Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Do ochrony dzieci i młodzieży przed ideologią LGBT

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

powinny stanąć wszystkie instytucje. Brak reakcji kurator oświaty jest niepokojący.

 Długo trzeba było czekać na reakcję pomorskiego kuratorium oświaty na wprowadzany przy wsparciu władz Gdańska program edukacji seksualnej. „Zdrovve love” budzi sprzeciw i niepokój rodziców, ale trzeba było interwencji zewnętrznej, by pomorska kurator Małgorzata Bielang podjęła jakiekolwiek działania. Przypomnijmy, już w 2018 roku, za rządów Pawła Adamowicza, Gdańsk przygotował i sfinansował kilkunastostronicową broszurę „Zdrovve Love”, która ma edukować uczniów szkół średnich w zakresie antykoncepcji, bezpiecznego seksu i szeroko pojętej seksualności. Akcja finansowana jest z miejskiego programu edukacyjnego, który stanowi element programu wsparcia prokreacji mieszkańców Gdańska na lata 2017-2020. Po chwili ciszy, w ostatnim czasie pojawiła się na nowo. Aleksandra Dulkiewicz kontynuuje inicjatywę Adamowicza i uważa ją za wyjątkowo pomocną. Przeciwnego zdania są eksperci, którzy troszczą się o zdrową formację młodych ludzi.

Upowszechnianie zawartych w ulotce treści, które są tożsame z ideologią gender, może deprawować człowieka, a więc działać szkodliwie na kształtowanie jego tożsamości płciowej i zdrowia duchowego, na kształtowanie relacji społecznych mówi prof Urszula Dudziak, psycholog KUL. Zdaniem prof. Aleksandra Nalaskowskiego, to program szkodliwy, służący seksualizacji. Wszedłem na stronę Urzędu Miasta i przeczytałem ten program. To jest wystarczający powód do tego, aby się przeciwko niemu buntować. Jest to program szkodliwy. Jeżeli ktoś naprawdę zechce go przeczytać, przebić się przez ogólniki, że wszyscy chcą szczęścia dzieci, to z całą pewnością wyrobi sobie właściwe zdanie powiedział prof. Nalaskowski. Moje pytanie jest, gdzie są nauczyciele z tych szkół? Ilu jest nauczycieli w Gdańsku? Szkoła przestała reagować dodał. Warto idąc za myślą prof. Nalaskowskiego zadać inne pytanie: gdzie jest Kuratorium Oświaty? Dlaczego na program „Zdrovve love” zareagowała małopolska kurator Barbara Nowak, a milczy pomorska kurator Małgorzata Bielang, którą sprawa powinna zająć bezpośrednio, bo dotyczy uczniów, nad którymi sprawuje pieczę.                                                                                                                                                                                                                                                                                            [Barbara Nowak
@Br_Nowak
Środowiska LGBT wiedzą doskonale, że ich programy są niezgodne z podstawami programowymi w szkołach i z prawem polskim. Ukrywają ideologiczne genderowe treści pod hasłami programów prozdrowotnych. Kłamią, oszukują i deprawują. Nie macie tego dosyć? Informujmy się! Działajmy!]                                                                                                                                                                                                                                                          [ JOANNA CABAJ Radna Miasta Gdansk
@CabajJoanna
W odpowiedzi do 
@horrorGreg
To z ulotki ZdrovveLove dla młodzieży 
@OGdansk
 
@KesickiKrzysiek
 
@Leszek_Dubicki
 
@skiba_marek
 
@tvp_info
 
@TV_Trwam
 
@RadioMaryja
 
@RadioGdansk
 
@andrzejslony
 
@velma_ta
 
@MarcinBrixen
 
@krzyko64
 
@bogo141
 
@Koralewski_K
 
@Farma1956
 
@ddarek75
 
@Robertol0
 
@baskazar1
 
@anni211121
 
@Tygodnik_Sieci                                                                               
                               
                                                  @andrzej
@andrzejslony
W odpowiedzi do 
@CabajJoanna
 
@horrorGreg
 i jeszcze 19 osób
osiem lat temu tak rozpoczęto przygotowania do wprowadzenia. ZdrovveLove.
Pod koniec lutego, (2012) na adres redakcji wpływały listy zbulwersowanych rodziców uczniów Zespołu Kształcenia Szkolnego nr 6 w Gdańsku im. Ludzi Morza. Jeden z nich stał się powodem mojej interwencji.
                                                                                                                                                                                                                                    
