Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
134 posty 27551 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Szokująca ustawka Komisji Weneckiej!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jej przedstawiciele celowo nie spotkali się z sędziami Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego

 Szokujący popis braku kultury prawnej i pokazówka na potrzeby mediów! Tak można opisać sytuację, w której przedstawiciele Komisji Weneckiej nie chcieli rozmawiać z sędziami z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Stojący rzekomo na straży prawa członkowie KW, zignorowali gotowość przedstawicieli tej Izby do rozmowy!

Przedstawiciele Komisji Weneckiej uznali, że rozmowy z opozycją, Adamem Bodnarem i prof. Małgorzatą Gersdorf „wystarczą”, by dogłębnie zapoznać się z kwestiami związanymi z zapisami mającymi na celu zdyscyplinowanie sędziów. Tymczasem do spotkania z przedstawicielami Komisji Weneckiej w Sądzie Najwyższym doszło zarówno w czwartek, jak i w piątek; wiodącym tematem była nowelizacja ustaw sądowych - przekazał po piątkowym spotkaniu rzecznik prasowy SN sędzia Michał Laskowski. Członkowie delegacji Komisji Weneckiej ok. godz. 11 spotkali się z I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf. Wcześniej doszło do spotkania z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem.

Zarówno wczoraj, jak i dzisiaj doszło do spotkania w Sądzie Najwyższym z przedstawicielami Komisji Weneckiej. Oczywiście wiodącym tematem rozmowy była ustawa, która obecnie znajduje się na etapie prac senackich

— mówił po spotkaniu rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, odnosząc się do uchwalonej przez Sejm pod koniec grudnia nowelizacji ustaw sądowych, m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze.

Rozmawialiśmy o konkretnych rozwiązaniach dotychczasowych i tych, które mają być wprowadzone w życie i ewentualnych konsekwencjach tych zmian

— dodał rzecznik SN.

Pytany, co Komisja Wenecka usłyszała od Gersdorf, Laskowski odparł, że było to „mniej więcej” to, co znalazło się w opiniach SN do projektu nowelizacji ustaw sądowych.

Uważamy, że ta ustawa to złe rozwiązanie problemu, który rzeczywiście istnieje. Dotyczy to szeregu pól. Można w skrócie powiedzieć, że jednym z tych pól jest skrępowanie swobody orzekania sędziów i wyłączenie pewnych sfer dotyczących zagadnień ustrojowych - skierowanie ich wyłącznie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej

— wymieniał Laskowski.

Jak mówił, chodzi również m.in. o „wyłączenie sędziów z debaty publicznej, istotne ograniczenie roli samorządu sędziowskiego i nadanie specjalnych, zupełnie niezwykłych uprawnień dwóm izbom SN” - wcześniej Izbie Dyscyplinarnej, a teraz Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Jak zaznaczył, przedstawiciele Komisji Weneckiej nie wyrażali żadnego stanowiska w odpowiedzi na informacje przedstawione przez I prezes SN.

Z informacji przekazanych przez rzecznika Izby Dyscyplinarnej SN Piotra Falkowskiego wynika, że delegacja Komisji nie zdecydowała się na spotkanie z przedstawicielami tej izby. Jak dodał, Izba Dyscyplinarna informowała delegację o gotowości do rozmowy.

Delegacja Komisji Weneckiej, w której składzie są eksperci z Bułgarii, Irlandii, Szwecji i Niemiec, przebywa w Warszawie na rozmowach w związku z pracami nad przygotowaniem opinii na temat nowelizacji ustaw sądowych, którą 20 grudnia uchwalił Sejm. W związku z tym, że Senat ma zająć się nowelą na przyszłotygodniowym posiedzeniu, KW postanowiła, że jej sprawozdawcy przygotują opinię w trybie pilnym.

Swoje rozmowy delegacja Komisji Weneckiej rozpoczęła w czwartek. Spotkała się wtedy z marszałkiem Senatu, a także wicemarszałek Sejmu i kandydatką PO na prezydenta Małgorzatą Kidawą-Błońską. Z delegacją rozmawiali też m.in. posłowie klubów opozycyjnych, w tym Koalicji Obywatelskiej oraz senatorowie PiS.

