Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
134 posty 27551 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

UJAWNIAMY.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Skandal, a w tle koronawirus w trakcie pożegnalnej imprezy Gersdorf. Na liście zaproszonych zabrakło prezesa Izby Dyscyplinarnej

 Miała być miedzynarodowa impreza z udziałem zagranicznych i znamienitych gości, a pozostał niesmak i skandal. Mowa o XIV spotkaniu Stałej Konferencji Prezesów Sądów Najwyższych Czech, Chorwacji, Węgier, Słowacji, Słowenii i Polski w Wieliczce, które miało być jednocześnie symbolicznym pożegnaniem odchodzącej w stan spoczynku I Prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Skończyło się kompromitacją, gdy wszystkie delegacje odwołały swój przyjazd z uwagi na zagrożenie koronawirusem, a na liście zaproszonych zabrakło Prezesa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, którego nie uznaje prezes Gersdorf i grupa jej zauszników. O imprezie w Wieliczce, która odbywała się w dniach 10 - 11 marca, poinformowali nas zaniepokojeni pracownicy Sądu Najwyższego, którzy słusznie twierdzili, że organizowanie takiego spotkania, w którym miało uczestniczyć przynajmniej kilkadziesiąt osób (licząc z obsługą), w dobie zagrożenia koronawirusem, może być niebezpieczne. Czy nikt nie pomyślał o tym zagrożeniu? Rozumiemy, że spotkanie takie jest organizowane cyklicznie, ale można się było z niego wycofać wcześniej niż w ostatniej chwili mówią nam sędziowie i pracownicy Sądu Najwyższego.

 
Delegacje wycofały swój udział.
Efekt nieprzemyślanej decyzji kierownictwa Sądu Najwyższego okazał się opłakany. Przedstawiciele wszystkich sądów najwyższych odmówili przyjazdu do Wieliczki. Do udziału w konferencji, w listopadzie 2019 r., zaproszeni zostali przedstawiciele Sądów Najwyższych Czech, Chorwacji, Węgier, Słowacji i Słowenii. W związku z stanem zagrożenia wywołanym koronawirusem delegacje zagraniczne odwołały swój udział w konferencji. Cztery delegacje w przeddzień przyjazdu, a jedna delegacja w dniu przyjazdu poinformował nas Sąd Najwyższy w odpowiedzi na pytania portalu wPolityce.pl..Tak, w konferencji uczestniczyli sędziowie SN i pracownicy odpowiedzialni za jej organizację i obsługę. Konferencja finansowana była z budżetu SN.(…) Organizatorem konferencji w tym roku był Sąd Najwyższy. Jest to cykliczne wydarzenie, poprzednio polski Sąd Najwyższy był organizatorem konferencji w 2008 roku informują nasz portal służby prasowe Sądu Najwyższego.
 
Prezes Izby Dyscyplinarnej bez zaproszenia.
Jakby mało było problemów z wycofywaniem się zagranicznych konferencji ze spotkania, wielicka wycieczka prezes Małgorzaty Gersdorf skończyła się skandalem, gdy okazało się, że na liście zaproszonych gości zabrakło Prezesa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. To szczególnie osobliwe, w kontekście faktu, że do Wieliczki zaproszono wszystkich prezesów Izb, czyli Izby Karnej, Cywilnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Dlaczego na liście gości zabrakło Prezesa Tomasza Przesławskiego? Wybitnego prawnika o olbrzymim dorobku? Prezes SN kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej SN nie został zaproszony w związku z niepewnym statusem Izby Dyscyplinarnej, co stanowi przedmiot postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował nasz portal Sąd Najwyższy. Sprawa spotkania w Wieliczce może być odebrana jako skrajny przykład braku odpowiedzialności kierownictwa Sądu w kontekście zagrożenia koronawirusem i nonszalancji w tym zakresie. Do tego dochodzi instytucjonalny ostracyzm stosowany przez prof. Małgorzatę Gersdorf w stosunku do legalnie powołanych sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ostracyzm, który zakrawa momentami na działania niezgodne z prawem.                                     
                                                   
