Czy minister zdrowia podejmuje decyzje

na podstawie błędnych danych?

                                                                                                                                                                                Kilka dni temu polska służba zdrowia otrzymała od ministra zdrowia polecenie ograniczenia leczenia i operacji do minimum. Zatrzymał więc minister tysiące zaplanowanych operacji, przerwał tysiące terapii i diagnoz.

 
Nie dotyczy to leczenia onkologicznego, ale dotyczy chorób serca, nadciśnienia, krążenia i wielu innych najbardziej śmiercionośnych chorób. W Polsce jest ok. 170 tysięcy łózek szpitalnych. Obecnie osób zakażonych koronawirusem w Polsce jest 296 141, z czego 294 130 (99,3 proc.) w stanie bezobjawowym lub z łagodną formą covid oraz 2011 (0,7 proc.) w stanie poważnej choroby covid. Ta proporcja jest mniej więcej stała. (www.worldometers.info; coronavirus update).
 
Od kilku dni Ministerstwo Zdrowia informuje o znacznych wzrostach zakażeń koronawirusem (przez większość mediów, sponsorowanych ekspertów i część polityków nadal uparcie i konsekwentnie „mylonych” z zachorowaniami na covid). Zapytałem rzecznika Ministerstwa Zdrowia jak owe zakażenia są stwierdzane – czy W POŁĄCZENIU z diagnozą kliniczną? Bo takie właśnie zalecenie wydała WHO, wobec faktu, że testy PCR masowo dają wyniki „fałszywie pozytywne”. Światowa Organizacja Zdrowia już w grudniu napisała do wszystkich lekarzy i rządów świata, że jednorazowego testu PCR nie należy traktować jako diagnozy, że MUSI być połączony z kliniczną, czyli lekarską diagnozą objawów u podejrzanego z zakażenie. Ostatnio swe stanowisko powtórzyła. Jeśli równoczesnej diagnozy z badania klinicznego nie ma – wynik testu PCR jest bezwartościowy, bo bardzo możliwe, że jest błędny. FAŁSZYWY. Tak mówi do wszystkich ministrów zdrowia na całym świecie Światowa Organizacja Zdrowia.
 
Zapytałem więc rzecznika MZ czy w Polsce testom PCR, na podstawie których ogłasza się codziennie liczbę zakażeń towarzyszą diagnozy kliniczne i  - po kilku bardzo ogólnych odpowiedziach, za trzecim razem - uzyskałem odpowiedź wprost:
 
informuję, że w systemie EWP nie ma informacji, czy osoba poddana testowi na obecność wirusa SARS-CoV-2 miała objawy choroby COVID-19.
 
Wynika z tego, że minister zdrowia nie wprowadził reguły, że testom musi towarzyszyć badanie kliniczne. Innymi słowy – nie wie on ile jest naprawdę zakażeń. Zatem powstaje bardzo poważna obawa, że drastyczne decyzje o ograniczaniu leczenia i operacji tysięcy poważnie chorych oraz decyzje o ponownym lockdownie minister zdrowia podejmuje na podstawie danych fałszywych. Na pewno na podstawie procedury nie eliminującej danych „fałszywie pozytywnych”.
 
Wczoraj na covid-19 zmarło w Polsce 70 osób (oraz 273 osoby u których stwierdzono koronawirusa wraz z innymi chorobami). W Polsce codziennie przeciętnie umiera ok. 1200 osób. W okresie październik-grudzień 2020, gdy mieliśmy ok. 70 tysięcy „nadmiarowych” zgonów (w stosunku do średniej lat poprzednich), dziennie „nadmiarowo” umierało 700 osób. Codziennie. Zatem 70 i 700. Codziennie. Mam nadzieję, że minister zdrowia starannie analizuje te liczby i podejmuje decyzje ze świadomością ich proporcji oraz konsekwencji tych decyzji.
 
Proszę, by minister zdrowia – zgodnie z zaleceniem Światowej Organizacji Zdrowia – wyeliminował systemowy błąd diagnostyki w Polsce, czyli wprowadził obowiązek łączenia dodatniego wyniku testu PCR z diagnozą kliniczną oraz by codzienne informacje Ministerstwa Zdrowia o liczbie zakażonych nie zawierały wyników testów PCR, które nie są wsparte diagnozą kliniczną, bo to najprawdopodobniej dane fałszywe.
 

Autor Maciej Pawlicki                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              Ps...Nareszcie ktoś pisze prawdę o tych kłamcach! Żałuję tylko, że tylu głupców idzie z prądem covidowym, który ich otępia jak opium! W imię walki z chorobą która ma 0,5% śmiertelności niszczy się gospodarkę i życie milionów ludzi. To jest jakaś psychoza, psychopandemia. Wszechobecna i umiejętnie podsycana panika pandemiczna nie pozwala odetchnąć. Reszcie najwyraźniej podobają się szmaciane kneble… Chciałoby się zwiać do lasu, jak najdalej od tych mas, pchanych prądem jak stado śniętych ryb…

 
System przyjęty w Polsce od jesieni jest w każdym calu skonstruowany pod wywołanie maksymalnej destabilizacji systemu opieki zdrowotnej. To w połączeniu z odpowiednimi kampaniami PR w mediach musi wywoływać także zachwianie funkcjonowania państwa jako całości. Obecny minister zdrowia rebe Niedzielski i ekonostatystyk z zawodu jest zwykłym durniem oraz pionkiem wynajętym do wykonywania konkretnych rozkazów. Nic więcej. Minister to nie lekarz, lecz piesek na sznurku farmaceutycznych koncernów, doradcy którzy nic nie liczą prócz swej kasy, nie jest od myślenia tylko od wykonywania poleceń banksterów i oligarchów syjonistów. Testy fałszywie dodatnie już rok w obiegu a wiarygodnych nie ma a szczepionka jest? Cenny apel panie Redaktorze, ale zacząć trzeba od usunięcia tej sitwy z MZ. A żydzi Horban i Simon muszą mieć mocne kwity na ministra zdrowia, skoro ich ciągle trzyma mimo ujawnienia, że mają konflikt interesów i utrzymuje ich Pfizer. Plan zamknięcia kościołów na Święta realizowany. Te jewrejskie marionetki rządowe muszą podawać fałszywe dane podawane przez marionetki Hopkins, Koch Instytut i kilka innych np szpital Charete w Berlinie to wszystko opłacane przez żyda Georga Sorosa.
 
Na Facebooku ogromną popularność zdobywa wpis Beaty Jaworskiej z Konina, która opisuje, że po miesiącach czekania na operację została odesłana do domu. Kobieta pisze, że mimo wcześniejszych wskazań do operacji, teraz lekarze twierdzą, że jej 5-centymetrowego guza jednak nie trzeba usuwać.  
                             
https://www.donald.pl/artykuly/TJAtP524/popularny-wpis-tlumaczy-jak-uzdrowiono-tysiace-chorych-a-takze-5-cm-guza
 
Informacja od chorej : „(…) Podziękowanie Niedzielskiemu i innym. ” Więcej na: 
                                                                                          https://www.facebook.com/beata.wojciechowska.52/posts/3792934230772278
 
Rezultat działań polskich władz „zarządzających chorobą” widoczny na mapie Europy: 
            
https://twitter.com/PBasiukiewicz/status/1369431557463760902
 
Dalsze tkwienie w korona-paranoi będzie kosztowało życie kolejnych tys. osób”, dr. Martyka:                                                                                                                                                                                            https://www.pch24.pl/dr-zbigniew-martyka—radosna-tworczosc-w-walce-z-pandemia-kosztuje-zycie,82657,i.html
 

    

kula Lis 70

kula Lis 70 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

3.4

liczba ocen: 5

Post jest opublikowany więcej niż dn. Funkcje oceny i komentowania zostały wyłączone.

  • RAPORT. Polska walczy z III falą koronawirusa.

    Ponad 21 tys. nowych zakażeń! Rośnie liczba zajętych łóżek w szpitalach. Zmarły 343 osoby
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/541203-raport-polska-walczy-z-iii-fala-koronawirusa-marze

    Ps...Polska walczy z XVII falą koronaswirusa. Normalni Polacy walczą z kolejną falą koronaświrusowej histerii. Politycy nakręcający tę histerię powinni znaleźć się w więzieniu. Osoby odpowiedzialne za spisek w celu popełnienia globalnego oszustwa powinny być osądzone. Jeśli zostaną uznane za winne, powinny zostać też uwięzione, by reszta mogła spokojnie naprawiać szkody. Liczba zakażonych wzrasta z minuty na minutę pomimo obowiązujących kagańców, pletw i łańcuchów na nogach! Mało istotne w ocenie ignorantów z MZ jest to, że w porównaniu z dniem wczorajszym mamy kilka tysięcy zakażeń mniej, ważniejszym i ciągle podkreślanym jest natomiast to, że w zestawieniu z danymi sprzed tygodnia jest o 900 zachorowań więcej. Można odnieść wrażenie, że resort zdrowia dokłada wszelkich starań, aby społeczeństwo utrzymywać w ciągłym strachu i niepewności. A może celem jest to, by zgotować Polakom święta takie jak rok temu uczynił to Szumowski? Myślę, że „osadzenie” Polaków w domach w czasie Świąt Wielkanocnych to byłby fatalny błąd tego rządu i ostatni gwóźdź do politycznej trumny PiS-u. To pewnie po tych trutkach podawanych w strzykawkach ludzie chorują i umierają. Eutanazja na Polakach. Ludzie gadają że odsunięcie planowanych zabiegów to będzie rytualne mordowanie Polaków przez zaniechanie operacji. Prof. i żyd Andrzej Horban doradca premiera ds. COVID-19 powiedział na antenie TVN24 do przedsiębiorców: „Niech wezmą się za produkcję maseczek, będą mieli za co żyć”.

    Czy rozporządzenia rządu warszawskiego przekraczają Kodeks Norymberski?

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/czy_rozporzadzenia_rzadu,p849207478

  • Zapłacicie za ochronę lekarskiej prywaty i patologii słoną cenę przy wyborach.

    Im więcej „zaszczepionych” tym więcej chorych? Zastanawiające. Ten sam lekarz, pracujący na NFZ, zakutany w kosmiczny skafander albo udzielający g wartych teleporad…..Ten sam lekarz, w prywatnym gabinecie, bez maseczki nawet, wita się z pacjentem podaniem ręki. U tego samego ordynatora, który odsunął listę planowych zabiegów z NFZ, w niebyt, „bo koronawirus”. U tego ordynatora, trakty operacyjne nie gasną, tylu robią pacjentów, ze swoich prywatnych gabinetów. Setki, jeśli nie tysiące przykładów takiej degeneracji widzą miliony pacjentów i ich rodzin. W USA już 8 stanów oficjalnie olało tę ściemę, żydy Simony, Pinkasy tratują się uciekając z tonącej koronałajby, lekarze na wojnie z rebe Niedzielskim, a ci brną… Co mają zrobić w sumie, tak źle i tak niedobrze. Będzie ciekawie.



    Obowiązkowy wymaz z odbytu przed wjazdem do Chin. Komuniści odkryli, że większość ma Covida w dupie? „Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz, lecz nie zajrzeli do dupy a tam miałem socjalizm” – Cz.Miłosz.

  • Wynurzenia takich załganych tuzów intelektualnych jak żyd Simon, Dworczyk Niedzielski itd przekonują, że ta plandemia to bzdura

    Piękna sprawa w USA już 3/4 stanów całkowicie wyszło spod kłamstwa „covid bredni” i całkowicie wycofali wszelkie obostrzenia zostawiając ludziom wybór funkcjonowania osobistego - czas na Europę !!!

  • Polacy mają DOŚĆ! Wierni piszą do Premiera!

    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16155869981d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Czas Wielkiego Postu to okres duchowego przygotowania na najważniejsze Święta w Kościele Katolickim: Zmartwychwstanie Pana Jezusa Chrystusa. Triduum Paschalne, Triduum Sacrum to czas, w którym zachodzą bardzo głębokie przemiany w sercu wierzącego człowieka. Tymczasem, właśnie ta chwila znów stoi w cieniu rządowych obostrzeń, dlatego – wierni zdecydowali się napisać do Premiera…
    My chcemy Boga!

