Eksperci mówią o „najczarniejszym dniu dla producentów”

                                                                                                                                                                          Sytuacja, jaka ma miejsce w związku z cenami ropy, jest bezprecedensowa. Kurs majowych kontraktów na ropę, które wygasną we wtorek, spadł poniżej zera - to obecnie około minus 10 dolarów za baryłkę. Eksperci podają, że to największa przecena w historii i "najczarniejszy dzień dla producentów ropy". Na świecie coraz szybciej maleje liczba miejsc, gdzie może być składowana ropa, gdy tymczasem jej produkcja nie maleje, a globalny popyt na paliwa się jest w fazie "załamania" podają maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na maj kosztowała w poniedziałkowy wieczór 20 kwietnia... mniej niż minus 35 dolarów. Wielu obserwatorów giełdy paliw nazwało to "paniczną wyprzedażą".  20 kwietnia 2020. Baryłkę ropy można było kupić za minus -40,32$ W jeden dzień cena spadła o 300% Poniżej wykres cen ropy od 1981                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               Pomimo, że kraje OPEC i grupa innych dostawców ropy, skupionych w tzw. grupie OPEC+, osiągnęły kilka dni temu porozumienie w sprawie zmniejszenia światowego wydobycia ropy o 10 mln b/d, to nie poprawiło to sytuacji na globalnych rynkach paliw. Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) oceniła w ubiegłym tygodniu, że spadek globalnego popytu na ropę w 2020 r. wyniesie rekordowe 9,3 mln b/d. Może być to najgorszy rok w historii rynków ropy. Amerykańskie i kanadyjskie firmy wydobywcze tną wydobycie i inwestycje w infrastrukturę naftową. Spadek produkcji ogłoszony na dzień 20 kwietnia to około 730 tysięcy baryłek dziennie.

 

Ps....A może warto powiedzieć, że ropa zaczyna kosztować tyle, ile tak naprawdę powinna? Wszyscy mają już pełne magazyny i stąd takie ceny bo nikt nie chce kupić. Ponieważ magazyny są już przepełnione, nikt nie chce zostać z longiem (konieczność fizycznego odbioru) i doszło do załamania popytu. W tej sytuacji cena ropy spadła dziś do ... -37 USD, a więc o ponad 300%. W praktyce oznacza to, że sprzedający ropę płacą za to, aby ktoś ją od nich odebrał. Bo niestety jest tak, że przy wydobyciu ropy nie można zakręcić kurka, a magazynowanie tego surowca jest ograniczone. Żaden potentat ropy nie wybudował mega magazynów, bo nie liczono się aż z taką zapaścią, jaka to miała miejsce w ostatnich dniach. Nie ma jej gdzie magazynować, a koszt zatrzymania produkcji i ponownego jej uruchomienia jest gigantyczny, więc producenci wolą dopłacić żeby ktoś wziął już wydobytą ropę. Tyle, że większych ilości ropy nie można sobie magazynować byle gdzie, na to są specjalne zbiorniki, ale widocznie wszystko jest już pełne. Kapitalizm zżera własny ogon.