Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Fotowoltaika Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
111 postów 26903 komentarze

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

„Iustitia” atakuje sąd w Olsztynie za aferę z Juszczyszynem:

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„W tym trudnym dla polskich sędziów czasie oczekujemy pełnej solidarności”

                                                                                                                                                                              Liczyli na awanturę i polityczną hucpę, ale się przeliczyli! Mowa o sędziach z „Iustitii”, którzy obrazili się na wczorajszą decyzję kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie, które zadecydowało o o zwolnieniu sędziego Pawła Juszczyszyna z obowiązku rozpoznania przydzielonych mu spraw. Co prawda, Kolegium trafnie przyjmuje, że nie wiążą go decyzje osób zasiadających w Izbie Dyscyplinarnej SN, to jednak faktycznie umożliwia wdrożenie wadliwego orzeczenia tej Izby. W tym trudnym dla polskich sędziów czasie oczekujemy pełnej solidarności z osobami walczącymi o praworządność, takimi jak sędzia Paweł Juszczyszyn. Dbałość o prawa obywateli wymaga sprzeciwienia się odsuwaniu od orzekania sędziów, których dotknęły represje w upolitycznionym postępowaniu dyscyplinarnym histeryzuje „Iustitia” w swojej najnowszej uchwale. Decyzja Izby Dyscyplinarnej SN oraz kolegium olsztyńskiego sądu w sprawie sędziego Juszczyszyna, to konsekwencja jego kuriozalnej decyzji, w której podważył on sędziego opiniowanego przez nowy skład KRS i nominowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę. To nie koniec. Sędzia domagał się tez od Kancelarii Sejmu, by wydano mu listy poparcia dla kandydatów do KRS. Pisemne uzasadnienie Izby Dyscyplinarnej miażdży narrację Juszczyszyna i sędziowskiej „kasty”. Wskazując na rażące naruszenia dyscyplinarne, których dopuścił się olsztyński sędzia. Sędziowie Izby Dyscyplinarnej podkreślili, że ofiara sędziego były strony postępowania, na kanwie którego sędzia postanowił wylansować się medialnie i politycznie. ”Iustitia” w obronie kuriozalnej uchwały SN i orzeczenia TSUE. Sędzuiowie mz „Iustitii” wyraźnie dążą do konfrontacji oraz wprowadzenia chaosu w polskim sądownictwie. Opierają się na błędnej analizie orzeczenia TSUE oraz szokującej uchwały Sądu Najwyższego z 23 stycznia, która uderzała nie tylko w Izbę Dyscyplinarną, ale także w prezydencką prerogatywę, zgodnie z którą prezydent powołuje sędziów. Jako sędziowie stoimy teraz przed wyborem, czy wyraźnie opowiemy się po stronie prawa, wykonując orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE i Sądu Najwyższego, czy też po stronie bezprawia i politycznej siły. Brak możliwości działania w zgodzie z rotą ślubowania sędziowskiego powinien skutkować rezygnacją z zajmowanych funkcji. Każdy sędzia, szanujący orzeczenie TSUE z 19 listopada 2019 r. oraz uchwałę trzech połączonych Izb SN z 23 stycznia 2020 r. ma obowiązek ustalić, czy poszczególni członkowie KRS, a tym samym cała piętnastka sędziów, zasiadających w obecnej Krajowej Radzie Sądownictwa, została prawidłowo wybrana. Można to czynić, jak sędzia Juszczyszyn podejmując próbę ustalenia, czy istniało poparcie dla sędziów członków obecnej KRS wymagane ustawą lub poprzez wytoczenie powództwa o ustalenie, że poszczególne osoby nie są członkami KRS. Toczą się już trzy takie postępowania sądowe czytamy w uchwale „Iustitii”. „Kasta” chce decydować kto jest sędzią, a kto nie jest. Sędziowie z „Iustitii” przyznają sobie także prawo do określania kto może, a kto nie może być sędzią w kontekście opinii KRS. SSP IUSTITIA będzie udzielać informacji niezbędnych do sprawdzenia, czy osoby, które otrzymały nominację przed obecną KRS, gwarantują niezależność. Podkreślić jednak należy, że ważność tych nominacji zakłada ważność wyboru KRS. Ustalenie, że choćby jeden z wybranych piętnastu członków nie miał wymaganego poparcia 25 sędziów, oznacza, że Rada nie rozpoczęła kadencji i nie było organu zdolnego do wnioskowania do prezydenta RP o powołanie na urząd sędziego. W konsekwencji taka osoba nie byłaby sędzią w znaczeniu ustrojowym piszą sędziowie z „Iustitii”. Sędziowski bunt przechodzi obecnie w fazę groteski. Rozgrzani politycznie członkowie „Iustitii” atakują nawet tych sędziów, którzy jawnie wspierają postulaty „kasty” sędziowskiej. Skrajnie zaangażowani w polityczną wojnę, sędziowie, są całkowicie oderwani od rzeczywistości.                                       

                                                   
https://wpolityce.pl/polityka/486482-iustitia-atakuje-sad-w-olsztynie-za-afere-z-juszczyszynem                                                                              
                                                                                                  
                                                                                                                                                                            Ps...Iusitia z Themis ,podobnie jak reszta kasty, to przechowane w genach relikty żydokomunizmu…Czy sędziowie z Iustitii namawiają wprost to łamania prawa? Iustitia i Themis jest organizacją terrorystyczną ponieważ terroryzuje cały nasz naród. Ta organizacja nie jest nawet reprezentatywna dla środowiska sędziowskiego a terroryzuje to środowisko tylko delegalizacja. Nie tyle fazę groteski, co otwartego buntu i uzurpacji. Dość tego. Iustitię z Themis zdelegalizować bo narusza Konstytucję, a buntowników w togach zawiesić bez prawa do emerytury. Art.58, p 2 Konstytucji RP stanowi: "Zakazane są zrzeszenia, których cel lub działalność są sprzeczne z Konstytucją lub ustawą ." P. ZIOBRO, JA ŻĄDAM TEGO! A pomiot politruka z LWP i ormowca Juszczyszyn najwyraźniej teraz się rewanżuje mocodawcom z PO za otrzymanie wcześniej publicznych pieniędzy na prywatne wojaże a głośna grupa wsparcia jego poczynań został zaimportowana z Gdańska. Pomiot politruka z LWP i ormowca Juszczyszyn ma na twarzy wymalowaną pychę, nienawiść, arogancję i wyzwanie do walki z opozycją! Nie widać na tej twarzy rozwagi i pokory. Kasta chce wojny a nie pokoju to widać i słychać! Reforma dogłębna to całkowity zakaz brania udziału prokuratorom,  sędziom, prawnikom w jakichkolwiek stowarzyszenia, które ewoluują na układy mafijne. Oddajmy jakąś ustawą władzę w Polsce Erdoganowi na 24 godziny. Skończy się problem rokoszu kasty w togach. Na bruk wszystkich. Co powinien zrobić naród po odkryciu faktu, że państwo, w którym żyje nie jest w stanie, lub nie chce bronić jego dzieci, jego własności i jego godności? W obronie obywateli powinni was wszystkich wywalić na bruk bo to właśnie sędziowie zniszczyli życie milionów Polaków i często posyłali do wiezienia za nic jak T. Komendę i jemu podobnych. Mamy dość procesów poszlakowych i dość układów prokuratorów, mafijnych sędziów i bandytów. Dyscyplina dla prokuratorów i sędziów, zabrać immunitety i stany spoczynku bo przecież są ludźmi kryształowymi i bez skazy. Koniec przywilejów prokuratur i sądów. W Hiszpanii 5 tys sędziów, we Włoszech 5 tys sędziów u nas ponad 10 tys! a prokuratorów ponad 6 tys i są jeszcze ponoć wakaty! Przecież to grupa tzw. sędziów, która walczy w obronie "państwa w państwie"…! TSUE nie ma mocy rozstrzygania, co jest w mocy i jakiego organu w państwie członkowskim.. Żyd i pomiot enkawudzisty Safian w TSUE przygotował coś na zlecenie Targowicy, do czego teraz odwołuje się ta grupka zbuntowanych powołują się na "rotę ślubowania" i podobne tam… Nigdy nie było wymogu prawnego ujawniania list poparcia do KRS. Ta weryfikacja, której chce ta banda ma służyć późniejszemu hejtowi wobec tych, którzy poparli,. To OCZYWISTE! To już nie zapisy ustawowe, ani nawet nie SN z chazarską ropuchą, schlampe, alkoholiczką, przestępcą i córcią folksdojczy na żołdzie Niemiec Gersdorf, ale jakaś organizacja pracownicza daje wytyczne sędziom jak sądzić…? ŻAŁOSNE! Już 14 lutego br. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o sądach powszechnych i tego typu zachowania tego stowarzyszenia sędziów też obejmie. Skończy się sędziokracja, nareszcie! 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • +5
    Dosadnie i słusznie.
  • Europejscy lewacy atakują nasz kraj: "Polskie władze chcą wyprowadzić Polskę z porządku prawnego UE"
    Polskie władze chcą wyprowadzić Polskę z porządku prawnego UE - oświadczyła we wtorek grupa Socjalistów i Demokratów (S&D) w Parlamencie Europejskim, krytykując zmiany dotyczące systemu dyscyplinarnego wobec sędziów. PiS odrzuca oskarżenia o łamanie praworządności w kraju. We wtorek wieczorem Parlament Europejski przeprowadzi kolejną debatę na temat stanu praworządności w Polsce. Socjaliści i Demokraci wzywają Komisję Europejską i Radę „do wykorzystania wszystkich dostępnych narzędzi, aby chronić trójpodział władzy, niezależność sądownictwa i pierwszeństwo prawa UE w Polsce”.
    Kiedy debatowaliśmy nad sytuacją w Polsce w styczniu, myśleliśmy, że gorzej już być nie może. Myliliśmy się. Wbrew ostrzeżeniom Komisji Weneckiej i zaledwie kilka dni po wizycie komisarz (UE ds. wartości Viery) Jourovej w Warszawie polski prezydent podpisał nową ustawę dyscyplinującą, zwaną „ustawą kagańcową”. Zgodnie z nią sędziowie będą mogli zostać ukarani, a nawet zwolnieni, za krytykę lub zakwestionowanie zasadności reform sądowych podjętych przez rząd PiS podkreślił cytowany w oświadczeniu S&D sprawozdawca PE ds. Polski, przewodniczący Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Juan Fernando Lopez Aguilar. Jego zdaniem nowe prawo ma na celu nie tylko pozbawienie sędziów niezależności, ale w rzeczywistości uniemożliwi polskim sędziom stosowanie prawa europejskiego zgodnie z wykładnią Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Musimy powiedzieć to wprost: mamy do czynienia z bezpośrednim atakiem na podstawy prawne UE, co de facto może doprowadzić do wyprowadzenia Polski z porządku prawnego UE. Grupa S&D wzywa Komisję Europejską do wszczęcia nowego postępowania w sprawie tak zwanej ustawy kagańcowej oraz Radę, by w końcu przeszła do kolejnego etapu procedury z art. 7. zaznaczył hiszpański eurodeputowany. Socjaliści zaapelowali kolejny raz o ustanowienie nowego mechanizmu UE dotyczącego demokracji, praworządności i praw podstawowych, by oceniać sytuację we wszystkich państwach członkowskich. Centrolewica w PE chce, by konsekwencją negatywnej oceny było odcięcie kraju od dostępu do funduszy UE. O powiązanie dostępu do środków z kasy UE ze stanem praworządności apelują też inne grupy polityczne skupiające większość europosłów. Jako UE musimy jasno powiedzieć: nie można wybierać z UE tylko tego, co się podoba. Każdy, kto chce korzystać z funduszy unijnych, musi przestrzegać podstawowych wartości. Praworządność w Polsce sypie się, ale nie jest jeszcze za późno na zdecydowane działania zaznaczyła eurodeputowana S&D, była minister sprawiedliwości Niemiec Katarina Barley. Jej zdaniem Komisja Europejska powinna niezwłocznie zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zastosowanie środków tymczasowych w celu zablokowania ustawy dyscyplinującej sędziów. Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń ze strony Parlamentu, Komisji Europejskiej, niezależnych ekspertów Komisji Weneckiej i samych sędziów, polski rząd poddaje sądownictwo politycznej kontroli. Działania rządu PiS, w tym przyjmowanie wielu pomniejszych przepisów, składają się jak mozaika na całościowy obraz. Obraz, w którym orzeczenia niezależnych sądów nie są już mile widziane, lecz są karane jak przestępstwa, prymat prawa europejskiego nie ma już zastosowania, a niezależne sądownictwo nie zasługuje już na swoją nazwę podkreśliła europosłanka. PiS odrzuca oskarżenia o łamanie praworządności w kraju. Europoseł PiS Joachim Brudziński ocenił we wtorek, że debaty na ten temat mają osłabić Polskę w kontekście konkurencji gospodarczej w UE oraz negocjacji w sprawie nowego wieloletniego budżetu.
    PAP