    „Kierujemy petycję do premiera Mateusza Morawieckiego, w której domagamy się natychmiastowego zniesienia restrykcji wobec wszystkich osób pragnących swobodnie uczestniczyć w Mszach Świętych i nabożeństwach” – piszą autorzy petycji, która przypomina rządzącym o prawach powierzonych im ludzi. - Jesteśmy bombardowani poradami, jak dbać o swoje zdrowie i kondycję, jednak mało kto zwraca uwagę na kondycję dusz milionów katolików w naszym kraju. Od roku obowiązują nas absurdalne limity wiernych w kościołach i jesteśmy zmuszani do uczestnictwa we Mszach Świętych w maseczkach. Przez decyzje rządzących, nie dość, że koronawirus stał się dla wielu Polaków wygodną wymówką do przeżycia niedzieli bez Pana Boga, to jeszcze odbierana jest powaga Ofierze Pańskiej!” alarmują, nie bez racji.

    List ma ton żądania, czyli oczekiwania na to, co nam się prawnie należy. Może dlatego nie wszyscy Polacy go podpisują, bo są przyzwyczajeni do próśb i negocjacji. Jednak nie można zapomnieć, że w tak ważnej sprawie, gdy wiemy, do kogo piszemy – nie wolno ustąpić ani na krok.

    „Nie zgadzam się na narzucany w kościołach reżim ograniczający konstytucyjne prawo do swobodnej modlitwy i uczestnictwa w nabożeństwach. Limity i ograniczenia w kościołach łamią wolność wyznawania religii gwarantowaną każdemu przez art. 53. ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.” przypomina tekst petycji.

    „Panie Premierze, rok 2020 nie może się powtórzyć. Dla mnie jako katolika życie duchowe jest nie mniej ważne niż zdrowie fizyczne, a życie wieczne jest dla mnie cenniejsze niż to doczesne. Swobodny dostęp do świątyń, sakramentów, wspólnot parafialnych po prostu nam się należy.”

    To naprawdę poważna akcja, którą warto docenić.

    Źródło: mychcemyboga.pl

    Ps...Masona prosić o otwarcie kościołów... My powinniśmy Boga prosić o zamknięcie masonów, a wtedy kościoły będą otwarte. Tu trzeba grubego kija a nie pisać petycje. Petycje to oni mają głęboko, dopiero jak siedzenie zaboli to i skutek będzie. Nie będę prosił Morawieckiego o otwarcie Kościołów. Po prostu pójdę tam gdzie zawsze - do Kościoła. Na Mszę Świętą do kościoła w święta i inne dni i tak pójdę, gdyż żadna władza, ani świecka, ani kościelna, ani nawet anioł z nieba, nie ma prawa zabronić ludziom obecności na Eucharystii lub przyjmowania Sakramentów Świętych. Nie martwcie się kochani, jest wielu księży którzy o tym nie zapomnieli. Przypomnijcie sobie co o Eucharystii mówili pierwsi chrześcijanie którym za udział we Mszy Świętej groziła śmierć. Oni szli na ofiarę Chrystusa mówiąc, że bez Eucharystii nie mogą żyć. Z Panem Bogiem. Dziwne czasy członkowie Chabad Lubawicz decydują kiedy mamy otwarte a kiedy zamknięte Kościoły Prymas krzyczy, że chodzenie do Kościoła to grzech przeciwko przykazaniu zamiast, wymówić posłuszeństwa obcej władzy. Papież zamiast modlić się za odszczepieńców i innowierców jak kazał Jezus Faustynie i jak to czynił Kościół przez wieki, z nimi dialoguje i Jedną Nową religię buduje? Dziwne to czasy. Ci ludzie z rządu nie mają skrupułów jak wszystkie rządy totalitarne. Morawiecki ostentacyjnie zignorował dwa razy listy Gądeckiego, więc przejmie się petycją? Jeżeli w ogóle się odniesie do niej, to powie, że jest śmiertelne zagrożenie i podeprze się postawą serwilistycznych biskupów służących rządowi, którzy z biskupów stali się poddanymi rządowi pseudo-higienistami i oddają cześć bożkowi covidowi, zamiast Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, ale mają władzę żeby zamknąć kościoły i zabronić odprawiania Mszy św., udzielania sakramentów-szczególnie Eucharystii - i to zrobią, a wierni mogą im "nagwizdać"...zostaje tylko Pan Bóg. KK to był największy wróg rewolucjonistów. I teraz nas rozgrywają. W maluczkich siła! Po drugie: limity wiernych nie mają żadnej podstawy prawnej. Nawet w czasie stanu wojennego.

  • Media Narodowe alarmują! Szykuje się "ordynarne morderstwo!"

    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16155844531d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

    Polacy mają dużą wytrzymałość i z pewnym pobłażaniem przyjmują kolejne niebezpieczne kroki rządu, który pozwala sobie na coraz więcej. W tej chwili jednak już nie można dłużej milczeć gdy zostały wstrzymane planowe zabiegi i operacje, pod pretekstem walki z koronawirusem. Wiemy, że ta walka trwa i jest niełatwa, zważywszy że możemy mieć do czynienia z bronią biologiczną. Jednak żadne wysiłki, by powstrzymać zarazę, nie mogą prowadzić do uśmiercania ludzi lub pozbawienia ich opieki i w efekcie doprowadzenia do śmierci. O sprawie piszą Media Narodowe, które cytują wypowiedzi internautów, oburzonych sytuacją, ale także dyrektorów szpitali i lekarzy, przerażonych tą perspektywą.
    „Od kilku miesięcy w niektórych specjalnościach zawiesiliśmy lub ograniczyliśmy przyjmowanie chorych. Dalsze restrykcje nie są możliwe ze względu na bezpieczeństwo naszych pacjentów” powiedział w związku z ogłoszeniem NFZ dr Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. „Oczywiście cały czas monitorujemy sytuację i będziemy reagować na potrzeby”. Wojciech Konieczny, dyrektor Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie podkreślił, iż zalecenie jest całkowitą porażką systemu. „Zabiegi planowane dziś, jutro będą pilne. Chodzi o duże zabiegi, bo one pochłaniają najwięcej sprzętu, ludzi i potencjalnie miejsca OIOM-owe” podkreślił. „A więc to zalecenie, rekomendacja, czy rozporządzenie?” – zapytuje w rozmowie z money.pl dr Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. Zawieszenie planowych operacji NFZ ma nie obejmować pacjentów z onkologii i pacjentów z nowotworami. Jednak już ci, którzy mieli na przykład przewidzianą korekcję kręgosłupa, zabieg wewnątrzczaszkowy, operacje usunięcia nerek oraz zabiegów na aortach brzusznej i piersiowej będą musieli czekać. A to czekanie internauci nazywają wprost "ordynarnym morderstwem". Wystarczy wyobrazić sobie osoby, które tego oczekiwania po prostu, nie przetrwają, u których wystąpią powikłania i efekty, jakim zabiegi i operacje miały zapobiec.

    Źródło: Media Narodowe

  • @kula Lis 69 08:18:22

    Witam,
    Na wstępie dziwna sprawa.. Twój artykuł miał 1* oceny, dałem 5* i mój głos nie zapisał się :(

    Ostatnio zmieniono definicję "szczepionki", tak aby obejmowała eksperymentalny preparat genetyczny. Zestawmy to z ustawą o przymusie szczepień i wychodzi na to, że Polacy według obowiązującego prawa mogą być przymusowo inkubowani eksperymentalnym preparatem zmieniającym genom ludzki!!!!!
    Ludzie tego nie widzą????????????????

    "Osoby odpowiedzialne za spisek w celu popełnienia globalnego oszustwa powinny być osądzone" - od kilku dni zastanawiam się nad tym kto i jak miałby to zrobić i dochodzę do przerażających wniosków.

    Mam prośbę, w jakimś komentarzu gdzieś wkleiłeś dane na temat statystyki grypy w Polsce na przestrzeni lat, nie mogę tego znaleźć. Czy mógłbyś to tu wkleić?

    Pozdrawiam

  • A'propos statystyk

    Ostatnio pojawiła się informacja CDC w sprawie stopy śmiertelności na Covid-19, która wygląda następująco:

    Wiek Śmiertelność
    0-19 99,997%
    20-49 99,98%
    50-69 99,50%
    70+ 94,60%

    Zakładając, że jest poprawna i porównując to z wynikami analizy danych izraelskich o śmiertelności zaszczepionych wskazującą na śmiertelność na poziomie 99,95%, to cały ten szczepionkowy/genetyczny eksperyment nie ma żadnego sensu. To samo źródło podaje, że (link poniżej):

    "Podczas akcji szczepień od połowy grudnia do połowy lutego wystąpiło 2337 spośród wszystkich 5351 zgonów COVID-19 zgłoszonych w Izraelu, 43,7%. Wśród nich od 19 stycznia w Izraelu odnotowano 1271 zgonów z powodu COVID-19. 10 lutego w tabeli Ministerstwa Zdrowia podano 660 zgonów z powodu COVID-19 wśród zaszczepionych, czyli 51,9% zgonów w tym okresie. Tylko 1,3 miliona Izraelczyków, spośród 8 milionów (około 1 na 8, 12,5%), zostało zaszczepionych w tym okresie. W związku z tym szczepienia sprzyjają zgonom, ponieważ 51,9% zgonów w tym okresie przypada na 12,5% zaszczepionych w tym okresie. Oprócz poważnych i krytycznych przypadków w tym okresie jest więcej niż zgłoszonych poważnych przypadków, niekorzystny wpływ procesu szczepień jest najprawdopodobniej gorszy niż to, co wynika z dostępnych danych."
    https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=search&pto=aue&rurl=translate.google.com&sl=iw&sp=nmt4&u=http://www.nakim.org/israel-forums/viewtopic.php%3Ft%3D270812&usg=ALkJrhg9JlwTJrh9IezGY2hA-dseNlJAIw

    Niestety wygląda na to, że nigdzie się nie analizuje nawet tych częściowo przekłamanych danych przy podejmowaniu decyzji...

  • @wk..ny 10:59:22

    Częściowo moja wina, jedynka kliknęłą się przez przypadek...:(

  • @Niedźwiedzica 12:05:21

    Mi chodziło o dane z Polski. KulaLis w tym tygodniu pod jakąś notką wkleił w komentarzu tabelki z danymi historycznymi z poprzednich lat obejmująca zachorowania na grypę i choroby układu oddechowego oraz zgony z tego powodu. Wynikało z nich, że CowID zabił inne choroby, ale pomimo, że jest tak zabójczy, to ilość zgonów w 2020r. i tak jakoś szczególnie nie odbijała od średniej z 10lat.

  • @wk..ny 10:59:22

    https://wprawo.pl/wp-content/uploads/2021/03/wykres-grypowy.png

    Liczby nie kłamią! Mamy lekki sezon grypowy. W ubiegłych latach liczba infekcji była o wiele wyższa. 19 lutego 2021 roku minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił nadejście trzeciej fali koronawirusa i postraszył wzrostem zachorowań wywołanym tzw. mutacją brytyjską oraz brakiem dyscypliny społecznej. W ramach tzw. walki z pandemią częściowy lockdown trwa w całej Polsce, a województwo warmińsko-mazurskie wylądowało w twardym lockdownie. Od września trwa codzienne straszenie wzrostem liczby zachorowań na covid. Co prawda, zapowiadany Armagedon nie nadchodzi, ale ogłupianie trwa w najlepsze. A więc spójrzmy na liczby, a konkretnie na dane przedstawione przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-Państwowy Zakład Higieny. Podkreślam: to są oficjalne dane z państwowej instytucji! Co z nich wynika? Otóż wynika z nich, że w okresie od 1 stycznia do 15 lutego 2021 roku łączna liczba zachorowań na infekcje grypowe oraz covid była o wiele mniejsza niż liczba infekcji grypowych w latach ubiegłych. W porównaniu do analogicznego okresu w 2017 roku mamy obecnie trzy razy mniej zachorowań. Liczby nie kłamią! Mamy LEKKI sezon grypowy, któremu nie równać się z poprzednimi czterema latami. Zapewne pojawią się głosy, że mniejsza liczba zachorowań to rezultat DDM. Ale w 2014 roku nie było DDM, a liczba zachorowań była niższa niż w tym roku. W 2015 roku również nie było DDM, a liczba zachorowań była niewiele wyższa. Wniosek jest oczywisty – zasada „dystans, dezynfekcja, maseczki” nie ma wpływu na liczbę infekcji. Gdy minister zdrowia Łukasz Szumowski mówił, że maseczki nie chronią przed wirusem, to mówił prawdę. Przypuszczam, że kolejny argument, jaki usłyszę, to stwierdzenie, że obecnie zachorowań jest mniej, ponieważ dużo osób nie zgłasza się do lekarza z objawami przeziębienia bojąc się izolacji dla siebie i kwarantanny dla całej rodziny. Ale przecież w ubiegłych latach również wiele osób nie zgłaszało się do lekarza z takimi objawami. To były czasy, gdy normą było chodzenie do pracy pomimo przeziębienia. Dlatego wszystkie te dane są zaniżone i argument jest chybiony.