                                                                                              
Bardzo możliwe, że gdyby nie doniesienie radnej PiS oraz interwencja stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk, pomorska kurator nadal nie dostrzegłaby problemu. Wywołana do tablicy zapowiedziała kontrolę, jednak Kuratorium nie informuje o tym na swojej stronie internetowej, ani nie podjęło takich działań z urzędu. Zareagowało na interwencję, a o całej sprawie wypowiada się bardzo zachowawczo w odpowiedzi na zapytanie trójmiejskiej „Gazety Wyborczej”. „Radna Miasta Gdańska zwróciła się do Pomorskiego Kuratora Oświaty z prośbą o udzielenie informacji, czy dyrektorzy szkół, w których realizowany był program Zdrovve Love, przy nawiązaniu współpracy ze stowarzyszeniem zasięgali opinii Rady Szkoły/Rady Rodziców tj. czy przestrzegali wymogów określonych w Art. 86 ustawy Prawo Oświatowe. Prośbę uzasadniła docierającymi do niej, jako radnej, sygnałami od rodziców uczniów gdańskich szkół, że nie byli pytani o opinię w sprawie organizacji zajęć, o których mowa powyżej. Kontrola w ramach nadzoru pedagogicznego dotyczyć będzie przestrzegania ustawowych kompetencji Rad Szkół/Rad Rodziców w zakresie opiniowania podjęcia działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację, których celem statutowym jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej i innowacyjnej szkoły lub placówki” odpisało Pomorskie Kuratorium Oświaty na zapytanie „Wyborczej”. Trudno o bardziej zachowawczą wypowiedź. „Gazeta Wyborcza” wywiera silną presję i jako jeden z czołowych lobbystów edukacji seksualnej, kreuje własną wizję tej kwestii. Skrajnie katolickie organizacje znowu atakują gdański program edukacyjny Zdrovve Love. Po mieście jeździ samochód z banerem i nagłośnieniem, w szkołach rozdawane są kłamliwe ulotki, a kuratorium wzięło program pod lupę. - Rzetelna wiedza nie deprawuje - odpowiada wiceprezydent Gdańska, Piotr Kowalczuk pisze Wyborcza, promując program ratusza i zarzucając „ortodoksyjnym organizacjom katolickim” kampanię kłamstw i manipulację. Nie wszyscy kupują tę narrację. Okazuje się, że nawet czytelnicy GW nie są do tego przekonani, o czym świadczą wyniki sondy.                                          
   
                                                                                        
Środowiska lewicowe, feministyczne i LGBT+ zrobią wszystko, by wprowadzić do szkół edukację seksualną. Jeśli będzie opór rządu, wykorzystają w tym celu samorządy. Dlatego postawa instytucji odpowiadających za edukację i wychowanie musi być jednoznaczna. Pomorska Kurator Oświaty powinna na niepokojące doniesienia reagować natychmiast. Dlaczego milczy? Jeśli mamy na serio walczyć z zagrożeniami, trzeba na nowo przejrzeć stanowiska.                             
                                                   
