Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
134 posty 27580 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Ciekawa dyskusja w "Strefie Starcia".

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Patologia w polskim sądownictwie? "To nie jest żadna grypa, tylko zaawansowany rak"

 „To nie jest żadna grypa, tylko zaawansowany rak jeśli chodzi o patologię w polskim sądownictwie”; „Uchwaliliśmy ustawę, która wprowadza normalny model odpowiedzialności dyscyplinarnej” podkreślali przedstawiciele PiS w programie „Strefa Starcia” na antenie TVP Info. To nie jest żadna grypa, tylko zaawansowany rak, jeśli chodzi o patologię w polskim sądownictwie podkreślał poseł Mariusz Kałużny.                           

                                  
https://twitter.com/i/status/1224078080517574658                                
                                                                                      
Uchwaliliśmy ustawę, która wprowadza normalny model odpowiedzialności dyscyplinarnej. Chcemy, by było sprawiedliwie, a jest tak wtedy, gdy podejmujący decyzję czuje na sobie odpowiedzialność. Sędziowie takiej odpowiedzialności nie czuli mówił dr hab. Przemysław Czarnek. Okrągły Stół w pierwszej kolejności służył temu, żeby cały ten komunistyczny establishment wszedł suchą nogą w III RP. Kto miał im zapewnić bezkarność? Wymiar sprawiedliwości zwrócił uwagę były wojewoda lubelski, obecnie poseł PiS.                                                                    
                               
https://twitter.com/i/status/1224079716937805831                              
                                                                                     
Sądownictwo tak jak każda gałąź państwa co jakiś czas potrzebuje reformy. Prof. Strzembosz broniący obecnego stanu wymiaru sprawiedliwości, przy Okrągłym Stole mówił komunistom - to nie jest czas na weryfikację sędziów. Trwa to już 30 lat przypomniał w programie Jakub Maciejewski, publicysta portalu wPolityce.pl.                
                               
https://twitter.com/i/status/1224082238456979456                                       
                                                                                     
Dramatyczne tony próbowała wprowadzić do dyskusji posłanka Lewicy Hanna Gill-Piątek. Chciałabym, by osoba idąca do sądu nie musiała szukać w rodzinie kogoś związanego z władzą powiedziała.
 
Przepraszam, ale to są takie same bzdury, jak opowiada p. Kidawa-Błońska w Wlk. Brytanii. Spójrzcie na rzeczywistość, nie mówcie stereotypami odpowiedział Czarnek.                                                    
                               
https://twitter.com/i/status/1224081347855159303                              
                                                                                                                                                                                 TVP Info                                                                                                                                              
                                                                                                  
Ps..Znakomity program, Fantastyczny prowadzący. Dobór dyskutantów miodzio. Erudycja i znajomość prawa, ale także adekwatnej antropologii u prof. Czarnka budzi podziw. Tu rozpoznawałbym castilis (podobny do syfilisu) z analogicznymi do kilaków mnogich (poligumma cerebri)- kaściakami mnogimi mózgu (policasta cerebri) występującymi w castilisie III-rzędowym. Kasta gwarancją bezkarności dla złodziei wszelkiego autoramentu, nie dotyczy szarych obywateli. Kto broni obecnych prokuratur i sądów? Tylko ci którzy mają dużo na sumieniu i boją się sądów sprawiedliwych. Reszta są to osoby poszkodowane przez prokuratury i sądy które uczyniły się Bogami na ziemi bez odpowiedzialności.[Paranoja lewactwa! "Gil Piątek: 50 tys dzieci wychowuje się w rodzinach jednopłciowych. Tak, bo tata odszedł i mama z babcią je wychowują … ogarnij się kobieto ONE NIE SĄ PARĄ!"]
 
 
 

KOMENTARZE

  • Czy Gersdorf pójdzie do więzienia? Sędziowie Sądu Najwyższego postawili się ponad prawem
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15806770361d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372b19af6c24e8d3b3a8e9e98035dbbaf1e.jpg

    Złamanie konstytucji, pogwałcenie procedur, przypisywanie sobie kompetencji innych organów władzy od prezydenta przez Trybunał Konstytucyjny po KRS oraz nakłanianie do naruszenia ślubowania sędziowskiego złożonego wobec Głowy Państwa, wreszcie lekceważenie publicznych konsekwencji swych działań. Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf nie ma oporów, by niszczyć państwo prawa, którego sama rzekomo broni. „Wiadomo, że to nie jest po myśli ministra Ziobry i współpracowników, i dlatego się tak denerwują” – tak I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf oceniła stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie głośnej „uchwały” Sądu Najwyższego. Ale ta pełna arogancji wypowiedź świadczy raczej o nerwowości Gersdorf, bo to ona odpowiada nie tylko za próbę anarchizacji sądownictwa, ale i za jaskrawe naruszenie Konstytucji przez Sąd Najwyższy.

    Przypomnijmy: z uchwały Izb Karnej, Cywilnej i Pracy Sądu Najwyższego wynika, że gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym („nowym”) składzie, mamy do czynienia z „nienależytą obsadą”. Uchwała nie ma co prawda zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia (23 stycznia 2020 roku), ale wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN. Tutaj – nie wiedzieć czemu – uchwała ma mieć zastosowanie bez względu na datę ich wydania. De facto więc uchwała trzech izb Sądu Najwyższego delegalizuje sędziów wyłonionych przez „nową” KRS i całkowicie pozbawia sensu istnienia Izby Dyscyplinarnej SN, dzięki której tzw. kasta przestała czuć się bezkarnie.

