Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
134 posty 27581 komentarzy

Kula Lis

kula Lis 69 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Nieznana historia Małgorzaty Gersdorf.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od działaczki Socjalistycznego Związku Studentów Polskich do I prezes SN. Fragment książki Macieja Marosza „Resortowe togi”

 Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf w latach 70. jako czynny prawnik była aktywnym działaczem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich pisze Maciej Marosz w książce „Resortowe togi”. Próżno szukać w życiorysach prezes informacji o jej zaangażowaniu w SZSP – młodzieżówkę partii komunistycznej. A jednak Gersdorf była w połowie lat 70. członkiem Komisji Nauki Rady Uczelnianej UW. W 1984 roku Małgorzata Gersdorf wyjeżdżała do RFN do męża Tomasza Giaro, który przebywał na stypendium w Niemczech. Zwracała się z podaniem do biura paszportów o taki dokument z prawem wielokrotnego użytku. Deklarowała zamiar uczestniczenia w wycieczce do RFN organizowanej przez Fundację Humboldta. Matka pierwszej prezes SN, Alicja Nierychlewska-Gersdorf (1913-2009), również była sędzią. Od stycznia 1980 roku pracowała w Sądzie Najwyższym jako starszy specjalista. Było tak w stanie wojennym, jak i później, przez pozostałą część dekady. Przed zatrudnieniem w SN przez wiele lat Nierychlewska-Gersdorf orzekała w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie. Za swoją pracę w wymiarze sprawiedliwości była doceniana przez władze. Już w 1955 roku na wniosek resortu sprawiedliwości uhonorowano ją Medalem X-lecia Polski Ludowej. Takie samo odznaczenie przyznano wtedy komunistycznemu zbrodniarzowi gen. Henrykowi Kostrzewie – zastępcy prokuratora generalnego, gen. Czesława Kiszczaka. Odznaczenie to odebrali też gen. Grzegorz Korczyński „zasłużony” w pracy Rządowej Komisji Walki z Bandytyzmem (czyli m.in. z żołnierzami wyklętymi), gen. Florian Siwicki czy Jerzy Putrament. Kontrolowana przez PZPR organizacja wspierająca władzę – Front Jedności Narodu – przyznał też matce szefowej SN Odznakę Tysiąclecia Państwa Polskiego. Dostała też Medal XXX-lecia Wymiaru Sprawiedliwości w Polsce Ludowej 1944-1974. Nierychlewska-Gersdorf cieszyła się też uznaniem ówczesnych władz państwowych, dzięki któremu uzyskała w 1978 roku Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Ojciec prezes SN, Mirosław Gersdorf (1915-1985), był w czasach PRL-u uznanym znawcą prawa spółdzielczego. Od 1951 roku przez niemal trzy dekady był doradcą naczelnych organów spółdzielczości polskiej. Odegrał kluczową rolę w tworzeniu prawa spółdzielczego PRL-u. Był głównym redaktorem przepisów prawa spółdzielczego z 1961 i 1982 roku. Profesor Gersdorf był kierownikiem zakładu w Spółdzielczym Instytucie Badawczym, komórce naukowej najważniejszej polskiej instytucji zajmującej się spółdzielczością – Krajowej Radzie Spółdzielczej.„Resortowe togi” przedstawiają funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, wskazują na jego historyczne uwikłanie i rolę jaką odegrał w sporze konstytucyjnym trwającym od 2015 roku. Obok Trybunału Maciej Marosz sportretował także Sąd Najwyższy, Krajową Radę Sądownictwa oraz instytucję Rzecznika Praw Obywatelskich. Dzisiaj wymiar sprawiedliwości, sięgający korzeniami połowy lat 40-tych, ochraniają kasty prawnicze. System prawny i prawnicy wypełniają kluczową rolę w zapewnianiu trwałości całego rozkładu powiązań i wpływów ustalonego przez komunistów i koncesjonowaną opozycję przy Okrągłym Stole. Dla kogoś, kto nie śledził pilnie, jak działało ministerstwo powołane do strzeżenia ładu prawnego, może wydać się zaskakujące, że jego obsada układa się w ciąg agentów bezpieki komunistycznego państwa. Pierwszym ministrem sprawiedliwości w rządzie utworzonym po wyborach do sejmu kontraktowego został TW „Arnold” vel „Kamil”. Przekazał on pałeczkę TW „Spółdzielcy”. Po dwóch latach przerwy ministerstwo wróciło we właściwe ręce – objął je KO „Carex”. Tekę ministra przejął od niego TW „Prym”, „Prymus”. Z tych jakże właściwych rąk resort został przekazany byłemu prominentowi prawniczemu PR­L-u, który doświadczenie pracy w resorcie sprawiedliwości nabywał w latach stalinowskich. „Resortowe togi”, rozdział „Ministrowie sprawiedliwości”. Przeprowadzona w książce diagnoza wymiaru sprawiedliwości potwierdza konieczność wprowadzenia gruntownych zmian zasad jego funkcjonowania. Wskazuje na nieodzowność nie tylko zmian systemowych ale także wymiany całych składów instytucji prawnych państwa. Pozostawienie na szczytach władzy sądowniczej osób zdegenerowanych moralnie, skończyłoby się jedynie dalszym replikowaniem się takich kadr. Podstawowymi źródłami informacji w książce są akta IPN, jak i 6-letnie doświadczenie z sal sądowych z setek procesów, jakie miały miejsce przed Sądem Najwyższym, sądami niższych instancji, czy Trybunałem Konstytucyjnym oraz zbierane przez wiele lat materiały dziennikarskie.

 
Wstęp do książki napisał Wiesław Johann, Sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.
 
Maciej Marosz ukończył wydziały: matematyki PW, filozofii UW i grafiki ASP. Jest dziennikarzem „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” (od jej powstania) oraz portalu Niezalezna.pl. Wraz z Dorotą Kanią i Jerzym Targalskim stworzył serię książkową „Resortowe dzieci”.
 
Rozmowa z autorem:
 
http://vod.gazetapolska.pl/16602-resortowe-togi-nowa-ksiazka-macieja-marosza
 
Patronami książki są: Gazeta Polska, Gazeta Polska Codziennie, portal internetowy www.niezalezna.pl, Telewizja Republika, Radio WNET, Kurier Wnet.                                                                                        
                                                                           Uwaga! Wszelkie negocjacje i kompromisy z prokuratorsko-sądowniczą mafią POstżydokomunistyczną grożą śmiercią lub kalectwem!                       
                                                                                                                                                                    Ps...Spójrzcie na jej chazarską twarz. Sukowatość pospolita! 90% tzw. wymiaru sprawiedliwości, sejmu, senatu to żydokomuchy przechrzty z żydowskiego na polskie nazwiska z korzeniami zbrodni przeciwko AKowców i NSZtowców, etc... Zbrodni z Poznania 1956, Wybrzeża 1970, stanu wojennego 1981 grudzień. Wasale Syjonizmu. A jednak tzw. wyborcy ich popierają. Targowica to III RP...Polskę niszczą potomkowie takich rodów jak ten ród folksdojczy:  Mirosław Gersdorf (tatuś Małgorzaty) pochodzi z kurlandzkiej szlachty i jest kolegą z Oksfordu. Nikodema Dyzmy. Mamusia,Alicja Nierychlewska-Gersdorf pracowała za Bieruta w Sądzie  Wojewódzkim w  Warszawie. Odznaczona Medalem 10-lecia Polski Ludowej. Za jakie grzechy  nas to spotyka? Polska jest zbyt tolerancyjna. Syn zdrajcy stanu i brat mordercy sądowego prowadzi poczytną gazetę, agent UB telewizję, w sądach sędziowie z nominacji Jaruzelskiego, którzy skazywali opozycjonistów w stanie wojennym, działacze PZPR i tajni agenci w bankach i wysokich instytucjach państwowych ... i jak ma być w Polsce dobrze?
 
https://www.salon24.pl/u/nick/1014480,folksdojcz-ii-grupy-aleksander-leon-gersdorf-cz-2

KOMENTARZE

  • Wszystkie uchybienia sędziowskiego rewolucjonisty: 12 oskarżonych, 101 w zabudowanym, 500 plus
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15800673361d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b3721adcbcb42ba9d673aeeb1f5da18cf635.jpg


    "Niezależny jak sędzia Paweł Juszczyszyn", "Jego słowa przejdą do historii", "powinny być wybite złotymi zgłoskami" tak sędziego, który zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia członków nowej KRS, określała "Gazeta Wyborcza". Ale szybko okazało się, że nowy bojownik o tzw. praworządność ma przede wszystkim zadatki, by stać się kolejnym symbolem moralnej degradacji sędziowskiej „kasty”. Przypominamy, co o Juszczyszynie w grudniu 2019 roku pisała „Gazeta Polska”.
    Paweł Juszczyszyn - sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie, który od września przebywał na delegacji do Sądu Okręgowego - stał się zarówno katalizatorem, jak i głównym bohaterem ubiegłotygodniowych protestów przeciwko rządowi. Wszystko zaczęło się, gdy Juszczyszyn rozpatrywał sprawę o zapłatę z powództwa jednego z funduszy inwestycyjnych przeciwko Joannie S. Gdy zauważył, że sędzia z Lidzbarka Warmińskiego, który wydał wyrok w pierwszej instancji, został mianowany przez nową Krajową Radę Sądownictwa (KRS), to - powołując się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE - zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia członków nowej KRS. Podważając przez to legalność ich wyborów, a co za tym idzie legalność nowo powołanych sędziów. Kiedy zaś minister sprawiedliwości z oczywistych względów cofnął delegację Juszczyszyna, prezes olsztyńskiego sądu zawiesił go na miesiąc w orzekaniu, a rzecznik dyscyplinarny sędziów wszczął postępowanie dyscyplinarne Juszczyszyn uznał się za ofiarę „pisowskiego” reżimu.

    Tymczasem rzeczywistych ofiar - i to nie „reżimu”, a sędziego - należałoby szukać gdzie indziej. A przynajmniej tak wynika z ustaleń olsztyńskiego dziennikarza Adama Sochy, jak i z reportażu, jaki kilka lat temu wyemitowała telewizja TTV należąca do... TVN.

    Kto zniszczył Zbigniewa Parowicza
    "Moje życie zostało zniszczone, nikomu za to włos z głowy nie spadł. Nie mam żadnego słowa na obronę polskiego sądownictwa i prokuratury" - tak w reportażu dziennikarzy telewizji TTV cztery lata temu mówił Zbigniew Parowicz - rolnik, który przez 20 lat prowadził gospodarstwo rolne w Kondratowie pod Olsztynem. Zajmował się on głównie hodowlą drobiu oraz sprzedażą jajek. Gdy ceny tych ostatnich drastycznie spadły, Parowicz zaciągnął kredyt od firmy, od której wcześniej kupował paszę i nawozy. Pożyczona kwota wyniosła 50 tys. zł. Gdy dług urósł do 66 tysięcy, sprawa trafiła do komornika.

    Powołano rzeczoznawcę. Ten po rzekomym zapoznaniu się z majątkiem Parowicza uznał, że piętrowy dom, obora, stodoła, budynek gospodarczy i 13 ha ziemi są warte ponad 300 tys. zł. Ostatecznie komornik sprzedał gospodarstwo za ponad 200 tys. zł. Ale - jak zauważali wówczas autorzy reportażu w TTV - „taka kwota była zapisana tylko na papierze”. Okazało się, że nabywca przejął gospodarstwo Parowicza za kwotę - uwaga - 32 tys. zł - czyli równowartość samego wadium. Jak to możliwe?
    „Komornik wraz z nadzorującym go sędzią, nie czekając na dopłacenie pozostałej sumy, uznali egzekucję za zakończoną.

    Nabywca z tego skorzystał i przejął gospodarstwo za cenę samego wadium (32 tys. zł.), nie wpłacając brakujących 180 tys. zł. Przez to [Parowiczowi] zabrakło pieniędzy na spłatę stosunkowo niewielkiego zadłużenia” - alarmowali wówczas autorzy reportażu.

    Odsetki wciąż rosły, a Zbigniew Parowicz - który bezskutecznie dopominał się w sądzie o brakujące 180 tys. zł należności ze strony nabywcy jego dawnego gospodarstwa - nie był w stanie spłacić reszty zadłużenia.

    W końcu w sprawie pokrzywdzonego rolnika interweniowała ówczesna poseł Lidia Staroń, dziś senator. Wystąpiła do prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie, prosząc o sprawdzenie akt sprawy. „Posłanka złożyła w sprawie rolnika wiele zapytań poselskich. Czytamy w nich, że gdyby do sądu trafiła wówczas pełna kwota z licytacji komorniczej, dług rolnika zostałby spłacony. Tymczasem Parowicz nadal był ścigany i rosły odsetki. Dopiero po interwencji Lidii Staroń wysłano wizytatora sądowego do Sądu Rejonowego w Olsztynie, a ten potwierdził, że sędzia popełnił pomyłkę. Było już jednak za późno. Parowicz stracił rodzinę i stał się nędzarzem” - czytamy w artykule Adama Sochy na lokalnym portalu „Debata”.

    Decyzją sądu nabywca majątku Parowicza ostatecznie wpłacił ustaloną kwotę. Przez cały ten czas dług rolnika jednak rósł, a zwrócone środki nie wystarczyły na spłatę wierzycieli. Mężczyzna przeniósł się do mieszkania komunalnego i podupadł na zdrowiu. Sprawa komornika trafiła do prokuratury. Tam uznano co prawda, że gospodarstwo było warte ponad pół miliona złotych, ale sprawę umorzono.

    Dziennikarze usiłowali usłyszeć słowo komentarze od komornika i od samego sędziego, za sprawą którego Parowicz został zrujnowany. Owym sędzią, indagowanym przez dziennikarzy TTV, był właśnie... Paweł Juszczyszyn. Wówczas nie chciał on jednak rozmawiać z przedstawicielami prasy.

    Zbigniew Parowicz po latach wyniszczających zmagań z wymiarem sprawiedliwości zmarł w marcu bieżącego roku. Dziś sędzia Juszczyszyn tak odnosi się do tamtej sprawy w mediach społecznościowych: "Przez niemal 20 lat wydałem tysiące orzeczeń. Do stron odnosiłem się z szacunkiem. Służbę sędziowską niezmiennie wykonuję z pełnym zaangażowaniem. Zdarzały się z pewnością uchybienia".

    Właścicielami telewizji TTV, w której reportażu "Gospodarstwo przejęte za wartość wadium" sprzed czterech lat sędzia Juszczyszyn jawi się jako szwarccharakter, są Grupa TVN (ponad 50 proc.) i spółka producencka Stavki. Nawiasem mówiąc, większość udziałów w firmie Stavki ma... Grupa TVN. Dziś flagowa telewizja informacyjna tego koncernu, czyli TVN24, z olsztyńskiego sędziego robi bohatera walki o praworządność. Jak wybrnąć z tego dysonansu poznawczego?

    Gdy o sędzim Juszczyszynie zaczęło być głośno z powodu jego buntu przeciw władzy - i gdy Adam Socha przypomniał sprawę reportażu o Zbigniewie Parowiczu - nagranie zniknęło ze strony internetowej telewizji TTV. „Strona nie została odnaleziona” - tyle można znaleźć pod dotychczasowym adresem reportażu.

    12 oskarżonych, 101 w zabudowanym, 500 plus
    Na szczęście poza Grupą TVN istnieje jeszcze w Polsce życie medialne. Inaczej na światło dzienne nie wypłynęłyby inne ciekawe fakty dotyczące sędziego Juszczyszyna. Olsztyński portal „Debata” ujawnił m.in. szczegóły dotyczące deliktu dyscyplinarnego, jaki miał w 2018 r. popełnić Paweł Juszczyszyn.

    Otóż według red. Sochy - bo to on był autorem artykułu - sędzia utrzymywał, że nie chce orzekać w głośnie sprawie policjantów z Olsztyna, oskarżonych o znęcanie się nad zatrzymanymi na komendzie. Juszczyszyn tłumaczył, że osobista znajomość z żoną jednego z oskarżonych policjantów (kobieta pracuje w sądzie) stanowi przeszkodę w prowadzeniu przez niego procesu. Wzajemne kontakty miały być tak bliskie, że sędzia i kobieta mieli powierzać sobie rodzinne sekrety. Jednak nawet koledzy-sędziowie nie uwierzyli w te opowieści. Pierwszy skład sędziowski rozpatrujący wniosek Juszczyszyna nie zgodził się na jego wyłączenie ze sprawy. Drugi - w reakcji na kolejny wniosek sędziego - przesłuchał wspomnianą żonę policjanta. Kobieta stanowczo zaprzeczyła, jakoby jej znajomość z Juszczyszynem wykraczała poza standardowe relacje służbowe. Zacytujmy jeszcze raz dziennikarza „Debaty”. „Dlaczego więc sędzia Juszczyszyn za wszelką cenę chciał się uwolnić od prowadzenia tej sprawy? - pytam w sądzie innych sędziów. Powód był prozaiczny. To ciężka sprawa, jest 12 oskarżonych, będzie się bardzo długo toczyć, więc sędzia miałby dużo pracy - usłyszałem”.

    Adam Socha dotarł także do dwóch innych informacji. Ustalił, że w październiku 2015 roku sędzia Juszczyszyn, prowadząc auto, został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze zmierzyli, że jechał 101 km/h w miejscu, gdzie dozwolona jest prędkość 50 km/h. „Debata” opisuje, co było dalej:„Policja zatrzymała pojazd, wówczas kierowca, Paweł Juszczyszyn okazał legitymację wydaną przez prezesa Sadu Rejonowego w Olsztynie i powiedział, że jest sędzią – czytamy w notatce służbowej policjanta drogówki”. A Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie miesiąc później uznało, że „wykroczenie nie stanowi rażącej obrazy przepisów prawa wykroczeń i nie nastąpiło uchybienie zasad etyki i godności urzędu sędziego oraz w zachowaniu sędziego brak jest znamion oczywistego i rażącego naruszenia przepisów prawa, które uzasadniałoby skierowanie wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego”. Dziś Juszczyszyna broni w tej sprawie także znany antyrządowy portal oko.press, pisząc: „Z naszych informacji wynika, że sędzia został złapany przez drogówkę na początku miejscowości. Mogło być tak, że wjeżdżając do Wilkas wytracał prędkość. Nie naraził nikogo na niebezpieczeństwo”. Co ciekawe, na tym samym portalu opublikowano w 2019 roku takie artykuły jak "Szybcy i niebezpieczni. To kierowcy, nie piesi, odpowiadają za śmiertelne wypadki na pasach", "Piraci samochodowi zabili w 2018 r. 3000 osób" czy "Lewica chce skończyć z krwawymi żniwami na polskich drogach".

