„Kasta” bawi się w nielegalny strajk?

Tuleya: „Lepiej stać na mrozie z czerwonym uchem, niż być gumowym uchem władzy”

Sędziowie ze skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Iustitia” znów spotkali się pod Sądem Najwyższym, by manifestować swoje poparcie dla zawieszonych w czynnościach sędziów Tulei, Juszczyszyna i Morawiec. „Iustitia” chce, by 18 dnia każdego miesiąca, sędziowie, nie wyznaczali wokand. Ta forma swoistego strajku jest jednak zabroniona. Sędziom nie wolno bowiem uczestniczyć w akcjach strajkowych.                                                                                                                                                                          Siarczysty mróz nie zniechęcił dziś upolitycznionych sędziów do organizacji kolejnej już ustawki medialnej pod Sądem Najwyższym. W roli męczennika zameldował się pod SN sam sędzia Igor Tuleya, któremu uchylono immunitet sędziowski i odsunięto od orzekania w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Dziękuję obywatelom. Robimy to dla was jako sędziowie. Pamiętajcie, e Morawiec, Juszczyszyn i Tuleya, to tylko symbole. Represjonowanych sędziów jest dużo więcej. (…). Takich sędziów jest ok. tysiąca. Wierzymy w niezależne sądy i wierzymy, że demokracja RP powinna opierać się na niezależnych sądach. Zostaliśmy odsunięci od orzekania i zawieszeni w czynnościach służbowych. Jesteśmy gotowi wrócić do służby sędziowskiej.(…). Duch walki nie zgasł. Trzymamy się dobrze. Wydaje mi się, że postąpiliśmy słusznie. Niczego nie żałujemy. Rok temu nie przypuszczałbym, że będę stał tutaj. Lepiej jednak stać tutaj na mrozie, z czerwonym uchem, niż być gumowym uchem władzy i chodzić na pasku polityków przemawiał sędzia Igor Tuleya, który święcie wierzy, że 10 proc. polskich sędziów spotkało się z „szykanami” władzy. Nielegalny strajk?Akcja sędziów budzi wiele wątpliwości, szczególnie, że ma ona znamiona akcji strajkowej. Ci jednak nie ukrywają o co gra skrajnie upolitycznione stowarzyszenie sędziów „Iustitia”. Zwróciliśmy się do wszystkich sędziów o powstrzymywanie się od wyznaczania rozpraw w tym dniu i każdym kolejnym 18. dniu miesiąca przekonuje rzecznik prasowy Iustitii Bartłomiej Przymusiński. Akcja ma z założenia charakter akcji narastającej, gdyż jeśli ktoś nie mógł jeszcze w styczniu odwołać rozpraw, to już w lutym, marcu itd. Ich po prostu nie wyznaczy. Chodzi o to, aby na tej formie protestu nie ucierpieli obywatele. Już w styczniu rozpraw powinno być mniej, niż zwykle, a w kolejnych miesiącach liczymy na coraz większy zasięg protestu mówi Przymusiński. Mimo buńczucznych zapowiedzi, bunty sędziów wygląda jednak mizernie. Nie chodzi już nawet o niską frekwencję w trakcie dzisiejszej pikiety pod Sądem Najwyższym. Nawet sędzia Tuleya jest „rozczarowany” brakiem odzewu ze strony instytucji unijnych, które nie kwapią się, by zaryzykować otwartą wojnę z polskim rządem. Ten ma jednak polityczny i społeczny mandat, by przeprowadzić reformę sądownictwa. „Kasta” sędziowska ma tego pełną świadomość.                                                                  https://wpolityce.pl/polityka/535325-kasta-strajkuje-a-tuleya-znow-kreuje-sie-na-meczennika                                                                                                                                                                        Ps...Zgadzam się, że to symbole - symbole hańby wymiaru sprawiedliwości. Nie ma co się z nimi pieścić. Pogonić to nieuczciwe tałatajstwo! Dranie za miskę ryby, za telefon komórkowy wydają wyroki i jeszcze mają czelność stawać przed sądem i manifestować. Sędziowie? Jacy sędziowie? To żydokomunistyczna nadzwyczajna kasta ze swym miotem wsobnym, która zasiada na sędziowskich stołkach. Może tak pan Prezes PiS wytłumaczy swojemu wyborcy dlaczego reforma sądów nie jest procedowana? Dlaczego żydokomuchy rządzą sądami, uczelniami a Niemcy mediami? Czas rozliczenia z wyborcami nastąpi w czasie wyborów do Sejmu i Senatu i wtedy wyborcy pokażą panu Prezesowi czerwoną kartkę. Jak tu ma być dobrze jeżeli Państwo Polskie zezwala na działanie agenturze niemieckiej pod nazwą Iustitia? Ci sędziowie mają wartości, etykę zawodową bliską „etyce” sędziów stalinowskich. Są jak relikty poststalinowskich sądów. Po ich stronie stoją tylko sieroty po PRL-u i ich spadkobiercy ideowi. Zwyczajnie głupi jest ten Tuleja synalek SBeczki…Już dawno powinien być ten Frankenstein wywalony z grona sędziowskiego..! Jak już chce tak stać na mrozie z „czerwonym uchem” to mógł by stać na golasa -został by przy okazji „Morsem-Męczennikiem”.. Biedna stulejka tchórzowska i  szympansowata, z mafii kaściarkiej na telefon bolszewickiej KO, który wystraszył się obcinaczy palców w amoku. Wieczne potępienie, ale najpierw więzienie, sędziom niezłomnym w korupcji, fałszu, załganiu, łamaniu prawa, w chronieniu przestępców mafii POstkomunistycznej, w antypolskich atakach i w służeniu obcym wrogim Polsce państwom. A może by tak w ramach protestu - kasta w majtkach i klapkach, bieg na Babią Górę?? A na szczycie cienki „żurek”! Obydwie strony jednakowo niebezpieczne dla kraju i mln ludzi, ponieważ jedni grają rolę „obrońców prawa” a drudzy brak reform tłumaczą oporem tych pierwszych. A obiecanych reform w 2015 r. wciąż brak. To jest granda i wielkie zaniechanie PiS, że ta klika prawnicza zamiast zostać zgnieciona, urządza sobie szopki i jawne prowokacje. Ludzie poprą rozprawę z nadzwyczajną kastą, dość przywilejów kliki! Wyrzucać tych warchołów z sądów w trymiga, nakazać im płacić składki emerytalne, zlikwidować stanów spoczynku dla nich, 67 lat i wynocha z pracy, żadnych immunitetów, karać za występki do bólu. Rozwiązać tą upolitycznioną kastę, dość bezprawia z ich strony! Kastę brać za pysk i won za Don! Bo inaczej Polska znów będzie kondominium sowiecko-niemieckim a Polacy będą niewolnikami we własnym kraju. Koniec z bezkarnością bandytów w togach!        


             
 

kula Lis 70

kula Lis 70 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

3.22

liczba ocen: 9

Post jest opublikowany więcej niż dn. Funkcje oceny i komentowania zostały wyłączone.

  • UBecka swołocz liczy, że Polacy popierają bolszewicką kastę złodziei

    Bachory komunistów tworzą kastę w sądach, przeciąć tę grubą kreskę Mazowieckiego uzgodnioną z komuchami z PZPR by ich nie rozliczać za zbrodnie żydokomunistyczne. Tylko Polska ich nie rozliczyła, WSTYD. Ależ - czerwony - tuman! I to ma ma być sędzia?! Konstrukcja słowna, którą stworzył Stulejka - ta z tym uchem - jest na poziomie… ósmoklasisty. Pytanie do PiS, W jakim celu zakupiliście armatki wodne? Drugie pytanie, czy w tym kraju rządzi demokratycznie wybrany Rząd, czy specjalna sędziowska KASTA? Ciekawe czy ten niemiecki czopek, Tusk wnuk żołnierza Wehrmachtu i SD/SS ich wspiera? Jego i jego pryncypałów znane zamiłowanie do praworządności nie działa? Nie widzą tu ordynarnego złamania Konstytucji? Kasta nie przyjmuje do wiadomości, że są zwykłymi ludźmi i mają obowiązki i jeszcze być nieskazitelnego charakteru (to z ustawy). Frankenstein robi obstrukcję, na palcu ma sygnet rodowy, jego dziadek z Tuły miał być polskim panem tylko do honoru nie miał głowy.

  • 99% sędziów to dzieci komuchów w togach.

    Widać odwiedził mnie jeden z nich i dobrze. A sTuleja z mordą orangutana, powinien być zamknięty w ZOO.

  • Wysłać ich na Sybir na wczasy

    Niech poczują ciepło cieniasy
    Jeśli wrócą będzie świadczyło
    Mieli szczęście że się przeżyło
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże

  • Wspólnota rozbójnicza uwłaszczona na PRL-u

    jest faktem - natomiast sieroty po Polsce w atrapie Polski - jak to sieroty - nie liczą się wcale.
    Wniosek?
    Polskę zamordowano w ubiegłym wieku - gdzie światowe dziecko diabła mordowało ją i hitlerowskimi Niemcami i stalinowską Rosja i najbardziej opętanymi przez Szatana - banderssynami. Tego nie wolno zapominać.

  • WARA OD SADOW !!

    Was nie mozna czytac .Brak rozliczenia po kaciastym stole odbija sie czkawka.Kto jest temu winny ?? Kasta kaciatstostolowa i narod !!

  • Jest odpowiedź MS na strajk „kasty” i histerię sędziego Tulei:

    „Perfidne lekceważenie. Nikt nie może stać ponad prawem, a już zwłaszcza sędziowie. Jest mocna odpowiedź ministerstwa sprawiedliwości na szokującą i bezprawną próbę organizowania comiesięcznego strajku sędziów skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Iustitia”. Resort nazywa sprawy po imieniu i wytyka sędziom perfidię oraz lekceważenie stron. Ministerstwo przypomina też politykom w togach, że nie mogą oni stać ponad prawem, a o ich ewentualnych winach będzie decydował niezawisły sąd, a nie uczestnicy ulicznych ustawek medialnych pod gmachem Sądu Najwyższego. Nikt nie może stać ponad prawem, a już zwłaszcza sędziowie. Stawiane im zarzuty wymagają rzetelnego procesowego wyjaśnienia, a nie zakrzyczenia w imię fałszywie pojmowanej sędziowskiej solidarności. Tego wymaga interes Polaków, którzy mają prawo do sprawiedliwych i sprawnych sądów, gdzie wyroki wydają uczciwi i nieskazitelni sędziowie czytamy w oświadczeniu ministerstwa sprawiedliwości. Resort nie zostawił też suchej nitki na pomyśle o strajku, którego sędziowie nie mają prawa organizować. Zapowiedziany przez Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” strajk polegający na niewyznaczaniu terminów rozpraw uderza w Polaków, którzy dochodząc sprawiedliwości w sądach, oczekują szybkich rozstrzygnięć. Strajk jest wyrazem ich lekceważenia, tym bardziej dotkliwym i perfidnym wobec zwykłych ludzi mających sprawy w sądach, bo podejmowanym w okresie, gdy bieżące funkcjonowanie sądów utrudnia dodatkowo pandemia czytamy w oświadczeniu ministerstwa przesłanym do naszej redakcji. Jest dowodem arogancji tej części sędziowskiego środowiska, które w obronie własnych korporacyjnych interesów od lat blokuje reformę sądownictwa zmierzającą do jego demokratyzacji i usprawnienia. Jest kompromitujący dla swoich inicjatorów, ponieważ ma służyć obronie sędziów, którym Sąd Najwyższy uchylił immunitety i sami mają stanąć przed sądem za poważne przestępstwa informuje MS.

    O co prokuratura podejrzewa sędziów?
    Resort sprawiedliwości przypomina też o sprawach konkretnych sędziów, których korporacja sędziowska kreuje na „męczenników”. Sędzi Beacie Morawiec prokuratura zamierza postawić zarzut łapownictwa w postaci przyjęcia korzyści majątkowej od mężczyzny oskarżonego o znęcanie się nad żoną, który jeszcze przed wyrokiem miał uzyskać od sędzi zapewnienie, że rozstrzygnięcie sądu będzie dla niego pomyślne. Skład sędziowski pod przewodnictwem Beaty Morawiec warunkowo umorzył postępowanie wobec oskarżonego, a on sam jak zeznali świadkowie opowiadał, że sędzia „bardzo mu pomogła”. Beata Morawiec ma również odpowiedzieć za przywłaszczenia środków publicznych w postaci wynagrodzenia za wykonanie umowy o dzieło na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której nie wykonała i nie miała nawet wykonać. Efektem procederu polegającego na podpisywaniu przez szereg osób podobnych umów na fikcyjne zlecenia było wyprowadzenia z Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sumie prawie 35 milionów złotych przypomina ministerstwo. Z zeznań świadków wynika również, że sędzia Beata M. wykorzystywała swoją pozycję zawodową oraz kontakty w sądach do załatwiania kontraktów dla swojego brata, który prowadził firmę zajmującą się sprzedażą środków czystości. Według zeznań, sądy apelacji krakowskiej miały kilkakrotnie dokonywać zakupów po interwencji Beaty M. Działo się to w ten sposób, że dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie na spotkaniu z pracownikami sądów apelacji krakowskiej za namową Beaty Morawiec rekomendował firmę jej brata czytamy w oświadczeniu. Sędziemu Igorowi Tuleyi prokuratura zamierza zarzucić ujawnienie tajemnicy postępowania przygotowawczego. Prowadząc posiedzenie sądu, sędzia cytował zeznania świadków z prokuratorskiego postępowania, mimo że mieli oni być ponownie przesłuchiwani bądź konfrontowani przez prokuraturę. W rezultacie wzywani świadkowie poznali zeznania innych osób, a konfrontacje i ponowne przesłuchania stały się bezprzedmiotowe przypominają przedstawiciele MS.