    1. Trzy artykuły konstytucji
    „Uchwała Sądu Najwyższego z mocy prawa jest nieważna i nie wywołuje skutków prawnych; została wydana z rażącym naruszeniem prawa” uważa resort sprawiedliwości. Na jakiej podstawie? Przede wszystkim „uchwała narusza art. 179, art. 180 ust. 1 oraz art. 10 Konstytucji RP” – jak czytamy w nadesłanym oświadczeniu Ministerstwa Sprawiedliwości. Artykuły te brzmią następująco: „Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony” (art. 179);
    1. „Sędziowie są nieusuwalni” (art. 180);
    2. „Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
    Władzę ustawodawczą sprawują
    Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały”. Co do tego, że Małgorzata Gersdorf i większość sędziów SN pogwałciło te przepisy, nie ma wątpliwości Przemysław Czarnek, poseł PiS, były wojewoda lubelski, specjalista od prawa konstytucyjnego. Dokładnie wylicza on naruszenia ustawy zasadniczej przez trzy izby SN i prezes Gersdorf. Doszło do spektakularnej i bezprecedensowej obrazy przepisów prawa konstytucyjnego, w szczególności tych dotyczących prerogatyw prezydenta oraz parlamentu. A także do jawnego wykroczenia poza kompetencje Sądu Najwyższego twierdzi nasz rozmówca. I wyjaśnia: W polskim systemie prawnym sędziowie powoływani są na podstawie konstytucji, ustawy o KRS i ustawy o ustroju sądów powszechnych. Powoływani są na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa przez Prezydenta RP i od decyzji prezydenta nie ma odwołania. Jest ona niewzruszalna, bo jest to prerogatywa prezydenta. Tymczasem Sąd Najwyższy orzekł, że jedni sędziowie orzekali dotąd bezprawnie – jak sędziowie Izby Dyscyplinarnej – i wszystkie ich wyroki są nieważne, a inni („nowi” sędziowie sądów powszechnych) orzekali zgodnie z prawem, ale gdyby orzekali po 23 stycznia 2020 roku, to będą to wyroki nieważne. A generalnie wszyscy sędziowie powołani przez prezydenta na wniosek „nowej” KRS co prawda są sędziami, ale nie mogą dalej orzekać mówi poseł. Z czego to wynika, na jakiej podstawie, na jakiej konkretnej przesłance zawartej w przepisie prawa materialnego? Nie ma takiego przepisu. Jeśli tak, to SN pod wodzą pani prof. Gersdorf i ci sędziowie, którzy poparli uchwałę, po prostu naruszyli konstytucję i podnieśli rękę na praworządność RP i państwo prawa podkreśla Przemysław Czarnek.

    2. Gersdorf i SN w ogóle nie powinni się zebrać

    Ponadto jak wskazuje w przesłanym oświadczeniu Ministerstwo Sprawiedliwości postępowanie przed Sądem Najwyższym, którego efektem finalnym była uchwała, w ogóle nie powinno mieć miejsca. Albowiem 22 stycznia marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a Sądem Najwyższym. Z chwilą przekazania wniosku procedowanie z automatu powinno zostać wstrzymane. „Postępowanie to uległo zawieszeniu z mocy prawa 22 stycznia 2020 r. z chwilą wszczęcia przed Trybunałem Konstytucyjnym sporu kompetencyjnego między SN a Sejmem i Prezydentem RP. Do czasu orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny nie wolno podejmować działań w tej sprawie. Uchwała SN jest więc z mocy prawa nieważna” – czytamy w oświadczeniu resortu sprawiedliwości. „Zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym wszczęcie sporu kompetencyjnego powoduje zawieszenie z mocy prawa postępowania przed Sądem Najwyższym. Wszystkie czynności Sądu w okresie zawieszenia są nieważne. Do czasu orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny nie można podejmować żadnych działań w sprawie” wyjaśnia kierownictwo ministerstwa. "Sprawa jest jasna, po złożeniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku przez marszałek Sejmu z mocy ustawy postępowanie przed Sądem Najwyższym uległo zawieszeniu" to ocena wiceministra sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Skutek zawieszenia następuje z mocy samego prawa, czyli pani prezes TK nie musiała nawet wydawać żadnego zarządzenia, Trybunał nie musiał wydawać żadnego postanowienia, bo skutek zawieszający wynika z samej ustawy potwierdza w rozmowie z „GP” członek Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Jarosław Dudzicz. Jak można wydawać orzeczenie w postępowaniu, które jest zawieszone? To wie ewentualnie tylko prezes Gersdorf ironizuje Przemysław Czarnek. Sędzia Dudzicz zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny element. Otóż I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf w piśmie do prezes TK Julii Przyłębskiej nie zgodziła się na zawieszenie postępowania przed SN, twierdząc, że rzekomo nie istnieje żaden spór kompetencyjny między Sejmem i prezydentem a Sądem Najwyższym. Sąd Najwyższy nie ma prawa orzekać, że pozostaje lub nie pozostaje w sporze kompetencyjnym z kimkolwiek, bo jest stroną tego postępowania! O tym, czy taki spór kompetencyjny jest, może orzec dopiero Trybunał Konstytucyjny. A to, co zrobił Sąd Najwyższy, przypomina zachowanie osoby, która jest pozwana i stwierdza, że dla niej to nie jest pozew, albo postawę oskarżonego, który nie uznawałby aktu oskarżenia. To jest dokładnie ten sam sposób argumentacji. We wszystkich tych przypadkach jest mowa o stronie w postępowaniu, które prowadzi niezawisły sąd; w wypadku sporu kompetencyjnego dotyczącego Sądu Najwyższego postępowanie prowadzi Trybunał Konstytucyjny – tłumaczy sędzia Dudzicz.

    3. Uchwała nie jest źródłem prawa
    Wkrótce po tym, jak SN ogłosił swoją uchwałę, przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur zauważył, że uchwała Sądu Najwyższego, nawet taka posiadająca moc zasady prawnej, nie jest źródłem prawa. Dlatego żaden sędzia sądu powszechnego ani wojskowego nie jest nią bezpośrednio związany. Dodał też, że zasada prawna uchwalona przez trzy Izby SN nie jest również absolutna, skoro przepisy, na podstawie której ją wydano, dopuszczają możliwość odstąpienia od niej (przez połączone izby lub pełny skład Sądu Najwyższego). Jest to zresztą prawnicze ABC. Źródłem prawa (w polskim systemie) mogą być bowiem jedynie akty normatywne. Oznacza to, że sądy powszechne wcale nie muszą stosować uchwały SN a raczej nie musiałaby, gdyby w ogóle sędziowie SN mieli prawo coś ustalać w tej sprawie. Uchwała taka nie ma mocy „powszechnie obowiązującej wykładni przepisów” przypomina Leszek Mazur. Tymczasem rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski opisywał uchwałę, jakby stanowiła ona nowe prawo: „Wykładnia przepisów, która została zaprezentowana dzisiaj, z reguły jest brana pod uwagę przez wszystkie sądy w kraju. Dotychczas było tak, że reguły przedstawiane przez SN były brane pod uwagę przez wszystkie sądy powszechne”. A sędzia SN Włodzimierz Wróbel w uzasadnieniu uchwały SN wprost „zdelegalizował” część tzw. nowych sędziów, stwierdzając, że sędziowie „powołani w tak dramatycznie wadliwych procedurach na przyszłość nie powinni się podejmować orzekania, bo ich orzeczenia w sposób trwały będą skażone podejrzeniem braku bezstronności”. Nie mówiąc już o tym, co pisali politycy opozycji, na przykład europoseł PO Andrzej Halicki, według którego „orzeczenie Sądu Najwyższego czyni uchwaloną przez Sejm ustawę kagańcową nieważną. W świetle prawa Izba Dyscyplinarna SN nie funkcjonuje”.

