Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
134 posty 27551 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Prokurator nie chciała

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

wszcząć śledztwa w sprawie reprywatyzacji więc usłyszy zarzuty. "GW" kuriozalnie podważa uchylenie immunitetu

 Dzięki odważnej decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, prokurator Justyna Brzozowska najprawdopodobniej już dziś usłyszy zarzuty prokuratorskie. To właśnie ona odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie afery reprywatyzacyjnej, mimo, że CBA przygotowało jej 10 tomów akt, w których znajdowały się potencjalne dowody przestępstw. „Wyborcza” wściekle atakuje decyzję Izby, powtarzając niedorzeczny argument z (podjętej z licznymi naruszeniami) uchwały SN z 23 stycznia, w której uznano sobie, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa.                                                                                                                                                                                                                    CZYTAJ RÓWNIEŻ:                                                                                    NASZ NEWS. Szokujący brak nadzoru ws. afery reprywatyzacyjnej! Prokurator: Tajne akta leżały w zwykłej szafce. Każda sekretarka mogła mieć do nich dostęp                                                                                                                                                                     O szokujących zaniechaniach prokurator Justyny Brzozowskiej, portal wPolityce.pl pisał jako pierwszy już w październiku 2016 roku. Opisaliśmy szokujący przykład braku nadzoru nad tajnymi aktami w prokuraturze. Okazało się, że 10-tomową dokumentację z wynikami postępowań Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie warszawskiej reprywatyzacji trzymano w zwykłej szafce, do której każdy mógł mieć dostęp. Co ciekawe., olbrzymi materiał dowodowy, który znajdował się w tych aktach nie znalazł zainteresowania u prokurator Brzozowskiej, która nie wszczęła śledztwa.

Dotyczy to postępowania karnego, w toku którego odmówiono wszczęcia śledztwa dysponując 10 tomami akt materiałów niejawnych przekazanych przez CBA. Odmówiono wszczęcia, nie przeprowadzono żadnych czynności procesowych pomimo tego, że materiały te zawierały bardzo szczegółowe dane, fakty i okoliczności, które potwierdzały istnienie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przestępczością w zakresie reprywatyzacji.

– mówił w październiku 2016 roku Bogdan Święczkowski, Prokurator Krajowy.

Co ciekawe, sprawę przejęli prokuratorzy z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, którzy wspólnie z CBA de facto rozbili mafię reprywatyzacyjną w Warszawie, a materiały zawarte w wyżej wymienionych aktach pozwoliły na dziesiątki zatrzymań w sprawie afery reprywatyzacyjnej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:                                                                                                                                           NASZ WYWIAD. Kto che zastraszyć śledczych ? Święczkowski miażdży narrację „GW”: „Gróźb i przestępców w białych kołnierzykach’ się nie boimy”

Dziś, jak informuje „Gazeta Wyborcza”, prokurator Brzozowska ma stawić się w Prokuraturze Krajowej, gdzie może usłyszeć zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków. Jeśli zarzuty się potwierdzą, to prokurator grozić może surowy wyrok oraz utrata pracy. Śledcza, która mogła pomóc w rozbiciu reprywatyzacyjnej ośmiornicy, ale nawet palcem nie kiwnęła, by tak się stało, dzisiaj kreuje się na męczennicę.

Moja sprawa to przykład dyscyplinowania prokuratorów. Władza wysyła nam jasny komunikat: człowieku, jak nie podejmiesz oczekiwanej decyzji, to czekają cię zarzuty karne. Nie kary porządkowe. Nie kary dyscyplinarne. A odpowiedzialność karna. Chodzi o zniszczenie zawodowe człowieka. Wyrzucenie go - w atmosferze infamii - z zawodu.

– mówiła „Wyborczej” Brzozowska.


Redakcja z Czerskiej broni więc p[rok. Brzozowskiej używając kuriozalnego argumentu, iż Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego (to jej sędziowie uchylili immunitet pani prokurator) nie jest sądem, w myśl uchwały 3 Izb SN z 23 stycznia. Fakt, że uchwała została podjęta z naruszeniem prawa, a jej obowiązywanie zawieszone decyzją Trybunału Konstytucyjnego, nie trafia do dziennikarzy z „Gazety Wyborczej”. Widać, że redakcja do samego końca będzie broniła układu, w którym tkwił wymiar sprawiedliwości w kontekście afery reprywatyzacyjnej. Ta postawa szokuje, również w kontekście faktu, że to dzięki zaangażowaniu dwóch autorek „GW”, opinia publiczna dowiedziała się o kilku głośnych przekrętach reprywatyzacyjnych.                                                                                                                                                                                                                         https://wpolityce.pl/polityka/488854-prokurator-nie-chciala-wszczac-sledztwa-wiec-dostanie-zarzut                                                                                                                                                                                                          Ps...Po co ci wszyscy "sPOlegliwi" sędziowie i prokuratorzy się tak męczyli,aby uznać, że Izba Dyscyplinarna, nie jest sądem? A no po to właśnie by kryć przewały własnych kolegów po fachu. Doktryna Neumana!

