Skandaliczna decyzja TSUE!

Polska ma zapłacić karę za nie zawieszenie Izby Dyscyplinarnej. Kaleta: "To uzurpacja i szantaż"

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych, odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie - podał w środę TSUE w komunikacie.

Poszanowanie środków tymczasowych, zarządzonych w dniu 14 lipca 2021 r., jest konieczne, aby uniknąć poważnej i nieodwracalnej szkody dla porządku prawnego Unii oraz wartości, na których opiera się Unia, w szczególności wartości państwa prawnego przekazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W wydanym w środę postanowieniu wiceprezes Trybunału Lars Bay Larsen zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie, „licząc od dnia doręczenia Polsce tego postanowienia do dnia, w którym to państwo członkowskie wypełni zobowiązania, wynikające z postanowienia z dnia 14 lipca 2021 r., lub – w braku zastosowania się do tego postanowienia – do dnia wydania ostatecznego wyroku”.

TSUE podał w uzasadnieniu, że na podstawie informacji, przedstawionych przez obie strony, wiceprezes Trybunału stwierdził, iż przepisy polskie, dotyczące Izby Dyscyplinarnej, nadal mogą być stosowane w polskim porządku prawnym.

Komisja Europejska 7 września zdecydowała o zwróceniu się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji w sprawie środków tymczasowych z 14 lipca. Chodzi o postanowienie dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Moim obowiązkiem jako komisarza ds. sprawiedliwości jest zapewnienie ochrony niezależności sędziów europejskich. W przeciwnym razie cały porządek prawny UE mógłby być zagrożony, a podstawowe fundamenty Unii mogłyby zostać zakwestionowane. Zgodnie z upoważnieniem, udzielonym przez Kolegium w lipcu, zwracam się teraz do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji w sprawie środków tymczasowych z dnia 14 lipca poinformował wtedy w przesłanym PAP stanowisku unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

14 lipca Polska została zobowiązana przez TSUE do „natychmiastowego zawieszenia” stosowania przepisów krajowych, odnoszących do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. KE podała 7 września, że uważa, że Polska nie podjęła wszystkich środków niezbędnych do pełnego wykonania nakazu Trybunału.

TSUE działa poza kompetencjami”

TSUE kompletnie lekceważy i ignoruje polską konstytucję i wyroki TK. Działa poza kompetencjami i nadużywa instytucji kar pieniężnych i środków tymczasowych napisał Kaleta w środę na Twitterze.

To kolejny etap operacji mającej oderwać od Polski wpływu na ustrój naszego państwa, to uzurpacja i szantaż dodał wiceminister sprawiedliwości.                                                                                       https://wpolityce.pl/polityka/571654-skandaliczna-decyzja-tsue-polska-ma-zaplacic-1-mln-euro                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Ps...Komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders .W 1999 został ministrem finansów w gabinecie Guya Verhofstadta. W 2004 dodatkowo objął stanowisko wicepremiera. Jeszcze czegoś nie rozumiecie...To są skutki donoszenia na Polskę przez folksdojczy i polskich kolaborantów z PO no i przez polskich komunistów tzw. „Nowej lewicy”. A co robią tzw. polscy patrioci? Nic! To są skutki uległości Polski wobec tworu jakim jest TSUE i UE. Przez 22 lata rozkradzione zostały wypracowane przez nas przedsiębiorstwa. Zostaliśmy bez majątku narodowego i z 1 200 zł emeryturami. Sprzedajni sędziowie „na telefon” ze wszystkich krajów łączcie się!” Wasze główne cele, czyli nieusuwalność i samowładzwo, lukratywna, płatna dowolność interpretacji prawa, anarchizacja Państwa w celu „obalenia” legalnych władz, dziedziczenie funkcji i dożywotnia bezkarność, oraz władza absolutna KASTY nad całym światem dzięki lewakom jest już prawie możliwa do osiągnięcia!                

kula Lis 70

kula Lis 70 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

5

liczba ocen: 2

Post jest opublikowany więcej niż dn. Funkcje oceny i komentowania zostały wyłączone.

  • To nieważne

    Bo w Unii i tak MUSIMY pozostać. Przynajmniej tak twierdzi banda idiotów z PiSdami włącznie. W końcu Unia gwarantuje nam suwerenność - tylko nie przed Unią.

  • @Christian Shane 15:18:49

    W relacjach z germańską UE okazaliśmy się skrajnie naiwni. Jak zawsze. Głosowałem przeciw wejściu do tego kołchozu o wiele gorszego od tej ponoć sowieckiej okupacji, czyli wpadliśmy spod deszczyku nie pod rynnę lecz żydolewacki już wodospad. Z perspektywy lat widzę wszystko inaczej niż dzisiejsi młodzi, i obecni krytycy dzisiejszej sytuacji w jakiej Polska się znalazła. Ja dobrze pamiętam, że Jarosław Kaczyński był przeciwny wstępowaniu do tego kołchozu, chciał unii złożonej z byłych demoludów, która ze swym potencjałem gospodarczym byłaby konkurencją dla tej do której lewactwo nas wepchało przy sfałszowanym referendum, wyniki tegoż zaraz zniszczono, dlaczego to każdy rozumny wie. Lecz to lewactwo nas do tego kołchozu wciągnęło zmieniając pana który pozwolił im rozkraść majątek narodowy, stąd ich majątki z niczego a wszyscy byli gołodupcami. Niestety gospodarkę można odbudować, mentalności ludzi nie. Za bardzo ludziom mózgi wyprano. Chcąc odbudować przemysł, stocznie trzeba mieć kadry, a ich brak, część w piachu, część na emeryturach, a młodzi się nie garną, bo i szkolnictwo leży. Celowo je rozłożono, by Polska kadr i zaplecza nie miała. To tyle, bo szkoda pisania, klawiatury.