    4. Kwestionowany przepis i sprzeczne uchwały

    I kolejna rzecz. Jak informuje Ministerstwo Sprawiedliwości, „postępowanie przed Sądem Najwyższym należało zawiesić także dlatego, że przed Trybunałem Konstytucyjnym rozpoznawana jest sprawa dotycząca przepisu Kodeksu postępowania cywilnego, którego dotyczy ta uchwała”. Chodzi o art. 379 pkt 4 Kpc, brzmiący: „Nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy”. W procedurze cywilnej ten przepis decyduje, jakie postępowanie jest dotknięte nieważnością. Sąd Najwyższy w swojej uchwale stwierdził, że sędziowie wybrani na wniosek obecnej KRS i wybrani przez prezydenta są właśnie osobami nieuprawnionymi do orzekania w świetle tego przepisu. Szkopuł w tym, że my ten przepis kwestionujemy, a sprawę rozpoznaje Trybunał Konstytucyjny mówi sędzia KRS Jarosław Dudzicz.
    Mówiąc krótko: trzy izby SN, konstruując uchwałę, która „delegalizuje” część sędziów, powołała się z naruszeniem procedur na przepis badany przez Trybunał Konstytucyjny. Nasz rozmówca wskazuje również, że na początku 2019 roku Izba Dyscyplinarna SN również orzekała o statusie „nowych” sędziów (całkowicie odwrotnie niż teraz trzy inne izby SN). Tamtej uchwale także nadano moc zasady prawnej. A jeżeli moc zasady prawnej jakaś uchwała już nabyła, to zmienić to może jedynie pełen skład Sądu Najwyższego. A tu pełnego składu nie było. Ostatnia uchwała trzech izb SN nie mogła więc „przełamać” zasady prawnej wynikającej z wcześniejszej uchwały Izby Dyscyplinarnej SN z 2019 roku – precyzuje w rozmowie z „GP” sędzia Dudzicz.

    5. Naruszenie ślubowania sędziowskiego

    Ostatnią przeszkodą w traktowaniu uchwały SN jako wiążącej prawnie jest aspekt, na który zwróciła uwagę Izba Dyscyplinarna SN. Mianowicie nakazywane przez Małgorzatę Gersdorf i jej towarzystwo powstrzymanie się przez „nowych” sędziów od czynności orzeczniczych „stanowiłoby naruszenie ślubowania sędziowskiego złożonego wobec prezydenta, sprzeniewierzenie się aktowi powołania i prowadziłoby do uchybienia godności sędziego”.

    Co ciekawe sędziowie SN, w tym prezes Gersdorf, próbując „zdelegalizować” Izbę Dyscyplinarną, mogą za to... przed nią trafić.

    23 stycznia Przemysław W. Radzik zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych napisał bowiem na Twitterze: „Dzisiejsze stanowisko niektórych sędziów trzech izb SN to nic innego jak bezprawna próba zmiany ustroju Rzeczypospolitej. Nie ma mocy wiążącej, a sędziowie kwestionujący legalność powołania innych sędziów będą ścigani dyscyplinarnie”.

    Zapytaliśmy Piotra Falkowskiego, rzecznika Izby Dyscyplinarnej SN, co będzie, jeśli sędzia Radzik faktycznie nie rzucał słów na wiatr. Rzecznicy dyscyplinarni, jak sędzia Radzik, w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej są odpowiednikami prokuratorów. Jeśli pojawi się wniosek o rozpatrzenie sprawy dyscyplinarnej, to trafi ona właśnie do Izby Dyscyplinarnej SN potwierdza „Gazecie Polskiej” rzecznik Falkowski.

    https://niezalezna.pl/308978-czy-gersdorf-pojdzie-do-wiezienia-sedziowie-sadu-najwyzszego-postawili-sie-ponad-prawem

    Ps...Widzę dwa problemy polskiego sądownictwa.
    1. Jest wolne, a powinno być szybkie.
    2. Jest w nim cała masa niezawisłych żydokomunistów, którzy dawno powinni wisieć! Erdogan pokazał co się z takimi robi. I co zrobiła EU oprócz trzech dni wrzasku? Absolutnie NIC.

    Już powinny być wnioski w sprawie chazarskiej ropuchy, schlampe, alkoholiczki, przestępcy i córci folksdojczy na żołdzie Niemiec Gersdorf i jej towarzystwa. To wspaniała okazja żeby się ich wszystkich pozbyć. Same się matoły podłożyły. To całe gremium rozrabiackie powinno być doprowadzone w bransoletach do kicia i czekać na rozprawę w warunkach mało komfortowych przez kilka lat. Przecież nauczyli się przewlekać sprawy to niechby poczuli na własnej skórze. A żeby się nie nudzili, dać im zajęcie. Suwerenem Polacy, wybrani posłowie stanowią prawo, a władza sądownicza wykonuje to prawo, to proste dla całego świata oprócz łajdackiej, bezczelnej, sprzedajnej, bezkarnej i butnej samoodradzającej się rodzinnie postżydokomuszej targowickiej kasty! Ona winna stanąć przed Komisją dyscyplinarne i zostać surowo ukarana usunięciem z zawodu sędziowskiego, ponieważ ona nie jest sędzią, jest radcą prawnym nominowanym przez Bula Komoruskiego na Prezes aby uniknąć postępowania za korupcję! Czy nikt nie słyszał, że donosiła przez ostatnie parę lat do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego? Czy nikt nie słyszał, że BND(niemiecki wywiad ) opłacił jej podróż i pobyt w Karlsruhe? Czy nikt nie słyszał, że ma zawieszone postępowanie korupcyjne? Czy nikt nie słyszał, że toto niema aplikacji sędziowskiej, że toto jest tylko radcą prawnym?! Jak długo jeszcze toto będzie terroryzować Rząd i Polskę? Chazarska ropucha, schlampe, alkoholiczka, przestępca i córcia folksdojczy na żołdzie Niemiec Gersdorf zgodnie z obowiązującym prawem została pełnoprawnie odwołana i usunięta ze stanowiska prezesa Sądu Najwyższego, pobierając odprawę której nie zwróciła. Jej odmowa i interwencje w UE dowiodły, że działa na szkodę państwa i jest samozwańczą prezes Sądu Najwyższego. Najwyższa pora by to antypolskie ścierwo wsadzić do więzienia na długie lata. Odbierając oczywiście emeryturę, której wysokość te kreatury sobie same ustaliły. Ich emerytura nie powinna być wyższa niż średnia emerytura w naszym Kraju. Prokuratura z US powinna się zająć przede wszystkim tym w jaki sposób chazarska ropucha, schlampe, alkoholiczka, przestępca i córcia folksdojczy na żołdzie Niemiec Gersdorf zgromadziła swój ponad 20 milionowy majątek i za to ją zamknąć. Ilość zgromadzonego majątku, jeśli nie ma dodatkowego biznesu, wyklucza uczciwe jego zgromadzenie. Gdyby nie miała immunitetu US już by się za nią wziął. Immunitet powinien być zniesiony. To wymaga zmiany w prawie. To byłaby profilaktyka korupcji w zawodzie sędziego kompatybilna z jawnością oświadczeń majątkowych. A tak: mam więcej niż zarobiłe(a)m i co mi zrobicie?