    Sędziowie ponad prawem?
    Ministerstwo sprawiedliwości przypomina też zbuntowanym sędziom, kto w Polsce orzeka o winie lub niewinności danej osoby. Od rozstrzygania o słuszności zarzutów wobec sędziów Beaty Morawiec i Igora Tuleyi nie są stowarzyszenia sędziowskie, lecz niezawisłe sądy, do których protestujący sędziowie powinni mieć zaufanie, bo je reprezentują. Nawołując do strajku w obronie obojga, Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” stawia ich ponad prawo i pokazuje butę tej części sędziowskiego środowiska, które uważa się za „nadzwyczajną kastę ludzi”. Szkodzi opinii wszystkich sędziów i lekceważy prawo, które nie dopuszcza możliwości strajku w przypadku najważniejszych dla bezpieczeństwa obywateli i państwa służb, jak Policja, Prokuratura i sądy informuje resort Zbigniewa Ziobry.


    Ps.. Zbyt wielu sędziów jest niezawisłych z braku sznura! Z całym szacunkiem, z oświadczenia to bydlaki z kasty uśmieją się w kułak. Tu potrzebne są radykalne działania represyjne, delegalizacja warcholskich jaczejek i wyaresztowanie prowodyrów tej hucpy. Uczestników tego strajku pozbawić prawa do wykonywania czynności sędziowskich. Wydalić! Jest podstawa prawna. Sędziom nie wolno strajkować. Chodzą po cienkiej linie. „Sędziom” należy wytykać nie perfidię a pedofilię. Ja bym tam sprawdził ,czy ta cała „lustitia” aby nie jest powiązana z tzw gdańską ” małą sycylią” i ” zatoką sztuki”.. Czy też sprawą Amber Gold. Kto wie..Obniżyć wynagrodzenia i przywileje, może to zmusi KASTĘ do zmiany pracy np. kasa w hipermarkecie. Ani kroku wstecz wobec tej coraz bardziej rozszalałej postżydokomuszej kasty z jej miotem wsobnym.. Panie ministrze tylko silna ręka i solidny bat na to rozzuchwalone środowisko w przeciwnym razie NIE będzie mocy na dalsze rządzenie. Na co czekacie? Aż Unia wam pozwoli? W walce z taką mafią nie ma miejsca na żadną demokrację, bo mafia żadnej demokracji nie przestrzega. Tu trzeba użyć siły państwa, bo państwo ma prawo użyć siły przeciwko mafii! Trzeba tylko uchwalić odpowiednie prawo w obliczu wyjątkowej sytuacji. Czy w walce z najeźdźcą hitlerowskim albo stalinowskim ktoś bawił się w jakąś demokrację? Wtedy mogła zwyciężyć tylko naga siła i dziś jest tak samo. ZŁO, bo właśnie ze ZŁEM mamy tu do czynienia, można zniszczyć tylko siłą. Tego uczy cała historia ludzkości od jej zarania aż do dziś. Pierniczenie o zwalczaniu ZŁA samym tylko DOBREM jest utopią tak samo nierealną, jak marksizm. Moja ojczyzna mafią staje, mafia gdańska, mafia warszawska, mafia krakowska, mafia sędziowska, za co moi przodkowie oddali swe życie, aby tacy mafiosi przejęli Polskę, masakra!

  • @kula Lis 69 19:54:52

    "Nikt nie może stać ponad prawem, a już zwłaszcza sędziowie. Jest mocna odpowiedź ministerstwa sprawiedliwości ..."

    Hmm, a czy ministerstwo sprawiedliwość też nie może stać ponad prawem? Kto ma decydować co jest zgodne z prawem?

  • Szokująca decyzja sądu o uchyleniu decyzji komisji weryfikacyjnej ws. tzw. "kamienicy Waltzów".

    Zwrócą miliony rodzinie Hanny Gronkiewicz-Waltz? Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w sprawie nieruchomości przy Noakowskiego 16. Jednym z beneficjentów reprywatyzacji tej kamienicy był mąż byłej prezydent stolicy Andrzej Waltz. Sąd wydał swoja decyzję na posiedzeniu niejawnym, bez udziału stron i publiczności. Sebastian Kaleta, przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej już zapowiedział zaskarżenie W NSA. Sprawa szokuje tym bardziej, że chodzi o jedne z najgłośniejszych decyzji komisji weryfikacyjnej podjęte w grudniu 2017 r. Komisja stwierdziła wtedy, że decyzja warszawskiego ratusza o reprywatyzacji nieruchomości przy Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa.
    Ważna decyzja
    Uzasadniając tę decyzję, komisja argumentowała, że umowa sprzedaży z grudnia 1945 r., na podstawie której nabyto prawo własności nieruchomości, została oparta o sfałszowane dokumenty i nie doszło do skutecznego nabycia tych praw.

    W konsekwencji spadkobiercy rzekomych nabywców, nie powinni uzyskać statusu stron postępowania reprywatyzacyjnego mówił wówczas były przewodniczący komisji Patryk Jaki.

    Komisja zdecydowała też wtedy o nałożeniu na beneficjentów reprywatyzacji Noakowskiego 16 obowiązku zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł.

    **Zgodnie z decyzją komisji Andrzej Waltz, mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz i ich córka Dominika (należeli do beneficjentów - PAP) mieli zapłacić po 1 mln 87 tys. zł. Jeszcze w styczniu 2018 r. mąż i córka b. prezydent Warszawy zwrócili na konto ratusza pieniądze ze sprzedaży kamienicy. Skargi na decyzje komisji do WSA złożyli beneficjenci reprywatyzacji - w tym Andrzej Waltz - oraz warszawski ratusz.

    Interes szmalcowników
    Szef komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta, komentując w rozmowie z PAP decyzję sądu, wyraził zdziwienie tym rozstrzygnięciem i zapowiedział skierowanie w tej sprawie kasacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

    W tej sprawie komisja zgromadziła chyba najsilniejsze dowody wskazujące na niemożliwość przeprowadzenia reprywatyzacji bądź zarobku na niej. Mieliśmy tutaj do czynienia z gigantycznym wielomilionowym zarobkiem na kamienicy, która była przedmiotem szmalcownictwa po II wojnie wskazał Kaleta.

    Kaleta podkreślił przy tym, że sąd administracyjny w ostatnim czasie orzeka w sprawach reprywatyzacji na posiedzeniach niejawnych bez udziału stron.

    W związku z tym nie znamy przyczyn i uzasadnienia decyzji sądu. Dzieje się tak pomimo naszych wielokrotnych wniosków o orzekanie w tych sprawach na rozprawach. Wydawanie orzeczenia bez podania uzasadnienia w tak kluczowej sprawie za zamkniętymi drzwiami nie powinno mieć miejsca dodał.

    Odszkodowania dla lokatorów
    Z kolei w styczniu 2019 r. komisja weryfikacyjna poinformowała o przyznaniu 575 tys. zł zadośćuczynienia dla 14 byłych lokatorów nieruchomości przy Noakowskiego 16. Na mocy uchwalonych w ubiegłym roku przepisów poszkodowanym lokatorom wypłacono już część odszkodowań.

    Jak dowiedziała się PAP w komisji weryfikacyjnej, uchylenie przez WSA decyzji komisji ws. Noakowskiego 16 nie wpłynie na wypłatę kolejnych odszkodowań i zadośćuczynień byłym lokatorom tej kamienicy, ponieważ są one wypłacane z funduszu reprywatyzacji.

    Z kolei z informacji udzielonej przez komisję w listopadzie ub.r. wynikało, że do lokatorów, którzy ucierpieli w wyniku reprywatyzacji trafiło 7,5 mln zł odszkodowań i zadośćuczynień. Z kolei suma wszystkich dotychczasowych odszkodowań przyznanych przez komisję wynosiła w styczniu 9 mln 613 tys. zł.

    WSA uchyla decyzje
    Warszawski sąd administracyjny konsekwentnie rozpatruje kolejne odwołania od decyzji komisji weryfikacyjnej. W styczniu sąd ten uchylił decyzję komisji ws. nieruchomości przy Emilii Plater 14. Z kolei w minionym roku uchylono decyzje komisji w sprawach Puławskiej 137, Kredytowej 6 oraz Marszałkowskiej 43, Nowogrodzkiej 6a, Nieborowskiej 13, Piaseczyńskiej 32, Odolańskiej 7, Polnej 46, Noakowskiego 20, Mazowieckiej 12, Widok 22, Krakowskiego Przedmieścia 81 i działek przy Jeziorku Gocławskim. WSA utrzymał natomiast decyzje w sprawach: Pięknej 49, Krakowskiego Przedmieścia 35 i Mokotowskiej 39, Borzymowskiej 34/36, Koszykowej 49a i Nowogrodzkiej 46. W 2019 r. sąd uchylił nieprawomocnie kilkanaście innych decyzji, natomiast kilka utrzymał w mocy. Dotychczas żadna z tych spraw nie została prawomocnie rozstrzygnięta przez NSA.
    PAP

    Ps...Nie szokujące, tylko przewidywalne. Tzw. „reprywatyzacja” jest aferą środowiska prawniczego, które wystawiło słupy do wyłudzenia państwowego („Cała Polska buduje swoją stolicę”) mienia. Warszawa czy na pewno to jest stolica Polski, czy gniazdo szerszeni. Można się śmiało założyć, że NSA przyklepie ten wyrok. Ta kasta jest nie do naprawy. Opcja zero jest niezbędna. Nowi adepci przychodzą i przejmują zwyczaje starych. To jest reprodukcja. Co znaczy „posiedzenie niejawne” bez przedstawienia uzasadnienia? To są jakieś upolitycznione sądy kapturowe. SĄDY TO POkłosie NKWD..Izraelitów w Poland PRAWO NIE OBOWIAZUJE! ”Sądy są nasze” zapewne sędziowie brali udział w tym procederze, skoro akceptowali pełnomocników 120, czy 140 letnich to przecież nie robili tego za darmo czuli się całkowicie bezkarni. Kasta śmieje się w twarz i jedyne co rząd oferuje w sprawie ekscesów kasty to oburzenie. Czy ta decyzja szokuje? Chyba nie jak ją zestawimy z liczbą wyborców Cimoszewicza w Warszawie…współczuję wszystkim przyzwoitym Warszawiakom! I tak kolejna sprawa padła. Cała para Komisji poszła w gwizdek. Jeszcze trzeba będzie zapłacić koszty sądowe i odsetki. Mason masonowi krzywdy nie zrobi. Zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi stoi ponad Konstytucją RP, ponad jej art. 4. Dlatego wyroki sądów sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości w Narodzie, nie powinny dziwić. Sądy przyznają rację łamiącym prawo i bogacącym się kosztem polskiego społeczeństwa. Warszawa nie jest tu jedynym przykładem. Sąd ewidentnie stanął przeciwko prawu własności opowiadając się za uwłaszczeniem się układu metodą na żydobolszewika. Szacunek dla obowiązującego prawa WSA równie niespotykana jak w stalinowskim sądzie. Przecież członkowie WSA nie wzięli się znikąd, tylko z układów przestępczych Warszawy. Sędziowie są częścią tego układu. NSA czeka na zmianę władzy. Takie mamy sądy. Zamiast bezstronności i niezawisłości mamy pełną zależność od pewnych środowisk. Należą przecież do narodu wybranego i długowiecznego. To się chyba już nigdy nie zmieni. Zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi stoi ponad Konstytucją RP, ponad jej art. 4. Dlatego wyroki sądów sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości w Narodzie, nie powinny dziwić. Przecież bez pozwolenia sędziów nie byłoby przekrętów reprywatyzacyjnych, sędzia chyba umie odejmować i wychodził im wiek spadkobierców powyżej 100 lat! Mafię się rozwala a nie z nią sądzi. Politycy sędziowie i urzędnicy w sposób ewidentny zaangażowani w Zdradę Stanu i Narodu (80%) na fizyczną rozwałkę przepadek mienia i praw wszelkich, albo PiS won. Z tymi sędziami należy postąpić tak jak z Caucescu. Pod ścianę bez wyroku. Komuchy w togach chyba się doczekają jakiegoś armageddonu. Sądy przyznają rację łamiącym prawo i bogacącym się kosztem polskiego społeczeństwa. Warszawa nie jest tu jedynym przykładem. Ludzie, sądy brały w tym udział! Dziwicie się? Bo to jedna mafia. kradli, dzielili się i tak miliardy znikały. Teraz mafia się broni i śmieje Polakom w twarz! Co nam zrobicie? Wyroki WSA nie mają nic z praworządnością. To walka środowiska sędziowskiego z PiS-em. Sędziowie przez prawie dwie dekady byli dobierani pod kątem antypatii do PiS-u, a czuwała nad tym KRS.

  • @kula Lis 69 19:54:52

    "Nikt nie może stać ponad prawem, a już zwłaszcza sędziowie. Jest mocna odpowiedź ministerstwa sprawiedliwości ..."

    Hmm, a czy ministerstwo sprawiedliwości też nie może stać ponad prawem? Kto ma decydować co jest zgodne z prawem, jeśli nie sędziowie?

  • @Pedant 20:22:25

    Z łykiem i w dodatku debilem nie polemizuję.

  • @Pedant 20:22:25

    Jeszcze jeden prowokujący i debilny wpis i będzie blokada debilny łyku.

  • @kula Lis 69 20:33:23

    To nie był prowokujący wpis. Ja się zapytałem poważnie, to jest trudna i podstawowa kwestia.

  • @kula Lis 69

    Raz sierpem , raz młotem czerwoną hołotę . Salute 5*.

  • WARA OD SADOW !!

    Raz sierpem , raz młotem czerwoną hołotę !! hahaha Dlaczego usunoles moj wPiS komuchu ??? Prawda ci nie odpowiada ?? Najpierw sie wezcie za kaciastostostolowcow pismaki a dopiero potem naprawiajcie sady, ktore fukcjonuja przez ostatnie 30 lat dzieki tej mafii.Sad ma byc zalezny od wrednego kurdupla kaczora ???