Jak dowiedziała się PAP, w piątek po godz. 13 delegacja Komisji Weneckiej ma spotkać się z przedstawicielami Krajowej Rady Sądownictwa PAP                                                                                                                                                                                                                   Ps..Sprawa jest prosta. Opinia KW jest warta tyle ile papier na którym ją sporządzono. I tyle. Mam nadzieję, że PiS to wytrzyma i się nie cofnie, bo to byłby już grób dla PiS i dla Polski a zdyscyplinowanie tej bandyckiej kasty jest bezwzględnie konieczne. Z powodu braku skrępowania,apolityczności i niezawisłości kolesiów z nadzwyczajnej kasty do tej pory nie zdążyli osądzić przez 30 lat żadnego żydokomunistycznego kata, mordercy z okresu stanu wojennego! Na koniec konkretne pytanie: czy sędzia który ukradł pieniądze (50zł) został już oczyszczony przez środowisko sędziowskie i czy przystąpił do osądzania innych złodziei? Czy uszanowano doświadczonego praktyka?

 

           

KOMENTARZE

  • Starcie w studiu TVN24. Chmaj: "Wiceminister zlekceważył prośby Komisji Weneckiej".
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iMDBiMi9wLzIwMjAvMDEvMTAvODI1LzUxOC8zNjNiZjc1ZTczMWU0ZjhlOGMyYjMyNzU2YmY3YTdiZC5qcGVn.jpeg
    Mitera: "Nie jesteśmy politykami, tylko sędziami"..Wiceminister sprawiedliwości obniżył rangę wizyty Komisji Weneckiej w Polsce i zlekceważył prośby, które ona przedstawiła mówił (jewrej chazarski)Marek Chmaj w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24. Nowy doradca marszałka Senatu dyskutował z rzecznikiem Krajowej Rady Sądownictwa Maciejem Miterą. Senat, podobnie jak każdy organ władzy, czy administracji publicznej oraz każdy obywatel może zaprosić Komisję Wenecką stwierdził Chmaj. Jego zdaniem „organizacja międzynarodowa stoi na straży wolności i praw człowieka”. Zatem zapraszając do Polski Komisję Wenecką, zapraszamy organ doradczy organizacji, który zajmuje się prawem konstytucyjnym i wartościami, które są podzielane przez wszystkie państwa sygnatariuszy Rady Europy przekonywał współpracownik Tomasza Grodzkiego. Chmaj pytany był też o zaproszenie przedstawicieli Komisji Weneckiej do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów PRL. Minister Warchoł potraktował Komisję Wenecką lekceważąco. Co więcej, obniżył rangę jej wizyty w Polsce i zlekceważył prośby, które Komisja przedstawiła powiedział.
    Maciej Mitera, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, opowiedział o szczegółach spotkania KRS z przedstawicielami Komisji Weneckiej.
    Byliśmy pytani odnoście ustawodawcy i rozwiązań prawnych. Czy budzi w nas coś niepokój, jak to oceniamy. Pozwoliliśmy sobie wyrazić nasze opinie mówił. Uważam, że zawsze dialog jest lepszy od monologu dodał.
    Zdaniem Mitery, to nie KRS powinien odpowiadać na pytanie, dlaczego wprowadzono takie, a nie inne, rozwiązania w nowelizacji ustawy.
    Twierdziliśmy, że należy tutaj holistycznie przyjrzeć się tej ustawie, nie tylko tych przepisów dyscyplinujących, ale szeroko, odnośnie i kolegiów, zgromadzeń sędziowskich, całościowo. Nie ukrywamy, że członkowie komisji pytali o te zagrożenia czy dyscyplinujące przepisy. Staraliśmy się tłumaczyć nasze stanowisko i nasz pogląd na zaproponowaną ustawę. Jako sędziom nie podobają nam się rozwiązania, bo chyba żadne środowisko czy członkowie środowiska nie są zainteresowani tym, czy z aprobatą przyjmują, czy z zadowoleniem, że coś miałoby ich dotyczyć. Stwierdziliśmy, że pytani byliśmy również, dlaczego polski ustawodawca wprowadza takie rozwiązania. Stwierdziliśmy, że nie jesteśmy politykami. Jesteśmy sędziami i należy pytać organ, który stanowi prawo powiedział Maciej Mitera.
    tvn24