    PsII...Wybór jest taki: albo ona wsadzi 20 mln. ludzi, albo ją PiSowski rząd wsadzi .... bo ten nowotwór będzie rósł coraz szybciej i zarażał , coraz więcej będzie toksyn i gangreny. Trzeba "wyskrobać kastę" i ranę zalać kwasem solnym. Mam bardzo przykre doświadczenia, jak te z audycji o "Kaście" w TVP, wiem co tam jest za "element". No i kto miałby ją tam wysłać? Trybunał Stanu? Popatrzcie sobie na jego skład tutaj:

    http://trybunalstanu.pl/SitePages/Obecny%20sk%C5%82ad.aspx
  • Patos i puste slogany. Kidawa-Błońska straszy:
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181YWVhMS9wLzIwMjAvMDIvMDMvODI1LzQ1My85MTlkNWQ3NmU2MGM0Y2M5YjliNjI3NTU5Y2U4MjUxZC5qcGVn.jpeg
    Jeśli Andrzej Duda podpisze ustawę kagańcową, historia mu tego nie wybaczy. Najwyraźniej spin doktorzy Platformy Obywatelskiej nie wyciągnęli żadnych wniosków z dotychczasowych potknięć Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Kandydatka na prezydenta dalej stawia na zgrane slogany i patos. Dobrym przykładem jest ostatni wpis przedstawicielki Koalicji Obywatelskiej na Twitterze. Jeśli Andrzej Duda podpisze ustawę kagańcową, zrobi kolejny krok w stronę Polexit.u napisała Kidawa-Błońska. A na tym nie koniec…Będzie to działanie wbrew interesowi Polski. Historia mu tego nie wybaczy dodała kandydatka na prezydenta. Pytanie, czy sama Małgorzata Kidawa-Błońska wierzy, że może kogokolwiek przekonać takimi frazesami?


    Ps...PO i ta kandydatka doskonale wiedzą, że muszą dbać wyłącznie o to, aby nie dać o sobie zapomnieć. I liczą wyłącznie na własny twardy elektorat. Wartość merytoryczna przekazu to banialuki i maczuga. Kidawa-Błońska jest nam znana już od dawna jako szczera demokratka i antyfaszystka. Politycznie uświadomiona i bojowa. Rozumie konieczność jednolitego frontu narodowego. Kidawa-Błońska jest pracowita i skierowujemy ją do pracy w ……. (tu wpisać dowolną instytucję, najlepiej SN) jako znaną i szczerą demokratę. Wykazuje swą aktywność w życiu politycznym, w indywidualnych rozmowach jak i też przez dokształcanie się politycznie. Politycznie pewna. Cechuje ją rzeczowy stosunek do otaczającej rzeczywistości, którą na co dzień ocenia z pozycji marksistowsko-leninowskich. W ocenie zjawisk politycznych i społecznych jest pryncypialna i na pierwszym miejscu stawia zawsze dobro partii i ustroju socjalistycznego. W okresie pracy przedwyborczej, mimo że nie pracowała na obwodzie, wybitnie odznacza się przy rzetelnym wywiązywaniu się ze swych obowiązków jako kierownik grupy wypadowej. Czy coś jeszcze dopisać do charakterystyki?

    PsII..Dziś rano usłyszałem z ust pewnej pulchniutkiej blondynki, reprezentującej chyba lewicę (trudno się połapać w tych zagmatwanych koalicjach czy partiach tworzących totalitarną, nieuznającą wyników demokratycznych wyborów, opozycję), wykładnię niezależności i niezawisłości sądów. Otóż warunek ten jest spełniony, gdy prezesa SN mianuje prezydent Komorowski, a zupełne upolitycznienie i utratę niezawisłości spowoduje mianowanie przez pana Prezydenta Andrzeja Dudę! Współgra to z "demokratycznym" senatem - wszak jest on taki gdy marszałkiem jest przedstawiciel totalitarnych, a nie był demokratyczny gdy marszałkiem był pan Karczewski. Ot jakie to proste!
  • Oj tam, oj tam.
    Na koszyczki. W ciągłym oczekiwaniu na paczki z domku. I listy z zapewnieniami "ciągle kocham".
  • Jeśli nie pójdzie siedzieć to nie ma sprawiedliwości i będzie pozwolenie na dalsze "swawolenie".
    Taki wniosek właśnie złożył Marek Kubala. Proszę przypomnieć jak ukarano zdrajców Targowicy? Może trzeba powtórzyć? Chazarska ropucha, schlampe, alkoholiczka, przestępca i córcia folksdojczy na żołdzie Niemiec Gersdorf oraz jej pobratymcy walczy o to aby po pierwsze mieć jedyny i niepodzielny wpływ na wybór nowego I Prezesa SN, a po drugie aby zlikwidować Izbę Dyscyplinarną naruszającą zbiorowe interesy przestępcze "kaściarzy" mieniących się sędziami RP, a po trzecie Izbę Kontroli Nadzwyczajnej umożliwiającą min. obalanie "kupowanych" wyroków kasacyjnych, a po czwarte aby obalić Krajową radę Sądownictwa w jej obecnym składzie wybranym przez demokratycznie wybrane władze RP oraz społeczeństwo co uniemożliwiło, bądź znacznie utrudniło obsady stanowisk sędziowskich przez jedynie słuszne towarzystwo wzajemnej adoracji klonów "kaściarskich" co do czasu powstania KRS w nowym składzie było absolutna normą, a żaden uczciwy sędzia nie miał praktycznie szans awansu powyżej sądu rejonowego. Stanowiska sędziowskie w sądach okręgowych i apelacyjnych były zawarowane zasadniczo wyłącznie dla przedstawicieli "kasty" współuczestniczących w karuzeli "kupowanych" wyroków. Stanowiska w SN były zawarowane do czasu powstania nowej KRS wyłącznie dla mafii "braci starszych w wierze" ślepo wykonujących rozkazy ośrodków władzy. Bez wyrzucenia tych łajdaków i wprowadzenia twardej reformy sądownictwa Polska i jej Naród w dalszym ciągu będzie dreptał w miejscu z kulą u nogi. Póki co jest jeszcze czas na reformę, ale cierpliwość się pomału kończy, a historia lubi się powtarzać, jednakże wówczas dla "kaściarskiej" targowicy będzie już za późno.
  • Zapadł prawomocny wyrok. 2 lata i 8 miesięcy więzienia dla wnuka byłego prezydenta
    Na 2 lata i 8 miesięcy więzienia Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał dziś Dominika W., wnuka byłego prezydenta RP, oskarżonego m.in. za niebezpieczną jazdę samochodem po pijanemu, znieważenie policjantów i użycie przemocy wobec ochroniarza. Wyrok jest prawomocny. Sąd Okręgowy utrzymał tym samym w mocy wyroku sądu I instancji, który zapadł w kwietniu 2019 r. Sąd Rejonowy orzekł też wówczas wobec Dominika W. 6-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sąd zdecydował również, że oskarżony ma wpłacić 8 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Od tego wyroku odwołała się zarówno prokuratura, jak i obrońcy Dominika W. Według gdańskiej prokuratury, Dominik W. 25 lutego 2018 r., nie mając do tego uprawnień i będąc nietrzeźwym (w chwili zatrzymania miał w wydychanym powietrzu nie mniej niż 2,08 promila alkoholu), jechał autem jedną z ulic w Gdańsku-Oruni. Kierowany przez niego golf poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni, wjeżdżał na chodniki, zmuszając pieszych do ucieczki, uderzał też w inne pojazdy. Oskarżony miał też znieważyć policjantów, którzy go zatrzymali i stosować przemoc wobec ochroniarza, który próbował to zrobić. Prokuratura oskarżyła Dominika W. o popełnienie pięciu czynów, z których najpoważniejszy to "sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu drogowym". Oskarżono go też o znieważenie policjantów i zmuszanie ich do "odstąpienia od czynności służbowych" oraz użycie przemocy i gróźb wobec ochroniarza, który próbował go zatrzymać. Za takie czyny kodeks karny przewiduje do 12 lat więzienia. Dominik W. jest synem Przemysława Wałęsy, który zmarł w styczniu 2017 r. To nie jest jedyna sprawa karna wnuka b. prezydenta. Dominik W. został m.in. skazany nieprawomocnym wyrokiem na trzy miesiące więzienia za naruszenie nietykalności cielesnej swojej partnerki. Sprawą tą w procesie odwoławczym zajmie się 5 lutego Sąd Okręgowy w Gdańsku.
    https://niezalezna.pl/309035-zapadl-prawomocny-wyrok-2-lata-i-8-miesiecy-wiezienia-dla-wnuka-bylego-prezydenta