    Kolejnym argumentem, który zapewne usłyszę, będzie twierdzenie, że chociaż jest mniej zachorowań, to zgonów jest więcej. Owszem, zgonów jest więcej, ale nie są to zgony spowodowane wirusem SARS-CoV-2, lecz odcięciem Polaków od służby zdrowia na skutek korona-paniki. Wbrew narracji o masowych zgonach na Covid-19, mamy dane z Ministerstwa Zdrowia, które podało liczbę 5 tys. takich zgonów w okresie od marca do grudnia 2020 roku. A to jest dolna granica corocznych zgonów na grypę. Zestawienie nie obejmuje danych za styczeń i luty, ale jeśli odnotowano by w tym czasie nawet kolejne 5 tys. zgonów z powodu infekcji dróg oddechowych, to nadal nie jest to nic niezwykłego. Przypominam, że w 2018 roku odnotowano prawie 18 tys. zgonów z powodu zapalenia płuc.

    Przypominam również o danych rocznych dotyczących liczby zachorowań na grypę/podejrzenie grypy w latach ubiegłych oraz grypę/podejrzenie grypy/covid w 2020 roku. W roku strasznej pandemii zachorowań było 4.198.128. To o wiele mniej niż w czasach przedpandemicznych: 2019: grypa/podejrzenia = 4.520.984, 2018: grypa/podejrzenia = 5.009.517, 2017: grypa/podejrzenia = 4.833.246. Mniej zachorowań niż w 2020 roku było w 2016: grypa/podejrzenia = 4.054.481 i w 2015: grypa/podejrzenia = 3.671.056.

    https://wprawo.pl/wp-content/uploads/2021/03/tabelki-grypowe.png
    Niestety, po roku trwania korona-hucpy nie widać, żeby ludzie wrócili do rozumu. Rezultat to wzrost liczby zgonów z powodu paraliżu służby zdrowia, bankrutujące firmy, dzieci ogłupiane nauką zdalną i wszechobecna psychoza. Oto prawdziwe oblicze „sukcesu”, na który wspólnie zapracowali rządzący i opozycja totalna. Jedynie Konfederacja mówi ludzkim głosem i apeluje o rozsądek, ale w świecie sterroryzowanym przez covidowych maniaków jest to głos wołającego na puszczy.

    Źródło wykresów: https://twitter.com/JckSki
    ŚMIERĆ ZASZCZEPIALNA JEST OBECNA TERAZ!

  • @wk..ny 10:59:22

    Wstrząsająca relacja nauczycielki zaszczepionej na Covid: opuchlizna grożąca uduszeniem, utrata przytomności, odmowa zgłoszenia NOP [WIDEO] W poniedziałek (8.03.2021) Telewizja Leszno opublikowała wywiad z nauczycielką z Gdańska, Agatą Klimkiewicz, zaszczepioną na Covid-19 preparatem AstraZeneca. Wywiad został przeprowadzony 5 marca. Kobieta szukała kontaktu z mediami gotowymi nagłośnić jej sprawę po tym, jak dowiedziała się o śmierci 36-letnej nauczycielki z Leszna, która zmarła tydzień po szczepieniu. Prokuratura poinformowała, że zgon nastąpił „z przyczyn naturalnych”, a śledczy nie wiążą śmierci ze szczepieniem. Kobieta nie cierpiała na żadne choroby przewlekłe. Agata Klimkiewicz i nauczycielka z Leszna zostały zaszczepione tego samego dnia, czyli 22 lutego. Przez kilka dni Klimkiewicz miała typowe niepożądane odczyny poszczepienne, czyli bóle mięśniowe, bóle głowy, dreszcze, bóle ręki, obrzęk węzła chłonnego, osłabienie. Tydzień po szczepieniu zaczął się horror: w nocy twarz spuchła jej tak, że z trudem oddychała i bała się, że się udusi. Wezwane pogotowie odmówiło przyjazdu. Następnego dnia Klimkiewicz udała się do przychodni, gdzie podano jej zastrzyk i po zejściu opuchlizny odesłano do domu. Kolejnej nocy spuchły jej ręce i nogi, a na całym ciele wystąpiły czerwone, swędzące plamy. Poszła do kuchni po wapno i straciła przytomność. Gdy ją odzyskała, nie mogła się ruszyć, ponieważ dostała przykurczu mięśni. Mąż wezwał karetkę, która tym razem przyjechała. Gdy Klimkiewicz poinformowała pracownika pogotowia, że tydzień wcześniej przyjęła szczepionkę na Covid-19, usłyszała, że to nie ma związku, ponieważ to, co się z nią dzieje, to nie są typowe objawy wstrząsu. Byłam zrozpaczona i czułam się bezradna. Nikt mnie nie słuchał, jakby nie brał mojej relacji na serio – opowiada Klimkiewicz. Po raz kolejny podano jej zastrzyk. Następnego dnia znowu poszła do lekarza i otrzymała leki, które przyjęła. Kolejnej nocy spuchły jej dłonie, ramiona, stopy, a całe ciało miała znowu pokryte czerwonymi, swędzącymi plamami. Klimkiewicz udała się do szpitala uniwersyteckiego, gdzie była szczepiona. Zdiagnozowano u niej stan po obrzęku naczyniowo-ruchowym i przepisano jej kolejne leki, które będzie musiała brać przez co najmniej 5-6 tygodni. Odnosząc się do zgonu nauczycielki z Leszna, która zmarła 1 marca w nocy, Klimkiewicz stwierdziła: „Może ja miałam trochę więcej szczęścia niż ona”. Zapytana, czy przyjmie drugą dawkę szczepionki, odparła, że nie ma o tym mowy. Dodała, że zawsze była zwolenniczką szczepień i przeciwniczką ruchów antyszczepionkowych. Poinformowała też, że nikt nie chce przyjąć od niej zgłoszenia niepożądanego odczynu poszczepiennego. Podkreśliła, że dopiero później doczytała, iż szczepionka na Covid-19 została dopuszczona warunkowo. Czym mu jesteśmy szczepieni? pyta Klimkiewicz. OBEJRZYJCIE KONIECZNIE!

    blob:https://www.facebook.com/4abe2f29-4cd2-4d4d-a6b0-c969f0e9984b

    Źródło informacji i cytatów: Telewizja Leszno

    Ps...Towarzysz Stalin powiedziałby tak: Mądrzy nauczyciele się nie wyszczepią. A głupich nie potrzebujemy....Czym jesteśmy szczepieni, to wie wąska grupa „nadludzi” udziałowców na zlecenie których działają wielkie koncerny farmaceutyczne. Zatrważające jest to, że świat zaakceptował te szczepionki bez żadnych gwarancji, bez wyników badań klinicznych, bez znajomości pełnego ich składu. Gmeranie w matrycy RNA niekoniecznie ze znajomością wszystkich konsekwencji takiego czynu to naukowe szaleństwo. To, że antygeny białka patogenu produkowane będą przez szczepiony organizm to jedno. Jednak co dalej? Co będzie się działo, po wystawieniu tego organizmu na działanie jakiegoś bodźca zewnętrznego? Ot choćby promieniowanie rentgenowskie które jest falą elektromagnetyczną pochodzenia elektronowego, czy innego źródła promieniowania jonizującego. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to promieniowanie w naprawdę minimalnych wielkościach towarzyszy nam stale. Bramka na lotnisku, to 0,0007 mSv… Dawka otrzymana podczas kilkugodzinnego lotu na dużej wysokości to 0,0037 mSv… Po awarii czarnobylskiej statystyczny Polak otrzymał 0,9 mSv… Ale kobieta która poddaje się badaniu mammograficznemu, otrzymuje jednorazowo już od 2 do 4 mSv. Statystyczny Polak otrzymuje rocznie ok. 3,30 mSv (dane: Państwowa Agencja Atomistyki), z czego 2,45 mSv (prawie 75%) pochodzi od źródeł naturalnych. Organizm ludzki wystawiony na niskie dawki promieniowania przez długi czas, narażony będzie na mutacje genetyczne i raka. Dawka nie większa niż 0,35 Sv sprawi, że poczujemy się tak, jak podczas zwykłego przeziębienia. Dodatkowymi objawami wskazującymi na chorobę popromienną będą bóle głowy, nudności, zmęczenie i gorączka. Oczywiście, w porównaniu ze stosowanymi powszechnie źródłami emitującymi promieniowanie w tysięcznych Siwerta taka dawka jest niewyobrażalnie wielka ale… istnieje przecież czynnik czasu. No właśnie co z chorobami nowotworowymi, które mogą stać się dramatem osób zaszczepionych nie jutro, pojutrze czy za miesiąc a za rok, dwa czy kilka lat. Nikt wówczas nie powiąże choroby ze szczepieniem, prawda? Co organizm zacznie produkować obok antygenu po wystawieniu na taki bodziec? Tego nikt ze szczepionych i szczepiących ludzi nie wie.
    ŚMIERĆ ZASZCZEPIALNA JEST OBECNA TERAZ!

  • @Niedźwiedzica 12:05:21

    Wstrząsające doniesienia! Szczepienia w Izraelu zabiły 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej juniorów niż Covid. Jak można się odwiedzić ze strony Life Site News z artykułu autorstwa Patricka Delaneya „Experimental vaccine death rate for Israel's elderly 40 times higher than COVID-19 deaths: researchers", „współczynnik śmiertelności po szczepieniach eksperymentalnych w przypadku starszych osób w Izraelu 40 razy wyższy niż zgonów spowodowanych COVID-19". Według naukowców „szczepionka Pfizera zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi« i »260 razy« więcej młodych niż »to, co wirus COVID-19 zabiłby w danym okresie«".
    Według Life Site News pracownik naukowy Medicine Emerging Infectious and Tropical Diseases at Aix-Marseille University, dr Hervé Seligmann i inżynier Haim Yativ na podstawie raportów izraelskiego Ministerstwa Zdrowia stwierdzili, „że szczepionka eksperymentalna mRNA z firmy Pfizer zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi, niż zabiłaby sama choroba« w ciągu ostatnich pięciu tygodni szczepień". Wśród młodszych Izraelczyków „wskaźniki śmiertelności są 260-krotnie większe niż w przypadku wirusa COVID-19 w danym okresie".

    - Seligmann jest obywatelem izraelsko-luksemburskim, ukończył biologię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie i napisał ponad 100 publikacji naukowych - czytamy. Zdaniem naukowców z Izraela ich szacunki są mniejsze od realnej szkodliwości szczepionek, bo uwzględniają tylko zgony, które nastąpiły od razu po szczepieniu, a nie zgony wynikające z użycia szczepionki w późniejszym okresie. Naukowcy podejrzewają też, że jeszcze większe negatywne skutki szczepionek ujawnią się w późniejszym okresie.

    Według amerykańskiego portalu „przeciwciała przeciw COVID wytworzone przez szczepionkę, zamiast chronić osobę, powodują cięższą lub śmiertelną chorobę [...]. Szczepionka raczej wzmacnia infekcję, niż zapobiega uszkodzeniom". Przykładem może być szczepionka na gorączkę denga.