https://wpolityce.pl/polityka/486061-czy-wszystkie-kuratoria-oswiaty-chronia-przed-ideologia                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   Ps...Niepokojące jest milczenie Sejmu..oraz "Dobrej Zmiany"...Pani kurator Barbara Nowak powinna zostać ministrem edukacji. Nie mam wątpliwości co do tego. A cała reszta potoczy się już błyskawicznie. Tu jest potrzebna silna i zdeterminowana do działania ręka. Program Zdrowe Love to nic innego jak wprowadzanie zasady róbta-co-chceta (ze szczególnym uwzględnieniem promocji ideologii LGBT) do naszych szkół. Może należałoby pochylić się nad pomorską kurator oświaty i zastanowić czy aby na pewno jest to właściwa osoba na właściwym miejscu? Nie ma ludzi niezastąpionych. Zwłaszcza w Gdańsku.  Małgorzata Bielang albo nie rozumie o co chodzi, albo działa z premedytacją i to powinno stanowić podstawę do odwołania jej z stanowiska. Dzieci należy chronić przed zboczoną ideologią. Kuratorzy którzy nie chcą się narażać środowiskom LGBT to niech sami podadzą się do dymisji. Wszyscy won! Kuratorzy powinni rozpropagować film "Syndrom Kinsley’a", jak zboczeni pseudo-naukowcy i pedofile zmanipulowali wyniki swoich "badań". U nas cisza i barani zachwyt. Sądząc po jej desperackiej wypowiedzi w niemieckiej gazecie czyli już bez europejskiego udawania, już wie, że polskie władze tej sprawy nie odpuszcza, bo to oznaczałoby ich koniec w oczach Polaków. 45% popiera LGBTl? Szaleństwo i obłęd. Jak łatwo ludzi zmanipulować! To nie rodzice, to potwory! Mózg dziecka jest niczym pusty dysk. Można w nim zapisać nasz paradygmat: Dobro i piękno oraz dar rozeznania dobra i zła- kwintesencja człowieczeństwa. Można też przy naszym zaniechaniu go sformatować. To my Rodzice mamy i prawo i obowiązek wychowywać swoje dzieci. Ukrożyd, lewak i kryptopedał Adam Bodnar stwierdził, że osoby, które nie posyłają swoich dzieci na zajęcia z "edukacji" seksualnej:
 
"Przekraczają granice uprawnień rodziców."
 
Powiedział również, że wszystkie dzieci powinny zostać objęte koniecznością kształcenia w duchu ideologii LGBT:
 
"niezależnie od prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z ich, potencjalnie odmiennymi w tym zakresie, przekonaniami."
 
Wiecie Państwo skąd wzięły się te skandaliczne wypowiedzi ukrożyda, lewaka i kryptopedała Bodnara?
 
To jego reakcja na wydany przez naszą Fundację poradnik "Jak powstrzymać pedofila?" (rozdany w ponad 120 000 egzemplarzy) oraz zawarte w nim oświadczenie dla rodziców, które Polacy przynoszą do szkół aby powstrzymać deprawację ich dzieci. Zdaniem ukrożyda, lewaka i kryptopedała Bodnara?, rodzice, którzy składają nasze oświadczenia i nie życzą sobie aby ich dzieci były "edukowane" seksualnie, przekraczają swoje rodzicielskie uprawnienia.Rzecznik Praw Obywatelskich bezwzględnie dąży więc do tego, aby ograniczyć wpływ Polaków na to, co przekazuje się ich dzieciom. Jego słowa, choć szokujące, nie są zaskoczeniem. Ukrożyd, lewak i kryptopedał Bodnar od początku popiera wprowadzanie w polskich miastach tzw. Kart LGBT oraz lekcji szkolnych opartych o pedofilskie Standardy Edukacji Seksualnej, których założenia już dawno temu zostały opracowane przez niemieckich urzędników i wdrożone w Niemczech. Bodnar i jego sojusznicy, tacy jak Rafał Trzaskowski i prezydenci innych polskich miast, idą dokładnie w tym samym kierunku - aby zrealizować w Polsce scenariusz niemiecki. Jeśli się im to uda, polskie rodziny czeka koszmar. W Niemczech lekcje "edukacji" seksualnej są obowiązkowe. Za nieposyłanie na nie dzieci grożą kary. Przekonał się o tym m.in. Eugen Martens, ojciec 9 dzieci, który trafił do aresztu ponieważ nie posłał swojej 10 letniej córki na deprawacyjne zajęcia. Podczas jednej z takich lekcji dziewczynka poczuła obrzydzenie i wyszła z sali. Na kolejne lekcje nie chciała już chodzić więc rodzice pozwolili jej zostać w domu. Wtedy zaczęły się problemy. Widziałem w małej miejscowości w Niemczech! Idą chłopaki do szkoły, ok.10lat! Jeden z zielonymi włosami, drugi kręcone czarne! Ten zielony jest biały (Niemiec), ten kręcony jest mulat (ale bez LGBT)!
 
