Kobieto zmień kraj na jakiś normalny i pozwij te zero na prawdziwy sąd a nie teoretyczny.... niech obrobią cwaniaków z ostatniej złotówki imiennie i jako firma......
  • Dlaczego zabójcy z PRL nie odpowiedzieli za Grudzień 70 i Kopalnie Wujek? L. Kowalski wRealu24
    https://www.youtube.com/watch?v=0XiM-2HxVAU

    Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Mordercy grudnia 70 i kopalni Wujek nie zostali skazani bo sędziowie "niezawiśli" należą do tej samej kasty co mordercy. W grudniu 1970 strzelały oddziały sił wewnętrznych Wojska Polskiego tam nie było jakichś przypadkowych rekrutów, to byli żołnierze specjalnie dobierani i szkoleni. W obradach tzw okrągłego stołu ok. 80% uczestników to żydokomuna i tajni współpracownicy SB. Pozostałe 20% to uczciwi Polacy, którym przypisano rolę uwierzytelnienia obrad. Władza w III RP pozornie się zmieniła. Żydokomuna ciągle sprawowała władzę. Rządziła sama lub przez TW.
  • Zmarł na komisariacie. W styczniu proces apelacyjny ws. śmierci Igora Stachowiaka
    Na 29 stycznia sąd wyznaczył termin apelacji w procesie czterech byłych policjantów oskarżonych o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem, który w maju 2016 r. zmarł na wrocławskim komisariacie. W pierwszej instancji b. policjanci zostali skazani na kary od 2 lat do 2,5 roku bezwzględnego więzienia. O terminie procesu apelacyjnego ws. śmierci Igora Stachowiaka na jednym z wrocławskich komisariatów poinformowano w biurze prasowym Sądu Okręgowego we Wrocławiu. W czerwcu Sąd Rejonowy dla Wrocławia Starem Miasto uznał, że czterej byli policjanci - Łukasz R., Paweł G., Paweł P. i Adam W. - są winni przekroczenia uprawnień i znęcania się nad Igorem Stachowiakiem. Najwyższą karę – 2,5 roku więzienia – sąd orzekł dla Łukasza R., który trzykrotnie użył wobec Stachowiaka tzw. tasera (paralizatora elektrycznego). Pozostali oskarżeni otrzymali po 2 lata więzienia. Mieli, jak mówił sąd, "asystować przy użyciu urządzenia taser". Od wyroku odwołała się rodzina Stachowiaka, która jest oskarżycielem posiłkowym w tym procesie. Apelację złożyli też obrońcy byłych policjantów. Oskarżyciel posiłkowy chce zmiany kwalifikacji czynu na nieumyślne spowodowanie śmierci. Obrona byłych policjantów będzie domagała się ich uniewinnienia. W pierwszej instancji sąd uznał policjantów za winnych tego, że przekroczyli uprawnienia, przeszukując Stachowiaka w wąskim pomieszczeniu toalety wrocławskiego komisariatu z naruszeniem zasad wykorzystania środków przymusu bezpośredniego. Zdaniem sądu zastosowali wobec Stachowiaka nieproporcjonalne do zachowania zatrzymanego środki przymusu w postaci rażenia go kilkukrotnie prądem z tasera. Sąd zwrócił uwagę, że Stachowiak był w tym czasie zakuty w kajdanki. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Korzeniewski podkreślił wówczas, że Stachowiak był na komisariacie nerwowy, pobudzony, zachowywał się jak pod wpływem środków odurzających. „Dlatego w realiach tego postępowania oskarżeni w ogóle nie powinni stosować wobec niego środków przymusu bezpośredniego - z uwagi na treści ustawy o ochronie zdrowia psychicznego” - mówił, uzasadniając orzeczenie, sędzia. Dodał, iż "nie budzi jakichkolwiek wątpliwości, że oskarżeni zdawali sobie sprawę z cierpień, jakich doznawał zatrzymany Igor Stachowiak". "Godzili się na zadawanie tych cierpień" – podkreślił. Jak mówił sędzia, policjanci widzieli "wijącego się z bólu Igora Stachowiaka, a pomimo to po raz kolejny i kolejny ten ból mu zadawali przy użyciu urządzenia taser". "Rozmiar bólu i cierpienia, jak wskazują nagrania, były ogromne. Działania policjantów, choć krótkie, nie były pozbawione okrucieństwa" - powiedział sędzia. Śledztwo dotyczące przekroczenia uprawień przez policjantów i nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka wszczęła Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Starego Miasta. Decyzją Prokuratury Krajowej postępowanie zostało jednak przekazane Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu. Podczas śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji. Zabezpieczono także dokumenty oraz nagrania z monitoringu, paralizatora i telefonów komórkowych. Przeprowadzono też eksperyment procesowy. Po śmierci Stachowiaka w maju 2016 r. pod komisariatem przez kilka dni trwały zamieszki. Mieszkańcy protestowali, sugerując, że policjanci doprowadzili do śmierci zatrzymanego. Za spowodowanie tych zamieszek i naruszenie nietykalności policjantów oskarżono i skazano kilkadziesiąt osób. W maju 2017 r., po ujawnieniu przez media nagrania z kamery paralizatora, którego funkcjonariusze użyli wobec Stachowiaka na komisariacie, ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak odwołał komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu. Stanowiska stracili też komendant miejski i zastępca komendanta komisariatu Stare Miasto.