  • @kobra 23:10:10

    Miesiąc na przewietrzenie pustostanu . Salut .

  • Po katastrofie zamachu na Kapitol kastę moga jeszcze bardziej bawić nawet gruntowe ziobrohaki i gebelsowskie kręgi podejrzeń

    mimo ich skuteczności nawet bez sądowej mocy.

  • @Pedant 20:42:36

    Tylu obrzezanych, dywersyjnych sędziów w polskich sądach, bo nie polskich, to w pale mi się nie mieści. Kiedy wreszcie PiS rozwali POstbolszewicką mafię sądowniczą w Polsce? KIEDY WRESZCIE?! Na co czekacie? Aż Unia wam pozwoli? W walce z taką mafią nie ma miejsca na żadną demokrację, bo mafia żadnej demokracji nie przestrzega. Tu trzeba użyć siły państwa, bo państwo ma prawo użyć siły przeciwko mafii! Czy w walce z najeźdźcą hitlerowskim albo stalinowskim ktoś bawił się w jakąś demokrację? Wtedy mogła zwyciężyć tylko naga siła i dziś jest tak samo. Z komunistyczną organizacją mafijną się nie dyskutuje. Mafię się powinno zwalczać bezwzględnie i siłą za pomocą wszelkich dostępnych służb środków i narzędzi jakie posiadają obecne władze w Polsce, o czym pan prezydent i premier powinni doskonale wiedzieć. Dlaczego tego nie robią tego nikt w naszym kraju nie jest w stanie od 6 lat zrozumieć. Tak być nie może i zwracam uwagę rządzącym aby w końcu wypieprzyli tych wszystkich na zbity pysk na bruk bez prawa wykonywania zawodu i bez emerytur z tego tytułu, bo inaczej nigdy w Polsce nie będzie jak należy!

  • @Repsol 20:57:36

    Zapowiedź strajku inicjowanego przez stowarzyszenie sędziów winno skutkować przygotowaniem wniosku o jego rozwiązanie. Dzień w którym strajk nastąpi, dniem rozpoczęcia procedury. W normalnym państwie. Kolejny i do znudzenia fakt, który mówi nam przede wszystkim jedno. Duda, wetując ustawę, która oprócz swojej zawartości merytorycznej, posiadała walor zaskoczenia, a przez to wielkiej siły, zmarnował historyczny, bardzo rzadki moment do zaprowadzenia porządku. Pora by PiS wreszcie zaczął mówić językiem prawdy w tej sprawie. Ale jak się wydaje, i tej partii nie zależy na oczyszczeniu tej stajni Augiasza. Czy dlatego, że Izrael może tupnąć nogą? Wszak sporo tzw sędziów to żydokomuna.

  • @Pedant Prześwietlić ich majątki z zarobkami. Albo skorumpowana kasta albo praworządność, wybór jest prosty.

    Nikt nie może stać ponad prawem, a już zwłaszcza sędziowie - a właśnie pokazują, że mogą. Żydowska zmiana za to pokazała, że w sprawie reformy wymiaru niesprawiedliwości robi tylko pic na wodę. Układ trwa. Ostatnio widzieliśmy układ gdański. Jakkolwiek go nie nazwać jest układem. Kolesie spod znaku SB dalej trwają. Kasta tylko czeka na ruch odnośnie zwalniania ich ze stanowisk, wtedy to podniosą lewacki larum politycy z Platformy Oszustów, że w Polsce jest łamane prawo a to jest „woda na młyn” dla PE. To efekt wieloletniego cackania się z tą mafią w togach. Czują się już zupełnie bezkarni. UE będzie wrzeszczeć? A niech wrzeszczy. Jest okazja, by pozbyć się tych nieodpowiedzialnych drani, którzy poza własnym interesem nie dostrzegają już sprawiedliwości, bo o problemach zwyczajnych ludzi nie wspomnę. A ta ta Beatka Morawiec to zamiast fartuszka powinna wdziać kusą spódniczkę i stanąć na poboczu szos!

  • @Repsol 20:57:36

    PiS ma wielki problem z „wymiarem sprawiedliwości”. A jest prosty sposób to weryfikacja majątku. W żaden sposób się nie wytłumaczą. A tak to sranie po ścianie…Problemy z bandą łajdaków w togach? Wszelkie POdziękowania, laudacje proszę kierować w stronę Dudusia, babci Romaszewskiej i biskupa Gądeckiego no i tante Makreli.

  • @Repsol Bez "atomowego uderzenia" w skostniałe sądownictwo PiS nic nie uporządkuje w systemie tzw. sprawiedliwości.

    Od kiedy to żyd skazał innego żyda? Talmudzik pozwala na okradanie gojów. Przy takich sądach nigdy niczego nie zmienimy. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że należy odsunąć WSZYSTKICH sędziów i rozpocząć nabór od nowa w połączeniu z lustracją kandydatów? Jak długo jeszcze mamy patrzeć na pajacowanie sędziów! Czy naprawdę trzeba przygotowywać sznury i latarnie?! Chyba nikogo nie dziwi , że złodzieje w togach wspierają złodziei w cywilu. To przecież jedna i ta sama złodziejska hołota. Przecież to dzięki takim złodziejskim kanaliom w togach można było przekazywać ukradzione majątki 145 letnim spadkobiercom. Układ trójmiejski ma się dobrze jak pokazał Latkowski w filmie. Układ warszawski też ma się dobrze jak widać. Zasada Neumanna wciąż działa! Czy nie mocnych na to bagno?! I tak się składa Panie Prezydencie na przedziwny obraz Polski - a wskażę tylko kilka spraw z wielu . Senatorowie ; Gawłowski " oskarżony " , Kwiatkowski i Neumann "podejrzani ", Brejza bez zarzutu, "Farma Trolli", Posłowie Nowacka, Jachira, Wielgus, Czarzasty, Nitras- brak reakcji na zachowania i udział w nielegalnych zgromadzeniach i marszach. Trzaskowski- nieznane wyniki dość prostego śledztwa-kryminalne zaniedbania powodujące katastrofę ekologiczną, Stolzmany aka Kwaśniewscy - od wielu lat nie przesłuchani w sprawie karnej, "Orędzia do narodu" wygłasza facet na 3 pozycji w Państwie - podejrzany o łapówki które miał wpłacać na Fundusz. I co sprawdzono a Grodzkiego przesłuchano ?? Strajk "kobiet" - Lempart i jej ferajna nielegalne marsze oraz nawoływanie do obalenia rządu- i co siedzą? A teraz z wyższej półki: "żałoba narodowa" człowieka ze sprawą karną i pochówek w Bazylice nie zatrzymana, żona- startuje bezkarnie do parlamentu UE. To wszystko przez zatrzymanie reformy sądów przez weto prezydenta. "czapkę" . . Nieśmiałe próby reform okazały się nieskuteczne, bo nawet PiSowscy mianowańcy, wiedzą że prawdziwa władza jest w starych układach ... i działają często przeciw PiSowskiej władzy. Słowacja oczyszcza wymiar sprawiedliwości. Zatrzymano szefa policji i szefów służb antykorupcyjnych! Według słowackich dziennikarzy śledczych akcja, która miała kryptonim „Czyściec, wiąże się z zeznaniami jednego z dyrektorów pionów organizacyjnych policji Ludovita Mako, który został oskarżony o wspieranie mafijnego gangu i udziału w szantażach i teraz współpracuje z policją. Także Slobodnik zdaniem jego prawnika będzie współpracować ze śledczymi. W ostatnich miesiącach słowacka policja oskarżyła przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, w tym kilkunastu sędziów. Zarzuty usłyszała m.in. była wiceminister sprawiedliwości Monika Jankovska, która tę funkcję zajmowała z rekomendacji rządzącego SMER-SD. Słowackie media otwarcie sugerują, że wśród osób, które w najbliższej przyszłości mogą też usłyszeć zarzuty, są były premier Fico oraz ówczesny minister spraw wewnętrznych Robert Kaliniak. A kiedy Prezydent i PiS zrobią taki porządek w sądach! Tu chodzi o setki mln.zł w skali kraju miliardy, luksusy, bezkarność i władzę! A tu link do części PRAWDY


    Powyższe potwierdzili w rozmowach wyrzuceni w Wałbrzychu działacze PiS. Polecam

  • Zarzuty dla „bogini w ciele dentystki”. Nowe wątki w śledztwie przeciwko ministrowi Tuska

    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16110594661d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37279f2e440bd584bd97e8d21198b0a598a.jpg

    Śledczy badający aferę Sławomira Nowaka wzięli pod lupę również jego żonę. Kobieta jest podejrzana o fałszowanie dokumentów. Według śledczych miała w ten sposób pomagać mężowi w ukrywaniu majątku pochodzącego z korupcji ustaliła „Gazeta Polska. Niedawno sąd przedłużył o kolejne trzy miesiące (do połowy kwietnia br.) Sławomirowi Nowakowi areszt tymczasowy. Były polityk PO przebywa tam od końca lipca 2020 roku. Prokuratura Okręgowa w Warszawie podejrzewa go o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, korupcję i pranie brudnych pieniędzy. W sumie Nowak miał przyjąć ponad 3 mln zł łapówek. Zarzuty dotyczą głównie lat 2016–2019, gdy kierował Ukrawtodorem, ukraińską agencją drogową. Pod lupą śledczych znalazła się również jego żona Monika, od lat prowadząca gabinet dentystyczny w Gdańsku. Z ustaleń „GP” wynika, że według śledczych miała ona pomagać mężowi w ukrywaniu majątku pochodzącego z korupcji. W styczniu 2021 roku Monika N. usłyszała zarzut popełnienia czynu polegającego na poświadczeniu nieprawdy w dokumencie potwierdziła informacje „GP” Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej. Kim jest żona Sławomira Nowaka? Monika N. to z wykształcenia stomatolog. Pod koniec lutego 2006 roku otworzyła w Gdańsku gabinet dentystyczny. Od tego czasu świadczy swoje usługi za pośrednictwem jednoosobowej działalności gospodarczej o nazwie „Dentalhouse”. Lata temu trójmiejskie media okrzyknęły ją „boginią w ciele dentystki”. Jednak w ich zainteresowaniu znalazła się nie z racji wykonywanego zawodu, lecz dlatego, że jest żoną Sławomira Nowaka, wówczas wpływowego polityka PO, należącego do grona najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska. Kobieta przypomniała o sobie mediom w czasie afery zegarkowej, której głównym bohaterem stał się właśnie jej mąż. To był zresztą początek jego problemów.

    Pod koniec listopada 2013 roku Nowak musiał zrezygnować ze stanowiska ministra transportu w rządzie Donalda Tuska. Powód? Wniosek prokuratury o uchylenie mu immunitetu w związku z podejrzeniem nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych. Okazało się, iż Nowak zataił w nich fakt, że posiadał zegarek Ulysse Nardin wart około 17 tys. zł (potem jeden z biegłych przekonywał przed sądem, że faktycznie jego wartość to 10–12 tys. zł). Ostatecznie sąd skazał Nowaka na karę grzywny. Sąd drugiej instancji umorzył warunkowo sprawę. Jednak od początku wątpliwości budziło to, skąd polityk miał luksusowy zegarek. Wówczas z pomocą przyszła mu żona, która przekonywała, że był to prezent, na który zrzuciła się wraz z teściami.

    Więcej już w środę w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska"

    Ps...Pajęczyna Trójmiejska......tych bogiń jest więcej. Lewicowe prokuratury są tak uwikłane w towarzyskie, polityczne i biznesowe układy, że stoją bardziej po stronie aferzystów niż sprawiedliwości. Tu żadne działania nie będą zbyt radykalne.

  • @kula Lis 69 07:39:28

    "W walce z taką mafią nie ma miejsca na żadną demokrację, bo mafia żadnej demokracji nie przestrzega. Tu trzeba użyć siły państwa, bo państwo ma prawo użyć siły przeciwko mafii!"

    Państwo to władza wykonawcza, prawodawcza i sądownicza. Jeśli jedna z tych gałęzi dominuje inną, to co zapobiega przemienieniu się całego państwa w mafijne?

    "Czy w walce z najeźdźcą hitlerowskim albo stalinowskim ktoś bawił się w jakąś demokrację?"

    Stalin nie został pokonany, zmarł w swoim domu u szczytu władzy.

  • @kula Lis 69 07:57:22

    "Nikt nie może stać ponad prawem, a już zwłaszcza sędziowie - a właśnie pokazują, że mogą."

    Czy ministerstwo może stać ponad sądami, czy jest prawem?

    To są trudne problemy, roumiem czego Pan chce, ale przypomina mi to kwadraturę koła.

  • @kula Lis 69 16:18:53

    "Od kiedy to żyd skazał innego żyda?"

    Nie raz. Podam jeden przykład - Gienrich Jagoda, odpowiedzialny za procesy, w których zostało skazanych wielu Żydów, np Kamieniew i Zinowjew.