 
Nie zapominajmy o bardzo ważnej kwestii: dopóki takie zajęcia są na zasadzie zajęć dodatkowych to nie są obowiązkowe. Ale jeśli wejdą do programu zajęć tygodniowych to staną się w 100% obowiązkowe! To nie władze mają decydować jak. Decydujmy. My. To zupełnie wystarczy. Nie wierzę w to, że Tata Dziewczynki będzie chciał, by uczyła się jak być dziewczynko/chłopcem. Ale najpierw musi zostać Tatą. Prawdziwym. Nie udawanym. A tych niestety wokół mamy mało. Sprawa jest bardzo poważna, bo za problemem stoi potężna organizacja IPPF (International Planned Parenthood Federation). Mają 65 000 punktów w ok. 170 państwach), wywierają wpływ na rządy i rodziców - dosłownie wszędzie. Polecam obejrzeć dwa filmy w internecie:                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                     1) WOJNA O DZIECI,                                                                                                                                                 2) SYNDROM KINSLEYA.                                                                                                
 
1) https://www.youtube.com/watch?v=4Egdpff-XO4                                                                                                      2)  https://www.cda.pl/video/3567901d8
 
Walczcie ze złem.. lucyferiańska masoneria kontroluje gdański ratusz już od dawna i nie tylko tam, ech..                                                                                                                                                 https://www.coreysdigs.com/consciousness/the-system-put-you-in-a-box-but-the-box-doesnt-exist/
 
                                                

KOMENTARZE

  • Siła żydo- lewactwa jest w żydowskiej UE !
    Dopóki Polska będzie tkwiła w żydowskiej UE to będziemy mieli dalej gangrenę wszelkiego zboczonego lewactwa !

    Słowianie ! Wielka Brytania JEST WOLNA ! w Polsce żydowska okupacja
    ZABRANIA nam WYPOWIEDZENIA SIĘ w REFERENDUM co do UE !!


    Precz z żydowską Unią Europejską ! tylko NEOSLAWIZM !!!!

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Będzie proces? Kurator Nowak reaguje na fake newsy "GW": Każdy, kto będzie powtarzał kłamstwa, musi liczyć się z konsekwencjami
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wODkxZS9wLzIwMjAvMDIvMDgvODI1LzQ1NC84OWY1ODdlOWYwMzc0MjRmYTc4ODYwZGZmN2U3ZTRkMC5qcGVn.jpeg

    Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak zapowiedziała, że każdy, kto będzie powtarzał kłamstwa na temat jej rzekomej wypowiedzi o bezprawności masturbacji musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi.
    Kolejny dziennikarz kłamie, pomimo powszechnej wiedzy, że jedynym autorem mojej rzekomej wypowiedzi na temat bezprawności masturbacji jest GW i OMZRiK. Informuję, że każdy dziennikarz, który będzie powtarzał te kłamstwa, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi @APKaczmarczyk poinformowała Barbara Nowak na Twitterze.
    https://wpolityce.pl/media/486130-bedzie-proces-kurator-nowak-reaguje-na-fake-newsy-gw