    Jeszcze bardziej chyba kompromitujące są ustalenia Adama Sochy i „Debaty” na temat zmagań sędziego z jego byłą żoną. Zarabiający ok. 13 tys. zł Juszczyszyn wystąpił bowiem do olsztyńskiego MOPS o podział świadczenia 500 plus otrzymywane na dwoje dzieci. Tak by nie otrzymywała go w całości jego eksmałżonka szeregowa urzędniczka. Po tym, jak MOPS nie przychylił się do wniosku sędziego, ten zaskarżył tę decyzję, ale przegrał. Na konto Juszczyszyna nie będzie wpływało więc dodatkowe kilkaset złotych, które sędzia jak twierdzi broniący go zaciekle portal oko.press zamierzał rzekomo przeznaczyć na... kieszonkowe dla dzieci.

    https://niezalezna.pl/307826-wszystkie-uchybienia-sedziowskiego-rewolucjonisty-12-oskarzonych-101-w-zabudowanym-500-plus
  • @@@@!
    Po 1989 roku mieliśmy wiele afer gospodarczych chronionych przez żydokomusze prokuratury i sądy. Najbardziej dotkliwą była afera FOZZ. Żydokomuniści, agenci służb specjalnych wywieźli z Polski miliardy dolarów, następnie powróciły one do Polski jako kapitał zagraniczny. W ten sposób wiele ważnych działów gospodarki, jak media znajdują się w rękach były agentów służb specjalnych. Wykupili za bezcen przedsiębiorstwa, następnie przekształcili je w potężne machiny propagandowe, które cały czas okłamują Polaków. Przykładem tutaj jest "Gazeta Wyborcza" i TVN. Jednak nie afera FOZZ jest największą zbrodnią po 1990 roku. Zdecydowanie jest nią przekręt syna zbrodniarza, bandyty enkawudzisty i ubowca płk. NKWD(Izaaka Stolzmana) juniora, alkoholika Izaaka Stolzmana aka Aleksandra Kwaśniewskiego, który w 1995 roku wprowadził do Konstytucji zapis o zakazie finansowania deficytu budżetowego przez NBP. Konsekwencją tego jest przymus brania kredytów od instytucji, które niszczą gospodarki, jak: Bank światowy czy MFW.
  • Panie Kula Lis, a czy w tych czasach jakaś inna organizacja studencka
    istniała? Ja też byłem członkiem socjalistycznej organizacji ZHP, przez cały rok w 4 klasie szkoły podstawowej, w zastępie Zawiszy. Też należałem w czasie studiów do koła turystyki rowerowej, pewnie też pod SZSP był podpisany, bo inaczej by nie mógł istnieć i do tego jeszcze do uczelnianego koła fotograficznego, też pewnie gałęzi SZSP. Fotografowaliśmy socjalistyczne imprezy uczelniane. I o zgrozo, będąc w wojsku przysięgałem bronić Ludowej Ojczyzny. :)

    Jest poziom idiotyzmu, którego przekraczać nie wolno. Żył Pan w tych czasach, więc wstydziłby się Pan wyciągać takie sprawy, bo tylko na pośmiewisko się Pan może narazić.

    A Pan w jakiej organizacji uczestniczył? Był Pan może harcerzem?
  • Autor
    Szwabski Newsweek śmieje się z wyglądu PAD. Ten sam, który na okładkach, w pięknym świetle zamieszczał Henrykę Krzywonos, Annę Komorowską i Tomasza Grodzkiego.
    Czaisz? Orwell.
  • Od lokatorów willi przydzielonej Rajmundowi Kaczyńskiemu, krewnemu dwu zbrodniczych wujków do prezessimusa
    Bliźniacy Kaczyńscy wychowani w willi, którą Piłsudski podarował rodzinie Lisa Kuli , na którą ich ojciec choć poczciwy powstaniec warszawski otrzymał przydział gdy większość warszawiaków mieszkała w ruinach I piwnicach czuli się dziećmi duchowymi i prawniczymi jego zbrodniczych wujków Świątkowskich. Henryk Świątkowski minister sprawiedliwości w rządzie Bieruta (sławetny powołaniem Komisji prokuratorskiej do stwierdzenia , że zbrodni katyńskiej dokonali Niemcy) I Wilhelm Świątkowski urodzony pod Odessą pułkownik NKWD w Charkowie (w czasie dokonywania tam zbrodni katyńskiej) I później prezes Naczelnego Sądu Wojskowego w okresie przedgomułkowskim. Wystarczy wpisać nazwiska Rajmund Kaczyński, Henryk Świątkowski lub Wilhelm Świątkowski by mimo licznych moderacji lub fałszywych informacji zrozumieć łatwość sukcesów i awansów bliźniaków we wladzach Solidarności pod wpływami gieremkowszczyzny, michnikowszczyżny kuroniowszczyzny i innych „komandosów” oraz milczenie platfusowej i konkurującej o role użytecznych głupków opozycji pod pwlywami grubej czarnej kreski Mazowieckiego i kultu literackiej hańby domowej (ostatnio Olgi Tokarczuk, Szymborskiej i Kornchauzerów) w odpowiedzi na gebelsowskie urąganie prezessimusa, Dudy , Ziobry i ich słupów na zbrodnicze pokoleniowe dziedzictwo kasty sądowniczej, publicystów i polityków opozycji.
    Bliźniaków zdemoralizowała historia rodziny , w której ojciec pozostał warszawskim powstańcem i przestrzegał przed powierzaniem synom stanowisk państwowych ze względu na ich determinację do zniszczenia każdego lepszego od siebie. Jest to symptom kompleksów poczucia wartości własnej i psychofrenicznego pieniactwa prawniczego bliźniaków wychowanych także rolami dwu takich co ukradli księżyc w sjonistycznej szkole filmowej PRL ale także wyjaśnia to ich sukcesy w rozpoznawaniu i wykorzystywaniu podobnych sobie i kołtunerii judeokatolickiej a także wyznawców materialistycznie marksistowskiego aksjomatu jedynie pasożytniczej istoty wszelakiego życia .
  • @kula Lis 69 21:23:09
    Pomiar wskazał 101 km/h w terenie zabudowanym. Sędzia Juszczyszyn „okazał legitymację nr 212 i oznajmił iż jest sędzią”
    Czy sędzia Juszczyszyn poniósł odpowiedzialność? Nie


    Portal http://tvp.info publikuje dokumenty

    https://www.tvp.info/46366386/jak-sedzia-juszczyszyn-uniknal-odpowiedzialnosci-za-przekroczenie-predkosci-dokumenty
  • Sztandar partii wyprowadzić. Dokąd poszli komuniści
    30 lat temu, po rozwiązaniu PZPR, polscy postkomuniści starali się zostać socjaldemokratami. Ale w kilku innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej przyjęli hasła konserwatywne i nacjonalistyczne.

    „Różne religie świata skumulowały w sobie odwieczne marzenia ludzkości o sprawiedliwości, równości i braterstwie. Wyrzeczenie się tych wartości to dążenie globalistów, a nie komunistów. Humanizm chrześcijaństwa, tak jak humanizm socjalizmu, przeszkadza architektom globalnego świata”. Jaki polityk lub myśliciel mógłby być autorem tych zdań? Krytyk globalizacji, teolog wyzwolenia, a może konserwatysta?

    Nie trzymajmy dłużej w napięciu – powiedział je człowiek określający się mianem komunisty i „ideowego spadkobiercy wielkich ideałów radzieckiego Października 1917 roku”. Co więcej, słowa te padły podczas XIV Plenum Komitetu Centralnego Partii Komunistycznej Federacji Rosyjskiej w 2012 roku.

    Referat i huk petard

    Równo 30 lat temu, w nocy z 28 na 29 stycznia 1990 roku z Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, ostatni I sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Mieczysław Rakowski nakazał wyprowadzenie sztandaru ugrupowania, które przez 42 lata niepodzielnie rządziło naszym krajem. W ostatnim referacie wygłoszonym przed tym jakże symbolicznym rytuałem, były premier PRL wypowiedział m. in. znamienne słowa:

    „Występując przeciwko jednostronnym ocenom lat powojennych, musimy jednocześnie stwierdzić, że PZPR sprawująca przez dziesięciolecia władzę w sposób monopolistyczny, a więc ponosząca pełną odpowiedzialność za politykę gospodarczą – nie sprostała wyzwaniu epoki. I dlatego musieliśmy przegrać”.


    https://tygodnik.tvp.pl/46325012/sztandar-partii-wyprowadzic-dokad-poszli-komunisci
  • jaka jest Gerstdorf
    to wiadomo. Ale jak formacja pozująca na antyPRL mogla promować prokuratora Piotrowicza.
    A, jeszcze jedno. Krystyna Pawlowicz na studiach byla w SZSP. Czyli koleżanka Gersdorf.
  • @Zawisza Niebieski 21:33:06
    Naczelnik nie wstydzi sie miec PRLowskiego wyksztalcenia? Do tego, zdobytego na uczelni utworzonej przez cara Rosji Aleksandra I, który byl jednocześnie Królem Polski Aleksandrem II? I PiSiory nie wstydzą sie śpiewać Boże, cos Polskę? Gdyby znali historie i ja rozumieli...
  • @Husky 21:34:49
    Co ma z tym wspólnego Orwell?
  • @Wican 22:24:14
    Właśnie tej historii PiSowcy ni w ząb nie pojmują. Dają się naiwnie nabrać jak dzieci, rękami i nogami broniąc się przed prawdą, że np. Beata Kępa to córka I sekretarza lokalnej komórki PZPR. Oni to z mózgów wypierają. Zaś sam Kaczelnik to przecież potomek (prawnuk) carskich oficerów. Dlatego mówię o propagandzie dla "narodu głupiego, co wszystko kupi". Niektórym tutaj wydaje się, że do takiego narodu mówią i potem rozpaczają, że "bolszewików" spotkali :)

    Przykro mi bardzo, że ci "bolszewicy" okazują się lepiej znać historię swojego kraju, Polski, niż ci "prawdziwi wolacy".
  • Autor
    //...Spójrzcie na jej chazarską twarz. Sukowatość pospolita! 90% tzw. wymiaru sprawiedliwości, sejmu, senatu to żydokomuchy przechrzty z żydowskiego na polskie nazwiska z korzeniami zbrodni przeciwko AKowców i NSZtowców, etc... Zbrodni z Poznania 1956, Wybrzeża 1970, stanu wojennego 1981 grudzień. Wasale Syjonizmu.//

    BINGO
    W punkt
    8-)))))))

    Pozdrawiam
  • @kula Lis 69
    Należy sklonować ją z tym artychą http://www.mysl-polska.pl/gif/sbu%20a.jpg a dostaniemy produkt lepszy od WOT , tylko siekiery i widły im rozdać . Salute Amigo . :))) Tylko Polakom jak zwykle , wiatr w oczy . 5*
  • @Repsol 23:54:22
    Tak naprawde, to Sakevycz powinien garowac za prace na rzecz obcych sluzb. Nawet przy obecnym prawie to możliwe. Ale nikt go nie wsadzi, bo naszymi niby wladzami to banderowcy pomiatają.
  • @Zawisza Niebieski 21:33:06
    Jak zacząłem studia, działały dwie organizacje studenckie: ZSP (Związek Studentów Polskich) i ZMS (Związek Młodzieży Socjalistycznej). Pierwsza miała charakter nieideologiczny, zajmowała się głównie organizowaniem wczasów i dorabiania w spółdzielniach studenckich. Przynależność do niej traktowana była jako wyraz dystansowania się wobec panującego systemu. Druga była przybudówką młodzieżową partii. W trakcie studiów dokonano przymusowego połączenia obydwu organizacji w SZSP (Socjalistyczny Związek Studentów Polskich). To mogło być w latach 1973 -74. Nie przypominam sobie zjawiska masowego występowania z niej studentów ani też słuchów o powstawaniu jakichś organizacji studenckich antysocjalistycznych. Powstanie SZSP bardziej zaszkodziło młodzieżowej przybudówce partii niż ZSP, gdyż zupełnie wyjałowiło środowiska studenckie z jakiejkolwiek ideowości.
  • UE chce z nas zrobić województwo lub powiat w państwie UE oczywiście ze swoim namiestnikiem. I o to toczy się gra.
    Jacek Karnowski: Jeśli "kasta" wygra, nic nie będziemy mogli zrobić. Nasze głosowania nie będą miały znaczenia. To będzie nowy ustrój! Nasuwają się dwie uwagi. Pierwsza - tzw. kasta, grupa trzymająca władzę w wymiarze sprawiedliwości zachowuje się jak rasowa partia. To gra o władzę, o panowanie, o zdefiniowanie nowego ustroju. (…) To gra rozpisana na wiele miesięcy, gra bardzo bezwzględna. Druga uwaga - „kasta” nie miałaby szans, gdyby nie płaciła polską suwerennością przesuwając kompetencje państwa polskiego w stronę organów unijnych poza traktatami. To gra na zimno mówił w programie „Strefa starcia” (TVP Info) redaktor naczelny tygodnika „Sieci” Jacek Karnowski. To szkodzi Polsce. Bo jaka będzie Polska, jeśli „kasta” wygra? Jeśli „kasta” wygra, nic nie będziemy mogli zrobić. Nasze głosowania nie będą miały znaczenia. To będzie nowy ustrój! podkreślił. Obóz rządzący ma bardzo trudną sytuacją. Wsparcie Polaków jest bardzo ważne. Jeśli go zabraknie, nie będzie szans na ocalenie naszej suwerenności przyznał współtwórca portalu wPolityce.pl. Po tych słowach w studiu rozległy się oklaski. W dalszej części dyskusji Jacek Karnowski zwrócił uwagę na rolę, jaką w III RP odgrywa system sądowy. Ten bój potwierdza, że to absolutne centrum ustroju okrągłego sądu zauważył publicysta. Można napisać 100 ustaw, ale jeśli nie naruszy się pewnej konstrukcji, to nic to nie da podkreślił. O tym, jak bardzo politycznie gra wierchuszka sędziów świadczy fakt, że to batalia o reelekcję kogoś, kto będzie z nadania p. Gersdorf. To jest sens tych ruchów związanych z odcięciem Izby Dyscyplinarnej tłumaczył gość TVP Info. To działania stricte polityczne dodał.

    https://wpolityce.pl/polityka/484149-karnowski-jesli-kasta-wygranic-nie-bedziemy-mogli-zrobic

    Ps..Magdalenka, tchórzostwo PiS i weta PAD doprowadziły do tego, że struktury prokuratorskie i sędziowskie powołane przez KPZR i zakonserwowane do dzisiaj otrzymały rozkaz zniszczenia kruchych fundamentów Państwa Polskiego.Kasta to 90 % UB/SB robi już w portki ze strachu, bo wiadomym jest, że nikt z renegatów głosujących za uchwałą na zamówienie frau Gersdorf Prezesem SN nie będzie! Tylko 6 starych uczciwych w SN pokazuje skalę zepsucia. Są Sędziowie bez "układów” a jak się wychyla to koledzy zastosują mobbing. Grupa, która za wszelką cenę, chce mieć kontrolę nad wyborami, bo uczciwej gry boi się jak diabeł święconej wody. Jeżeli prawica przegra, Polska zginie, zostanie rozszarpana przez Rosję, Niemcy, Francję, także Izrael. To są nacje, którym bardzo nie w smak budująca swoją suwerenność Polska. Polacy będą pod zaborem. Jeśli PiS teraz odpuści "Kaście" to będzie skończony. Nawet najwierniejsi się odwrócą, bo trzeba mieć "jaja", albo odpuścić sobie rządzenie Polską. Jeśli PiS odpuści o włos i kasta bodaj zbliży się do osiągnięcia swoich podłych zamiarów będzie czas aby lud chwycił za kije, górnicy za kilofy i nabił kaściastym nieco pokory do zachłannych łbów…Jeśli Rząd się teraz ugnie, to Duda może się pakować! Polacy którzy wybierali PiS mają już dość ustępstw i sloganów Rządu o "odpowiedzialności" narodu. Zaczyna to pachnieć jakąś ustawka… oby nie. Bez pieszczot proszę zastosować rozwiązanie tureckie w sprawie zbuntowanych prokuratorów i sędziów. Erdogan w jedna noc aresztował opornych i na tym się skończyło. A UE niech się wścieka - olewać ich, niech się zajmą "żółtymi kamizelkami" - Bilans strajków we Francji jest imponujący - jeden zabity, 10 wyrwanych rąk, 25 wyłupionych oczu, ponad 300 urazów głowy.