    Ps... No, no. Aż dziw, że nie dopatrzono się "pomroczności jasnej", która panuje w rodzinie Wałęsów. Dziadek prezydent będzie wieszał psy na sędziach to wyrok PO-lityczny! sędzia był zastraszony! czy zaakceptuje sprawiedliwość?
  • @@@@!
    Powołujemy się na demokrację w USA jako wzorcową, więc dlaczego nie można znowelizować konstytucji na wzór amerykański czyli powszechny dostęp pełnoletnich niekaranych Obywateli RP do broni/ochrona życia-mienia/.
  • @@@@!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15807233471d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3728e40f106846e994d5f3377db10a7c4dc.jpg
                                                                                                            Koledzy z partii boją się prawdy o marszałku Senatu. Fundacja Grodzkiego pod ochroną PO. Jest całkowita blokada ze strony marszałka Olgierda Geblewicza na informacje dotyczące Fundacji Pomocy Transplantologii – uważa Małgorzata Jacyna-Witt, radna PiS w Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego w Szczecinie. Chodzi o fundację, na którą marszałek Senatu, prof. Tomasz Grodzki miał brać pieniądze za operacje w szpitalu Szczecin-Zdunowo. Interpelacja radnej Jacyny w sprawie fundacji nie doczekała się odpowiedzi, bo nie została uznana za… interpelację. Sprawa fundacji działającej przy szpitalu Szczecin-Zdunowo to początek afery kopertowej prof. Tomasza Grodzkiego. Po tym jak Grodzki został marszałkiem Senatu, szczecińska prof. Agnieszka Popiela ogłosiła na Facebooku, że musiała zapłacić mu 500 dol. za operacje swojej mamy. Początkowo Grodzki zaprzeczał, że przyjął jakiekolwiek pieniądze. Dodał także, że nie pamięta jakiegokolwiek kontaktu z autorką tego wpisu. Wtedy prof. Popiela zdecydowała się ujawnić korespondencję sprzed 4 lat, w której Grodzki napisał do niej na Messengerze: „Jeśli Pani nie odróżnia wpłaty na fundację działającą przy szpitalu, która daje środki na zakupy sprzętu i szkolenia młodych lekarzy, od czego innego, to po prostu mi przykro”. Pytań związanych z przyjmowaniem wpłat na Fundację Pomocy Transplantologii pojawia się wiele. Na oficjalnej stronie internetowej fundacji widnieją dwa konta, na które można wpłacać pieniądze. Obydwa to konta złotówkowe. Dlaczego więc prof. Tomasz Grodzki przyjął od Agnieszki Popieli za operacje mamy pieniądze w dolarach?Ważne jest także to, co zrobił z gotówką. Prof. Agnieszka Popiela pamięta, że schował ją do szuflady. Czy wpłacił je na fundację? Na to pytanie Grodzki nie odpowiedział i nie przedstawił jakichkolwiek dokumentów fundacji. Szpital w Zdunowie podlegał pod urząd marszałkowski. Tak jest do dziś, choć lecznica nie istnieje jako samodzielna jednostka, bo po dwudziestu latach kierowania przez prof. Tomasza Grodzkiego została doprowadzona do zapaści finansowej, dlatego połączono ją ze szpitalem przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie. Ze statutu wynika, że Fundacja Pomocy Transplantologii przy szpitalu Szczecin-Zdunowo została założona m.in. przez Tomasza Grodzkiego w 1994 r. Dlatego radni PiS starali się uzyskać informacje o tym, jak dużo wpłat pobrał Tomasz Grodzki od pacjentów i co się z tymi wpłatami stało. Interpelacje w tej sprawie w sejmiku województwa złożyła radna Małgorzata Jacyna-Witt. Domagamy się pełnej transparentności mówi radna PiS. Ale jest całkowity szlaban na informacje w sprawie fundacji. Moja interpelacja nie została uznana za interpelację przez prawnika i nikt mi nie odpowiedział na pytanie. Co jest ciekawe, prawnik doradzający sejmikowi, który odrzucił moją interpelację, jest mężem pani wiceprzewodniczącej sejmiku z Platformy Obywatelskiej. Interpelację ocenzurował więc prawnik, który rodzinnie jest powiązany z działaczką PO, a interpelacja dotyczyła działacza Platformy, czyli pana profesora Tomasza Grodzkiego. Taki „przypadkowy zbieg okoliczności” mówi rozgoryczona radna. Interpelacja radnej nie została także zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej. Marszałek województwa Olgierd Geblewicz (PO), pod którego podlega szpital i fundacja, tak odpowiedział na pytania związane z fundacją: Niektórzy nie potrafią przyjąć z pokorą wyniku demokratycznych wyborów, w związku z tym czynią nagonkę na człowieka. Łatwiej opluwać i insynuować niż cieszyć się, że szczecinianin został marszałkiem Senatu, trzecią osobą w państwie mówi marszałek Geblewicz.