    Ps...Hiszpański lewak i kryptokomuch uważa, że wie lepiej? Tylko czekać aż w Hiszpanii zagotuje się podobnie jak we Francji. Lewactwo wzmaga swoją ofensywę, ale każda akcja wywołuje reakcję. Już niedługo. EU to eurokołchoz, międzynarodówka, neożydokomunizm, internacjonalizm, tęczowi zboczeńcy, muslimski multikulti, poprawność polityczna, feminizm, wielokulturowość i gender, lewactwo, sodomia i gomora! Bądźmy szczerzy, do czego nam ta żydolewacka i pedalska Unia potrzebna? Jesteśmy płatnikiem netto czyli dostajemy niewiele więcej niż dajemy a to da się sprawdzić i każdy może to z łatwością zrobić. Sprawdźcie sobie bilans to wam szczęki opadną. A straciliśmy do tego naszą gospodarkę, przemysł, rolnictwo. Wszystko sprzedane i w gruzach ku chwale szwabów. Nawet ryb nie możemy łowić bo nam europejski pan narzuca limity. Nie możemy nawet wyprodukować tyle mleka ile chcemy. Nie mamy cukrowni - cukier kupujemy od Niemców. W dodatku na łeb na szyję spada jakość polskiej żywności bo wszystko strute glifosatem i sztucznymi paszami pełnymi chemii. Więc pytam was: po co nam unia? Czego nam brakuje? Wszystko możemy mieć swoje, a jak czegoś zabraknie to sobie sprowadzimy choćby i z USA drogą morską. Macie pojęcie, że Polska miała kiedyś prawie 200 statków? Powinniśmy być potęgą gospodarczą i nadawać ton w całej Europie, a nie słuchać tych lewackich mend.
  • Kolejni sędziowie przeciw prezesowi Nawackiemu. Kolegium SA w Białymstoku: Zachowanie prezesa już wcześniej budziło wątpliwości
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183ZTYwMC9wLzIwMjAvMDIvMTEvODI1LzUwMS9iMTM1MWNmM2U4YTI0YWViODc2ZTdmYzk5MmViNmIwNC5qcGVn.jpeg
    Jako wyjątkowo naganne, nielicujące ze standardami pełnienia służby sędziowskiej określiło Kolegium Sądu Apelacyjnego w Białymstoku zachowanie prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego na zebraniu sędziów. Kolegium przyjęło we wtorek uchwałę, w której skrytykowało przedarcie uchwał przez Nawackiego.

    Piątkowe zebranie sędziów SR w Olsztynie W piątek w Sądzie Rejonowym w Olsztynie odbyło się zebranie sędziów tego sądu, podczas którego apelowano m.in. do prezesa Macieja Nawackiego o zaniechanie działań utrudniających sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną SN w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Podczas zebrania sędzia Wojciech Krawczyk w imieniu 31 sędziów złożył wniosek, w którym wnoszono o rozszerzenie porządku obrad o głosowanie nad trzema projektami uchwał. Do głosowania nad przyjęciem uchwał nie doszło; prezes Nawacki przedarł dokumenty i zamknął obrady.

    Uchwała Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
    Jak poinformował PAP we wtorek rzecznik Sądu Apelacyjnego w Białymstoku Janusz Sulima, kolegium tego sądu w uchwale podjętej we wtorek przyjęło, iż „wypełniając ustawowy obowiązek wypowiadania się w kwestii zachowań sędziów naruszających zasady etyki (…) ocenia jako wyjątkowo naganne, nielicujące ze standardami pełnienia służby sędziowskiej zachowanie prezesa SR w Olsztynie Macieja Nawackiego z 7 lutego, podczas zebrania sędziów”. Jak wskazali sędziowie z Kolegium Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, naganne zachowanie prezesa Nawackiego „polegało w szczególności na ostentacyjnym i publicznym zniszczeniu przekazanych mu projektów uchwał tego zebrania”. Nie można nie dostrzec, że to zachowanie nie tylko obniża zaufanie do sądu jako niezależnej władzy ale też świadczy o braku szacunku do sędziów powierzonego mu sądu obecnych na tym zebraniu wskazali w uchwale sędziowie. Kolegium Sądu Apelacyjnego w Białymstoku przypomniało, „że zachowanie pana prezesa już w okresie wcześniejszym budziło wątpliwości, czego dowodem była uchwała Kolegium SA z 12 grudnia 2019 r. o zwróceniu się do zastępcy rzecznika przy SA o podjęcie w stosunku prezesa Nawackiego czynności wyjaśniających, co nastąpiło zgodnie z postanowienie z 3 stycznia 2020 r.” Chodziło o niezwołanie przez prezesa Nawackiego zebrania sędziów w Sądzie Rejonowym w Olsztynie mimo, iż złożyli oni wniosek, pod którym podpisała się wystarczająca liczba sędziów. Dezaprobatę dla zachowania prezesa Nawackiego wyraziło w poniedziałek także Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie, które skierowało jego sprawę do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku. Jak oceniło Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie, zniszczenie 7 lutego podpisanego przez sędziów projektu uchwał stanowiących załącznik do protokołu zebrania sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie, może być zakwalifikowane jako delikt dyscyplinarny, bo - jak mówił rzecznik sądu - chodzi o uchybienie godności urzędu sędziego i naruszenie zasad etyki sędziowskiej. Zawiadomienie ws. zniszczenia dokumentów przez prezesa Nawackiego złożyli we wtorek do Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe olsztyńscy sędziowie. Podobne zawiadomienia złożyli poseł Tomasz Zimoch (KO) oraz olsztyński emerytowany adwokat Ryszard Afeltowicz. PAP

    Ps...Panie Prezesie Nowacki Polacy są z panem. Prawdziwi Polacy- nie sprzedawczyki.A co uprawnia sędziów z Białegostoku do oceny sędziego z Olsztyna? Niezależnie od tego, że Sąd Apelacyjny w Białymstoku obejmuje też okręg olsztyński to nie ma on prawa podejmować uchwał i donosów j.w. Z mordercami sądowymi i ich poplecznikami to tak jak z terrorystami ani na milimetr! Gonić kastę! można kastetami z kagańcem i kajdankami! czy kasta z Białegostoku składa już kasę dla pomiotu politruka i ormowca Juszczyszyna na wyprawę w Himalaje, jak zrobili to wcześniej mieszkańcy warmińsko-mazurskiego? Może tym z Białegostoku trzeba pomóc znaleźć inną pracę?
  • @Cheval Noir 16:07:14
    Dla kolegium sądu apelacyjnego złodziejstwo sędziów, przeżynanie przez nich trzynastek, jazda po pijaku to nie problem. Problemem jest podarcie bezprawnej uchwały przyjętej przez członków kasty.
  • @@@@!
    Ziobro odpowiada Jourovej. Ministerstwo stawia sprawę jasno: Przeciwnicy reformy sądownictwa domagali się jej przeprowadzenia. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przekazał wiceszefowej KE Vierze Jourowej materiały, świadczące zdaniem MS, że przeciwnicy reformy sądownictwa przed laty domagali się jej przeprowadzenia w podobnym kształcie, jak dzieje się to obecnie dowiedziała się PAP w Ministerstwie Sprawiedliwości. Chodzi o tłumaczenia na język czeski i angielski dwóch dokumentów, które minister Ziobro prezentował podczas ubiegłotygodniowego spotkania z Verą Jourową w resorcie sprawiedliwości. Z informacji PAP wynika, że pierwszy materiał to artykuł byłego prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego pt. „Żeby się sędziom chciało chcieć” opublikowany w 2004 r. w „Gazecie Wyborczej”. Media informują o wcale licznych jak na profesję ludzi o nieskazitelnych charakterach aferach korupcyjnych, pijanych sędziach w gmachach sądów i pijanych sędziach za kierownicą samochodów, sędziach sprawcach przestępstw pospolitych. Co do części tych afer dotychczasowe mechanizmy ustawowe korekcyjne są bezradne wobec siły układu, wobec przejawów demonstrowanej publicznie mentalności oblężonej twierdzy najważniejszych struktur naszego sądownictwa czytamy w przytoczonym artykule.

    Jourova otrzymała od Ziobry program Platformy
    Jak dowiedziała się PAP, Vera Jourova otrzymała również tłumaczenie obszernego fragmentu materiału z 2007 r. pt. „Głęboka przebudowa państwa. Projekt programu dla Platformy Obywatelskiej”, autorstwa m.in. Ewy Kopacz, Bronisława Komorowskiego, Marka Biernackiego i Zbigniewa Chlebowskiego. Z informacji przekazanych przez MS wynika, że w przetłumaczonym rozdziale „Podniesienie jakości sądownictwa” znajduje się diagnoza, zgodnie z którą „głównym problemem polskiego sądownictwa jest wadliwie działająca Krajowa Rada Sądownictwa, która zamiast stać na straży właściwych wartości konstytucyjnych przede wszystkim zajmuje się ochroną przywilejów korporacyjnych, bez brania pod uwagę wynikających z tego negatywnych skutków dla porządku konstytucyjnego państwa”. Plan Platformy też zawierał postulat zmiany wyboru członków KRS. Według resortu sprawiedliwości przedstawiony w 2007 r. przez Platformę Obywatelską plan sanacji polskiego sądownictwa zawierał również postulat zmiany wyboru członków KRS. Jak wskazał resort, nie był to wybór sędziów przez sędziów, lecz wybór członków KRS przez Sejm. Jej skład powinien nosić charakter niekorporacyjny.
    Sposób doboru składu Rady powinien gwarantować także szerszą niż tylko sędziowską kontrolę nad procedurami doboru i nominacji sędziowskich głosi dokument programowy PO cytowany przez resort. W ubiegły wtorek w resorcie sprawiedliwości gościła wiceszefowa Komisji Europejskiej, unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova, która przebywała z wizytą w Warszawie w związku z przeprowadzaną w Polsce reformą sądownictwa.
    PAP