    Kasta krytykuje rząd ale wypłaty pensji chcą od rządu. Proponuje:
    1. reformę systemu wynagrodzeń
    2. wprowadzić składkę ZUS, taką jak wszystkim urzędnikom.
    3. zlikwidować stan spoczynku i immunitet.
    4. lustracja majątkowa, to ich najbardziej zaboli niż dekomunizacja.
  • @@@@!
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19kNDZmMC9wLzIwMjAvMDEvMjcvODI1LzU0OC82ZTZmNjliNzM4ZDE0MTQwODBmMGY0Mjk5ZTBmMzM0NS5qcGVn.jpeg
    Co za hipokryzja! Grodzki w "GW" apeluje o zwołanie okrągłego stołu ws. sądów i udział wszystkich sił. Chwilę później... atakuje Ziobrę! Marszałek Senatu Tomasz Grodzki apeluje o zwołanie okrągłego stołu ws. sądów. Kluczem do sukcesu będzie udział wszystkich sił politycznych pisze w poniedziałkowej „Gazecie Wyborczej” marszałek Senatu. W artykule Grodzki podkreśla, że do jego napisania skłoniła go wypowiedź ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry „lekceważąco odnoszącego się do fundamentalnych dla polskiego wymiaru sprawiedliwości ostatnich orzeczeń Sądu Najwyższego”. Jednocześnie zwraca uwagę na potrzebę reformowania systemu sprawiedliwości. Przypomina też, że w Senacie został zgłoszony projekt ustawy o KRS, który „nie tylko daje szansę na naprawę sytuacji, ale jest też zgodny z wymogami prawa międzynarodowego, które obowiązuje nas jako pełnoprawnych członków Unii Europejskiej - ze wszystkimi przywilejami, ale i obowiązkami”. Wskazuje, że ten projekt byłby dobrym zaczynem do dyskusji, jak przywrócić wymiar sprawiedliwości na właściwe tory i wypełnić obowiązujące Polskę standardy praworządności. Aby ta dyskusja miała jakikolwiek sens i nie pozostała jałowa, muszą wziąć w niej udział WSZYSCY liderzy partyjni, prezydent, premier, minister sprawiedliwości oraz marszałkowie Sejmu i Senatu wskazał. Dodał, że jako marszałek Senatu oferuje sale senackie jako miejsce dialogu i próby wyjścia „z tej dramatycznej sytuacji”. Ale jeśli umówimy się, że ma to być Sejm, Pałac Prezydencki, kancelaria premiera, czy jeszcze inne miejsce, to spotkajmy się tam, gdzie zdecydujemy napisał. Jak zaznaczył, jest to „moralny i polityczny obowiązek naszej generacji”. Z propozycją zwołania okrągłego stołu ws. sądów wyszła też m.in. Polska Akademia Nauk. Inicjatywa pod nazwą „Forum dla praworządności” ma się odbyć 31 stycznia.
    PAP

    Ps...Chazarski miocie z metra cięty łapówkarzu i łgarzu T. Grodzki, jako członek władzy zwierzchniej (suweren) wzywam pana do zwołania Okrągłego Stołu Kopertowego. Sprawa jest ważna albowiem pan nawołuje do deformacji państwa polskiego oraz do wyzbycia się suwerenności Polski odnośnie stanowienia prawa, o którym mowa w art. 176 ust. 2 Konstytucji i art. 178 ust. 1 Konstytucji. Pana inicjatywa jako Marszałka Senatu godzi w podstawy ustroju RP określone m.in w art. 2 oraz art. 4 Konstytucji. W obawie przed odpowiedzialnością karną za koperty, "bawi" się pan suwerennością Polski. Jest pan zaprzańcem i renegatem. Lekarz łapówkarz, biznesmen, polityk, negocjator, kabareciarz, teraz publicysta. Kim jeszcze okaże się nasze Dobro Narodowe?
  • @kula Lis 69 09:53:58
    "Jeśli "kasta" wygra, nic nie będziemy mogli zrobić. Nasze głosowania nie będą miały znaczenia. To będzie nowy ustrój!"

    "Nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy"

    https://kulturaliberalna.pl/2017/11/17/gendzwill-wybory-samorzadowe-pis-ordynacja-reforma/
  • @Husky 23:11:07
    To oczywiste, że trwa kolejna "ustawka", a ten ostatni element gry wrogów Polski i Polaków był cichcem uzgodniony z KE w planie "totalsów" wraz z "kastą" jeszcze sporo przed 23.01.2020. i wiadomo było, że się pojawi! Aż obrzydzenie bierze! - "zupełnie nadzwyczajnej kaście" chodzi rzekomo o praworządność i o dostęp nas wszystkich do niezależnych sądów? A gdzież takie się podziewają ?, czy w gabinetach opozycji na konsultacjach w sprawie "naszych" podsądnych i uzgadnianiu form wspólnej walki politycznej z legalną władzą? Jeśli w tym życzeniu praworządności i niezależności byłby choćby cień prawdy, to sędziowie przyłapani na ewidentnych przestępstwach kryminalnych, na rażąco niesprawiedliwych wyrokach "w interesie swoich" lub uzgodnionych za łapówki, a wreszcie na tym, jak wychodzili z siedziby PO w mafijnym towarzystwie (a brali i biorą też udział w antyrządowych demonstracjach !) mają absolutnie zerową wiarygodność i już dawno powinni być odsunięci z zawodu ! Ale skoro już manifestowali w towarzystwie sitwy zainteresowanej pobłażliwymi wyrokami "swoich sędziów", to na czele tego żałosnego "Marszu Zbrukanych Tóg" obowiązkowo powinien był iść Neuman !…Jej "wysokość" chazarska ropucha, schlampe, alkoholiczka, przestępca i córcia folksdojczy Gersdorf, zwołała nielegalnie "swój" Sąd Najwyższy aby ledwie kilkudziesięciu spiskowców mogło stwierdzić "niekonstytucyjność" Trybunału Konstytucyjnego (a może nawet i samej Konstytucji), odwołać uprawnienia Sejmu, Prezydenta RP i Rządu RP, oraz etapowo unieważnić wygraną PiS-u w wyborach, a może i w to miejsce wstawić PO-KO itd. itp. Trzeba przyznać, że pomijając groteskowość i szkodliwość tych sytuacji oraz utratę zdrowia nerwowego, z "zupełnie nadzwyczajną kastą" zupełnie nie można się nudzić!
  • @kula Lis 69 09:53:58
    Karnowski Jacek i Placek, gdy jego pryncypał wprowadził obowiązek rejestracji kart SIM czyli zbierania danych osobowych przy korzystaniu z usługi prepaid w sieciach GSM, w wystąpieniu telavizyjnym był tak niezdrowo podniecony, że sprawiał wrażenie iż jest pod wpływem substancji psychoaktywnych o charakterze stymulantów (jak np amfetamina czy kokaina). Nic dziwnego, niedawna kradzież danych osobowych przez organizację przestępczą, czyli hakerów, otwiera drogę do brania pieniędzy od lichwiarskich firm z kapitałem nochatych starszych braci w wierze katolickiej. Moja rodzina stała się ofiarą takiej kradzieży i cóż z tego że unieważniła dowód osobisty, jak zostają dalej wystarczające dane by takie pożyczki zaciągać, bo wyciekł i PESEL in reszta danych. By zastrzec (zmienić) PESEL, a jest to możliwe, trzeba zmienić.. płeć! A komornikowi nie robi różnicy z jakiego tytułu jest przykepany wyrokiem sadu w Lublinie dług, tylko wpada z policją na chatę i bierze co mu się pod łapy nawinie. Brat Bosaka będzie zadowolony, jak i jego szef z Vivusa. Będzie się kręciło!
  • Jourova - wieszała się na staniku a dzisiaj chce decydować o stanowieniu prawa w Polsce
    Vera Jourova - Wczoraj wieszała się na staniku z powodu korupcji dzisiaj chce decydować o stanowieniu prawa w Polsce. Komissar Jourova jest na musiku w Komisji (anty)Europejskiej, u tych którzy naprawdę kręcą tym burdelem. Swego czasu była w Czechach oskarżona o korupcję przy gospodarowaniu środkami tzw. unijnymi, ostatecznie w Czechach zarzuty oddalono. Pierwsze szlify polityczne dzisiejsza komisarz unii europejskiej - słynąca z całkowitego braku kompetencji co ujawnia niemal zawsze kiedy otworzy usta - Vera Jourova zbierała w... komunistycznej młodzieżowej organizacji czechosłowackiej - pionierach, wzorowanych na tych sowieckich, była funkcyjną - przewodnicząca klasy, w kategorii wiekowej powyżej 15 lat. Jej pionierskim przełożonym był zajmujący się pionierami od 15 roku życia wzwyż, dzisiejszy prominentny działacz partii komunistycznej w Czechach - Pavel Kováčik obecnie przewodniczący grupy komunistycznej partii Czech i Moraw w parlamencie Czeskim. W 1990 pracownik Kom. Okr. Komunistycznej Partii Czechosłowacji w Třebíču, jakiejś miejscowości w Czechach, stąd pochodzi pani komisarz Jourova (1964), i tu została w 1991 roku zastępcą dyrektora Miejskiego Centrum Kultury, w tym też roku ukończyła Wydział Sztuk Pięknych w Pradze - mgr. teorii kultury. W polityce wcześniej robiła w socjaldemokratach. W prawie robi od sześciu lat, bo wtedy ukończyła wydział prawa. Wcześniej w 2006 r. spędziła miesiąc w areszcie pod zarzutem korupcji przy funduszach europejskich, zwolniona i oczyszczona z zarzutów, domagała się odszkodowania. Twierdziła, że w trakcie pobytu w więzieniu próbowała popełnić samobójstwo wieszając się na staniku z torbą foliową na głowie. Według dziennikarza śledczego czeskiego radia Janko Kroupy, który był zaangażowany w tę sprawę przez kilka lat, "wyrok sądu uniewinniający Jourovą jest efektem pracy jej prawników i głupoty, partactwa policji".
    "Kontrola lobbingu w Unii Europejskiej Corporate Europe Observatory zwróciło uwagę na bliski związek Jourovej z Andrejem Babišem, który kontroluje znaczną część czeskiego przemysłu spożywczego i chemicznego oraz media, i którego firmy otrzymały dużą liczbę europejskich dotacji i subsydiów rolnych. Ponadto organizacja wskazała na konflikt interesów, ponieważ Jourová najpierw pracowała w administracji publicznej w dziedzinie funduszy europejskich, a następnie w 2006 i 2013 r. była współwłaścicielem Primavera Consulting, która działała w tym samym obszarze". "Myślę, że musimy powiedzieć, że wokół Andreja Babiša jest wielu niekompetentnych ludzi, zwłaszcza ci, których uważa się za rzekome osobowości. Na przykład Věra Jourová była moją zastępczynią w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Była miłą damą, sam mianowałem ją na stanowisko wiceministra. Muszę powiedzieć, że mój następca jako minister Radko Martínek przyszedł do mnie wkrótce po nominacji na premiera i powiedział, że chciałby zakończyć współpracę z Věrą Jourovą, ponieważ ona jest całkowicie niekompetentna. Nie zgodziłem się, po raz drugi przyszedł, wysuwając już znacznie bardziej wyrafinowany argument, a kiedy przyszedł po raz trzeci, musiałem dać za wygraną i dać mu wolną rękę".
    https://youtu.be/H2AAL_5upz0
    https://www.salon24.pl/u/nick/1012388,jourova-wczoraj-wieszala-sie-na-staniku-z-powodu-korupcji-dzisiaj-chce-decydowac-o-stanowieniu-prawa-w-polsce

    Ps..Ta baba jest tragiczna. Poziom intelektualny równy temu, którym dysponuje posłanka strasząca Polaków skutkami przekopania Mierzei Wiślanej, a twierdząca że jak już będzie przekop to cała woda z Bałtyku zaleje Polskę. Takie są efekty kiedy głupota bierze się za myślenie i rządzenie .
  • Jak się miewa śledztwo w sprawie korupcji w sądzie najwyższym?
    https://m.salon24.pl/9b96337d9ae2e4eb691afc61faaf766b,860,0,0,0.png

    I jeszcze takie coś można znaleźć z 10.2012, po półtora roku od tej publikacji dostała awans na fotel pierwszego prezesa sądu n.:

    https://m.salon24.pl/f8fc425a0764a9d53e75b813095143c6,860,0,0,0.jpg
    https://wgospodarce.pl/informacje/936-list-otwarty-ryszarda-jacha-do-stanislawa-dabrowskiego-pierwszego-prezesa-sadu-najwyzszego-rzeczpospolitej-polskiej

    https://www.salon24.pl/u/nick/1014726,jak-sie-miewa-sledztwo-w-sprawie-korupcji-w-sadzie-najwyzszym
  • @Husky 23:11:07 Aleksander von Gersdorf
    https://www.salon24.pl/u/nick/1002643,aleksander-von-gersdorf
  • @kula Lis 69 10:53:00
    Bo dobiesienia medialne nie mogą spowodować nadania biegu sprawie sądowej. Sądy nie wszczynają spraw sądowych, nie czynią przygotowań, nie przeprowadzają śledztw. Sędzia gdy zdejmie togę i wyjdzie z budynku sądu, to jest jak każdy obywatel. Może sobie pójść do prokuratury i złożyć zawiadomienie, ale.. gdy nie jest np stroną poszkodowany to o ew umorzeniu śledztwa nikt go nie powiadomi!
  • autor
    Mieszkanie Olgi Tokarczuk ktoś okradł.
    https://pbs.twimg.com/media/EPSgODlX0AAlntd?format=jpg&name=small
  • @kula Lis 69 10:53:00
    Borys Budka miał zawsze 6 z geografii. Nie musiał się uczyć. Służył nauczycielowi za globus, więc miał chody
  • Szokujący efekt uchwały SN! Prezes łódzkiego sądu wstrzymał przydział nowych spraw sędziemu powołanemu przez prezydenta Dudę
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY181NGVlOC9wLzIwMjAvMDEvMjcvODI1LzUwMC8wOTM5N2Q0OWVhZmM0MmFmOGIzMDJkOThhNGUwMDBlNy5qcGVn.jpeg

    Decyzja prezesa łódzkiego sądu to efekt czwartkowej uchwały Sądu Najwyższego, która w sposób bezprawny podważa umocowanie i nominacje sędziowskie tych sędziów, którzy zostali powołani przez prezydenta Andrzeja Dudę oraz opiniowani byli przez nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa. SN uderzył też w Izbę Dyscyplinarną oraz Kontroli Nadzwyczajnej. Zarządzenie prezesa Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia oparto na uchwale SN. W referacie sędziego Michała Kluski znajduje się ponad 300 spraw! Sędzia Michał Kluska został powołany na urząd sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3). Kwestia badania ewentualnej sprzeczności składu sądu z przepisami prawa (art. 379 pkt 4 k.p.c.) dotyczy zatem każdej sprawy z referatu sędziego Michała Kluski, w której nie zapadło orzeczenie przed dniem wydania uchwały przez SN (pkt 3 uchwały SN). Według stanu na dzień 27 stycznia 2020 r. (data niniejszego zarządzenia) w referacie sędziego Michała Kluski znajduje się 305 spraw cywilnych czytamy w zarządzeniu prezesa SR w Łodzi. Oznacza to, że w 305 sprawach cywilnych obywatele, do czasu rozpoznania jakiegokolwiek środka odwoławczego przez sąd, nie mogą być pewni (ani nawet nie mogą racjonalnie przewidywać stopnia prawdopodobieństwa), czy sąd II instancji nie uzna, że w danej sprawie występuje sprzeczność składu orzekającego z przepisami prawa. Sprzeczne z prawem do rzetelnego procesu oraz prawem do efektywnej ochrony prawnej (powiązanej z zasadą niezawisłości sędziowskiej) jest obciążanie obywateli konsekwencjami owego stanu rzeczy. Na wszystkich organach Państwa ciąży pozytywny obowiązek minimalizowania stanu niepewności prawnej informuje łódzki sąd. Czy podobne decyzje zapadną także w innych polskich sądach? Nawet jeśli inni prezesi nie zdecydują się na ten destrukcyjny krok, to zawsze znajdą się sędziowie pokroju Pawła Juszczyszyna, którzy mogą podważać wyroki sędziów opiniowanych przez nową KRS! Sąd Najwyższy, pod przykrywką próby „uporządkowania” kwestii związanych z sędziami opiniowanymi przez KRS i powołanymi przez przez prezydenta, stworzył niezwykle groźną sytuację, w której podważać można prawne umocowanie sędziów.
    https://wpolityce.pl/p/647375

    https://wpolityce.pl/polityka/484199-efekt-uchwaly-sn-sedzia-pozbawiony-prawa-do-orzekania
  • @
    "Niezależny" senator głosuje w wyborach na przewodniczącego PO

    Partia Oszustów

    https://pbs.twimg.com/media/EPO_OAIWsAEkRld?format=jpg&name=small
  • Wezwali sędziów wybranych przez KRS do rezygnacji
    Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie wzywa wszystkich prezesów sądów w tym okręgu, aby zarządzili wstrzymanie przydziału spraw wszystkim sędziom powołanym na wniosek obecnej KRS - brzmi uchwała kolegium. Uchwałę podjęto przy jednym głosie wstrzymującym.
    Kolegium krakowskiego sądu okręgowego w poniedziałkowej uchwale powołało się na uchwałę Sądu Najwyższego z 23 stycznia, z której wynika m.in. że w sądzie powszechnym nienależyta obsada sądu ma miejsce, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy sędzia wyłoniony przez obecną KRS, jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności. W związku z uchwałą SN, kolegium SO w Krakowie wezwało członków-sędziów KRS wybranych - jak napisano - "w sposób sprzeczny z Konstytucją do natychmiastowej rezygnacji z funkcji pełnionych w tym organie". Ponadto wezwało prezesów sądów w okręgu krakowskim, aby "zarządzili wstrzymanie przydziału spraw wszystkim sędziom powołanym na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa". "Podjęliśmy tę uchwałę w poczuciu odpowiedzialności za obywatela, który przychodzi do sądu, dlatego, że wychodzenie sędziów na salę, wydawanie orzeczeń będzie pogłębiać chaos" powiedział sędzia krakowskiego sądu i członek kolegium Waldemar Żurek. Jego zdaniem badanie, czy sędzia był niezawisły przy powołaniu, będzie wymagać sprawdzenia szeregu czynników. "Uważamy, że tak jest o wiele lepiej dla stron, bo mają pewność prawa. To jest rzecz niezbędna, kiedy przychodzi się do sądu” uzasadnił Żurek. 23 stycznia trzy izby SN - Cywilna, Karna i Pracy zajęły się zagadnieniem prawnym przedstawionym przez I prezes SN Małgorzatę Gersdorf. Chodziło o rozstrzygnięcie powstałych po wyroku TSUE z listopada ub.r. rozbieżności w orzecznictwie dotyczących udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie. Z uchwały, oprócz kwestii dotyczących nienależytej obsady sądu w sądzie powszechnym, wynika też, że nienależyty jest skład Sądu Najwyższego jeśli bierze w nim udział sędzia wyłoniony przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną w trybie zapisanym obecnie w ustawie o KRS. Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia oraz do orzeczeń, które zostaną wydane w toczących się w tym dniu postępowaniach na podstawie Kodeksu postępowania karnego przed danym składem sądu. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN. Uchwała ma zastosowanie do orzeczeń tej Izby bez względu na datę ich wydania. W posiedzeniu nie uczestniczyli sędziowie z Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN oraz siedmioro sędziów z Izby Cywilnej SN. Uchwała została podjęta przy udziale 59 sędziów; zgłoszone zostało do niej sześć zdań odrębnych. Jak zaznaczył w uzasadnieniu sędzia Włodzimierz Wróbel, uchwała nie jest o sędziach, tylko o sądzie. Podkreślano, że uchwała nie dotyczy też uprawnień prezydenta. Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski powiedział, że uchwała ma moc zasady prawnej i wiąże wszystkie składy SN. Zaznaczył przy tym, że "dotychczas było tak, że reguły przedstawiane przez SN były brane pod uwagę przez wszystkie sądy powszechne". Ministerstwo Sprawiedliwości oświadczyło w czwartek, że uchwała SN nie wywołuje skutków prawnych, została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Według resortu narusza ona m.in. art. 179 Konstytucji RP, który stanowi, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.
    https://niezalezna.pl/307980-wezwali-sedziow-do-rezygnacji