    https://pbs.twimg.com/media/EPzHEUbVAAAojYD?format=jpg&name=small
    Tekst ukazał się w poniedziałkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"                                                                                                                    Ps..Polska to ciągle państwo z dykty i paździerzu, jak to możliwe, że jest tak bezsilne w stosunku do tego obrzydliwego skunksa, który swoje bogactwo budował na ludzkim dramacie? Według prawa Geblewicz popełnia przestępstwo ukrywając dowody w śledztwie przeciwko "Kumplowi Swojemu". Być może ma w tym "osobisty interes"? Kto matką, kto ojcem tego typka i konusa z metra ciętego. Z jakiej rodziny pochodzi? Czas abyśmy poznali korzenie rodziny? Uważam, że Senat w obecnym składzie osobowym, gdzie przedstawiciele opozycji w znaczącej ilości są uwikłani w konflikt z prawem z zarzutami prokuratorskimi i podejrzeniami o popełnienie przestępstwa nie powinien do czasu ostatecznego wyjaśnienia ciążących podejrzeń o przestępstwa, podejmować jakiekolwiek czynności związanych z uchwalaniem ustaw, opiniowaniem ich czy procedowaniem, gdyż nie dają gwarancji rzetelności i praworządności w podejmowanych przedmiotowych działaniach. Tym bardziej, że zarzuty podejrzenia o łapówkarstwo w sprawie którego prowadzone jest śledztwo prokuratorskie dotyczą także marszałka senatu. Jeżeli potwierdza się te wszystkie doniesienia o kopertach to znaczy mamy na stanowisku trzeciej osoby w państwie zwykłą hienę żerującą na chorych ludziach. Apeluję o wprowadzenie zmian do ustawy o fundacjach i stowarzyszeniach. Zmiana powinna dotyczyć zakazu finansowania fundacji ze źródeł zagranicznych i firm z większościowym kapitałem zagranicznym oraz pełnej jawności finansów fundacji dostępnej na stronie internetowej, tj każdy przychód, np darowizna ... oraz każdy wydatek powinien być widoczny na stronie fundacji dla każdego zainteresowanego obywatela.
  • @Wican 12:50:21
    Powtarzasz bzdury więc usuwam.
  • Poza tematem..
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19hY2ZlNi9wLzIwMjAvMDIvMDMvODI1LzUzOC9lZTUxMDFmYjdhMzY0YzFhOTgzMjQyZDk1MmRiMmE1Ny5qcGVn.jpeg
    Oni tak serio?! "GW" oburzona zabawą harcerzy w wojsko: "Uczyli się, jak zabijać". Były poseł: "Zgłupieliście do reszty?"„Nastolatki uczyły się, jak zabijać” - oburza się „Gazeta Wyborcza”, a jej ekspertka sięga szczytów absurdu i opowiada, że przypomina jej to „dziecięce bojówki z Somalii” (sic!). O czym mowa? Wszystko przez zimowisko harcerskie, na którym młodzież brała udział m. in. w ćwiczeniach paramilitarnych. „Zgłupieliście do reszty tam w tej redakcji?” reaguje były poseł Kukiz’15 Tomasz Jaskóła. „Nastolatki uczyły się, jak zabijać. Zimowisko zorganizował ksiądz katecheta” oburza się „Gazeta Wyborcza”. Mowa o zimowisku zorganizowanym przez Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej, którego naczelnikiem jest ksiądz Marcin Kostka z Krakowa. Na koniec stycznia grupa przeprowadziła w Nekielce w woj. małopolskim obóz, na którym nastoletni harcerze mogli sprawdzić się w grze strategicznej. Chodzi o ćwiczenia z zakresu postaw strzeleckich, taktyki bojowej, ale także z medycyny pola walki.

    Harcerstwo Rzeczypospolitej Polskiej
    około tydzień temu
    W dniu 25 stycznia 2020 r. rozpoczęliśmy Harcerską Akcję Zimową. W tym roku zimowisko odbywa się na terenie Wielkopolski w Nekielce, malowniczej miejscowości położonej głęboko w lasach. W dniu dzisiejszym 26.01. niedzielny poranek rozpoczęliśmy od porannej rozgrzewki, następnie śniadanie, Uroczysty Pierwszy Apel, po nim zajęcia w terenie, dziś strzelanka i zajęcia na terenie strzelnicy. Popołudniu o 15.30 Msza Święta w kaplicy Szpitala Powiatowego we Wrześni. Wieczorem pierwsze ognisko obrzędowe i wspólne harcerskie śpiewanie. Całość pod linkiem

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/485288-gw-oburzona-zabawa-w-wojsko-byly-posel-zglupieliscie

    Ps..No cóż, jedni uczą się jak się bronić, a inni jak błagać o litość. A GW niech nie poucza gojów co mają robić, niech wykłady robi w macierzystym Izraelu. Alternatywa wg GW to zimowisko z sodomitami jako przewodnikami duchowymi? Narkotyki i seks analny - to byłoby dobre zimowisko według Gazety. Wg Wrońskiego powinni mieć wykłady na temat masturbacji, zmian orientacji płci, szycia spódniczek dla chłopców i suspensorium dla dziewcząt..Niestety kto za młodu był marksistą, na starość robi się zgredem. Wara od polskiej młodzieży, zboczki! Wszystka młodzież powinna być przeszkolona wojskowo. Każdy powinien umieć obsługiwać broń. W szkole najważniejsze są dwa przedmioty! Przysposobienie obronne, aby nauczyć się dobrze strzelać, i historia, żeby wiedzieć do kogo! Od najmłodszych lat należy dzieciom pokazywać kto jest wrogiem i jak wroga unicestwiać. Przyda im się to w przyszłości. Mnie uczono i ja uczę swoje dzieci i wnuki.
  • Macron zatroskany losem "nadzwyczajnej kasty". Mówił też o konieczności dialogu z Rosją
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/1580740142c6e7708bc4b8f61ac485dd4e037293340f021a5229a1eb66c19a4e4552ed324a.jpg
    Prezydent Francji Emmanuel Macron rozpoczął dziś dwudniową wizytę w Polsce. Podczas konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą Macron mówił sporo o zacieśnianiu współpracy. Prezydent Francji korzystając z okazji wyraził swoje "zaniepokojenie" reformami wymiaru sprawiedliwości. Było też o konieczności dialogu z Rosją. "Współpraca dwustronna wykazuje, że nasze państwa są bliższe, niż by się wydawało" mówił Macron na konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą.
    https://niezalezna.pl/309098-macron-zatroskany-losem-nadzwyczajnej-kasty-mowil-tez-o-koniecznosci-dialogu-z-rosja