    Ps...Cytować chazara spod Ciehanowa Kaufmana aka Rzeplińskiego ile wlezie. Jourowa to marionetka w rękach lewaków. Malwersacje w Czechach - dzięki UE ta menda zyskała ochronę. Mogę się założyć, że tak to działa - na każdego mają haka i towarzystwo robi/szczeka co im każą. Przecież Jourova przyjechała do Polski, podobnie jak Komisja Wenecka z gotowym już raportem o ”łamaniu praworządności” w naszym kraju. Te jej spotkania z różnymi grupami nie miały żadnego sensu, chyba tylko, żeby pokazać jak to niby wysłuchuje wszystkich stron przed przekazaniem swojej zakłamanej opinii KE. UE traktuje nas jak głupich niewolników. Jestem oburzona, że garstka lewaków ma pisać prawo dla milionowego i suwerennego państwa !
  • CBA przecina spekulacje. Biuro udostępnia materiały ze śledztwa dotyczącego willi w Kazimierzu Dolnym
    Na podstawie decyzji Prokuratora Regionalnego w Katowicach, Centralne Biuro Antykorupcyjne udostępnia materiały ze śledztwa dotyczącego willi w Kazimierzu Dolnym” - opublikowało we wtorek na swojej stronie internetowej Centralne Biuro Antykorupcyjne. Na podstawie decyzji Prokuratora Regionalnego w Katowicach z 10 lutego 2020 roku, Centralne Biuro Antykorupcyjne udostępnia materiały ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w sprawie uchylania się od opodatkowania poprzez nieujawnienie właściwemu organowi przedmiotu i podstawy opodatkowania oraz podejmowanie działań mogących utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków płatniczych, sygn. akt RP I Ds. 42.2016 napisano na stronie Centralnego Biuro Antykorupcyjnego. CBA opublikowało cztery pliki liczące blisko 400 stron, w tym raport dotyczący śledztwa mający 78 stron oraz kilka plików z nagraniami mp3. W miniony czwartek Minister Koordynator Służb Specjalnych Mariusz Kamiński zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro o odtajnienie materiałów śledztwa prowadzonego obecnie przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach. Chodzi o postępowanie określane przez media jako sprawa willi w Kazimierzu Dolnym.
    PAP
  • Socjaliści w Strasburgu krytykują Polskę. Straszą wyprowadzeniem „z porządku prawnego UE”
    Polskie władze chcą wyprowadzić Polskę z porządku prawnego Unii Europejskiej - straszy grupa Socjalistów i Demokratów (S&D) w Parlamencie Europejskim> Przy tym krytykuje zmiany dotyczące systemu dyscyplinarnego wobec sędziów. Deputowani Prawa i Sprawiedliwości odpierają te zarzuty. We wtorek wieczorem Parlament Europejski przeprowadzi kolejną debatę na temat stanu praworządności w Polsce. Socjaliści i Demokraci wzywają Komisję Europejską i Radę "do wykorzystania wszystkich dostępnych narzędzi, aby chronić trójpodział władzy, niezależność sądownictwa i pierwszeństwo prawa UE w Polsce".
    Kiedy debatowaliśmy nad sytuacją w Polsce w styczniu, myśleliśmy, że gorzej już być nie może. Myliliśmy się. Wbrew ostrzeżeniom Komisji Weneckiej i zaledwie kilka dni po wizycie komisarz (UE ds. wartości Viery) Jourovej w Warszawie polski prezydent podpisał nową ustawę dyscyplinującą, zwaną 'ustawą kagańcową'. Zgodnie z nią sędziowie będą mogli zostać ukarani, a nawet zwolnieni, za krytykę lub zakwestionowanie zasadności reform sądowych podjętych przez rząd PiS stwierdził cytowany w oświadczeniu S&D sprawozdawca PE ds. Polski, przewodniczący Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Juan Fernando Lopez Aguilar. Jego zdaniem nowe prawo ma na celu nie tylko pozbawienie sędziów niezależności, ale w rzeczywistości uniemożliwi polskim sędziom stosowanie prawa europejskiego zgodnie z wykładnią Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. "Musimy powiedzieć to wprost: mamy do czynienia z bezpośrednim atakiem na podstawy prawne UE, co de facto może doprowadzić do wyprowadzenia Polski z porządku prawnego UE. Grupa S&D wzywa Komisję Europejską do wszczęcia nowego postępowania w sprawie tak zwanej ustawy kagańcowej oraz Radę, by w końcu przeszła do kolejnego etapu procedury z art. 7." zaznaczył hiszpański eurodeputowany. Socjaliści zaapelowali kolejny raz o ustanowienie nowego mechanizmu UE dotyczącego demokracji, praworządności i praw podstawowych, by oceniać sytuację we wszystkich państwach członkowskich. Centrolewica w PE chce, by konsekwencją negatywnej oceny było odcięcie kraju od dostępu do funduszy UE. O powiązanie dostępu do środków z kasy UE ze stanem praworządności apelują też inne grupy polityczne skupiające większość europosłów. "Jako UE musimy jasno powiedzieć: nie można wybierać z UE tylko tego, co się podoba. Każdy, kto chce korzystać z funduszy unijnych, musi przestrzegać podstawowych wartości. Praworządność w Polsce sypie się, ale nie jest jeszcze za późno na zdecydowane działania" zaznaczyła eurodeputowana S&D, była minister sprawiedliwości Niemiec Katarina Barley. Jej zdaniem Komisja Europejska powinna niezwłocznie zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zastosowanie środków tymczasowych w celu zablokowania ustawy dyscyplinującej sędziów. "Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń ze strony Parlamentu, Komisji Europejskiej, niezależnych ekspertów Komisji Weneckiej i samych sędziów, polski rząd poddaje sądownictwo politycznej kontroli. Działania rządu PiS, w tym przyjmowanie wielu pomniejszych przepisów, składają się jak mozaika na całościowy obraz. Obraz, w którym orzeczenia niezależnych sądów nie są już mile widziane, lecz są karane jak przestępstwa, prymat prawa europejskiego nie ma już zastosowania, a niezależne sądownictwo nie zasługuje już na swoją nazwę" podkreśliła europosłanka. PiS odrzuca oskarżenia o łamanie praworządności w kraju. Europoseł PiS Joachim Brudziński ocenił we wtorek, że debaty na ten temat mają osłabić Polskę w kontekście konkurencji gospodarczej w UE oraz negocjacji w sprawie nowego wieloletniego budżetu.
    https://niezalezna.pl/310436-socjalisci-w-strasburgu-krytykuja-polske-strasza-wyprowadzeniem-z-porzadku-prawnego-ue
  • APEL sędziego Piotra Andrzejewskiego. "Toczy się batalia o kształt polskiej suwerenności, o samostanowienie narodu"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181ZmQwMS9wLzIwMjAvMDIvMTEvMTAwMC81NDIvMDJhYjc0NDk1MmM3NGM5Yzg0OWQ2NjBlNDMxZTkzMjgucG5n.png

    „Przed nami wzmożona droga aktywności obywatelskiej. Musimy kontrolować naruszenia praworządności przez organy Unii Europejskiej i reagować dla jej przywrócenia” pisze w przesłanym portalowi wPolityce.pl apelu prof. Piotr Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu, współtwórca polskiej konstytucji. Formułuje też konkretne rozwiązania. Swój apel kieruje do wszystkich patriotów, którzy chcą włączyć się w społeczne poparcie suwerenności polskiego państwa i jego prawa. Portal wPolityce.pl publikuje apel sędziego Andrzejewskiego jako pierwszy. **

    Poniżej pełna treść apelu Piotra Andrzejewskiego
    Toczy się batalia o kształt polskiej suwerenności, o samostanowienie narodu.

    Polski Trybunał Konstytucyjny jest jedynym sądem prawa porządkującym jego zgodność z wolą narodu, z konstytucją i prawem naturalnym – wara od podważania jego kompetencji. Stawianie się ponad obowiązującym prawem części członków „kasty” sądowniczej posuwa się do wypaczania treści i hierarchii norm prawa, łamania legalności działania, nawoływania do buntu wobec reformowania instytucji wymiaru sprawiedliwości i usuwania patologii ich funkcjonowania.

    Czas upomnieć się o szacunek dla wspólnotowych dóbr osobistych Narodu Polskiego. Są one oparte o historyczną, wielowiekową tożsamość. Polacy kształtowali zręby europejskiej demokracji i rządów prawa, wolność osobistą i zbiorową, poszanowanie dla prawa, nadanie mu rangi obowiązującej, głęboko etycznej i służebnej roli. Miłość ojczyzny – „wolność od obcej przemocy nakazów” to fundament naszej tożsamości.

    Dzisiaj nie dajmy sobą pomiatać przez przemoc instytucjonalną – strojącą się w hasła obrony wartości. My je praktykujemy, a oni je łamią. Nikt nas nie będzie pouczał czym jest praworządność. Ciężko ją wywalczyliśmy i to przez pokolenia. Niech się jej od nas uczą zbuntowani sędziowie, których wyzwoliliśmy od służebności stereotypom systemu komunistycznego – jak widać, nieskutecznie.

    Dezorganizowanie wymiaru sprawiedliwości przybrało charakter łamania praw człowieka do bezzwłocznego procesu i sprawiedliwego realizowania obowiązującego prawa, gdzie interes podsądnych przeważa nad interesem sędziów.

    Dywersyjne odwoływanie się do zewnętrznej interwencji z pominięciem demokratycznych procedur kształtowania instytucji państwa polskiego wymaga dziś stosownej oceny i reakcji.

    Po to jesteśmy zjednoczeni jako ruch egzekucji kształtowania i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

    Dosyć podważania przez znieprawionych funkcjonariuszy władzy sądzenia – kompetencji władzy ustawodawczej czy prezydenta – jako naczelnego organu władzy wykonawczej w państwie.

    Przyszedł czas, aby w reformie funkcjonowania sądownictwa przystąpić do weryfikacji wszystkich sędziów pod kątem przestrzegania przez nich zasad legalizmu (art. 7 konstytucji). Kluby Gazety Polskiej, środowiska Solidarności, Strefy Wolnego Słowa i wszyscy patrioci gromadzących się, tworzą ruch egzekucji prawa jako trwałą formację społecznego poparcia suwerenności polskiego państwa i jego prawa.

    Przed nami wzmożona droga aktywności obywatelskiej. Musimy kontrolować naruszenia praworządności przez organy Unii Europejskiej i reagować dla jej przywrócenia.

    Naszym zadaniem jest:

    I. Przywrócenie praworządności w funkcjonowaniu UE w oparciu o kompetencje traktatowe państw członkowskich tej organizacji i ich instytucji i osób fizycznych (art.19 ust.3 traktatu lizbońskiego i art.263 traktatu o funkcjonowaniu UE)

    II. Wspieranie dyscyplinowania przez polski Sąd Najwyższy (jego Izbę Dyscyplinarną) sędziów łamiących posłuszeństwo konstytucyjnej zasadzie legalizmu w ich działaniu (art. 7 konstytucji).

    Domagamy się odsunięcia od sprawowania orzekania sędziów niezawisłych od wiążącego ich prawa, naruszających prawa podsądnych i godzących w suwerenny byt Polskiego Państwa i jego organów.