https://wpolityce.pl/polityka/491368-skandal-i-grozba-koronawirusa-w-trakcie-pozegnania-gersdorf                                                                          
                                                                                                                                                                         Ps...Czyli tylko koronawirus może POkonać kastę? Prawdziwego człowieka poznać po tym - ” Nie jak zaczyna - ale jak kończy” - albo cokolwiek w tym stylu. A gdzie zakaz spotkań powyżej 50 osób? W kościołach zakaz ale "elita" może więcej. To oni są nosicielami korony. Miejmy nadzieję, że ten niezaproszony na prywatkę chazarskiej ropuchy, schlampe, alkoholiczki, przestępcy i córci folksdojczy Gersdorf  - jako jedyny - uniknie zarażenia wirusem. Dobrze, że Prezes ID nie dostał zaproszony, przynajmniej nie był zagrożony zarażeniem. Prezes Izby Dyscyplinarnej jako Polak nie pasuje do sowietów to jasne. Ile my, ciężko pracujący podatnicy będziemy płacić miesięcznie na tą ropuchę. Jak patrzę na polskich "sędziów" to wiem, że Bierut jest wiecznie żywy!
 
 
 

KOMENTARZE

  • Rozprawa dyscyplinarna sędziego Tulei odroczona. "Iustitia" przygotowuje mu internetowe spotkanie z fanami
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181Y2ZiMi9wLzIwMjAvMDMvMTYvODI1LzUwMC9kYmVhYjAyYjlhNDA0Y2FmOTIzMzNjN2NjNGNkYTJiYS5qcGVn.jpeg
    Sędzia Igor Tuleya nie stanie przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Rozprawa została odroczona. „Iustitia” organizuje swojemu „męczennikowi” spotkanie z fanami w internecie. O decyzji Sądu Najwyższego poinformowało skrajnie upolitycznione stowarzyszenie „Iustitia”. W dniu 20 marca posiedzenie w sprawie uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tuleyi! Odbędzie się w innym terminie, który będzie podany później.(…). Izba Dyscyplinarna nie ma prawa orzekać jest nielegalna! Monitorujemy cały czas sytuację, będziemy was informować, jeśli posiedzenie zostanie na nowo wyznaczone! czytamy na profilu „Iustitii”. Sam Igo Tuleya zapowiedział już w mediach, że nie stawiłby się w najbliższy piątek przed sędziami Izby Dyscyplinarnej, gdyż nie uznaje ich za sędziów. Chce za to spotkać się ze swoimi fanami, w internecie. To uderzające, że czynny sędzia podważa kolegów, którzy zostali powołani przez Prezydenta RP. Na tym ma polegać ta obrona konstytucji i praworządności?

    https://media.wplm.pl/thumbs/ODMweDYwMC9jY180NmJkYy9wLzIwMjAvMDMvMTYvMTY4Mi82OTIvNzEyMzkwYjI5Yzk0NDZmM2FkNTdlNzk0YjM3YzczNzUucG5n.png

    https://wpolityce.pl/polityka/491442-rozprawa-dyscyplinarna-sedziego-tulei-odroczona
    Ps..Tych sędziów trzeba się rzeczywiście bać. Jeżeli oni tak oficjalnie okazują swoje przekonania polityczne, to w rzetelność ich wyroków można wątpić. Igor to anarchista i destruktor…jestem na emeryturze ale chętnie założę rękawice i na ringu obiję tę poUBecka mordę. To jakiś przygłup udający sędziego! I taki typek pomiot ubeków o wyglądzie i wzroście szympansa jest sędzią, osądza innych. Wywalić dziada z zawodu, zabrać przywileje, konfiskata majątku do 7 pokolenia, ciężka robota w kamieniołomach do śmierci! UBecka nadzwyczajna kasta broni swojego bękarta,to wynik braku wyroków w 1989r pookrągłostołowych…mordercy z UB powinni wisieć wzdłuż Marszałkowskiej od pomnika Felka po plac Lubelski. Konieczne zmiany! Tylko kadencyjność sędziów jak w USA. Taki typ nie miałby szans w następnym podejściu. Nieusuwalność polskich sędziów, które gwarantuje konstytucja, to błąd!
  • Koronawirus "kaście" niestraszny. Tuleya wygłasza odezwę: "Nasza walka jest słuszna, nie możemy cofnąć się, ani kroku wstecz"
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY183MDY1OC9wLzIwMjAvMDMvMTcvODI1LzUwMC85NDlhN2Q0YTQyNzA0ODliOGFjYzRlMjdjZDQ1ZTMyMS5qcGVn.jpeg
    Widać, że wojna „kasty” sędziowskiej z rządem nie wygasa, nawet w obliczu koronawirusa. Izba Dyscyplinarna musiała odroczyć rozprawę sędziego Igora Tulei więc ten podzielił się ze swoimi fanami swoistym „orędziem”. Dowiemy się z niego, ze walka trwa i trwać będzie. Widać, że trwa sztuczne podgrzewanie atmosfery wokół „kasty” sędziowskiej, gdyż w obliczu zagrożenia wirusem, zainteresowanie społeczne tym tematem wyraźnie spada. Kochani, dziękuję Wam w imieniu własnym i wszystkich sędziów za wsparcie. Wsparcie z którym spotykam się na ulicy, wsparcie które dajecie nam w mediach społecznościowych. To nas utwierdza w tym, że nasza walka jest słuszna, że nie możemy cofnąć się, ani kroku wstecz. (…). Najważniejsze, że trzymamy się razem i że walczymy. Nawet jeśli zostanie wyznaczony kolejny termin rozprawy, to wasze wsparcie jest bardzo istotne. Nawet jeśli nie zostaniecie wpuszczeni na salę sądową to spotkamy się pod Sądem Najwyższym i pokażemy, ze wszystkim nam zależy na konstytucji. Prędzej czy później wygramy mówił sędzia Igor Tuleya na nagraniu, które opublikowała „Iustitia”. W sprawie Izby Dyscyplinarnej wypowiedzieli się także przedstawiciele „Iustitii”. Nawet nie ukrywają, że liczą na zagraniczną pomoc.