  • Takiego wała jak Polska cała!!!

    Czas opuścić UE - organizację korupcji prawa i szczepionkowego mordu. Ale kto to zrobi?

    Z PiS z Unii nie wyjdziemy, z PO też nie.
    Wyrok TSUE należy do długofalowej strategii upokarzania Narodu Polskiego.
    PiS powie: staraliśmy się, ale niestety nie powiodło się.
    Rząd Polski będzie płacić polskie podatki na nowe pałace eurokratów unijnych. To bezczelny rabunek Polski pod pretekstem zdania racji.

    Te milion Euro dziennie "kary" należy się polskim biednym.

  • @adevo 15:46:06

    Kolejna kompromitacja TSUE! Wczoraj TSUE chce dowodu zamknięcia kopalni! Dzisiaj kolejny pistolet finansowy do głowy Polski TO SA SZANTAŻYŚCI i kiedy Premier powie NIE dostaniecie ani EURCENTA! Próbujcie dalej, Polacy nie gęsi, swoje prawa znają. Jesteście żałośni i zabawni! TSUE nie jest sądem, gdyż zasiadające w nim osoby nie mają przymiotu niezawisłości. To w 100% polityczni nominaci. Przecież nie da się zawiesić działania tej izby SN. Musi to ew. zrobić ustawodawca. Rząd nie ma tu nic do gadania. A poza tym TSUE nie ma nic do gadania w sprawie sądownictwa! A może by się tak wymiksować z tego kołchozu pt. UE. Mam nieodparte wrażenie, że zaczyna być gorzej niż za sowietów. Jeszcze kilka takich numerów ze strony unijnych szmat i większość Polaków dojrzeje do decyzji o wyjściu z tej trupiarni.

  • @adevo 15:46:06

    Wyjść z tego Bagna….Polexit i koniec dyktatury germańso żydo lewackiej i pedalskiej komunistycznej UE. Niby sędziowie TSUE są wybierani w sposób arbitralny z nadania politycznego a więc łamana jest demokracja wobec tego są ich decyzje nieprawomocne i niepraworządne - TSUE to karykatura sądownictwa.

  • @Christian Shane 15:18:49 Czas skończyć z podlizywaniem się jewrokołchozowym owczarkom niemieckim. Polexit now!

    Śmierć Zdrajcom Polski i CCCEU! Czyli sens pozostawania W EUSSR maleje z każdym dniem. Oni chcą nas zmienić w nowe generalne gubernatorstwo. Bandyci z TSUE wspierają sędziów bandytów w polskich sądach. Tej wojny UE nie wygra i skończy podobnie jak ZSRR. No i mamy zapowiedzianą III WŚ sprowokowaną przez TSUE z polecenia KE i PE. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że konieczny jest POLEXIT?! Przeciętny zjadacz chleba nic z tej Unii nie ma. Łunia to sobie może nakładać, skarpetę na chuja. Z szacunkiem i pamięcią dla tych wszystkich bohaterów-patriotów, którzy na przestrzeni wieków zawsze walczyli o wolną Polskę, to ani kroku w tył przed tą zachłanną, lewacką UE na usługach Niemiec. Tylko patrzeć, kiedy TSUE, jednoosobowo, zawiesi polski rząd, prezydenta, sejm, tylko senat zostawi z Grodzkim. To się skończy wojną domową jak na Węgrzech w 1956 bo nie jest tajemnicą że za wszystkim stoi Targowica z swoim namiestnikiem niemieckim. ULTRA-VIRES - AKT! Polskie SĄDY zgodnie z Traktatem Lisbońskim i Protokołem Brytyjskim nie PODLEGAJA TSUE I KE! Nie daj Boże, by powstała jakaś wspólna armia UE, bo byśmy żyli w Polsce jak w getcie. Rząd za bardzo pieści się z bandą sprzedajnych neokomunistów z UE. Weto na pakiet klimatyczny, weto na wypłaty innym krajom funduszy odbudowy. Jak ktoś słusznie zauważył, nie gięliśmy karku ani przed Kara Mustafą, ani przed zwyrodniałą Rosją, ani przed zdegenerowanymi Niemcami! To teraz Polska miałaby klęknąć przed lewackim bydłem, pedalską dziczą z Brukselki? Odwagi rządzący! To już otwarta wojna polityczna i finansowa. Jasny sygnał od UE, że albo podległość całkowita albo szantaż za szantażem. Jestem ciekawy działań rządu Morawieckiego. Bo jak do tej pory wynika, to Ziobro miał 200% racji. Sprzyjam Morawieckiemu ale liczę na jasną politykę wobec UE. Jeśli można nakładać takie kary na polskich podatników, to znaczy że za chwilę padną kolejne sumy i to coraz grubsze. Czas się zbierać z tego CCCP. W przeciwnym razie, będziemy zmuszeni do uczestnictwa w wypiciu tego piwa , które właśnie ideologiczne popłuczyny po Marksie warzą w europejskim kotle. Czas tej utopii jest już policzony. A Towarzystwo Skorumpowanych Unijnych Eunuchów niech spada na bambus. Referendum w sprawie wyjścia z CCCEU! i już protokoły na stole! zablokować niemieckie inwestycje i holenderskie! niech zabierają i niech im muslimy składają! Opodatkować wszystkie unijne przedsiębiorstwa, hipermarkety, itp. tylko tak żeby Polska zyskała dziesięciokrotnie. jak wojna to wojna! UE jest podobno "demokratyczna" i "praworządna". A jakiż to mandat demokratyczny ma ten TSUE i ta cała KE?! Mogą sobie i miliardy nakładać, a my będzie mieć ich w 4 literach. Akurat teraz Polska da sobie radę bez jałmużny.
    Czas na decyzję, czy oddać władzę do Brukseli (Niemcy i Tusk), czy postawić na wolność narodu i swojej ojczyzny. Trzeciej drogi nie ma.