    Ps...Polecę Frasyniukiem: Jebać fioletowe ludziki. No niedługo te kanalie, pomioty enkawudzistów, będą chciały zarządzać Berufsverbot wobec innych sędziów wg dobrych szwabskich wzorców. Za podburzanie do zamachu stanu do celi z tymi żydokomuchami. Rozwiązać sądy i odnowa po egzaminie z prawa ewentualnie przyjąć. Izba Dyscyplinarna - wszczynać postępowania i usuwać z zawodu albo na nauki z prawa konstytucyjnego. Nadzwyczajna kasta natychmiast w stan spoczynku i obniżyć im emerytury do najniższej. Nie płacili ZUS i dlaczego mają teraz państwo czyli nas podatników bezprawnie doić. Jak długo jeszcze państwo polskie będzie się pierdolić z tą "NADZWYCZAJNĄ KASTĄ"? Nie dość, że robią w sądach co chcą z ludźmi, to jeszcze nawołują do anarchii, do buntu, do rozruchów! Czy nikt nie ma jaj jak kiedyś Marszałek, czy choćby dziś prezydent..Erdogan? Wywalić wszystkich tych wichrzycieli w togach na bruk bez prawa do wykonywania zawodu i do emerytury, tym bardziej, że jest dokumentacja fotograficzna (zdjęcia w koszulkach OTUA), tudzież dokumentacja filmowa (marsz 1000 "fartuszków przedszkolnych")! Teraz już gra idzie o WSZYSTKO i albo będziemy wolni, albo już na zawsze sowiecki POmiot będzie rządził tym co tylko z nazwy będzie..Polską!
  • @Husky 22:10:13
    Coraz jaśniej widać, że z prokuratorami, sędziami trzeba będzie zrobić porządek bez białych rękawiczek na rękach. Po prostu jest taki rodzaj "człowieka" który nie działa jak nie dostanie w ucho co jakiś czas. Dał nam przykład Erdogan. Za ryj i gleba. Tylko naga siła wobec tych gnojków.
  • Hermeliński straszy: Status orzeczeń sędziego, który przeszedł przez nową KRS i rozpocznie proces, może być kwestionowany
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19mMDE0Ni9wLzIwMjAvMDEvMjcvODI1LzU0MC8yZmYyZmQ0MGRiNzk0ODFjYWY4MjQ0ZDA0Yzk5MzQ5Mi5qcGVn.jpeg
    Uchwała SN powoduje skutki prawne. Status orzeczeń każdego sędziego, który przeszedł przez tę obecną KRS i który rozpoczyna proces po 23 stycznia, może być zakwestionowany – próbował straszyć w TVN24 Wojciech Hermeliński, były przewodniczący PKW, sędzia TK w stanie spoczynku. Hermeliński przyznał, że jako sędzia powołany przez Krajową Radę Sądownictwa w nowym składzie, choć zaraz postanowił nieco skomplikować temat…Uchwała SN powoduje skutki prawne, ma podstawę prawną, wbrew temu, co mówi minister sprawiedliwości. Natomiast każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie (…). Tutaj każdy sędzia, który przeszedł przez tę obecną KRS, który rozpoczyna proces po 23 stycznia, jego status orzeczeń, jakie wydaje, może być zakwestionowany zasugerował były szef PKW. Tutaj są dwie sytuacje. Jedna to są sprawy, gdzie już zapadły orzeczenia do 23 stycznia, ewentualnie procesy jeszcze się toczą, ale rozpoczęte przed 23 stycznia i tutaj nie ma podstaw do kwestionowania tych orzeczeń z tego powodu, że sąd był niewłaściwie obsadzony i druga kwestia, to te orzeczenia, postępowania które rozpoczęły się po 23 stycznia z udziałem tych sędziów, co do których zachodzi wadliwość powołania. I tu nie ma reguły, żadnego przymusu, że te orzeczenia, które ewentualnie wydadzą sędziowie, będą wadliwe dodał. Sąd Najwyższy powiedział, że to zależy od okoliczności, od procedury powoływania tego sędziego. Widzę to w ten sposób: trzeba prześledzić całą drogę powoływania tego sędziego stwierdził. Jednocześnie Hermeliński w stanowczych słowach postanowił odebrać prawa Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Nie powinna orzekać. Nie wiem czy się powinni rozwiązać. W moim przekonaniu ona nie jest sądem. Zresztą nie tylko w moim powiedział. Były szef PKW krytykował nawet wniosek premiera Mateusza Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego! Hermeliński uznał, że TK powinien w tej sprawie „milczeć”, albo „umorzyć postępowanie czy wydać postanowienie, że przepis jest zgodny z konstytucją”. To niedopuszczalne, że można takie kontakty utrzymywać atakował prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i prezes TK Julię Przyłębską. Chodzi o to, jak to ludzie widzą, że prezes TK spotyka się z prezesem partii rządzącej, jak to jest oceniane dodał. Hermeliński podkreślał, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości (czyli próba reformy?) budzą w nim „ogromny sprzeciw”.
    Uważam, że Jarosław Kaczyński ma dobre intencje, ale one się niestety przeradzają jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości w złe intencje. To nie jest żadna reforma, nie można w ten sposób reformować wymiaru sprawiedliwości mówił dalej. Na razie to widzę czystkę. Ta czystka już się odbyła, jeżeli chodzi o SN (…) a teraz jest dalszy ciąg tej czystki powiedział, wskazując na nowelizację ustaw sądowych, którą nazwał językiem opozycji i „kasty” „ustawą kagańcową. Przecież tam jest kwestia wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o to, żeby to był „nasz prezes” oskarżył, choć to poczynania Sądu Najwyższego wskazują na to, kto tak naprawdę walczy o „zachowanie” stanowiska I prezesa. TVN24

    Ps...O praworządności decyduje ten, kto normy prawne ustala, czyli naród. Normy są kodyfikowane w parlamencie RP. Sądy je stosują. Nic poza tym. SN jest w błędzie. Marne to państwo w którym pomylono pojęcia: "rząd rządzi, sąd sądzi". Wytworzono anomalie i ciekawe czy uda się ten bałagan posprzątać. SN wykańcza Państwo podważając władze Prezydenta i sejmu. Czyli zamach stanu, oficjalny zamach stanu. A kłamca z komisji wyborczych, Hermeliński, zaklinacz kastowy, stracił moc magiczną, którą posiadał nad urnami wyborczymi. Ten sędzia nadaje się do "liczenia głosów z Tuskiem" bo tak długo liczył, aż wyszło jak trzeba!. Hermeliński brał udział w szkoleniach w Moskwie jak wybory w Polsce fałszować! To ten co po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów pozwolił w Warszawie jeszcze głosować to jawne fałszowanie wyborów zwykły sprzedawczyk. I dziwić się, że za tej mendy były przekręty wyborcze. Odebrać chamowi przywileje emerytalne/stan spoczynku i immunitet dożywotni za fałszowanie na rozkaz Tuska wszystkich wyników wyborczych, pod sąd bydlaka i kula w łeb! Hermeliński to ten który przyklepał oszustwo wyborcze PSL w 2014roku. Sędzia Hermelinski powinien odpowiadać przez Izbą Dyscyplinarną za nie uznanie wyborów samorządowych z 2014r za nieważne z mocy prawa. Stąd dzisiaj broni się przed tą odpowiedzialnością. Jak ten prawnik nie widzi oczywistego faktu, że SN złamał prawo i konstytucje to niech idzie w pizdu. Hermeliński "w latach 1971–1972 odbył aplikację prokuratorską w Prokuraturze Wojewódzkiej w Warszawie, w której pracował w latach 1977–1980." (Wikipedia). Kolejny autorytet z PRL. Jak jest taki mądry to niech wyjaśni, dlaczego sędzia zatrzymany na gorącym uczynku przestępstwa nie traci immunitetu z urzędu? Tego powinniśmy się bać najbardziej! Jemu wręczała nominacje sędziowską żydokomunistyczna władza, więc nie mam więcej pytań…Jak najszybciej trzeba zakazać orzekać sędziom powołanym przez poprzedni KRS oraz usunąć z zawodu sędziów powołanych przez Radę Państwa PRL. Tylko Opcja Zero! Jak rząd tym razem oszuka obywateli będzie po was! Prokuratorzy i sędziowie to tylko pracownicy krnąbrni pracownicy. Jak rząd będzie się składał, z "dupków żołędnych" to do tego dopuści. A jak potraktuje sprawy poważne, to degeneraci prokuratorscy i sądowi będą mieć problem. Nie ma co komplikować prostych spraw. Wywiad z Rzepą dla Trolli GW z 2004: http://www.wykop.pl/ramka/3688419/rzeplinski-krs-to-zwiazek-zawodowy-konserwujacy-interesy-zle-sluzace-sadownictwu/
  • Prezydent pyta Trybunał Konstytucyjny o przepisy, które pozwoliły SN na wydanie uchwały zawieszającej Izbę Dyscyplinarną
    Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie, czy możliwe jest stwierdzanie nieważności postępowań w oparciu o ocenę prawidłowości procedury wyłaniania kandydatów na sędziów przeprowadzanej przez KRS. Pytania mają bezpośredni związek z czwartkową uchwałą trzech Izb Sądu Najwyższego, która de facto zawiesza Izbę Dyscyplinarną i pozwala na podważanie nominacji sędziowskich i ważności wyroków wydanych przez sędziów opiniowanych przez nowy skład KRS! Prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli następczej, wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją następujących przepisów: Kodeksu postępowania cywilnego, Kodeksu postępowania karnego oraz ustawy o Sądzie Najwyższym poinformowała Kancelaria Prezydenta. O jakie przepisy chodzi? „I. art. 379 pkt 4 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2019 r. poz. 1460, z późn. zm.) w zakresie, w jakim dotyczy objęcia przesłanką nieważności postępowania, oceny niezależności Krajowej Rady Sądownictwa oraz prawidłowości procedury poprzedzającej powołanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu powszechnego, sędziego sądu wojskowego oraz sędziego Sądu Najwyższego z art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 i art. 126 ust. 1 i 2, art. 10, art. 176 ust. 2, art. 180 ust. 1 i art. 183 ust. 1 i 2 Konstytucji, II. art. 439 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 30) w zakresie, w jakim dotyczy objęcia przesłankami uchylenia zaskarżonego orzeczenia, oceny niezależności Krajowej Rady Sądownictwa oraz prawidłowości procedury poprzedzającej powołanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu powszechnego, sędziego sądu wojskowego oraz sędziego Sądu Najwyższego z art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 i art. 126 ust. 1 i 2, art. 10, art. 176 ust. 2, art. 180 ust. 1 i art. 183 ust. 1 i 2 Konstytucji, III. art. 83 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2019 r. poz. 825) w zakresie, w jakim: przedmiotem rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego przez Sąd Najwyższy jest określenie przesłanki stwierdzenia nienależytej obsady sądu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, ze względu na udział w składzie sądu osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu powszechnego, sędziego sądu wojskowego oraz sędziego Sądu Najwyższego, w procedurze wskazanej w uchwale Sądu Najwyższego z art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 10, art. 176 ust. 2 i art. 180 ust. 1 oraz art. 183 ust. 1 i 2, – przedmiotem rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego przez Sąd Najwyższy jest określenie skutków prawnych, w odniesieniu do orzeczeń wydanych przez Sąd Najwyższy, sądy powszechne oraz sądy wojskowe, w przypadku gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu powszechnego, sędziego sądu wojskowego oraz sędziego Sądu Najwyższego, w procedurze wskazanej w uchwale Sądu Najwyższego z art. 179 w związku art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 10, art. 176 ust. 2, art. 180 ust. 1 oraz art. 183 ust. 1 i 2″
    Swoje wnioski do trybunału Konstytucyjnego skierowała Krajowa Rada Sądownictwa oraz premier Mateusz Morawiecki. Wniosek o stwierdzenie sporu kompetencyjnego skierowała z kolei Marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

    https://wpolityce.pl/polityka/484264-prezydent-pyta-tk-o-uchwale-sn

    Ps...I słusznie. To "Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytoriumczuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium."!Panie Prezydencie, czekamy jeszcze na podpis tej Ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw! A my Polacy i Suweren się pytamy, kiedy sędziowie SN zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej za naruszenie art. 231 k.k.? Kolejność działań powinna być taka: najpierw TK orzeka o rażącym złamaniu prawa przez 54 osoby w fioletowych fartuszkach. Następnie wkracza prokurator z konkretnymi zarzutami (lub Izba Dyscyplinarna SN). Potem następuje wykluczenie z zawodu sędziowskiego. I prezydent Duda mianuje nowych sędziów na wakujące stanowiska w SN…Żądamy potępienia i ukarania warcholstwa SN. Tak brutalne łamanie prawa i konstytucji, przez ludzi świadomych swojego draństwa. Powinno być surowo karane. Wetując poprzednią ustawę, prezydent liczył chyba na to, że chazarska ropucha, schlampe, alkoholiczka, przestępca i córcia folksdojczy Gersdorf i spółka odbiorą to jako wyciągnięcie ręki do zgody i przy odrobinie woli z obu stron będzie się można jakoś dogadać. Pomylił się, i to bardzo mocno. Jest takie polskie przysłowie: daj diabłu palec, to ciebie złapie za całą rękę. To się właśnie stało. Środowisko zbuntowanych sędziów przyjęło to jako kapitulację PiS i zaczęło głośno domagać się coraz większych ustępstw. Uważam, że rząd nie ma już dokąd się cofnąć. Należy to środowisko bezwzględnie spacyfikować jak to zrobił u siebie Erdogan, odsunąć, bez względu na groźby płynące z UE czy z innych instytucji międzynarodowych! Wojny z tego nie będzie!
  • Kolejna prowokacja „kasty” po uchwale SN. Kolegium SO chce wstrzymania przydziału spraw sędziom wyłonionym przez obecną KRS
    Kolejna próba wyłączenia z orzekania sędziów, których opiniowała nowa KRS, a powołał ich prezydent Andrzej Duda! Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie wzywa wszystkich prezesów sądów w tym okręgu, aby zarządzili wstrzymanie przydziału spraw wszystkim sędziom powołanym na wniosek obecnej KRS. Z kolei w Łodzi prezes Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia wstrzymał przydział nowych spraw jednemu z sędziów. Kolegium krakowskiego sądu okręgowego w poniedziałkowej uchwale powołało się na uchwałę Sądu Najwyższego z 23 stycznia, z której wynika m.in. że w sądzie powszechnym nienależyta obsada sądu ma miejsce, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy sędzia wyłoniony przez obecną KRS, jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności. W związku z uchwałą SN, kolegium SO w Krakowie wezwało członków-sędziów KRS wybranych - jak napisano - „w sposób sprzeczny z Konstytucją do natychmiastowej rezygnacji z funkcji pełnionych w tym organie”. Ponadto wezwało prezesów sądów w okręgu krakowskim, aby „zarządzili wstrzymanie przydziału spraw wszystkim sędziom powołanym na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa”. Podjęliśmy tę uchwałę w poczuciu odpowiedzialności za obywatela, który przychodzi do sądu, dlatego, że wychodzenie sędziów na salę, wydawanie orzeczeń będzie pogłębiać chaos powiedział PAP sędzia krakowskiego sądu i członek kolegium Waldemar Żurek. Jego zdaniem badanie, czy sędzia był niezawisły przy powołaniu, będzie wymagać sprawdzenia szeregu czynników. Uważamy, że tak jest o wiele lepiej dla stron, bo mają pewność prawa. To jest rzecz niezbędna, kiedy przychodzi się do sądu uzasadnił Żurek. 23 stycznia trzy izby SN - Cywilna, Karna i Pracy zajęły się zagadnieniem prawnym przedstawionym przez I prezes SN Małgorzatę Gersdorf. Chodziło o rozstrzygnięcie powstałych po wyroku TSUE z listopada ub.r. rozbieżności w orzecznictwie dotyczących udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie. Z uchwały, oprócz kwestii dotyczących nienależytej obsady sądu w sądzie powszechnym, wynika też, że nienależyty jest skład Sądu Najwyższego jeśli bierze w nim udział sędzia wyłoniony przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną w trybie zapisanym obecnie w ustawie o KRS. Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia oraz do orzeczeń, które zostaną wydane w toczących się w tym dniu postępowaniach na podstawie Kodeksu postępowania karnego przed danym składem sądu. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN. Uchwała ma zastosowanie do orzeczeń tej Izby bez względu na datę ich wydania. W posiedzeniu nie uczestniczyli sędziowie z Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN oraz siedmioro sędziów z Izby Cywilnej SN. Uchwała została podjęta przy udziale 59 sędziów; zgłoszone zostało do niej sześć zdań odrębnych. Jak zaznaczył w uzasadnieniu sędzia Włodzimierz Wróbel, uchwała nie jest o sędziach, tylko o sądzie. Podkreślano, że uchwała nie dotyczy też uprawnień prezydenta. Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski powiedział, że uchwała ma moc zasady prawnej i wiąże wszystkie składy SN. Zaznaczył przy tym, że „dotychczas było tak, że reguły przedstawiane przez SN były brane pod uwagę przez wszystkie sądy powszechne”. Ministerstwo Sprawiedliwości oświadczyło w czwartek, że uchwała SN nie wywołuje skutków prawnych, została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Według resortu narusza ona m.in. art. 179 Konstytucji RP, który stanowi, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. PAP