    Piotr Andrzejewski

    https://wpolityce.pl/polityka/486568-tylko-u-nas-apel-sedziego-piotra-andrzejewskiego
  • Igor Tuleya (poubecki szympans Ubu-dop. mój)wyrywa się do Turcji, ale nikt go tam nie chce
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY184NmE3OS9wLzIwMjAvMDIvMTAvODY1LzQ4MC9hOTg4MmJkZjdjYjI0MjY4YjRmMTJjNDAwMWRjNTkxMi5wbmc=.png
    Od dwóch lat słyszę płaczącego do mediów sędziego Igora Tuleyę, że wkrótce w Polsce, podobnie jak w Turcji, obecna władza będzie sędziów zamykać do więzień. Czas płynie, a sędzia Tyuleya niby misjonarz nadal jeździ po kraju ze swoją „dobrą nowiną” oznajmiającą, że wszyscy przeciwnicy reformy sądownictwa, wśród których on sam zajmuje centralne miejsce, wylądują w więzieniach, skąd karmieni tylko raz dziennie chlebem i wodą będą kierowani do skrajnie wyczerpującej harówki w kamieniołomach. Ostatnio sędzia Tuleya podzielił się swoimi proroczymi przemyśleniami z troszczącym się ogromnie o nasz wymiar sprawiedliwości niemieckim dziennikarzem „Die Welt” Philippem Fritzem. Warto zapamiętać to nazwisko. Philipp Fritz. Dziennikarz, który chętnie opisze każdy przypadek łamania demokracji w Polsce. Za wyjątkiem sytuacji, kiedy złamania zasad demokracji i praworządności dopuści się sędzia. A szczególnie sędzia Igor Tuleya, czy dajmy na to, Paweł Juszczyszyn. „Die Welt” zainstalował w Polsce swojego wrażliwego na kwestie praworządności korespondenta, nazwiskiem Philipp Fritz, aby przekazywał niemieckim czytelnikom prawdę o wypaczaniu przez polski rząd idei demokracji i praworządności. Oraz o okrutnym prześladowaniu obrońców tych idei, takich jak sędzia Igor Tuleya. Tak niestety mają w Polsce wszyscy ci, którzy nie zgadzają się na reformę sądownictwa. Igor Tuleya ma najgorzej. Dlaczego spotyka go tak okrutny los? pyta warszawski korespondent „Die Welt” Philipp Fritz. I znajduje odpowiedź prostą jak jego dziennikarstwo. Gdyż przeciwstawia się zmianom w sądownictwie i ma odwagę o tym mówić. Dlatego właśnie sędzia Igor Tuleya jest jedną z największych ofiar reformy wymiaru sprawiedliwości. W czym owo okrucieństwo rządu i jego zwolenników się przejawia? W tym, że pogardliwie traktowany jest przez telewizję publiczną. Na ulicy jest wyzywany, a nawet opluwany. Czyżby sędzia Igor Tuleya zapomniał, że to on pierwszy zaczął pluć na obecną władzę, będąca wówczas w opozycji, kiedy nikt nie tylko nie mówił, ale nie myślał nawet o reformie wymiaru sprawiedliwości. Czy sędzia Igor Tuleya już nie pamięta, że to on jako pierwszy sędzia w Polsce zamienił salę sądową na trybunę polityczną? Może warto, aby korespondent niemiecki „Die Welt” nie był tylko nagrywającym magnetofonem, ale sprawdzał z kim ma do czynienia. autor: Jerzy Jachowicz

    Ps...Panie redaktorze, słusznie Pan zauważa, że ten "sędzia" garnie się do Turcji, ale nie zauważa Pan, że jest to bydle łamiące obowiązujące go prawo, czyli MIESZA SIĘ DO POLITYKI! Izba dyscyplinarna winna natychmiast ukarać tego typa za mieszanie się do polityki i zwolnić go z zawodu sędziego! Przypominam, że mieszanie się do polityki międzynarodowej to hańba dla zawodu sędziego. Dlaczego ten podobny do szympansa człowiek potomek wschodnich świniopasów jest jeszcze sędzią? Dlaczego polskie państwo jest tak bezradne wobec ludzi, którzy jawnie działają na jego szkodę?
  • Partia Gowina ma propozycję kompromisu ws. Izby Dyscyplinarnej. "Najpierw musimy przeprowadzić wybór nowego I prezesa SN"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181OTMxOC9wLzIwMjAvMDIvMTAvODI1LzUwMC9lYTA3MWMwNjZjNzg0NzU4YmJlMDNjYzliY2FhY2M4Yy5qcGVn.jpeg
    Jest cześć wyborców Zjednoczonej Prawicy, którzy czują się zmęczeni nadmiarem sporów wokół sądownictwa stwierdził wicepremier Jarosław Gowin na antenie Polsat News. We wcześniejszej rozmowie z RMF FM lider Porozumienia zdradził, że jego partia ma pomysł na kompromis ws. Izby Dyscyplinarnej SN. Zmęczenie sporem o sądownictwo
    Gowin był pytany w Polsat News o spadające w sondażach poparcie dla PiS i prezydenta Andrzeja Dudy. Wicepremier stwierdził, że Andrzejowi Dudzie poparcie nie spada, rośnie natomiast jego głównej konkurentce w wyborach prezydenckich Małgorzacie Kidawie-Błońskiej z Platformy Obywatelskiej. Jednocześnie Gowin ocenił: Jest cześć wyborców Zjednoczonej Prawicy, którzy czują się zmęczeni nadmiarem sporów, przede wszystkim eskalacją tego sporu wokół sądownictwa. Doskonale rozumie to opozycja, bo wyraźnie podgrzewa ten spór. Gowin podkreślił też, że politycy jego formacji, czyli Zjednoczonej Prawicy „w duchu odpowiedzialności za Polskę”, „za wynik wyborów prezydenckich” i „za dalsze rządy Zjednoczonej Prawicy” powinni wyciągnąć wnioski z tego, co im sygnalizują ich wyborcy.

    Rozstrzygną sondaże
    Zapytany, kto w takim razie rozstrzygnie spór o sądownictwo wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, odpowiedział: Rozstrzygną sondaże. Dlatego, że od momentu kiedy pojawiała się kolejna faza ostrego sporu o sądownictwo jest rzeczywiście ten trend czyli lekki trend spadkowy w poparciu społecznym dla obozu Zjednoczonej Prawicy. Dodał, że w jego ocenie ten trend można odwrócić. Mówiąc o nadchodzących wyborach prezydenckich Gowin ocenił, że Andrzej Duda nie jest kandydatem na prezydenta „całkowicie uzależnionym od swojego obozu politycznego”. Ma on poparcie około 10 procent (…) wyższe od Zjednoczonej Prawicy stwierdził. Mówiąc o tych wyborcach, którzy w jego przekonaniu rozstrzygną o wyniku wyborów ocenił, że chcą oni reformowania sądownictwa „w sposób spokojny, przemyślany i długofalowy”. Gowin zapewnił też, że w Zjednoczonej Prawicy nie ma sporu o reformę sądownictwa, ale jest dyskusja „o tempo zmian i o konkretne rozwiązania”. Zjednoczona Prawica to koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Porozumieniem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry.

    Co z Izbą Dyscyplinarną SN? Propozycja Porozumienia
    Z kolei we wcześniejszej rozmowie z RMF FM Jarosław Gowin przyznał, że jego partia ma propozycję kompromisu dot. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ma ona być dopiero konsultowana wewnątrz koalicji rządzącej, a o szczegółach lider Porozumienia zamierza poinformować dopiero po zmianie na stanowisku I prezesa Sądu Najwyższego. Jeśli chodzi o konkretne rozwiązania dotyczące Izby Dyscyplinarnej, moja partia - Porozumienie - ma pewne koncepcje, które najpierw będziemy konsultować w gremiach wewnątrzkoalicyjnych zdradził. Wiele rozwiązań dobrze służących sądownictwu może mieć różny kształt legislacyjny. Jest dla mnie rzeczą bezdyskusyjną, że nie można utrzymywać takiego stanu jak poprzednio, czyli właściwie stanu braku odpowiedzialności sędziów nawet za ewidentne przestępstwa powiedział. Najpierw musimy przeprowadzić proces wyboru nowego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, czy nowej pierwszej prezes, w zależności od decyzji pana prezydenta Dudy. Dopiero wtedy, kiedy sytuacja w Sądzie Najwyższym będzie ustabilizowana, ta sytuacja personalna, to być może trochę niepotrzebne zarzewie sporu, będziemy mogli mówić o szczegółach dotyczących Izby Dyscyplinarnej, o ile te propozycje Porozumienia zyskają akceptację mówił Jarosław Gowin.
    https://wpolityce.pl/polityka/486403-gowin-ma-propozycje-kompromisu-ws-izby-dyscyplinarnej-sn

    Ps.. Gonić tego obślizłego filozofa Gowina! To piąta kolumna. Bufon. Gowin jako członek PO powinien milczeć. Dał uwieść się złoczyńcom, służył im jak pies, nie zwracając uwagi na kicz polityczny PO. Gowin do dymisji! Czarna owca, kret, śliski człowiek! Gowin rozbije obóz prawicy. Rejtan w obronie pedałów, lesb i LBGT. Jezu ten gość powinien być wydalony z Prawicy jako notoryczny sprzedawczyk! Łańcuch pęka przy najsłabszym ogniwie. Pilnujcie tego gościa PiS. Gowin to taka druga "gruba kreska". Z kim on się chce dogadywać? Z kryminalistami? Z mafią? Co jeszcze musiałoby się stać, żeby Gowin zechciał konsekwentnie egzekwować prawo? Kto jeszcze musi zginąć? Gowin jak zwykle pierwszy zaczyna pękać. Opozycji w to graj! Teraz ma propozycje w sprawie ID, a niedawno obiecywał coś na temat obrony wolności słowa na uczelniach. I gdzie te obiecanki? Gowin mówiąc o kompromisie w praktyce wzywa do obalenia reform sądowniczych, czy służby zainteresują się dla kogo on pracuje. Kto upoważnił Gowina do takich wynurzeń, jeżeli prawica jest podobno "zjednoczona"? To kret peowski i zdrajca, a jego "propozycje" skończą się tym czym Konstytucja 2.0 dla nauki. ZABETONOWANIEM UKŁADU. Ty i ta banda w togach won! Kompromis z bandą w togach jest niemożliwy! Rób porządek na swoich uczelniach wyższych! i zamknij się, to nie twoja działka! Niech Gowin ze swoimi koryciarzami posprząta lewacki chlew na uniwerkach a potem wcina się do ratowania kasty! Jak ma takie propozycje jak dla wyższych uczelni gdzie zakonserwował komuchów i tęczowych kodziarzy to ja dziękuję. Żadnych kompromisów z bandytami w togach. Mają pracować i nie politykować, a jak się nie podoba to za chałaty i na obitą twarz na bruk. Sondaże mówią jasno ponad 80% Polaków chce reformy prokuratur i sądów do końca! V kolumno Gowin jeżeli czujecie się zmęczeni to podajcie się do dymisji. Tu nie ma czasu ani o czym dyskutować bo do dyskusji trzeba mieć partnera a nie totalną opozycję która chce obalić Rząd, ani kroku w tył. Taka "propozycja" teraz w trakcie kampanii prezydenckiej to polityczne harakiri dla Zjednoczonej prawicy, Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, Polski i Polaków, czy pan tego nie rozumie panie premierze Gowin?! Gowin zajmij się swoim bagienkiem w ministerstwie. Był ministrem sprawiedliwości mógł się wykazać. A teraz popierać, albo won z rządu. Nie mogę do tej pory pojąć, po jaką cholerę Kaczyński po raz drugi wpisał na wyborcze listy PiS, tego szkodnika Gowina i jego kanapową partyjkę? Przecież oni nawet 1% głosów nie przysporzyli dla ZP. PiSie proszę przywołać Gowina do pionu albo się z nim rozstać!Ten kret nie będzie niszczyć Polski! Potrzebujemy drugiego Orbana! Jeśli PiS ugnie się i wycofa z tej reformy sądownictwa NIE otrzyma mojego głosu ani mojej rodziny. To kpina, że sondaże mają decydować. Jako wyborca zjednoczonej prawicy wręcz żądam dokończenia reform.
  • @Cheval Noir 16:07:14
    Każda próba kompromisu z POstkomunistyczną mafią, czy nawet próba negocjacji, "grozi śmiercią lub kalectwem"
    https://file1.hpage.com/007724/24/bilder/danger.jpg