    Izraelscy naukowcy politykę wymuszania przez władze Izraela szczepień nazwali „nowym holocaustem". Izraelski rząd „wprowadził system »zielonej przepustki«, [...] który zapewnia [...] wstęp do miejsc takich jak obiekty rozrywkowe i rekreacyjne. [...] zieloną przepustkę otrzymają tylko ci, których zaszczepiono, a nie osoby, u których wynik testu na obecność wirusa jest negatywny. Proponowane korzyści obejmują dostęp do „nieistotnych" dla egzystencji firm, a także brak konieczności samo izolowania, jeśli zostanie zidentyfikowany jako bliski kontakt potwierdzonego przypadku COVID-19, oraz brak konieczności samo izolowania po powrocie" z terenów z nasiloną pandemią.

    Zdaniem amerykańskiego portalu „pomimo braku dowodów na to, że te eksperymentalne szczepionki faktycznie zapobiegają przenoszeniu wirusa, izraelski minister zdrowia Juli Edelstein powiedział [...], że „szczepienie jest moralnym obowiązkiem". - To część naszej wspólnej odpowiedzialności - grzmiał. Poszedł nawet dalej, deklarując: „Kto nie zostanie zaszczepiony, zostanie w tyle".

    Izraelska „zielona przepustka wymaga odnawiania co sześć miesięcy i pomimo posiadania takiej przepustki, jednostka nadal musi przestrzegać zasad maskowania i fizycznego dystansowania się". - The Jerusalem Post poinformował również, że rozważa się wprowadzenie przepisów, które pozwolą pracodawcom odmówić nieszczepionym osobom wstępu do miejsca pracy. Takie środki skłoniły Business Insider do opisania tego kraju jako „toczącego wojnę z niezaszczepionymi". Tymczasem dr Anthony Fauci, główny doradca medyczny prezydenta Joe Bidena, określił izraelską odpowiedź na szczepienia jako "wyjątkowo dobrą" - czytamy.

    Jan Bodakowski

  • @Niedźwiedzica 12:05:21

    Prestiżowe czasopismo naukowe stwierdza, że noszenie maseczek nie chroni przed covid! Lancet: Niewielki wpływ nakazów
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16129533581d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg
    "Lancet" to wydawane już od prawie 200 lat brytyjskie czasopismo naukowe, będące autorytetem w świecie medycyny. Zapewne media odpowiedzialne za koronapropagandę przemilczą to, że 19 stycznia na stronach tego czasopisma ukazał się artykuł, z którego wynika, że noszenie masek nie chroni przed covid. W artykule „Noszenie maski i kontrola transmisji SARS-CoV-2 w USA: badanie przekrojowe" (Benjamin Rader, MPH, Dr Laura F. White, Michael R. Burns, Dr Jack Chen, Joseph Brilliant, MBA, Jon Cohen, MA, i inni) czytelnicy mogą przeczytać, że „istnieje niewiele danych empirycznych dotyczących skuteczności masek na twarz w zapobieganiu przenoszeniu SARS-CoV-2 przez drogi oddechowe [...] niedawna analiza globalna [...] wykazała niewielki wpływ nakazów stosowania maski na zmniejszenie transmisji SARS-CoV-2". Jak informują naukowcy, artykuł, z którego wynika, że noszenie masek nie ma sensu, to owoc badań przekrojowych, które „przeprowadzone za pośrednictwem platformy internetowej wśród losowo ankietowanych osób z USA w wieku 13 lat i starszych w celu przeszukania samooceny noszenia masek twarzowych". W trakcie badań „378 207 osób odpowiedziało na ankietę między 3 czerwca a 27 lipca 2020 r., z czego 4186 zostało wykluczonych z powodu brakujących danych". Jak duży jest koronawirus? Choć jest to ogromna ilość, porównywalna do ilości drobinek piasku na całej planecie, to należy pamiętać, że wirusy Sars-CoV-2 są mikroskopijnej wielkości. Szacuje się, że mają od 80 do 120 nanometrów, zaś nanometr to miliardowa część metra. Oznacza to, że jedna cząsteczka jest tysiąc razy cieńsza od ludzkiego włosa. Ustalono zatem średnicę koronawirusa na 100 nanometrów. Promień cząsteczki wynosi więc 50 nanometrów, co da 523 tys. objętości wirusa. Mnożąc tę ilość przez dwa kwintyliony wyjdzie łącznie ok. 120 ml. A więc maseczki/namordniki wirusa nie zatrzymują. Organizm nigdy nie wytworzy przeciwciał na niekompletnego wirusa. To mówią znacznie mądrzejsi od ekspertów. Firmy farmaceutyczne dobrze o tym wiedzą, blef trwa i ścieli się trupami. A jeszcze niedawno pisano, że nie ma wyjścia, trzeba się szczepić i co drugi artykuł był promocją Pfizera. W miedzy czasie Pfizer się „wypiął” nie nadążał nalewać zawiesiny mRNA do fiolek, sprzedał drożej do Izraela, bo UE już mu zapłaciła z góry i program szczepień leży. Czyli zrobił dokładnie to czego można było się spodziewać po firmie, która płaciła miliardowe kary w USA za oszustwa i testy na dzieciach w Etiopii. Zachłanność i wysysanie rządowych miliardów. Pomijam już fakt, że te preparaty mRNA to jeden wielki „eksperyment norymberski”. Myślę, że już nawet redaktorzy przejrzeli na oczy. Pytanie co dalej? Sputnik V? Jonnson and Jonnson? Którego profesora teraz się zaangażuje do promocji? Którą influencerkę z Youtuba? Kto przekona do dobroci szczepień? Co z mutacjami? Jak długo odporność? Co z ozdrowieńcami? Spisek koncernów farmaceutycznych, medialnych i rządów doprowadził do śmierci milionów ludzi na świecie i tysięcy ludzi w Polsce. Na Covid może umrzeć ok. 4 promile populacji. Zamiast podawać chorym jedynie skuteczny lek czyli amantadynę, postanowiono czekać na szczepionkę, zamrożono gospodarkę, życie społeczne, doprowadza się ludzi do stanu upodlenia niby dla ich dobra. Jednocześnie za szczepionkę płaci się miliardy dolarów. Firma Pfizer już płaciła miliardowe odszkodowania za śmiercionośne leki i szczepionki. Teraz kupuje się od niej szczepionki z klauzulą, że nie ponoszą odpowiedzialności za skutki swojej szczepionki. Złoty interes. Nie wiem czy rząd Morawieckiego jest tak głupi i podatny na kłamstwa podawane przez prof. żyda Horbana, żyda Simona, etc..czy razem z nim czerpie korzyści z zakupu szczepionek? Po pierwsze od kwietnia Rada Medyczna i chyba także rząd wie o skutecznym leku na COVID19. Przy jego stosowaniu nie potrzeba nikogo szczepić, tylko podawać Amantadynę, tym którzy zachorują. Prawda jest taka, że jak dr Bodnar zauważył, iż amantadyna leczy covid, to go lekceważono. Gdyby natomiast zmarł chociaż jeden covidowiec po podaniu amantadyny to trąbiłyby o tym wszystkie media i pewnie widzielibyśmy wystąpienia w tej sprawie PAD, premiera i ministra zdrowia kilka razy dziennie. W dodatku brytyjski naukowiec ostrzegał, że nie powinno szczepić się osób po 70 roku życia, gdyż ich układ odpornościowy jest osłabiony. Robi się dokładnie odwrotnie, nie leczy się ludzi chorych na COVID19 amantadyną, w dodatku szczepi się ich niby dla ich ochrony, doprowadzając do szybkiej śmierci. Przecież szczepienie ludzi zchorowanych to szaleństwo. To zbrodnia, jak oni mogą spojrzeć w oczy swoim matkom ojcom? Na dzień dzisiejszy mamy 1610 odczynów poszczepiennych, czyli działań ubocznych niepożądanych! Brawo za informacje dotyczących zgonów, obecna władza ludobójców codziennie uśmierca po 400. Wszystko idzie zgodnie z planem Diabła Gatesa… no i ZUS się cieszy również…Na www.stpnop.com.pl podają, że do 10.02 zgłoszono do nich 46 przypadków śmiertelnych! Panie Prokuratorze Generalny, to ostatni sygnał do działania. Jeśli nie podejmie pan żadnych kroków przeciwko tym, którzy są odpowiedzialni za śmierć w Polsce tysięcy ludzi, można będzie uznać, że jest pan w tej grupie.


    Ps..Skład Astra Zeneca: adenowirus szympansi wytwarzany w genetycznie zmodyfikowanych ludzkich embrionalnych komórkach nerki za pomocą rekombinacji DNA oraz organizmy modyfikowane genetycznie (GMO)..

    https://ec.europa.eu/health/documents/community-register/2021/20210129150842/anx_150842_pl.pdf

    W Izraelu myślą o podaniu 3 dawki szczepionki bo 2 nie działają w nawet w takim RPA wstrzymano szczepienia to co głosi producent to kłamstwa ludzie chorują i umierają szczepionka podobno chroni w 52%, ludzie po zaszczepieniu drugą dawką chorują i umierają, nic im to nie pomogło, a Izrael jest na pierwszym miejscu na świecie jeżeli chodzi zaszczepioną populacje.

  • @wk..ny 10:59:22

    SZOK! Koronawirus krążył po Europie już w listopadzie 2019 roku!
    Badanie przeprowadzone we Francji wykazało, że koronawirus krążył już w tym kraju Unii Europejskiej w listopadzie 2019 roku. Wyniki „pokazują, że Sars-CoV-2 rozprzestrzeniał się w Europie wcześniej niż do tej pory podawano” piszą autorzy badania w artykule, opublikowanym w piśmie „European Journal of Epidemiology”.
    O pojawieniu się nowego koronawirusa po raz pierwszy oficjalnie poinformowały Chiny w końcu grudnia 2019 roku. Francuscy naukowcy przebadali 10 000 próbek krwi, z których w co najmniej 44 znaleziono przeciwciała. Siedem z tych próbek pobrano w listopadzie 2019 roku, a trzy – w grudniu tego samego roku. Autorzy podkreślają, że wśród tych próbek mogły występować fałszywie pozytywne wyniki. Jednak nie jest możliwe, aby wszystkie wyniki były nieprawidłowe. Ostatnio naukowcy nie raz napotykali informację, że wirus krążył już wcześniej, zanim Chiny powiadomiły o tym Światową Organizację Zdrowia (WHO). Chociaż nowe badanie nie dostarcza żadnych nowych, ostatecznych dowodów, ale w każdym bądź razie potwierdza to przypuszczenie. Już w sierpniu 2020 roku francuscy naukowcy w Alzacji obejrzeli zdjęcia płuc pacjentów i odkryli jeden przypadek z listopada 2019 roku, który wykazał COVID-19. Pochodzenie wirusa nie jest jeszcze wyjaśnione. Chiny twierdzą między innymi, że wirus mógł najpierw rozprzestrzenić się na inne kraje i prawdopodobnie dostać się do Państwa Środka z importowanymi produktami mrożonymi. Ekspertom WHO, wysłanym na początku tego roku do Chin, nie udało się ustalić pochodzenia wirusa.

    Źródło: l24.lt, ELTA

  • Ekspert z Uniwersytetu Stanforda: „lockdowny” to wielki błąd

    Prof. Jay Bhattacharya z Uniwersytetu Stanforda twierdzi, że ograniczenia nakładane z powodu zachorowań na COVID-19 są „największym błędem w zakresie zdrowia publicznego, jaki popełniono w ciągu ostatnich 100 lat”. W jego ocenie zamrożenie gospodarki i restrykcje ograniczające aktywność ludzi są niezwykle szkodliwe. Jak ocenia, najbardziej ucierpią na tym młodzi.

    Read more: https://www.pch24.pl/ekspert-z-uniwersytetu-stanforda--lockdowny-to-wielki-blad,82642,i.html#ixzz6p5SEEOr5
    Ps...Po 1989 bandyci z 1968 wrócili i znowu mordują Polaków tym razem innymi metodami oczywiście w trosce o ich dobro. Tylko umiejętne zarządzanie lękiem w skali społecznej może doprowadzić do realizacji Wielkiego Resetu. Rachunek jest więc prosty. Plandemia to samo napędzający się interes polityczny i finansowy. Politycy z tego nie zrezygnują dopóki nie znajdą się na ławie oskarżonych Międzynarodowego Trybunału Karnego. Pytanie-czy którykolwiek z przywódców będzie na tyle odważny żeby przyznać się do popełnionego błędu, który uczynił więcej złego niż dobrego.