  • Sędziowie ze składu orzekającego ws. Noakowskiego 16 są członkami skrajnie upolitycznionych stowarzyszeń sędziowskich

    https://media.wplm.pl/thumbs/2dc/OTYwL3VfMS9jY19iM2U4Yi9wLzIwMjEvMDEvMTkvOTYwLzUyMC9hZWM5YjVhNGRkOTU0MjA5ODBjNzZkMGVhMTkyNmRlMS5qcGVn.jpeg
    Portal wPolityce.p ustalił, że dwie sędziowie, które orzekały ws. uchylenia decyzji Komisji Weryfikacyjnej dotyczącej Noakowskiego 16, to członkinie stowarzyszeń „Themis” i „Iustitia”, które od pięciu lat toczą wojnę z reformą wymiaru sprawiedliwości. Sędzia Anna Wesołowska od 2014 roku należy do stowarzyszenia sędziów „Themis”, której szefową jest sędzia Beata Morawiec. Co ciekawe, już w 2016 roku wstąpiła jednocześnie do stowarzyszenia „Iustitia”, które właśnie od 2016 roku włączyło się w polityczną walkę z rządem Zjednoczonej Prawicy. Z kolei sędzia Gabriela Nowak ze składu WSA także należy do skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia sędziów „Iustitia”.

    https://media.wplm.pl/thumbs/408/NjIwL21oXzEyMDAvY2NfOTU5ZjUvcC8yMDIxLzAxLzE5Lzc4Ni83ODkvY2E2YmYwMzI4MjVlNDk5ZTg1MmFlOGVlZDFlN2M2N2YucG5n.png

    https://media.wplm.pl/thumbs/7d4/NjIwL21oXzEyMDAvY2NfYTg3ZmEvcC8yMDIxLzAxLzE5LzczMS81NzYvYTc4OTA3YTBjNjczNGM0M2JhYzE2MThhOGJhOTk1NDgucG5n.png
    Decyzja przy pustej sali
    Sędzia Anna Wesołowska 15 grudnia orzekała w trzyosobowym składzie, ws. decyzji Komisji Weryfikacyjnej dotyczącej nieruchomości przy Noakowskiego 16, tzw. kamienicy Waltzów. Wraz z nią orzekały sędziowie Iwona Kosińska oraz sędzia Gabriela Nowak. Decyzja sądu zapadła bez udziału stron i publiczności, na posiedzeniu niejawnym. Taka forma spotkała się z krytyką ze strony członków Komisji Weryfikacyjnej. Wydanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny wyroku uchylającego na posiedzeniu niejawnym, bez wskazania jakichkolwiek motywów takiego rozstrzygnięcia, dotyka nie tylko Komisję, która na ten moment nie ma żadnych informacji, jak Sąd odniósł się do poczynionych przez nią ustaleń, ale również narusza szeroko pojęty interes społeczny, gdzie mieszkańcy, wobec których stosowano naciski i przemoc innego rodzaju, nie wiedzą jakimi motywami kierował się Sąd wydając taki wyrok w sprawie napisał dziś Sebastian Kaleta, Przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej. Kaleta ujawnił też, że Komisja dwukrotnie zwracała się do sądu w pismo wnosząc o nierozpoznawanie sprawy Noakowskiego 16 na posiedzeniu niejawnym, lecz o wyznaczenie terminu rozprawy, gdzie po wydaniu wyroku Sąd przedstawiłby ustne motywy rozstrzygnięcia. WSA w Warszawie w związku z pandemią ma możliwość orzekania na posiedzeniu niejawnym, jednak z uwagi na wagę sprawy nie było przeszkód, by w tym przypadku rozstrzygać ją po przeprowadzeniu rozprawy. Sprawa Noakowskiego 16 jest jedną ze spraw o fundamentalnym znaczeniu dla interesu społecznego, którego realizacja stanowiła przyczynę powołania Komisji informował dziś Sebastian Kaleta.

    Ps.. Kasta - wróg Polski nr 1! Themis i Iustitia to instytucjonalne przybudówki IIIRP. Jeszcze z zasiewu Sorosa. TSUE i KE są żywo zainteresowane trwaniem w Polsce wiecznej anarchii i niepokojów społecznych, kastę należy bezwzględnie zniszczyć bez oglądania się na wszelkich zagranicznych przygłupów i renegatów. Polski system sądowniczy jest chory. Infekcji nie zlikwidują doraźne reformy reform. Potrzebne jest wycięcie całości tego bagna. A sprawy oddać obywatelom np. wybieralni sędziowie pokoju + ławnicy. Sens ma opozycja konstruktywna, a nie podkopujący fundament Państwa sprzedajny wróg wewnętrzny! „Politycy” takiej opozycji nie wnoszą nic pożytecznego dla Polski, tylko intrygują w myśl oszukańczych kalkulacji by odnieść korzyści własne i grupowe. Niektórzy nie gardzą nawet płatną zdradą, by zarobić niszcząc i okradając własny kraj. Stworzyli mafijne sitwy, które z pomocą „kasty” w okresie ich rządów okradły naród na setki miliardów złotych, które nadal są w ich posiadaniu. Dla niepoznaki jak wielogłowa hydra co wybory, to przepoczwarzają się politycznie zmieniając nazwy i koalicje, oraz tworząc niby to niezależne i „nowe” partie czy „ruchy”. Działają w porozumieniu z niechętnymi nam politykami UE, a ich „totalne akcje” przeciw demokratycznym władzom są nieprzypadkowo wspierane wrogimi „rezolucjami” PE i oskarżeniami KE czy TSUE. Szkodliwymi rządami w koalicji PO/PSL szkodzili krajowi oraz nam wszystkim i robią to nadal, kompromitując się już doszczętnie. Mając poparcie różnych sitw z „miedzianym czołem” prą do odzyskania władzy oraz wpływów. Wzbudzają już obrzydzenie, a mimo to mają w u nas zwolenników, bo wspomagają ich polskojęzyczne obce media z grupy „Ringer-Axel-Springer, jak „Te-Fałsz-En”, „Gadzinówka Wybiórcza” itp. Sabotują wszystkie działania rządu, krytykują i wyszydzają pracę prawdziwych państwowców i patriotów. Najgorsze, że w destrukcyjnych działaniach pomaga im ciągle groźna, postkomunistyczna, szeroko pojęta „kasta”, stanowiąc dla nich parasol ochronny przy szkodzeniu narodowi i własnemu Państwu. Obyśmy doczekali się jeszcze ukarania przynajmniej tych „sędziów”, skundlonych przez sowietów do karania i skazywania na śmierć patriotów, oraz usunięcia sędziów skorumpowanych i mających nawet w sklepach „lepkie ręce” Bez rozwiązania problemu braku dekomunizacji i bez zneutralizowania mafijnych sitw przenikających państwo i proniemieckie struktury samorządowe zainfekowane dążeniami separatystycznymi, grozi nam w UE marginalizacja i upadek państwa…

  • @Pedant 16:40:36 A mówiłem: kastrować ich bez znieczulenia takich niby sędziów.

    „Themis” i „Iustitia” to zorganizowane grupy przestępcze. Ich członkowie powinni być traktowani jak niebezpieczni przestępcy czyli najlepiej likwidowani. PRLowska kasta i sitwa PO/PSL/SLD wykonuje sobie wzajemnie przysługi bezkarności…Dlaczego Państwo Polskie nie potrafi odsunąć od orzekania sędziów angażujących się w konflikt polityczny? Po co te wszystkie Izby Dyscyplinarne jeśli nie wywiązuję się ze swoich obowiązków? Kastę brać za pysk i won za Don! Trzeba ich wyTulejować przy POmocy Gąciarka i Juszczysyna. Bo Polska znów będzie kondominium sowiecko-niemieckim a Polacy będą niewolnikami we własnym kraju. Podziękować Dudzie, za bajzel w sądach, za jego weta blokujące reformy wymiaru sprawiedliwości, dzisiaj się każdy dziwi, czy wcześniej nie wiedzieli, że żydokomuna ze swym miotem wsobnym rządzi w sądach?

  • Bodnar, „kasta” sędziowska i opozycja w histerii!

    https://media.wplm.pl/thumbs/ebf/OTYwL3VfMS9jY19iZWIwNS9wLzIwMjEvMDEvMTkvOTYwLzUyMC81ZjVlMGM2ZjUzMzc0M2M5YmFjZTQxYzU3M2E0ODUyNy5qcGVn.jpeg
    To efekt delegowania upolitycznionych prokuratorów do pracy w odległych jednostkach. Wśród prokuratorów oddelegowanych do pracy w oddalonych od Warszawy jednostkach znajdujemy Ewę Wrzosek. To ona chciała wszcząć kompromitujące śledztwo ws. wiosennych wyborów prezydenckich i zamierzała przesłuchać w tym celu prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Uzasadnienie kuriozalnego pomysłu zawarła na niecałej stronie maszynopisu. Dziś w jej obronie stają politycy opozycji, „kasta” sędziowska oraz „niezawodny” Adam Bodnar, pełniący funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Złośliwi znajomi prokurator Ewy Wrzosek żartują, że będzie ona mogła teraz zająć się pracą, a nie twitrerem, ale powód delegowania kilkunastu prokuratorów jest banalnie prosty. W oddalonych od Warszawy prokuraturach brakuje rąk do pracy z powodu pandemii koronawirusa. Już 18 prokuratorów zostało skierowanych do jednostek prokuratury najbardziej dotkniętych problemami kadrowymi wynikającymi z pandemii wynika z informacji przekazanej we wtorek PAP przez Prokuraturę Krajową. O decyzji PK o oddelegowaniu niektórych prokuratorów do jednostek, które najmocniej dotknęła epidemia poinformowano w poniedziałek. Prokuratura Krajowa uzasadniła tę decyzję potrzebą usprawnienia prowadzenia postępowań w najmniejszych i najbardziej obciążonych pracą jednostkach prokuratury w całej Polsce. Jak podało z kolei skrajnie upolitycznione stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia, od środy do odległych prokuratur delegowanych zostało sześcioro członków tego stowarzyszenia w tym czworo z Warszawy.

    Wzmocnienie prokuratur
    Prokuratura Krajowa, odpowiadając na pytanie Polskiej Agencji Prasowej, poinformowała we wtorek, że w celu wzmocnienia prokuratur, które w największym stopniu zostały dotknięte problemami kadrowymi wynikającymi z trwającej pandemii COVID-19 do jednostek tych skierowano dotychczas 18 prokuratorów. W poniedziałek Prokuratura Krajowa informowała, że wsparcie otrzymają jednostki prokuratury z obszaru 10 spośród 11 istniejących prokuratur regionalnych. Delegacje mają charakter czasowy. Ewentualne kolejne decyzje, mające na celu usprawnienie prac prokuratur, będą podejmowane w zależności od bieżącej sytuacji i potrzeb dodała PK.

    Histeria upolitycznionych prokuratorów i kasty
    Decyzja Prokuratury Krajowej wywołała sprzeciw części środowiska prawniczego. Stowarzyszenie „Lex Super Omnia” oświadczyło, że „z wielkim zaskoczeniem oraz oburzeniem” przyjęło decyzje personalne Prokuratora Krajowego, na mocy których delegował on prokuratorów – członków „Lex Super Omnia” do jednostek najniższego szczebla, w tym w wielu przypadkach oddalonych o setki kilometrów od miejsca ich zamieszkania i dotychczasowej pracy. Jak podano, od środy delegowani są prokuratorzy: Katarzyna Kwiatkowska, Ewa Wrzosek, Jarosław Onyszczuk oraz Katarzyna Szeska delegowani będą do prokuratur rejonowych odpowiednio w: Golubiu–Dobrzyniu, Śremie, Lidzbarku Warmińskim oraz Jarosławiu”. Stowarzyszenie wskazało, że „jednostki organizacyjne, w których pełnili służbę delegowani prokuratorzy, znajdują się obecnie w krytycznej sytuacji kadrowej, a obciążenie pracą wykracza poza dopuszczalne standardy”. W ocenie „Lex Super Omnia” podjęte decyzje kadrowe „zmierzają do wywołania po raz kolejny efektu mrożącego i wyeliminowania wszelkiej aktywności prokuratorskiej, która nie byłaby aprobowana przez władze prokuratury”. Sprzeciw wobec decyzji PK wyraziło w uchwale też Stowarzyszenie Sędziów Themis. „Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis wyraża ostry sprzeciw wobec bezpodstawnego i bezprawnego represjonowania niezależnych prokuratorów poprzez delegowanie ich do pracy na inne stanowiska służbowe” wskazali w uchwale sędziowie. W osobliwą obronę śledczych włączył się także Adam Bodnar.

    Szarża Budki
    Swoje trzy gorsze dorzucił także Borys Budka.

    Działania wobec prokuratorów należy traktować w kategoriach ewidentnej szykany. To jest zemsta za to, że w sposób jasny, czytelny mówią o upolitycznieniu prokuratury, to jest również próba zastraszenia całego środowiska, że ludzie, którzy nie będą wykonywać ślepo poleceń, które są im przekazywane z Warszawy nie będą posłuszni, nie będą umarzać określonych postępowań albo wszczynać tych, które są tej władzy potrzebne mogą być dotknięci takimi decyzjami stwierdził.

    Wrzosek o szykanach
    Prokurator Ewa Wrzosek z warszawskiej Prokuratury Rejonowej Mokotów, która została delegowana do Śrema, oceniła w rozmowie z Onetem, że odbiera tę decyzję „jako ewidentną szykanę”. „Chodzi też o to, żeby zniechęcić innych prokuratorów do zabierania głosu, gdy dzieje się źle, by ich uciszyć” wskazała. Ja tu widzę też chęć dania nauczki mnie osobiście, za to, że ośmieliłam się” wszcząć śledztwo w sprawie prób organizacji wyborów korespondencyjnych. Żadnych merytorycznych powodów delegowania mnie do odległej jednostki nie jestem w stanie wskazać powiedziała prok. Wrzosek. Warto zwrócić uwagę na twitterowy profil pani prokurator, by nie mieć wątpliwości, że przyda jej się odpoczynek od mediów społecznościowych.

    PAP

    Ps..Jak nie to na Syberię na białe niedźwiedzie ich wywieść, to tałatajstwo bolszewicko-lewackie.