  • Romanowski: Może wstrzymanie składek przemówi eurokratom do rozumu?

    Romanowski: (Nie)wyroki TSUE muszą być ignorowane. Decyzję unijnego trybunału w Luksemburgu skomentował Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski. Jego zdaniem, rozstrzygnięcie TSUE nie jest wyrokiem i powinno zostać zignorowane.

    "(Nie)wyroki TSUE ingerujące w kompetencje polskich władz muszą być ignorowane. Niewybieralne i niedemokratyczne organy UE nie będę stawiać się ponad polskim społeczeństwem, i wbrew jego demokratycznej woli blokować reformy. Może wstrzymanie składek przemówi eurokratom do rozumu?" napisał Romanowski na swoim profilu.

    Ps...No tak Polska zawiesza składki członkowskie i przejmuje obciążenia w zakresie emisji CO2 a UE wstrzymuje wynagrodzenia dla Europosłów. Polska jednak musi przejąć również dopłaty dla rolnictwa. Ogólnie wychodzi około 10 miliardów zł na plus i pozbywamy się pseudo europosłów z PE. Tylko czy jest to możliwe przy dalszym członkostwie w UE i wspólnym rynku?

  • Jacek Saryusz-Wolski: Nie mamy w czym ustępować, nie możemy się cofać

    Ursula von der Layen po ostatnim szczycie Unii Europejskiej zażądała od Polski zmiany „systemu dyscyplinarnego dla sędziów”, przywrócenia sędziów odwołanych „niezgodnie z prawem” i wdrożenia orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W telewizji wPolsce.pl zapytaliśmy Jacka Saryusza-Wolskiego w czym Polska może ustąpić Unii. Nie mamy w czym ustępować, nie możemy się cofać. To ultimatum po drugiej stronie brzmi tak, jakby chcieli żeby Polska przyznała się do winy i wtedy łaskawie przestaną bezprawnie wstrzymywać fundusze. (…) Doświadczenie dotychczasowe pokazuje, że kiedy my podnosimy ton, to oni spuszczają ( z tonu – przyp. red), mam na myśli wystąpienie premiera w Parlamencie, a potem szczyt, a potem wywiad w „Financial Times”. Natomiast, kiedy my próbujemy wyciągać do nich gałązkę oliwną, szukamy rozwiązań tzw. kompromisowych lub polubownych, wtedy oni podnoszą ton, i grożą mówił eurodeputowany PiS.

    Jacek Saryusz-Wolski nie obawia się, że blokowanie KPO może być dla Polski problemem:

    Tylko stanowcze „nie” powoduje zmianę po drugiej stronie i tylko ono przyniesie wpłatę, na której tak nota bene nie powinno nam zależeć (…) a nie powinno zależeć, dlatego że możemy ją zastąpić własnymi pożyczkami na lepszych warunkach i bez tych warunkowych sznurków do tego przywiązanych. A poza tym to wytrąca główny, kardynalny argument drugiej stronie, że można nas do czegoś zmusić, żeby nie powiedzieć - kupić.

    Tylko twarde „nie” szantażowi i groźba, że na blokadę odpowiemy blokadą jest zdaniem eurodeputowanego PiS jedyną drogą. Nawet złagodzenie tonu i już nie żądanie natychmiastowej likwidacji Izby Dyscyplinarnej, tylko „zmiany systemu dyscyplinarnego dla sędziów” nie powinno być brane za dobrą monetę. Odnosząc się do twierdzeń polskich polityków, że Izbę Dyscyplinarną należy zlikwidować dlatego, że źle działała, nie spełniała swojej roli i będzie to suwerenna decyzja polskiej władzy, a nie wykonanie wyroku TSUE, Jacek Saryusz-Wolski stwierdza:

    To jest niuans, którego nikt nie zrozumie. Przekaz będzie – Bruksela postawiła warunki, Polska się ugięła (…) i to, że my to robimy z własnej woli, ponieważ nie do końca nas zadawala funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej absolutnie zniknie i będzie wyglądało na to, że to Bruksela miała ostatnie słowo, że my werbalnie i ustami Trybunału (Konstytucyjnego – przyp. red) mówimy, że sądy to nie ich kompetencja, ale tak naprawdę uznajemy tę kompetencję. Rozwiązanie Izby Dyscyplinarnej, nawet gdyby była najgorsza z możliwych i najbardziej źle działała w tym momencie byłoby błędne. (…) I z tego ustępstwa druga strona wyciągnie wniosek, że tak należy robić, nadal w obszarach pozatraktatowych kompetencji nas naciskać i szantażować. (…) Bruksela zażądała i Polska się ugięła (…) Im chodzi o to, co już dzisiaj wybrzmiewa na korytarzach brukselskich – zróbcie ustępstwo faktyczne, a my udamy, że wyście nic takiego strasznego nie powiedzieli i wyrokiem Trybunału (Konstytucyjnego- przyp. red) czy enuncjacjami na temat bezprawnego szantażu i III wojny światowej. Jeżeli tak napierają, żeby ją (Izbę Dyscyplinarną – przyp. red) rozwiązać, to tym bardziej nie należy jej rozwiązywać, a przynajmniej nie teraz mówił Saryusz-Wolski.