    Ps... Niestety w obecności i przy milczeniu PAD Macron bezceremonialnie wtrąca się w polskie sprawy. Szkoda, wielka szkoda, że prezydent Duda nie wyraził szczerego zaniepokojenia naruszaniem demokracji we Francji i łamaniem zasad praworządności w stosunku do sędziów francuskich. Drugie, wplątujemy się na nowo w niemiecko -francuski Trójkąt Weimarski, odsuwając na bok Grupę Wyszehradzką. Żebyśmy tego ruchu gorzko nie żałowali. Jakim prawem ten osobnik, który łamie wszystkie zasady demokracji w swoim kraju, katując swoich ludzi na ulicach, przyjeżdża do Polski i poucza co my mamy robić jakie prawo ustanawiać i z kim mamy się bawić czy dialogować. To już jakiś obłęd, że każdy mało ważny w naszym domu ustawia nam meble, a nie zauważa, że jego dom już legnie w gruzach. Bezczelność tego bufona przekroczyła wszelkie granice...Polska w interesie swojego bezpieczeństwa ma ulec presji Paryża,Berlina i Moskwy? My mamy zupełnie inne priorytety dotyczące zapewnienia sobie bezpieczeństwa i przy nich zostaniemy.Francja zawsze kolaborowała z Rosją i Niemcami, a my na pewno tego nie zmienimy. Macron chce jak zwykle robili to Francuzi budować swoją pozycję kosztem Polski. Prezydent Duda wykazał się ogromna dozą taktu i wyrozumiałości dla niezbyt grzecznych sformułowań Francuza...Myślę jednak, że po spotkaniu Macrona z Grodzkim (jeśli treść rozmowy nie zostanie utajniona) będzie musiał zająć stanowisko...A swoją drogą na co czeka prezydent z podpisaniem ustawy w sprawie sądów, czy aby nie na koniec sprawy dotyczącej konfliktu sądu i rządu by ustawić się w kolejce i sam przekaże te ustawy do Trybunału?
  • @@@@!
    Nasz interes Narodowy nie jest ani odrobinkę zagrożony, a ustawa ukróci nieco sobiepaństwo POst-KOmunistów! Polska z UE nie wyjdzie, to UE rozpadnie się z wielkim hukiem już niebawem!
  • Izba Dyscyplinarna SN zwraca się do KRS. Oczekuje rozstrzygnięcia ws. sędzi Bator-Ciesielskiej
    Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odroczyła dziś rozpatrywanie wniosku o zawieszenie warszawskiej sędzi Anny Bator-Ciesielskiej. Zwróciła się do Krajowej Rady Sądownictwa o rozstrzygnięcie, czy rzecznik dyscyplinarny sędziów może uczestniczyć w tym postępowaniu. Izba Dyscyplinarna SN rozpatrywała w poniedziałek wniosek sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego o zawieszenie sędzi warszawskiego sądu okręgowego Anny Bator-Ciesielskiej w związku z przedstawionymi jej zarzutami popełnienia przewinień dyscyplinarnych. Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab zarzucił Bator-Ciesielskiej m.in. nadużycie władzy poprzez odmowę orzekania z Przemysławem Radzikiem i Michałem Lasotą zastępcami rzecznika dyscyplinarnego oraz podważanie ich statusu w wywiadach prasowych. Pełnomocnik obwinionej sędzi mec. Radosław Baszuk złożył w tej sprawie w poniedziałek wnioski formalne. Pierwszy dotyczył przekazania sprawy o zawieszenie sędzi Bator-Ciesielskiej do rozpatrzenia przez Izbę Karną SN z uwagi na wyrok TSUE i uchwałę trzech izb SN. Obrońca wniósł też o wyłączenie z udziału w tej sprawie sędziego Piotra Schaba i pozostawienie postępowania bez rozpoznania. Baszuk argumentował wniosek niewłaściwym - jego zdaniem - trybem powołania rzecznika dyscyplinarnego oraz tym, że zarzuty dyscyplinarne postawione warszawskiej sędzi mają związek z zastępcami rzecznika.
    W konsekwencji posiedzenie zostało w poniedziałek odroczone. Sąd postanowił przekazać wniosek o wyłączenie sędziego Schaba do rozpatrzenia przez KRS. Sędzia Adam Roch w uzasadnieniu podkreślił, że rzecznik dyscyplinarny sędziów nie ma żadnego przełożonego, który mógłby rozpoznać wniosek o jego wyłączenie. W związku z tym SN postanowił, że wniosek ten rozpatrzy KRS. Wydaje się, że jako stojący na straży niezależności sądów i niezawisłość sędziów organ ten ma wszelkie kompetencje do oceny postępowania rzecznika dyscyplinarnego sędziów w toku postępowania dyscyplinarnego także przez pryzmat jego bezstronności wskazał sąd. Skład Izby Dyscyplinarnej SN nie uwzględnił przy tym wniosku obrońców o przekazanie sprawy dotyczącej zawieszenia sędzi Bator-Ciesielskiej do rozpatrzenia Izbie Karnej tego sądu. Sędzia Roch podkreślił, że z treści wyroku TSUE z 19 listopada ub.r. i uchwały trzech izb SN na które powoływał się obrońca nie wynika możliwość wstrzymania się od orzekania przez sędziów Izby Dyscyplinarnej i przekazanie danej sprawy do rozstrzygnięcia innej izbie SN. Wniosek o zawieszenie sędzi Bator-Ciesielskiej w czynnościach orzeczniczych został skierowany do Izby Dyscyplinarnej w związku z zarzutami pięciu przewinień dyscyplinarnych przedstawionymi jej przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów w grudniu. Zarzucił on sędzi przekroczenie uprawnień "w ten sposób, że podczas trwania przerwy w rozprawie odwoławczej, bezprawnie i z pominięciem pozostałych dwóch ustalonych członków tego składu, wydała postanowienie o zwróceniu się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniami prejudycjalnymi, po czym z tego powodu zawiesiła postępowanie w sprawie, dokonując tym samym sprzecznej z przepisami ingerencji w skład orzekający". Kolejny z zarzutów dyscyplinarnych dotyczy udzielonych przez sędzię Bator-Ciesielską wywiadów, w których według Piotra Schaba podważyła status i uprawnienia do pełnienia urzędu dwóch sędziów. "A nadto zakwestionowała sposób realizacji kompetencji przez wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie" wskazano w sformułowanych zarzutach.