    Ps...Współczuję Panu sędziemu Miterze bo pracuje w naprawdę ciężkich czasach dla Polski i Polaków. Chmaj: Minister Warchoł potraktował Komisję Wenecką lekceważąco. Co więcej, obniżył rangę jej wizyty… Nic lepszego nie mógł zrobić minister Warchoł. Potraktował KW tak, jak na to zasługuje. Bardzo godnie zachował się pan Warchoł. Rząd nie zapraszał to i nie miał obowiązku z nimi rozmawiać. Komisja wenecka dostała czarną polewkę. Ta wizyta KW nie miała żadnej rangi! Przedstawiciele KW zlekceważyli Polskę, polskie prawo i okazali bezczelność wobec polskich władz, przyjeżdżając i wysuwając niestosowne prośby. A chazarski z metra cięty łapówkarz Grodzki porozmawiał i powinien ich ugościć u siebie w domu. Stać go na to. Ten ciężko przystojny jewrej chazarski Chmaj to wizytówka eksportowa naszej adwokatury. Chazarski jewreju Chmaj, pomyliły się tobie wartości obywatelskie z interesami kasty sędziowskiej, skorumpowanej i skundlonej ideologicznie z poprawnością polityczną. Temu resortowemu potomkowi bandytów nie podoba się Muzeum Żołnierzy Wyklętych, jego muzea to bandytów stalinowskich. Towarzysz i jewrej chazarski Chmaj, obrońca uciśnionych ubeków i innego żydokomuszego tałatajstwa. Chmaj to jest ten specjalista od konstytucji, który twierdzi że w TK może być więcej niż 15 sędziów. Skąd PO bierze takich profesorów? Kto pamięta tego chazarskiego jewreja Chmaja z UMSC i jego dokonania, powiedzmy naukowe? Obleśny typ. Wierna egzemplifikacja kasty: zadufany w sobie, bufonowaty, chamowaty. Chmaj to jakaś nieciekawa osoba. Wiedzę prawniczą opiera na nagranej przez kastę zdartej płycie, nic od siebie jako prawnik nie wnosi. Biedaczek, którego nie stać na krawat i krem do golenia. Biedaczek-polityk. Kon-sty-tu-cja! Kon-sty-tu-cja! Chmaj to jednak cienizna intelektualna. Potrafi jedynie - jak nakręcona katarynka - klepać te nic nie znaczące, ogólnikowe zaklęcia-formułki o niezawisłości i niezależności sędziów i nic więcej. Jak widzę tego chazarskiego jewreja Chmaja, to jakby był wnukiem Lwa Trockiego nie tylko z fizjonomii, ale też z charakteru pierwszego żydobolszewika. Skąd tylu kacapskich eskimosów się wzięło w Polsce? Widać, że oni to przesiedleńcy z Operacji "Wisła" i to jest drugie pokolenie stalinowskiej mośko-komuny …Co starozakonni mają jeszcze do powiedzenia w Polsce? Czy to ich Ojczyzna? Pan sędzia Mitera nakrył go czapką. Widać kto Polsce dobrze życzy. Kasta jest do zaorania i tego typu występy jej prominentów po raz n-ty tę konieczność potwierdzają. Oni na zaproszenie przez Grodzkiego przyjechali tak szybko i ochoczo, aby zdążyć uzupełnić u "totalnych" amunicję do atakowania Polski przez KW i UE za wprowadzanie oczekiwanych przez nasze udręczone przez sądownictwo społeczeństwo reform (widocznie ta z donosów dostarczanych do Brukseli była niewystarczająca) Przecież chodzi tylko o to, "żeby było tak jak było", a mąciciele z "opozycji" zawsze ochoczo gotowi są na donosy za granicę, a nawet zdradę własnego kraju i wyborców, a chodzi głównie o ochronę "swoich", którzy mają sporo na sumieniu… Liczą, że nic się nie zmieni i nie będzie uczciwych ani sprawiedliwych procesów i wyroków, dopóki działają tacy sędziowie, jak ci którzy wychodzili z siedziby PO w mafijnym towarzystwie! Dopiero jak uda się zrobić oczekiwaną przez udręczone społeczeństwo reformę "nadzwyczajnej kasty" i odsunąć od orzekania większość umoczonych w brudnej polityce sędziów PRL-owskich, WSI, UB/SB-eckich, przychylnych dla kumpli "bronionych jak niepodległości" i już nie będzie miał z kogo dobierać "swoich" sędziów Neuman i spółka, to może nastąpić jakiś powrót do normalności i koniec z gwarancją nietykalności dla przekręciarzy i innych ustosunkowanych przestępców. Leguny, Chmaja z Komisją Wenecką na kopach by wynieśli. Prywata, kundlizm i warcholstwo, wszystko co można powiedzieć o chmajowym towarzystwie. Płaca temu chazarskiemu jewrejowi Chmajowi setki tysięcy a on pieprzy co chcą usłyszeć i bryki sobie zmienia na Ferrari i Maserati, który prawnik zarabia taka kasę? tylko ci co są w TVN żeby ośmieszać Polskę. Chazarski jewrej Chmaj to chmaj, dobrze że nie ma większego zegara, skoro on ten zegar, ma być wykładnikiem jego domniemanej wielkości. Dowódcy Armii Czerwonej, na plecach, nosili zegary ścienne chazarski jewreju Chmaj. Ci którzy są powiązani państwem co się zwało PRL powinni dawno zarabiać na chleb łopatą, ponieważ państwa o nazwie PRL już nie ma. Sędziowie powinni być wybierani w wyborach powszechnych na 4-lata i maksymalnie na dwie kadencje, a dlaczego to już pisać nie muszę, każdy wie lub się domyśli..
  • Duklanowski odpowiada Grodzkiemu: Po analizie oświadczeń majątkowych rodzą się pytania
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15787398601d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372ffaf131943887b6b28524c39ec6b4ca2.jpg