    Upolityczniony RPO, lewacko upolityczniony dopatruje się upolitycznienia! To już bezczelność. Wrzosek niebawem poskarży się, że tam na „prowincji” czuje się, jakby jej coś robili na głowę. „Świętej krowie” wydaje się, że praca na „prowincji” to jak przerzucanie widłami gnoju. Tę Wrzosek powinien zatrudnić Trump. Chciała przesłuchać J.Kaczyńskiego w sprawie kompromitujących wyborów korespondencyjnych, tzn, że wie, jakie mogły być oszustwa? W USA też były? Może to udowodni! Ewunia od Wrzosków już dupą trzęsie. Tam ci w te twoje 4 litery zajrzą franco niemyta. Ty powinnaś przez sitko wodę z warszawskiej czajki filtrować a nie japę strzępić tam gdzie nie trzeba. Bardzo dobrze! Prokuratorzy mieszkający w swoim mieście nie powinni w nim pracować, często powinni zmieniać miejsce pracy, tak jak i sędziowie, policjanci, kuratorzy, itp. Rodzi to bowiem kumoterstwo.
    Sędziowie i prokuratorzy powinni co 5 lat być przesyłani do innych placówek, wszyscy! To zakończy budowanie klanów jak w Malej Sycylii w Gdańsku czy Warszawie, jedyny sposób na kastę! Ci którzy krytykują oddelegowanie czegoś się boją. Na złodzieju czapka gore. Należałoby przyjrzeć się tym, którzy trzęsą portkami. Jak prokuratorzy szykanują poszkodowanych wchodząc w mafijne układy z sędziami, policją. biznesem to jest OK. Musi być więc symetria. I nie ma ona nic z szykan a potrzeby pomocy tam gdzie są braki. Złodzieje z kasty będą musieli więcej wydać kasy na ochronę, bo obawiają się o swoje nędzne życie. Po drodze jest wiele niebezpieczeństw, które mogą się im przydarzyć.

  • Sędzia z Przemyśla oskarżony o przyjęcie 100 tys. łapówki!

    Według prokuratury, Marek Z. w zamian miał umorzyć postępowanie. Wydział Spraw Wewnętrznych PK oskarżył sędziego Marka Z. z Sądu Okręgowego w Przemyślu o przyjęcie stu tysięcy złotych łapówki w zamian za umorzenie postępowania. Oskarżone zostały także cztery osoby, które pośredniczyły w korupcyjnym procederze. Jak przekazał PAP w środę Dział Prasowy PK, Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował 20 stycznia do Sądu Rejonowego w Jarosławiu akt oskarżenia przeciwko Markowi Z., byłemu sędziemu Sądu Okręgowego w Przemyślu. Prokuratura zarzuca mu przyjęcie 100 000 zł łapówki w zamian za wydanie wyroku umarzającego przepadek kwoty blisko 2 mln zł. Za to przestępstwo grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności podała PK. Marek Z. od lipca 2020 roku przebywa w areszcie śledczym. PK podała, że śledztwo wewnętrznego wydziału doprowadziło do ustalenia, że sędzia Z. w okresie styczeń-luty 2018 roku „w związku z pełnieniem funkcji publicznej sędziego Sądu Okręgowego w Przemyślu zażądał, a następnie przyjął od Macieja M. korzyść majątkową w kwocie 100 tys. złotych w zamian za wydanie korzystnego dla niego wyroku umarzającego przepadek kwoty blisko 2 mln zł”. Maciej M. nawiązał kontakt ze swoją znajomą Agnieszką K., która z kolei skontaktowała go z Bogusławem P. Ten ostatni, powołując się na układy w sądzie, obiecał załatwić korzystne rozstrzygnięcie sprawy Macieja M. Bogusław P. ustalił z sędzią, że załatwienie sprawy będzie kosztować 100 tys. złotych podała PK. Z ustaleń śledztwa wynika, że umorzenie sprawy było przesądzone bez względu na interwencję Bogusława P., czy wręczone korzyści majątkowe. Okazało się, że sprawa była przedawniona, ale sędzia Z. nie poinformował o tym Macieja M. W lutym 2018 roku przed rozprawą Maciej M. wręczył Bogusławowi P. kwotę 110 tys. złotych informując, że 100 tys. to pieniądze przeznaczone dla sędziego, zaś 10 tys. dla Bogusława P. Ten ostatni przekazał je sędziemu w jego domu przekazał oskarżyciel publiczny. Bogusław P. i sędzia Marek Z. spotkali się ponownie w maju 2019 roku, w mieszkaniu Beaty M. Sędzia uzyskał informację, że w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie toczy się postępowanie w sprawie przyjęcia przez niego łapówki. Bogusław P. potwierdził, że takie śledztwo się toczy i sam ma w nim status podejrzanego. Dodał, że przyznał się do zarzutu płatnej protekcji i opisał szczegóły transakcji, w której pośredniczył. Podczas kolejnych spotkań u wspólnej znajomej sędzia namawiał Bogusława P. do zmiany wyjaśnień, których treść przygotowała mu Beata M. Ostatecznie jednak Bogusław P. nie zdecydował się na zmianę wyjaśnień i odrzucił propozycję sędziego poinformowała Prokuratura. Aktem oskarżenia, który 20 stycznia został skierowany do sądu w Jarosławiu objęto nie tylko sędziego Z., ale także Macieja M., Beatę M., Bogusława P. i Agnieszkę K.
    PAP


    Ps...Jakoś mnie to nie dziwi. Sędziowie, lekarze, prawnicy to najbardziej łapówkarskie zawody w naszym kraju. Ciekawe czy nawet po 2 latach spędzonych w więzieniu dalej będzie orzekał w sprawach. Nasza najnowsza historia zna takie przypadki przedstawicieli „najwyższej kasty” po wyrokach! Filmik „Niezależne SĄDY idą” mówi wszystko o „Nadzwyczajnej KAŚCIE”. To nie była łapówka, a te 100tys. zł. przyjął niezawisły sędzia z Przemyśla Marek Z. przez roztargnienie, podobnie jak również niezawisły sędzia Topyła te 50zł. sprzed nosa staruszki w 2018. Marek Z. profilaktycznie zapisał się już z pewnością do wszystkiego co możliwe, KOD, FOD, Iusitia,Themis, PO, PSL …. i zamówił jeszcze prenumeratę wyborczej na 10lat. Wszystko by ratować dupsko. No tak, ale sędzia Marek Z. przyjął tę stówkę apolitycznie, a pisowcy od razu chcą z tego robić sprawę polityczną. To tak dłużej nie może być. No i jak miałaby nie interweniować Vera Jourova? Niech PO i Lewica nagłośni to bestialstwo wobec „sędziego” w UE, PE i TSUE. No i u Bidena. Według standardów patokasty orzekną, że wziął przez roztargnienie. Okazuje się, że w patokaście ci co kradną elektronikę, wiertarki, ubrania, 50 zł, kiełbasę i jeżdżą po pijaku to takie niewinne igraszki.

  • Były sędzia oskarżony o kradzież elektroniki. Wyrok odroczony do 25 stycznia

    Do 25 stycznia odroczył wrocławski sąd wydanie wyroku ws. b. sędziego sądu apelacyjnego Roberta W. oraz jego żony Ewy W., oskarżonych o kradzież sprzętu elektronicznego o łącznej wartości ponad 4 tys. zł z marketów we Wrocławiu i Wałbrzychu w lutym 2017 r. W pierwszej instancji małżonkowie zostali skazani na kary roku więzienia w zawieszeniu. W środę przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces apelacyjny byłego sędziego oraz jego żony. Sąd po wysłuchaniu mów końcowych obrony i oskarżenia odroczył wydanie wyroku do 25 stycznia. Obrona W. wnosi o uchylenie wyrok i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji lub o uniewinnienie oskarżonych. Z kolei prokurator wnosił o wymierzenie kary łącznie trzech lat więzienia oraz orzeczenie kary grzywny. W lipcu ubiegłego roku sąd pierwszej instancji uznał winnym byłego sędziego i jego żonę kradzieży sprzętu elektronicznego o łącznej wartości około 4 tys. zł z marketów we Wrocławiu i Wałbrzychu. Robert W. - były sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu - został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, a jego żona na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Sąd zobowiązał również W. i jego żonę do naprawy szkody jaką poniosły markety. Oskarżeni mają zapłacić równowartość skradzionych przedmiotów. Prokuratura oskarżyła sędziego W. o to, że 4 lutego 2017 r. w markecie w Wałbrzychu wspólnie z żoną Ewą dokonał kradzieży dwóch głośników, dwóch pendrivów oraz kabla, zaś dwa dni później 6 lutego 2017 r. w markecie we Wrocławiu sędzia W. dokonał kradzieży dwóch głośników, 13 pendrivów, dwóch kart Micro SD i słuchawek. Łączna wartość skradzionego sprzętu to ponad 4 tys. zł. W marcu 2019 r. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego orzekła o usunięciu z zawodu sędziego Roberta W.

    Ps...Ktoś powie: w każdym zawodzie znajdzie się czarna owca. Tak, ale tak się jakoś składa, że w zawodzie sędziowskim czarne owce są normalnością! Dodajmy, że nie jest to zwykła profesja, ale funkcja obdarowana nieznanymi w świecie immunitetami! PAD kiedyś zawetował reformę sądownictwa! To jest tego weta skutek! Bardzo długo trwa wymierzanie sprawiedliwości, przedstawicielom Kasty, mimo twardych dowodów. W tym przypadku, praworządność jest bardzo zagrożona, ponieważ koledzy są nierychliwi w orzekaniu o winie. Sędzia skazany i wydalony z zawodu, za przestępstwo pospolite, nie powinien mieć prawa, do sędziowskiej emerytury. Wymiar sprawiedliwości sam się nie oczyści, a patologia będzie się pogłębiać! Może by tak p. Ziobro i spółka w końcu zrobiliby systemową reformę wymiaru sprawiedliwości. W sądach nadal są komuchy, neokomuchy i dzieci resortowe były, tak są. Co więcej, są dalej powoływani na sędziów przez PAD. Brak jest w ogóle systemu wewnętrznego naboru na stanowiska asystentów, referendarzy etc., w tym brak jest kryterium ich powoływania. Kiedyś były to staż pracy i odpowiednie wykształcenie Teraz są jedynie tzw. konkursy, na których przepychani są "swoi". Ponadto jeden kwestionuje kwalifikacje drugiego (sędziowie) licząc, że się zmieni władza, a jak się zmieni, kasta się wzajemnie przyklepie będzie "tak, jak było". Reformą nie jest, Ziobro i Kurski, maglowanie ludzi serialem "Kastą" i wałkowaniem informacji o Amber Gold czy skandalicznych wyrokach sądów. Reforma to jest nowy system wyłaniania ludzi, a nie tylko zastępowanie "jednych" "drugimi". Złapani na gorącym uczynku4 latka temu, procesu 2,5 roku, a 1,5 roku trwało niezwykle skomplikowane śledztwo prokuratora i jeszcze nie widać końca. Brawo wymiar sprawiedliwości, brawo! W 48 godzin po zdarzeniu powinno być po sprawie. Jako szczególny zawód społecznego zaufania to po 5 lat paki (tam by ich rozumu nauczyli więźniowie) po 500 tyś kary i wywalenie na zbity pysk z zawodu. Bez odwołań i mydlenia oczu oraz kosztów po stronie państwa za rozprawę.

  • Szokujący przykład pogardy dla prawa.

    https://media.wplm.pl/thumbs/1b0/OTYwL3VfMS9jY18yY2JmZi9wLzIwMjEvMDEvMjAvOTYwLzUyMC82ZDQ2YzljZTk0MGY0MTNjYjIyZGZiZjRmOWFiZDRjMC5qcGVn.jpeg


    Tuleya nie stawił się na wezwanie prokuratury: „Dobrowolnie jak baran tam nie pójdę". Kreujący się na męczennika „kasty” sędziowskiej, Igor Tuleya, nie stawił się dzisiaj na wezwanie do Prokuratury Krajowej, a garstka jego zwolenników zorganizowała tam żenujący happening. Sędzia Igor Tuleya został wezwany w charakterze podejrzanego o naruszenie tajemnicy postępowania przygotowawczego. Gdybym dzisiaj wszedł do tego budynku i dobrowolnie poddałbym się tej procedurze, to naplułbym sobie samemu w twarz, byłbym niegodny obywateli, z którymi stałem pod Sądem Najwyższym. Można mnie zmusić do udziału w tej czynności, ale dobrowolnie jak baran tam nie pójdę powiedział Tuleya, który pojawił się pod budynkiem Prokuratury Krajowej.

    blob:https://www.facebook.com/b3b0f28f-de35-49c8-926f-7cd7da82efa3

    https://www.facebook.com/KomitetObronySprawiedliwosciKOS/posts/841134206737916

    Happening pod prokuraturą
    Zwolennicy Tulei zorganizowali pod siedzibą prokuratury osobliwy happenig. Zbudowali z klocków statuę wolności i przekonywali, że przebyli z nią „sztafetę dla praworządności! Pod siedzibą Prokuratury Krajowej na ul. Postępu, do której Tuleya został wezwany na godz. 12, odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli sędziowie, w tym były I prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz, a także inni przedstawiciele zawodów prawniczych. Łącznie pod budynkiem zgromadziło się kilkadziesiąt osób chcących wyrazić wsparcie dla sędziego. Padały więc kuriozalne porównania Tulei do Nawalnego, a nawet Vaclava Hawla! Z ustawionych niedaleko siedziby PK głośników puszczane były utwory krytykujące obecny rząd, a na trzymanych przez zgromadzonych transparentach widać było napisy takie jak „Cześć i chwała sędziom niezawisłym”, „Ziobro musi odejść” czy „Wolna prokuratura, nie partyjna”. Na największym z nich wypisano żądanie przywrócenia do pracy sędziów: Igora Tuleyę, Beatę Morawiec oraz Pawła Juszczyszyna.

    Tuleya kontratakuje
    Zarzut, który jest mi stawiany, nie ma żadnego poparcia w prawie, nie popełniłem żadnego przestępstwa. W mojej sprawie rozstrzygało coś, co nie jest sądem i wątpię w to, czy ten immunitet faktycznie został uchylony. Od pięciu lat bronimy z obywatelami praworządności w Polsce i będziemy to robili do końca. Nie można zrezygnować z tych podstawowych zasad. Nie można być trochę wolnym albo jest się jest wolnym, albo jest się niewolnikiem stwierdził Tuleya. Najśmieszniejszym momentem wystąpienia sędziego Tulei było jego stwierdzenie, że nie jest przedstawicielem nadzwyczajnej „kasty”.

