Gigantyczna demonstracja przeciwko obostrzeniom.

                                                                                                                                                                                        Dziesiątki tysięcy ludzi wzięło udział w niedzielę w Amsterdamie w marszu protestacyjnym przeciwko rządowym restrykcjom wprowadzonym w związku z epidemią koronawirusa. W biurze rzecznika policji powiedziano PAP, że według policyjnych danych była to „największa demonstracja od wybuchu pandemii COVID-19”. Siedmiokilometrowy marsz rozpoczął się o godz. 12 w centrum miasta. Demonstracja odbywała się pod hasłem „Razem dla Holandii” i według organizatorów wzięło w niej udział 60 organizacji, a maszerowało około 50 tys. osób. Protestujący nieśli sztandary, flagi i żółte parasole. Rozdawane były również naklejki z hasłem „born to be free” (urodzony by być wolnym). Jedna z manifestujących powiedziała PAP, że protestuje także przeciwko „rządowi i skorumpowanej klasie politycznej”.

 
Protest nie tylko przeciwko obostrzeniom.
Główny organizator demonstracji Michel Reijinga, znany z wcześniejszych protestów przeciwko rządowej polityce walki z COVID-19, powiedział portalowi NOS, że protest jest nie tylko związany z pandemią, ale także z „odbieraniem nam wolności, aferą z zasiłkami i brakami na rynku mieszkaniowym”. W biurze rzecznika stołecznej policji powiedziano PAP, że wprawdzie liczba podawana przez organizatorów jest zawyżona, jednak była to „największa demonstracja od wybuchu epidemii COVID-19”. Władze Amsterdamu zaapelowały po godz. 13 by ludzie nie przychodzili już na demonstrację z powodu zgromadzonych tłumów. Demonstracja zakończyła się na placu Dam około godz. 16.                                                            
                                     
https://dorzeczy.pl/zdrowie/197894/gigantyczna-demonstracja-przeciwko-obostrzeniom-w-holandii.html                                               
                                                                                                  
                                                                                                  
Ps...Wykrzyczą się Holendrzy, pogwizdają sobie, a potem polecą do urn głosować na Ruttego, który pewnie śmiał się w rękaw podczas tej demonstracji. A Holandia ledwo zipie, Rutte liczy na to, że Bruksela rzuci znów Polskę na kolana a holenderski rynek zaleją tani niewolnicy z Polski. Dopłaty kowidowe w milionach euro dostały olbrzymie koncerny jak KLM i Shell a małe i jednoosobowe firmy dostały środkowy palec od holenderskiego rządu który wciąż się nie uformował. Ale za to wszyscy mieszkańcy Holandii będą teraz spłacać "granty" rządu dla ważnych koncernów, ceny wystrzeliły w kosmos a zarobki od kilku lat stoją w miejscu. Europa, ta bogata, już od jakiegoś czasu, spoczęła na laurach i nie wiem czy dlatego, że musiała, czy dlatego, że mogła. Co to znaczy dla Polski? Ano to, że nawet gdybyśmy się przestali rozwijać, to i tak doganiamy Europę Zachodnią, bo ona się zwija. Czy ja się z tego cieszę? No nie, bo to świadczy o tym, że kiedyś i my dojdziemy do tej ściany. Bo niestety prawica nie ma szans z lewicą, bo prawica myśli, że jak będzie walczyć uczciwie, to lewica też będzie uczciwa...Nie będzie, bo to jest wpisane w ich doktrynę, czyli przejecie władzy za wszelką cenę. Spójrzcie kto zabił Lenina? No właśnie jego uczniowie. Dziś Niemcy próbują to zaciemniać jak to zwykle oni. Cóż, Europa w pełnej krasie. Apartheid był be...A co dziś mamy, co nas czeka? Segregacja sanitarna...Segregacja śmieci.... to tak trochę ironicznie, ale z drugiej strony, wiecie, że w UE są już służby grzebiące w śmieciach i sprawdzające, czy obywatel nie oszukuje? I znalazłem:                                                  
                                       
https://www.fakt.pl/pieniadze/finanse/wielka-brytania-patrol-smieciowy-kontroluje-prawidlowa-segregacje-odpadow/b7fcez8                                                                                                     
                                                                                                                                                                                      W Polsce już przeskoczyliśmy Bareję, ale UE wcale lepsza nie jest i Orwela już przeskoczyło dwukrotnie co najmniej... Czy rządy są tak głupie, że nie widzą, że ta cała plandemia, może zniszczyć to, że ludzie szczepią swoje dzieci przeciw innym chorobom (szczepienia dzieci). Dzięki tej rządowej akcji, przeciw ludziom, którzy nie chcą się szczepić preparatem będącym wciąż w fazie testów... rząd sam się gryzie po kostkach. Tak, dziś mamy temat zastępczy, czyli Białoruś i "tamtejsi" uchodźcy. Nazywanie takich ludzi antyszczepionkowcami, bądź antyszczepami (antyweb, spidersweb), przynosi wręcz odwrotny skutek?
 
Z jakiego kraju, pochodzą rządy, które nie znają własnych obywateli? My Polacy wręcz uchodzimy... może inaczej...Jedną z naszych narodowych cech, jest sprzeciw, nawet dla rządu który sami wybraliśmy. PiS tego naprawdę nie widzi? Przecież największy sprzeciw, przeciw "szczepieniu" jest w tak zwanych bastionach PiS?
 
I wciąż powtarzam i będę powtarzał pytanie:
Skoro lockdowny coś dały, to po co są następne? A jeżeli nic nie dały, to po co są następne?
 
I na to proste, pytanie żaden z tak zwanych ekspertów, nie jest w stanie odpowiedzieć, ciekawe dlaczego? Cała ta covidowa bzdura doprowadziła do tego, że umierają ludzie na zapalenie płuc, bo tak zwani lekarze, próbują dowieść, że chory ma covid, bo dzięki temu zarówno oni jak i szpital dostaje więcej kasy. Niestety, mam świadomość, że Konfederacja nie będzie rządzić i odpowiedzialni za śmierć wielu Polaków ludzie, będą wciąż cieszyć się wolnością i kasą którą dostali za bycie "ekspertami".