  • @kula Lis 69 12:31:36

    Dzięki za ten artykuł z Lanceta. Były już wcześniej na temat nieskuteczności maseczek, ale nie w tak prestiżowych pismach. Wypadałoby go sobie wydrukować i okazywać przy kontrolach, tylko czy to coś da... Głupich nie sieją...

  • A. Niedzielski: szczyt fali pod koniec marca. Trzeba się liczyć z zamknięciem na Wielkanoc.

    Jeżeli będziemy mieć kontynuację trendu wzrostowego to niestety, trzeba będzie się liczyć z takim scenariuszem – odpowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski na pytanie o kolejną Wielkanoc „w domach, w pełnych obostrzeniach” na antenie RMF FM.

    Read more: https://www.pch24.pl/a--niedzielski--szczyt-fali-pod-koniec-marca--trzeba-sie-liczyc-z-zamknieciem-na-wielkanoc,82263,i.html#ixzz6p5VRTKeXPs..


    Ps...Od początku było wiadomo, że do tego to zmierza. Kolejna Wielkanoc w zamknięciu. Jacy oni są przewidywalni...wiadomo, Wielkanoc pewnej mniejszości narodowej, będzie zawsze przeszkadzała. Jest proste rozwiązanie, może obrazoburcze, ale jeżeli przemianujemy nazwę nap. na chanuki wiosenne to założę się, że wszystkie zakazy zostaną cofnięte. Wiadomo, że lockdowny teraz wyznacza kalendarz kościelny. To było do przewidzenia! Co na to ePiSkopat? Nadal będzie udawał, że to nie ma związku? I nadal będzie uważał, że PiS to prawica? Polacy obudźcie się! W Wielkanoc szturmem do Kościoła, na kolana i Różaniec! Maryjo Królowo Polski - od masonerii i wilków w owczej skórze wybaw nas! Tu mówi Ministerstwo Prawdy. No tak... zbliża się Wielkanoc więc trzeba ogłosić kolejną falę aby móc pozamykać Kościoły. Plan musi zostać wykonany. Następne fale w zależności od zaleceń "góry". Ogłaszamy kolejne fale epidemii - trzecia na Wielkanoc, czwarta na długi weekend majowy, piąta na wakacje, szósta na Wszystkich Świętych, siódma na Boże Narodzenie. W razie otrzymania nowych wytycznych ilość fal i daty ich uruchomienia mogą ulec zmianie. Wszystkie te zaostrzenia, blokady nakazy i zakazy nie mają uzasadnienia naukowego, ani merytorycznego. Wystarczy porównać wykresy zachorowań i zgonów obu Karolin w USA, Florydy i Kalifornii, są to stany o podobnej lokalizacji geograficznej, lecz w jednych jest lockdown od dawna, w w drugich nie ma go. Dlatego nie ma uzasadnienia zamykanie kościołów, ani zakazu odwiedzania rodzin podczas świąt wielkanocnych. Trzeba w końcu postawić się tej komunistycznej władzy i wywieźć ją na taczkach. Jeśli na to pozwolimy to te fale będą cykliczne następować do roku: jedna wiosną w okolicach Wielkanocy, a druga na Boże narodzenie. Nic nie pomoże 'wyszczepienie' na covid-19, bo wirusy mutują i zaraz ogłoszą covid-20, potem covid-21 i tak w kółko. Ale sami nie damy rady, potrzebna jest stanowcze non possumus ze strony duchowieństwa. Tylko czy się na to zdobędą? Jak sobie przypomnę wypowiedź tu na portalu jednego księdza na wiosnę, że "ślubował posłuszeństwo biskupowi" i musi wyrzucać ludzi z kościoła, to mi się słabo robi, że mamy takich miernych duchownych.

    Już nie mogę tych żydowskich pseudo-ekspertów: Niedzielskich, Horbanów, Pinkasów i Simonów słuchać. Wprowadzać zakazy to oni sobie mogą. Ja i tak zrobię swoje ... Czy to za mało aby obłożyć tego człowieka karą kościelną w postaci klątwy? Dla niego to nic nie znaczy, ale może katolicy którzy patrzą w ekran telewizora jak w hostię się obudzą. Ja czekam na dzień, w którym nasi Biskupi powiedzą wreszcie odważnie, jak Kardynał Wyszyński "Non Possumus". I myślę, że nie tylko ja. Czekam też na odłożoną beatyfikację Kardynała Wyszyńskiego, myślę, że to Święty na te czasy... Niech będzie przykładem dla naszych Hierarchów. Jedynie muzułmanie wiedzą co z takimi robić i dlatego ich się nie rusza i obchodzi bokiem. Jak nie nabierzemy rozumu to ci mengelowcy będą szli coraz dalej i bezczelniej. Od początku ignoruję obostrzenia i staram się, na ile pozwala to sytuacja, żyć normalnie, bo widzę, że ruchy władzy to jeden, wielki chaos, który nie daje żadnego zabezpieczenia i nie służy dobru, tylko pozorowaniu pod publiczkę. Święta spędzę normalnie z rodziną, w razie jakiegoś donosu, choć to wątpliwe, bo mam normalnych sąsiadów, zwyczajnie nie otworzę drzwi policji, bo nie muszę tylko przez drzwi grzecznie poproszę żeby odjechali a ewentualną sprawę sądową raczej bez większych problemów wygram i jeszcze za każdy dojazd i zmarnowany dzień pracy będę dochodził zwrotu.

  • Trudne.

    Nietrudne.
    Dzięki opisywanym bohaterskim działaniom można swobodnie kształtować statystyki zejść na tzw. covid.
    Zwłaszcza że pod jego objawy już jakiś czas podciągnięto przysłowiową sraczkę.
    No i można się pochwalić zmniejszeniem ilości błędów medycznych oraz błędnych, czytaj, innych diagnoz.
    Cymes, cymes.
    Najlepsze jest to że ludzkie bydło, a znamy jego nazwę, ma cały czas oficjalne, nawet prawdziwe dane pod nosem.
    I ma całkowicie wyłączone myślenie.
    No, cymes.
    AVE.

  • @wk..ny 12:14:48

    Stosując te niewiarygodne PCR-Testy , manipulując statystyki zakażeń "bezobjawowych" oraz grypowych czy kwalifikując każdego zmarłego na ofiarę PANDEMII, można przy pomocy mówiących jednym i sterowanym głosem mediów udowodnić pandemie każdej dowolnej przypadłości i jej kolejne ,niezliczone fale. Zwłaszcza gdy nie ma żadnej opozycji, ni politycznej ni fachowo-medycznej. Pojedyncze głosy rozsądku tłamsi się na poczekaniu, a innych z branży medycznej czy naukowej kupuje się lub zastrasza. Przerażonych obywateli , biegających panicznie w maseczkach z wybałuszonymi, pełnymi strachu ślipiami, podżega się jeszcze do napastowania innych, tych którym wszędobylska propaganda covidowa nie wyżarła jeszcze mózgu. Przypominają mi się coraz częściej opowieści moich zmarłych przodków o podobnych czasach, kiedy to "Ojciec Narodu Polskiego", "Wielki Przyjaciel Dzieci" itd , itp. tow. Stalin , instalował w Polsce lat 50-tych swój "Nowy Ład". Maski chirurgiczne w ogóle nie chronią noszącego, bo one są skonstruowane tak, żeby chronić pole operacyjne przed opluciem przez operujący zespół, a nie do ochrony medyków operujących pacjenta. Więc już widać szwindel ministra, który chce dać zarobić Kulczykowi, który w grudniu uruchomił fabrykę masek medycznych i widocznie nie ma na nie zbytu. Wieści niosą, że Kulczykostwo postawiło fabrykę maseczek o wydajności 5 mln sztuk rocznie. Proszę, jaki zbieg okoliczności...Żadne maski nie chronią przez wirusami, sprawdzono to 2-3 lata temu testujące maski przy użyciu wirusów grypy. Żadne maska nie chroni przed wirusami, poza maskami tlenowymi i kombinezonami.

  • Gates: średnio zamożne i bogate kraje muszą w pełni przejść na sztuczną wołowinę

    W rozmowie „MIT Technology Review” Bill Gates potwierdził, że zależy mu na tym, aby kraje średnio i bardziej zamożne całkowicie zrezygnowały z jedzenia wołowiny i przeszły na tzw. sztuczne mięso z probówki oraz inne zamienniki roślinne. Myślę, że wszystkie bogate kraje powinny przejść w 100 proc. na syntetyczną wołowinę zasugerował założyciel Microsoftu zapytany o to, w jaki sposób kraje mogą pomóc w redukcji emisji metanu, jeśli chodzi o produkcję żywności. Można przyzwyczaić się do różnicy w smaku, a twierdzi się, że z czasem będzie ona smakować jeszcze lepiej przekonywał. Współzałożyciel Fundacji Billa i Melindy Gatesów oraz prezes funduszu inwestycyjnego Breakthrough Energy Ventures mówił o konieczności wielu przełomów energetycznych, by „oczyścić” wszystkie sektory gospodarki i najbiedniejsze części świata.
    Jego fundusz inwestuje w firmy promowane przezeń w najnowszej książce poświęconej zwalczaniu zmian klimatycznych. Należą do nich: Beyond Meats, Carbon Engineering, Impossible Foods, Memphis Meats i Pivot Bio. Współzałożyciel Microsoftu przyznał także, że doskonale zdaje sobie sprawę, że bez ścisłej współpracy z rządami nie uda się sprawić, by np. szczepionki były chętnie kupowane na wolnym rynku i dystrybuowane pośród ludzi. Mój naiwny pogląd na początku był taki: hej, po prostu stworzę szczepionkę przeciw malarii, a inni ludzie będą się martwić, by ją dystrybuować w terenie. To zdecydowanie nie był dobry pomysł. Zdałem sobie sprawę, że na wiele z tych chorób, w tym biegunkę i zapalenie płuc, faktycznie były szczepionki. I było to raczej wyzwanie polityczne, a nie naukowe polegające na uzyskaniu marginalnych cen, zebraniu funduszy i pokryciu liczby szczepień stwierdził. Wyjaśnił, że podobnie jest z innymi produktami, które już są, a na które nie ma popytu. Dlatego jest potrzebna „polityka rządu w wielkim stylu”. Przykładowo mówi, że nikt nie chce kupować czystej stali. Bill Gates nie żywi też wątpliwości, że koszt ekonomicznej gigantycznej „zielonej transformacji” będzie ogromny. Jednocześnie dodaje, że konieczne okazuje się wielkie zaangażowanie rządów i bardzo dużo szczęścia, by udało się wynaleźć kilka postępowych technologii, w tym tych dotyczących „cudu magazynowania energii” z OZE. Mówił także o możliwości wyeliminowania hodowli zwierząt i zastąpienia mięsa różnymi zamiennikami. Pozytywnie wyrażał się o zdolności do poprawy fotosyntezy i wiązania azotu. Wyraził też ubolewanie z powodu niemożności redukcji emisji metanu przez bydło hodowlane, które potrzebuje w swoim układzie pokarmowym bakterii, wytwarzających metan, a niezbędnych do rozkładania trawy. Inwestor wskazał, że trudno jest powiedzieć ludziom, by zrezygnowali z krów. To bardzo niepopularne podejście polityczne, ale dodał, że rozwiązaniem jest upowszechnienie mięsa z probówki hodowanego w laboratoriach i upraw genetycznie modyfikowanych. W Afryce i innych biednych krajach będziemy musieli wykorzystać genetykę zwierząt, aby radykalnie zwiększyć ilość wołowiny przypadającą na emisje. Co dziwne, jeśli chodzi o amerykańskie zwierzęta hodowlane, są one bardziej wydajne i na funt wołowiny przypada dramatycznie mniej emisji niż na funt w Afryce. W ramach pracy Fundacji [Billa i Melindy Gatesów] czerpiemy korzyści z afrykańskiego inwentarza żywego. Może ono przetrwać w upale i przekraczać potworną produktywność zarówno po stronie mięsnej, jak i mlecznej w porównaniu z elitarnymi amerykańskimi liniami wołowymi powiedział twórca Microsoftu. Gates zainwestował także w szwajcarską firmę specjalizującą się w wychwytywaniu i składowaniu dwutlenku węgla pod ziemią. Zamiast powszechnego sadzenia drzew przez korporacje preferuje wyższe opodatkowanie konsumentów.