    Marszałek Tomasz Grodzki zareagował na nasz tekst o jego oświadczeniach majątkowych. W specjalnym oświadczeniu opisze o rzekomych błędach. Autor tekstu o majątku Grodzkiego odpowiada krótko. My moglibyśmy się skontaktować z marszałkiem Grodzkim, tylko z panem Grodzkim kontaktu nie ma, ponieważ nie odpowiada na nasze pytania powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Tomasz Duklanowski. Tomasz Grodzki za pośrednictwem portalu Onet odniósł się do tekstu „Potok pacjentów Grodzkiego. 4,5 tys. osób w prywatnym gabinecie w trzy lata!”, który opublikowaliśmy w piątek na niezalezna.pl. „W prywatnym gabinecie lekarskim przyjmowałem niezwykle rzadko, stawka za wizytę wynosiła 150 lub 200 zł powiedział marszałek Senatu podczas konferencji prasowej. Tymczasem z oświadczenia majątkowego Grodzkiego wynika, że tylko w 2018 r. z prywatnej praktyki zarobił 300 tys. zł. Jeśli brał po 150 zł od pacjenta, musiałby ich przyjąć ok. 2 tys. w roku” pisaliśmy. Słowa Grodzkiego o tym, że przyjmował pacjentów dawno temu i „niezwykle rzadko”, padły podczas konferencji prasowej we wtorek, kiedy przedstawił swojego informatora, który twierdził, że ktoś oferował mu 5 tys. zł za to, że poda kompromitujące informacje o Grodzkim. Informatorem okazał się były pracownik Urzędu Bezpieczeństwa w Szczecinie. Do sprawy odniósł się Tomasz Grodzki. Jak czytamy w dzisiejszym oświadczeniu marszałka: „Podkreślam, że przychody ze specjalistycznej indywidualnej praktyki lekarskiej nie muszą oznaczać wyłącznie wynagrodzenia za wizyty w gabinecie lekarskim. W moim przypadku oznaczają w znakomitej większości wynagrodzenie za kontrakt szpitalny”. Marszałek Grodzki dodał: "Gdyby portal Niezalezna.pl podjął próbę skontaktowania się ze mną i wyjaśnienia tej materii, nie musiałbym teraz wyjaśniać rzeczy tak oczywistych" napisał w oświadczeniu przesłanym Onetowi marszałek Senatu. Do tego zarzutu odniósł się autor tekstu Tomasz Duklanowski. My moglibyśmy się skontaktować z marszałkiem Grodzkim, tylko z panem Grodzkim kontaktu nie ma, ponieważ nie odpowiada na nasze pytania powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Tomasz Duklanowski. Jak mówi Duklanowski, „w oświadczeniu majątkowym napisane jest „indywidualna praktyka lekarska” i podana jest kwota”. Nie jest napisane, że to dochód z jakiegoś innego źródła dodaje. Jak analizujemy to, co mówi Tomasz Grodzki z jego oświadczeniem majątkowym, to rodzą się dodatkowe pytania. My o tym napisaliśmy, ponieważ jest niespójność między tym co mówi marszałek, że miał tych pacjentów rzadko i sporadycznie, z tym co jest w oświadczeniu majątkowym zaznaczył Duklanowski. Publikujemy fragmenty oświadczeń marszałka Tomasza Grodzkiego. (tutaj można zapoznać się z oryginałami)