    Dzisiaj stawiłem się pod prokuraturą, żeby pokazać, że nie jestem przedstawicielem nadzwyczajnej kasty, jestem zwykłym obywatelem. Gdybym jednak stawił się w prokuraturze, tym samym uznałbym działania tzw. Izby Dyscyplinarnej za działania zgodne z prawem, a tak nie jest. Nie mogę uznawać bezprawia i jestem gotowy ponieść tego konsekwencje dodał. Głos zabrał też przewodniczący Iustitii sędzia Krystian Markiewicz, który przekazał na ręce sędziego Tulei figurę Statui Wolności. Ta Statua Wolności składa się z wielu elementów, tak samo jak z wielu elementów składa się barykada praworządności. To jest też symbol sędziów, prawników, którzy taką barykadę tworzą i którzy przez ostatnie dni dla Igora, dla sędziów odsuniętych od orzekania przebiegli, przeszli, przejechali, przepłynęli kilka tysięcy kilometrów mówił Markiewicz. Statua z klocków, porównania z niezłomnymi opozycjonistami i pogarda dla prawa to najważniejsze punkty dzisiejszego cyrku zorganizowanego przez „kastę” sędziowską i jej sojuszników. Prawda jest jednak taka, że sędzia Tuleya chciał dziś pokazowo zakpić z prawa. To mu dzisiaj wyszło doskonale.

    Podejrzany o poważne przestępstwo
    W listopadzie ubiegłego roku na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu Tulei. SN zdecydował przy tym o zawieszeniu Tulei w czynnościach służbowych i obniżeniu o 25 proc. jego uposażenia. Po tym orzeczeniu sędzia Tuleya został odsunięty od orzekania, a rozpoznawane przez niego sprawy w Sądzie Okręgowym w Warszawie zostały zdjęte z wokandy. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

    PAP
    Ps...Jeśli obywatele RP mają stosować się do prawa i szanować go to tego niewydarzonego pokurcza z kasty należy odpowiednio ukarać. Nie może tak być, że ktoś z żydobolszewickiej kasty jest sędzią we własnej sprawie. Szympans Ubu stoi na niższym poziomie rozwojowym od baranów, a ubliża niewinnym zwierzętom. Skąd u niego aż tyle podłości i pychy? Jak taki prymityw mógł być sędzią? Szympans Ubu i ubecki miot nie będzie się mógł teraz wykpić zwolnieniem lekarskim jak to robili cwańsi jego poprzednicy. To także wstrzymać mu pensję bo jak można brać pieniądze od reżimu. To coś, co nie jest sędzią, może jeszcze orzekać w polskim sądzie? Jeśli ten poubecki szympans Ubu kreuje się na męczennika, trzeba mu to męczeństwo zafundować do końca. W kajdanach chyba jeszcze nie chodził? To coś należy wybatożyć, a następnie doprowadzić do wymiaru sprawiedliwości i osądzić przez coś co jest sądem. Zakuć w kajdanki i przed prokuratora. Kara za niestawienie się na wezwanie ma być dotkliwa. Doprowadzić siłą. Albo złamał prawo albo nie. Ludzie maja już dość. Czas zakończyć to żenujące przedstawienie. A jak sędzia nie skarze pomimo ewidentnych dowodów to won i dyscyplinarka! To żydobolszewicka ze swym miotem wsobnym kasta ponad prawem, szczują kłamią, skorumpowany, najgorszy wymiar sprawiedliwości na świecie! To są dwa przykłady:
    1.pogarda dla prawa.

    2.bezradność papierowego państwa.

  • „Kasta” znów po stronie sędzi Morawiec.

    https://media.wplm.pl/thumbs/54e/OTYwL3VfMS9jY18wOTAxOS9wLzIwMjEvMDEvMjAvOTYwLzUyMC81NGViMmE4MjVhMTY0ZDcyYjY3OWQ3YTcxM2I0NWYzMy5qcGVn.jpeg

    Sąd apelacyjny: „Minister sprawiedliwości musi przeprosić sędzię Beatę Morawiec”. Szefowa skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia „Themis” i podejrzewana o możliwe nadużycia, sędzia Beata Morawiec, wygrała ze Skarbem Państwa i Ministrem Sprawiedliwości proces o ochronę dóbr osobistych. Państwo musi przeprosić krakowską sędzię i wpłacić 12 tys. zł na Fundację Dom Seniora orzekł w środę Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wyrok jest prawomocny. Tym samym sąd apelacyjny oddalił apelację obrońców ministra i utrzymał orzeczenie sądu I instancji w tej sprawie. Jeden z sędziów zgłosił zdanie odrębne od części wyroku dotyczącej wpłaty na cel społeczny. Przed sądem nie stawił się w środę ani minister sprawiedliwości, ani sędzia Morawiec.

    Pozew za komunikat Środowe orzeczenie zapadło w procesie cywilnym, który b. prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Morawiec wytoczyła ministrowi sprawiedliwości-skarbowi państwa. Sędzia zarzuciła szefowi MS, że ten w komunikacie resortu z 2017 r. informującym o odwołaniu miał podać niezwiązane w żaden sposób z nią, informacje o zatrzymaniach w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w krakowskich sądach.

    Samo zestawienie informacji w komunikacie MS spowodowało, że wszyscy odbiorcy łączą osobę pani sędzi Morawiec ze sprawą korupcji w wymiarze sprawiedliwości, co narusza jej dobre imię i godność sprawowania urzędu argumentował pełnomocnik sędzi.

    „Znaczna krzywda”?
    Sędzia Roman Dziczek w uzasadnieniu wyroku sądu apelacyjnego wskazał w środę, że w sprawie tej doszło do swoistej koincydencji, która była zaniedbaniem albo zgodą na to, że informacje w komunikacie resortu mogą zostać odczytane w powiązaniu ze sobą. W związku z tym krzywda jest znaczna i należy ją skompensować nie tylko w tym samym miejscu przeproszeniem, ale też zarządzeniem stosownej kwoty na wskazany przez powódkę cel społeczny powiedział w środę sędzia.

    Będzie skarga kasacyjna?
    Sąd Okręgowy w Warszawie w styczniu 2019 r. uznał, że minister sprawiedliwości-skarb państwa musi przeprosić w oświadczeniu na stronie internetowej resortu sędzię Morawiec za naruszenie jej dobrego imienia. Minister sprawiedliwości miał też wpłacić 12 tys. zł na Fundację Dom Sędziego Seniora. Szef MS złożył apelację od tego wyroku. W czwartek po ogłoszeniu prawomocnego orzeczenia pełnomocnik ministra mec. Maciej Zaborowski nie wykluczył złożenia w tej sprawie skargi kasacyjnej po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.

    PAP

    Ps... Mafia sędziowska nie pozwoli zrobić krzywdy swoim ludziom. Rozpędzić to całe tałatajstwo na cztery wiatry! Kaczyński myśli, że metodami demokratycznymi wygra z łobuzami i mordercami. Tu może być skuteczna tylko pieść i kamieniołomy.

  • Będzie skarga kasacyjna od wyroku ws. komunikatu o odwołaniu sędzi Morawiec.

    Skarb Państwa wskazuje na niesłuszne orzeczenie. Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Sprawiedliwości wniesie skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie komunikatu o odwołaniu sędzi Beaty Morawiec ze stanowiska prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie - poinformował w środę resort sprawiedliwości. Jak dodano w tym komunikacie, pozwany w sprawie „uważa za niesłuszne orzeczenie, według którego komunikat Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Ministerstwa Sprawiedliwości naruszył dobra osobiste Beaty Morawiec poprzez stwierdzenie, że będąc zwierzchnikiem zatrzymanego przez CBA dyrektora Sądu Okręgowego w Krakowie nie sprawowała ona odpowiedniego nadzoru”. W środę warszawski sąd apelacyjny orzekł, że Minister Sprawiedliwości-Skarb Państwa musi przeprosić krakowską sędzię Beatę Morawiec za naruszenie jej dóbr osobistych i wpłacić 12 tys. zł na Fundację Dom Seniora. Tym samym sąd apelacyjny oddalił apelację obrońców ministra i utrzymał orzeczenie sądu I instancji. Jeden z sędziów zgłosił zdanie odrębne od części wyroku dotyczącej wpłaty na cel społeczny. Środowe orzeczenie zapadło w procesie cywilnym, który b. prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Morawiec wytoczyła Ministrowi Sprawiedliwości-Skarbowi Państwa. Sędzia zarzuciła szefowi MS, że ten w komunikacie resortu z 2017 r. informującym o odwołaniu miał podać niezwiązane w żaden sposób z nią, informacje o zatrzymaniach w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w krakowskich sądach. Jak argumentował pełnomocnik sędzi, „samo zestawienie informacji w komunikacie MS spowodowało, że wszyscy odbiorcy łączą osobę pani sędzi Morawiec ze sprawą korupcji w wymiarze sprawiedliwości, co narusza jej dobre imię i godność sprawowania urzędu”.

    MS tłumaczy charakter komunikatu
    MS zaś zwrócił uwagę, że będący przedmiotem sprawy cywilnej komunikat resortu opracowany i opublikowany przez Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji informował o zmianach kadrowych w 10 sądach. Wbrew zarzutom sędzi Morawiec nie wskazywał, że pozbawienie jej funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie wiąże się z jej udziałem w wyłudzaniu pieniędzy przed dyrektorów małopolskich sądów. To Beata Morawiec w subiektywnych i emocjonalnych wypowiedziach dla mediów przedstawiała się jako ofiara podejrzeń o udział w przestępczym procederze napisał resort. Jak dodało MS, sędzia Morawiec „posunęła się do stwierdzeń: „poniektórzy twierdzili, że ja jestem szefem zorganizowanej grupy przestępczej”, choć nie uzasadniał tego ani komunikat, ani nawet późniejsze ustalenia prokuratury, które stały się podstawą do uchylenia przez Sąd Najwyższy immunitetu sędziowskiego Beaty Morawiec”. Ustalenia te wskazują na osobisty udział sędzi w procederze zawierania fikcyjnych umów przez Sąd Apelacyjny w Krakowie i potwierdzają zasadność decyzji o odwołaniu jej ze stanowiska prezesa wskazano. W październiku ub.r. Izba Dyscyplinarna SN nieprawomocnie uchyliła immunitet sędzi Morawiec. O uchylenie immunitetu wnioskowała prokuratura. Śledczy zamierzają postawić jej zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Sędzia zaskarżyła to postanowienie. Izba Dyscyplinarna w II instancji rozpatrzy tę skargę 23 lutego. Według prokuratury, sędzia miała przyjąć wynagrodzenie za pracę na rzecz krakowskiego sądu apelacyjnego, której nie wykonała i nie miała wykonać. Z kolei zarzuty naruszenia uprawnień jako funkcjonariusza publicznego i przyjęcia korzyści majątkowej prokuratura chce jej przedstawić w związku z wyrokiem wydanym przez skład orzekający pod przewodnictwem sędzi, korzystnym dla Marka B. oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony.

    Co wykazało śledztwo?
    Jak przypomniało MS w śledztwie Prokuratury Krajowej „zebrano dowody wskazujące, że sędzia Morawiec przyjęła wynagrodzenie za wykonanie umowy o dzieło w postaci sporządzenia analizy na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie”. Z ustaleń prokuratury wynika, że z góry zakładano, iż analiza nie powstanie, a umowa służyła jedynie wyprowadzeniu pieniędzy Skarbu Państwa dla sędzi Morawiec zaznaczono. Bycie sędzią nie zwalnia od służbowej odpowiedzialności ani nie chroni przed krytyką. Jako zwierzchnik dyrektora Sądu Okręgowego w Krakowie, oskarżonego dziś o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjmowanie korzyści majątkowych, prezes tego sądu Beata Morawiec wielokrotnie występowała o pieniężne dodatki dla niego, a nigdy nie sygnalizowała nieprawidłowości napisało ministerstwo. MS podkreśliło, że znalazło to potwierdzenie także w ustnym uzasadnieniu środowego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który „bezsprzecznie ustalił, że sędzia Beata Morawiec jako prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sprawowała nadzór nad zatrzymanym przez CBA dyrektorem tego sądu”. Przedstawiony werdykt obalił w tej kwestii ocenę sądu pierwszej instancji, jak też potwierdził liczne uchybienia znajdujące się w wyroku tego sądu, które były przedmiotem apelacji. Mimo to apelacja została przez SA oddalona, co wywołało sprzeciw części składu orzekającego. W sprawie zostało bowiem złożone zdanie odrębne dodano. Jak przekazało MS z zeznań świadków wynika również, że sędzia Morawiec „wykorzystywała swoją pozycję zawodową oraz kontakty w sądach do załatwiania kontraktów dla swojego brata, który prowadził firmę zajmującą się sprzedażą środków czystości”. Według zeznań, sądy apelacji krakowskiej miały kilkakrotnie dokonywać zakupów po interwencji Morawiec. Działo się to w ten sposób, że dyrektor SA w Krakowie na spotkaniu z pracownikami sądów apelacji krakowskiej za namową Beaty Morawiec rekomendował firmę jej brata napisano. Gdyby zarzuty znalazły potwierdzenie w prawomocnym orzeczeniu sądowym, świadczyłoby to o tym, że Beata Morawiec nigdy nie powinna sprawować funkcji prezesa jakiegokolwiek sądu, ale też, że nie ma kwalifikacji moralnych do pełnienia urzędu sędziego oceniło MS.

    Sędzia Morawiec nie zgadza się z zarzutami. Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej mówiła w zeszłym roku.