 

                   

KOMENTARZE

  • autor
    I Ty autorze jesteś w kolejce by podzielić los psa.To pewne

    ******
  • @autor.... a co to takiego.....
    " CBA przygotowało jej 10 tomów akt, w których znajdowały się potencjalne dowody przestępstw."
    ..te "potencjalne dowody przestępstw" ???

    Znaczy się że jak ktoś kobietę potencjalnie zgwałci , to i potencjalnie należy wszcząć śledztwo w sprawie dokonania potencjalnego przestępstwa ???
  • Autorze i inni tutaj piszący....
    Problemem polskiej demokracji która jeśli chcemy aby dalej tutaj funkcjonowała jest bezkarność zarówno rządzących jak i sądownictwa.
    75 lat od zakończenia 2 WŚ władza w Polsce bezkarnie robi co chce a po podmiance w 1989 wszyscy zdrajcy,złodzieje i żydo-komuniści powinni wisieć za to co zrobili temu narodowi.
    Autor w swojej pracy przytacza żydowską gazetę dla Polaków(Wyborcza) i portal internetowy(wpolityce.pl) powstały za żydowskie pieniądze po to aby zdrajcy,złodzieje i żydo-komuniści dalej grali spektakl pod nazwą demokracja pasąc się na zniewolonym narodzie.
    Wracając do tematu artykułu powiem tak,pracowałem prawie 15 lat za granicą w ostatnim roku otrzymałem list z sądu tego kraju(jako Polak,rezydent)aby stawić się w charakterze członka składu orzekającego.Dlatego że podjąłem decyzje o powrocie do Polski odmówiłem uczestnictwa w pracach sądu.
    Widzę że Autor tak jak cały złodziejski system nie widzi i nie chce ani obywateli w składach orzekających,ani w izbach dyscyplinarnych,ani jednomandatowych okręgów wyborczych,ani veta obywatelskiego ani odebrania złodziejom pieniędzy na kampanie wyborcze.Nie byłoby problemu z partiokracją,korupcją i bezkarnością bo dla zwykłego człowieka złodziej to złodziej,morderca to morderca a zdrajca to zdrajca i nie byłoby jakiegoś pokrętnego żydowskiego tłumaczenie że musiał bo to to czy tamto.
    W Bundestagu połowa deputowanych jest z jednomandatowych okręgów wyborczych.W UK jednomandatowe okręgi zadziałały bo w końcu po długich dyskusjach i powtórnych wyborach opuścili UE.W Szwajcarii i na Węgrzech mają veto obywatelski a w Polsce ludzie żyją nadzieją oraz modlitwą i myślą że może Bóg za nich coś załatwi bo lepiej zacisnąć pasa,zęby i się nie narażać bo może być tylko gorzej ale gorzej już być nie może.Bóg z kościołem może by pomogli i coś załatwili gdyby myśleli narodowo i z szacunkiem dla tych którzy na nich pracują.
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19iZGMyMC9wLzIwMjAvMDIvMjgvODI1LzQ5Ni8yYTRjYmQ5NWM0NzA0NTg2YWE5MjFkZDY5ZGJkNGQxNS5wbmc=.png
    Śmiechu warte! Tuleya i Brzozowska „nękanymi niepokornymi”?! "Trudno nie traktować działań wobec nich jako represyjnych i odwetowych". Zdaniem „Gazety Wyborczej” postawione prokurator Justynie Brzozowskiej oraz sędziemu Igorowi Tulei zarzutów to nie efekt złamania prawa, ale „podpadnięcia ‘dobrej zmianie’”. Według mec. Joanny Jakubowskiej-Siwko, na którą powołuje się „GW”, trudno nie traktować działań wobec obydwojga jako represyjnych i odwetowych. Całość pod linkiem
    https://wpolityce.pl/polityka/489039-smiechu-warte-tuleya-i-brzozowska-nekanymi-niepokornymi

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930