    Uwaga! Wszelkie negocjacje i kompromisy z mafią POstkomunistyczną
    grożą śmiercią lub kalectwem!
    Z bezczelnymi i wierutnymi kłamstwami się nie dyskutuje. Kłamstwa się demaskuje i tępi, jak szczury. Z kłamstwem nie może być żadnego kompromisu, bo kłamstwo nie jest w ogóle żadnym poglądem, tylko po prostu kłamstwem, które należy wypalać gorącym żelazem. Ten pseudoreformator nauki, troll w Zjednoczonej Prawicy Gowin lepiej niech siedzi cicho i nie rozpoczyna wojenki, bo utopi cały Naród. Filozof, który mieni znać się na wszystkim!
  • Prezydent podpisał nowelizację ustawy o sądach. Co to oznacza dla zwykłych Polaków?
    4 lutego 2020

    Felieton Rolfa Michałowskiego

    Już samo to, że „totalna opozycja” histerycznie wyje na wszystkich kanałach i chce stawiać Prezydenta Andrzeja Dudę przed Trybunałem Stanu, dobitnie świadczy o tym, że ta nowelizacja jest dla Polski dobra.
    Jednak zwykłym ludziom, którzy nie mają rozeznania w przepisach prawa i nie bardzo rozumieją, co właściwie ta nowelizacja im daje, należy się proste wytłumaczenie praktycznego znaczenia wprowadzenia tej nowelizacji w życie. Co ma z tego przeciętny uczciwy Polak? Takiego wytłumaczenia darmo szukać w mądrych prawniczych medialnych publikacjach, a nawet na portalach społecznościowych, gdzie wszyscy się tylko wymądrzają, jak to oni znają się na prawie, albo publikują puste hasła. Wbrew pozorom nie chodzi tu tylko o walkę polityczną o Polskę pomiędzy Zjednoczoną Prawicą a „totalną opozycją” ani też tylko o ukrócenie bezkarności sędziów z „zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi”, choć jest to bardzo ważne, przede wszystkim dla suwerenności Polski, ale o tym już pisałem poprzednio. Dla zwykłego uczciwego Polaka zmiany te oznaczają przede wszystkim systematyczną i wcale nie tak bardzo powolną, wymianę sędziów o zgniłej moralności, nieuczciwych, niesprawiedliwych, skorumpowanych, aroganckich i łamiących prawo, czyli sędziów „kasty”, na sędziów uczciwych, o nienagannej moralności. Jak to ma działać? Właśnie przy pomocy wprowadzonych dziś zmian ustawowych. Z jednej strony uchwalone już wcześniej zmiany w wyborze nowych sędziów uniemożliwiają „kaście” wybór nowych sędziów wyłącznie z ich własnych „kastowych” szeregów. Kandydaci na sędziów są teraz wybierani praktycznie przez Sejm, spośród wszystkich prawników spełniających wymagane warunki, a wybrana przez Naród większość sejmowa dba o to, żeby to byli ludzie godni zaufania. Z drugiej zaś strony, sędziowie z „kasty”, łamiący prawo, będą teraz znacznie łatwiej i skuteczniej pozbawiani sprawowanego przez nich urzędu, czyli usuwani z sądów. Dla zwykłego obywatela oznacza to, że sądy będą teraz coraz bardziej sprawiedliwe, coraz sprawniejsze i coraz bardziej „wyczyszczone” z POstkomunistycznego pomiotu, który będzie sukcesywnie zastępowany sędziami uczciwymi i o wysokiej moralności.
    Niestety modnego hasła „wszyscy won” nie da się zrealizować z dnia na dzień, bo wymiana sędziów musi się odbywać zgodnie z Konstytucją
    i według demokratycznie ustanowionego prawa. Konstytucja, napisana przez POstkomunistów, uczyniła z sędziów „święte krowy” zapewniając im bezwarunkową nieusuwalność. Konstytucja ta dopuszcza jednak, że sędziowie mogą zostać „złożeni z urzędu”, czyli mówiąc kolokwialnie, wywaleni z sądów, bez utraty tytułu sędziowskiego, jeśli w wypadku łamania prawa przez sędziego, specjalny sąd dyscyplinarny tak zdecyduje. Dlatego sędziowie z „kasty” i cała POstkomunistyczna mafia, której „kasta” się wysługuje, podnoszą taki histeryczny wrzask przeciwko powstałej niedawno z woli Narodu (poprzez Sejm) Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, obsadzonej nowymi sędziami, wybranymi spoza „kasty”. Jest to sąd, który został powołany wyłącznie do sądzenia sędziów, prokuratorów, notariuszy, komorników sądowych, adwokatów, radców prawnych itp., czyli zgodnie z postanowieniami Konstytucji i zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. Ten sąd będzie zatem teraz „czyścić” sądy z sędziów, którzy dopuścili się łamania prawa, a w tym, co zostało zawarte w tej najnowszej nowelizacji podpisanej dziś przez Prezydenta, także tych sędziów, którzy kwestionują wybór nowych sędziów przez Sejm (a dokładnie przez Krajową Radę Sądownictwa, do której sędziów wybiera Sejm, a nie „kasta” spośród siebie samych) i mianowanych przez Prezydenta. Również za angażowanie się polityczne sąd ten będzie usuwał takich sędziów z sądów. Podpisaniem dzisiejszej nowelizacji prawa, Prezydent dał zielone światło do rozbicia monopolu sędziowskiej „kasty” na bezkarne łamanie prawa w sądach, na bezkarne sądzenie obywateli według „prawa kaduka” i „prawa pięści”, albo na zamówienie POstkomunistycznej mafii i na bezkarne łamanie prawa przez sędziów poza sądami, czyli w ich życiu prywatnym. Sądy zostaną zatem w stosunkowo krótkim czasie (szacunkowo 2 – 3 lata) „wyczyszczone” z sędziów o przestępczej moralności, nieuczciwych, niesprawiedliwych, skorumpowanych i wysługujących się politykom, a ich miejsce w sądach zajmą sędziowie uczciwi, sprawiedliwi i prawdziwie niezawiśli i niezależni od polityków, czy to opozycyjnych, czy aktualnie sprawujących władzę. Niezawisłość i niezależność sędziów, którzy przecież nie podlegają żadnej innej władzy, a jedynie obowiązującemu prawu, zależy wyłącznie od ich moralności, a nie od tego, w jaki sposób są wybierani. Po zaprzysiężeniu przez Prezydenta sędziowie nie podlegają nikomu i jeśli nie ulegną pokusie korupcji, czy chorym ambicjom politycznym, to są niezawiśli i niezależni, czego oczywiście o sędziach z „kasty” powiedzieć nie można. Również jakość i szybkość pracy sądów zmieni się na korzyść, bo uczciwi sędziowie nie będą się obijać i cwaniakować, tylko rzetelnie pracować i będą służyć ludziom, a nie odwrotnie, jak to ciągle jeszcze ma miejsce w wielu sądach, mimo wprowadzonych już przecież wielu zmian w procedurach sądowych i w organizacji sądów. Reasumując, podpisana dziś przez Prezydenta nowelizacja ustawy o sądach i sędziach, ma olbrzymie pozytywne znaczenie również dla zwykłych ludzi i daje gwarancję skutecznej naprawy polskiego, zgniłego do szpiku kości sądownictwa POstkomunistycznego, a czasami wręcz komunistycznego.
  • @@@@!
    Nie mamy żadnej alternatywy i musimy bezwzględnie znowu zagłosować na Andrzeja Dudę

    29 stycznia 2020

    Felieton Rolfa Michałowskiego

    Katalog „grzechów” Prezydenta RP – dr. Andrzeja Dudy, opublikowany tutaj:

    12 grzechów PAD-a oczywiście nie oddaje jakości całości jego dobiegającej końca pierwszej kadencji prezydentury, a ogólna ocena jakości jego służby dla Polski jest jednak pozytywna, żeby nie powiedzieć, bardzo pozytywna, mimo tych 12 „grzechów”. Nie mam tu zamiaru wyliczać wszystkich osiągnięć Andrzeja Dudy, jako Prezydenta RP, bo zajęłoby to zbyt wiele miejsca, tak wiele ich jest. Trzeba z ręką na sercu przyznać, że, poza śp. prof. Lechem Kaczyńskim, od 1945 roku Polska nie miała jeszcze Prezydenta, który tak godnie, tak dojrzale i tak zaangażowanie reprezentował Polskę wobec reszty Świata. Mimo tych 12 „grzechów” jest to prawdziwy mąż stanu, mogący z powodzeniem konkurować z największymi i najsławniejszymi przywódcami państw na tej Ziemi. Jest to też człowiek, który potrafi uczyć się na swoich błędach, i tak, jego najcięższy „grzech”, czyli zawetowanie pierwszych ustaw w zakresie reformy komunistycznego/POstkomunistycznego sądownictwa, Andrzej Duda naprawia teraz z nawiązką. Jego ostatnie wystąpienia w sprawie „zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi”, są bardzo mocne i nazywają rzeczy po imieniu. Widać też ścisłą współpracę Kancelarii Prezydenta RP z rządem i z Sejmem, co wcześniej kulało, mówiąc bardzo delikatnie. Piszę to w chwili, gdy przedstawiciele całej „totalnej opozycji” są właśnie u Prezydenta Andrzeja Dudy na konsultacjach i próbują wymusić na nim zawetowanie nowelizacji ustawy o dyscyplinowaniu sędziów podważających porządek prawny w Polsce. Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że Prezydent Andrzej Duda tę nowelizację podpisze i tym samym otworzy szeroko bramę dla wywalania z zawodu komunistycznych i POstkomunistycznych sędziów, którzy robią wszystko, żeby mafia POstkomunistyczna powróciła do władzy, żeby znowu rozkradać Polskę na potęgę i wysługiwać się obcym rządom i obcym koncernom. Gdyby PiS wystawiło inną kandydaturę na kolejną kadencję prezydencką, można by się zastanawiać. Jednak PiS pozostaje przy Andrzeju Dudzie, a PiS wie co robi i co jest dobre dla Polski i dla Polaków, co udowodniło już po wielokroć. Z kolei kandydaci totalnej opozycji, czyli mafii POstkomunistycznej, to taka sama totalna porażka, jak totalna jest ta opozycja. Szkoda w ogóle wymieniać nazwisk tych mafiosów, bo wszyscy są skompromitowani do szpiku kości i wszyscy prezentują fatalny poziom i to pod każdym względem, a ich moralność można przyrównać jedynie do moralności wszy łonowej. Wstyd dla Narodu Polskiego, że na oficjalnej liście kandydatów na Prezydenta RP zostały umieszczone takie kanalie. Każda próba porównania Andrzeja Dudy z takimi byłymi Prezydentami RP, jak Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski, czy (o Boże!) Lech Wałęsa, powoduje, że zrywamy boki ze śmiechu i jednocześnie wstydzimy się za Polskę, że takie osoby w ogóle mogły zostać wybrane na jakikolwiek urząd. Wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda zrozumiał swoje nieliczne błędy i je po kolei naprawia. Jednocześnie jego silna osobowość, wysoka kultura osobista, wspaniała erudycja, niewątpliwy patriotyzm i wszechstronne umiejętności, w tym negocjacyjne, gwarantują kolejną kadencję prezydencką wysokiej jakości i skuteczną w reprezentowaniu interesów Polski i Polaków. Dlatego ZAFAJDANYM OBOWIĄZKIEM KAŻDEGO POLAKA uprawnionego do głosowania, jest pójście na wybory prezydenckie i oddanie głosu na dr. Andrzeja Dudę. Kto zostanie w domu, tego można nazwać zdrajcą, bo to tak samo, jakby oddał głos na którąś z tych POstkomuszych kanalii, zżerających Polskę, jak rak. Ci zaś, którzy świadomie zagłosują na kandydatów „totalsów”, to po prostu albo członkowie POstkomunistycznej mafii, albo tej mafii służący, za różne przywileje, apanaże, stanowiska, żywą kasę, czy za ochronę przez ściganiem karnym przez państwo.
  • @Cheval Noir 16:07:14 co Ty na to? Tylko trzy przykłady.
    Sędzia z Wałbrzycha oskarżony o kradzież pendrive'ów został zawieszony w czynnościach i ma obniżone o 50 proc. pobory, z ok. 12 do 6 tys zł. Czy fakt, że sędzia oskarżony w tak poważnej sprawie siedzi sobie w domu i za nic inkasuje spore pieniądze jest sprawiedliwy społecznie?

