Przełomowe orzeczenie TSUE!

Władza wykonawcza ma prawo powoływać sędziów bez zgody rady sędziowskiej! Co na to „Iustitia”?

To jedno z najważniejszych orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. standardów powołań sędziowskich w Europie! Trybunał uznał, że w uzasadnionych przypadkach, premier Malty może wskazywać kto zostanie sędzią i nie musi posiadać w tym względzie opinii i zgody miejscowej rady sędziowskiej. Zdaniem Sebastiana Kalety, wiceministra sprawiedliwości, to ewidentny ukłon w stronę niemieckiego systemu powoływania sędziów i przykład podwójnych standardów jeśli chodzi o podejście unijnych instytucji do Polski. TSUE wydał dziś przełomowy wyrok Prawo UE nie może kwestionować uprawnienia Premiera do decydowaniu o tym kto zostanie wskazany na stanowisko sędziego, nawet jeśli środowisko sędziowskie nie wskazało, ani nie poparło konkretnego kandydata. To oczywiście wyrok nie w sprawie Polski, ale Malty. TSUE wprost przyznał, że politycy mogą sami wybierać sędziów, że jest to zgodne z prawem UE. To kolejny dowód na podwójne standardy w UE, ponieważ Polska jest stawiana pod ścianę za ledwie wybór członków KRS jak Hiszpanii napisał Sebastian Kaleta na Twitterze. 

Ukłon w stronę Niemiec? Co z Polską?

Minister zwrócił uwagę, że orzeczenie TSUE to dobra wiadomość dla Niemiec i potwierdzenie tezy, że unijne instytucje cechuje wyjątkowa hipokryzja jeśli chodzi o podejście do polskiego systemu nominacji sędziowskich.

Premier Malty może dowolnie wskazywać sędziów, takie uprawnienie wg TSUE nie narusza prawa UE o ile Premier Malty swoją decyzję uzasadni. Ten wyrok TSUE to ukłon w stronę Niemiec, bo mają podobny system, ale też dowód na podwójne standardy wobec Polski  napisał Kaleta.      

Wyrok TSUE koresponduje z opinią Rzecznika Generalnego tej instytucji z grudnia ubiegłego roku. Uznał on, że prawo Unii Europejskiej „nie stoi na przeszkodzie krajowym przepisom konstytucyjnym, zgodnie z którymi władza wykonawcza lub jeden z jej organów, taki jak premier, odgrywa rolę w procesie powoływania sędziów”. To ważna wiadomość dla Polski, gdzie podważana jest rola nowego składu Krajowej Rady Sądownictwa, a „kasta” sędziowską podważa nawet prerogatywę prezydenta, która mówi o nominowaniu przez niego sędziów. Czy teraz, upolitycznieni sędziowie, równie mocno będą bronili swojej destrukcyjnej tezy?                           https://wpolityce.pl/polityka/547753-przelomowe-orzeczenie-tsue-co-na-to-iustitia

    Ps...Chwileczkę, ale pan nie doczytał uzasadnienia, że sędzia musi być: prawdomówny jak chazarska schlampe, alkoholiczka Gersdorf, skromny jak latyfundysta Żurek i mieć miłą, wzbudzającą zaufanie powierzchowność jak,…sTuleja.  Wszystkie budynki sądów okleić tym wyrokiem TSUE i podświetlić ! Postawić przed sądami wielkie bilbordy z tym wyrokiem! Ciekawe czy w TVN24 o tym powiedzą?, bo o postanowieniach TSUE niekorzystnych dla Polski to tam trąbią na okrągło, a co teraz?


                  

kula Lis 70

kula Lis 70 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

5

liczba ocen: 2

Post jest opublikowany więcej niż dn. Funkcje oceny i komentowania zostały wyłączone.

  • "Kasta" wspiera LGBT!

    https://media.wplm.pl/thumbs/67d/OTYwL3VfMS9jY185MDk4OS9wLzIwMjEvMDQvMjAvNDI1My8yNjkzLzhmMjRiZDJkMmQxYTQxYjliM2JiNjJjZWQxMTFjMzNlLmpwZWc=.jpeg

    Sędzia nie uznaje płci metrykalnych i zwraca się do powoda tak jak on sobie tego życzy. To sąd, czy lewacka pogawędka? Kolejne ideologiczne szaleństwo popierane przez „kastę” sędziowską. Sędzia Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek ze skrajnie upolitycznionego Forum Współpracy Sędziów stwierdziła, że nie będzie się zwracać do powodów zgodnie z ich płcią metrykalną. To jasny sygnał dotyczący zblatowania „kasty” sędziowskiej ze skrajną lewicą. Portal wPolityce.pl przestrzegał, że sojusz „Strajku Kobiet” z „kasta” sędziowska przeniesie się na salę sądową. Okazuje się, że dla niektórych sędziów nie liczy się płeć wpisana w dokumenty danego powoda, ale jego widzimisię podyktowane ideologicznym praniem mózgu, a nie dokumentami i stanem faktycznym, które dla sądu powinny mieć najważniejsze znaczenie.

    Ja na wokandzie mam napisane Anna Kowalska, ale na salę wchodzi mężczyzna. Ja w pewnym momencie mówię do niego: „panie powodzie” i orientując się, że nie zgadzam się z wokandą, ja przepraszam. A on mi mówi: „nie, ja proszę, by sąd zwracał się do mnie w ten sposób, w formie męskiej”. Od tego momentu zwracam się do niego zgodnie z płcią niemetrykalną. Nie chcę wprowadzić jeszcze dodatkowych przeżyć traumatycznych stwierdziła sędzia Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek.

    Inne sędzie uczestniczące w rozmowie poparły sędzię Wesołowską-Zbudniewek i stwierdziły, że ważniejszy jest dla nich człowiek, a nie „papierek”.

    Czy deklaracja prominentnej sędzi Forum Współpracy Sędziów, to sygnał dla sądów w Polsce, by przestały stosować prawo i zdrowy rozsądek, a zaczęły wykonywać lewackie polecenia środowiska, które z wymiarem sprawiedliwości nie mają nic wspólnego? A może Strajk Kobiet lub fundacja Sorosa powinny napisać dla sędziów specjalny poradnik językowy?

    https://twitter.com/i/status/1384445535394975744


    Ps....Taki sędzia nie dość, że wystawia się ma pośmiewisko,, niszczy swój autorytet prawnika , to ośmiesza sąd kpiąc z obowiązującego prawa. Nie no! Jak trzeba być bezdennie głupim żeby wydawać wyrok na mężczyznę jeśli zawiniła kobieta! Przecież nawet jeśli go skarze to on stwierdzi, że on jest ona i wyrok nie dotyczy jego. Paranoja! Czyli zgodnie z „logiką sądu” jak zostanę oskarżony o cokolwiek, to jak na wstępie oświadczę, że jestem złotą rybką to zostanę uniewinniony? Przecież nie ma paragrafów na złote rybki? Jeżeli „papierek” nie ma dla sędziów znaczenia, to po co w ogóle dowody, paszporty, dyplomy ukończenia studiów, akty urodzenia, małżeństwa, itp. Wystarczy deklaracja, tak? Ręce opadają.

  • Skandal! Katowicki sąd podtrzymał stalinowski wyrok wobec Niezłomnego

    Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy skandaliczne orzeczenie Sądu Okręgowego w Katowicach odmawiające rehabilitacji żołnierzowi Armii Krajowej śp. Władysławowi Kuchno po tym, jak został on w 1946 roku skazany w sfingowanym procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Katowicach w trybie doraźnym jako bandyta na karę 15 lat więzienia, z której odsiedział blisko 10 lat.
    Polskiego patriotę skazywał wówczas mjr Wiktor Adamski (Altschuller) mający w sumie na swoim koncie 63 wyroki śmierci. To ścisła czołówka polskich morderców sądowych okresu powojennego. Kuchno oskarżono o rzekomy napad rabunkowy na furgonetkę przewożącą pieniądze, podczas gdy był on w rzeczywistości ofiarą politycznej prowokacji zdrajców niepodległościowego podziemia, którzy przeszli na stronę UB.

