Jej zażalenie rozpozna Izba Dyscyplinarna

                                                                                                                                                                                      W poniedziałek 7 czerwca Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego będzie kontynuować posiedzenie w sprawie immunitetu sędzi Beaty Morawiec. Sąd ma rozpatrzyć zażalenie krakowskiej sędzi na wcześniejszą decyzję o uchyleniu jej immunitetu i odsunięciu od orzekania. Ta decyzja jest powodem protestów środowisk sędziowskich, głównie związanych ze stowarzyszeniem Iustitia.

Prawomocnego uchylenia immunitetu byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis" chce Prokuratura Krajowa. Prokuratorzy zamierzają postawić sędzi Morawiec zarzuty m.in. przywłaszczenia środków publicznych i nadużycia uprawnień. W październiku ub.r. Izba Dyscyplinarna nieprawomocnie uchyliła sędzi immunitet. Morawiec złożyła zażalenie na tę decyzję.
 
Rozpatrywanie tego zażalenia Izba Dyscyplinarna rozpoczęła w drugiej połowie lutego w trzyosobowym składzie pod przewodnictwem sędziego Jana Majchrowskiego. SN odroczył wówczas posiedzenie z uwagi m.in. na wnioski obrońców o wyłączenie ze składu sędziowskiego sędziów Majchrowskiego i Pawła Zuberta. Izba Dyscyplinarna nie uwzględniła jednak tych wniosków, a skład sędziowski nie zmienił się. Podobny wniosek trafił też do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która pozostawiła go jednak bez rozpoznania.
 
W konsekwencji rozpoczęte w lutym posiedzenie ma zostać wznowione w poniedziałek o godz. 9 i będzie rozpatrywane przez niezmieniony skład Izby Dyscyplinarnej.
 
Sędzia odrzuca zarzuty
O uchylenie immunitetu krakowskiej sędzi wnioskowała prokuratura. Śledczy chcą postawić Morawiec zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej.
 
Według prokuratury, sędzia miała przyjąć wynagrodzenie za pracę na rzecz krakowskiego sądu apelacyjnego, której nie wykonała i nie miała wykonać. Z kolei zarzuty naruszenia uprawnień jako funkcjonariusza publicznego i przyjęcia korzyści majątkowej prokuratura chce jej przedstawić w związku z wyrokiem wydanym przez skład orzekający pod przewodnictwem sędzi, korzystnym dla Marka B. oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony.
 
Sędzia Morawiec nie zgadza się z tymi zarzutami. Jej zdaniem są one "całkowicie bzdurne i wyssane z palca".
 
Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej mówiła.
 
Pozew do sądu pracy
Izba Dyscyplinarna w październiku ub.r. nieprawomocnie uchyliła immunitet Beacie Morawiec, postanowiła też o zawieszeniu jej w czynnościach służbowych i obniżeniu jej wynagrodzenia o 50 proc. W końcu października ub.r. sędzia Morawiec poinformowała, że wraz z obrońcami złożyła zażalenie na tę decyzję.
 
W kwietniu sędzia Morawiec złożyła też pozew do krakowskiego sądu pracy, w którym domaga się dopuszczenia do orzekania, kwestionując zasadność działania Izby Dyscyplinarnej. Pozew ten będzie rozpoznawał Sąd Rejonowy w Będzinie.
 
Wsparcie dla sędzi Morawiec deklaruje część środowiska prawniczego, niektórzy politycy i Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak argumentował w ub.r. Adam Bodnar, sędzia Morawiec powinna złożyć skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wraz z wnioskiem o zastosowanie środka tymczasowego.
 
Kasacja w innej sprawie
W ostatnim czasie do Sądu Najwyższego trafiła też kasacja Ministra Sprawiedliwości-Skarbu Państwa ws. sędzi Morawiec. Chodzi o prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w styczniu orzekł, że Minister Sprawiedliwości-Skarb Państwa musi przeprosić byłą prezes Sądu Okręgowego w Krakowie sędzię Morawiec za naruszenie jej dóbr osobistych i wpłacić 12 tys. zł na Fundację Dom Seniora.
 
Orzeczenie to zapadło w procesie cywilnym, który Beata Morawiec wytoczyła szefowi resortu sprawiedliwości. Sędzia zarzuciła ministrowi, że ten w komunikacie resortu z 2017 r. informującym o jej odwołaniu miał podać, niezwiązane w żaden sposób z nią, informacje o zatrzymaniach w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w krakowskich sądach.                                                                                                                                                      https://niezalezna.pl/398438-waza-sie-losy-sedzi-morawiec                                                                                                                                                                                                                                                                                Ps...Czas na konkretne działania i szybkie. Łeb uciąć hydrze.Wywalać na bruk, na zbity pysk z dożywotnim zakazem wykonywania zawodu w tym prawniczego! Polska ma dość patologii mafijnej w togach. Mafiosów ukarać i to srogo za złodziejstwa, za wyroki za kasę, za niesprawiedliwość. To co się dzieje w sądownictwie to jest skandal nad skandale, żenada to mało powiedziane. Polacy, w Polsce nie ma w 100% uczciwego sędziego. Wystarczy obejrzeć serial ,,Kasta,, opartego na prawdziwych sprawach, cała prawda o sędziach jak na talerzu. Na 100 sędziów umoczonych w łapówki i układy, ewidentne przestępstwa, żaden! nie poniósł konsekwencji, żaden. Mając na uwadze dotychczasowe "osiągnięcia" ID SN obstawiam, że immunitet nie zostanie uchylony, albo sprawa zostanie odroczona do "nie wiadomo kiedy". Po tym co się dzieje w i z ID SN nie ma nadziei na normalność. Kolesie z tzw. izb dyscyplinarnych umorzyli wszystkie wobec nich, postępowania. Taka Polska to Polska anarchii. A lewak i ukożyd Bodnar, to rzeczywiście idiota. Europejski Trybunału Praw Człowieka nie orzeka w sprawie uchylenia immunitetu, najwyżej w sprawie niesprawiedliwych wyroków. Uchylenie immunitetu nie jest wyrokiem i nie narusza praw człowieka. Co dowodzi wniosku jak na wstępie.