    Sędziemu ze Szczecina za kradzież elementu wkrętarki SN obniżył pobory o 20 proc. na okres dwóch lat, zmieniając wyrok sądu I instancji wydalający go z zawodu. Nawet sędzia Żurek stwierdził, że „szanuje wyrok ws. sędziego ze Szczecina, ale nie może go zrozumieć”.

    Kolejna sprawa - pomimo skazania za fałszerstwa poznańska sędzia dalej wydawała wyroki w imieniu RP, bo w wyroku skazującym nie znalazł się zakaz wykonywania zawodu, a trwające 10 lat postępowanie dyscyplinarne umorzono ze względu na przedawnienie karalności. W Polsce nie można być np. taksówkarzem, jeśli się było karanym, ale jak się okazuje sędzią można było być.
  • Faktem jest, że okupant
    mocno trzyma za gardło sieroty po Polsce w atrapie Polski - czego dowodzi stan wojenny Jaruzelskiego a potem tzw. transformacja. Potem hasanie po atrapie Polski żymokomuny w efekcie czego mamy eutanazję po polsku emerytów w tandemie ZUS-u i tzw. służba zdrowia - mamy spedalanie Polaków pod hasłami antyspedalania, mamy podmiankę etniczną w atrapie Polski pod hasłami - nie dla narzucania przez eurokołchoz kolorowych - a obecnie mamy hucpę w postaci anarchii - gdzie na scenę czarci pomiot zaprosił tzw. sądownictwo - a jak!
    Wniosek?
    Nie dajmy się robić w konia - bo i sądami i magdalenkową ferajną włącznie z PiS zawiaduje ta sama, piekielna siła. Ponadto czarci pomiot gra zespołowo czyli władze eurokołchozu i władze atrapy Polski grają do jednej bramki - nie może być u czarciego pomiotu - inaczej. Zafundowano nam pozory anarchii - bo chcą sierotom po Polsce w atrapie Polski wyrządzić jakieś nowe mega sk**wysyństwo. Nowe mega sk**wysyństwo!
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jNTQyNy9wLzIwMjAvMDIvMTEvODU5LzQ3Ny9lNDJkYjEzMTRlZTE0MzA0ODVhMGRhYTg4MzUxMTY0MS5wbmc=.png

    Niebywałe! Spurek (tępa niedojebana żydowska suka od ukrożyda lewaka i kryptopedała Bodnara -dop. mój)oburzona na Jourovą ponagla KE: Czas dyplomacji dobiegł końca. Polacy oczekują od Komisji konkretnych działań.W Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat praworządności w Polsce. Wzięła w niej udział m.in. Sylwia Spurek, która skrytykowała wiceszefową Komisji Europejskiej za to, że ta nie rozmawiała z premierem Mateuszem Morawieckim na temat praworządności. Jak to możliwe, że nie poruszono tego tematu? pytała.
    Nie wyobrażam sobie, by wstrzymać na 6 miesięcy debaty o praworządności mówiła Spurek. Następnie zwróciła się do Jourovej. Czas dyplomacji dobiegł końca. Polki i Polacy oczekują od Komisji Europejskiej konkretnych działań. (kto tą tępą żydowską zabiedzoną i niedojebaną sukę upoważnił do wypowiadania się w imieniu Polek, Polaków w tym moim?-dop. mój) Pani komisarz, oczekujemy konkretnych działań podkreśliła. Wiemy, że wiele działań okazało się nieskutecznych. Wiemy, że art. 7 jest nieskuteczny. Wiemy, że bez mechanizmu łączącego praworządność z funduszami unijnymi nie zatrzymamy festiwalu łamania konstytucji. Oczywiście, ten mechanizm ma uderzyć w sprawców naruszeń, a nie obywateli i obywatelek dodała.

    https://wpolityce.pl/polityka/486584-niebywale-spurek-oburzona-na-jourova-ponagla-ke

    Ps...A ponad 80% społeczeństwa popiera tą reformę! No to kto czeka? Jakim prawem ta wynarodowiona (na własne życzenie) kreatura wypowiada się w imieniu Polaków? Wypowiadaj się się szmato za siebie a nie w moim imieniu. Twoje dni lewacka miernoto są POliczone; na załączonym zdjęciu widać, że zżera cię cancer! Wariat na swobodzie najgorszym zagrożeniem jest w przyrodzie. Gnidy wszowe i wszy żerujące na organizmie Polski należy zlikwidować. Szparek. Niech się pani zajmie gwałconymi krowami, a nie polityką. Ale na początek proponuję wyłowić z rzeki te kozy, które zginęły na wyspie Trzaśniętego, dokarmiane przez bezdomnego za paczkę parówek. Przypomnę jeszcze pani hasło, trochę poprawione: nie ma feminizmu bez onanizmu. To nawet widać.
  • Wczoraj słuchałem tego parlemantu UE, hitlerowszczyzna w pełnej krasie.
    Przebiegli i inteligentni Niemcy już w XVII wieku wykombinowali że Polaków trudno pobić w polu, ale łatwo organizując im burdel, anarchie i bezprawie w państwie. Zrealizował tę ideę jako pierwszy August II mocny. Udało się znakomicie.
    Sanacja która składała się w dużej części z niemieckiej agentury skopiowała ten system, mordowano i usuwano w cień najlepszych synów narodu polskiego, zastępując ich różnymi mętami.
    Gdy w roku 1944-45 Niemcy uciekali z Polski przypomnieli sobie o tym systemie, ich głęboko schowana agentura dostała polecenie przejmować kontrolę nad sądami i prokuraturą w Polsce. Wiem, nie wiem, domyślam się tylko. Ostatnio sobie przypomniałem, pewna osoba z moich krewnych zrobiła takie szybkie komunistyczne kursy prawnicze zaraz po II WŚ, takie wtedy były. Do sądu nie poszła do pracy bo wtedy nędznie płacili, czego później żałowała. Ale co ciekawe, zawsze z wielkim szacunkiem wyrażała się o … Niemcach - czystość, ład, porządek znakomita dyscyplina, wysoka cywilizacja, czyli ci cudowni Niemcy.
    Już za komuny młody byłem dostałem raz taką radę - jak kogoś napadają natychmiast uciekaj, bo jakbyś lekkomyślnie próbował bronić napadniętego sąd wsadzi cię na lata do więzienia. Nie tego bandytę, nad nim się ulituje, posadzą ciebie. Po roku 89 była kontynuacja, sądy ( udający polskie a tak naprawdę hitlerowskie ) tak interpretowały prawo że napadniętemu absolutnie nie wolno się było bronić, tym sądom hitlerowskim zawsze wychodziło przekroczenie granic obrony koniecznej. Lepiej się było dać pobić, zabić czy obrabować niż się bronić. Sprawna hitlerowska V kolumna w Polsce takie nam porządki zrobiła. Mówię co jasne o tych tysiącach degeneratów w togach, którzy teraz próbują grać rolę świętych prawdziwych. Jak o mnie chodzi zabijał bym ich masowo, stary jestem i chyba już mam raka, ale jak będą robić masowe likwidacje tego bydła to się zgłoszę z ochotą na likwidatora - kula wprost między oczy, zemsta, musi się dopełnić.
    Zresztą bez złudzeń, masowo wyroki są wydawane tak prozaicznie za kasę i po znajomości, każdy Polak to wie, tylko ci co mają wejścia na sądy akurat tych obecnych sądów bronią, i to cała tajemnica jest.
    Aha, to posiedzenie europarlamentu, coś dziwnego, ewidentnie i świadomie bronią tego hitlerowskiego systemu zainstalowanego w polskim wymiarze sprawiedliwości. Oni jakby nie rozumieli oczywistych argumentów, jacyś nakręceni, dziwnie zdyscyplinowani, wiedzą doskonale że bronią zbrodniarzy i degeneratów, WIEDZĄ DOSKONALE. Wiedzą że obecne polskie sądy robią innymi metodami to samo co kiedyś robili esesmani posypując Polaków cyklonem b. Oni to dobrze wiedzą.
    JEŻELI POLACY NIE ZROZUMIĄ ŻE NIE WARTO PODAWAĆ SIĘ TEMU ZBRODNICZEMU DYKTATOWAI DLA KILKU SREBRNIKÓW TEJ NIBY UNIJNEJ POMOCY TO ZGINĄŁ. Bóg im nie wybaczy takiej małości.
  • @kula Lis 69 09:10:50
    -------------
    "Polki i Polacy oczekują od Komisji Europejskiej konkretnych działań."
    -------------
    Ona to tam mówi imieniu okupanta atrapy Polski. Sieroty po Polsce głosu nie mają.
    PiS oczywiście w atrapie Polski ubrał się w patriotyczne piórka - więc i w PE musi odgrywać tego, kim nie jest. Jednako od czego jest tam PO i towarzyszka Spurek.
    Wniosek?
    Cała magdalenkowa ferajna to monolit w skład którego wchodzi także PiS.
    Wiec każdy tam odgrywa własna rolę - które są rozpisane na PO PiS, SLD, PSL, etc. - ale wszyscy graja do jednej bramki.
    Słowem - gdy kiedyś przy korycie będzie np. PO - to wtedy PiS będzie s*ać w PE na atrapę Polski. Nie ważne kto s*a w danym, demokraturowym rozdaniu na atrapę Polski w PE - ważne żeby tam cały czas na głowy sierot po Polsce w atrapie Polski s*ać. Tak mają dzieci Złego - jeżeli kogoś nienawidzą - piekielna nienawiścią - i nie są w stanie się od tego s*ania powstrzymać - bo 447 czeka.