    Pełnomocnik rodziny, mec. Maciej Krzyżanowski, walcząc o rehabilitację żołnierza niezłomnego, przedstawił opinię historyka z oddziału IPN w Rzeszowie, dr Mirosława Surdeja, który potwierdził, że Kuchno nie działał – jak to stwierdził stalinowski sąd, a co zatwierdziły obecnie sądy obu instancji – z chęci zysku, lecz był ofiarą słynnej operacji LAWINA, w której zamordowano około 160 żołnierzy Henryka Flamego „Bartka” (obecnie prowadzone jest śledztwo w tym zakresie przez IPN Katowice). Mimo tego sędzia Sądu Apelacyjnego Gwidon Jaworski jednak uznał tę opinię wyłącznie za domysły, a nie fakty. To absurdalne stwierdzenie, gdyż historyk wskazywał, że należy zbadać jeszcze wiele dokumentów, aby rzetelnie ocenić działalność konspiracyjną Kuchno na terenie Śląska. Sądu to jednak nie interesowało i pomimo stwierdzenia, że sprawa jest skomplikowana, zamknął ją, oddalając wszelkie wnioski dowodowe. W tym z przesłuchania 104-letniej Marii Mireckiej-Loryś, która ma wiedzę na temat jego działalności.

    Osobliwą postawę zaprezentował prokurator IPN z Katowic, który zgodził się z pełnomocnikiem w zakresie patriotycznej postawy, ale jednocześnie uznał, że „wyrok jest wyrokiem”. – Nie pojmuję, jak można w wolnej Polsce dawać większą wiarę autorowi zbrodni sądowej aniżeli historykowi i świadkom, którzy zeznali przecież, że Kuchno również na Śląsku prowadził działalność konspiracyjną – mówi Niezależnej adwokat Krzyżanowski, którego szokuje tak uporczywe blokowanie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego historyka IPN.

    Synowi śp. Władysława Kuchno, który choć pochowany w 2018 roku z honorami jako były prezes Koła Światowego Związku Żołnierzy AK Obwód Nisko-Stalowa Wola, wciąż formalnie wyrokiem sądu pozostaje bandytą, służy jeszcze kasacja od tego orzeczenia do Sądu Najwyższego.

    Ps....Sędzia swoimi domysłami uznał opinie historyka za domysły. Mocne! Kasta sama przyznała, że to zbyt skomplikowana sprawa na ich umysły. Z tego wynika że nie kwalifikacje decydują o todze sędziowskiej. Jaki wyrok mogły wydać potomki tych co skazywały wtedy na śmierć polskich Patriotów. Przecież dziś w tych pseudo sądach 90%, to taka właśnie nadzwyczajna kasta, skandalem to jest, że takie jak oni decydują o ludzkich losach ale to zasługa tych co przy okrągłym stole stawiali grubą kreskę...Dziwicie się? Przecież Katowice to dawny Stalinogród. Tu pozostali tych bandziorów sowieckich potomkowie i pociotkowie, założyli togi i dalej są w kaście. Adamski (Altschuller). Już nazwisko dużo mówi. W sądach nadal widać siedzą potomkowie takich Altschullerów. Altschuller to niby polskie nazwiska a narodowość i wyznanie to jakie. Polak kozikiem ochrzczony. Altschuller to jak stary student z NKWD, dziś jego potomkowie z Gorzelikiem w sztamie decydują o Polskim Śląsku. Zgroza. Panie Gwidon, Polskie Państwo Podziemne ciągle istnieje! Sędzia Gwidon Jaworski, członek Kasty. Kolejne nazwisko do zapamiętania. Pewnie sędzia to jakiś pomiot UBecki i w ten sposób broni dziadziusia. Kiedy w końcu z sądów zniknie ta patologia i wszelkiej maści poUBeckie pomioty wychowane w domu na kacapów i folksdojczów? Sędzia nie zasługuje by orzekać JAKO SĄD w imieniu RP. Krytycy "opieszałości" rządu PiS, powinni obiektywnie przyznać, że blokada reform w sądownictwie wspierana z zagranicy, rzuca kłody pod program budowy sprawiedliwego państwa. Takie mamy sady i należy je wreszcie rozliczyć, a nie oglądać codziennie film pt. "KASTA"i patrzeć jak to żaden z sędziów nie ponosi żadnych konsekwencji łamiąc prawo, bierze łapówy, ustawia wyroki pod układy, a obrońcy z uśmiechem na ustach to przekazują i nic z tym nie robią bo by im kancelarie zamknęli i po pracy, a że niektóre sprawy są orzekane od początku to to jest kropla w morzu tego co się robi ze zwykłymi ludźmi. Jak byśmy byli Nowakami, Kwaśniewskimi, Giertychami itd to by nam włos z głowy nie spadł za najgroźniejsze grzeszki. Problem w tym, że konstytucja gwarantuje tym szubrawcom nieusuwalność z urzędu a Izba Dyscyplinarna, która mogłaby stopniowo eliminować z zawodu takich "sędziów" jest przez TSUE i większość żydokomuszych prawniczych pomiotów nie uznawana. A jak długo jeszcze będą funkcjonowały w polskim prawodawstwie skutki prawne stalinowskich dekretów PKWN z 1944 roku, uchwalonych w Moskwie...?! Ustrój się zmienił, rządy się zmieniają a sowiecki stosunek do Polaków i ich prywatnej własności wykazuje ciągle DZIWNĄ STABILNOŚĆ... Dekrety PKWN są ciągle "świętym gralem" polskiego sądownictwa! Cóż powiedzieć? Kolejne pokolenie wychowanków Oficerskiej Szkoły Prawniczej Ludowego Wojska Polskiego, kształcącej kandydatów na oficerów służby " ludowej" sprawiedliwości. Szkoła powstała w lipcu 1948 w Warszawie, w 1949 przeniesiono ją do Jeleniej Góry, w 1951 r. - do Mińska Mazowieckiego. W 1954 szkołę rozwiązano tworząc w jej miejsce Fakultet Wojskowo-Prawniczy w Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Warszawie. Szkoła w ciągu kilkunastu miesięcy potrafiła wykształcić specjalistów prokuratorów, sędziów, panów decydujących o życiu lub śmierci wielu patriotów polskich. I potem takie trepy i kanalie przebrali się w togi i w majestacie "prawa" mordowali patriotów i wszystkich mądrzejszych od siebie, żeby leczyć WSIowe kompleksy szumowin. Zapytam wprost: co formalnie różni sądy dzisiejsze od sądów PRLu? Tylko poważne oferty! Niestety przesąd o tym, że sądy same się oczyszczą (tak przy okazji: z czego, jeśli wolno zapytać - taka moja złośliwość :-)) okazał się jedynie przesądem. Nie ma kompromisu między kłamstwem a prawdą. I teraz pytanie: czy stać nas na prawdę?!

  • Igor Tuleya i wianuszek polityków. Jak „kasta” sędziowska spłaci dług opozycji totalnej? Czy ceną będzie bezkarność sojuszników?

    https://media.wplm.pl/thumbs/3f8/OTYwL3VfMS9jY181YmE1Ni9wLzIwMjEvMDQvMjEvMTIwMC83NjAvZWI2OGZjZTk1OWRjNDcyM2E1ZjQwOTk1ODhkMjEyNmEuanBlZw==.jpeg
    Pod Sądem Najwyższym pojawiła się dzisiaj cała polityków opozycji totalnej. Partyjni delegaci prześcigali się dzisiaj w peanach na temat swojego pupila, który od miesięcy stawia się ponad prawem i nie uznaje instytucji państwa. Tuyleya i spółka nigdy nie odcięła się od swojego politycznego zaplecza. Czym więc zapłaci „kasta” sędziowska za polityczne wsparcie? Może odpowiedzią na te pytania będzie seria niedawnych decyzji sądów? Choćby ta, która sprawiła, że Sławomir Nowak opuścił areszt, mimo, że jeszcze miesiąc wcześniej, sąd zdecydował się na utrzymanie decyzji o pozostaniu przyjaciela Donalda Tuska za kratami. Decyzję wydała sędzia z „Iustitii”, skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia sędziów. Pozytywne decyzje sądów zapadały też niedawno ws. ludzi z zaplecza opozycji, takich jak Roman Giertych, czy Leszek Czarnecki. Wszystko to składa się na jedno wrażenie, że wsparcie rebelii sędziowskiej związane jest z konkretnymi profitami procesowymi. Już samo to wrażenie powinno zastanowić tych, którzy wyprowadzają sędziów na ulicę i nakazują im angażować się w polityczną hucpę. Do tego należy dołożyć „taśmowe” uniewinnianie zadymiarzy z Obywateli RP lub agresywnych hejterów spod znaku „Strajku Kobiet”, z którym „kasta” związała już przecież niemal formalny sojusz.