    Na pytanie, czy Polska mogłaby zawetować kluczowe unijne decyzje, takie jak na przykład pakt klimatyczny i czy weto to jest naprawdę ta „bomba atomowa”, którą Polska ma w dyspozycji, Jacek Saryusz-Wolski twardo odpowiada - „blokada za blokadę”:

    Mieliśmy dwie bomby atomowe, w lipcu na szczycie budżetowym i w grudniu, żeśmy dwa razy ich nie użyli i oszukano nas. Tym razem mamy jeszcze jedna bombę atomową i trzeba podtrzymać to, że użyjemy weta, zresztą w innych dziedzinach też możemy blokować. Tu chodzi o generalną zasadę – blokada za blokadę. Hiszpanie, którzy kiedyś nam radzili jak negocjować akcesję, mówili że tak długo Unia Europejska im wchodziła na głowę, upokarzała ich i karała, aż zaczęli wszystko blokować w bardzo wczesnej fazie swojego członkostwa i wtedy to się skończyło. Polska powinna postąpić tak samo.

    Całość rozmowy z Jackiem Saryuszem-Wolskim:


    Ps...Trzeba zaangażować służby specjalne aby na podstawie podsłuchów i Pegasusa upubliczniły donosy, skargi i prośby o kary wysyłane do Brukseli przez zdrajców z kasty prawniczej i z totalnej opozycji.

  • Na Izbie Dyscyplinarnej się nie skończy! Sędziowie o decyzji TSUE: "Następna będzie KRS, a potem TK"

    Zdaniem sędziów Łukasza Piebiaka oraz Macieja Nawackiego, którzy byli gośćmi telewizji wPolsce.pl, TSUE i Komisja Europejska nie zaprzestaną prób rozmontowania polskiego systemu sądownictwa, a dzisiejsza decyzja o nałożeniu kar na Polskę, jest działaniem konfrontacyjnym, które ma wymusić na polskim rządzie ustępstwa. To było kwestią czasu aż TSUE nałoży drakońską karę na obywateli RP. To my zrzucamy się na płace urzędników europejskich, a jeśli pracownik nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, to powinniśmy tych pracowników zwolnić. W pewnym sensie TSUE daje argument do gruntownej przebudowy Unii Europejskiej mówił sędzia Maciej Nawacki w rozmowie z telewizją wPolsce.pl. Oczywiście mamy wiążące orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, który jest sądem ostatniego słowa. Nie tylko w Polsce, ale w wielu innych państwach. To Trybunał orzekł, że prawo unijne nie może ingerować w kompetencje pozostawione krajowi członkowskiemu. Jak reagować na tego rodzaju zachowanie TSUE? Musimy znaleźć formułę, która pozwoli nam działać swobodnie na terenie Unii Europejskiej. (…) mówił sędzia Nawacki. Było mnóstwo czasu, by od lipca, w miejsce Izby Dyscyplinarnej stworzyć np. „Izbę Dyscyplinarną i Karną” lub w jakiś inny sposób to przeprowadzić. Dziś TSUE nie miałby możliwości, by w oparciu o swoje wydumane orzecznictwo, wtrącać się w sprawy wewnętrzne kraju członkowskiego dodał.


    Ruch konfrontacyjny
    Z kolei sędzia Łukasz Piebiak zwrócił uwagę, że przekonywał, że zmiany dotyczące Izby Dyscyplinarnej są możliwe.

    To konfrontacyjny ruch, który ma wymusić określone zachowanie po polskiej stronie. Rzeczywiście, niewiele jest sytuacji, w których środowiska prawnicze i polityczne są zgodne. Chodzi o Izbę Dyscyplinarną, która nie sprawdziła się po reformie. Nie mówię oczywiście o wszystkich sędziach tej Izby, którzy zasługują na najwyższy szacunek, szczególnie, że działając w tak trudnych warunkach, pozbawieni wsparcia ze strony organów państwowych. godnie wykonywali swoje obowiązki. Tych sędziów jest niestety mniej mówił sędzia Piebiak.

    Izba powinna być zmieniona w sposób jaki określi to ustawodawca. (…) Komisja Europejska gra przeciwko nam i gra nieczysto. Nasz władze nie powinny ulegać dyktatowi. Możemy likwidować organy, które się nie sprawdziły, ale nie dlatego, że ktoś nam każe, ale dlatego, że nie spełniają one oczekiwań podkreślił.