    Źródło: technologyreview.com


    Ps..Pozostała jeszcze ingerencja w cykl słoneczny. No i docelowo: pozbycie się większości ludzi, bo także produkują gazy cieplarnianie, już nie mówiąc o tym, że są nienowocześni. Jak widać, marksizm górą. Jak Pan Bóg chce kogoś doświadczyć, to odbiera mu rozum. Na powyższej "paplaninie" widać to nad wyraz precyzyjnie. Jeśli zwierzęta są zagrożeniem dla klimatu Ziemi, to ludzie tym bardziej. Pierw zwierzęta, później przymuszane samobójstwa oraz zabijanie eutanazja dla niepoznaki - brzmi o wiele lepiej starych, niedołężnych, "nieproduktywnych" ludzi. Toć to program narodowo-socjalistycznej partii Niemiec, jako i komunistycznych radykałów z Kominternu. Zadziwiające, że człowiek, który nie ukończył żadnych studiów ma tyle do powiedzenia o nauce. Ten człowiek jest dla ludzkości wielkim zagrożeniem! To jest chory psychicznie człowiek i bardzo groźny. Powinien już dawno znaleźć się w szpitalu psychiatrycznym, bo przez takich jak on życie straciło tysiące ludzi bo wywołali światową plandemię o chcą wprowadzić jeszcze większe zmiany. Jestem pewien, że pan z wąsikiem miał rację. Jeśli zbrodniarz jest globalistą, to popełnia swoje zbrodnie na skalę globalną. Szatan od dłuższego czasu przelogował swoją ziemską armię. Sataniści mają teraz nazwę humanitarianie. Nadmierne pieniądze prowadzą do dewastacji rozumu. Dobry przykład. Gates i Bezos zainwestowali miliony dolarów w firmę Memphis Meats i posiadają kilka patentów na produkcję więc proszę się nie dziwić, że świat przejdzie na syntetyczne mięso. W stołówce w firmie Monsanto zakazane jest serwowanie żywności GMO. Monsanto to największy producent ziaren Gmo.... Pozytywnie wyrażał się o zdolności do poprawy fotosyntezy i wiązania azotu.'' Czytaj, będzie sponsorował manipulacje genetyczne i stworzenie roślin bezpośrednio pobierających azot z powietrza! Już coś takiego dawno zostało stworzone w jednym z laboratoriów. Naukowiec w obawie przed konsekwencjami na skalę globalną zniszczył wszystkie probówki. Tylko niektóre mikroby mają taką zdolność. Stworzenie roślin o tych właściwościach miałoby katastrofalne skutki. Kaligula kolejny ale my w rządzie też takich mamy, spokojnie mamy jego uczniów w RP, którzy szczepią m.in. chorych, starszych ludzi, ukrywają skutki uboczne itd itp ach brak słów...Jeśli chodzi o nas, to Mateusz i Andrzej zgodzą się na wszystko w ciemno.

  • Polecam...

    Sekrety tajnych bractw z 46 stopnia wtajemniczenia – część II... http://argonauta.pl/44770-2/

  • @wk..ny 10:59:22

    Rebe i ekonostatystyka Niedzielskiego czekają trudne lata w zamknięciu. Wstrzymanie wszystkich zabiegów planowych w szpitalach to zbrodnia ludobójstwa bo to jest wstrzymanie wszelkiego leczenia w szpitalach. W szpitalach 90% zabiegów i operacji to działania planowe. Ty zakłamany błaźnie, ekonostatystyku rebe Niedzielski, ilu z tych co zmarło miało przeprowadzoną sekcję zwłok ? A ile osób zmarło bo nie są leczeni od roku? Ludzie już maja dość waszych „FAL” i ich prześladowania ty bandyto! Jak wam nie wstyd stosować nieprzebadaną szczepionkę Astra Zeneca dla 60- 69? Producent sam się do tego przyznaje. Dla młodszych skuteczność 60 %.To jest szajs zabójcy seniorów. Przestańcie mordować ludzi zbrodniarze! Gdzie jest amantadyna? Tymczasem kolejny kraj, Irlandia wstrzymał szczepienia Astra Zenecą.

  • ...

    //Czy minister zdrowia podejmuje decyzje//

    Zdaję sobie sprawę, że w publikacjach pisze się trochę inaczej niż w komentarzach, bardziej "dyplomatycznie", ale tu Pan @kula Lis 69 to mocno przesadził... Mocno.

    Jakie "podejmuje"? Jakie "decyzje"?

    On WYKONUJE POLECENIA ...

    "Podejmuje decyzje"... minister... "zdrowia"... w III spełniającej najwyższe standardy demokratycznego państwa "prawa" RyPy...
    Się uśmiałem... klnąc pod nosem...

  • @Kmieć 14:45:02 a to co jest...

    Obecny minister zdrowia rebe Niedzielski i ekonostatystyk/ekonometra z zawodu jest zwykłym durniem oraz pionkiem wynajętym do wykonywania konkretnych rozkazów. Nic więcej. Minister to nie lekarz, lecz piesek na sznurku farmaceutycznych koncernów, doradcy którzy nic nie liczą prócz swej kasy, nie jest od myślenia tylko od wykonywania poleceń banksterów i oligarchów syjonistów.

  • @Niedźwiedzica 13:17:47

    Wstrząsające doniesienia! Szczepienia w Izraelu zabiły 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej juniorów niż Covid. Jak można się odwiedzić ze strony Life Site News z artykułu autorstwa Patricka Delaneya „Experimental vaccine death rate for Israel's elderly 40 times higher than COVID-19 deaths: researchers", „współczynnik śmiertelności po szczepieniach eksperymentalnych w przypadku starszych osób w Izraelu 40 razy wyższy niż zgonów spowodowanych COVID-19". Według naukowców „szczepionka Pfizera zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi« i »260 razy« więcej młodych niż »to, co wirus COVID-19 zabiłby w danym okresie«". Według Life Site News pracownik naukowy Medicine Emerging Infectious and Tropical Diseases at Aix-Marseille University, dr Hervé Seligmann i inżynier Haim Yativ na podstawie raportów izraelskiego Ministerstwa Zdrowia stwierdzili, „że szczepionka eksperymentalna mRNA z firmy Pfizer zabiła »około 40 razy więcej (starszych) ludzi, niż zabiłaby sama choroba« w ciągu ostatnich pięciu tygodni szczepień". Wśród młodszych Izraelczyków „wskaźniki śmiertelności są 260-krotnie większe niż w przypadku wirusa COVID-19 w danym okresie". Seligmann jest obywatelem izraelsko-luksemburskim, ukończył biologię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie i napisał ponad 100 publikacji naukowych. Zdaniem naukowców z Izraela ich szacunki są mniejsze od realnej szkodliwości szczepionek, bo uwzględniają tylko zgony, które nastąpiły od razu po szczepieniu, a nie zgony wynikające z użycia szczepionki w późniejszym okresie. Naukowcy podejrzewają też, że jeszcze większe negatywne skutki szczepionek ujawnią się w późniejszym okresie. Według amerykańskiego portalu „przeciwciała przeciw COVID wytworzone przez szczepionkę, zamiast chronić osobę, powodują cięższą lub śmiertelną chorobę [...]. Szczepionka raczej wzmacnia infekcję, niż zapobiega uszkodzeniom". Przykładem może być szczepionka na gorączkę denga. Izraelscy naukowcy politykę wymuszania przez władze Izraela szczepień nazwali „nowym holocaustem". Izraelski rząd „wprowadził system »zielonej przepustki«, [...] który zapewnia [...] wstęp do miejsc takich jak obiekty rozrywkowe i rekreacyjne. [...] zieloną przepustkę otrzymają tylko ci, których zaszczepiono, a nie osoby, u których wynik testu na obecność wirusa jest negatywny. Proponowane korzyści obejmują dostęp do „nieistotnych" dla egzystencji firm, a także brak konieczności samo izolowania, jeśli zostanie zidentyfikowany jako bliski kontakt potwierdzonego przypadku COVID-19, oraz brak konieczności samo izolowania po powrocie" z terenów z nasiloną pandemią. Zdaniem amerykańskiego portalu „pomimo braku dowodów na to, że te eksperymentalne szczepionki faktycznie zapobiegają przenoszeniu wirusa, izraelski minister zdrowia Juli Edelstein powiedział [...], że „szczepienie jest moralnym obowiązkiem". To część naszej wspólnej odpowiedzialności grzmiał. Poszedł nawet dalej, deklarując: „Kto nie zostanie zaszczepiony, zostanie w tyle". Izraelska „zielona przepustka wymaga odnawiania co sześć miesięcy i pomimo posiadania takiej przepustki, jednostka nadal musi przestrzegać zasad maskowania i fizycznego dystansowania się". The Jerusalem Post poinformował również, że rozważa się wprowadzenie przepisów, które pozwolą pracodawcom odmówić nieszczepionym osobom wstępu do miejsca pracy. Takie środki skłoniły Business Insider do opisania tego kraju jako „toczącego wojnę z niezaszczepionymi". Tymczasem dr Anthony Fauci, główny doradca medyczny prezydenta Joe Bidena, określił izraelską odpowiedź na szczepienia jako "wyjątkowo dobrą".

    Jan Bodakowski

  • @kula Lis 69 08:44:44

    //dr (mengele) Anthony Fauci, główny doradca medyczny prezydenta Joe Bidena, określił izraelską odpowiedź na szczepienia jako "wyjątkowo dobrą".//

    Rok 2014.
    Prominentny amerykański dyplomata Henry Kissinger mówi: „Za 10 lat nie będzie już Izraela”.

    Chyba wiedział, co mówi... Hasydzi nie lubią konkurencji...
    Zostały 3 lata.

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/kissinger-10-bedzie-juz-izraela-2014-02

  • @kula Lis 69 08:44:44

    "Wstrząsające doniesienia! Szczepienia w Izraelu zabiły 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej juniorów niż Covid..."

    Panie Kula Lis,

    Przytoczona przez Pana wiadomość należy to tzw. false news.

    Ministerstwo zdrowia w Izraelu podało coś zupełnie przeciwnego: większość skutków ubocznych szczepionek byłą "łagodna i przemijająca". Nie zanotowano żadnych zgonów osób zaszczepionych.

    Tutaj jest wyjaśnienie:
    https://www.snopes.com/fact-check/pfizer-vaccine-israel/


    Pozdrawiam.

  • Niemcy i Francja wstrzymują szczepienia preparatem AstraZeneca.

    Polska nadal podaje go osobom do 69 roku życia. W poniedziałek (15.03.2021) Niemcy i Francja wstrzymały szczepienia preparatem AstraZeneca. Powodem są doniesieniach o występowaniu zakrzepicy i zgonach osób, którym podano szczepionkę. Wcześniej szczepienia wstrzymały też Austria, Dania, Estonia, Holandia, Islandia, Irlandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Norwegia i Włochy. O wstrzymanie szczepień w Polsce apelowała w piątek Konfederacja. Od początku wiele osób zgłaszało zastrzeżenia, co do tego, czy tak szybko stworzona szczepionka jest na pewno bezpieczna. Wiele z tych osób było wyśmiewanych, pokazywanych jako czszukające jakichś teorii spiskowych. Okazuje się, że jednak takie zastrzeżenia mogą się okazać słuszne wskazał poseł Dobromir Sośnierz. Niemieckie ministerstwo zdrowia wstrzymało szczepienia AstraZenecą po zaleceniach krajowego organu ds. szczepień, Instytutu Paula Ehrlicha. Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że Francja przerywa szczepienia na 24 godziny „w oczekiwaniu na nową opinię Europejskiej Agencji Leków w sprawie bezpieczeństwa szczepionki”. Polskie władze nadal nie widzą problemu i przekonują, że szczepionka jest bezpieczna. AstraZeneca jest w Polsce przeznaczona dla osób do 69 roku życia.