    Iustitia nie kryje też swoich planów. Chodzi o usunięcie z urzędu wszystkich sędziów, których powołał prezydent Andrzej Duda, a opiniowała „nowa” Krajowa Rada Sądownictwa. Szokujący pomysł „kasty” znalazł się nawet w uchwale tego stowarzyszenia! Jest przecież oczywiste, że tylko decyzje polityków pozwoliłyby na wprowadzenie dzisiejszych planów „Iustitii” w życie. Którzy politycy mogliby w tym pomóc? Ci z PiS, czy ci, którzy dziś ochoczo bronili Igora Tulei pod Sądem Najwyższym? Szokujące plany „kasty” idą jednak dalej. Dziś mówili o tym sędzia Gąciarek z „Iustitii” i lider Obywateli RP. Publicznie grozili oni tym funkcjonariuszom, którzy, po ewentualnej decyzji Izby Dyscyplinarnej o wyrażeniu zgody na doprowadzenie Tulei do Prokuratury Krajowej, wykonaliby taki rozkaz przełożonych. Jak sędziowie wyegzekwują swoje groźby? To też oczywiste. Po zmianie władzy, czyli z pomocą polityków.

    Sędzia Igor Tuleya, który konsekwentnie drwi sobie z prawa i stawia się ponad nim, bardziej dziś przypomina trybuna ludowego i polityka właśnie, a nie stróża naszych praw. Sam postawił się poza sędziowskim nawiasem i będzie tam tkwił do momentu aż to polityka zmieni jego status. Tylko gdzie tu niezawisłość i niezależność sędziowska?
    https://wpolityce.pl/polityka/547978-tuleya-i-wianuszek-politykow-jak-kasta-splaci-ten-dlug

    Ps..Czyli Państwo nie radzi sobie z anarchią. Wyczerpane zostają znamiona przestępstwa. Myślę, że to zwalnia również obecnie rządzących z jakiegokolwiek cackania się z antypaństwową dywersją kasty. To żaden sędzia, to bandzior uzurpator! W genach zakodowana pycha, wyniosłość, podłość! A w urodzie brzydota. Ten obrzydliwy, śliski typ powinien już być odizolowany. Smutne ci co mienią się prawnikami anarchizują Polskę. Sowieckiej proweniencji „prawnicy”. Sędzia i ubecki miot o wyglądzie szympansa Ubu Igor sTuleya to jaskrawy przykład patologii w wymiarze sprawiedliwości. Ten przypadek jak w soczewce skupia dramat polskiego sądownictwa. Żydokomunistyczne korzenie, buta, roszczeniowość, warcholstwo, upolitycznienie, bezkarność i pogarda dla prawa to krótka charakterystyka „kasty”. W takiej sytuacji o swój los mogą być spokojni różni CIECIE, Nowak, Gawłowski, Kropiwnicki i sporo innych, także odpowiedzialni za organizacje lotu do Smoleńska i ci którzy przybijali żółwiki. Szybko zmieniać to tzw. sądownictwo, bo nam ta „kasta” Polskę ROZŁOŻY!

  • Zadymiarze-celebryci w akcji przed Sądem Najwyższym! Jachira i Kramek kreują się na męczenników: „Policja była bardzo brutalna”

    https://media.wplm.pl/thumbs/93b/OTYwL3VfMS9jY19lYzkyOC9wLzIwMjEvMDQvMjEvMTIwMC83NjAvYmQ4YjcwY2NiNzI4NGJjMmJlOGJiYjI0Y2UzMDRjNjIuanBlZw==.jpeg
    Przed Sądem Najwyższym, w kilkunastoosobowej garstce protestujących, znaleźli się także zadymiarze celebryci z Bartoszem Kramkiem z Fundacji Otwarty Dialog oraz Klaudią Jachirą na czele. Ten pierwszy został nawet na kilkadziesiąt minut zatrzymany przez policję, a Klaudia Jachira szufluje teraz narrację o rzekomej brutalności policji. Nieco już zapomniany przez media „bojownik” z Fundacji Otwarty Dialog usiadł nawet na chodniku, by w ten sposób sabotować dzisiejsze posiedzenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która rozpatrzy dziś wniosek Prokuratury Krajowej o zgodę na zatrzymanie i doprowadzenie sędziego Igora Tulei.

    https://media.wplm.pl/thumbs/9fe/NjIwL21oXzEyMDAvY2NfZWQxNDQvcC8yMDIxLzA0LzIxLzgyNS81NTAvMzI3ZDRiY2YyZjNkNGVhNzk5NjFhY2RmN2U2NzMzMjEuanBlZw==.jpeg

    Zatrzymany Kramek szybko się odnalazł. Jak napisali działacze FOD na Twitterze, Kramek był „cały i zdrowy”. Jachira o „brutalności” policji
    Na proteście pod SN nie mogło też zabraknąć Klaudii Jachiry. Znana ze swoich teatralnych kreacji politycznych posłanka KO przekonywała o rzekomej brutalności policji. Obywatele RP pokojowo protestują pod Sądem Najwyższym, gdzie o 12:00 tzw. Izba Dyscyplinarna rozpatrzy wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei. Jestem na miejscu. Policja bardzo brutalna, zatrzymała 5 osób, ustalamy, gdzie ich wywieźli napisała na Twitterze. Zadyma pod Sądem Najwyższym to najlepszy dowód na zamordyzm „obrońców demokracji”. Legalnie działająca Izba przeszkadza politycznym zadymiarzom, który próbują za wszelką cenę bronić swojego pupila. Przy mizernej frekwencji na proteście, pikietującym została już tylko bezmyślna przemoc.

    https://wpolityce.pl/polityka/547904-zadyma-przed-sn-kramek-i-jachira-kreuja-sie-na-meczennikow


    Ps...Te „protesty” a właściwie zdjęcia, są po to żeby w niemiecko-esbeckich newsach pokazywać a później w lewackim świecie. Polacy w te brednie o „brutalnej policji” już wierzą, zresztą kto to łykał…na zdjęciu widać, że kobieta podobna do Jachiry chwyciła za gardło starszą kobietę i nie chciała jej puścić.



    Nie rozumiem zachowania policji wobec przestępców - zadymiarzy. Policja bawi się z nimi jak przedszkolanki w przedszkolu z dziećmi. Powinni uczyć się fachu od policjantów z Francji, Hiszpanii, USA itd. Pałkami zaprowadzać porządek i się ze zdradzieckimi mordami nie patyczkować. Kiedy wreszcie zadymiarze będą ponosili odpowiedzialność karną za burdy uliczne? Wałęsa doradzał, żeby pałować tych, którzy występują przeciwko demokratycznie wybranej władzy.

    Pogonić teko Kramka ukraińskiego pachołka. Won z Polski. Kramka sponsorują ruscy oligarchowie, ale Jachira jest opłacana z pieniędzy polskiego podatnika. To szurnięte dziewczynisko powinno mieć zdrowo przetrzepaną skórę. Innej perswazji nie zrozumie. Czas wywieźć tę czerwoną hołotę za wschodnią granicę…Jachira za niegodne wypełnianie mandatu obligatoryjnie powinna stanąć przed komisją etyki poselskiej. Za współpracę z zielonym ludzikiem powinna być w kręgu zainteresowania ABW.


    Członek Iustitii jest tylko przebierańcem wystrojonym w togę. Nie jest w żadnym wypadku sędzią. Wyroki wydawane ,są nieważne z mocy prawa, ponieważ łamią art. 178, ust. 3 Konstytucji. ART.178 ust. 3 Sędzia nie może należeć do partii politycznej, ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

    To kpina z prawa! Sędziowie z tej opozycyjnej organizacji politycznej, jaką jest „Iustitia” powinni być z urzędu odsunięci od orzekania w sprawach osób kiedykolwiek związanych z władzą czy polityką! I natychmiast znowelizować ustawę o sądach. Wprowadzić zapis, że Premier może, jak na Malcie, mianować sędziów. Wyrok TSUE w tej sprawie już jest i to zgodny z prawem unijnym.

  • Ważą się losy Tulei! Posiedzenie Izby Dyscyplinarnej SN ws. sędziego. Ogłoszenie decyzji i jej uzasadnienie będzie jawne!

    Ogłoszenie decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i jej uzasadnienia ws. wniosku o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie warszawskiego sędziego Igora Tuleyi do prokuratury będzie jawne rozstrzygnął prowadzący środowe posiedzenie w tej sprawie sędzia Adam Roch. Samo rozpatrywanie wniosku jest niejawne. Posiedzenie Izby Dyscyplinarnej Nie wiadomo jednak na razie jak długo potrwa to posiedzenie i kiedy zostanie ogłoszona ewentualna decyzja SN oraz czy nastąpi to jeszcze w środę.

    Posiedzenie w tej sprawie rozpoczęło się po godz. 12, a na salę rozpraw weszli pełnomocnicy sędziego Tuleyi, prokurator oraz przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej i niektórych innych organizacji społecznych, które zgłaszały wnioski o udział w tym postępowaniu. Na salę wszedł też dziennikarz PAP, który zwrócił się do sądu o jawne dla mediów rozpatrywanie wniosku ws. sędziego Tuleyi.