    https://static.ftpn.pl/imgcache/550x100/w/uploads/cke/1578738548_2016.jpg https://static.ftpn.pl/imgcache/550x100/w/uploads/cke/1578738833_2017.jpg https://static.ftpn.pl/imgcache/550x100/w/uploads/cke/1578738805_2018.jpg

    Ps...Może tak US w Szczecinie właściwy do miejsca zamieszkania tego mitomana zajął by się wyjaśnieniem kilku kwestii. W ramach prowadzonej OSOBIŚCIE indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej ten mitoman osiągnął w ubiegłym roku ponad 270 tys. zł przychodu i 183,5 tys. zł dochodu. Przyjmując zapłatę za wizytę powiedzmy w górnej wysokości, czyli 200 zł, musiałby w ciągu roku nie robiąc absolutnie nic innego przyjąć 1350 pacjentów co daje ponad 112 pacjentów miesięcznie, czyli circa 4 pacjentów dziennie ale to bez żadnego urlopu, wolnych sobót i niedziel. Wychodzi na to że to albo bardzo pracowity człowiek jest albo "wizyty" u niego nie kosztują 200zł...Ciekawe co on w tym pokoju robi z tymi pacjentami? Słucha spowiedzi i udziela rozgrzeszenia. Na Zachodzie czy w USA to by go Urząd Finansowy i Izba Lekarska rozszarpali na strzępy. I takie coś było lekarzem! Oczywiście, te jego wygibasy w kraju i za granicą są jego osobistą sprawą i to, że ucieka do przodu tworząc "gęstą atmosferę" wokół swojej osoby to też prawda. Przypomina on drobnego oprycha, który ukradł sąsiadowi gęś i gotowy jest podpalić całą wieś, aby nikt się o tym nie dowiedział. Robi tak i w tym przypadku naraża na szwank nasze narodowe interesy - w tym nasze bezpieczeństwo - bo ma dużo za uszami. Kiedy był "pokazany" jako kandydat na marszałka pierwsze wrażenie wrażliwy, zagubiony - nic bardzie mylnego. Nie ma takich w tym "towarzystwie" - łotr kuty na cztery nogi i kawał skurwysyna. Jak widać - z roku na rok - rosną mu KOSZTY prowadzenia działalności (najczęściej stałe). 2016 r. = 50% z przychodu , 2017 = 60%, a w 2018 r. już... prawie 70%. Uczy się kombinować! Ciekawa nowa forma wynaleziona przez "Arlekina-kopertę" - kontrakt szpitalny podpisany w prywatnym gabinecie?! Potrzebny jest ustawowy zapis o zakazie prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej dla lekarzy pełniących jakiekolwiek funkcje i pracujących w państwowej służbie zdrowia. Jedna krótka ustawa i 90% patologii znika z dnia na dzień. Jakoś od 30 lat kolejne rządy nie potrafią tego wprowadzić, a przecież na Zachodzie jest to standard. Jednoznacznie! Albo ten chazarski konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki jako Marszałek Senatu ma uprawnienia ingerowania w politykę zagraniczną reprezentowaną przez demokratycznie wybranego Prezydenta Polski i Rząd albo chazarski konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki takich uprawnień nie ma i z premedytacją działa na szkodę Polski a skoro tak powinien ponieść konsekwencje, poczynając od odwołania z funkcji marszałka senatu i dalej konsekwencje prawne wynikające ze złamania Konstytucji. Za dużo biadolenia a zdecydowanie zbyt mało konkretnego działania. Nie jesteśmy jeszcze póki co „oblężoną twierdzą”, ale i nie zmienimy swojego położenia geograficznego i granic (kiedyś robili to zaborcy, a po II Wojnie