    PAP
    Ps...Przedstawicielka KASTY stoi ponad prawem? Nepotyzm, czyli wspieranie rodziny to czyn chwalebny, ale tylko dla wybranych? Tak było za ŻYDOKOMUNY! Tylko opcja zerowa w sądownictwie! Dużo jest sędziów z Totalnej opozycji, a oni tylko szkodzić PiSowi i ZP! Ciekawe jak długo będzie trwała zabawa w sprawiedliwość. Widać, że dobrze się bawi i Rząd i PAD i cała klasa polityczna. A wyborcy naprawdę mają tego dość. A do wyborów, wbrew pozorom, niedaleko. Sądowo-mafijna Hydra podnosi łeb…. ciąć i przypalać ogniem tą bestię… Reżimowi sędziowie z wilczym biletem i wykop z zawodu. Pilnie i bez litości. KASTA WON za Don!

  • Sędzia Nawacki o Tulei, który nie stawił się na przesłuchanie:

    https://media.wplm.pl/thumbs/bf2/OTYwL3VfMS9jY182ZGM3Yi9wLzIwMjEvMDEvMjAvOTYwLzUyMC8zN2Y1ZmNmMTBmYmE0MDVhYWEwYzA0MWFiNjU2ODVkZS5qcGVn.jpeg
    To żałosne zachowanie i przedstawienie medialne. Sędzia Maciej Nawacki, członek Krajowej Rady Sądownictwa surowo ocenił dzisiejszą prowokację sędziego Igora Tulei, który nie stawił się w prokuraturze, gdzie miał być przesłuchany. Gwiazdor „Iustitii” wziął za to udział w medialnej ustawce pod gmachem prokuratury, gdzie doszło do próby zastraszenia prokuratorów, którzy mieli dziś wykonywać czynności z udziałem Tulei. To żałosne zachowanie. Sam byłem przesłuchiwany przez prokuraturę i wiem, że trzeba uczestniczyć w takich czynnościach. Wiedzą o tym nie tylko sędziowie, ale każdy obywatel. Można oczywiście wykorzystywać wszelkie narzędzia prawne, by polepszyć swoją sytuację, ale nie służą temu przedstawienia medialne. One nie zmieniają w żaden sposób sytuacji i statusu prawnego pana sędziego. Mamy do czynienia z sędzią, który powinien cechować się nieskazitelnym charakterem. On powinien dawać przykład. Tak się nie stało stwierdził sędzia Nawacki w rozmowie z telewizją wPolsce.pl.




    Niedopuszczalna presja na prokuraturę
    Sędzia Nawacki odniósł się też do haseł i okrzyków skrajnie upolitycznionych sędziów i prokuratorów, którzy wspierali dzisiaj sędziego Tuleyę. Wzywali oni do rozliczeń prokuratorów, którzy mieli przeprowadzić zgodne z prawem czynności z gwiazdą „Iustitii”. To niedopuszczalne. Nie można zmuszać jakiegokolwiek organu państwa do zaniechania lub wykonania określonych czynności o charakterze służbowym. Można oczywiście wyrażać krytykę, czy wypowiadać się medialnie, ale nie można kierować gróźb, typu „będziecie rozliczeni”. Ci sędziowie i prokuratorzy przekonują, że będą pociągać do odpowiedzialności innych i to pod byle pretekstem. Tak jest to odbierane przez tych, którzy zgodnie z prawem przeprowadzają swoje czynności służbowe. Mieliśmy z tym do czynienia wielokrotnie. Tak było w przypadku np. Obywateli RP, którzy okupowali Krajową Radę Sądownictwa, po to, by zmusić konstytucyjny organ, by ten nie wykonywał swoich czynności. Mam nadzieję, że prokuratura postawi tym osobom zarzuty i pociągnie do odpowiedzialności przekonywał sędzia Maciej Nawacki.

    Dyskusja w ramach prawa
    Członek Krajowej Rady Sądownictwa wezwał też sędziego Tuleyę, by spierać się na argumenty, a nie groźby i medialne kreacje. Jaki będzie finał sprawy pana sędziego? Tego nie wiadomo, ale powinniśmy się spierać na argumenty. Pan sędzia ma pewnie spory skład wysoko opłacanych pełnomocników, którzy reprezentują i wspierają. Niech przedstawiają argumenty i walczą w formule prawnej. Kierowanie gróźb jest niedopuszczalne i powinno spotkać się z reakcją państwa podkreślił sędzia Nawacki.
    Ps... Państwo z dykty. Nawet prawa uchwalonego nie potrafią wyegzekwować. Czekamy na reformę wymiaru sprawiedliwości. Dwukrotnie od 2015 daliśmy możliwość i legitymację do tego. Skoro ma uchylony immunitet, to powinien być doprowadzony na przesłuchanie przez policję jak każdy obywatel. Gdyby to był normalny obywatel, to policja by go dostarczyła w kajdankach, ale że to nadludek kasty żydolewackiej, o równiejszym, nietykalnym, statusie żydolewackim. To nie sędzia, to tuleya-syn TW Teresy, oficera SB! Lucyna Tuleya, matka, w latach 1960-71 pracowała w Milicji Obywatelskiej w Łodzi, do 1988 roku była funkcjonariuszką Służby Bezpieczeństwa. Miała inwigilować i śledzić opozycję i dyplomatów. A o legalności decyzji organów konstytucyjnych nie decyduje pojedyncza osoba choćby sędzia ani też stowarzyszenie. A

  • Sędzia Sądu Najwyższego ostro o „nadzwyczajnej kaście”: Sędzia nie ma przymiotu boga

    Ze smutkiem stwierdzić należy, że polski wymiar sprawiedliwości nie jest w zbyt dobrej kondycji. Obserwuję znaczne upolitycznienie wprowadzane zwłaszcza przez stowarzyszenia skupiające sędziów, takie jak Themis czy Iustitia mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” sędzia SN Konrad Wytrykowski. W związku ze sprawą sędziego Sądu Najwyższego i prezesa Izby Pracy Józefa Iwulskiego którą Izba Dyscyplinarna SN ma rozpatrzyć w tym tygodniu - Wytrykowski został zapytany, dlaczego państwo polskie powinno ścigać czyny z okresu stanu wojennego. Jak zaznaczył, państwo „powinno ścigać wszystkie czyny, które są zabronione pod groźbą kary, które są przestępstwami”. Tutaj wstępna ocena należy do organów ścigania, do prokuratorów. W przypadku tego typu czynów to prokuratorzy IPN, czyli ci, którzy łączą historię z prawem, badają te sprawy i decydują, czy m.in. sędziowie lub prokuratorzy w przeszłości sprzeniewierzyli się swoim obowiązkom i stosowali represje, czy orzekali w sposób łamiący zasady wymiaru sprawiedliwości powiedział.

    Na uwagę, że zdaniem niektórych sędzia Iwulski skazał młodego człowieka „tylko” na kilka lat więzienia, sędzia Izby Dyscyplinarnej SN przypomniał, że „ustawa o IPN definiuje zbrodnię komunistyczną i zbrodnię przeciwko ludzkości”.

    Pojęcie zbrodni przeciwko ludzkości zostało także zdefiniowane w kilku dokumentach międzynarodowych. […] Do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości zalicza się również bezprawne pozbawienie wolności innej osoby. Jeżeli więc mamy przypadek świadomego skazania przez sędziego za czyn, który nie jest przestępstwem, a motywacją takiego działania było stosowanie represji o charakterze politycznym, wówczas takie działanie może zostać zakwalifikowane jako zbrodnia przeciwko ludzkości. Taka kwalifikacja ma fundamentalne znaczenie, bowiem zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu przypomniał sędzia SN.

    Dopytywany, jaki wpływ ma sprawa z przeszłości na standardy naszego wymiaru sprawiedliwości, Wytrykowaski zwrócił uwagę, że „polski wymiar sprawiedliwości nie jest w zbyt dobrej kondycji”.

    Obserwuję znaczne upolitycznienie wprowadzane zwłaszcza przez stowarzyszenia skupiające sędziów, takie jak „Themis” czy „Iustitia”. Stowarzyszenia te czynnie uczestniczą w kampaniach wyborczych, wydają uchwały czy odezwy o charakterze politycznym. Przypomnijmy, że Kodeks Etyki Sędziego jednoznacznie zabrania wypowiadania się na temat toczącej się sprawy sądowej. Tymczasem na porządku dziennym jest podejmowanie uchwał krytykujących konkretne zapadłe lub spodziewane orzeczenia wskazał sędzia SN Konrad Wytrykowski.

    Sprawa sędziego Tuleyi
    Pytany o przypadek sędziego Igora Tuleyi i obronę jego osoby przez sędziowskie stowarzyszenia, które twierdzą, że Tuleya został ukarany za wydanie wyroku, który miał być niewygodny dla władzy politycznej, sędzia Wytrykowski wyjaśnia: Pan sędzia Tuleya nie został w żaden sposób ukarany, a jedynie Izba Dyscyplinarna zdecydowała, że prokurator może przedstawić panu sędziemu zarzuty. Istotą czynu przypisywanego temu sędziemu przez prokuratora nie jest wydanie jakiegokolwiek orzeczenia, lecz publiczne ujawnienie wiadomości z postępowania przygotowawczego. Zdaję sobie sprawę, że przepisy proceduralne zezwalają sędziemu na podjęcie decyzji o jawności posiedzenia, ale nie oznacza to, że w ramach tej jawności sędzia może zrobić w sali sądowej wszystko, w tym ujawnić niejawne informacje. Pan sędzia wprost odczytywał protokoły zeznań świadków, narażając tym samym dobro trwającego postępowania. Przepis zezwalający na jawność postępowania nie jest przecież okolicznością wyłączającą bezprawność tego czynu. Weźmy taki skrajny przykład: inny przepis procedury karnej daje sądowi możliwość przeprowadzenia eksperymentu procesowego, jednak oczywiste jest, że w ramach tego eksperymentu sąd nie może nakazać strzelania do człowieka, by sprawdzić skuteczność broni palnej. W takim przypadku przepis o eksperymencie również nie uchyli bezprawności czynu polegającego na zabiciu człowieka. Sędziego na sali sądowej obowiązują wszystkie powszechnie obowiązujące przepisy prawa. Sędzia na sali sądowej nie ma przymiotu boga tłumaczy.

    Sędzia SN Konrad Wytrykowski wystąpił z pozwem przeciwko „Gazecie Wyborczej” w związku z tzw. aferą hejterską. W rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” wyjaśnił, dlaczego.

    Wolność słowa czy prasy nie może polegać na tym, aby kogokolwiek obrażać i zniesławiać. Rewersem wolności zawsze jest odpowiedzialność za słowo. Znam już materiał, którym dysponuje redakcja na poparcie swoich daleko idących tez o istnieniu rzekomej grupy hejterów, i oceniam ten materiał jako wyjątkowo słaby. Opierając się na tak mizernych dowodach, „Wyborcza” zdecydowała się na publikację materiałów prasowych szkalujących moje dobre imię i dorobek życiowy nie tylko jako sędziego, lecz także jako człowieka, męża i ojca. Nie widzę powodów, by te wartości poświęcać dla czyichś politycznych celów i zgadzać się na funkcjonowanie w publicznym obiegu fałszywych informacji o istnieniu grupy hejterów i moim w niej udziale tłumaczy sędzia Wytrykowski.


    Ps...Brawo panie sędzio za odwagę! Taki sędzia to skarb w naszym wymiarze sprawiedliwości. Podzielam pogląd, że sędzia nie ma przymiotu Boga a ma sądzić sprawiedliwie jak Bóg a nie według własnego widzimisię! Ale to rządy zrobiły z kasty bogów, dając im immunitety, posadę aż do śmierci i nieusuwalność. Natychmiast zlikwidować immunitety. Immunitet wyłącznie na czas orzekania, nie w życiu prywatnym. Wprowadzić kadencyjność sędziów i odpowiedzialność. W Polsce nie ma sądów w znaczeniu tradycyjnym, zgodnym z doktryną Monteskiusza, są tylko SĄDY „NIEZAWISŁE” .. nie ma też prokuratur, tylko są PROKURATURY „NIEZALEŻNE”. Bałamutne slogany [„niezawisłe”, „niezależne”], wylansował kiedyś żydokomuch R.Kalisz ... i o dziwo , wszyscy to przyjęli i teraz KRETYNI namolnie powtarzają to, tak z lewa, jak i z prawa! i co? i NIC! Ultra-szkodliwe, prostackie posługiwanie się bezprawiem w "sądach" trwa w najlepsze a procedury "ułaskawienia"? to niech A.Duda "a priori" (z góry) ułaskawi wszystkich przeciwników "targowicy"! KONSTYTUCJA Art. 1 konstytucji, stanowi, że „Rzeczpospolita Polska jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli” a art. 4 , ustęp 1 , stanowi, że , władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do narodu”! [a nie do sądów Iwulskiego, Tulei, Juszczyszyna, Żurka i reszty kastowej "nadzwyczajnej bandyterki" oraz antypolskiej "targowicy!]..Arcy sędzia TSUE, Marek Safian(autorytet "targowicy" i jej patron.. Cytat: "Sędziowie NIE SĄ powołani do rozstrzygania generalnych dylematów politycznych, społecznych i filozoficznych, a decydujący głos powinien należeć do tego, kto ma demokratyczną legitymację, czyli do władzy ustawodawczej."! To stwierdził były sędzia TK, teraz sędzia TSUE Marek Safian w artykule z 2014 r. w miesięczniku "Państwo i Prawo". Teraz twierdzi, że ma być odwrotnie! Kłamca, zdrajca, czy gamoń? Arcy sędzia europejski M.Safian wróg PiS-u cytat ; "Nie ulega żadnej wątpliwości, że wybór sędziów ma charakter polityczny, ponieważ nie może być inaczej w wypadku, kiedy jest on dokonywany przez ciało polityczne, jakim jest z natury rzeczy parlament."! Proste? więc co się qurwa teraz zmieniło, dlaczego nagle teraz sędziów muszą już wybierać sędziowie kolesie z PO--PRL-owskiego UKŁADU? Antonin Scalia legendarny już sędzia Sądu Najwyższego USA cytat: „Bardzo niebezpieczna dla demokracji , a wręcz zabójcza , jest SĄDOKRACJA i sędziowie w roli „mułłów” prawa”! (z wykładu na Zamku Królewskim – 2009 r.)! Stowarzyszenia sędziów opłacane przez Sorosa i szkolone w/g lewackiej ideologii, a potem takich wysyłają do TSUE i innych Komisji Weneckich. Pisał o tym francuski dziennikarz śledczy, czytałem i zrozumiałem, że Soros, żydokomuch, wie jak spaskudzić świat. Oni zawładnęli uczelniami, sądami, bo ciągle opatrznie rozumieją, że są narodem wybranym. Jak się rozpychali w ZSRR to Stalin ich wypędził.