    Ps...Czyli nie parlament, nie rząd, nie prezydent, ale grupa sędziów decyduje o tym co jest prawem, a co nie? Czy to się nazywa zamachem stanu? Jeżeli tak, to czy w niektórych krajach już by siedzieli? Tylko opcja „O”. Kwarantanna roczna od spraw sądowych i po problemie. Kiedy rząd i prezydent po 4 latach cyrku i anarchii wreszcie zrobią porządek z nadzwyczajną kastą? Złamali prawo i powinni być złożeni z urzędu. Dlaczego PAD nie podpisał jeszcze ustawy? Kolegium desperacko powtarza bajkę o wybraniu sędziów do KRS niezgodnie z konstytucją. TK wydał wyrok, że sposób powoływania KRS jest zgodny z konstytucją. Oni chcą być trybunałem. Zapomnieli odsunąć od orzekania sędziów nominowanych przez poprzednią KRS, która była niezgodna z konstytucją (wyrok TK, znowu zapomnieli) oraz przez Radę Państwa PRL. Niedługo wylecą za sklerozę. No to kolegium na zbite mordy na bruk z zawodów prawniczych i do łopat rowy kopać. Jak długo jeszcze (łajdacka kasta) nadużywać będzie naszej cierpliwości? Sprawdzić majątki, mężów, żon, rodziców i dzieci. To prawdziwy ”kosmos”. Tego i własnej BEZKARNOŚCI KASTA BRONI! Ta hołota w togach robi rokosz i zagraża RP. Nie chce zmian, tylko bezkarności dla swoich, którzy dopuszczają się różnych przestępstw w tym pedofilii, gwałtów, kradzieży, złodziejstwa i są uniewinniani. "Dobra zmiana" powinna zrobić dwie rzeczy: 1) przestać wypłacać kaście wynagrodzenia, 2) zdjąć z kasty ochronę państwa. Proste jak drut. Państwo poważne w odróżnieniu od POważnego, nie da się wodzić za nos garstce degeneratów prawniczych. Nie będzie na POsługi komisarza "ludowego"z UE. Co to ustala samo, z kim ma się spotkać i kiedy. Naród, czyli Suweren żąda wstrzymania wypłaty pensji i stanu spoczynku dla sędziów SN.
  • @Husky
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY185ODI3Yy9wLzIwMjAvMDEvMjcvODI1LzUwMC85NzAzZmU4N2UwNTc0MmI1OWE1NWE0ZjM4MmNkZDhmYi5qcGVn.jpeg

    Ministerstwo sprawiedliwości odpowiada Bodnarowi ws. cofnięcia delegacji sędziemu Juszczyszynowi: „Wykroczył poza granice konstytucji”. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał prawo odwołać sędziego Pawła Juszczyszyna z delegacji do olsztyńskiego sądu, a sędzia celebryta wykroczył poza granice, które ustalają zapisy konstytucji - tak można podsumować pismo, które ministerstwo sprawiedliwości wystosowało do Rzecznika Praw Obywatelskich. Adam Bodnar domagał się wyjaśnień od Zbigniewa Ziobry w związku z odwołaniem sędziego z delegacji. 20 listopada 2019 r. olsztyński sędzia Paweł Juszczyszyn wystąpił do Kancelarii Sejmu RP o przekazanie list poparcia członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Swoje żądanie sędzia Juszczyszyn skierował, rozpatrując apelację sprawy sądu I instancji. Orzekał bowiem w nim sędzia, o którego powołanie wystąpiła właśnie nowa KRS. W ten szokujący sposób Paweł Juszczyszyn zinterpretował wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r. Zdaniem wielu prawników i dziennikarzy, olsztyński sędzia, podważa powołania sędziowskie i opinie Krajowej Rady Sądownictwa. Minister Sprawiedliwości odwołał sędziego Juszczyszyna delegacji do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Podniósł się lament i kuriozalne oskarżenia kierowane wobec Prokuratora Generalnego , w których mowa była o rzekomych szykanach, które spotykają olsztyńskiego sędziego. Swoje zastrzeżenia podnosił także Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak odpisała RPO wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska, zgodnie z art. 77 § 4 Prawa o ustroju sądów powszechnych sędzia delegowany do pełnienia czynności sędziowskich w sądzie wyższego rzędu może w każdym czasie ustąpić z delegowania lub jego delegowanie może zostać odwołane bez zachowania okresu uprzedzenia. Należy odnotować, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 15 stycznia 2019 r. (K 45/07) stwierdził, że „z analizy istoty [instytucji] delegowania wynika, że nie odnosi się ona do zasady nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziów. Jest to konstrukcja inna niż przenoszenie sędziów i nie powoduje utraty przez sędziego stanowiska, nie pozbawia go również jego siedziby. Delegowanie ma bowiem charakter czasowy i jest instytucją wyjątkową” czytamy w piśmie wiceminister Dalkowskiej do RPO. Trybunał wskazał, że podstawową przesłanką wprowadzenia przepisów o delegowaniu sędziów była potrzeba zapewnienia sprawności postępowań sądowych. Delegowanie sędziego za jego zgodą do wykonywania obowiązków sędziego w innym sądzie umożliwiać ma szybką odpowiedź organu władzy wykonawczej (zobowiązanego ustrojowo do wykonania budżetu w zakresie funkcjonowania sądownictwa) na potrzeby kadrowe sądów, które można tymczasowo zaspokoić w drodze delegowania sędziów. Decyzje Ministra Sprawiedliwości związane z delegowaniem sędziów mają związek z aspektem sprawności i rzetelności funkcjonowania sądów, które objęte są gwarancjami konstytucyjnymi informuje wiceminister Dalkowska. W odpowiedzi resortu przypomniano też, że działania sędziego Juszczyszyna są jednocześnie złamaniem zapisów konstytucyjnych i wprost godzą w ustawę zasadniczą. O ile decyzja Ministra Sprawiedliwości o odwołaniu z delegowania pana sędziego Pawła Juszczyszyna znajduje swoje umocowanie w treści powołanego wyżej unormowania konstytucyjnego, o tyle czynności podjęte przez pana sędziego jako piastuna władzy sądowniczej, sprowadzające się do zakwestionowania aktu urzędowego Prezydenta RP o powołaniu do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, w jaskrawy sposób wykraczają poza granice wyznaczone przez art. 7 Konstytucji.Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 179 Konstytucji sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. Akt urzędowy Prezydenta RP podjęty w tym zakresie stanowi prerogatywę urzędu prezydenckiego wymienioną w art. 144 Konstytucji i nie podlega weryfikacji w ramach postępowania prowadzonego przed sądem powszechnym podkreśla wiceminister Dalkowska.

    https://wpolityce.pl/polityka/484273-resort-sprawiedliwosci-odpowiada-rpo-w-sprawie-juszczyszyna

    Ps...Lewakowi i ukrożydowi Bodnarowi pomyliły się rolę. RPO powinien bronić obywateli przed takimi nadużyciami stanowiska sędziego w prywatnej wojnie politycznej. Bez uprawnień procesowych buszować po danych wrażliwych! Bodnara to już dokładnie porąbało. On chce delegować sędziów do sądów. Do tego łobuza swego synalka co napadał z nożem na dzieci też deleguje swojego sędziego? Gdzie był ten pajac jak Juszczyszyn bezprawnie licytował gospodarstwo zwykłemu obywatelowi?
  • @Husky 15:18:46
    Skoro M. Kidawa-Błońska reprezentuje, jak powiedział Budka, najwyższy poziom intelektualny, to jaki poziom reprezentują pozostali członkowie. Kandydatka na urząd Prezydenta Polski musi mieć "olej" w głowie, a nie sieczkę! Z taką debilną głową może jedynie dorównać BUL-owi Złodziejowi zwanemu Gajowym!
  • @Husky
    A kiedy stanie przed sądem zdegenerowany tzw. sędzia SN Henryk Pietrzkowski a drugi to nieżyjący już Bogusław Moraczewski, przyznał się przez telefon do bycia pedofilem, który dopuszczał się czynów haniebnych wobec nieletnich dziewczynek w Tajlandii, wykorzystując w sposób jak najbardziej ohydny biedę panującą w ich rodzinach. I jeszcze ta wyjątkowa kanalia się tym chwaliła wobec swojego innego sędziego SN mówiąc , że robił to dla zdrowotności. Zastanawiam się jakim piramidalnym degeneratem jest taki sędzia i czy nie powinien on być w trybie natychmiastowym wywalony na zbity pysk z aparatu sądowniczego. Przecież to jest hańba dla innych normalnych sędziów, że takie moralne zero jest na etacie w SN.

    SKANDAL! Sędziowie rozmawiali o ŁAPÓWKACH i SEKSIE! Skandaliczne nagrania rozmów między sędzią Sądu Najwyższego Henrykiem Pietrzkowskim a sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego Bogusławem Moraczewskim. Ich pozornie koleżeńska pogawędka może mieć podtekst korupcyjny. Okazuje się też, że mimo podeszłego wieku przedstawiciele palestry lubią się dobrze zabawić. Dziennikarze TV Republika dotarli do nagrań rozmów prowadzonych przez sędziów na początku 2009 roku oraz wysyłanych przez nich SMS-ów. Materiały sporządziło kierowane przez Mariusza Kamińskiego (49 l.) CBA w ramach operacji "Alfa" wymierzonej w korupcję w wymiarze sprawiedliwości.

    O czym rozmawiają sędziowie? Pozornie tylko o koleżeńskiej przysłudze. Moraczewski zwraca się bowiem do Pietrzkowskiego o pomoc w napisaniu wniosku kasacyjnego w taki sposób, by nie został on odrzucony. Szybko jednak ich relacje wykraczają poza zwykłą pomoc.

    "Przed sąd 19 bm. Sędzia Jan prosiłem o życzliwość" - pisze po jakimś czasie Pietrzkowski do Moraczewskiego.

    W sprawie pojawiają się też wielkie pieniądze. Kasacja, o której mowa, dotyczyła biznesmena Józefa M. W wyniku przegranego procesu miał on zapłacić 17 mln zł jednemu ze swoich wspólników. Grupa prawników, powołując się na wpływy w Sądzie Najwyższym, zgłosiła się do niego, proponując anulowanie niekorzystnego wyroku. Ich działania łącznie miały go kosztować 2 mln zł. M. poinformował o propozycji służby, które zdecydowały się na przeprowadzenie prowokacji. Dzięki współpracy Moraczewskiego i Pietrzkowskiego sprawa trafiła na wokandę, kiedy jednak przedsiębiorca odmówił zapłacenia, kasacja niekorzystnego dla niego wyroku została odrzucona.

    Sędziowie rozmawiali o pieniądzach i ... seksie!
    Przy okazji ujawnienia nagrań okazało się też, że mimo godziwego wieku sędziowie ciągle pełni są wigoru. - Cichutko muszę to powiedzieć (.) Z dziewczynek nie zrezygnowałem. Ale tylko dla zdrowotności. No jak to lubię. No jejku. Ty wiesz, jak ja się dobrze czuję później. Cały tydzień mam dobry - chwali się na taśmach Moraczewski.

    Sprawa korupcji w SN początkowo zakończyła się umorzeniem. Teraz jednak śledczy prześwietlają ją po raz kolejny.- Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Było ono raz już umarzane, ale obecny szef CBA Paweł Wojtunik apelował do prokuratora generalnego o jego ponowne podjęcie. Tak też się stało mówi w rozmowie z "SE" Jacek Dobrzyński z CBA. Chcieliśmy porozmawiać z bohaterami nagrań. Bogusław Moraczewski przeszedł w stan spoczynku i jest niedostępny. Natomiast sekretarka Pietrzkowskiego odesłała nas do biura prasowego Sądu Najwyższego, który w tej sprawie ma wydać oświadczenie.
    ROZMOWA HENRYKA PIETRZKOWSKIEGO Z BOGUSŁAWEM MORACZEWSKIM CZĘŚĆ 1

    https://youtu.be/HWu23rynwus

    ROZMOWA HENRYKA PIETRZKOWSKIEGO Z BOGUSŁAWEM MORACZEWSKIM CZĘŚĆ 2
    https://youtu.be/GMFzTGLjvOM

    2014 12 11 KORUPCJA W SĄDZIE NAJWYŻSZYM

    https://www.youtube.com/watch?v=_I-SRKbNYJE&t=23s

    Ps..."Jelita" nie ma co..Szambo III RP w całej okazałości, sąd pod sąd! Nie kasta, tylko mafia sędziowska....pomalutku wszystko wychodzi. Zrobili sobie własny folwark z kraju... Rozmawiają jak prymitywni gangsterzy. Ciekawe jak wyglądają rozmowy między sędziami rejonówek. Jestem za całkowitym wyrwaniem tych chwastów i rzuceniem ich na stos ognisty. Pierdolona żydokomuna stojąca na baczność przy unijnej międzynarodówce - wszyscy won - na szubienicę.
  • Aktywiści opozycji zaszczuli sędziego. Prezes sądu pod presją odsunął go od kolejnych spraw
    Prezes Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia Krzysztof Kurosz wydał zarządzenie o wstrzymaniu przydziału nowych spraw sędziemu Michałowi Klusce. Tylko dlatego, że ten ostatni został powołany przez Krajową Radę Sądownictwa po reformie. To jest działanie absolutnie sprzeczne z konstytucją. To zamach na niezawisłość sędziego i nieusuwalność sędziów komentuje tę sprawę konstytucjonalista, prof. Przemysław Czarnek. Kurosz wydał swoje zarządzenie o wstrzymaniu przydziału spraw SSR Michałowi Klusce w poniedziałek, po tym, jak w piątek, 24 stycznia, troje działaczy KOD-u wtargnęło na salę sądową podczas pracy sędziego Kluski, urządzając krótką demonstrację. Rozwinięto transparent, na którym umieszczone było wezwanie do „odwieszenia togi”. Zarzucono także Klusce, że jest „sędzią z neo-KRS”.

    https://www.facebook.com/ObywateleRPLodzkie/videos/773291016410226/
    W swoim zarządzeniu prezes Sądu powołał się na art. 22 par. 1. ustawy o ustrojów sądów powszechnych oraz tzw. „uchwałę Sądu Najwyższego” z dnia 23 stycznia 2020 r. Prezes sądu nie mógł tego zrobić, to jest działanie absolutnie sprzeczne z konstytucją. To jest zamach na niezawisłość sędziego i nieusuwalność sędziów. Pseudoorzeczenie Sądu Najwyższego z czwartku nie wywołuje żadnych skutków prawnych – wyjaśnił tę sytuację w rozmowie z portalem tvp.info prof. Przemysław Czarnek, konstytucjonalista. Jak wskazał nasz rozmówca, „pseudoorzeczenie SN nie może wywołać żadnych skutków prawnych, bo zostało wydane w postępowaniu, które zostało zawieszone; a nie da się wydać orzeczenia w postępowaniu zawieszonym”. Jednak nawet gdyby wywoływało, to też nie daje prezesowi sądu niższej instancji takiego prawa, dlatego że orzeczenie SN nie obowiązuje sądów niższych instancji dodał Czarnek. Prawnik podkreślił także, że prawa wstrzymania sędziemu przydziału spraw nie daje również art. 22 par. 1. ustawy o ustrojów sądów powszechnych, na który powołał się Kurosz. Absolutnie taki prezes sądu dopuścił się złamania przepisów prawa ocenił ekspert. Rozumiem postępowanie sędziów, którzy w chaosie spowodowanym pseudoorzeczeniem SN na wszelki wypadek zawieszają czy odraczają postępowania po to, żeby zobaczyć, co się będzie dalej działo i jakie będzie uzasadnienie tego pseudoorzeczenia powiedział rozmówca portalu tvp.info. Taką decyzję niezależnie od zarządzenia prezesa Kurosza podjął m. in. sędzia Kluska.