    Ps...Poważnie rozważyłbym panią kurator Nowak w roli ministra edukacji. Takich ludzi potrzeba w rządzie.
  • Tzw. Zachód spedalili to i resztę
    spedalą - bo biby dlaczego mieliby nie spedalić?
    Wniosek?
    Jeżeli po tzw. dobroci tego nie osiągną - to sięgną po metody - jakie wypróbowali panem towarzyszem Hitlerem, towarzyszem Stalinem, towarzyszem Mao, towarzyszem Pol Potem, etc.
    Wniosek?
    Diablisko nie żartuje! Składanie ofiar z ludzkich dzieci - czeka! Legalizacja wszelakich zboczeń seksualnych - czeka! Narzucenie ludziom powszechnego kanibalizmu - czeka! Sodoma i Gomora - czeka! Tylko Piekło na Ziemi - na przecięcie do niego wstęgi - czekać nie zamierza!
  • Kolejne wyroki uderzają w rodzinę. Jerzy Kwaśniewski Ordo Iuris
    Szanowni Państwo, choć może się to Państwu wydać niewyobrażalne, być może już niedługo nie będzie można powiedzieć na głos, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny albo że pary jednopłciowe nie powinny adoptować dzieci. Radykalni aktywiści od lat próbują wykorzystać Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu do wywierania presji na poszczególne państwa i ich obywateli. W styczniu jego sędziowie stwierdzili, że każda krytyka politycznych postulatów LGBT, która wpłynie negatywnie na „psychiczne samopoczucie” osób prowadzących homoseksualny tryb życia, powinna być karana z urzędu jako „homofobiczna mowa nienawiści”. Co więcej, Trybunał twierdzi, że rozumienie rodziny jako wspólnoty opartej na związku kobiety i mężczyzny jest „stereotypem” mogącym prowadzić do dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Równocześnie ze Strasburga płyną wyroki zmuszające państwa do rejestrowania homoseksualnych konkubinatów i uznania tych, które zostały zarejestrowane za granicą. Wszystko to jest możliwe, bo Trybunał rozwinął koncepcję według której Europejska Konwencja Praw Człowieka jest „żyjącym instrumentem”. Dlatego z przepisów stworzonych 70 lat temu można wyinterpretować inne treści niż te, które widzieli w nich autorzy. Jest tylko kwestią czasu, gdy orzeczenia podważające podstawy prawa rodzinnego zapadną w odniesieniu do Polski. Dlatego musimy z całą stanowczością przeciwstawić się rażącemu ograniczaniu wolności słowa i próbom narzucenia rozwiązań prawnych sprzecznych z polską konstytucją.
    Wszystko to jest możliwe, bo od lat sędziowie w Strasburgu poddawani są presji wyłącznie ze strony organizacji skrajnie lewicowych. Tylko pojedyncze organizacje broniące życia i rodziny prezentują swoją argumentację na jego forum. Dlatego postanowiliśmy zwiększyć nasze zaangażowanie w prace Trybunału – w ostatnim roku dopuszczono nas do udziału w 30 postępowaniach i złożyliśmy wnioski o przystąpienie do 12 kolejnych. Dzięki naszemu wspólnemu zaangażowaniu Trybunał w Strasburgu może odzyskać swoją prawdziwą funkcję. A jest nią obrona najważniejszych praw człowieka, nie zaś forsowanie ideologicznych postulatów radykalnej lewicy. Tylko w ten sposób uchronimy naszą Ojczyznę przed międzynarodowymi naciskami i realizacją celów radykalnych aktywistów LGBT.
    https://ci3.googleusercontent.com/proxy/uRHEVinI32uVboxYjJsItW1H5MOx6qYtViXR3LG0HiSpea2HC7wfCKyeCSgcOzSwnKWHYuxbsnrScCsnZCGT5L2_mkDg1DDUfyID_Pi4wn15gx2FvGL62d4=s0-d-e1-ft#http://www.ordoiuris.pl/pliki/grafiki/biuletyny/2020/02/08/grafika.jpg
    Nadchodzą kary za „homofobiczną mowę nienawiści”
    Duży niepokój budzi ostatni wyrok w sprawie dwóch aktywistów litewskiej organizacji LGBT Lietuvos Gėjų Lyga, którzy zamieścili na Facebooku prowokacyjne zdjęcie. Pod wpisem rozgorzała dyskusja, w której padło wiele ostrych słów. Chociaż aktywiści złożyli zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, litewska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa nie dostrzegając we wpisach podżegania do przemocy i nienawiści. Tę decyzję podtrzymały kolejne litewskie sądy. Sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Trybunał w Strasburgu nie podzielił stanowiska litewskiego wymiaru sprawiedliwości. Zamiast jednak ograniczyć się do oceny najbardziej agresywnych wpisów, międzynarodowi sędziowie wykorzystali sprawę jako pretekst do bardzo niebezpiecznego posunięcia – utrwalenia i rozszerzenia pojęcia „homofobicznej mowy nienawiści”. Sędziowie ze Strasburga uznali, że karalną „mową nienawiści” jest nie tylko wyraźne podżeganie do fizycznej agresji, ale również każda wypowiedź, która stanowi „zamach na psychiczną integralność” osób o skłonnościach homoseksualnych. Nikt nie kwestionuje faktu, że podżeganie do agresji lub zabójstwa powinno być zakazane i to bez względu na seksualne praktyki ofiary tego czynu. Jednak nie muszę Państwa przekonywać, jak niebezpieczny jest pomysł, aby karać za samo tylko popsucie czyjegoś dobrego samopoczucia!
    Natychmiast reagujemy