    https://niezalezna.pl/309147-izba-dyscyplinarna-sn-zwraca-sie-do-krs

    Ps...Duda zwleka a myszy harcują. Wszyscy WON! Należy rozwiązać całe sądownictwo i zawiesić wszystkie sprawy sądowe na 12 miesięcy. W tym czasie wybrać (zlustrować) wszystkich nowych sędziów. Inaczej ta ciuciubabka będzie trwała do końca kadencji tego Sejmu, albo i dłużej.
  • Prokurator od Amber Gold wciąż na chorobowym. Prokuratura chce zweryfikować jej zwolnienia lekarskie
    Barbara K. , pierwsza prokurator, która zajmowała się sprawą Amber Gold, obecnie w stanie spoczynku, znana jest w Polsce dzięki pracy komisji sejmowej, która afera się zajmowała. Po dwukrotnym niestawieniu się, komisji udało się przesłuchać prokurator w 2017 r. Na większość pytań nie odpowiedziała zasłaniając się złym stanem zdrowia i niepamięcią. Obecnie Barbara K., już jako oskarżona o zaniedbanie obowiązków i niejasne decyzje dotyczące spółki Amber Gold i jej szefa Marcina P., była prokurator wciąż przebywa na zwolnieniu lekarskim i nie stawia się na wezwania prokuratury. W związku z tym, prokuratura podjęła decyzję o zweryfikowaniu zwolnień lekarskich Barbary K. i powołała biegłego lekarza, który wydał opinię w kwestii udziału Barbary K. w czynnościach „związanych z przedstawieniem jej zarzutów”. Prokurator Lidia Tkaczyszyn z Legnicy, powiedziała w TVP3 Wrocław: „Z uzyskanej w tym zakresie opinii lekarskiej wynika, że Barbara K. może się stawić”. Prokurator dodała tę, że jeżeli Barbara K. i tym razem nie stawi się na wezwanie, śledczy „mogą wystąpić o zgodę do Sądu Dyscyplinarnego o jej zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie”.

    Za:wroclaw.tvp.pl
  • Minister Kowalski nie ma wątpliwości: Kończy się lex Gersdorf i lex kasta!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15807983791d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3729a958d066c77a47763d1a0c2396d3768.jpg Kończy się lex Gersdorf i lex kasta - stwierdził dzisiaj wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski, gość Doroty Kani w Polskim Radiu 24. Zapowiedział też, że w sobotę przedstawione zostaną kolejne etapy reformy sądownictwa. Kończy się lex Gersdorf i lex kasta. Te pojęcia odchodzą do przeszłości. W końcu będzie demokratyczny wymiar sprawiedliwości, który będzie służył Polakom. Zależy nam, aby wymiar sprawiedliwości, jak chce 90 procent Polaków, działał lepiej. W sobotę Solidarna Polska, jako część Zjednoczonej Prawicy, spotyka się i mówimy jasno: mamy prawo, jako Polacy, do dokończenia reformy wymiaru sprawiedliwości. Nie zgadzamy się z segregacją państw Unii Europejskiej na państwa A i B wymieniał wiceminister Janusz Kowalski w rozmowie z redaktor Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24. Pytany o obawy, jakie opozycja wygłasza w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa, Kowalski odpowiada: W końcu sędziów nie wybiera kasta, nie wybierają sędziowie, a Krajowa Rada Sądownictwa. Redaktor Dorota Kania przypomniała, że obecnie w sądach panuje chaos - podczas gdy jedno orzeczenie mówi jedno, w drugim zajmowane jest kompletnie inne stanowisko. Temu trzeba powiedzieć stanowcze nie. Ta uchwała trzech Izb Sądu Najwyższego, a pamiętajmy, ze szefem jednej Izby jest Józef Iwulski, o którym gazeta Polska i portal Niezależna pisały - człowiek kontrwywiadu sowieckiego w latach 70. Człowiek z legitymacją sowiecką trafił do wymiaru sprawiedliwości i mówi co jest demokratyczne, a co nie. Mamy nadzieję, że ta nasza reforma przyniesie jeszcze bardziej wymierne skutki. Polacy mają dość tych awantur i rozmów o wyrokach, orzeczeniach. Zaczynają się w tym gubić i na tym chaosie zależy totalnej opozycji powiedział. Skąd bierze się taka, a nie inna postawa opozycji? Wiceminister Janusz Kowalski również się nad tym zastanawia. Polska w ostatnich latach wyrosła na lidera Europy środkowo-wschodniej. Zamiast się z tego cieszyć, to opozycja chce to kwestionować. To coś niesłychanego powiedział.
    https://niezalezna.pl/309209-minister-kowalski-nie-ma-watpliwosci-konczy-sie-lex-gersdorf-i-lex-kasta

    Ps...Polacy już nie oczekują informacji, Polacy potrzebują DZIAŁAŃ oraz ewidentnych konsekwentnych EFEKTÓW. Kasta musi być rozwalona a chazarska ropucha, schlampe, alkoholiczka, przestępca i córcia folksdojczy na żołdzie Niemiec Gersdorf musi siedzieć razem z pedofilem w todze z SN. Demokratyczny wymiar sprawiedliwości jest tam gdzie społeczeństwo wybiera sędziów i prokuratorów (np. USA) , u nas tego nie będzie.
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY180OTFjMi9wLzIwMjAvMDIvMDQvODI1LzUwMC84YzhmNDMwOWRiZGI0ZmIxOTUyYmU3MWJkMDIyYTBmOS5wbmc=.png
    Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej. Dominika K. odpowie za "tęczową Maryję" w kształcie waginy. Prokuratura Rejonowa w Warszawie wniosła akt oskarżenia przeciwko „artystce” z Wrocławia Dominice K. za obrazę uczuć religijnych. Przypomnijmy, że K. chciała sprzedawać „tęczową Maryję” w kształcie waginy. Przypomnijmy, że latem 2019 Dominika K. postanowiła zrobić zbiórkę pieniędzy na Kampanię Przeciw Homofobii tworząc „dzieło”, którym była tęczowa postać Matki Bożej, przypominająca żeńskie narządy płciowe. Do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ wpłynęły liczne zawiadomienia i zostało wszczęte śledztwo.. Akt oskarżenia trafił do sądu 30 stycznia 2020 roku - do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. Dominika K. jest oskarżona z artykułu 196 Kodeksu Karanego, Mówi on o tym, że „kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Zawiadomienie do prokuratury już w lipcu 2019 roku składał między innymi Jan Strzeżek - lider Młodej Prawicy, o czym informował Portal wPolityce.pl. Teraz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone przez Ordo Iuris. Zgromadzony materiał był na tyle wstrząsający, że prokuratura nie odważyła się umorzyć śledztwa.
    niedziela.pl

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930