    https://niezalezna.pl/303886-zmarl-na-komisariacie

    Ps...Za zabicie ze szczególnym okrucieństwem dwa lata? To chyba jakaś okoliczność łagodząca "bycie policjantem"? Na najwięcej lat za kratki dostało się tym, którzy śmieli protestować wobec morderstwa na komisariacie. Gdyby nie media ci bandyci w mundurach dalej by "pilnowali prawa" i prawdopodobnie torturowali by innych zatrzymanych. Sprawa byłaby zamieciona pod dywan. Według mnie policjant popełnił brutalne morderstwo i powinien przynajmniej trafić na 15 lat za kraty, a jego koledzy na 7 lat. Ciekawe czy współosadzeni poznają ich historię?
  • Gorzów Wielkopolski jest tak samo lewacki jak Wrocław, Poznań, esbecjomilicjopolicja taka sama.
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15776861241d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3724fe263ead2ec07e049ac3d313dabf9c2.jpg

    Lewackie donosy za modlitwę w obronie życia. Legalne pikiety rozwiązane. Postępowanie karne czeka grupę mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego za to, że podjęli publiczną modlitwę w intencji nienarodzonych dzieci. Po jednej z modlitw policja powiedziała, że wszczyna postępowanie przeciwko nam mówi „Codziennej” jeden z organizatorów wydarzenia z fundacji Pro – Prawo do Życia. Podobne zebrania grupy prolife policja rozwiązała we Wrocławiu. Gorzowskie zgromadzenie modlitewne odbywa się legalnie od 21 miesięcy. W centrum miasta w ostatnie czwartki miesiąca członkowie organizacji prolife, w tym fundacji Pro – Prawo do Życia, księża oraz pobliscy mieszkańcy modlą się w intencji pełnej prawnej ochrony nienarodzonych w Polsce. Uczestnicy wystawiają banery ukazujące aborcję, w tym zamordowane w jej wyniku dzieci. Przed modlitwą z głośników puszczają też informacje o zagrożeniach związanych z przerwaniem ciąży, a także o samym przebiegu aborcji. Uświadamiamy w ten sposób społeczeństwo. Tak naprawdę – zgodnie z prawem w Polsce – codziennie zabijanych jest troje dzieci w wyniku tzw. aborcji eugenicznej. Dlatego należy działać, mówić głośno o tym, czym rzeczywiście jest aborcja, że jest zabójstwem bezbronnego dziecka. Należy pokazywać to, co dzieje się podczas aborcji. Stąd ustawiane przez nas banery. Wreszcie należy modlić się za te dzieci i ich rodziny, a w szczególności za ich matki mówi jeden z uczestników zgromadzenia. W grudniu ostatni czwartek miesiąca przypadł w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Z tego powodu zgromadzenie przesunięto na sobotę 28 grudnia, święto Świętych Młodzianków Męczenników, czyli dzieci, które zginęły na rozkaz namiestnika Galilei Heroda w Betlejem. Wśród modlących się panowało przekonanie, że są obserwowani. Nie wiadomo, dlaczego do grupy podjeżdżały samochody, zatrzymując się przed nimi. Niektórzy powiązali to z najściem policji podczas poprzedniej modlitwy. Wówczas funkcjonariusze zapowiedzieli wszczęcie postępowania w sprawie zgromadzenia. Policja powiedziała nam, że zostanie wszczęte postępowanie i prawdopodobnie zgłoszą wszystko do sądu. Jeden z mieszkańców złożył na nas skargę. Czuł się oburzony tym, że na banerach pokazujemy rozerwane, martwe dzieci. Ale przecież tak się dzieje, pokazujemy jedynie prawdę wyjaśnił nam jeden z organizatorów modlitwy. Nie dowiedzieliśmy się od policji, na jakim etapie jest śledztwo. W sprawie podobnych zgromadzeń antyaborcyjnych policja interweniowała również dwa tygodnie temu we Wrocławiu. Na prośbę władz miasta rozwiązała dwie legalne pikiety fundacji Pro – Prawo do Życia. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk stwierdził wówczas, że manifestacja gwałciła poglądy oraz wolność innych.
    niezalezna.pl/303924-lewackie-donosy-za-modlitwe-w-obronie-zycia-legalne-pikiety-rozwiazane

    Ps...Lewackiego debila wybrano na prezydenta Wrocławia i dziwią się że wydaje takie zarządzenia. Bo jak określić inaczej człowieka który takie zgromadzenia określa, że gwałcą poglądy i wolność innych. A ten debil nie wie, że tu chodzi o ochronę bezbronnych dzieci. W Gorzowie większość mieszkańców stanowią tacy Kaźki Marcinkiewicze, czego więc się spodziewać po istotach które swoje korzenie zostawili na dzisiejszej Litwie i nie do końca wiedzą kim są i skąd się tam wzięli. Kto rządzi Polską policją? Czy to nie dziwne że w czasie tzw. Dobrej Zmiany policja osłania obsceniczne deprawujące ,agresywne homo-marsze tzw. lgbt a prześladuje protesty środowisk katolickich i patriotycznych?!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829