    .
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wYzY2My9wLzIwMjAvMDIvMTIvODI1LzU1MC84ZWFmZDAwNDNjZWI0NGUwYWNlNzM5MzFlZTY0NDhkNy5qcGVn.jpeg

    Bezczelność! Giertych zapowiada, że nie zapłaci grzywny i straszy sędziego Tomczyńskiego pozwem. "Naruszył Pan moje dobra osobiste". Izba Dyscyplinarna SN rozpoznawała oddaliła we wtorek kasację prokuratora generalnego na decyzję utrzymującą umorzenie postępowania dyscyplinarnego w związku z wypowiedziami medialnymi mec. Romana Giertycha. Giertych został jednak ukarany karą porządkową w wysokości 3 tys. zł za zachowanie przed ID SN. „Mec. Giertych postanowił z sali sądowej uczynić wiec polityczny” uzasadnił taką decyzję sędzia ID SN Adam Tomczyński. Teraz Giertych domaga się niezwłocznych przeprosin od sędziego Tomczyńskiego. Giertych w rozmowie z „Faktem” podkreśla, że nie zamierza zapłacić grzywny. Spodziewam się, że przyjdą po mnie w ciągu dwóch tygodni. Policja zaprowadzi mnie do aresztu mówi Roman Giertych. Kaleta: Giertych nie trafi do aresztu. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podkreśla, iż szansa, że Giertych trafi do aresztu, jest bardzo mała. Pan Mecenas nie trafi do aresztu, ponieważ w razie gdyby nie uiścił należnej grzywny, to zostanie ona wyegzekwowana w drodze egzekucji. Dopiero jej bezskuteczność (a to raczej mało prawdopodobne) może doprowadzić do zamiany kary na areszt podkreśla na Twitterze. Giertych chce przeprosin od Tomczyńskiego
    Mecenas Giertych stara się kontratakować. Na swoim Facebooku zamieścił swój list do sędziego Adama Tomczyńskiego. Domaga się w nim przeprosin. Poniżej jego treść:

    Szanowny Panie Mecenasie!

    W dniu wczorajszym podczas swojego wystąpienia przed mediami w sali budynku Sądu Najwyższego naruszył Pan wielokrotnie moje dobra osobiste poprzez: - nazwanie mnie obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym - zarzucając mi wypowiedzi niemerytoryczne i obrażające sąd - oraz zarzucając mi nieprzestrzeganie zasad kultury i dobrego wychowania.

    Jednocześnie doskonale Pan jako prawnik zdawał sobie sprawę z tego, że mówi Pan nieprawdę i próbuje Pan podważać zaufanie do mnie jako adwokata. Nigdy nie byłem obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym, gdyż nikt mi nie postawił żadnych zarzutów dyscyplinarnych i określanie mnie w ten sposób miało na celu poniżenie mnie w opinii publicznej i narażenie mnie na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mojego zawodu. Nigdy również nie obrażałem w żaden sposób sądu.

    W związku w powyższym na podstawie art. 24 kodeksu cywilnego wzywam Pana do niezwłocznych przeprosin poprzez opublikowanie na własny koszt na portalach internetowych: tvn24.pl, wyborcza.pl, onet.pl, wp.pl, natemat.pl, interia.pl przez okres 3 dni przeprosin o następującej treści:

    „Ja, Adam Tomczyński przepraszam mecenasa Romana Giertycha za naruszenie jego dóbr osobistych, którego dopuściłem się w dniu 11 lutego 2020 roku w trakcie spotkania z mediami w budynku Sądu Najwyższego, gdzie fałszywie pomówiłem w/w o to, że jest obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym i że nie potrafi się należycie zachowywać. Czynu swego dopuściłem się ubrany w togę sędziego Sądu Najwyższego czym przyczyniłem się do pogłębienia przeświadczenia u postronnych osób, że słowa moje mają powagę wygłaszania uzasadnienia orzeczenia SN.” Jednocześnie wzywam Pan do wpłaty kwoty 30 tysięcy złotych na Polski Czerwony Krzyż (okradziony ostatnio przez działaczy PiS na kwotę 3 milionów złotych) tytułem przewidzianej w art. 24§1kc zapłaty na cel społeczny. Brak dokonania przeprosin do końca przyszłego tygodnia lub brak wpłaty w/w sumy na PCK będzie skutkować niezwłocznym skierowaniem pozwu przeciwko Panu do Sądu Okręgowego w Warszawie.

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODMweDYwMC9jY185ODIzZC9wLzIwMjAvMDIvMTIvNDk3Lzc5OS9mZGYwNzgxZTJjNDg0ZWExODJkYjU3YTU3NTZjNjliOS5wbmc=.png
    Wygląda na to, że Roman Giertych nie jest w stanie pogodzić się z grzywną i zamierza walczyć z Izbą Dyscyplinarną SN. Co więcej, dalej utrzymuje, że rzekomo Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem.

    /Twitter/Facebook/”Fakt”
    Ps...Ty Giertych nie masz dóbr osobistych POdobnie jak zdolności honorowej. Nikt przyzwoity czemuś takiemu nawet nie splunie POd nogi. Na niego też są kwity na które "uczciwie" zapracował, daję głowę i nie tylko.
  • autor
    Polacy jednoznacznie pokazali, że chcą przeprowadzenia reformy sądownictwa. Udowodnili to w sobotę podczas manifestacji pod hasłem "Obrońmy naszą suwerenność!". To oznacza również brak zgody na szantaż i groźby ze strony polityków opozycji oraz ich sojuszników w unijnych instytucjach. Stąd pomysł, aby TSUE, europejskim politykom i dziennikarzom, przedstawić prawdziwą sytuację w Polsce. Dlatego od wtorku rusza wielka akcja portalu Niezależna.pl oraz "Gazety Polskiej" - wysyłania listów, w których zaprezentujemy kluczowe fakty. Oczywiście, jej sukces w dużej mierze zależeć będzie od naszych Czytelników! A wielokrotnie już udowodniliście Państwo, że zawsze można na Was polegać, gdy liczy się dobro Polski.

    https://niezalezna.pl/310273-wielka-akcja-niezaleznapl-i-gazety-polskiej-unijni-politycy-i-cala-europa-musza-poznac-prawde


    *****
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18xZjFhMS9wLzIwMjAvMDIvMTIvODI1LzUwMC9hZDE1ZGYzMGQyNzk0NmMzOGJmOGNkNGVkNTE1ZGVmZC5qcGVn.jpeg
    To ma być odpowiedzialność? (tępe żydzisko spod Ciechanowa Kaufman po kilkumiesięcznej duraczówce aka- dop. mój)Rzepliński i spółka atakują kierownictwo Trybunału: „Upadek znaczenia i prestiżu tego organu”..Zestaw jest zawsze taki sam, podobnie jak sama narracja. Członkowie Trybunału Konstytucyjnego związani z prof. Andrzejem Rzeplińskim atakują obecne kierownictwo TK i zarzucają mu rzekomą utratę prestiżu oraz znaczenia. Szokujący list byłych sędziów, który opublikowała „Gazeta Wyborcza”, jest w rzeczywistości nieodpowiedzialną próbą uderzenia w podstawowy organ kontroli konstytucyjnej. Warto zadać pytanie, czy nie jest to zemsta, za odważną i odpowiedzialną decyzję TK o zawieszeniu postępowań w Sądzie Najwyższym, który w styczniu próbował skasować Izbę Dyscyplinarną i podważyć prezydenckie powołania sędziowskie. Udział Pawłowicz i Piotrowicza w składzie orzekającym Trybunału Konstytucyjnego, w tym zwłaszcza w roli sędziego sprawozdawcy, jest ostentacyjnym naruszeniem przepisów.(…). Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku stwierdzają z ubolewaniem, że działania organów władzy ustawodawczej i wykonawczej od 2015 r. oraz kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego od 2017 r. doprowadziły do głębokiego upadku znaczenia i prestiżu tego organu konstytucyjnego, a także do praktycznej niemożności wykonywania przez niego zadań i kompetencji przewidzianych w konstytucji. Słuszne jest, niestety, wyrażane powszechnie przekonanie, że Trybunał Konstytucyjny praktycznie został zlikwidowany czytamy w histerycznym liście byłych sędziów TK. Autorzy listu nawet nie ukrywają, że chodzi im nie tylko o kwestię „znaczenia” TK, ale o fakt, że Trybunał Konstytucyjny będzie zajmował się sporem kompetencyjnym między SN, a Sejmem i prezydentem. To oznacza automatyczne wstrzymanie wszystkich postępowań przed SN, które zmierzały do zablokowania i de facto zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej SN. Do długiej listy przykładów naruszania prawa dotyczącego organizacji i funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego należy dodać ostatni, drastyczny przypadek procedowanej obecnie sprawy rzekomego, sztucznie wykreowanego sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a Sejmem i Prezydentem RP. W pełnym składzie Trybunału, który ma wydać orzeczenie w tej sprawie, znajduje się dwoje niedawno wybranych sędziów, którzy brali aktywny udział w pracach legislacyjnych nad ustawą o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw. Przepisy tej ustawy zajmują centralne miejsce w argumentacji wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego czytamy w liście byłych sędziów, którzy już „orzekli”, że sporu kompetencyjnego nie ma, mimo, że ma o tym zadecydować Trybunał Konstytucyjny, a nie sędzia w stanie spoczynku, czy prof. Małgorzata Gersdorf. Zarówno Krystyna Pawłowicz, jak i Stanisław Piotrowicz głosowali 8 grudnia 2017 r. w trzecim czytaniu za przyjęciem w całości projektu ustawy w brzmieniu z druku nr 2070, wraz z przyjętymi poprawkami, a zatem ustawy, którą obecnie mają oceniać jako sędziowie TK piszą w swoim liście Stanisław Biernat, Teresa Dębowska-Romanowska, Lech Garlicki, Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Adam Jamróz, Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wojciech Łączkowski, Ewa Łętowska, Marek Mazurkiewicz, Andrzej Mączyński, Małgorzata Pyziak-Szafnicka, Ferdynand Rymarz, Andrzej Rzepliński, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Piotr Tuleja. Niech najlepszym komentarzem do listu byłych członków Trybunału Konstytucyjnego będzie mocny komentarz prof. Piotra Andrzejewskiego, sędziego Trybunału Stanu i współtwórcy polskiej konstytucji, który w błyskotliwy i odważny sposób broni TK. Polski Trybunał Konstytucyjny jest jedynym sądem prawa porządkującym jego zgodność z wolą narodu, z konstytucją i prawem naturalnym – wara od podważania jego kompetencji. Stawianie się ponad obowiązującym prawem części członków „kasty” sądowniczej posuwa się do wypaczania treści i hierarchii norm prawa, łamania legalności działania, nawoływania do buntu wobec reformowania instytucji wymiaru sprawiedliwości i usuwania patologii ich funkcjonowania. Czas upomnieć się o szacunek dla wspólnotowych dóbr osobistych Narodu Polskiego. Są one oparte o historyczną, wielowiekową tożsamość. Polacy kształtowali zręby europejskiej demokracji i rządów prawa, wolność osobistą i zbiorową, poszanowanie dla prawa, nadanie mu rangi obowiązującej, głęboko etycznej i służebnej roli. Miłość ojczyzny „wolność od obcej przemocy nakazów” to fundament naszej tożsamości czytamy w apelu prof. Andrzejewskiego, który opublikował portal wPolityce.pl.

    https://wpolityce.pl/polityka/486628-rzeplinski-i-spolka-atakuja-kierownictwo-tk


    Ps...Jak okradł 16 mln członków z OFE z połowy składek na ok. 153 miliardów zł, to TK miał prestiż. Zabrać menelowi emeryturę, nie zasłużył na nią, zostawić mu taką jak mają ludzie 1200 zł z drobnymi do ręki i niech za to "juch" funkcjonuje wstrętny pasibrzuch..Żydzisko spod Ciechanowa Kaufman aka Rzepliński przede wszystkim pilnował aby pobrać szmal za świadomie, z premedytacją niewykorzystany urlop, niewiele robił więc nie brał urlopów. Biernat chciał iść jego śladem, ale biedakowi nie udało się. Mam nadzieję, że prof.Kamil Zaradkiewicz poradzi sobie z tym tępym po duraczówce żydziskiem Kaufmanem aka Rzeplińskim.