    Nie mamy jednak wątpliwości, że system represyjnego i politycznego postępowania dyscyplinarnego uległ spowolnieniu jedynie na chwilę wskutek siły wyższej. Izba Dyscyplinarna wznowi swoją działalność, gdy tylko ustanie stan epidemii. Oczekujemy, że solidarna postawa prawników i instytucji europejskich przyczyni się do odbudowy państwa prawa. Wspieraliśmy i będziemy wspierać represjonowanych sędziów. Jedną z kluczowych decyzji dla odbudowy państwa prawa, będzie orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie z wniosku Komisji Europejskiej (Sprawa C-791/19), którego wydanie uważamy za sprawę pilną i niecierpiącą zwłoki czytamy w oświadczeniu „Iustitii”.

    https://wpolityce.pl/polityka/491548-koronawirus-kascie-niestraszny-tuleya-wyglosil-odezwe

    Ps...Z twoją (sic!) inteligencją poubecki miocie i szympansie Tuleya to cofniesz się…do przodu. Charakter człowieka jest wypisany na Jego twarzy ! Proszę popatrzeć na poubecki miot i szympansa Tuleję czy Szczerbę (a miał takiego wspaniałego ojca). Co za niewyjściowa gęba, wszystkie ubeckie mioty tak mają, won ulicę zamiatając, może się nada wstrętny dziad.
  • „Iutitia” chce totalnego paraliżu wymiaru sprawiedliwości z powodu koronawirusa? „Apelujemy o całkowite wstrzymanie pracy sądów”
    Ministerstwo sprawiedliwości wydało zalecenia, ale to od prezesów sądów zależy decyzja o wyłączeniu wokand sądowych. Tymczasem o całkowite wstrzymanie pracy sądów, poza sprawami pilnymi, zaapelowało we wtorek do ministra sprawiedliwości sędziowskie stowarzyszenie „Iustitia”. Jeśli dziś sądy nie wstrzymają czynności to za kilka miesięcy zaleje je fala wniosków o przywrócenie terminów podkreślił szef „Iustitii”. Sędziowie chcą zmian w ustawie
    Według stowarzyszenia zamknięcie biur podawczych w sądach, ograniczona praca placówek pocztowych i związane z tym utrudnienia stron oraz pełnomocników wygeneruje wiele nowych spraw o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowych. W konsekwencji sędziowie zaapelowali też o niezbędne - ich zdaniem - zmiany w ustawie. Wiceminister sprawiedliwość Anna Dalkowska odnosząc się w rozmowie z PAP do apelu „Iustitii” zapewniła, że „resort robi wszystko, aby nie doprowadzić do chaosu związanego z terminami postępowań”. Podkreśliła przy tym, że w ministerstwie od dłuższego czasu trwają prace nad zmianą przepisów, które mają zapobiec obstrukcji terminów wszystkich postępowań sądowych, sądowo-administracyjnych i administracyjnych. Pod koniec ubiegłego tygodnia przekazaliśmy projekt nowelizacji przepisów w tej sprawie do Ministerstwa Rozwoju, które koordynuje pracę nad kompleksową ustawą. Projektowana zmiana przepisów przewiduje m.in., aby w sytuacji stanu zagrożenia epidemiologicznego wszystkie terminy w sądach, zwłaszcza procesowe, zostały zawieszone. Apeluję do stowarzyszenia „Iustitia” o pełną współpracę w celu wypracowania rozwiązań, które pozwolą na wyjście przez sądy obronną ręką z sytuacji zagrożenia epidemiologicznego powiedziała wiceminister Anna Dalkowska. W przyjętym przez zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” stanowisku podkreślono, że w związku z zagrożeniem koronawirusem fizyczny dostęp interesantów do sądów został bardzo ograniczony, a strony i pełnomocnicy nie mają dostępu do akt. Stowarzyszenie przyznaje, że od kilku dni odwoływane są rozprawy w większości sądów, jednak nie oznacza to, że sądy zaprzestały pracy. Wciąż wysyłana jest z sądów korespondencja do osób, które mają swoje sprawy w sądzie. Czasami doręczenie takiego listu z sądu powoduje, że zaczyna biec termin np. do wniesienia apelacji zaznaczono w stanowisku.