    Sąd po wysłuchaniu stron w sprawie jawności około godz. 13 zdecydował, że choć sam przebieg posiedzenia będzie niejawny, to ogłoszenie decyzji i jej ustnych motywów będzie dostępne dla przedstawicieli mediów wcześniej akredytowanych w sądzie do tej sprawy. Jednocześnie nie uwzględnił wniosków o przyłączenie się do tej sprawy kilkunastu organizacji społecznych, w tym NRA.

    Rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski potwierdził dziennikarzom, że sąd zdecydował, iż orzeczenie w tej sprawie będzie ogłoszone publicznie w największej sali SN i będzie też transmitowane do innych sal przeznaczonych dla mediów.

    Obrona mówi o precedensie
    Obrońca sędziego Tuleyi mec. Jacek Dubois powiedział natomiast dziennikarzom, że wbrew stanowisku obrony sąd wyłączył jawność samego przebiegu posiedzenia w jego ocenie „obawiając się konfrontacji z mediami i ze społeczeństwem”.

    Wyrzucił z sali obserwatorów, nie dopuścił organizacji społecznych, nie dopuszcza do tego, żeby ktokolwiek był świadkiem tych haniebnych czynów, które w tej chwili dzieją się na tej sali ocenił.

    Według mec. Dubois, sprawa ta jest precedensem w skali kraju.

    Nigdy żaden sędzia nie był próbowany pozbawienia wolności za wykonywanie działalności orzeczniczej. Takie rzeczy dzieją się w Turcji. Mamy absolutny precedens, że Izba Dyscyplinarna, która nie jest sądem, bo nie jest niezawisła, chce doprowadzić do tego żeby pozbawić niezawisłego sędziego wolności wskazał adwokat.

    Wniosek ws. sędziego Rocha
    Już po rozpoczęciu niejawnego posiedzenia - około godz. 13.45 - ogłoszono przerwę. Jak przekazał mec. Dubois przez obronę został złożony wniosek o wyłączenie sędziego Rocha z rozpatrywania tej sprawy. Na razie przerwa w posiedzeniu ma potrwać około godziny.

    Tuleya odmawia stawienia się w prokuraturze
    Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia sędziego Tuleyi został skierowany do SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

    Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze. Podkreśla, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę.

    W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

    PAP


    Ps..Już za sam fakt odmawiania przesłuchania w prokuraturze taki sędzia powinien zostać usunięty z zawodu sędziowskiego. sTuleja to jeden z tych, których nazwać by można nie tylko postkomunistycznymi, ale jeszcze porozbiorowymi złogami o mentalności psa na smyczy. Judasze, antypolskie gady którym nie zależy na Polsce.

    A po co to posiedzenie skoro sTuleya nie ma już immunitetu? Skoro nie ma immunitetu (zawieszono) to jest zwykłym sTuleyką no bo jak inaczej? a skoro ma immunitet to zabrać i doprowadzić do prokuratury w kajdankach jak zwykłą sTuleyke. kropka. Prawo jedno dla nas. Jaja sobie z nas robicie? Dość już tego teatrzyku! Zwykły obywatel miałby wyrok zaoczny…a oni się z nim patyczkują…Polacy nie chcą być orzekanymi czy sądzonymi przez bolszewizujących sędziów. Upolitycznionych rewolucjonistów jak sTuleya i mu podobnych. Prosimy o uwolnienie nas od politycznych doktrynerów. Oczekujemy apolitycznych sędziów. Sędzia poubecki miot o wyglądzie szympansa Ubu Igor sTuleya to naczelny klaun polskiego wymiaru sprawiedliwości. Postać równie śmieszna i groźna zarazem, ma twarz i zachowanie pijanego furmana.. To anarchista. Dlaczego ma mieć inne prawa niż każdy obywatel Polski? Na sTuleję najlepszy jest porządny bolec (czyt. Bolek). sTuleja i jemu podobni polityczni i na telefon sędziowie na bruk. Wygnać tą szarańcze wyhodowaną przez Teodora Duracza do obory, albo ZSRR zwrócić ten posag. Teraz albo nigdy. Jeżeli nie pozwoli się na doprowadzenie i nie uchyli się dzisiaj immunitetu sTuleyi to wniosek nasuwa się sam. Mamy tak zdeprawowany system sprawiedliwości w Polsce, że normalny człowiek sprawiedliwości, w sporze z bogatym w układy w sądach nie uświadczy. Jeżeli sędzia nie przestrzega obowiązującego w Polsce prawa daje tym samym sygnał do jego łamania. To nie sTuleje, Giertychy, Duboisy, Juszczyszyny i inni pseudo prawnicy będą decydowali o tym czy sądy mają prawo wydawać orzeczenie czy nie. Nie zgadzasz się z wyrokiem to masz Wielki Panie jeden z drugim cała drogę odwoławczą od niesłusznego, Twoim zdaniem, orzeczenia sądu. Tak postępują miliony Polskich uczciwych obywateli.

    Ps..II...Jacek Dubois to syn komucha, który studia ukończył w 1955 r, czyli nauki pobierał za Stalina, od 1956 r w PZPR, pracował w URM, 1989–1990 sędzia Trybunału Stanu, był adwokatem podobnie jak Jacek karakan. Czyż to nie resortowe dziecię z genealogią…

  • Skazany właśnie pedofil z Gdańska Marek W. po prawej.

    https://pbs.twimg.com/media/Ezf_p8NWEAAI4dv?format=jpg&name=360x360
    Znany gdański "animator kultury i społecznik" Marek W. oskarżony o pedofilię. Prokuratura chciała 8 lat więzienia, Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe właśnie skazał pedofila na 4 lata więzienia. Rok aresztu zaliczony na poczet kary. Zostały 3 lata. Czyli gdzieś za rok wyjdzie.

    https://pbs.twimg.com/media/EzfnD5RWQAIrbXU?format=jpg&name=small

  • Groteska? Kult jednostki?

    https://media.wplm.pl/thumbs/fa0/OTYwL3VfMS9jY18zMWJjYy9wLzIwMjEvMDQvMjIvMTIwMC83NjAvOTA2ZmZlNTc4NjIyNDMwOTlmMjkzMzkxY2QxMjU1N2MuanBlZw==.jpeg

    Sędzia z Opola o Tulei: „Guzik od jego togi znajduje się w Muzeum Guzików w Łowiczu. Ten guzik już do niego nie wróci”. Wśród wielu kuriozalnych przemówień sędziów spod Sądu Najwyższego, nt. Igora Tulei warto zwrócić uwagę na histeryczne przemówienie sędzi Moniki Ciemięgi z Sądu Rejonowego w Opolu. Ta przekonywała wczoraj, że guzik od togi Tulei jest symbolem jego niezłomności! Groteskowość tej wypowiedzi żenuje nawet zwolenników „niezłomnego” sędziego. Jak ja tutaj przyjeżdżam, to staram się nie płakać nad nim, ale staram się dodać mu otuchy, pogadać o głupotach, by miał wsparcie, żeby się uśmiechnął. Chcę też powiedzie, że guzik z togi sędziego Tulei jest w Muzeum Guzików w Łowiczu. Ten guzik już do niego nie wróci, ale nie mam wątpliwości, że pan sędzia założy jeszcze togę i zrobi to co umie najlepiej, to co jest jego pasją i jego misją mówiła sędzia Monika Ciemięga z Opola. Trudno jest wyrazić mi zdumienie bez użycia wulgaryzmu.
    Po prostu jprd https://twitter.com/i/status/1384920284940079104

    Egzaltowane wypowiedzi sędziów nie licują z powagą tego urzędu. Jaką wiarygodność dla stron postępowania ma bowiem sędzia, który w histeryczny sposób opowiada się po jednej stronie sporu? Umiar i niezawisłość, to puste słowa dla „kasty” sędziowskiej.
    https://wpolityce.pl/polityka/548050-kult-jednostki-sedzia-opowiada-o-guziku-od-togi-tulei
    Ps...To się w głowie nie mieści, że takie półgłówki nas sądzą! Pała mała! Wszystkim zweryfikować matury i test na inteligencję (o znajomości prawa nawet nie piszę). Boże widzisz i nie grzmisz!

    To ciekawe co mówi pani sędzia, bo toga jest to strój służbowy sędziego i własność sądu w którym pracuje. Skoro guzik jest w muzeum, to znaczy, że dokonano zaboru mienia tego sądu, a więc państwowego.
    O niezłomności tego ubeckiego miotu o wyglądzie szympansa Ubu sTuleyi świadczy przyznanie gangsterowi 260 000 zł odszkodowania za niewygodną celę! A co zrobią z jego napletkiem? Do formaliny i do słoika?