    Unia się nie zatrzyma?
    Zdaniem sędziego Macieja Nawackiego TSUE nie zatrzyma się na Izbie Dyscyplinarnej i będzie jeszcze mocniej ingerował w polskie sądownictwo. Mamy pewność, że TSUE, w kolejnych krokach, zakwestionuje teraz Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (to ona orzeka o ważności wyborów - red.), wszystkich sędziów orzekających w SN od 2018 roku, następne uderzenie skierowane będzie w Krajową Radę Sądownictwa, a na koniec w Trybunał Konstytucyjny mówił sędzia Maciej Nawacki. Kierunek ataku został wyznaczony jasno w rezolucji Parlamentu Europejskiego. Widać, współdziałanie organów politycznych, czyli Parlamentu Europejskiego i TSUE, który także jest organem politycznym. Tu nie chodzi o wymiar sprawiedliwości, ale o podporządkowanie państwa polskiego poprzez wyznaczenie mu miejsca szeregu. Mamy być miejscem taniej siły roboczej i miejscem zbytu dla obcych koncernów. (…) przekonywał sędzia Nawacki.

    Jak wyjść z impasu, w którym się znaleźliśmy?

    Trzeba znaleźć takie punkty w negocjacjach z Komisją Europejską i z najważniejszymi krajami Europy, które w kategoriach potencjalnej retorsji, najbardziej zabolą. Tutaj trzeba szukać rozwiązania. Argumenty prawne już nie wystarczają mówił sędzia Łukasz Piebiak

    Ps....Potencjalne poparcie dla PiS to 43%. Jeszcze trochę wybryków brukselskiego okupanta i proniemieckiej targowicy, to w wyborach tak im nasramy do czerwonych ryjów że będzie większość konstytucyjna. Bandytom z UE nie wolno ustępować w NICZYM. Izba Dyscyplinarna to też część polskiego wymiaru sprawiedliwości, w zakresie którego UE nie ma ŻADNYCH kompetencji. Posłać unijnych terrorystów NA DRZEWO.

  • @kula Lis 70 15:37:42

    Też głosowałem przeciw, byłem pewien, że właśnie tak to się skończy.

  • @Christian Shane 18:41:47

    Saryusz-Wolski: Mieliśmy dwie bomby atomowe. Nie użyliśmy ich i nas oszukali. Tu chodzi o generalną zasadę blokada za blokadę tak, zdaniem Jacka Saryusz-Wolskiego, powinna postępować Polska w konflikcie z KE.
    https://dorzeczy.pl/opinie/218134/konflikt-z-ke-saryusz-wolski-blokada-za-blokade.html

    Bomby mieliśmy tylko czerwony guzik był za granicą. Berlin? Bruksela? Tel Awiw? Moskwa? A może Waszyngton? Osobiście obstawiam Tel Awiw. Polityka appeasmentu wobec UE zrobiła klapę. Na miejsce Morawieckiego potrzebny jest teraz jakiś Churchill. Większość z was zapewne nie wie i nie dopuszcza do siebie, że od początku lat 90 Polska jest zarządzana zgodnie z interesami albo żydowskimi albo niemieckimi. Jakieś epizody Polski zarządzanej przez Polaków też są: rząd Jana Olszewskiego, rządy Jarosława Kaczyńskiego i obecnie Szydło i Morawieckiego. Choć przy ostatnich rządach organizacje żydowskie kręciły się po pałacu prezydenta i kancelarii RP jak po swoim "kibucu". Ostatnie prawo blokujące dziką reprywatyzację trochę ich zabolało.
    To co piszę nie jest żadną tajemnicą, wystarczy tylko prześledzić działania rządów i w czyim interesie one były. Polska nie może być polska, bo wówczas Polacy zaczną sami tworzyć technologię, rozwijać gospodarkę w pożytecznych dla nich kierunkach. A to doprowadzi do samostanowienia narodu. A naród, co sam się rządzi nie da się okraść.
    I tak Żydzi przyjdą po lasy, co już próbowali, Niemcy chcę jedynie taniej siły roboczej, bo od czasów II WŚ wiedzą, że Polacy to dobrzy robotnicy i fachowcy. Władza w Polsce ma realizować cele tych dwóch nacji, a nie zajmować się swoimi obywatelami i rozwojem gospodarczym kraju.
    Wystarczy tylko prześledzić decyzje rządów i wszystko zrozumiecie. Nie słuchajcie żądnej telewizji, żadnej gazety. Zacznijcie sami myśleć.

  • Biedroń w nowym "Sieci": Rewolucja w sądownictwie.

    Założeniem zmian jest powrót do reform, które utknęły w labiryncie unijnych intryg. Zapowiadane przez Jarosława Kaczyńskiego zmiany w sądownictwie to nie kosmetyka, ale prawdziwa rewolucja, której jak ognia boją się dziś skrajnie upolitycznione środowiska sędziowskie. Założeniem zmian jest powrót do reform, które utknęły w labiryncie unijnych intryg i urzędniczej niemocy. Wojciech Biedroń przybliża na łamach tygodnika „Sieci” plany zmian w polskim sądownictwie.

    Zarysowane przez Jarosława Kaczyńskiego zmiany polegają w skrócie na likwidacji samodzielnych sądów rejonowych i włączeniu ich do sądów okręgowych. Prezes PiS mówił też o likwidacji sądów apelacyjnych i zastąpieniu ich sądami regionalnymi. Tych będzie więcej niż obecnie sądów apelacyjnych, których jest w Polsce zaledwie 11. Sąd Najwyższy zostanie liczebnie zredukowany. Tak w zarysie wygląda plan Zjednoczonej Prawicy na reformę wskazuje dziennikarz.