    „Iustitia” popiera pomysł NRA
    Stowarzyszenie podkreśliło przy tym, że ze względu na zamknięte biura podawcze w sądach i ograniczenia pracy poczty strony oraz pełnomocnicy są zmuszeni do odbioru i wysłania korespondencji w przepełnionych placówkach pocztowych. W stanowisku sędziowie poparli projekt nowelizacji ustawy, opracowany przez Naczelną Radę Adwokacką, w którym na czas zagrożenia epidemicznego przewidziano zawieszenie niektórych postępowań i biegu terminów. Brak rozwiązań ustawowych co do biegu postępowań sądowych w okresie zagrożenia epidemicznego może doprowadzić do naruszenia na masową skalę podstawowych praw człowieka i obywatela, chronionych przez Konstytucję RP, takich jak prawo do życia, zdrowia oraz prawo do sądu, a także wygeneruje wiele nowych spraw o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowych wskazał zarząd „Iustitii”. Zdaniem Markiewicza, „jeśli dziś sądy nie wstrzymają czynności, to za kilka miesięcy zaleje je fala wniosków o przywrócenie terminów”. Czas, aby Ministerstwo Sprawiedliwości reagowało zanim pojawią się problemy, a nie gdy jest za późno. Akurat w takiej sytuacji należy ustawę uchwalić w kilkanaście godzin podkreślił prezes „Iustitii”.

    Większość rozpraw przełożona
    Z powodu zagrożenia koronawirusem do końca marca w sądach w całym kraju nie odbędzie się większość rozpraw i posiedzeń - zostaną one przełożone na późniejsze terminy. Odbywać mają się tylko najpilniejsze sprawy, które nie mogą być przesunięte na inny termin. W sądach ograniczona będzie także możliwość korzystania z biur obsługi interesantów, czytelni akt, biur podawczych i kas sądowych. Do nielicznych spraw, które będą w najbliższych dniach odbywały się w sądach, zaliczono m.in. kwestie stosowania i przedłużania tymczasowych aresztowań, dotyczące zabezpieczeń poprzez orzeczenie pobytu w zakładzie psychiatrycznym, a także kwestie rozpoznawane w postępowaniu przyspieszonym oraz postępowania zagrożone przedawnieniem. Ponadto będą odbywały się sprawy o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej i dotyczące umieszczenia nieletniego w schronisku dla nieletnich, związane z przemocą w rodzinie, dotyczące wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) oraz przesłuchania osoby w trybie zabezpieczenia dowodu.
    PAP
  • Marokańczyk, skazany w Polsce za przynależność do ISIS, wyjdzie na wolność! Z decyzją sądu nie zgadza się prokuratura
    Sąd Apelacyjny w Katowicach zdecydował we wtorek o zwolnieniu z aresztu Marokańczyka Mourada T., skazanego w I instancji na 3 lata i 8 miesięcy więzienia m.in. za przynależność do Państwa Islamskiego (ISIS) dowiedziała się PAP. W najbliższy piątek przed SA miała odbyć się rozprawa odwoławcza T.; został zdjęta z wokandy, ponieważ tłumaczka z języka arabskiego odmówiła przyjazdu do sądu, tłumacząc to obawą zakażenia koronawirusem. Odmówili także inni tłumacze, z którymi kontaktował się sąd. Zgodnie z zarządzeniem prezesa SA w sądach apelacji katowickiej obowiązuje czasowe ograniczenie działalności. Sędziowie rozpoznają w tym czasie jedynie wybrane sprawy, uznane za pilne – m.in. dotyczące tymczasowego aresztowania i Europejskiego Nakazu Aresztowania, pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym i sprawy zagrożone przedawnieniem karalności czy umieszczenia nieletniego w schronisku. Sąd podjął starania, by sprawa Mourada T. została zaliczona do kategorii pilnych i odbyła się mimo wprowadzonych ograniczeń we wcześniej wyznaczonym terminie. Niestety tłumaczka języka arabskiego odmówiła przyjazdu na piątkową rozprawę z uwagi na zagrożenie zakażenia koronawirusem. Odmówili także inni tłumacze, z którymi kontaktował się sąd powiedział PAP rzecznik SA sędzia Robert Kirejew.