    Źródło informacji: PAP

    Dlaczego Polska nie wstrzymuje szczepień preparatem AstraZeneca? Czy chodzi o inwestycję za 1,5 mld zł? [WIDEO] W poniedziałek (15.03.2021) Niemcy, Francja i – wiadomość z ostatniej chwili – także Hiszpania wstrzymały szczepienia preparatem AstraZeneca. Szczepienia zawieszone są już w kilkunastu krajach. Wstrzymanie szczepień to rezultat zgonów spowodowanych zakrzepicą.

    Chociaż Europejska Agencja Leków zapewnia, że nie ma powodu do niepokoju, kolejne państwa decydują się na czasowe zawieszenie szczepień. Tymczasem polskie władze nadal nie widzą problemu i preparat podawany jest osobom do 69 roku życia. Dlaczego?

    W czasie rozmowy na antenie wRealu24 Agnieszka Wolska przypomniała o informacji ze stycznia 2020 roku. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos premier Mateusz Morawiecki spotkał się z prezesem firmy AstraZeneca, Leifem Johanssonem, a następnie ogłoszono, że koncern zainwestuje w Polsce 1,5 miliarda złotych rozwijając w Warszawie nowoczesne centrum badawcze. Jak zaznaczył premier, rozmowy w tej sprawie toczyły się przez kilka miesięcy. Czyżby Morawiecki nie chciał drażnić koncernu wstrzymując szczepienia? Wolska mówiła też o kolejnych protestach w Europie Zachodniej przeciw lockdownowi i o brutalnej reakcji policji bijącej manifestantów. Czyżby było to przygotowanie do pacyfikacji masowych protestów zapowiedzianych w całej Europie na 20 marca? Agnieszka Wolska przypomniała też o konferencji w Berlinie, która odbyła się w maju 2019, a więc jeszcze długo przed wybuchem pandemii. Jej organizatorem był niemiecki polityk, który właśnie wzbogacił się na maseczkach i jest bohaterem afery korupcyjnej. W spotkaniu brała udział kanclerz Merkel, szef WHO oraz przedstawiciel Fundacji Gatesa. Tematem była współpraca na rzecz globalnego zdrowia, a epidemia i szczepionki były odmieniane przez wszystkie przypadki. Czy już wtedy planowano wykorzystanie pandemii do przebudowy świata? Czy Chadecy Merkel przygotowali się do lockdownu już wiosną 2019? A. Wolska wRealu24


    Ps...I ktoś się dziwi? Żyd Morawiecki i żyd z Astra-Zeneki mają taki mały geszeft. Zarobić na gojach-Polakach nawet za cenę ich życia!

  • Kiedyś to były zarazy, nie to co dzisiaj!

    Wszyscy powinniśmy dziękować Bogu, że nie jesteśmy doświadczani takimi zarazami, jakie były przed laty. Zapewne to zasługa upowszechnienia higieny - wynikającego z rozwoju techniki i wzrostu dobrobytu. W czasach, jakie pamiętają nasi seniorzy, powszechnie brakowało kanalizacji i bieżącej wody. Dziś mamy to szczęście, że standardem w naszych domach jest mydło, bieżąca ciepła woda, kanalizacja, pralki do prania i proszki. Standardem jest też gotowanie pokarmu i przechowywanie go w lodówkach. Dzięki tym osiągnięciom cywilizacji większość patogenów, jakie zagrażała naszym przodkom, jest dziś likwidowana i dzisiejsze pandemie to na nasze szczęście kwestia głównie medialna.

    O tym, jakie to kiedyś były pandemie można przeczytać w wydanej przez wydawnictwo Fronda pracy „Wielkie zarazy ludzkości" autorstwa Macieja Rosalaka. Autor w swej książce opisuje epidemie dżumy, ospy, zagładę rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej w wyniku zaraz przywleczonych przez kolonizatorów, straszliwą hiszpankę w XX wieku, współczesne epidemie, a także zbrodniczość eugeniki.

    Na portalu Histmag Maciej Gach, recenzując książkę „Wielkie zarazy ludzkości", stwierdził, że w „każdym rozdziale dotyczącym opisywanych epidemii, otrzymujemy solidną porcję danych, które pokazują ogrom śmierci, jakie przynosiły zarazy".

    Na stronie PAP Nauka w Polsce w artykule „Choroby i epidemie zawsze wpływały na dzieje cywilizacji" Zbigniew Wojtasiński stwierdził, że „historyk i dziennikarz Maciej Rosolak opisuje, że wielkie epidemie wybuchały niemal w każdym stuleciu i już od czasów starożytności wpływały na bieg dziejów".

    Pisząc o epidemii dżumy, Maciej Rosalak w swej pracy „Wielkie zarazy ludzkości"stwierdził, że:

    „Miano »czarnej śmierci« zaraza ta otrzymała od zgorzeli – czarnych plam obumierających tkanek na ciele zakażonych nieszczęśników. Jej symbolem został we Francji „danse macabre", a w Niemczech „Totentanz", czyli polski „taniec śmierci", do którego zagłada porywała każdego, niezależnie od stanu, płci i wieku. Już wtedy, gdy grasowała po świecie, zwano ją również „wielkim pomorem". Miliony ludzi umierały i umierają z powodu innych epidemii. Ale straty ludzkie mierzone w proporcji do całej populacji nigdy nie były tak wysokie, jak w połowie XIV stulecia. Tą zarazą była dżuma.

    Żadna z epidemii, których doświadczyła łacińska Europa, nie odcisnęła tak ponurego i tak silnego piętna również na jej zbiorowej pamięci i kulturze. Zachowały się – na ogół na obrazach i malowidłach ściennych w kościołach i klasztorach – setki wyobrażeń tańca śmierci. Z kolei średniowieczne malowidło ze szwedzkiego kościoła w Täby, przedstawiające rycerza grającego w szachy ze śmiercią, jeszcze po upływie 600 lat zainspirowało Ingmara Bergmana do stworzenia jednego z najwybitniejszych dzieł kinematografii: „Siódmej pieczęci". Od czasu, gdy jako kilkunastoletni chłopak oglądałem genialnego Maxa von Sydow w roli rycerza Antoniusa Blocka, głębiej chyba spojrzałem też na średniowiecze wypraw krzyżowych. A w niezwykle sugestywnym obrazie końcowej sceny, kiedy na czarnym horyzoncie ciemne sylwetki bohaterów wyginają się w „danse macabre" ciągnięte przez śmierć, dotąd widzę „wielki pomór" z XIV wieku.

    Doświadczenie „czarnej śmierci" pozostawiło głębokie ślady także w gospodarce i strukturze społecznej zachodnioeuropejskich miast i wsi, przyspieszając upadek feudalizmu i nadejście renesansu. [...]

    Epidemia pojawiła się w Mongolii już w latach 20. XIV wieku i stopniowo objęła Chiny oraz Azję Środkową. Stamtąd ruszyła na zachód, prawdopodobnie z wojskami jedenastego chana Złotej Ordy Dżanibeka, panującego od roku 1342, gdy drogę na tron utorował sobie zabójstwem rodzonego brata, do roku 1357, kiedy to jego samego zamordował rodzony syn. W ciągu 15 lat rządów – czyli nieprzerwanych wojen – zdążył zdobyć Azerbejdżan i wyprawić się na Kaffę (dzisiejszą Teodozję), genueńską faktorię handlową na Krymie (który notabene Tatarzy zajęli już przed stuleciem, a rządy na nim sprawował chan krymski). Wtedy to podwładni Dżanibeka zastosowali przeciw obleganym broń bakteriologiczną, przerzucając za mury trupy ludzi, którzy zmarli na dżumę. Ciąg dalszy łatwo przewidzieć.

    Zaraza dotknęła najpierw Genueńczyków na Krymie, a stamtąd statkami dotarła do Półwyspu Apenińskiego, po drodze infekując Konstantynopol i Grecję. Rozprzestrzeniła się, prawdopodobnie też innymi drogami, po Bliskim Wschodzie i północnej Afryce. Między innymi Aleksandria, Kair, Tunis, Antiochia, Damaszek stały się jej celem. Gdy wymierała chrześcijańska Europa, cierpiał też świat islamu, który stracił trzecią część ludności. Już w 1348 r. w Damaszku zmarła połowa mieszkańców.

    Na genueńskich galerach, jak na wszystkich ówczesnych statkach, były szczury, i to zapewne szczury gniade, a pchły, przeskakujące z nich bez większych przeszkód na ludzi, szczepiły dżumę wśród zdrowych dotąd członków załogi. Podczas rejsu przebywali oni sporo czasu w niewyobrażalnym ścisku i fatalnych warunkach higienicznych, wielu było zakażonych i umierających. Na pewno z nadzieją wyleczenia wydostali się na nabrzeże portu w Messynie oraz wynieśli nareszcie na ląd zwłoki już zmarłych na dżumę. Było to w październiku 1347 r.

    W roku następnym zaraza objęła już całe, najbardziej wtedy w Europie rozwinięte gospodarczo Włochy, ale nadspodziewanie szybko pojawiła się dalej na północ i wschód. Atakowała najpierw wielotysięczną, żyjącą w większym niż na wsi zagęszczeniu ludność portów i dużych miast. Wenecja, Genua, Mediolan, Florencja, Siena, Padwa, Bolonia były wówczas najbardziej liczącymi się na kontynencie centrami finansów, przemysłu i nauki, a także promieniowały twórczością wspaniałych malarzy, rzeźbiarzy, architektów i poetów. Fakt, że te włoskie miasta nie tworzyły jednego organizmu państwowego, nie miał w tamtej epoce większego znaczenia.

    Na marginesie trzeba zauważyć, że z kolei Rzym znajdował się wtedy w chaosie i upadku, targany krwawymi walkami frakcji poszczególnych kardynałów walczących o tron Piotrowy, a w 1309 r. stracił nawet znaczenie jako Stolica Apostolska. Wtedy to Klemens V, ratując życie, schronił się pod opiekę króla Francji w Awinionie, a w 1348 r. – gdy jego następca Klemens VI wykupił zajmowaną siedzibę od królowej Joanny Neapolitańskiej – świat katolicki zaczął się przyzwyczajać do awiniońskiego centrum wyznania rzymskokatolickiego. W 1377 r., na mocy budzącego zasadne zastrzeżenia kompromisu, nie przez wszystkich uznawany papież osiadł w Rzymie. Sprawy te wyjaśnia Jean Raspail w intrygującej powieści „Pierścień Rybaka". Skonstatujmy tylko, że akurat, gdy „czarna śmierć" zbierała śmiertelne żniwo podczas pierwszego uderzenia i dwóch nieco tylko mniej niszczących (ci, którzy przeżyli, byli uodpornieni) nawrotów, siedziba papieska znajdowała się w Awinionie.

    W 2020 r. sytuacja od dawien dawna jest odmienna, ale gdy pojawił się koronawirus, pewne analogie z Yersinia pestis nasuwały się same. Główny (ale nie jedyny...) kierunek roznoszenia pandemii w obu wypadkach jest podobny: Azja – Włochy – reszta Europy. Wraz z zarazą Włochów dotknęła jeszcze jedna katastrofa: trzęsienie ziemi, co skłaniało do szukania związków przyczynowo-skutkowych między nimi (zwłaszcza że wstrząsy tektoniczne odnotowano wcześniej). Jedna z dróg epidemii wiodła przez Marsylię, zakażoną w tym samym czasie co portowe miasta włoskie. W połowie 1348 r. odnotowywano ją we Francji, w Niemczech, Niderlandach, Hiszpanii i na Bałkanach. Następnie epidemia statkami dotarła do Anglii, Irlandii i Szkocji. W 1350 r. wymierały kraje skandynawskie, rok później – ziemie ruskie.