    Nasza reakcja i stanowcza krytyka tego wyroku były konieczne. Jeżeli skrajne tezy Trybunału utrwalą się, to nie tylko na Litwie, skąd spraw trafiła do Trybunału, ale także w Polsce i w całej Europie prawo do krytyki aktywistów LGBT zostanie zdławione sankcjami prawa karnego.
    Dlatego niezwłocznie opublikowaliśmy analizę wyroku, w której wykazaliśmy, że homoseksualnym aktywistom ochrona przysługiwała samo jak wszystkim obywatelom, a nie dlatego że – jak wynika to z uzasadnienia orzeczenia – ucierpiało ich „psychiczne samopoczucie” związane z prowadzeniem homoseksualnego trybu życia.

    Podkreśliliśmy, że zakazywanie debat na ważne społecznie tematy, które z natury rzeczy wiążą się z zakłóceniem dobrego samopoczucia części adwersarzy, jest naruszeniem wolności słowa, chronionej na podstawie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Tymczasem styczniowe orzeczenie Trybunału jest również sprzeczne ze złotą regułą wyrażoną w wyroku ETPC w słynnej sprawie Handyside, zgodnie z którą wolność słowa obejmuje prawo do wypowiedzi, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój społeczny.

    Atak na Ordo Iuris

    Najnowszy wyrok Trybunału bez wątpienia zostanie szybko wykorzystany przez aktywistów LGBT w całej Europie do kneblowania ust tym wszystkim, którzy nie zgadzają się z forsowanymi przez nich postulatami politycznymi. Tę taktykę z zapamiętaniem stosują również polscy aktywiści LGBT. Świadczy o tym atak na dyrektor naszego Centrum Prawa Międzynarodowego Karolinę Pawłowską, autorkę analizy kontrowersyjnego wyroku Trybunału w Strasburgu. Tuż po tym, jak opublikowaliśmy krytyczną opinię dotyczącą orzeczenia, Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w pełnym manipulacji i przekłamań komentarzu sugerował, że nasza prawniczka jest autorem niecenzuralnych słów, które w rzeczywistości pojawiły się pod zdjęciem litewskich aktywistów. Ponadto, wbrew rzeczywistej treści analizy, komentarz pomawiał Ordo Iuris o obronę nawoływania do agresji i przemocy. Te zniesławiające wpisy zostały powielone setki razy w mediach społecznościowych i tradycyjnych. Szkalujące Instytut treści nie pozostaną bez naszej zdecydowanej reakcji prawnej. Nie pozwolę na bezkarne szarganie renomy i dobrego imienia naszych ekspertów przez przekonanych o swej nietykalności aktywistów lewicy. Szczęśliwie niedawna awaria Facebooka ujawniła, że wbrew sądowym zeznaniom szefa OMZRiK Konrada Dulkowskiego to on osobiście zamieszczał liczne wpisy na stronach tej organizacji. To będzie pomocne w naszej prawnej odpowiedzi na oszczerstwa. Piszę o nich Państwu jednak przede wszystkim po to, by unaocznić, jaką strategię obrali ideolodzy skrajnej lewicy, by zastraszyć wszystkich, którzy słusznie krytykują kontrowersyjny wyrok Trybunału.