    Uchylenie aresztu
    Podczas wtorkowego posiedzenia sąd podjął też decyzję o uchyleniu Mouradowi T. tymczasowego aresztowania, w związku z upływem dotychczasowego terminu aresztu. Ten środek zapobiegawczy jest wobec Mourada T. stosowany od września 2016 r., czyli prawie tyle samo, co kara orzeczona przez sąd I instancji wskazał sędzia Kirejew.

    Nie ma podstaw do przedłużania aresztu
    Jak dodał, z orzecznictwa wynika, że okres aresztowania nie powinien być tak długi jak kara, która - według okoliczności danej sprawy powinna być wymierzona. W tej sytuacji, gdy jest konkretny, choć nieprawomocny wyrok, nie ma podstaw procesowych, by przedłużać okres aresztowania - argumentują sędziowie. Nowy termin rozprawy odwoławczej został wyznaczony na 24 kwietnia.

    Zażalenie
    Z decyzją sądu nie zgadza się prokuratura. Naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Tomasz Tadla zapowiedział w rozmowie z PAP złożenie zażalenia. Jak powiedziała PAP osoba znając kulisy sprawy, wszystko wskazuje na to, że po zwolnieniu z aresztu T. zostanie wydalony w Polski, przebywał tu nielegalnie. Nieprawomocny wyrok wobec T. zapadł 22 marca 2019 r. przed Sądem Okręgowym w Katowicach, który wymierzył T. karą łączną 3 lat i 8 miesięcy więzienia. Za samo uczestnictwo w ISIS Marokańczyk został skazany na trzy i pół roku pozbawienia wolności. Od wyroku sądu I instancji odwołała się zarówno obrona, która kwestionuje, że T. należał do ISIS i w apelacji domaga się uniewinnienia od tego zarzutu, oraz prokuratura, żądając surowszej kary. Zdaniem prokuratury Mourad T. to pierwszy w Polsce bezpośredni współpracownik ważnej osoby w terrorystycznych strukturach ISIS. Miał być zwiadowcą tej organizacji i przez pewien czas pozostawać w stałym kontakcie z Abdelhamidem Abaaoudem, który odpowiadał za organizowanie zamachów w Europie Zachodniej. W 2015 r. Abaaoud został zabity przez francuską policję podczas obławy. Za główny zarzut - udział w ISIS - T. został skazany w I instancji na 3,5 roku więzienia. Odpowiadał także za wyłudzenie poświadczania nieprawdy w dokumencie, posługiwanie się nim, a także posiadanie i przewożenie niewielskich ilości narkotyków. Sąd część tych zarzutów umorzył ze względu na przedawnienie, za pozostałe wymierzył mu po 2-3 miesiące więzienia. T. został zatrzymany w Rybniku, gdzie mieszkał z żoną – Polką. Według oskarżenia miał dla ISIS sprawdzać trasy, po których można się bezpiecznie poruszać; informować, czy imigranci są kontrolowani, na ile te kontrole w różnych państwach są szczegółowe, i przekazywać te informacje osobom, które jeździły ze swoimi misjami po Europie. Jak zaznaczyła w ustnym uzasadnieniu wyroku z I instancji sędzia Magdalena Jagiełło, aby przypisać komuś udział w grupie przestępczej, nie jest konieczne popełnienie przez tę osobę przestępstw w ramach tej grupy – wystarczy sama świadomość przynależności do grupy i podejmowanie czynności, które wyrażają wolę uczestnictwa w organizacji przestępczej. Udział w grupie zakłada pewną aktywność, ale przyjmuje się, że to także stan gotowości do działania, solidarność z grupą, chęć wypełniania poleceń i rozkazów – zaznaczył sąd. Według sądu okręgowego, nie ma wątpliwości, że T. poznał Abaaouda w Turcji, później byli razem w Grecji oraz, że wiedział, iż Abaaoaud i inne osoby, z którymi się spotykał, są członkami ISIS i kontaktował się z nimi m.in. za pośrednictwem Facebooka. Zdjęcia oskarżonego znalazły się w telefonie i laptopie, należącym do terrorystów. W tym samym laptopie były też np. zdjęcia mężczyzn skazanych za udział w Państwie Islamskim, fotografie Abaaouda i innych terrorystów – wskazał sąd okręgowy. Sędzia wskazała, że choć sprawa miała charakter poszlakowy, nie ma wątpliwości, że T. wyraził gotowość przekazywania członkom ISIS informacji, w jaki sposób mogą się bezpiecznie dostać do krajów europejskich tzw. szlakiem bałkańskim. Jagiełło zaznaczyła, że takie informacje przekazywał nie tylko terrorystom, ale też innym osobom z krajów arabskich. Sąd zaznaczył, że T. nie pełnił żadnej ważnej funkcji w ISIS, jego rola sprowadzała się do udzielania informacji przydatnych tej organizacji terrorystycznej. Oskarżony wiedział, że Abaaoud był członkiem Państwa Islamskiego, ale nie miał świadomości, jaką pełnił rolę w tej organizacji – wskazał sąd. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez katowicką delegaturę ABW. Według sądu, Mourad T. działał w ISIS od grudnia 2014 r. do sierpnia 2015 r. W tym czasie często zmieniał miejsce pobytu – był m.in. w Katowicach, Rudzie Śląskiej, a także w Austrii, Grecji, na Węgrzech, w Serbii i Turcji.