    https://www.tvp.info/46384408/aktywisci-opozycji-zaszczuli-sedziego-prezes-sadu-pod-presja-odsunal-go-od-kolejnych-spraw
  • „To przestępca w todze”. Skandal w żywieckim Sądzie Rejonowym
    Leszek Struzik, przedsiębiorca z powiatu bielskiego, musiał zamknąć biznes, bo jak twierdzi padł ofiarą lichwiarzy. Pożyczek na bardzo wysoki procent udzielał były oficer policji, z kolei jego żona sędzia Sądu Rejonowego w Żywcu w sposób budzący ogromne wątpliwości negocjowała ich spłatę. Leszek Struzik twierdzi, że był szantażowany przez sędzię. To przestępca w todze tak o sędzi mówi prezes stowarzyszenia, które walczy z lichwiarstwem. Między innymi tej sprawie jest poświęcony najnowszy odcinek programu „Kasta”. Pod linkiem

    https://www.tvp.info/46384242/to-przestepca-w-todze-skandal-w-zywieckim-sadzie-rejonowym
  • „Wystarczy wpisać w wyszukiwarce »korupcja w SN«”. Co miał na myśli prezydent?
    Przywrócenie w Polsce sprawiedliwych sądów jest bardzo trudne, ponieważ tam stary układ trzyma się bardzo mocno i nie chce pozwolić na to, aby zabrać im przywileje i władzę nad ludźmi, do której doszli mówił na spotkaniu z mieszkańcami Nowego Miasta Lubawskiego prezydent Andrzej Duda. Przypominając sprawę korupcji sędziów Sądu Najwyższego, zauważył, że „wielu ludzi na zachodzie Europy nie jest w stanie zrozumieć” sytuacji w Polsce, bo „dla nich to jest niewyobrażalne”, żeby sędzia dopuścił się korupcji. Portal tvp.info postanowił przybliżyć czytelnikom szczegóły i nagrania ze sprawy, o której mówił prezydent RP. Praca sędziego to służba dla RP, ale przede wszystkim służba polskim obywatelom. To jest najważniejsze. To nie obywatel jest dla sądu, tylko sąd jest dla obywatela. Tak, proszę państwa, to jasno wynika z zasad polskiej konstytucji, tylko państwo sędziowie nie chcą tej konstytucji w ten sposób czytać – stwierdził prezydent Andrzej Duda. Gdyby było inaczej, to społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości nie byłaby taka, z jaką się spotykamy (…). Nigdy nie zrozumiem tego, jak sędziowie Sądu Najwyższego mogli orzekać w tym samym sądzie, w którym obok nich siedział sędzia, którego do dziś mogą państwo wysłuchać w internecie, jak dyskutuje, jak załatwić sprawę w SN. I taki człowiek orzeka razem z nimi i im to nie przeszkadza. Nie wyciąga się wobec niego żadnych konsekwencji, nawet w sensie koleżeńskim. A potem dziwią się, że ludzie nazywają ich „kastą”. A jakżeż to nazwać inaczej? – pytał prezydent, odnosząc się do reformy wymiaru sprawiedliwości i oporów przed zmianami ze strony części sądów i polityków za granicą. Wielu ludzi na zachodzie Europy nie jest w stanie zrozumieć tych procesów, ponieważ mają inną mentalność. Dla nich to jest niewyobrażalne, żeby sędzia dopuścił się czegoś takiego, żeby w internecie można było wysłuchać nagrań z propozycjami korupcyjnymi, kiedy rączka rączkę myje, kiedy sędziowie między sobą dogadują się, jak będą kolesiowsko sprawy załatwiali. To jest coś niewyobrażalnego podkreślił prezydent. Kiedy mówi się tym ludziom, że coś takiego w Polsce ma miejsce, oni w to nie wierzą. Mówią, że to jest niemożliwe! Tymczasem każdy może tego wysłuchać w internecie, wystarczy sobie wpisać w wyszukiwarce internetowej: „korupcja w SN” zaproponował Andrzej Duda. Jeżeli mają państwo wątpliwości, proszę sobie wpisać na urządzeniach mobilnych, komputerach i posłuchać, o czym w 2014 r. rozmawiali państwo sędziowie na najwyższym możliwym poziomie władzy sędziowskiej. Ten system musi, proszę państwa, zostać zmieniony, do tego konieczne jest wsparcie ze strony państwa: zwykłych obywateli zachęcał prezydent.
    Korupcja w Sądzie Najwyższym.
    W październiku 2012 r. „Gazeta Polska” opisała jedną z największych udokumentowanych afer korupcyjnych w polskim wymiarze sprawiedliwości. Przez prawie cztery lata Centralne Biuro Antykorupcyjne gromadziło dowody ws. korupcji w świecie palestry i sądownictwa.
    Wydarzenia, które stały się przyczyną przeprowadzenia przez Biuro operacji o kryptonimie „Alfa”, rozegrały się pod koniec 2008 r. Media mylnie nazywają ją operacją „Yeti” prowadzona przez CBA sprawa o tej nazwie dotyczyła wrocławskich nieruchomości. Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, twierdząc, że dowody zostały zebrane „bez podstawy prawnej”, pod koniec września 2012 r. umorzyła śledztwo. Z ujawnionych przez „GP” szczegółów sprawy wynikło, że gdyby doprowadzono śledztwo do końca, zakończyłoby się przynajmniej aktem oskarżenia. Po publikacji doszło do dwóch głośnych zdarzeń. Umorzone śledztwo ws. korupcji oraz powoływania się na wpływy zostało wznowione, a dziennikarze, autorzy publikacji co kilka lat później ujawnił Cezary Gmyz trafili pod obserwację służb. Kluczowymi postaciami całej afery są adwokaci i sędziowie, a jedną z najważniejszych ról odegrał radca prawny, pełnomocnik Andrzeja Leppera Ryszard Kuciński, który zmarł w maju 2011 r. Podjął się on w styczniu 2009 r. na prośbę wrocławskiego mecenasa misji załatwienia biznesmenowi kasacji sprawy prowadzonej przed Sądem Najwyższym w Warszawie. Wysokość pierwszej zaliczki na poczet pomyślnie załatwionej sprawy wyniosła 200 tys. zł. Jeden z uczestników całej akcji nagrywał rozmowy ze wszystkimi osobami uczestniczącymi w załatwieniu kasacji w sumie było to blisko 200 płyt CD i DVD (taśmy audio lub audio-wideo). Jedną z kluczowych postaci tej afery jest sędzia SN (...), dobry znajomy prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta ujawniła „GP” i podała nazwiska sędziów, którzy byli przedmiotem operacji. Z sędziami SN miał się kontaktować były sędzia NSA i były członek Krajowej Rady Sądownictwa. Jeden z sędziów SN miał pomóc rozpracowywanemu przez CBA pośrednikowi w napisaniu pisma procesowego do SN, które inny sędzia SN po kontakcie z tym pośrednikiem przyjął potem do rozpoznania przez SN. Co ciekawe, znani z tej afery wrocławscy prawnicy: Ryszard B. i Agnieszka G. zostali kilka miesięcy temu zatrzymani przez CBA ws. dotyczącej korupcji we wrocławskim wymiarze sprawiedliwości, której badanie doprowadziło do ujawnienia afery hazardowej.

    Adwokaci, były senator i jego syn zatrzymani przez CBA. Powraca sprawa afery korupcyjnej z Wrocławia

    https://www.tvp.info/43229004/tylko-u-nas-adwokaci-byly-senator-i-jego-syn-zatrzymani-przez-cba-powraca-sprawa-afery-korupcyjnej-z-wroclawia
    Pierwszy prezes SN o kolegach: Jestem ich całkowicie pewien

    Na początku października 2012 r. ówczesny I prezes SN, sędzia Stanisław Dąbrowski, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej odniósł się do doniesień medialnych o korupcji i powoływaniu się na wpływy w Sądzie Najwyższym. Jestem całkowicie pewien sędziów Sądu Najwyższego. (…) (...) Jak dotąd nie ma żadnych materiałów pozwalających rzucać cień podejrzenia na nieskazitelność charakteru któregokolwiek z sędziów Sądu Najwyższego. Nie ma podstaw do sugerowania korupcji w SN podkreślił sędzia Dąbrowski. Tego rodzaju pisanie artykułów jest szkodliwe nie tylko dla SN, ale też szkodliwe dla państwa, bo podważa autorytet najwyższego organu sądowniczego bez żadnych dowodów. Mówiąc po ludzku jest to postępowanie, które oceniam po prostu jako podłe dodał Dąbrowski.

    Skuteczna kasacja i „dziewczynki”. NAGRANIA
    Dwa lata później, w grudniu 2014 r. (w tym czasie prokuratura badała sprawę już pięć lat) opinia publiczna mogła zapoznać się z nowymi dowodami w tej aferze. Dziennikarze Telewizji Republika dotarli do zapisu audio z rozmów między sędzią Sądu Najwyższego Henrykiem Pietrzkowskim a sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego Bogusławem Moraczewskim oraz korespondencji SMS-owej między nimi. Nagrania ukazują prowadzone między sędziami pertraktacje. W pierwszej rozmowie sędzia Moraczewski prosi sędziego Pietrzkowskiego o sprawdzenie, czy „kasacja jest prawidłowo sformułowana”. W drugiej rozmowie Pietrzkowski tłumaczy swemu koledze błędy, jakie popełnił. Ta kasacja jest źle napisana. (...) Powiem ci, co jest tu kompletną kichą. To jest na granicy odrzucenia - strofuje sędzia Sądu Najwyższego Moraczewskiego. Następnie Pietrzkowski tłumaczy dokładnie, jak należałoby sformułować kasację, by nie została ona odrzucona. Skutek całej wymiany zdań okazał się na tyle owocny, że sędzia Jan Górowski „poproszony o życzliwość” skargę kasacyjną przyjął do rozpatrzenia.

    https://youtu.be/_I-SRKbNYJE

    Jednym z wątków ujawnionych rozmów sędziów dotyczył również korzystania przez sędziego NSA z „dziewczynek”, co robi „tylko dla zdrowotności”. Cichutko muszę to powiedzieć. Z dziewczynek nie zrezygnowałem. Ale tylko dla zdrowotności. No, jak to lubię. No, jejku. Ty wiesz, jak ja się dobrze czuję później. Cały tydzień mam dobry chwali się sędzia Moraczewski, zapraszając do siebie sędziego Pietrzkowskiego.

    https://youtu.be/HWu23rynwus
    https://youtu.be/GMFzTGLjvOM

    https://www.tvp.info/45759449/wystarczy-wpisac-w-wyszukiwarce-korupcja-w-sn-co-mial-na-mysli-prezydent
  • Adwokaci, były senator i jego syn zatrzymani przez CBA. Powraca sprawa afery korupcyjnej z Wrocławia
    Agenci szczecińskiej delegatury CBA zatrzymali adwokatów Ryszarda B. i Agnieszkę G. oraz byłego senatora Unii Demokratycznej, b. burmistrza Świebodzic Jana W., a także jego syna Tomasza W. ustalił portal tvp.info. Sprawa dotyczy korupcji we wrocławskim wymiarze sprawiedliwości, której badanie doprowadziło do ujawnienia afery hazardowej. Sprawa była prowadzona przez funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury CBA w latach 2009-2010. Zatrzymane osoby miały dać łapówkę prokuratorowi w łącznej kwocie nie większej niż 10 tys. zł. Zatrzymani zostaną doprowadzeni do siedziby Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. Tam usłyszą zarzuty. Jak informował ówczesny dziennikarz „Rzeczpospolitej”, a obecnie korespondent TVP w Berlinie, w 2012 r. CBA podsłuchując adwokatów B. i G. „dowiedziało się o związkach Ryszarda Sobiesiaka i Zbigniewa Chlebowskiego”. To właśnie B. był pełnomocnikiem Sobiesiaka, kiedy zeznawał przed komisją śledczą. Jak pisała gazeta, obaj adwokaci zostali objęci kontrolą operacyjną w 2009 r. „Na przełomie listopada i grudnia tego roku funkcjonariusze delegatury CBA we Wrocławiu, analizując stenogramy podsłuchów, zwrócili uwagę na to, że adwokatów łączą bliskie relacje z szefową prokuratury Wrocław Krzyki-Zachód Anną Moniką M.” pisano wówczas. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że o losie prokurator M. zadecydują prokuratorzy po zakończeniu przesłuchań. Nadal pozostaje prokuratorem, więc chroni ją immunitet. Wynikiem przeprowadzonej operacji były ustalenia, że za pośrednictwem prokurator adwokaci „usiłowali załatwić sprawę swojego klienta, byłego senatora Unii Demokratycznej, a potem burmistrza Świebodzic Jana W.”. Dziennikarze „Rz” ustalili, że W. borykał się wówczas z problemami finansowymi, bo jego majątek zajęła prokuratura. Jego szansą na rozwiązanie problemów było ściągnięcie długu z wrocławskiego biznesmena pochodzenia bośniackiego Refika Z. Sprawa dotyczyła działki budowlanej na wrocławskich Bielanach, gdzie ulokowany jest największy na Dolnym Śląsku kompleks handlowo-przemysłowy donosiła gazeta. To właśnie adwokaci mieli „wpaść na pomysł, by wykorzystać znajomość z prokurator M. i spowodować, by kierowana przez nią prokuratura wydała zakaz zbywania spornej nieruchomości”. „Problem polegał jednak na tym, że prokuratura Krzyki-Zachód nie miała w żadnym zakresie tzw. właściwości miejscowej, czyli nie mogła wydać takiej decyzji. Według organów ścigania sprawę chciano załatwić za pomocą łapówki z pieniędzy przekazanych przez W. Z materiałów CBA wynika, że mecenas G. i prokurator M. miały uzgodnić, że sprawą zajmie się asesor prokuratorski” ustalono wówczas. Na początku listopada szefowa prokuratury Wrocław-Krzyki, G. i M. miały wspólnie sporządzić zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Z., któremu zarzucano próbę udaremnienia zaspokojenia wierzyciela. W połowie grudnia 2009 r. we wrocławskim sądzie doszło do spotkania B. i M. Zaobserwowali je agenci CBA, którzy postanowili objąć kontrolą operacyjną również prokurator M. Później Jan W. trafił do szpitala, jego syn Tomasz przejął „prowadzenie sprawy”. „W sylwestra 2009 r. G. spotyka się z synem W. Z nagrań wynika, że domniemana łapówka ma być płacona w ratach” ustalono. 30 stycznia Agnieszka G. w restauracji w Świdnicy miała spotkać się z W., który wyszedł ze szpitala. „Funkcjonariusze CBA obserwują, jak przekazuje G. teczkę lub dużą kopertę” czytamy. CBA od lipca 2010 r. zaczęła przekazywać materiały do prokuratury. „Między lipcem 2010 r. a styczniem 2011 r. trwa korespondencja między centralą CBA, jej delegaturą we Wrocławiu i Prokuraturą Apelacyjną w Krakowie. Ma ona ustalić, czy wszystkie czynności w tej sprawie były zgodne z prawem” ustaliła „Rz”.

    https://www.tvp.info/43229004/tylko-u-nas-adwokaci-byly-senator-i-jego-syn-zatrzymani-przez-cba-powraca-sprawa-afery-korupcyjnej-z-wroclawia
  • Oświadczenia majątkowe sędziów Sądu Najwyższego i inne
    http://www.sn.pl/informacjepraktyczne/SitePages/Oswiadczenia_majatkowe.aspx

    Oświadczenia majątkowe sędziów Sądu Najwyższego i inne
    http://www.sn.pl/informacjepraktyczne/SitePages/Oswiadczenia_majatkowe.aspx?ItemLSID=21-0bd66eba-ccc0-45e8-9a5c-6a5079241b18
  • Z PZPR-U do Sądu Najwyższego
    Jak ustaliła „Codzienna”, sędzia Henryk Pietrzkowski, o którym zrobiło się głośno w czasie ujawnienia afery z 2008 r., wykrytej przez CBA w Sądzie Najwyższym, w przeszłości robił nie tylko zawodową karierę. W PRL-u równolegle z jego awansami w sądach rozwijała się jego działalność w partyjnym aparacie władzy.
    Sędzia Pietrzkowski do dziś pozostaje przewodniczącym wydziału w Sądzie Najwyższym, choć w czasie PRL-u był sędzią reprezentującym partię rządzącą. W 1981 r., gdy trwał karnawał Solidarności, Pietrzkowski jako partyjny sędzia stał po drugiej stronie barykady. Był I sekretarzem POP PZPR przy Sądzie Rejonowym w Łodzi i piął się w partyjnej hierarchii.

    W drugiej połowie lat 80. był już członkiem Komitetu Łódzkiego PZPR-u. Co więcej, pełnił tam funkcję członka prezydium komisji rewizyjnej. Był wtedy wiceprezesem Sądu Wojewódzkiego w Łodzi. Nawet w grudniu 1989 r., już po zmianach ustrojowych, pozostawał wiernym członkiem partii. Pełnił funkcję członka prezydium kontroli partyjnej łódzkiej PZPR.

    Jego zasługi dla PRL-u zostały dostrzeżone. Komunistyczne władze uhonorowały go Złotym Krzyżem Zasługi.

    To właśnie Pietrzkowski był jednym z bohaterów afery w Sądzie Najwyższym wykrytej przez CBA. W 2012 r. „Gazeta Polska” opisała sprawę oraz treści rozmów telefonicznych i SMS-ów, jakie sędzia SN wymieniał ze swoim kolegą Bogusławem M. z Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na nagraniach słychać, jak sędzia Pietrzkowski udzielał przez telefon instrukcji sędziemu Naczelnego Sądu Administracyjnego, w jaki sposób należy poprawić skargę kasacyjną.

    Sędzia NSA Bogusław M. miał też „prosić o życzliwość” sędziego SN, który miał tę skargę rozpoznawać. Sprawa trafiła do prokuratury, która w czasie rządów Donalda Tuska, w 2012 r., umorzyła śledztwo. W 2016 r., po zmianie władzy, postępowanie w tej sprawie podjął lubelski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Śledczy prowadzą obecnie postępowanie dotyczące powoływania się na wpływy m.in. w SN. Sędzia Pietrzkowski nie ma jednak w tym postępowaniu statusu osoby podejrzanej.