    By zrozumieć istotę zmian zaproponowanych przez Jarosława Kaczyńskiego, należy się cofnąć w czasie. W 2017 r. przeprowadzono reformę Krajowej Rady Sądownictwa, zmiany dotyczyły też Sądu Najwyższego. Weta prezydenckie przystopowały jednak nurt reform. Wpływ na to miał także konflikt z Komisją Europejską, który pomimo dobrej woli polskiego rządu nie został rozwiązany. Fiasko rozmów z Brukselą, kolejne orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz rebelia „kasty” sędziowskiej paradoksalnie przyspieszyły reformę sądownictwa. Zaniechane cztery lata temu zmiany wejdą teraz w życie. Oczywiście prace nad ostatecznym kształtem wciąż trwają wyjaśnia autor.

    Biedroń cytuje słowa Sebastiana Kalety, wiceministra sprawiedliwości:

    Zmiany te były planowane od początku reformy w sądownictwie, ale wskutek rozmów prowadzonych z Unią Europejską zostały wstrzymane. Mają one spowodować m.in., by rozłożenie prowadzonych spraw pomiędzy sędziami było maksymalnie równe. Chodzi też, by ograniczyć liczbę stanowisk funkcyjnych w sądach poprzez ujednolicenie struktury. Dzięki temu szybciej będzie można rozpatrywać sprawy. Zmiany w Sądzie Najwyższym mają związek z chaosem, który panuje w tym sądzie i który jest skutkiem działań sędziów, którzy kwestionują porządek ustrojowy Rzeczypospolitej. Ta reorganizacja ma też przyspieszyć sprawność rozpatrywania skarg kasacyjnych poprzez przeniesienie ich na poziom sądów regionalnych.

    Autor opisuje, na czym mają polegać zmiany.

    Prezes PiS zapowiedział, że dojdzie do spłaszczenia struktury sądownictwa. Znikną sądy rejonowe, które staną się wydziałami sądów okręgowych. To w oczywisty sposób spowoduje awans sędziów rejonowych do okręgu, co oznacza wzrost ich zarobków i ugruntowanie statusu […]. Dlatego tzw. kasta sędziowska jest przerażona zapowiedzią reformy. Słusznie rozumie, że nowe propozycje zostaną zaakceptowane przez większość ich kolegów z sądów rejonowych […]. Biedroń zaznacza też, że zmiana sądów spowoduje, iż… „kasta” zostanie zrównoważona sędziami sądów rejonowych, którzy nie mają czasu ani ochoty toczyć wojny z demokratycznie wybraną władzą […]. Jest szansa, że spór i chaos wprowadzone przez upolitycznionych sędziów nareszcie się zakończą. Sądy regionalne, które zastąpią sądy apelacyjne, także rozbiją zwartą strukturę zbuntowanej części środowiska sędziowskiego. Spłaszczenie struktury to także lepszy dostęp do sądu dla obywateli pisze.

    Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 25 października br., także w formie e-wydania na

    http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.


    Ps...Reformy sądownictwa utknęły w labiryncie izraelskich intryg w Pałacu Prezydenckim.

  • TSUE ponownie karze Polskę. Mocny komentarz Jakiego

    https://media.wplm.pl/thumbs/966/OTYwL3VfMS9jY19jNzkwNC9wLzIwMjEvMTAvMjcvMTIwMC84MDAvNDUyZDYyNTA1ZmVhNGFmNzg2NDk2MzUwMzhiNGMzYTEuanBlZw==.jpeg

    Europoseł Patryk Jaki skomentował środową decyzję TSUE o nałożeniu kary na Polskę w związku z niewykonaniem orzeczenia dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. W środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie w związku z niewykonaniem orzeczenia TSUE z lipca tego roku. Przypomnijmy, że unijni sędziowie nakazali polskiemu rządowi natychmiastowe zawieszenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

    Kara (po dzisiejszym kursie będzie to 4,62 mln zł za każdy dzień) będzie naliczana od dnia doręczenia Polsce postanowienia TSUE do dnia, w którym rząd wypełni nałożone na niego zobowiązania, lub – w przypadku braku zastosowania się do tego postanowienia do dnia wydania ostatecznego wyroku.

    Na wyrok zareagował polski rząd. Piotr Müller określił działania Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości UE względem Polski jako "drogę kar i szantażu", która jest niewłaściwa. KE i TSUE łamią traktaty
    Sprawa kolejnej już kary dla Polski wywołała lawinę komentarzy. Głos w sprawie zabrał także Patryk Jaki. Europoseł PiS wskazuje, że działania KE i TSUE są niezgodne z traktatami. Kwestie związane z sądownictwem są wyłączną kompetencją państw członkowskich. Polityk przywołał art. 5 Traktatu o Unii Europejskiej, który stwierdza m.in., że "granice kompetencji Unii wyznacza zasada przyznania. Wykonywanie tych kompetencji podlega zasadom pomocniczości i proporcjonalności".

    "Zgodnie z zasadą przyznania Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez Państwa Członkowskie w Traktatach do osiągnięcia określonych w nich celów. Wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w Traktatach należą do Państw Członkowskich" – czytamy dalej w dokumencie.