    Fałszywe dane
    Podróżując po Europie, posługiwał się fałszywymi danymi. Np. w Serbii podał, że jest Syryjczykiem, urodził się w miejscowości Halab, nazywa się Mourad Sultan, a jego data urodzenia to 11 listopada 1995 roku. W rzeczywistości urodził się 22 stycznia 1990 roku w Casablance. W lutym 2015 r. w Wiedniu, ubiegając się o azyl, także podał nieprawdziwą datę urodzenia. Wprowadzony w błąd Federalny Urząd do spraw Obcokrajowców i Azylu wydał mu kartę uprawniającą do pobytu i poświadczającą tożsamość. Tym poświadczającym nieprawdę dokumentem Mourad T. posługiwał się od 22 czerwca 2015 roku do 15 marca 2016 r., także w Polsce. Kolejny zarzut wobec T. dotyczył posiadania narkotyków - będąc w Rybniku miał przy sobie niewielkie ilości marihuany i haszyszu, które przywiózł z Austrii. Narkotyki miał też, będąc w Austrii.

    PAP

    Ps...Kirajew jest sędzią w Polsce, jaja jakieś! 3,5 roku i nadal nie ma prawomocnego wyroku!? Prosta sprawa i to powinno trwać maksimum 3,5 miesiąca! Najpierw łajzy z togach nie potrafią wydać wyroku w rozsądnym terminie, a potem zwalniają podejrzanego z aresztu. Kto w końcu pogoni te szmaty. A pan z Afryki niech poda Polskę za przedłużony proces. Całe sądownictwo działa na destrukcję Polski. Jest to V kolumna żydbolszewicko niemiecka. Za państwo Islamskie 10 lat plus handel narkotykami 15 lat, za udział w zorganizowanej grupie zbrojnej 20 lat w sumie 45 lat! a żonę jego powinno wydalić się z Polski do Maroka bez naszego obywatelstwa! zlustrować rodzinnie 83.27.93.*godzinę temu
    Tych sowieckich sędziów. Nie może nas sądziĆ II i III POkolenie sowietów! Chwała największego Lwa badań Historii Leszkowi Żebrowskiemu:
    https://www.youtube.com/watch?v=urGRuzpKdy8
  • @@@@!
    Igor TULEYA ... matka Lucyna - 1960-71 praca w MO Łódź, do 1988 roku w SB.... TW "Lucyna", nwigilowała opozycję i dyplomatów ...... Ojciec Witold – Ośrodek Szkolenia Oficerów MO / Łódź... Studia w Akademii MSW ZSRR (nadzorowało ono milicję, więziennictwo oraz obozy pracy przymusowej) . pic.twitter.com/dreXLPPk0D
  • @@@@!
    Patokasta nie musi się cofać ani o krok ponieważ mentalnie tkwi w czasach stalinizmu więc jest cofnięta jakieś 70 lat.
  • Ku- la, Ku- la, Ku- la Lis! Ku- la, Ku- la, Ku- la Lis!
    To jakby dopingować dobrego boksera lub MMA.
    Forma i właściwe, niestety tematy.