Światowej zrobili to ulegając Stalinowi nasi zachodni alianci, oddając nas w niewolę sowiecką, a przy okazji tworząc "zadrę" na tle granic w stosunkach z sąsiadami). Biorąc to wszystko pod uwagę, w sprawach szeroko rozumianego bezpieczeństwa narodowego, powinniśmy bezwzględnie zachowywać jedność narodową i mówić jednym głosem. Jednocześnie powinniśmy być bardzo mocno wyczuleni na przejawy zdradzieckiego szkodzenia Polsce od wewnątrz(wróg wewnętrzny to najgroźniejszy z wrogów i najtrudniejszy do zwalczenia), a że niekoniecznie jest to przejawem jedynie zwykłej głupoty "pożytecznych idiotów", służby kontrwywiadowcze powinny starać się wykrywać źródła inspiracji i finansowania takich działań…Pilnie oczekujemy na podanie komunikatu, że koszty za prywatne zaproszenie komisji weneckiej do Polski pokrywa wyłącznie i w całości ze swoich środków chazarski konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki. Jeśli teraz tego nie uczynimy, to wnet na koszt państwa (wzorem Merkel) zaprosi pół Afryki. To nie są żarty. PO takim ego można się wszystkiego spodziewać.
    PsII..Chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki jest umaczany po uszy w ubecję. Teraz jakiś ubek, typ spod ciemnej gwiazdy próbuje go wybielać. Kim doktorek Śmierć-Wziątka był dla ubeków…? Oczywiście, że był źródłem informacji i donosów.  Z chazarskim bezczelnym i zadufanym w sobie konusie z metra ciętym i łapówkarzu Grodzkim zaczyna być jak ongiś z Petru. Budzisz się rano a w radiu chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki, idziesz do toalety a tam chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki, otwierasz lodówkę zaglądasz a w niej chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki itd. Ciekawe jak długo to potrwa? Jak wszyscy wiemy do przyjaciół jeździ się na własny koszt. Wobec tego chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki powinien sam zapłacić za odwiedzenie przyjaciół , jak również za te osoby, które wziął z sobą. W przeciwnym przypadku Urząd Skarbowy powinien mu doliczyć do przychodu, a prokurator wystąpić o nieuprawnione wydawanie państwowych pieniędzy. Ten Marszałek to nie marszałek tylko jakiś niezrównoważony aferzysta, kombinator. Jego służbowe wydatki w szpitalu w Szczecinie też powinny być sprawdzone przez Urząd Skarbowy, bo być może straty w szpitalu wynikały z częstych wyjazdów dyrektora Grodzkiego i dlatego szpital ponosił straty.**Ten konus chazarski i cwaniaczek jest krezusem nawet wśród lekarzy. W normalnym kraju musiałby się wytłumaczyć skąd wziął się taki majątek, bo chyba nie z pensji w szpitalu… No chyba, że jak Adamowiczom teście-emeryci sprezentowali milion…Po gębie widać, że to łapówkarz i alkoholik. Chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki napuszcza unijne urzędy na polski rząd, a robi to w celu szukania poparcia dla siebie, bo wie, że będzie ścigany ten łapówkarz.... I wtedy ogłosi, że jest męczennikiem reżimu PiS. I na tysiące pacjentów ma jednego świadka, że on nigdy nic nie brał, a jest nim stary UBek, który rozwiódł się z żoną, bo nie pozwalała mu słuchać wtedy radia Moskwa. To