    "To nie jest tak, że UE i TSUE mogą zajmować się wszystkim, a kompetencje polskiego państwa przestały istnieć. Dalej obowiązuje Art. 5. traktatu, czyli zasada przyznania, która oznacza, że instytucje UE mogą zajmować się tylko kompetencjami przyznanymi im przez Polskę" stwierdza z kolei Jaki w komentarzu do tych fragmentów traktatu.

    https://pbs.twimg.com/media/FCuNHWBX0AMxLSv?format=jpg&name=900x900
    Tak się składa, że organizacja sądownictwa nigdy nie została przekazana UE. A tego dotyczy wyrok. W związku z tym, Polska nie może się godzić na bezprawie i krok po kroku unicestwianie polskiej suwerenności i wpływu Polaków na własne państwo pisze polski polityk. "Przykre jest to, że tak mocno w odbieranie Polakom wpływu na własne państwo i przekazanie go niewybieranym w żadnych wyborach urzędnikom czy sędziom UE, zaangażowana jest polska opozycja i jej media" pisze Jaki i dodaje: "Nie są w stanie w wyborach zdobyć władzy, więc starą tradycją targowicką sięgają po pomoc zewnętrzną".


    Ps....Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek władz Warszawy zablokował Marsz Niepodległości. Taki będzie model wolności, jeżeli władzę w Polsce przejmą posłuszni Brukseli polakofobi z Platformy Obywatelskiej. A sądy? Natychmiast do reformy - mimo prób blokowania ze strony KE. Strach władzy przed Brukselą, zaczyna irytować .Bez reformy sądów, Polski już nie ma! Zawiesić sędziego w wykonywaniu mandatu sędziego przez ID w jednoosobowym składzie, do czasu wyroku. Za niedostosowanie się sędziego nałożyć kary finansowe na niego. Droga kasto z TSUE: Spieszcie się wydawać te wyroki. Już niewiele czasu zostało. Jeszcze parę spotkań w Radzie Europy, a te wasze orzeczenia będą robić za chusteczki do nosa. Przepraszam już robią. Tyle w temacie. Natychmiast skierować do Trybunału Konstytucyjnego pytanie czy orzeczenie TSUE jest zgodne z polską konstytucją.

    TSUE to nie jest sąd, bo ludzie tam zasiadający są działaczami partyjnymi w partiach rządzących państw, z których pochodzą, nie są zatem niezawiśli i niezależni. Nie są powoływani właściwie tylko są wyznaczani przez władze polityczne swoich krajów. Wielu z nich w ogóle nie jest zawodowymi sędziami więc tych osób nie można uznać w ogóle za sędziów a TSUE to nie jest legalny sąd. Polska wpłaca do Unii składki które wynoszą 11 000 000 euro w przeliczeniu na każdy dzień. Jak bolszewicka hołota będzie podskakiwać to odetniemy dopływ gotówki. Jeszcze będą żebrać o te pieniążki.

  • PE w rezolucji: polski TK nie jest uprawniony do interpretowania polskiej konstytucji

    Polski Trybunał Konstytucyjny nie ma mocy prawnej i niezależności oraz nie jest uprawniony do interpretowania polskiej konstytucji - wynika z przyjętej w czwartek rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie wyroku TK.
    Rezolucja, która ma charakter niewiążący, została przyjęta 502 głosami, przy 153 przeciw i 16 wstrzymujących się. Europosłowie „głęboko ubolewają” w dokumencie nad decyzją polskiego TK z 7 października, określając ją „jako atak na europejską wspólnotę wartości i prawa jako całość” i twierdząc, że Trybunał został przekształcony „w narzędzie legalizacji bezprawnych działań władz”. W rezolucji czytamy, że jej autorzy „ubolewają nad faktem, że inicjatywa zakwestionowania pierwszeństwa prawa UE nad ustawodawstwem krajowym została podjęta przez obecnego premiera Polski”. Nazywają to „jednostronną decyzją kwestionującą ramy prawne UE”.

    Wyrażają też „uznanie dla dziesiątek tysięcy obywateli polskich za wychodzenie na ulice w pokojowych, masowych protestach, walczących o swoje prawa i wolności jako obywateli europejskich”, oraz zapewniają, że „podzielają ich pragnienie silnej demokratycznej Polski w sercu projektu europejskiego”.

    Posłowie podkreślają w rezolucji, że zgodnie z polską konstytucją traktaty UE są bezpośrednio stosowane w porządku prawnym i mają pierwszeństwo w przypadku konfliktu z prawem krajowym. Oskarżają polskiego premiera o „dalsze nadużywanie władzy sądowniczej jako narzędzia do realizacji jego programu politycznego”.

    Parlament żąda w dokumencie, aby pieniądze podatników UE nie były przekazywane rządom, które „rażąco, celowo i systematycznie podważają wartości europejskie”, oraz „wzywa Komisję i Radę do działania”.

    Domaga się następujących kroków: wszczęcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego i zastosowanie środków tymczasowych przez TSUE; zastosowanie rozporządzenia w sprawie ogólnego systemu warunkowości służącego ochronie budżetu Unii; wstrzymanie się z zatwierdzeniem krajowego planu odbudowy Polski oraz stwierdzenie, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności przez Polskę, zgodnie z procedurą określoną w 7 ust. 1 Traktatu o UE.

    PE chce też „wstrzymania lub zawieszenia płatności, z uwagi na ryzyko poważnych uchybień w skutecznym funkcjonowaniu systemów kontroli”, a także „omówienia kryzysu praworządności w Polsce oraz zajęcia jasnego stanowiska i wydania możliwie najbardziej kategorycznego wspólnego oświadczenia w tej sprawie, podpisanego przez szefów państw i rządów UE, podczas zbliżającego się szczytu w dniach 21–22 października 2021 r.”.