    Sjuda - nastupiszczij primjer kak Sudy zanimajutsa wsjemi grażdanami mira i ich zaszcziszczajut.
    A Paljaki?
    Paszli won, katolickoje antysemity i faszisty
    Na bjełyje mjedwjedi.
  • @brian 20:59:16
    A poważnie, działania tych…. mają wszystkie cechy Zdrady Głównej.
    I tak powinni być ukarani. Amen.
  • Dorota Kania UJAWNIA: Skompromitowani sędziowie z zarzutami ogłaszają się ofiarami represji
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15844853791d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372fbdf804f2ae27a2b97fa003154eb2a8a.jpg

    Telewizja Al Jazeera. „Abonament” w Onecie i „Gazecie Wyborczej”. „New Jork Times”, „Die Welt”. To tylko niektóre media, w których wywiadu udzielił sędzia Igor Tuleya, skarżąc się na państwo polskie. Mówił w nich głównie o tym, że sędziowie w Polsce „żyją pod presją”, a reforma sądownictwa to „niszczenie systemu sprawiedliwości”. Nie wspomniał, że część sędziów łamie prawo i są prowadzone wobec nich śledztwa. Między innymi o tym właśnie był najnowszy odcinek programu Doroty Kani „Koniec systemu”. Prowadząca program Dorota Kania zwróciła uwagę, że „Trąd w pałacu sprawiedliwości” - to tytuł sztuki Ugo Bettiego, który najlepiej oddaje to, co się dzieje w środowisku „nadzwyczajnej kasty”, której członkowie łamią prawo i nic sobie nie robią z Kodeksu karnego.

    „Zachowują się tak, jakby nie obowiązywał ich 32. artykuł Konstytucji (na którą się tak chętnie powołują), mówiąc o tym, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. A wyroki wydawane przez niektórych sędziów są sprzeczne z elementarnymi zasadami sprawiedliwości i budzą sprzeciw obywateli. Ten symboliczny tytuł tekstu pokazuje, że to, co w części miało być sceniczną fikcją, dzieje się naprawdę – w Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej aktualnie toczy się ponad sto śledztw, z których większość dotyczy sędziów” ujawnia Dorota Kania na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”. Dziennikarka zwraca uwagę, że po opisywaniu kolejnych przypadków łamania, naruszania lub omijania prawa przez sędziów okazało się, że są oni w różny sposób związani ze Stowarzyszeniem Sędziów „Iustitia”. Nic więc dziwnego, że sędziowie (podobnie zresztą jak byli funkcjonariusze służb PRL) posługują się terminologią, w której dominuje słowo „represje”, rzekomo stosowane przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro i podległy mu resort. Jedną z nich mają być informacje, do jakiego stowarzyszenia należą sędziowie – doszło nawet do tego, że sędziowie skupieni w stowarzyszeniach „Iustitia” i „Themis”, które mają jednoznaczną barwę polityczną, chcą ukrywać prawdę o swojej przynależności do tych podmiotów. Ma to na celu stworzenie pozoru, że całe środowisko sędziowskie jest przeciwne reformie wymiaru sprawiedliwości, chociaż w rzeczywistości opór stawia jedynie „nadzwyczajna kasta”, obawiając się utraty swoich przywilejów. wyjaśnia Dorota Kania. KONIEC SYSTEMU (ODC.171) - SĘDZIA TULEYA NADAJE NA PAŃSTWO POLSKIE! ZOBACZ!
    https://youtu.be/RKAUztEsYR8

    Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.