    Czytaj więcej w „Gazecie Polskiej Codziennie”.
  • RAFAŁ ZIEMKIEWICZ (PUBLICYSTA) - NIE WRÓŻĘ ROKOSZOWI SĘDZIOWSKIEMU WYGRANEJ
    https://telewizjarepublika.pl/z-pzpr-u-do-sadu-najwyzszego,61987.html
  • Polski sędzia polował na Syberii. „Płacono mu za wszystko, nawet za wyposażenie”
    https://img14.dmty.pl//uploads/201703/1533375183_xmnqaa_600.jpg

    Sędzia Moraczewski jeździł na polowania bodajże na Syberię, o ile pamiętam, gdzie mu płacono za wszystko, nawet za wyposażenie zaznaczyła w programie „Minęła dwudziesta” Dorota Kania, dziennikarka „Gazety Polskiej” i wicenaczelna portalu Niezalezna.pl. Rozmowa dotyczyła wznowienia śledztwa ws. Sądu Najwyższego. Prokuratura ponownie zajęła się sprawą powoływania się na wpływy w Sądzie Najwyższym. Śledztwo ruszyło na początku tego miesiąca. Jako pierwszy o skandalu w SN informował tygodnik „Gazeta Polska”. Miedzy innymi o tym rozmawiali goście Michała Rachonia w programie „Minęła dwudziesta” w TVP Info. Ta sprawa powinna być wyjaśniona, według mnie, już bardzo dawno. Dlatego, że wtedy, kiedy publikowaliśmy na łamach „Gazety Polskiej” tekst o korupcji w Sądzie Najwyższym, przytaczaliśmy szerokie fragmenty dokumentów. Mało tego, po tej publikacji, jedna z osób opisanych przez nas, zagroziła nam sądem, zażądała sprostowania, myśmy tego nie zrobili. Później pojawiły się nagrania. I to śledztwo było umarzane, później podejmowane i ostatecznie – to była chyba jedna z ostatnich decyzji prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta przed upływem jego kadencji umorzone. To było absolutne kuriozum. Dla wielu osób mówiła Dorota Kania. Cezary Gmyz przypomniał z kolei o taśmach związanych ze sprawą, które ujawnił na antenie Telewizji Republika. Na nagraniach można było usłyszeć rozmowę sędziów Bogusława Moraczewskiego oraz sędziego Henryka Pietrzykowskiego. Jak wyjaśniał dziennikarz, z grubsza rozmowa dotyczyła tego, że jeden sędziów udzielał wskazówek drugiemu, jak ma napisać kasację w interesie pewnego biznesmena z Wrocławia, żeby została przyjęta przez Sąd Najwyższy. Gmyz ujawnił też ciekawy fakt związany z jednym z sędziów. Bogusław Moraczewski to może powiedzmy podwójny sędzia, bo to jest ciekawy wątek. Z jednej strony to sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku, ale wtedy, kiedy te taśmy były publikowane, był jeszcze sędzią w jednym organie, mianowicie w polskiej masonerii. To jeden z bardziej wpływowych członków polskiej masonerii, który się zajmował rozstrzyganiem sporów między wolnomularzami opowiadał Gmyz. Dorota Kania zwróciła uwagę na inny wątek sprawy. Mamy również kwestię polowań, gdzie byli zapraszani ci sędziowie. Przecież sędzia Moraczewski jeździł na polowania bodajże na Syberię, o ile pamiętam, gdzie mu płacono za wszystko, nawet za wyposażenie podkreśliła dziennikarka i dodała, że za wszystko płacili „mecenasi, którzy pisali kasacje”.
  • @kula Lis 69 12:13:22
    "W 2012 r. „Gazeta Polska” opisała sprawę oraz treści rozmów telefonicznych i SMS-ów, jakie sędzia SN wymieniał ze swoim kolegą Bogusławem M. z Naczelnego Sądu Administracyjnego. "

    Widać nagrywanie rozmów odbywa się na masową skalę.
  • Wiceminister Wójcik o podważających się nawzajem sędziach: To podważenie nas wszystkich, całego narodu
    Organizacja wymiaru sprawiedliwości, określenie zasad jego funkcjonowania jest wyłączną właściwością państwa członkowskiego Unii Europejskiej - ocenił dziś wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Wójcik. Jak dodał, podważający własny status sędziowie, to "podważenie nas wszystkich, całego narodu". Dziś w Warszawie unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova spotyka się m.in. z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, wiceszefem MSZ Pawłem Jabłońskim oraz I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf oraz rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem. Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który wziął udział w konferencji prasowej Solidarnej Polski przed Sądem Okręgowym w Katowicach odnosząc się do wizyty Jourovej w Polsce zaznaczył, że jest to "znakomita okazja, aby przedstawić nasze racje, nasze argumenty, żeby rzeczywiście pokazać na czym polega ta ustawa, że nie jest to żadna ustawa kagańcowa". Dodał, że nowe przepisy dotyczące Sądu Najwyższego i sądów powszechnych to skonkretyzowanie tych wszystkich spraw, które już dzisiaj w prawie są. Nie może być tak, że sędzia podważa status innego sędziego, podważenie statusu innego sędziego to podważenie nas wszystkich, całego narodu podkreślił. Dodał, że resort sprawiedliwości jest otwarty na dialog. Chcemy przedstawiać nasze racje. Pierwsza podstawowa jest taka, ze organizacja wymiaru sprawiedliwości, określenie zasad jego funkcjonowania to jest wyłączna właściwość państwa członkowskiego Unii Europejskiej ocenił. Wójcik zaznaczył zmiany dotyczące Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, a także kwestii postępowań dyscyplinarnych są jednymi z najbardziej istotnych, jakie zostały przeprowadzone. To jest to, co obiecaliśmy tak naprawdę społeczeństwu 4 lata temu, że będziemy naprawiali wymiar sprawiedliwości powiedział. Zaznaczył, że tylko w 2019 roku Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przeprowadziła 260 postępowań dyscyplinarnych, z czego 90 dotyczyło sędziów. Jest manipulacją ze strony opozycji, to że w ciągu ostatnich czterech lat wyłącznie chodzi o zmiany instytucjonalne w wymiarze sprawiedliwości. Przypomnę, że my przygotowaliśmy jako Zjednoczona Prawica po pierwsze ustawę dotyczącą zakazu odbierania dzieci wyłącznie z powodu biedy. Przypomnę, że to my przygotowaliśmy całe zmiany dotyczące procedury cywilnej, całe zmiany dotyczące procedury karnej. To my tak naprawdę rozpoczęliśmy walkę z mafiami vatowskimi wymieniał. https://niezalezna.pl/308085-wiceminister-wojcik-ostro-o-sedziach
  • Najpierw uderzenie w Izbę Dyscyplinarną, a teraz w rzeczników. To kolejny etap wojny „kasty” sędziowskiej z reformą
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY19lMjE2ZS9wLzIwMjAvMDEvMjgvODI1LzUwMC81NmE2N2JlMmYwYWI0MjllOTMzZGMzN2RjNzQzMTYzOC5qcGVn.jpeg

    Realizuje się kolejny scenariusz buntu elit sędziowskich. Po uderzeniu w Izbę Dyscyplinarną, której dokonał w ubiegłotygodniowej uchwale Sąd Najwyższy, przyszedł czas na podważanie umocowania prawnego Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Portal wPolityce.pl ustalił, że sędziowie rozpoczęli kolejny etap walki z reformą. Świadczy o tym m.in. uchwała sędziów Sądu Rejonowego Katowice - Zachód, którzy sprzeciwili się działaniami Rzecznika. Wcześniej legalność jego powołania zakwestionował Adam Bodnar. Dzisiejsza uchwałą i aktywność RPO w tej sprawie nie są przypadkowe. Z naszych informacji wynika, że obecny atak na Rzecznika Dyscyplinarnego, to realizacja kolejnego etapu scenariusza wojny „kasty” sędziowskiej z reformami sądownictwa. My, sędziowie Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach, wyrażamy sprzeciw wobec czynności dyscyplinarnych podejmowanych przez Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego Zastępców w stosunku do sędziów biorących udział w wydaniu orzeczeń sądów powszechnych, uwzględniających stanowisko wyrażone w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 roku w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C 625/18. Istotą niezawisłości sędziowskiej – która niezmiennie pozostaje fundamentem naszej pracy – jest autonomiczne, pozbawione podległości służbowej i podporządkowania komukolwiek, wolne od nakazów czy wytycznych z jakiegokolwiek źródła, bezstronne i obiektywne rozstrzyganie spraw podlegających właściwości sądów, zgodnie z prawem, wiedzą i sumieniem każdego z nas czytamy w uchwale katowickich sędziów Wszczynanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów z uwagi na treść orzeczeń, w wydaniu których brali udział, narusza zasady niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów, chronione Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej oraz umowami międzynarodowymi piszą sędziowie. Uchwałę, która prawdopodobnie podejmowana będzie teraz także przez innych sędziów w całej Polsce poprzedziła kampania skierowana przeciwko Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Sędziów Sądów Powszechnych. Adam Bodnar podważył legalność powołania Rzecznika oraz jego zastępców, twierdząc, że przy ich powołaniu Krajowa Rada Sądownictwa nie podjęła stosownej uchwały. 20 stycznia pytaliśmy w portalu, dlaczego Adam Bodnar nie podnosił swoich wątpliwości w czerwcu i lipcu 2018 roku, gdy powoływani byli Rzecznik oraz jego zastępcy. Wątpliwości RPO dotyczące prawidłowości powołania rzecznika dyscyplinarnego sędziów są całkowicie sprzeczne z regulacjami ustawowymi odpowiadał na „wątpliwości” RPO Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych, sędzia Piotr Schab. Schab zaznaczył, że zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych, stanowiącą samodzielną podstawę powołania rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępców, są oni powoływani przez ministra sprawiedliwości na czteroletnią kadencję. Dodał, że przepis ten wprowadziła nowelizacja z 3 kwietnia 2018 r. Schab zwrócił też uwagę, że wcześniej, od 12 maja 2011 r., obowiązywał przepis ustawy o KRS, według którego Rada wybierała rzecznika dyscyplinarnego sędziów. W miejsce tego przepisu moc wiążącą zachowuje zatem tryb powołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, ustalony w okresie późniejszym zgodnie z niekwestionowanymi, elementarnymi regułami wykładni prawa podkreślił sędzia Schab w oświadczeniu przesłanym PAP. Katowiccy sędziowie w swojej uchwale uderzyli także w nowelizację, która ma za zadanie zdyscyplinowanie zrewoltowanego środowiska sędziowskiego. Regulacje te m.in. wprowadzają dalsze ograniczenia autonomii samorządu sędziowskiego i pozbawiają jego organy realnego, istotnego wpływu na funkcjonowanie sądów, przewidują rygorystyczną odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i asesorów sądowych z karą złożenia sędziego z urzędu włącznie za ich działalność orzeczniczą, związaną z kontrolą skuteczności powołania innego sędziego lub umocowania konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej, nadmiernie ingerują w prawa i wolności sędziów, nakładając na nich obowiązek pisemnego informowania o członkostwie w legalnie działających stowarzyszeniach, czy wreszcie pozbawiają kandydatów na stanowiska sędziowskie możliwości skutecznego odwołania od niekorzystnych dla nich uchwał Krajowej Rady Sądownictwa dotyczących powołania na stanowiska sędziowskie czytamy w uchwale katowickich sędziów. Wojna elit sędziowskich z reformą sprawiedliwości nie jest chaotyczną bijatyką stron. To doskonale zaplanowana akcja, w której kolejny etap właśnie wchodzimy. Po szokującym, ale niestety bardzo skutecznym zablokowaniu Izby Dyscyplinarnej przyszedł czas na Rzecznika Dyscyplinarnego, którego działania studzą rozbuchane emocje polityczne części środowiska sędziowskiego. Miejmy nadzieję, że nie uda się zablokować jego działań.

    https://wpolityce.pl/polityka/484394-ujawniamy-nowy-plan-kasty-w-wojnie-z-reforma-sadownictwa


    Ps...Od kiedy prawo stanowią sądy uchwałami? Po drugie,sędziowie nie mogą kontrolować skuteczności powołania sędziego ani umocowania konstytucyjnych organów RP. Prezydenckie powołanie jest nie kontrolowalne. A umocowanie konstytucyjnych organów państwa może ocenić TK, a nie sąd okręgowy w Katowicach. Kolejny będzie Trybunał Konstytucyjny nie uznawany przez kastę. Niestety, żyjemy w ciekawych czasach. Wprowadzić stan wyjątkowy, odsunąć od orzekania, postawić nowych a buntowników pod sąd wojenny i do paki na 25 lat. To nie bunt, tylko łamanie prawa ustanowionego przez najwyższy organ ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej. Sędziów i prokuratorów łamiących prawo ukarać czym prędzej! Tłumacząc ten pseudouczony bełkot na polski: kasta bezwstydnie domaga się bezkarności i bycia poza jakimkolwiek prawem i kontrolą. Nie ma sprawy, niech założy sobie Republikę Kasty na jakiejś wyspie. Tylko kary finansowe dają skutek, prokuratorów, sędziów politykierów, niesprawiedliwych wydających haniebne wyroki karać odebraniem wysokich pensji wydalaniem z zawodu, obniżaniem emerytur do średniej krajowej. Kasta była i jest gwarantem tworu okrągłego stołu lll RP To legalny okupant zwykłych obywateli Polski Świadczą o tym tysiące niesprawiedliwych wyroków To przywileje dające bezkarność wyhodowały kasty. Dlaczego PAD nie podpisał jeszcze ustawy sejmowej, każda godzina zwłoki świadczy o jego złych intencjach. Prezydencie podpisać ustawę natychmiast! Moskwa i Berlin uderzają jednocześnie w Polskę! Słaba skorumpowana Polska jest im na rękę, a najlepiej by zniknęła z mapy. Targowica im w tym POmaga, żydoboszewiki uderzają w Radzie Europy! Tylko lustracja w tym majątkowa i dekomunizacja. Teraz widać jak na dłoni, ile obcej agentury, mającej za nic państwo polskie i jego prawa, decyduje o losach obywateli. To jest niezawisłość i niezależność od państwa i prawa, ale nie od oficerów prowadzących. Jak Sejm i rząd dalej tak będą ustępować to patokasta podważy jego legalność i ogłosi się władza naczelną. Należy działać spokojnie ale stanowczo nie oglądając się na żydolewaków z Brukseli czy Berlina. Od kiedy to sądy prowadzą działalność orzeczniczą w temacie umocowania organów konstytucyjnych państwa?! Zgłupieli do reszty? To wyłączna kompetencja TK! Co za bezczelność. Dyscyplinarka natychmiast! Nie wolno dopuścić do samowoli kasty sędziowskiej i ich całkowitego wykluczenia spod kontroli społecznej. Sędziowie dali wielokrotnie dowody łapówkarstwa, złodziejstwa, przekupstwa, pijackich ekscesów. Mogą też napisać ci sędziowie np. My sędziowie sprzeciwiamy się postępowaniom dyscyplinarnym przeciw sędziom którzy kradną, jeżdżą po pijaku, udzielają się politycznie i uważają że są nietykalni. A katowickie sądy i prokuratura to najgroźniejsza grupa przestępcza jaka może być w Polsce. To jest mafia powiązana z prezesami Spółdzielni Mieszkaniowych dostarczających im złodziejskich pieniędzy i prezydentem miasta. Fioletowe ludziki mają za nic normy prawne, konstytucje, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, umowy międzynarodowe(Protokół Brytyjski). Stygmatyzują ludzi, zastraszają sędziów, prokuratorów. Do tej walki trzeba odwagi i zdecydowania. Aby zahamować szaleństwo kasty polegające na łamaniu Konstytucji i negowaniu obowiązującego prawa należy zastosować terapię szokową. Nie ma innej opcji. A rząd wszystkie batalie kasty, opozycji niestety póki co przegrywa. Po co Morawiecki wczoraj był w Berlinie? Czuję, że jesteśmy wykorzystywani w politycznym teatrzyku. Bo wszystko jest dogadane. Jeśli my się nie zorganizujemy i nie wywieziemy na taczkach tej "kasty" to znaczy, że chcemy żeby nadal stali ponad prawem. Przykład: sędzia od 10 lat jest zawieszony, ale nie zawieszono mu pensji.jeżeli ktoś miał wątpliwości co do opcji "zero", czyli "wszyscy won za Don" to powinien już się ich pozbyć.
  • Kolejny sędzia chce być politykiem? Prof. Hofmański: ”Reżim kiedyś padnie i wrócą normalne czasy”
    https://media.wplm.pl/thumbs/ODI1L3VfMS9jY184YmFkYy9wLzIwMjAvMDEvMjcvODI1LzUwMC81MGU5NjE1ZDc5Mjk0MGI3OWNkYTJiZjVmMWJiODM0ZS5qcGVn.jpeg
    To nadal prawnik, czy już czynny polityk? Takie pytanie nasuwa się po przeczytaniu wywiadu z prof. Piotrem Hofmańskim, sędzią Międzynarodowego Trybunału Karnego, który wcześniej orzekał w Sądzie Najwyższym! Nazwał on demokratycznie wybraną władzę w Polsce „reżimem! Reżim kiedyś padnie i wrócą normalne czasy (…). Celem obecnej władzy jest zastraszenie sędziów i zepchnięcie ich do głębokiej defensywy mówi prof. Hofmański w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Hofmański idzie nawet dalej w swoim rozumowaniu niż skrajnie upolitycznieni sędziowie z trzech „starych” Izb Sądu Najwyższego. Chciałby, by anulowano wszystkie wyroki wydane przez sędziów opiniowanych przez nowy skład KRS oraz powołanych przez prezydenta Andrzeja Dudę! Przekonuje też, że sędziowie SN byli „zatroskani” o los polskiego sądownictwa. Rzeczą, która może zastanawiać, jest klauzula o braku jej mocy wstecznej w odniesieniu do orzeczeń, które już zapadły z udziałem sędziów, co do których zachodzą wątpliwości w kontekście prawidłowości procesu prowadzącego do ich powołania. Proszę jednak zauważyć, że tego rodzaju klauzule pojawiały się w orzecznictwie SN już wcześniej, np. w znanej uchwale dotyczącej ważności delegacji sędziowskiej podpisanej przez osobę niemającą uprawnień do delegowania [podsekretarza stanu – red.]. Zastosowanie jej w tym przypadku niewątpliwie świadczy o tym, że sędziowie orzekali przepełnieni troską o ograniczenie skutków destrukcyjnej działalności ustawodawcy i pana prezydenta czytamy w „Rzeczpospolitej”. Sędzia ocenia też to co dzieje się dzisiaj w polskiej polityce. Oczywiście negatywnie. Niepokoi mnie także to, że skala destrukcji mojego państwa czyni konieczny przecież kiedyś proces naprawy bardzo trudnym, jeśli w ogóle wykonalnym. Szkoda mi straconych lat. Mieliśmy wszak po upadku komunizmu nadrabiać stracony dystans przekonuje sędzia. Prof. Piotr Hofmański wypowiada się w taki sposób, że nie sposób nie przypisać mu politycznych intencji i określonych inklinacji partyjnych. Warto zadać sobie pytanie, czy Piotr Hofmański nie powinien zawiesić togi sędziowskiej w szafie i zająć się polityką na poważnie?
    https://wpolityce.pl/polityka/484221-szokujace-slowa-znanego-sedziego-rezim-kiedys-upadnie