  • Ministrze Ziobro

    Post radzieckie sądownictwo w Polsce trwa. W sądzie trzeba udawać, że się jest sympatykiem PO (platformy oszustów), to masz szansę na uniewinnienie. Jak długo jeszcze żydobolszewicka kasta ze swym miotem wsobnym, z Iustytią i Themis będą łamali prawo? Czy zwykły obywatel może zlekceważyć prokuraturę jak Tuleja? Dlaczego nie ma lustracji i dekomunizacji. Co na to państwo polskie? Jeżeli tych skrajnie stronniczych dywersantów w togach sędziowskich, należących do organizacji Iustitia oraz Themis nie wyrzucicie z zawodu nie oglądając się na żadnych ich zagranicznych popleczników, to żadnej IV Rzeczpospolitej się nie doczekamy, a lumpy z opozycji zdobędą władzę. Bo poprzez uchwalanie ustaw nie uzdrowi się sądów! Uzdrowienie sądów może być poprzez usuwanie z zawodu sędziego ludzi nieuczciwych, skorumpowanych! Mam pytania do pana Kaczyńskiego. Gdzie reformy sądów zapowiadane w dobrej zmianie w 2015r. Czy dobra zmiana ma się kojarzyć z utrzymywaniem w sądach skorumpowanych żydolewackich sędziów a w prokuraturze takich samych prokuratorów? Czy dobra zmiana ma się kojarzyć z utrzymywaniem w mediach przewagi niemieckiej propagandy? Czy dobra zmiana ma się kojarzyć z skorumpowanymi żydolewackimi profesorami na wyższych uczelniach, ze złodziejstwem i lewactwem? Gdzie są reparacje wojenne od Niemców? Panie Kaczyński jest pan kłamcą i oszustem. Okłamał mnie pan i swoim kłamstwem spowodował, że zagłosowałem 2 razy na PiS. Panie Kaczyński nie należy zważać na głupków=renegatów z TSUE i KE, bo te obleśne typy zawsze będą za niekończącą się anarchią w Polsce, co jest w interesie Niemiec. Berlin podtrzymuje kroplówkami warchołów i targowicę.

  • Polska państwo z dykty. Gdzie jest państwo i jego organy.

    Ze strachu przed UE zbudowano w kraju Liberalną Polskę dla cyników, zboczeńców i wszelkiej maści dewiantów a dla Polaków pozostały otwarte więzienia i żydolewacka kasta sędziowska. Niemcy chcą podbić Polskę! Chcą przejąć nad nami kontrolę łapami nierozliczonych zdrajców. Atakowanie nas o bycie nie tolerancyjnymi wobec LGBT itd., to tylko - moim zdaniem - manewr mający odwrócić naszą uwagę od prawdziwego celu Niemiec: Niemcy chcą zaanektować nasze terytorium, przejąć pełną kontrolę, przy pomocy nierozliczonych zdrajców lewackich band i organizacji! Niemcom nie udało się nas podbić zbrojnie, to teraz próbują to zrobić przy pomocy stworzonej przez siebie iluzji "pokojowej współpracy" zwanej Unią Europejską. Ale nic z tego! Nie pozwolimy im na to. Musimy bardzo głośno mówić o zagrożeniu ze strony Niemiec! Nie wolno nam dopuścić do tego, żeby Niemcy odbudowali armię, co już zapowiedzieli! Funkcjonariusze słowackiej Krajowej Agencji Kryminalnej (NAKA) przeprowadzili akcję o kryptonimie „Wichura” i zatrzymali różnych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Według mediów wśród zatrzymanych są sędziowie, w tym sędzia Sądu Najwyższego, i znany adwokat. Oficjalnie nie podano, w jakiej sprawie przeprowadzono operację, której kryptonim „Wichura” nawiązuje do podobnej operacji "Burza", przeprowadzonej przez NAKA w marcu, gdy zatrzymano 13 sędziów. NAKA jest odpowiednikiem Centralnego Biura Śledczego w Polsce. Rzecznicy NAKA oraz prokuratury nie podali, jakie zarzuty stawiane są zatrzymanym. Media piszą o zarzutach korupcyjnych oraz o wpływaniu na decyzje wymiaru sprawiedliwości. I co można zrobić porządek w sądach. PiS wstyd ile mamy jeszcze z powodu sędziów lewackich cierpieć my porządni Polacy.

  • Sprawa Iwulskiego odroczona bez terminu. Złożono wniosek o wyłączenie sędziego

    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16112328281d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372c1aa04ee732ca25aa20413d9eb7cd186.jpg


    Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego odroczyła bez terminu posiedzenie w sprawie wniosku prokuratorów IPN o uchylenie immunitetu prezesowi Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józefowi Iwulskiemu. W związku ze złożonymi wnioskami sprawa została odroczona na razie bezterminowo poinformował dziennikarzy rzecznik prasowy Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski. Dodał, że chodzi m.in. o kwestię wniosku o wyłączenie jednego z sędziów Izby Dyscyplinarnej zajmujących się tą sprawą. Jak dodał Falkowski, wniosek dotyczy sędziego Adama Tomczyńskiego. Obrońcy sygnalizowali istnienie wypowiedzi publicznych sędziego Tomczyńskiego dotyczących sędziego Iwulskiego. Sam sędzia Tomczyński wcześniej zdawał sobie z tego sprawę i zwrócił się o to, by wyłączyć go ze składu, ale wtedy składając ten wniosek nie skonkretyzował materiałów prasowych, gdzie miałyby być te wypowiedzi i z tego względu wniosek został rozpoznany wówczas negatywnie, i sędzia nie został wyłączony
    przekazał. Jak dodał "jak będzie teraz to się okaże". Jak poinformowała z kolei pełnomocnik Iwulskiego mec. Agnieszka Helsztyńska, powodem odroczenia rozprawy jest potrzeba rozpatrzenia licznych wniosków formalnych obrońców. Wnioskiem, który przeważył o odroczeniu, był wniosek o wyłączenie jednego sędziów członków składu (...) Jest też szereg innych wniosków złożonych. Częściowo zostały rozstrzygnięte, częściowo pozostają w zawieszeniu. Jednym z nich jest prośba obrony o dostęp do oryginałów akt sprawy poinformowała adwokat.
    Bezprawne skazanie opozycjonisty
    Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zajmowała się wnioskiem IPN dziś od godz. 11. Sprawę rozpatruje skład sędziowski, w którym są: Małgorzata Bednarek, Adam Tomczyński i Jarosław Duś. Z kolei pełnomocnikami sędziego Iwulskiego w tej sprawie są: sędzia SN Włodzimierz Wróbel, adwokat Agnieszka Helsztyńska i adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram To jest precedensowa sprawa, ze względu na to że po raz pierwszy Sąd Najwyższy zajmuje się wnioskiem w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej czynnego sędziego Sądu Najwyższego (...). Prawomocne uchylenie immunitetu zakończy się tym, że prokurator IPN będzie mógł przedstawić zarzuty panu sędziemu powiedział jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy Piotr Falkowski. O zgodę na pociągnięcie sędziego Iwulskiego do odpowiedzialności karnej, wystąpiła w grudniu ub.r. do SN Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. Z ustaleń śledczych IPN wynika, że w 1982 r. Iwulski zasiadał w składzie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, który skazał robotnika z Oświęcimia Leszka W. na trzy lata więzienia za roznoszenie "antypaństwowych" ulotek przedstawiających kontury Polski okolone kolczastym drutem. Uznał, że Leszek W. jest winny publicznego wyszydzania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a kolportując ulotki, nawołuje do zamieszek i strajków. Sąd wydał skazujący wyrok, mimo że nawet w myśl obowiązujących wówczas przepisów kodeksu karnego i dekretu o stanie wojennym działania oskarżonego nie stanowiły przestępstwa podkreśliła Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, dodając, że tę konstatację potwierdził też Sąd Najwyższy. W maju 1992 r. Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu rewizji nadzwyczajnej uniewinnił opozycjonistę. Zdaniem prokuratorów IPN zebrane dowody wskazują, że "bezprawne skazanie Leszka W. na surową karę miało wyłącznie cel odstraszający i wpisywało się w represyjną politykę władz PRL wobec działaczy demokratycznej opozycji". "Wyrok był zatem aktem państwowego bezprawia, a sędziowie, którzy go wydali, nie mogą korzystać z ochrony, jaką daje działanie sędziego.

    Ps.. Będą odraczać do czasu aż żydokomunistyczna świnia zdechnie. Kasta na bruk i to natychmiast!

  • Zbuntowani sędziowie SN wydali stanowisko polityczne!

    https://media.wplm.pl/thumbs/7b3/OTYwL3VfMS9jY19mMzQ0My9wLzIwMjEvMDEvMjEvMTIwMC83NjAvNjNjODYyMDExYTFkNDAzZTlmMGVlNzM4ZTQ5M2FhZTYuanBlZw==.jpeg
    https://pbs.twimg.com/media/EsRGlvZXMAEbKri?format=jpg&name=small

    "Z niepokojem obserwujemy i sprzeciwiamy się kolejnym działaniom władz...". Sprzeciwiamy się kolejnym działaniom władz wymierzonym przeciwko prokuratorom i sędziom, którzy zajmują krytyczne stanowisko wobec systematycznego podporządkowywania prokuratury i sądów politykom czytamy w stanowisku 46 czynnych sędziów SN popartym przez 32 sędziów w stanie spoczynku. Niestety, stanowisko sędziów brzmi jak manifest polityczny. Tymczasem sędziowie powinni być apolityczni. Wśród 46 czynnych sędziów Sądu Najwyższego, którzy podpisali się pod stanowiskiem, są prezesi trzech izb Sądu Najwyższego: sędzia Michał Laskowski (Izba Karna), sędzia Dariusz Zawistowski (Izba Cywilna) oraz sędzia Józef Iwulski (Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych). Poparcie dla stanowiska wyraziło dodatkowo 32 sędziów SN w stanie spoczynku, w tym byli I prezesi Sądu Najwyższego - Małgorzata Gersdorf, Lech Gardocki oraz Adam Strzembosz. Z niepokojem obserwujemy i sprzeciwiamy się kolejnym działaniom władz wymierzonym przeciwko prokuratorom i sędziom, którzy zajmują krytyczne stanowisko wobec systematycznego podporządkowywania prokuratury i sądów politykom. W takich kategoriach trzeba traktować wysyłanie niektórych prokuratorów do miejscowości bardzo odległych od ich miejsc zamieszkania oraz wszczynanie postępowań w stosunku do sędziów, którzy rozpoznają odwołania od tego rodzaju decyzji czytamy w stanowisku. Sędziowie podkreślili ponadto, że niezmiennie podtrzymują stanowisko wyrażone w wielu orzeczeniach Sądu Najwyższego o „braku podstaw do orzekania przez Izbę Dyscyplinarną, w tym także w sprawach immunitetowych sędziów”. W sytuacji, gdy od czerwca 2020 r. odmawia się zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, niniejsze oświadczenie jest jedyną formą, w jakiej możemy wypowiedzieć się w tej istotnej społecznie kwestii dodali.

    Decyzja dot. oddelegowania kilkunastu prokuratorów
    W poniedziałek Prokuratura Krajowa poinformowała o decyzji dotyczącej czasowego oddelegowania kilkunastu prokuratorów do jednostek, które najmocniej dotknęła pandemia. PK uzasadniała to potrzebą usprawnienia prowadzenia postępowań w najmniejszych i najbardziej obciążonych pracą jednostkach prokuratury w całej Polsce. Decyzja wzbudziła sprzeciw dużej części środowiska prawniczego. Stowarzyszenie Lex Super Omnia podkreślało, że objęci delegacją prokuratorzy będący członkami tego stowarzyszenia zostali delegowani do jednostek najniższego szczebla, w tym w wielu przypadkach oddalonych o setki kilometrów od miejsca ich zamieszkania i dotychczasowej pracy. Stowarzyszenie wskazało też, że jednostki organizacyjne, w których prokuratorzy dotychczas pełnili służbę, znajdują się obecnie „w krytycznej sytuacji kadrowej”, a obciążenie pracą „wykracza poza dopuszczalne standardy”. Zdaniem organizacji podjęte decyzje kadrowe „zmierzają do wywołania po raz kolejny efektu mrożącego i wyeliminowania wszelkiej aktywności prokuratorskiej, która nie byłaby aprobowana przez władze prokuratury”.

    PAP/Twitter


    Ps...Kasta sprzeciwia się działaniom rządu a Polacy sprzeciwiają się działaniom sędziowskiej, upolitycznionej kasty. Powiem tak, ponieważ władza ustawodawcza podobno nie ma prawa się wypowiadać o SN, proponuję, żeby władza ustawodawcza nie wypowiedziała się co do budżetu SN, czyli go nie uchwalała.

  • @Pedant 16:40:36

    W Kaliszu wnuk zabił babcię pałką teleskopową. 17 ciosów w głowę. Sędzia nie dopatrzył się szczególnego okrucieństwa! Co ty na to?