    Co to za „Ciemięga”, gdzie i kiedy brała wykształcenie prawnicze, a może ” PO TATUSIU”? Moniko Ciemięga z Opola swoją patologię lecz u psychiatry a nie w sądzie! Ludzie gdzie my żyjemy? O rany ludzie kto to jest „sędziami”. Co to za histeria i tacy ludzie mają wydawać wyważone wyroki zgodnie z prawem? Jakim prawem oni mogą oceniać innych ludzi? To jest wypowiedź chorego człowieka! Żenujące, że taki poziom mentalny reprezentuje osoba ogłaszająca wyroki. SZOK. To już guzikami niektóre jednostki płciowe potrafią orgazmu doznać. Co tam od togi? od spodni, to dopiero byłoby coś? Szkoda, Że ta sędzia co dzień nie wącha buta sTuleyki…powinna mieć taki na biurku. Do muzeum też filmiki z sędziami złodziejami, alkoholikami, pedofilami, gwałcicielami i obrzydliwie kuriozalnymi, niesprawiedliwymi wyrokami.

    Wcale się nie dziwię tej wypowiedzi sędzi z Opola. Tam jest tylu geniuszy prawniczych, że więcej GŁUPKÓW to można znaleźć tylko w PełO albo u Biedronia. Opolskie sądy - temat na serial… kryminalny! Większość sędziów jest porządna, zdolna, pracowita i sprawiedliwa. Ale nieprawidłowości i niegodziwości jest jeszcze tak dużo, że można uogólniać. Znam to środowisko z autopsji. Wypowiedź sędzi z Opola adekwatna do jej nazwiska, chrońcie się podsądni od tej paniusi w czarnym fartuszku z łańcuszkiem na szyi.

    Tylko guzik od togi? Proponuję żeby do muzeum w Łowiczu wziąć całego sTuleyę! Nie tylko guzik Tulei powinien być fetyszem dla lemingów. Niech obok guzika położą jego klocka po grochówce i jemu też niech oddają hołdy. Muzeum guzika to za mało. Umieścić ten guzik w relikwiarzu tam gdzie „posługuje” jakiś postępowy ksiądz Boniecki czy Lemański i Santo subito, santo subito,…?.

    Nawet Kasta się go wstydzi, upadek stanu sędziowskiego, blisko 85 % społeczeństwa Kaście nie ufa, czy Kasta chce rządzić w Polsce i sama stanowić prawa oraz siebie bezkarnie ustawić?

  • Wyszkowski po orzeczeniu SN: Szesnaście lat nękania mnie przez „kastę” zostało podsumowane jako bezprawne

    „Media dyspozycyjne wobec właścicieli III RP opisywały mnie jako wariata, szaleńca. Przypisywano mi obłęd. Teraz to się kończy” powiedział Krzysztof Wyszkowski w rozmowie z portalem wPolityce.pl, komentując decyzję Sądu Najwyższego w jego sprawie. Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego uchyliła w środę wyrok z 2011 r., w którym nakazano byłemu opozycjoniście z czasów PRL Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeproszenie Lecha Wałęsy za nazwanie go tajnym współpracownikiem SB.

    Krzysztof Wyszkowski przypomniał, że przez kilkanaście lat musiał walczyć o swoje dobre imię.

    Bardzo cieszę się z tej decyzji. Szesnaście lat nękania mnie przez „kastę” zostało podsumowane przez Sąd Najwyższy jako bezprawne, niezgodne z polską konstytucją i traktatami międzynarodowymi. Jest to też napiętnowanie „układu gdańskiego”, który może i do dzisiaj funkcjonuje w gdańskich sądach. Przez kilkanaście lat gnębiono mnie. I to nie tylko w tym jednym procesie mówił opozycjonista w rozmowie z wPolityce.pl.

    Medialny atak
    Mówił o działaniach mediów, które przez lata atakowały go m.in. za słowa nt. Lecha Wałęsy.

    Byłem ofiarą tego postkomunistycznego systemu. Ludzi mówiących prawdę niszczono i skazywano na dolegliwe kary. Tak jak w moim przypadku, gdzie kary były po prostu gigantyczne. Media dyspozycyjne wobec właścicieli III RP opisywały mnie jako wariata, szaleńca. Przypisywano mi obłęd. Teraz to się kończy stwierdził Krzysztof Wyszkowski.

    Legendarny opozycjonista czasów PRL zwrócił też uwagę na znaczenie decyzji Sądu Najwyższego w perspektywie interesu publicznego.

    Chodzi też o interes publiczny. Sąd Najwyższy mocno to zaakcentował. Uznano, że wyrok należało uchylić w imię dobra społecznego, praw opinii publicznej mówił.
    Ps...Brawo dla SN i wytrwałości pana Wyszkowskiego. Prawda zwyciężyła. Przez 16 lat robiono z Wyszkowskiego pieniacza i szaleńca który pluje ze względów ambicjonalnych. Jak ma istnieć naród w którym kapuś jest bohaterem a zdrajca patriotą? A gdzie kara dla sędziów, którzy nie są żadnymi sędziami, tylko agenturą UBecką? Jak długo w Polsce postżydostalinowscy sędziowie będą bezkarnie wydawać wyroki kontynuując dzieło Stefana Michnika i Fajgi Wolińskiej? Jak długo? Sędziego wydającego wyrok w 2011, gdy POWSZECHNIE było wiadome, że Wałęsa to TW Bolek, był kapusiem bezpieki w latach 70-tych 20 wieku wyrok sprzeczny z wiedzą i sprawiedliwością, taki sędzia powinien ponieść konkretne i to POWAŻNE konsekwencje… służbowe, karne i emerytalne. W moim odczuciu, taki sędzia powinien mieć wyrok bezwzględnej odsiadki, za sprzeniewierzenie się zasadom przyświecającym tzw. wymiarowi sprawiedliwości. Wyrok powinien uwzględniać SZKODLIWOŚĆ sprzeniewierzaniu się PRAWU i roli/statusu sędziego. Inaczej wszystko staje się farsą…To tamci wcześniej orzekający oddać kasę i wywalić z zawodu, no i zakaz innych czynności oprócz pracy w punkcie skupu butelek.

  • Ewidentne nieprawidłowości w procesie. Prokuratura nie widzi problemu

    https://img.dorzeczy.pl/img/zdjecie-ilustracyjne/4a/02/148f9ae1b885e8e4e382fcb4b695.jpeg
    Prokuratura nie wszczęła śledztwa w sprawie możliwego przestępstwa na szkodę Mirosława Ciełuszeckiego przedsiębiorcy, którego proces toczy się od dwudziestu lat. Chodzi o poważne nieprawidłowości w toczącym się postępowaniu. Proces toczy się już blisko dwadzieścia lat. Przedsiębiorca stracił majątek, pracownicy firmy pracę, a Ciełuszecki wiele miesięcy spędził też w areszcie. O szczegółach sprawy pisaliśmy wielokrotnie. Najbardziej szokujące są przewlekłość postępowania i nieprawidłowości w śledztwie. Potwierdził je Sąd Najwyższy, który uwzględnił kasację obrony.

    Preparowane opinie, gubienie dowodów
    Nieprawidłowości te to, m. in. preparowanie opinii biegłych w związku z brakiem innych dowodów (ostatecznie SN uznał powołanie biegłych za niepotrzebne), świadome fałszywe oskarżenia wbrew dokumentom i wcześniejszym wyrokom, ukrywanie dowodów (zaginięcie komputera stacjonarnego z danymi firmy, a także zgubienie w sądzie duplikatów dokumentów spółki, co ciekawe, będących dowodami obrony), niezabezpieczenie przez prokuraturę i sądy majątku firmy, na czas aresztowania władz spółki.

    Obrona skarżyła się też na to, że oddalane były wszystkie jej istotne wnioski dowodowe, a oskarżonym uniemożliwiono swobodnej wypowiedzi w ostatnim słowie. Klaudiusz Wesołek, publicysta, społecznik, były opozycjonista i prawnik, złożył w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Tymczasem prokuratura podjęła decyzję o odmowie wszczęcia postępowania.

    „Sekretariat Prokuratury, powiadamia Pana, jako osobę, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, że postępowaniem Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Sejnach, z dnia 12 kwietnia 2021 roku (…) odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie dot. Popełnienia przestępstwa przez prokuratorów i sędziów na szkodę Mirosława Ciełuszeckiego, w związku z prowadzeniem przeciwko niemu postępowania karnego – czytamy w piśmie, które otrzymał Klaudiusz Wesołek.