    Ps..Za takie wypowiedzi sędzia powinien być wywalony z zawodu w trybie natychmiastowym. Ale to oczywiście nie jest upolitycznienie wymiaru. (sprawiedliwości?). Ten zboczeniec był alfonsem swojej żony.
    Hofmański, wasz reżim i dyktat krajowych i europejskich żydokomunistów, zboczeńców i złodziei nie powinien trwać ani dnia dłużej. Czyżby kolejny syn żydokomunistycznego włodarza? Jakoś tak się dziwnie składa, że kastowi sędziowie to synkowie rodziców z bardzo czerwonym rodowodem. Bez sentymentów rządzie, Hofmański, na bruk wywalić łachudrę i tyle w temacie! W latach trzydziestych w Niemczech wybijano szyby i malowano haniebne napisy na żydowskich sklepach i lokalach usługowych. Sądy nie skazywały sprawców. Po latach w Polsce wybija się szyby i maluje haniebne napisy na biurach PiS-u. Sądy nie skazują sprawców. Obozy zagłady mogą się powtórzyć. Tym razem w Polsce. Jeżeli sądy nie położą tamy bezprawiu totalnej opozycji.
  • @@@@!
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15802327821d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372bae771262393adc9b1a284965694c438.jpg
    PO ROZMOWIE Z VERĄ JOUROVĄ

    Zbigniew Ziobro: Zaproponowałem p. Komisarz kompromis możliwy do przeprowadzenia w ramach wyłaniania sędziów w Polsce (...) Chodzi o przeniesienie wprost rozwiązań znanych bardzo dobrze w systemie europejskim. Zbigniew Ziobro: polski rząd nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie segregacji państw UE. Polski rząd nigdy nie zgodzi się na wprowadzenie segregacji państw UE, nie może być tak, że w jednych państwach Komisja Europejska zgadza się, aby sędziów wyłaniali pośrednio obywatele, a w innych mówiono, że nie wolno stwierdził stanowczo minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. To znak, że polski rząd nie zamierza ugiąć się pod presją Brukseli. We wtorek po południu w resorcie sprawiedliwości gościła wiceszefowa Komisji Europejskiej, unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova, która przebywa z wizytą w Warszawie w związku z przeprowadzaną reformą sądownictwa. Jak przekazał Ziobro podczas briefingu po tym spotkaniu, polski rząd i polski minister sprawiedliwości nie zgodzą się na segregację państw w Unii Europejskiej. "Nie może być tak, że w jednych państwach UE i Komisja Europejska zgadza się na to, aby w mechanizmie demokratycznym sędziów wyłaniali pośrednio obywatele, bo tak jest w Niemczech, a w innym państwie, takim jak Polska, gdzie wprowadzamy bardzo pośredni mechanizm kontroli demokratycznej do procesu wyłaniania sędziów (...), żeby mówiono, że nam nie wolno, Polakom nie wolno, a innym wolno" mówił Ziobro. "W geście dobrej woli zaproponowałem pani komisarz kompromis możliwy do przeprowadzenia w ramach wyłaniania sędziów w Polsce. Uznałem bowiem, że warto wyjść z taką inicjatywą i zadeklarowałem gotowość przekonywania kolegów i koleżanek z obozu rządzącego, by zastanowić się nad wypracowaniem nowego modelu wyłaniania sędziów" powiedział ponadto minister sprawiedliwości. Jak kontynuował, "chodzi mianowicie o przeniesienie wprost rozwiązań znanych bardzo dobrze w systemie europejskim, bo funkcjonujących w największym państwie europejskim, mianowicie w Niemczech". "Tam sędziów wybierają wyłącznie politycy, wyłącznie przedstawiciele Bundestagu i ministrów sprawiedliwości krajów landowych, więc jest to podział tak naprawdę pół na pół pomiędzy władzę wykonawczą a władzę parlamentarną i tylko głos dwóch tych gremiów ma znaczenie przy decydowaniu, kto jest sędzią niemieckich sądów federalnych" mówił szef MS. "Zastrzegłem jednocześnie, że nie widzę możliwości powrotu do modelu korporacyjnego w jakimkolwiek kształcie, dlatego że był on szkodliwy, dysfunkcjonalny i oceniany krytycznie przez różne środowiska polityczne wcześniej" dodał Ziobro.

    https://niezalezna.pl/308179-zbigniew-ziobro-polski-rzad-nigdy-nie-zgodzi-sie-na-wprowadzenie-segregacji-panstw-ue


    Ps..Jakich oszczerstw? Posądzenie o złodziejstwo, jazdę po pijaku, fatalne wyroki itp to są oszczerstwa? Jourova i cała UE podporządkowana jest interesom Niemiec, którzy sowicie ich opłacają. Wszyscy o tym wiedzą, tylko każdy polityk obawia się powiedzieć to otwarcie. Czas wyłożyć karty na stół. Czy Jourova ukryła się pod immunitetem europosła z powodu "kampanii oszczerstw” przeciwko niej, czy przed odpowiedzialnością karną za korupcję w Czechach. I ona ma oceniać polskie sądownictwo? Jurova przyjechała do Polski z odpowiednim zadaniem, czyli udawać że wysłuchuje strony sporu.Moim zdaniem należało ją kompletnie zignorować wysyłając na rozmowy trzeciorzędnych urzędników. To co ona nie wie jak funkcjonuje wymiar sprawiedliwości w Czechach? Niech się spotka z pokrzywdzonymi przez sądy niesprawiedliwości, obrzydliwa baba sama w korupcje była uwikłana, gdyby nie zmiana wtedy u nich rządu, to by siedziała, a nie w UE brylowała. To wielka naiwność sądzić, że Viera Jourova w Polsce to jakaś "znakomita okazja, aby przedstawić nasze racje, nasze argumenty, żeby rzeczywiście pokazać na czym polega ta ustawa, że nie jest to żadna ustawa kagańcowa", bo jej wizyta ma jedynie stworzyć pozory prowadzenia jakichś konsultacji KE i to jest tylko etap wrogiej naszemu krajowi "ustawki: z mafijną częścią opozycji i kasty sędziowskiej. Program spotkań z z chazarem z metra ciętym i łapówkarzem marszałkiem senatu Tomaszem Grodzkim, chazarską ropuchą, schlampe, alkoholiczką, przestępcą i córcią folksdojczy I prezes SN Małgorzatą Gersdorf oraz lewackim ukrożydem, pomiotem banderowca z UPA rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem z pominięciem KRS i Izby Dyscyplinarnej wyraźnie wskazuje, że kolejne kroki przeciwko reformom w Polsce były od początku zaplanowane zostały już wcześniej ustalone. Można się łatwo domyśleć, które kraje są najbardziej zainteresowane szkodzeniem rosnącej w siłę Polsce, ale na pewno biorą w tym też udział liczni rosyjscy agenci wpływu rezydujący u nas i w innych krajach Europy i świata. Wydaje się, że jedyne wyjście dla naszych demokratycznie wybranych władz, to twardo, szybko i bez wahania robić swoje,a z Brukselą bawić się w dyplomatyczne przepychanki słowne traktując je z lekkim przymrużeniem oka. Robić wytrwale swoje. Dokończyć reformę sądownictwa. Najwyższy czas, bo PL już od 30 lat jest podobno demokratyczna i sprawiedliwa. Tylko wszędzie łapówki, nepotyzm, złodziejstwo, kłamstwo, kurewstwo, pedofilia. Musimy być odważni, bo nawet jak nas wywalą z UE to inne kraje Europy Środkowej pójdą za nami. Tylko silni są autorytetem dla innych.
  • Jeśli znowu PiS się wycofa to koniec! Nie idę na żadne wybory, bo to nie ma żadnego sensu!
    UE to już IV Rzesza Niemiecka. Pogonić z Polski tą jourvę Obersturmbannführer Jourovą! Toć to zabalsamowana Róża Luxemburg! Jurova Persona Non Grata w Polsce! Ta Jurowa jest tak Polsce przychylna jak Rosa Klebb z filmu "From Russia with Love"- kobieta z trującym nożem w bucie "James bond woman with shoe knife". Ta bezczelna baba w 2006 była w Czechach aresztowana pod zarzutem korupcji! Niepokojące jest to, że Jourova sama wpisuje się w tę kampanię oszczerstw wybierając z którymi sędziami się spotka a z którymi nie, i to ma być standard bezstronności? Wolne żarty. To korupcja. Porozmawiaj żydokomunistyczny babochłopie z ludźmi, którzy stracili majątki, zdrowie i życie przez bezprawne wyroki sędziów, wbrew świadkom i dowodom, oni ci powiedzą czy to są jest, "kampania oszczerstw". Prawdę o sędziach, potwierdzoną dokumentami sądowymi, nazywa oszczerstwami. Gratuluję rozumku. Urzekła mnie historia, sędziego Henryka Pietrzkowskiego z wysokiego sądu, który nie ma zaufania do naszej służby zdrowia i dla zdrowotności lata do Tajlandii na trzynastki, czternastki. Zastanawiam się czy mu pomogło, bo na napiętnowanie zboka nie ma szans, ma immunitet i mnóstwo mu podobnych na wysokich etatach. Czeski żydokomunistyczny babochłop niech się od Polski odtenteguje i spada na knedliczki do siebie. A mnie niepokoi kampania oszczerstw przeciwko Polsce! Z uwagi na praworządność (rządzenie zgodne z prawem) UE chce nam ograniczyć dotacje!? Może to Parlament RP przytnie środki finansowe kaście! Sędzia, którego złapano na kradzieży być może będzie sądzić innego złodzieja. Tak wygląda kampania oszczerstw? Sądzę, że ona nie wie jakie bagno jest u nas. Nieświadomie ośmieszyła siebie ta wypowiedzią. Jurova jak i cała kasta z Unii E. dobrze wie co jest grane, a polega to na tym aby było tak jak było. Rżnie czeskiego głupa w stylu dzielnego wojaka Szwejka. Usta pełne frazesów o praworządności. Jako wyborca się pytam rządu ? Ileż może trwać te grillowanie Polski, ja wyborca wiedziałem, że rozmowy z KE są kompletnie pozbawione sensu bo ona jest po stronie Targowiczan. Polski rząd spotykając się z Jourową, tylko uwiarygadnia jej nielegalne działania. To tak jakbyśmy się tłumaczyli z podatku PITu przed urzędem ds. ekologii, bo dostaliśmy pismo od pani od ekologii? Słaby rząd, który POzwala opluwać Polskę przez komisarzy z minionej epoki będących na usługach Brukseli. Miało być lepiej a jest dalej Państwo z tektury wersja 4.0...Cała ta UE to zwolennicy żydokomunistycznego skansenu - żeby było tak, jak było. Żydzi nas ciągle szkalują, Niemcy i Francja za pomocą KE również, a nasz rząd po raz kolejny spotyka się z tymi szulerami i jest okłamywany. Ograniczyć do minimum te spotkania, ponieważ są szkodliwe. Dopóki w Polsce istnieje piąta kolumna, która nie szanuje nas i szkodzi Polsce, dopóty będą nas atakować. Czas najwyższy z tym skończyć. Szanuj siebie, to też cię będą szanować! JAK długo jeszcze zbrodniarze i przestępcy w TOGACH będą orzekali w imieniu RZECZPOSPOLITEJ, czas rozliczyć to towarzystwo, schedę po zydokomunistach.
  • @@@@!
    Proszę o podanie chociażby trzech argumentów, dla których Polska powinna nadal pozostawać w UE. Tylko trzech! Apartheid UE czyli niektóre kraje nie mogą uczestniczyć w samostanowieniu i są wykluczone w budowaniu dobrobytu. Mają tylko dostarczać niewolników do pracy u kolonizatorów. Precz z unijnym apartheidem! Tak trzymać.

    https://www.rp.pl/Sadownictwo/307289951-Jak-wybierani-sa-sedziowie-w-Niemczech.html https://www.dw.com/pl/jak-wybierani-s%C4%85-s%C4%99dziowie-w-pa%C5%84stwach-ue-decyduj%C4%85-szczeg%C3%B3%C5%82y/a-39700705
  • @kula Lis 69 20:06:09
    "Proszę o podanie chociażby trzech argumentów, dla których Polska powinna nadal pozostawać w UE. Tylko trzech!"

    Wystarczy jeden:

    "Na pytanie o obecność Polski w UE 86 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nasz kraj powinien pozostać jej członkiem. Za Polexitem opowiada się tylko 11 proc. 3 proc. badanych wybrało odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć". "

    https://dorzeczy.pl/sondaz/77354/Wiekszosc-Polakow-nie-ma-watpliwosci-Powinnismy-pozostac-w-UE.html
  • @Pedant 20:47:45
    Nie widzę tu żadnego argumentu.
  • @Husky
    Pewnie dla tych staruchów z SN taka Tajlandia to ulubiony kierunek wywczasów... stare obleśne knurzyska! Nie chcę mieć w Polsce takiego Sadu Najwyższego, w którym jeden z sędziów uprawia seksturystykę do Tajlandii na 13-tki, a drugi z nich, kolejny oblech, mu wtóruje.,."jak ja to lubię", a to pozostałe gremium sędziowskie, uważa, że nie ma w tym przynajmniej nic nie stosownego dla sędziego, który zasiada w Sądzie Najwyższym. Czyżby tam takie same typy obleśnych starych satyrów urzędowały?Jest się nad czym zastanawiać, bo zgodnie z powiedzeniem, że kruk krukowi oka nie wykole, to coś musi tam być w tym gremium na rzeczy. Ten cały SN powinno się postawić w pierwszej kolejności przed komisją sejmową d/s pedofilii i wziąć "na spytki". Jeżeli sędziom w SN nie przeszkadza w ich szeregach sędzia pedofil, a drugi z tej palestry wtórujący mu obleśnie, to musi być coś na rzeczy! Przy takim Sądzie Najwyższym, z taką moralnością, to nic dziwnego, że tylu uczciwych ludzi sądy ukrzywdziły....ryba psuje się od głowy!
  • @kula Lis 69 21:23:09
    Kula, trochę obiektywizmu. Przecież czy to G. ,,polska" czy wyborcza jedno ścierwo, jak możesz jednych komuchów przeciwstawiać innym komuchom??? Jak możesz cytować Kanie i Targalskiego byłych komuchów a u ciebie autorytety ,,anty-komuchowate".
    Przecież ta Gerdorfowa była też w Solidarnosci w przeciwieństwie do Przyłębskiej, która była też taką działaczką studenckiej komuny jak MG. Piszesz o rodzicach MG, napisz o komunistach - rodzicach Przyłębskiej - napisz też o agencie SB Przyłębskim, który 41 razy donosił do SB na swoją rodzinę.
    Napisz o prof. Zybertowiczu, Chrynkiewicz, Pawłowicz, Sariuszu Wolskim, Janie Pietrzaku, Czabańskim, o rodzicach Hejke, Olgierdzie Terleckim, Kornauscherze, Kuchcinskich, itd.
    Nie chcę bronić pani MG, ale chodzi o to, że Wy pisdzielce dekomunizujecie komunę - komunistami a wiec nigdy nie rozliczymy komuny, ponieważ swoi nie rozliczą swoich, choc teraz są w większości w POPISie.
    Ciągle będą ,,rozliczać komunę", a ktoś ci cukier z cukierniczki kradnie, a Ty gonisz cos co w ogóle teraz jest bez znaczenia.
    Zobacz, Lucjan Błaszczak (pzpr) sory, Mariusz Błaszczak kupuje ,,skorupy", prototypy samolotów F-35 za prawie 20 mld zł, drugie tyle ma kosztować wyposażenie tych samolotów, nowe lotniska, rakiety dla nich czyli pełen koszt zamknie sie w ciągu 5 lat nawet w około 100 mld zł, które pożyczymy od żyda z NY i co najważniejsze, samoloty nie będą na wyposażeniu ARMII Polskiej tylko na wyposażeniu Armii Uzsrelskiej, bo armii polskie nie ma w Polsce, jest usrelska!!!! Za te pieniądze można pobudować z 5 zakładów zbrojeniowych w Polsce, a Wy pisdzielce dajecie na koszt jeszcze nienarodzonych zarobić usraelitom.
    Kapujesz to!!!!!
    Takimi sprawami się zajmij a nie ścieraniem sie jednych komuchów z drugimi.
  • @Wrzodak Z. 23:08:11
    Dla tego monarchy (hrabiego czy innego dziadostwa) wszyscy jesteście ,,łykami". A jego cel to powrót do rzeczywistości z przed ukazu Cara Aleksandra, robiącego z was-,,łyków" ludzi wolnych. Przypadkiem taki sam cel ma kościółek rzymski. Czy to tak trudno pojąć i muszę patrzeć na to pochylanie się nad ciemiężcą waszym potencjalnym i troskę o niego?

    Żadnego instynktu przetrwania. Tylko ,,alleluja i do przodu" na skraj przepaści.
  • @Oracz 23:19:31
    Ja nic nie pisałem o twojej religii!!!
  • @Wrzodak Z. 23:21:12
    No bo niby co pan mógłby napisać o mojej religii? Formalnie to ja jestem ,,katolik*". Ale cenie pana. Pamiętam podśmiechujki, wśród elity MW, widzę że nie zasługuje pan na takie traktowanie, więc specjalnie dla pana, gotowy jestem udzielić korepetycji, nawet na priv.

    Macie wszyscy do pokonania największego (swojego i Polski) wroga, którego zaplecze to niewidzialne dla oka moce. Niestety mój własny przypadek pokazuje że to raczej na lata zadanie. Ba, na dekady! Ale może się mylę, może wyciągałem się z głębszego bagna, bo faktycznie wzorce z domu miałem marne.

    *Mam zamiar w tym roku zrobić rozbrat z katolicyzmem już formalny.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930