więcej pytań w tej sprawie nie mam. Ja pokazał bym UB-kowi parę zdjęć "tego rozmówcy". Może by rozpoznał np. "Dubois" na zdjęciu? Wiecie co jest największym skandalem?! Największym skandalem jest to, że Polska jest bezradna wobec ludzi, którzy ewidentnie działają na szkodę Polski i Polaków! Kiedyś zdrajców stawiano pod murem z przepaską na oczach i w obliczu prawa temat rozwiązywano bardzo sprawnie, a dzisiaj jak widać można sobie bezkarnie uprawiać polityczne szopki i udawać, że deszcz pada. Ludzie oczekują skutecznych działań władzy a nie ciągłego mówienia, bo każde złe spojrzenie żydolewackiej UE na was działa jak kobra na ofiarę, że chazarski bezczelny i zadufany w sobie konus z metra cięty i łapówkarz Grodzki nie powinien tego robić.
  • "Ratują honor polskiej demokracji, praworządności". Siemoniak mówi tak o... Grodzkim i Senacie!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15787572781d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3721b01c731986570c6913542454045cda5.jpg
    Tomasz Siemoniak uderzył dziś w emocjonalne tony, wspominając wizytę Komisji Weneckiej, która przyjechała do Polski na zaproszenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Stwierdził, że Grodzki i Senat... "ratują honor polskiej demokracji i polskiej praworządności". Poparł też Marsz Tysiąca Tóg. Delegacja Komisji Weneckiej, w której składzie są eksperci z Bułgarii, Irlandii, Szwecji i Niemiec, przyjechała w czwartek do Warszawy na dwudniowe rozmowy w związku z swoimi pracami nad przygotowaniem opinii na temat nowelizacji m.in. prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym. O wydanie opinii zwrócił się marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który w czwartek jako pierwszy spotkał się z przedstawicielami Komisji. W piątek z delegacją spotkał się mi.in. Rzecznik Praw Obywatelskich, I prezes Sądu Najwyższego oraz Krajowa Rada Sądownictwa. Wiceminister Michał Wójcik wypunktował zachowanie Grodzkiego, stwierdzając, że złamał on dwa artykuły konstytucji. Zupełnie inne zdanie mają w Platformie Obywatelskiej... Kandydat na przewodniczącego PO Tomasz Siemoniak, pytany dziś na konferencji prasowej w Poznaniu o zasadność zaproszenia Komisji Weneckiej do Polski, powiedział, że w pełni popiera w tym względzie marszałka Tomasza Grodzkiego i Senat. Stwierdził, że... "oni ratują honor polskiej demokracji, polskiej praworządności". Siemoniak wskazał, że marszałek Senatu "przez to co robi, jest obiektem haniebnej nagonki, ataku, właściwie na każdym polu, haniebnych oskarżeń, właśnie dlatego, że tego honoru Polski i polskiej demokracji broni". Mamy dziś w Warszawie Marsz Tysiąca Tóg. Popieram, popieramy tę ideę, że prawnicy różnych zawodów, bardzo mocno upominają się o praworządność. Ich nadzieje też są właśnie w takich ludziach jak marszałek Tomasz Grodzki, który – może ktoś inny, by to wszystko rzucił, przy tak skandalicznych atakach, a on walczy, broni się. Wczoraj mieliśmy okazję rozmawiać i chcę zapewnić, że Tomaszowi Grodzkiemu determinacji w obronie tych wartości, w obronie polskiej konstytucji nie zabraknie podkreślił Siemoniak.