    Szacuje się, że od 1347 r., w ciągu pierwszego uderzenia zarazy i jej nawrotów w XIV wieku, wymarło 45–50 proc. ówczesnej europejskiej populacji. W wielu rejonach Włoch, południowej Francji i Hiszpanii śmierć dotknęła prawdopodobnie ponad trzy czwarte ludności, w Niemczech, Wielkiej Brytanii i krajach środkowej Europy – jej połowę lub trzecią, czwartą część. Na całym świecie liczba ludności zmalała z 450 mln do 350–375 mln i potrzebowała aż 150 lat, by się odrodzić.

    Na szczęście dla przyszłych badaczy – a ku zazdrości naszych historyków – na zachodzie Europy rzeczywiście „rękopisy nie płoną" i można na przykład sprawdzać zapisy parafialne setki lat wstecz. Dowiadujemy się z nich, że w burgundzkiej wiosce Givry corocznie rejestrowano od 14 do 43 zgonów, a w 1348 r. odnotowano ich aż 649! W Wenecji zmarło od 72 do 90 tys. ludzi, czyli około 60 proc. Londyn stracił co drugiego mieszkańca, podobnie jak Albi – w poprzednim wieku ośrodek herezji albigensów na wschód od Tuluzy – czy niemiecka Brema.

    Papież Klemens VI szacował, że w wyniku kilkuletniej zarazy zmarło ponad 30 proc. Europejczyków, czyli 24 mln. Francuski kronikarz Jean Froissart (1337–1405) napisał w „Kronikach", że w wyniku dżumy „wymarła trzecia część świata". Współczesny mu kronikarz arabski Ibn Chaldun oceniał (w dziele „Mukaddima"):

    Ludy Zachodu i Wschodu nawiedziła niszczycielska plaga. Przetrzebiła całe narody, niektóre zaś z nich wytraciła ze szczętem. Unicestwiła wiele dobrych stron cywilizacji i starła ją z powierzchni ziemi [...]. Przeobraził się cały świat zamieszkany. Zanim epidemia natarła, Europę zamieszkiwało około 75 mln ludzi. W roku 1430 – po kolejnych nawrotach dżumy – najwyżej 40 mln".

    Jan Bodakowski

  • Idea z internetu...

    Internauci nie biorą jeńców! Trzeźwo oceniają absurdy naszej rzeczywistości...

    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16158439291d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg

  • Biedronka i Lidl będą sprzedawać szybkie testy na Covid

    W piątek (12.03.2021) Biedronka poinformowała, że od poniedziałku wprowadza do swojej oferty testy serologiczne wykrywające przeciwciała na SARS-CoV-2. Producentem jest szwajcarskie laboratorium PRIMA Lab. Test można wykonać w warunkach domowych za cenę znacznie niższą od laboratoryjnej: jedna sztuka to 49,99 zł. Do badania używa się małej próbki krwi, a czas oczekiwania na wynik to ok. 10 minut. Dokładność testu wynosi 98.3 procent. Biedronka zastrzega, że sprzedaż będzie limitowana. Jedna osoba będzie mogła kupić tylko trzy testy. Producent testu zaleca, aby w przypadku pozytywnego wyniku na obecność przeciwciał niezwłocznie skontaktować się z lekarzem i zgłosić ten wynik. W przypadku negatywnego wyniku, jeśli występują objawy, które można przypisać Covid-19, również należy skontaktować się z lekarzem. Na reakcję konkurencji nie trzeba było długo czekać. Domowe testy zamierza również sprzedawać Lidl. Wsłuchując się w potrzeby naszych klientów, również planujemy wprowadzić testy na COVID-19 do oferty Lidl Polska. Zapraszamy do śledzenia oferty produktów na naszej stronie internetowej powiedziała money.pl Aleksandra Robaszkiewicz, odpowiedzialna za komunikację sieci dyskontu. Lidl rozważa nie tylko wprowadzenie testów serologicznych, czyli wykrywających przeciwciała, ale także tych, które wykrywają obecność wirusa jeszcze w trakcie choroby. Testy mają pojawić się w ofercie sieci za tydzień lub dwa.
    Źródło informacji: money.pl, biedronka.pl

    Ps...Czy „tester” Biedy będzie miał koszerny atest Kahału? Teraz dopiero zacznie się zabawa. Kilka milionów ludzi zrobi sobie testy w kilka dni i wszystko ruszy do lekarzy, żeby zgłosić wynik i poprawić testem PCR. Niezły cyrk będzie wtedy, gdy ktoś zrobi sobie dwa testy i wyjdą mu dwa różne wyniki. A jeszcze lepszy cyrk będzie wtedy, jak większości wyjdzie wynik pozytywny i zaczną pytać, po co im te maski i dystans, skoro są ozdrowieńcami. To może poważnie zagrozić walce z pandemią! Jedno jest pewne Biedronka i Lidl zrobią niezły biznes na tym towarze. A jeśli Lidl wprowadzi testy antygenowe do wykrywania zakażenia, to będzie zabawa na cztery fajery. Najpierw test serologiczny na przeciwciała z Biedronki, potem test antygenowy na wirusa z Lidla i okaże się, że mamy miliony ozdrowieńców zakażonych Covidem. Będzie się działo! A najgłupsze jest to, że covidianie (czy tylko oni) dali sobie wmówić, że wszyscy są już albo za jakiś czas będą zarażeni w 90% czymś co nie daje żadnych albo słabe objawy przeziębienia…Po kiego licha testować się na coś, jak się nie ma objawów choroby, a jak się już ma jakieś objawy to po co? żeby potwierdzić, że się jest na pewno chorym? Ale przecież rzeczywistym celem pomysłodawców testowania jest przecież nakręcanie środowiskowej histerii i paranoi, żeby wszyscy myśleli, że tą rzekomą pandemią to wszystko na prawdę…

  • Nie tylko lekarze będą mogli kwalifikować do szczepień. Dworczyk zapowiedział zmiany w przepisach

    Podczas piątkowej (12.03.2021) konferencji prasowej szef KPRM, Michał Dworczyk, zapowiedział zmiany w przepisach dotyczących kwalifikacji do szczepień. W przyszłym tygodniu w Sejmie zostanie złożona poprawka, która umożliwi kwalifikowanie pacjentów do szczepień nie tylko lekarzom. Stworzymy możliwość dopuszczenia kwalifikacji innych osób, przede wszystkim personelu medycznego. To pozwoli nam stworzyć o wiele więcej zespołów szczepiących oświadczył Dworczyk.

    Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każda osoba zgłaszająca się w celu przeprowadzenia szczepienia musi przejść kwalifikacyjne badanie lekarskie. Do kwalifikacji do szczepień przeciw Covid-19 uprawnieni są wszyscy lekarze posiadający prawo wykonywania zawodu. Teraz ma się to zmienić. Ciekawe komu jeszcze władza przyzna prawo do przeprowadzenia badania kwalifikacyjnego, skoro ma to być „przede wszystkim”, a nie „wyłącznie” personel medyczny. Może żołnierze WOT okażą się wystarczająco przeszkoleni w tym zakresie?

    Dworczyk poinformował też, że „mamy do czynienia z kolejnym zmniejszeniem dostaw szczepionek do Polski”. AstraZeneca ma dostarczyć o 550 tys. szczepionek mniej niż zakontraktowano. Jednocześnie minister oświadczył, że rząd „szykuje się do przyspieszenia programu” w drugim kwartale, ponieważ producenci zapewniają, że dostarczą 15 mln szczepionek.

    Szef KPRM oświadczył, że budowa szpitali tymczasowych była słuszną decyzją. Poinformował, że w szpitalu na Stadionie Narodowym jest 550 łóżek, z czego uruchomionych wraz z obsługą personelu zostało 276. Obecnie w szpitalu przebywa 242 pacjentów.

    Ps...Ta cała akcja ze ”szczepionkami”?, strasznie drogo!
    Ukraińcy świetnie by się do tej roli nadawali, a oni wcale nie są drodzy, nie mówiąc już o pradawnej, odziedziczonej od zawsze, nienawiści do Lachiw! Tak na marginesie czy wszyscy u koryta już się obrzezali /podobno covid takich nie rusza/ oraz zrobili test z odbytu zgodnie z zaleceniami chińskich komunistów aby czuć się zdrowo ? Dworczyk wygląda na mocno niedotlenionego wypłosza po podobno jedynie wiarygodnym /obecnie, wszystko może się zmienić jak przy osłonach ust i nosa / doodbytniczym komunistycznym teście. Nie ma żadnej pandemii jest pandemia masońska w mediach którą opłacili, umieralność 0,4% na covida wg danych z MZ na covid umarło 5012 ludzi w Polsce, więc gdzie te trupy… Pandemia przez zapłaceniem za zmianę definicji w skorumpowanym WHO Billa mówiła, że to śmierć 40% populacji… I najważniejsze wszyscy „eksperci doradcy rządowi” to ludzie którym Pfizer i cala ta banda płaci kasę… A szczepienia to eksperyment medyczny ( genetyczny) na ludziach a nie szczepienie…

  • Polska nie wstrzyma szczepień preparatem AstraZeneca. Dworczyk powołał się na Wielką Brytanię

    https://niezalezna.pl/385593-polska-nie-wstrzyma-szczepien-astrazeneca-dworczyk-powolal-sie-na-wielka-brytanie

    Wielka Brytania nie wycofała bo to ich produkt i oni nie liczą się zbytnio z ilością zgonów swoich obywateli. Wystarczy popatrzeć na statystyki.

  • Szwecja wstrzymała szczepienia AstraZeneca

    Szwedzkie władze zdrowotne poinformowały we wtorek o wstrzymaniu szczepień przeciw Covid-19 preparatem AstraZeneca do czasu zakończenia dochodzenia przez Europejską Agencję Leków w sprawie podejrzewanych skutków ubocznych. "Decyzja jest środkiem zapobiegawczym. Istotne jest, aby sprawdzić, czy występujące zdarzenia mają związek ze szczepieniami" podkreślił główny epidemiolog Szwecji Anders Tegnell. "Szanujemy tę decyzję" skomentowała rzeczniczka koncernu AstraZeneca w państwach nordyckich Christina Malmberg Haegerstrand. Dotychczas Szwecja otrzymała 409 tys. dawek szczepionki AstraZeneca. Według szwedzkiego Urzędu Zdrowia Publicznego niepożądane skutki poszczepienne: zakrzepy krwi (zakrzepica) oraz niski poziom płytek krwi (małopłytkowość) zaobserwowano u kilku osób, m.in. w Norwegii i Danii, ale takich przypadków nie odnotowano dotychczas w Szwecji. Wcześniej szwedzkie media informowały, że w związku ze wstrzymaniem szczepień preparatem AstraZeneca w kilku krajach Europy w wielu regionach Szwecji mieszkańcy rezygnowali w ostatniej chwili z przyjęcia szczepionki. Także Cypr zawiesza podawanie szczepionki AstraZeneca. Cypr jest kolejnym państwem Unii Europejskiej, który w poniedziałek zawiesił podawanie szczepionki na koronawiursa firmy AstraZeneca. O decyzji tej poinformowało cypryjskie ministerstwo zdrowia. Zawieszenie ma potrwać do czasu wydania przez Europejską Agencję Leków (EMA) zaleceń dotyczących dalszego stosowania preparatu. W najbliższych dniach EMA ma przeprowadzić rygorystyczną analizę wszystkich danych dotyczących zdarzeń zakrzepowo-zatorowych. Komitet ds. Bezpieczeństwa EMA (PRAC) zwołał nadzwyczajne posiedzenie w czwartek, 18 marca, w celu podsumowania zebranych informacji.
    Ministerstwo zdrowia Cypru podało, że w kraju tym nie stwierdzono żadnych skutków ubocznych stosowania szczepionki AstraZeneca. Kontynuowany ma być program szczepień preparatami Pfizer/BioNtech i Moderna. Na zawieszenie podawania szczepionki AstraZeneca z powodu przypadków zakrzepów krwi u zaszczepionych zdecydowało się już kilkanaście krajów - Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Dania, Norwegia, Irlandia, Islandia, Holandia, Bułgaria, Słowenia, Portugalia, Tajlandia i Demokratyczna Republika Konga. Austria, Estonia, Łotwa, Litwa i Luksemburg zawiesiły stosowanie jednej konkretnej partii produktu AstraZeneca.