Sąd Najwyższy ma zostać podzielony na dwa trybunały.

Jeden zajmować ma się tym, czym obecny SN. Z grubsza. Drugi będzie wyłącznie do spraw dyscyplinarnych sędziów i prokuratorów. Do tego w miejsce sądów apelacyjnych powołane zostaną sądy regionalne. Nastąpi likwidacja sądów rejonowych i wcielenie ich do sądów okręgowych. Chodzi o to, żeby TSUE dał sobie chwilowo spokój z Polską. No i nowe struktury to nowe obsady personalne. Nie jest tajemnicą, że niektórzy nie spełnili pokładanych w nich nadziei. Na przykład prezes Manowska. Ale nie ona jedna. Skoro już o sądach.                                                                                Autorzy Gmyz i Gociek