    Ps..Stan wyjątkowy, sądy rozwiązać i powołać nowe, na nowych fundamentach. Sędzia który łamie Prawo powinien być karany podwójnie.! Ich byt pochodzi od Katynia Charkowa, Miednoje, Ostaszkowa i katowni NKWD UB, SS, Gestapo i folksdojczy..Dziadziuś przybył z NKWD jako PO Polaka? Mendy. Tuleya, Juszczyszyn, Sterkowicz, Mierzyńska, etc.. to mendy w togach którym wydaje się, że są nie do ruszenia a to błąd. Kwestia czasu jak im do dupy się dobiorą. Tego sędziego Tuleyę można się wystraszyć co za wstrętna morda. Sędzia Stulejka, on powinien pracować w sądzie ale jako sprzątaczka...Czemu ten człekokształtny, księgowy mafii jest jeszcze sędzią a nie podsądnym. Ten tzw. sędzia Igor Tuleya (imię i nazwisko sowieckie) wywodzący się z ubeckiej rodziny o tej samej mentalności i metodach działania powinien być natychmiast wyrzucony z wymiaru sprawiedliwości na zbity pysk. PiS zróbcie coś z tym bo uwierzę, że to nadzwyczajna kasta. Te czerwone gnidy powinny krowy pasać albo ulice zamiatać i to by było zgodnie z Konstytucją, tych wszystkich pseudo sędziów osądzić konfiskatę mienia złodziejom. Może doczekamy się niedługo, że koronowirus wytnie całą kastę nadzwyczajną, to by było najlepsze co by mogło zdarzyć się dla Polski.
  • @brian 21:00:35
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY18wMTZhNy9wLzIwMjAvMDMvMTcvODI1LzUwMC85M2VmY2E1OTEyZGI0ZTZmYmEyNjM3ZjhhN2YwMGMxOS5qcGVn.jpeg

    Sąd wypuścił terrorystę z celi, ale Mourad T. nie zobaczy wolności. Zatrzymała go Straż Graniczna. Mourad T., któremu sąd uchylił dziś areszt tymczasowy nie posmakuje wolności. Jak ustalił portal wPolityce.pl, skazany w pierwszej instancji za przynależność do ISIS, znów trafił do celi. Tuż po opuszczeniu aresztu trafił w ręce Straży Granicznej. Poczeka na decyzję sądu po zażaleniu prokuratury lub zostanie wydalony z Polski. Dzięki doskonałej współpracy śledczych i innych służb udało się odizolować niebezpiecznego terrorystę. W najbliższy piątek przed SA miała odbyć się rozprawa odwoławcza T.; został zdjęta z wokandy, ponieważ tłumaczka z języka arabskiego odmówiła przyjazdu do sądu, tłumacząc to obawą zakażenia koronawirusem. Odmówili także inni tłumacze, z którymi kontaktował się sąd. Zgodnie z zarządzeniem prezesa SA w sądach apelacji katowickiej obowiązuje czasowe ograniczenie działalności. Sędziowie rozpoznają w tym czasie jedynie wybrane sprawy, uznane za pilne m.in. dotyczące tymczasowego aresztowania i Europejskiego Nakazu Aresztowania, pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym i sprawy zagrożone przedawnieniem karalności czy umieszczenia nieletniego w schronisku.
    Sąd podjął starania, by sprawa Mourada T. została zaliczona do kategorii pilnych i odbyła się mimo wprowadzonych ograniczeń we wcześniej wyznaczonym terminie. Niestety tłumaczka języka arabskiego odmówiła przyjazdu na piątkową rozprawę z uwagi na zagrożenie zakażenia koronawirusem. Odmówili także inni tłumacze, z którymi kontaktował się sąd powiedział PAP rzecznik SA sędzia Robert Kirejew. Prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu, ale Mourad T. nie cieszył się wolnością zbyt długo. Od razu po opuszczeniu aresztu został zatrzymany przez Straż Graniczną. Dla zwiadowcy ISIS rysują się dziś dwa scenariusze: powrót do aresztu, po zażaleniu prokuratury na decyzję sądu lub deportacja z Polski. W obu przypadkach nie będzie on sprowadzał niebezpieczeństwa dla polskiego społeczeństwa.

    PAP

    Ps..Marokańskie sądy już na niego czekają, wypada go tam odesłać. Nie będzie szczęśliwy z tej okazji. Swój swojego wypuścił. To nie sąd go wypuścił to ta złodziejska banda sowiecka z dziada pradziada. Reforma sądów niezbędna, w trybie pilnym! Kirejew, Juszczyszyn, Gersdorf, Tuleya…rdzenni Polacy (PO) zza Uralu i Odry. Czy ktoś może mieć jeszcze wątpliwości co do gruntownej reformy wymiaru sprawiedliwości. Przecież to co robią niektórzy "sędziowie" woła o pomstę do nieba. Za batonik, cukierka, etc.. za kraty a terrorystę na wolność. Kasta chce nam jeszcze dorzucić do kwarantanny zamachy bombowe żeby zdestabilizować i tak napiętą sytuację w Polsce Jak widać Kasta wszystko ma przemyślane …Wprowadzić stan wyjątkowy lub wojenny i korzystając jego uprawnień wykopać z zawodu (bez uprawnień emerytalnych) wszystkich bandziorów w togach, nie rezygnując z osadzenia niektórych w kryminale.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930