    Rewolucja może wkroczyć do Polski
    Próby wykorzystania Trybunału Praw Człowieka do narzucenia Polsce szczególnej, uprzywilejowanej ochrony aktywistów LGBT nie mogły pozostać bez naszej zdecydowanej reakcji. Nie mam wątpliwości, że na podstawie tych wyroków Rada Europy może naciskać na władze naszego kraju, by zaostrzyć prawo dotyczące mowy nienawiści i karać za krytykę homoseksualnego stylu życia. Choć polskie prawo chroni osoby o preferencjach homoseksualnych tak jak każdego innego obywatela, karząc groźby wobec nich oraz umożliwiając im obronę dobrego imienia na gruncie prawa cywilnego. Ideolodzy LGBT domagają się jednak stworzenia odrębnych przepisów karnych w kodeksie karnym, które będą chroniły nie tyle osoby, co styl życia. Dlatego działacze LGBT „dokumentują” rzekome akty „homofobicznej mowy nienawiści” w Polsce, które mają uzasadniać stworzenie odrębnych przepisów. Wiele z tych przykładów ma charakter tak kuriozalny, że trudno uwierzyć, że autorzy raportów poważnie traktują czytelników. Na przykład w raporcie Kampanii Przeciw Homofobii na ten temat za przejaw „homofobicznej mowy nienawiści” uznano... sondaż mówiący o tym, że miażdżąca większość Polaków sprzeciwia się adopcji dzieci przez homoseksualne konkubinaty. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara „homofobiczną mową nienawiści” jest wypowiedź kurator Barbary Nowak, która skrytykowała przyjęcie przez stołeczny Ratusz niebezpiecznej Deklaracji LGBT+. Trybunał narzuca przywileje dla jednopłciowych konkubinatów. Sytuacja jest tym bardziej niebezpieczna, bo w parze z ograniczaniem wolności słowa pod dyktando aktywistów LGBT idą sądowe naciski na instytucjonalizację homoseksualnych konkubinatów. W tym duchu zaczęto kształtować już całą linię orzecznictwa Trybunału, a kolejne sprawy czekają na rozpatrzenie. Wśród nich są skargi czterech par jednopłciowych mieszkających w Polsce, które zarzucają państwu polskiemu „naruszenie ich prawa do prywatności i życia rodzinnego” z powodu braku możliwości zawarcia związku jednopłciowego. Przystąpiliśmy do wszystkich tych postępowań i składamy w nich opinie prawne. W kolejnych sprawach tego typu złożyliśmy również formalne zgłoszenie przystąpienia do postępowania. Dzisiaj żadna kluczowa sprawa nie będzie już mogła odbyć się bez wyraźnego i zdecydowanego głosu Ordo Iuris w obronie rodziny, małżeństwa, życia i wolności.

    Wzywamy polski MSZ do zdecydowanej reakcji
    Poza przystąpieniem do postępowań, przygotowaliśmy dla polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych analizę pokazującą właściwą strategię obrony konstytucyjnych wartości przed radykalnymi koncepcjami rewolucyjnej lewicy. Nie mamy wątpliwości, że jedynym skutecznym sposobem ochrony przed narzuceniem Polsce rozwiązań sprzecznych z naszą konstytucją jest wyrażenie na arenie międzynarodowej jednoznacznego sprzeciwu wobec nowej linii orzeczniczej Trybunału. Wzywamy ministerstwo do jasnego wyrażenia sprzeciwu wobec tych orzeczeń. Jednoznaczny sprzeciw wobec linii orzeczniczej przyjętej przez Trybunał to gwarancja, że Polska – jako tzw. „państwo protestujące” nie zostanie w niedalekiej przyszłości związana nową formą prawa zwyczajowego.

    Potrzebne jest jak najszersze zaangażowanie
    Prawo międzynarodowe jest tak skonstruowane, że wyroki strasburskiego Trybunału, mają istotny wpływ na najważniejsze i codzienne sprawy również w Polsce, takie jak wolność moja i Państwa, czy wolność organizacji społecznych i Kościoła do głoszenia swych przekonań, a nawet wolność naukowców do publikowania wyników badań uderzających w zasady politycznej poprawności. Dlatego cały czas trzymamy rękę na pulsie i – nierzadko jako jedyni – interweniujemy we wszystkich sprawach, które zagrażają wolnościom obywatelskim, uderzają w polską konstytucję lub ograniczają suwerenności naszego kraju. Nasze zaangażowanie w postępowania przed Trybunałem strasburskim wykracza poza sprawy związane z próbami narzucenia ideologii LGBT. Bierzemy także czynny udział w sprawach dotyczących Norwegii, która od lat łamie międzynarodowe traktaty w zakresie ochrony życia rodzinnego i pozwala na nieuzasadnione odbieranie dzieci. Jednocześnie norweski model Urzędu ds. Dzieci próbuje się eksportować do innych krajów, w tym do Polski, gdzie jego wdrażanie było finansowane z tzw. grantów norweskich. Bronimy również wolności religijnej chrześcijan przystępując do postępowania w bulwersującej sprawie profanacji, do której doszło w Hiszpanii. Mężczyzna przedstawiający się jako „artysta” przedstawił zdjęcia, na których leżał nago na tle słowa „pederastia” ułożonego z Komunii Świętej, którą osobiście wyniósł z katolickich kościołów. Nie szczędzimy sił i środków, by wreszcie przywrócić instytucjom międzynarodowym – takim jak Trybunał w Strasburgu – prawdziwą ich funkcję, którą jest ochrona podstawowych praw człowieka. Jednak, aby móc interweniować we wszystkich tych sprawach, niezbędna jest pomoc naszych Darczyńców, dlatego bardzo liczę na Państwa wsparcie naszych działań. Razem obrońmy ład prawny w Polsce i cywilizacyjne fundamenty Europy!