    "Pojechali po bandzie"
    Nie liczyłem na nic więcej, a chodziło mi tylko o to, by „spisane były czyny i rozmowy – skomentował zgłaszający. – Pojechali po przysłowiowej bandzie. Nie po raz pierwszy i niestety chyba nie ostatni. Ja straciłem firmę, majątek, dobre imię, przebywałem w areszcie, proces trwa 19 lat. Tymczasem winni ewidentnych nieprawidłowości, potwierdzonych przez Sąd Najwyższy, nie będą ponosili odpowiedzialności mówi nam Ciełuszecki.

    Przypomnę, że kilka lat temu wyszło na jaw, że jeden z biegłych, Janusz M., oszukał sąd, bo wystąpił jako biegły bez uprawnień. Zrobiła się afera, ale prokuratura zlekceważyła sprawę, śledztwa nie wszczęła dodaje.

    W sprawie Ciełuszeckiego w grudniu Sąd Najwyższy uwzględnił kasację. Proces jednak toczyć się będzie dalej.

    Ps...A Ziobro i Prokurator Krajowy też ogłuchli i oślepli? Chyba czas wreszcie ruszyć zady. Oto stan Państwa polskiego po 6 latach rządów "Prawa i Sprawiedliwości". Nieusuwalność sędziów, immunitety prokuratorów, to dla niektórych z nich okoliczność skłaniająca do dowolności w wydawaniu wyroków lub kreowaniu oskarżeń. Powinny zaistnieć mechanizmy, które w przypadkach takich jak wyżej pozwoliłyby na kroki umożliwiające pociągniecie winnych do odpowiedzialności. Nie jest równością wobec prawa gwarantowanie co niektórym bezkarności. To umacnianie państwa niesprawiedliwości.. To przede wszystkim efekt utrzymywania immunitetu dla sędziów i prokuratorów. Gdyby nie to, już dawno wszyscy musieliby być uczciwi. Na czym więc polegają korzyści z reformy wprowadzanej przez PiS, skoro tak prostej sprawy nie dali rady uregulować? I to przez 2 kadencje! I dlaczego, z chwilą nastania pandemii zniknął z TVP INFO program "Kasta" mający napiętnować nieuczciwe działania sędziowskiej kasty? No i czyżby PiS celowo chodziło o jak najbardziej nieudane i jak najdłuższe wprowadzanie reformy sądownictwa, żeby za sprawą "nieoczekiwanych zdarzeń losowych" dać kaście czas potrzebny na zorganizowanie sił i opracowanie planu obrony? No to się PiS udało rewelacyjnie. Przy pomocy pandemii, która i jednym i drugim przytrafiła się niczym ślepej kurze ziarnko.

  • Celne! Opozycja atakowała Obajtka za jego majątek, a co z mieszkaniami Kropiwnickiego? "Może poprosiliby CBA o sprawdzenie?"

    https://media.wplm.pl/thumbs/2a3/OTYwL3VfMS9jY19jNzkzOS9wLzIwMjEvMDQvMjIvMTE5OC83ODAvNzcyODczODlkMTRiNDNmODg3ZjVlOGE5OTA5MjQ1MWIuanBlZw==.jpeg

    Skoro część posłów PO szukała nieruchomości prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka, to może poprosiliby CBA o sprawdzenie oświadczeń posła KO Roberta Kropiwnickiego tak w czwartek szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski odniósł się do kwestii oświadczenia majątkowego Kropiwnickiego. Sobolewski pytany w Programie I Polskiego Radia, czy CBA powinno skontrolować oświadczenie majątkowego Roberta Kropiwnickiego, odparł, że jest to decyzja służb.

    Skoro niedawno część posłów PO szukała nieruchomości pana prezesa Obajtka i biegała, krzyczała o tym, że ktoś ma jedną lub druga nieruchomość, a teraz, jak się okazuje, że w ich własnych szeregach są magnaci nieruchomości jak poseł Kropiwnicki, to może i oni też poprosiliby CBA o sprawdzenie oświadczeń majątkowych pana posła Kropiwnickiego od momentu, kiedy jest posłem i skąd te mieszkanie i skąd na to środki mówił szef komitetu wykonawczego PiS.

    W środę w RMF FM poseł KO Robert Kropiwnicki pytany o to, czy jest „kolekcjonerem” mieszkań, odparł, że „raczej inwestorem”.

    „Inwestor”
    Na uwagę dziennikarza, że posiada dziewięć mieszkań, Kropiwnicki odparł, że jest posłem zawodowym od 2015 r., a wcześniej pracował w spółce, w której zarabiał więcej niż poseł.

    Jestem posłem zawodowym dopiero od 2015 r., wcześniej długo pracowałem, byłem posłem niezawodowym i pracowałem w spółce, w której zarabiałem dużo lepiej niż poseł mówił Kropiwnicki.

    Poseł KO dodał, że była to „spółka samorządowa”, w której pracował 12 lat i to wówczas odłożył pieniądze na zakup mieszkań.

    PAP


    Ps...Zgłosić do CBA i US, może wytłumaczyć. Ta menda mówi o swoim złodziejstwie śmiejąc się do kamery a wszystko jest przedawnione. Poseł Kropiwnicki zarabiał, w spółce miejskiej, około 5,5 tysiąca miesięcznie. Tyle obecnie kosztuje metr kwadratowy mieszkania w Legnicy. Nie da się odłożyć w ciągu 12 lat na 9 mieszkań w spółce samorządowej w Legnicy gość ściemnia i powinien być dokładnie rozliczony. Kropiwnicki to człowiek o mentalności sutenera. W jednym z jego licznych mieszkań prężnie działała agencja towarzyska. Źródła jego fortuny są więc bardzo brudne. Bezkarność rozzuchwaliła go. Politycy PO w Legnicy stworzyli układ służący finansowaniu prywatnych przedsięwzięć z pieniędzy publicznych. Korzystali z niego członkowie partii, ich rodziny i znajomi. Spółka ARLEG. ARS to spółka, w której udziały miała Dorota Struska, na co dzień konkubina dyrektora i posła Kropiwnickiego. CBA ma natychmiast porównać dochody Kropiwnickiego z kosztem zakupu 9 mieszkań. Jest oczywiste że brał udział w przekrętach. Takich „obrotnych” posłów w PO jest sporo. Pokażcie jak Obajtek dokumenty. No i czy została wyjaśniona skala zawłaszczeń żony posła „po” towarzysza Jońskiego? a jakby tak prześwietlić majątek senatora towarzysza Frankiewicza? i paru innych polityków radzieckich?

  • Próba gry na czas? Obrońca sTulei mówił ok. 2 godziny, gdy sędzia mu przerwał, zaczął lamentować: "Założono mi kaganiec". WIDEO

    https://media.wplm.pl/thumbs/ecc/OTYwL3VfMS9jY185NGE2Zi9wLzIwMjEvMDQvMjIvMTIwMC83NjAvNmNjZGZlZTA1M2NjNDA4YTg3YjhmMjc2ZTk4NjcwZDMuanBlZw==.jpeg
    Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przeszła do merytorycznego rozpatrywania wniosku Prokuratury Krajowej ws. zezwolenia na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei. Obrona rozpoczęła wygłaszanie przemówień. Posiedzenie Izby Dyscyplinarnej SN ws. Tulei Od godz. 12 w czwartek Izba Dyscyplinarna kontynuuje rozpoczęte dzień wcześniej posiedzenie ws. warszawskiego sędziego. Jak poinformował dziennikarzy jeden z obrońców warszawskiego sędziego mec. Jacek Dubois, po około dwóch godzinach prezentowania przez niego stanowiska, sędzia Adam Roch przerwał mu przemówienie. Po wielokrotnej presji i patrzeniu na zegarek, przewodniczący odebrał mi głos pozbawiając sędziego Tuleyę prawa od obrony powiedział dziennikarzom mec. Dubois. Zwrócił też uwagę, że podczas wygłaszania mowy obrończej sędzia Roch dawał mu do zrozumienia, że przedstawiane argumenty są zbędne dla sprawy, prosił o przyspieszenie i omijanie pewnych tematów. Może miałem za dużo argumentów i zostałem zakneblowany w tej sprawie dodał adwokat. To, co się stało, jest bez precedensu w historii. Jest to naruszenie konstytucyjnego prawa do obrony. W takim wypadku jest tylko jedna możliwość wystąpienie o wyłączenie sędziego, który nie ma jakiegokolwiek kryterium bezstronności mówił. Założono mi kaganiec. Także ta maska nie jest już epidemiologiczna, jest symboliczna, że w Izbie Dyscyplinarnej obrońcy nie mogą mówić, ale my będziemy mówić dalej stwierdził.

    https://twitter.com/i/status/1385233125949808647 Poinformował przy tym, że w konsekwencji obrońcy złożyli wniosek o wyłączenie sędziego, który przewodniczy posiedzeniu. Wniosek ten ma rozpoznać inny skład Izby Dyscyplinarnej.