    Nie wygracie, bo miliony Polaków mają was już dość ! Coraz bardziej niecierpliwie czekam, kiedy właściwe instytucje Państwa zaczną działać konkretnie oraz zdecydowanie i pociągną do odpowiedzialności rozwydrzonych bezkarnością „sędziów” łamiących obowiązujące w Polsce prawo…Nie dziwi ten smród ze strony „kasty” i „opozycji”, który się rozniósł aż do UE, jak po rozgrzebaniu przyschniętego w ciepełku łajna. „Kasta” wije się jak przydepnięty padalec i z pomocą opozycji (głownie PO) toczy już zupełnie otwartą wojnę ze społeczeństwem w obronie patologii kasty sądowniczej! Nie chodzi im o sędziów przestrzegających prawa, ale o samowładztwo i niezależność od jakichkolwiek demokratycznych instytucji Państwa tych, który spiskują z opozycją polityczną przeciwko interesom narodowym Polski, tych, którzy chodzili po instrukcje od Neumana do siedziby PO, oraz o tych, który świadomi bezkarności popełniają wykroczenia i przestępstwa kryminalne! Oszczędźcie już sobie dalszego wstydu i zamilknijcie wreszcie przynajmniej wy, ci najwięksi krętacze z „opozycji” i z „zupełnie nadzwyczajnej kasty”, którzy lepiej się znacie na naciąganiu i omijaniu prawa przez różne kruczki, niż na zwykłej ludzkiej uczciwości!!! Sędziowie!, Jeśli naprawdę dobrze życzycie systemowi sadownictwa w Polsce, pozwólcie go reformować! Pozwólcie poczuć się bezpiecznie rodakom, którzy oczekują sprawiedliwych wyroków w tych sądach, które uczciwie pracują wydawanych przez sędziów, którzy nie hańbią togi sędziowskiej ulicznymi hucpami politycznymi w towarzystwie kryminalnych podsądnych
  • Szokujące! Spurek wściekła na polski rząd za to, że nie chce podatku od mięsa. "Ograniczenie spożycia mięsa to konieczność"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jZmJiNS9wLzIwMjAvMDIvMTIvODI1LzUyMi83MmJlOGEzNmIwOWY0ZGI1ODY3YWU4ZTcwZDE3ZWYzMC5qcGVn.jpeg

    Europoseł Sylwia Spurek jest zła na polskie rząd za to, że nie chce dopuścić do zwiększenia cen mięsa poprzez nałożenie na nie nowego podatku. Gdy większość państw UE zastanawia się, jak przeciwdziałać zmianom klimatu, to polski rząd wykazuje się ignorancją. Ograniczenie spożycia mięsa i hodowli zwierząt to nie ideologia, a konieczność i wspólny interes nas wszystkich napisała na Twitterze Spurek, a do swojego wpisu dołączyła artykuł o tym, że rząd Mateusza Morawieckiego nie zgadza się na dodatkowe opodatkowanie mięsa. Internauci są oburzeni wpisem Sylwii Spurek i tym, że chciałaby wymusić na Polakach siłą ograniczenie spożycia mięsa.

    https://wpolityce.pl/polityka/486632-spurek-wsciekla-na-rzad-za-to-ze-nie-chce-podatku-od-miesa

    Ps... Miny tych, którzy głosowali na tą wychudzoną, debilną żydowską sukę od ukrożyda, lewaka i kryptopedała Bodnara i z dr poseł muszą być wymowne…
  • @@@@!
    Medialna ustawka sojusznika Gersdorf. Prezes Zabłocki odchodzi na emeryturę, bo „boi” się nowych sędziów w Izbie Karnej, których powoła prezydent! Histeria i medialna ustawka - tak można nazwać prowokacyjne poświadczenie odchodzącego w stan spoczynku sędziego Stanisława Zabłockiego, Prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego. Można z niego wywnioskować, że jego odejście jest podyktowane faktem, że prezydent Andrzej Duda powoła wkrótce nowych sędziów Izby. Prezes Zabłocki uważa, że sędziowie opiniowani przez nowy skład KRS, będą powołani w sposób nieprawidłowy i atakuje nowelizacje dyscyplinujące sędziów.

    https://wpolityce.pl/polityka/486654-medialna-ustawka-sojusznika-gersdorf-w-sadzie-najwyzszym


    Ps...Brawo Zabłocki, niech reszta tej postżydobolszewickiej po duraczówce trzody w SN zrobi to samo i problem sam się rozwiąże. Będą orzekać ci sędziowie, którzy chcą normalnie pracować. Zabłocki już trzeci raz ostentacyjnie przechodzi w stan spoczynku. Miejmy nadzieje, że tym razem skutecznie. Powinien już zacząć chodzić w kamizelce kuloodpornej, bo już niedługo "pisowski reżim" przygotuje zamach. Trzeba jeszcze ogłosić najwyższy stopień straszenia Polaków pt.co to będzie jak….
  • Sędzia Zaradkiewicz znów wywiódł w pole zausznika Gersdorf! Sprawił, że wszczęto postępowanie egzekucyjne wobec SN
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19jOWVkZS9wLzIwMjAvMDIvMTIvODI1LzUwMC9hYThlN2U4MTM4MTc0ZGRjOTY4NDQ1MjgwMDMwODhjYy5qcGVn.jpeg
    Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia zajmie się wszczęciem postępowania egzekucyjnego wobec Sądu Najwyższego! Wszystko z powodu wniosku prof. Kamila Zaradkiewicza, sędziego Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, którego najwierniejszy sojusznik prof. Małgorzaty Gersdorf, prezes Dariusz Zawistowski odsuwał od orzekania! Prof. Kamil Zaradkiewicz walczy o możliwość normalnego orzekania w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego. Jako pierwsi informowaliśmy jeszcze w ubiegłym roku, że sędzia wniósł więc o wszczęcie egzekucji świadczenia, które zawarto w postanowieniu z 20 grudnia 2018 roku, a które pozwalało mu orzekać, jako „nowemu” sędziemu Sądu Najwyższego. Sędzia Kamil Zaradkiewicz przypomniał, że sędzia Dariusz Zawistowski, prezes Izby Cywilnej SN i znany zausznik prezes Małgorzaty Gersdorf uniemożliwia mu normalne orzekanie w Sądzie Najwyższym. Sędzia Kamil Zaradkiewicz przypominał, że Zawistowski, jako Prezes Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, nie wykonał w sposób należyty postanowienia z 20 grudnia 2018 r. Izoluje Zaradkiewicza w wyznaczaniu spraw. To nie koniec. 25 listopada 2018 roku Zawistowski zwrócił się z kuriozalnym apelem do „nowych” sędziów Izby Cywilnej, by ci wyłączyli się od orzekania, po wyroku TSUE z 19 listopada 2019 roku. Sędziowie nie posłuchali wezwania i wydali mocne oświadczenie, w którym nie zgadzają się na ograniczanie ich prawa do orzekania. 10 grudnia 2018 roku, w Sądzie Najwyższym zarejestrowano wniosek wierzyciela, czyli sędziego Kamila Zaradkiewicza o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi, czy Sądowi Najwyższemu. Niezwykle błyskotliwa operacja prawna miała swoje poważne podstawy prawne. Wniosek dotyczył przymuszenia dłużnika prof. Kamila Zaradkiewicza do wykonania czynności, której inna osoba wykonać za niego nie może,a której wykonanie zależy wyłącznie od jego woli, w zakresie wyznaczenia powoda do orzekania w składach orzekających czytamy w postanowieniu Sądu Najwyższego, który przekazał sprawę wniosku egzekucyjnego Zaradkiewicza do Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zajmie się wnioskiem egzekucyjnym dot. egzekucji od dłużnika (SN) zabezpieczenia udzielonego przez Sąd Najwyższy-Izbę Dyscyplinarną. Już po wejściu w życie nowej ustawy sądowej (piątek).
    Do wniosku wierzyciel dołączył tytuł wykonawczy z dnia 20 lutego 2019 roku oraz oświadczenie Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Cywilnej SN z 25 listopada 2019 r. Jako podstawę skierowania wniosku do Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej wierzyciel wskazał art. 27 § 1 pkt. 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 o Sądzie Najwyższym. Pismem z dnia 11 grudnia 2019 roku pełnomocnik pozwanego złożył w szczególności wniosek o przekazanie sprawy według właściwości Sądowi Rejonowemu dla Warszawy - Śródmieścia w Warszawie. Podstawą takiej decyzji winny być w jego ocenie art 758 kpc i art. 30 kpc. czytamy w postanowieniu.
    https://wpolityce.pl/polityka/486673-sedzia-zaradkiewicz-znow-wywiodl-w-pole-zausznika-gersdorf
    Ps...Ponawiam pytanie: co z pedofilią i sędzią pedofilem w SN? i resztą PatOlogii?
  • Wiceminister Wójcik: Wchodząc do Unii nie umawialiśmy się na ingerencję w wymiar sprawiedliwości. To niedopuszczalne
    Dyskurs w ostatnim czasie toczy się wokół pytania o to, czy UE, KE mogą wkraczać w funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, gdyż na to się nie umawialiśmy wstępując do UE powiedział na antenie radiowej Jedynki wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Jeżeli nie mogą wkraczać, to również nie powinien wkraczać TSUE. Jeżeli miałby on prawo zawiesić organ państwowy - jakim jest Izba Dyscyplinarna SN - to pozbawiłby funkcji kreacyjnej polski parlament. To niedopuszczalne. Nie ma również zagrożenia dla interesów obywateli tłumaczył Wójcik. Trzeba pamiętać, w kontekście dyskusji na temat odpowiedzi do TSUE, że sprawa jest w toku. Na tym etapie niedopuszczalne jest w naszym przekonaniu stosowanie środka zabezpieczającego mówił gość audycji.
    Najwyższą moc ma konstytucja, a zatem jest ważniejsza niż prawo unijne. Jest ona najwyższym prawem. Obywatele wiedzą, że konstytucja jest kręgosłupem. Nikt nie wpływa na funkcjonowanie KRS. Debata w PE dot. praworządności w Polsce to była kompromitacja opozycji dodał.

    https://wpolityce.pl/polityka/486762-wojcik-nie-umawialismy-sie-na-to-wchodzac-do-unii

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829