    Z wyrazami szacunku adw. Jerzy Kwaśniewski
    P.S. Wszyscy musimy mieć świadomość, że zlekceważenie nawet jednego wyroku zapadającego w Strasburgu może mieć fatalne skutki dla systemu prawnego w Polsce. Aktywiści LGBT nie ukrywają, że chcą wykorzystać każdą możliwość, by przeforsować swoje postulaty. Dobrze pokazała to sprawa drukarza z Łodzi – wykorzystano tam wówczas zapomniany przepis Kodeksu wykroczeń będący reliktem komunizmu. Nie mam wątpliwości, że korzystny dla ideologów LGBT wyrok Trybunału strasburskiego zostanie wykorzystany do ograniczenia wolności słowa czy narzucenia formalizacji homoseksualnych konkubinatów. Dlatego tak istotna jest nasza szybka i stanowcza reakcja na poziomie międzynarodowym.
  • Nie zgadzasz się z LGBT? Niedługo w Szwajcarii możesz być przestępcą. Dzisiaj referendum
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15812644341d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372e9263c6a0ca62df27354844cbf991ab1.jpg
    Dzisiaj obywatele Szwajcarii głosują w referendum ogólnokrajowym nad propozycją ustawy wprowadzającej kary za dyskryminację ze względu na orientację seksualną lub "tożsamość seksualną". Krytycy uchwały zaznaczają, że może ona znacznie ograniczyć wolność słowa - informuje stacja BBC. Obecny kodeks karny w tym państwie uznaje za przestępstwo dyskryminację rasową, etniczną i religijną. 14 grudnia 2018 roku parlament przegłosował, że do tego przepisu dołączy ochrona przed homofobią jak w Austrii, Holandii, Danii i Francji. Zgodnie z prawem zmiana prawa musi być poddana pod referendum. Nie wiemy nawet, czy legalne będą żarty o gejach powiedział w telewizji Benjamin Fischer z prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej. Sekretarz generalny protestanckiego Aliansu Ewangelikańskiego w Szwajcarii Marc Jost zwraca uwagę, że ustawa jest groźna dla działalności kościelnej. Nasze kościoły widzą małżeństwo jako mężczyznę i kobietę jako parę. Chcemy mieć wolność powiedzieć "dobrze, my chcemy uprzywilejowania małżeństwa jako kobiety i mężczyzny". Nie chcemy ryzykować, że dzieląc się taką opinią "pogardzimy" innymi parami mówi Jost. Jost zaznacza, że jego ojciec jest gejem i żyje z innym mężczyzną, przez co ich zdania są odmienne na różne tematy. "Ale pomimo to powinniśmy mieć możliwość pokojowo się nie zgadzać nawzajem ze swoim zdaniem na temat takich ważnych pytań życiowych" uważa. Od 2007 roku w Szwajcarii obowiązuje ustawa o związkach partnerskich, a prace nad rozszerzeniem instytucji małżeństwa na pary jednopłciowe są na bardzo zaawansowanym etapie. Według sondaży, małżeństwo dla wszystkich popiera 75% Szwajcarów, włączając w to... przedstawicieli kościoła ewangelicko-reformowanego.

    https://niezalezna.pl/310087-nie-zgadzasz-sie-z-lgbt-niedlugo-w-szwajcarii-mozesz-byc-przestepca-dzisiaj-referendum

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829