    Z kolei rzecznik prasowy Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski powiedział, że sędzia Roch „prosił o zwięzłe przedstawienie stanowiska do wniosku prokuratora”.

    Po godzinie i kwadransie wystąpienia pana mecenasa zwrócił uwagę, że nie padły dotąd żadne argumenty odnoszące się do wniosku prokuratora. Po kolejnych 45 minutach sąd przerwał mecenasowi stwierdzając brak elementów rzeczowych w wystąpieniu i w tym momencie został złożony wniosek o wyłączenie sędziego motywowany tym, że w ocenie obrońcy sędzia ogranicza prawo do obrony

    — powiedział Falkowski.

    Mec. Dubois jest pierwszym z trzech obrońców sędziego Tulei, który zabrał głos podczas merytorycznej części rozpatrywania wniosku PK. Swoje stanowisko przedstawił już prokurator. Trudno określić jak długo potrwa jeszcze posiedzenie SN, w przypadku gdyby wniosek obrony ws. wyłączenia sędziego nie został uwzględniony.

    Wcześniej w czwartek prowadzący tę sprawę sędzia Adam Roch oddalił liczne wnioski dowodowe obrony.

    Izba Dyscyplinarna kolejny dzień zajmuje się sprawą wniosku prokuratury o zatrzymanie i doprowadzeni sędziego Tulei. W środę izba ta przez 12 godzin procedowała w tej sprawie. Posiedzenie zostało przerwane około północy. Przed gmachem Sądu Najwyższego drugi dzień trwa pikieta poparcia dla warszawskiego sędziego. Uczestniczy w niej również sędzia Tuleja.

    Wniosek ws. przymusowego doprowadzenia Tulei
    Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia sędziego Tulei został skierowany do SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

    Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawia stawienia się w prokuraturze. Podkreśla, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę.

    W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

    /PAP/Twitter

    Ps... Bawi się ta nadzwyczajna kasta w najlepsze ośmieszając cały tzw. wymiar sprawiedliwości i nic nie można z tym zrobić ? głosując na PiS nie myślałem, że będą się tak z nimi cackać. Polską rządzą sędziowie i do tego zbuntowani przeciw Polsce. sTuleya dawno powinien zostać zakuty w kajdanki i doprowadzony do sądu. Skończyć ten kabaret, kasta musi zrozumieć , ze nie jest ponad prawem. Do dzieła kończyć reformę, naród oczekuje. Dyżurny adwokat mafii pruszkowskiej Jacek Dubois od lat obsługujący mafię platformersko-postkomunistyczną dzisiaj staje w obronie mafii sędziowskiej. Czy to kogoś dziwi.?

  • Dzieci będą pozywać rodziców?!

    https://media.wplm.pl/thumbs/f26/OTYwL3VfMS9jY18xNTUyZC9wLzIwMjEvMDQvMjIvMTIwMC82NjEvMTM4YjA3MDg5MGQwNGE3MWJkMWM3MzFhZmE1ZGIwM2QucG5n.png
    Monika Ciemięga, Marta Kożuchowska-Warywoda, Jolanta Jeżewska oraz Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek Sędzie "Iustiti" debatują o osobach transpłciowych. "Mówienie, że to jest kaprys, jest nieporozumieniem"...Sędziowie ze stowarzyszenia „Iustitia” słyną ze swej „apolityczności”, niezawisłości i niezależności, na każdym kroku akcentując swoją niechęć do obecnego rządu. Cztery sędzie należące do organizacji postanowiły podebatować o doświadczeniach z sali rozpraw dotyczących kwestii określenia płci dziecka. „Inspiracją” do dyskusji był wpis prof. Krystyny Pawłowicz dotyczący sytuacji ze szkoły w Podkowie Leśnej. W „dyskusji” wzięły udział sędzie Monika Ciemięga, Marta Kożuchowska-Warywoda, Jolanta Jeżewska oraz Katarzyna Wesołowska-Zbudniewek.

    Dyskusja dot. określenia płci dziecka
    Problemy zaczęły się już na początku, kiedy sędzia Ciemięga została poproszona o przytoczenie wpisu prof. Pawłowicz, na którym został oparty program. Sędzia – jak sama przyznała – nie miała do niego dostępu, ale zrelacjonowała „mniej więcej”, co zostało napisane przez sędzię Trybunału Konstytucyjnego.

    Pamiętam mniej więcej tak, że liczy się metryka, akt urodzenia. Że to skandal – coś w ten deseń – żeby dyrektorka szkoły wpływała na radę pedagogiczną w przedmiocie zmuszania właściwie tej rady do mówienia do dziecka innym imieniem, niż ma właśnie w tym akcie urodzenia poinformowała sędzia Ciemięga.

    Przypomnijmy, że chodzi o wpis na Twitterze, w którym sędzia udostępniła informacje na temat szkoły podstawowej w Podkowie Leśnej oraz uczącego się tam transpłciowego dziecka

    Zdaniem sędzi Katarzyny Wesołowskiej-Zbudniewek, która z przekąsem wypowiadała się o byłej poseł Prawa i Sprawiedliwości, od prawników wymaga się precyzji i empatii.

    Pani poseł obraziła tym wpisem nie tyle rodziców tego dziecka, ile to dziecko. (…) Problem osób transpłciowych pojawia się w bardzo wczesnym dzieciństwie. (…) W tej sprawie, moim zdaniem, prawidłowo zareagowali rodzice. Żeby nie traumatyzować dziecka spróbowali dogadać się ze szkołą. Problem pojawia się wtedy, kiedy rodzice nie akceptują tego, co dzieje się z dzieckiem. (…) Mówienie o tym, że to jest kaprys, jest dużym nieporozumieniem mówiła sędzia.

    Następnie sędzie odpowiadały na pytania internautów dotyczące szczegółów rozpraw i postępowania oraz tego, jak sprawy dotyczące osób transpłociowych wyglądają od strony sędziów.

    Hejt na prezydenta, ministra edukacji i kurator Nowak
    W pewnym momencie dyskusja zeszła na temat ustawy dot. uregulowania statusu osób transpłciowych, która była inicjatywą zasiadającej wówczas w Sejmie Anny Grodzkiej i Fundacji Trans-Fuzja. Sędzie podkreśliły, że ustawę zawetował prezydent Andrzej Duda. Sędzia Wesołowska-Zbudniewek oświadczyła, że „nie zdziwiło jej to weto”. Z kolei zdaniem sędzi Ciemięgi „nie ma się co dziwić”.

    Co się dziwicie, skoro minister edukacji Przemysław Czarnek chce bronić dzieci przed ideologią LGBT i uważa, że ci ludzie nie są równi ludziom normalnym. Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak oskarża Lewicę, że wyrządziła dzieciom wiele zła propagując eksperymenty z seksualnością oraz wymyślając sztuczne płcie kulturowe mówiła sędzia Ciemięga.

    Jakbyśmy notowali te wszystkie idiotyzmy, które wygadują politycy na tematy, na których w ogóle się nie znają, to byśmy mogli zapisać wiele stron. Mnie boli takie stygmatyzowanie, bo każdy człowiek ma prawo do odczuwania tego jakim jest i jakim chce być odpowiedziała sędzia Wesołowska-Zbudniewek.

    Postępowanie przed sądem
    W programie padło także pytanie o to, co w sytuacji, kiedy chłopiec czuje się dziewczynką, rodzice są konserwatywni i nie chcą tego uznać. Sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda zapytała sędzię Ciemięgę, czy wyobraża sobie takie postępowanie przed sądem rodzinnym. Sędzia stwierdziła, że byłoby to bardzo trudne, bo dziecko musiałoby pozwać swoich rodziców.

    Jeżeli samo dziecko byłoby na tyle charakterne i miało na tyle siły, żeby przeciwstawić się swoim rodzicom – tu trzeba prowadzić sprawę dotyczącą wydania zarządzeń opiekuńczych. Myślę, że byłoby to głośne postępowanie i kluczowe, kształtujące orzecznictwo. Nie słyszałam do tej pory, aby w jakimkolwiek sądzie toczyło się takie powiedziała sędzia Monika Ciemięga..Czyżby sędzie „Iustiti” były przekonane o tym, że dziesięcioletnie dziecko jest zdecydowanie pewne tego, że chce zmienić płeć. Gdzie w tym wszystkim jest konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami?