    Komisja Wenecka to skrótowa nazwa Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo. Jest to organ doradczy Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego, powołany w 1990 r. w związku z upadkiem komunizmu w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, by pomóc im w demokratycznych przemianach. W skład komisji wchodzi około 100 ekspertów w dziedzinie prawa konstytucyjnego i międzynarodowego. Należą do niej obecnie 62 państwa, oprócz europejskich także m.in. USA, Izrael, Szwajcaria i Korea Południowa. Polska jest członkiem Komisji Weneckiej od 1992 roku. Opinie komisji nie są wiążące, gdyż organ ten ma charakter doradczy i jego zadaniem jest pomaganie państwom w rozwijaniu demokracji.
  • Polemiki z opinią komisji weneckiej nie będzie. Ziobro: jest "paraprywatna"
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15788960691d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3726de364db8b470cd95f69c5b6191b2c64.jpg

    Ewentualna opinia komisji weneckiej będzie traktowana jak "paraprywatna" powiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem komisja nie miała prawa przyjąć zaproszenia od marszałka Senatu. Niespecjalnie będzie nas zajmowała polemika z nim, ponieważ upatrujemy w tym dokumentu politycznego, a nie bezstronnych rad wybitnych zdystansowany prawników mówił. Pytany o wizytę komisji weneckiej w Polsce na zaproszenie marszałka Senatu i jej ewentualną opinię po tej wizycie powiedział, że poważnie podejdzie do komisji i do formalnej, oficjalnej opinii, jeśli ona będzie przygotowana zgodnie z wymogami prawa międzynarodowego, statutu komisji i polskiego prawa. Ten dokument, który zostanie przygotowany, będziemy traktowali, jako "paraprywatny", nieoficjalny, nieformalny powiedział. "Niespecjalnie będzie nas zajmowała polemika z nim, ponieważ upatrujemy w tym dokumentu politycznego, a nie bezstronnych rad wybitnych zdystansowany prawników, którzy chcieliby z życzliwością spojrzeć nasze polskie sprawy i doradzić nam, jak rozwiązywać problemy polskiego sądownictwa" mówił. "Jeśli ktoś chce radzić, jak przestrzegać prawo, sam prawo winien przestrzegać" mówił w TVP Info szef resortu sprawiedliwości. Według Ziobry komisja wenecka świadomie łamie swój statut, "co pokazuje, że jej przedstawiciele są zaangażowani w polityczną grę". Ocenił, że symboliczne jest to, iż sekretarzem komisji weneckiej jest przedstawiciel Rosji. "Przedstawiciel od pana Putina przyjeżdża uczyć nas, Polaków, jak mamy przestrzegać praworządności. To jest zabawne" dodał. Mówił, że jest gotowy spotkać się z komisją, pod warunkiem, że będzie ona oficjalnie zaproszona, a zgodnie z konstytucją mogą to zrobić tylko dwa organy. Wskazał, że Polskę na zewnątrz reprezentuje, a więc może zapraszać inne organy międzynarodowe, wyłącznie minister spraw zagranicznych w imieniu rządu oraz prezydent. "Jeśli tak jest, pan marszałek Senatu nie miał prawa takiego zaproszenia wystosować, a komisja wenecka nie miała prawa go przyjąć" ocenił Ziobro w wywiadzie dla TVP Info. Pytany, czy marszałek Grodzki powinien ponieść odpowiedzialność za to zaproszenie, odpowiedział, że jest to sprawa odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, ale przede wszystkim odpowiedzialności przed wyborcami za to, że wciąga się zewnętrzne środowiska - państwa, w tym Rosję, do tego, aby atakować Polskę. Dopytywany o sobotni marsz środowiska sędziowskiego w Warszawie - "Marsz tysiąca tóg" - wskazał, że podobny marsz z togami widział w przekazach z Francji, gdzie - jak mówił - policja wtargnęła do sądów i brutalnie biła sędziów protestujących przeciw reformie emerytalnej. "W Polsce sędziów nikt nie atakował, nikt nie przeganiał, jeszcze mieli ochronę policji" zaznaczył minister. Dodał, że sędziowie "wchodzą w politykę" i wygłaszają hasła polityczne. "To jest zakłamanie, to jest hipokryzja, to jest walka o przywileje i walka z naszymi zmianami" powiedział Ziobro.
    https://niezalezna.pl/305729-polemiki-z-opinia-komisji-weneckiej-nie-bedzie-ziobro-jest-paraprywatna

    Ps..Bardzo dobra opinia - szanowny Panie Ministrze. Tą całą "komisję" należy potraktować jak powietrze, a wymyślony przez nich bełkot kierować bezpośrednio na Berdyczów, ewentualnie do najbliższego pojemnika na papier koloru niebieskiego. Polska ma swoje prawa i nic komisji weneckiej do tego. Nap:Niemcy, Francuzi, mają komisję wenecką głęboko w dupie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930