    Ps...To nie sędzie, to politykierki? Jutro powinny być wyrzucone dyscyplinarnie z pracy w sądzie. Parlament w trybie pilnym powinien uchwalić ustawę o zakazie tworzenia przez sędziów jakichkolwiek stowarzyszeń i przynależenia do takowych. Bo te niby partie sieją w Polsce zamęt swoimi układami. My suweren żądamy zdelegalizowania lustitii mafii togowej precz z nimi. Na bruk i powołać sędziów a nie ubecko - esbeckich celebrytów. To nie sędzie, to politykierki? Jutro powinny być wyrzucone dyscyplinarnie z pracy w sądzie. Należy na nowo zweryfikować wykaz chorób psychicznych i skończy się problem.

  • Izba Dyscyplinarna nie zgodziła się na doprowadzenie Igora Tulei do prokuratury! Orzeczenie to jest nieprawomocne

    Czy to znaczy, że to wszystko to komedia nienadająca się nawet psu na budę? I, że w takich kategoriach trzeba patrzeć na ID? Porażające! Sędzia sTuleya nie uznaje ID SN. Czy my możemy nie uznawać wyroków wydawanych przez sędziego IT? Kiedy sędzia nie uznaje prawa to robi się naprawdę nieciekawie. Reforma wymiaru sprawiedliwości- subito! W Polsce ustalono za żydokomuny nie naruszalność sędziów. Powstała Warszawska kasta bogów która rozlała się na całą Polskę. Wstyd mi za SN oraz co pokazywane jest w filmach „kasta”, że przestępcy w togach są bezkarni. PAD wykiwał kredytobiorców i Polaków domagających się reformy sądownictwa, topi PiS. Co osiągnął składając veto? Ja już wiem, a Wy sami wydedukujcie… Cierpliwość wyborców się kończy…

  • Sędzia Igor Tuleya nowym Lechem Wałęsą?

    IDSN nie uznaje Konstytucji, w której jest mowa o równości obywateli RP wobec prawa? To jakaś kpina. To całe niby państwo to jedna wielka mafia długonosych łupiąca „ciemnych” Polaczków. Po prostu: wystraszyli się zdjęć Tuleyi w kajdankach, które obiegłyby cały świat. Gra była (jak dla nich) o pietruszkę a zdjęcia byłyby w gazetach od Brazylii po Australię. Tuleya przekonywał, że dzisiejszą decyzję powzięto już dawno na Nowogrodzkiej. Czy to znaczy, że podziękuje teraz prezesowi Kaczyńskiemu? Świat przestępczy otrzymał dziś ważny sygnał. Zły dzień dla wymiaru sprawiedliwości. Przykład dla bandytów dali sędziowie. Niesłychany skandal. Tuleya odmawia stawienia się w prokuraturze, bo nie uznaje Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ta Izba nie zgodziła się dziś na zatrzymanie Tulei i doprowadzenie do prokuratury. Jednak Tuleya nie uznaje tej izby, więc nie uznaje także tej decyzji. A zatem…Należy wprowadzić tzw. opcję zerową, czyli działania jakie zastosował De Gaulle w V Republice - wszyscy sędziowie powinni być zwolnieni i ponownie powołani częściowo z kadry dotychczasowej, a częściowo z innych zawodów prawniczych. Można założyć, że większość dotychczasowych sędziów nadaje się do ponownego powołania, ale nie wszyscy…! Skandaliczne orzeczenia wydawane w ostatnich latach powinny stanowić koniec kariery w tym zawodzie. Opcja zerowa miałaby dotyczyć głównie trzonu „kasty” czyli korporacyjnej struktury sądownictwa, zagnieżdżonej poprzez KRS od Sądów Okręgowych, poprzez Apelacyjne do Sądu Najwyższego. Oczywiście wywołałoby to krzyk, ale PiS miałoby silne argumenty w postaci niekwestionowanych reform z „pierwszego toru”, czyli reform niepodważalnie służących społeczeństwu, znakomicie usprawniających procedury sądownicze.

    Za Heroidesem Owidiuszem należy wykrzyczeć: exitus acta probat (cel uświęca środki) - co znakomicie zilustrował Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nowacki, który podarł uchwały innych sędziów wspierające zawieszonego Pawła Juszczyszyna.

    Czy zwykły Kowalski też może ogłosić, że nie uznaje jakiegoś Sądu i nie stawiać się na wezwania Prokuratury? W jakim kraju do kurwy nędzy żyjemy?! Bandyci zacierają ręce i się cieszą.

    Pytanie. Sędzia zabija człowieka. Nie zostaje zatrzymany na gorącym uczynku. Całość jest sfilmowana, a dowody jednoznaczne. Prokurator chce go zatrzymać, przedstawić mu zarzuty i wnioskować o areszt. Jak w dzisiejszej Polsce ma to skutecznie zrobić? Słucham.

  • Ubowcy mają się dobrze. Morda jak zbója.

    Jak to kiedyś mówili " za sama twarz 10 lat bez wyroku". Ale ja proponuje posłuchać co ten gość wygaduje. Ludzie na prawdę jak on skończył te studia prawnicze to ja nie wiem. Ale jakim cudem ktoś przepchał go przez maturę i szkołę podstawowa to tego już całkiem nie ogarniam. Ale się z tym żydem cackają! Mojego sąsiada kiedyś przypadkowo dorwano na demonstracji, parę pał, kajdanki, w samochód i do Kielc (z Warszawy). Przed Kielcami wyrzucili go do rowu i nie przeszkadzał im art. 41 Konstytucji! Koszmar żydokomuny trwa. Trzeba jasno powiedzieć, że środowisko sędziowskie dotknięte jest głęboką patologią, która objawia się izolacjonizmem od reszty społeczeństwa gdzie odpowiedzialność wobec prawa jest uznaniowa i to sędziowie ustalają sami granice swej bezkarności. To jest konsekwencja Dudowego sprawowania prezydentury. Za niedługo, jak Polska będzie się w takim tempie anarchizowała jak się anarchizuje, to pokrzywdzeni nie będą szli do sądów bo i po co ,żeby jeszcze i te im dokopały - pójdą po sprawiedliwość do czeczeńskiej/ruskiej mafii. Tam będzie i taniej i szybciej wyrok zapadnie. Tego chcecie rządzący? Po to zmienialiście wszystko żeby nie zmienić NIC? I łamacze prawa, socjalistyczne lewaki wykiwali i Prawo i Sprawiedliwość. Od 1989 jest już 32 lata a czerwone jadowite pająki dalej bezkarne. Oni by już dawno się rozprawili z takimi przypadkami. Solidarność kasty ważniejsza niż logika, prawo i poczucie przyzwoitości. Wiecie jaka grupa zawodowa za czasów największego stalinowskiego terroru poszła na całkowitą współpracę z czerwonymi oprawcami? Tak, tak, sędziowie.

  • Gdzie nie spojrzę tam tylko ten niedorozwój. To przypadek medyczny a nie prawny.

    Taka pokraka przynosi wstyd polskiemu sądownictwu. Wywalić go na zbity pysk. PAŃSTWO Z DYKTY. Jakiś pokurcz będzie sobie uznawał sąd albo nie uznawał. Kasta nadal ponad prawem. A reforma wymiaru sprawiedliwości w czarnej dupie.....Ludziom śmietnik, sędziom pomnik i apoteoza! Abstrahując od sprawy, która jest mało istotna z punktu widzenia zwykłego obywatela, a mimo tego zaczyna już być aż do znudzenia wpychana przez media drzwiami i oknami do domów Polaków, aby dać im do zrozumienia, że niegodziwości popełniane wobec nich przez wszystkie 3, a nawet 4 rodzaje władzy są niczym wobec problemów jednego sędziego, wychodzi na to, że pozycja sędziów w Polsce jest do tego stopnia poza wszelkim zasięgiem, że nawet wrodzy wobec niego "sędziowie nieuznawanej przez opozycję i samego sędziego sTuleyę Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego orzekli w czwartek wieczorem, że prokuratura nie może doprowadzić siłą byłego sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie na przesłuchanie." Nasuwa się wobec tego pytanie, kogo, w świetle "polskiego" prawa, prokuratura może nakazać doprowadzić siłą na przesłuchanie? Babcię sprzedającą pietruszkę na rogu ulicy? Żenujące. Wniosek jest taki, że sTuleya dla żadnego Kowalskiego nie może być sędzią, skoro nie uznaje prawa polskiego, ale pieniądze bierze od tego, którego nie uznaje bierze, jakim prawem?