    Posłowie podkreślają, że działania te „nie mają na celu ukarania narodu polskiego, ale przywrócenie praworządności, w kontekście stale pogarszającego się jej stanu, i wzywają Komisję do znalezienia mechanizmów, które pozwoliłyby na dotarcie środków finansowych do bezpośrednich beneficjentów”.

    PAP
    Ps...Nie wiem co tych 502 miszczuf bierze, ale chyba za blisko Holandii obradują…Te ich rezolucje nic nie znaczą. Czują, że nadchodzi ich koniec. Polska da przykład innym państwom Europy które są pod butem Brukseli i lewactwa. To początek powrotu do Europy Narodów. Niech sobie Unia wyje i tupie, inwestorzy z Polski nie wyjadą. Bądźmy jak Węgrzy, uprzejmi, ale róbmy swoje. Zawsze lepiej być krajem rządzonym od środka, niż być nibylandią rozgrywaną i dojoną przez Niemców.

  • @Christian Shane 15:18:49

    Ci szaleńcy z TSUE w krótkim czasie unicestwią UNIĘ, olać ich i odpowiadać im piękne za nadobne. Retoryka Morawieckiego odnośnie Turowa i ID nie kwalifikuje się na męża stanu, kluczy że ludzie zmarzną, że pracę stracą, że ID zlikwiduje. On nam mówi w tych słowach że oddał suwerenność. DYMISJA. Naiwny i tchórzliwy Morawiecki już dawno powinien podać się do dymisji bo koncertowo schrzanił negocjacje w sprawie warunkowości. Popełnił niewybaczalne błędy i jak dotąd nie poniósł odpowiedzialności. Mateuszek to tchórzliwy burek więc zaraz usłyszymy, że Polska będzie płacić kary. Solidarna Polska powinna zablokować likwidację ID. Kaczyński i Morawiecki poddają się presji, przespali dwa weta. Kaczyński już przegrał przespał dwa WETA jeszcze można liczyć na młodych ziobrystów, Kaleta, Wójcik itd. Ja PiSu nie rozumiem i nie ufam im, Ziobro powinien postawić sprawę na ostrzu noża. Trzeba rozliczyć, bez odrobiny litości, wszystkich donosicieli i targowiczan z totalnej opozycji i wszystkich bandyckich „stowarzyszeń” KASTY, którzy od lat donosili na Polskę do wrogów z zagranicy. Czas na działania! Sądowo-mafijna Hydra podnosi łeb…. ciąć i przypalać ogniem tą bestię.. Reżimowi sędziowie z wilczym biletem i wykop z zawodu. Pilnie i bez litości!

  • @adevo 15:46:06

    My w Polsce jesteśmy zbyt łagodni dla zdrajców, sprzedawczyków, renegatów, donosicieli, kapusiów, folksdojczów, sługusów obcych interesów; totalna opozycja i sterująca nią KASTA do wyłączenia! Ustępstwa Morawieckiego w sprawach, które narzucała nam KE spowodowały, że każdy lewacki urzędas UE czuje się władny rządzić Polską. Podziękujmy panu Kaczyńskiemu i Morawieckiemu za to, że Polska stała się w UE chłopcem do bicia.

  • @adevo 15:46:06

    W sumie to powinniśmy się domagać natychmiastowej likwidacji skompromitowanej TSUE w jej obecnym kształcie który to powoduje wydawanie jednoosobowo absurdalnych wyroków.

  • KPO? Szefowa KE stawia ultimatum!

    "Chcemy umieścić w tym planie wyraźne zobowiązanie dot. likwidacji Izby Dyscyplinarnej". Chcemy umieścić w tym planie wyraźne zobowiązanie dot. likwidacji Izby Dyscyplinarnej, zakończenia lub reformy reżimu dyscyplinarnego i rozpoczęcia procesu przywracania sędziów - powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen pytana w Brukseli o Krajowy Plan Odbudowy Polski.
    https://wpolityce.pl/polityka/571820-kpo-szefowa-ke-stawia-ultimatum-wyrazne-zobowiazanie
    Ps...To tak ma wyglądać praworządność wg UE? Politycy z KE nakazali Sądowi z UE wydać określony wyrok, a sędzia tego sądu grzecznie go ogłosił. No miodzio. Natychmiast skierować do Trybunału Konstytucyjnego pytanie czy orzeczenie TSUE jest zgodne z polską konstytucją. TSUE to nie jest w ogóle sąd, bo ludzie tam zasiadający są działaczami partyjnymi. Nie zgadzać się ! Organizacja sądownictwa to jest kompetencja państw członkowskich i Urszulce nic do tego! Dość ingerencji przez niewybieralnych przez nikogo biurokratów i bandziorów z euro-kasty!

  • Kim jest sędzia TSUE, który nałożył na Polskę milionową karę?

    https://media.wplm.pl/thumbs/bc1/OTYwL3VfMS9jY19jY2NkOC9wLzIwMjEvMTAvMjgvMTIwMC83NjEvNDkxMjM2MWIyZTg4NDdkOWExYTIyNzkzYjk2MDU1NjguanBlZw==.jpeg
    Kim jest sędzia TSUE, który nałożył na Polskę milionową karę? To były urzędnik duńskiego ministerstwa z mizernym doświadczeniem w orzekaniu. Lars Bay Larsen, wiceprezes TSUE, który nałożył ma Polskę drakońską karę za rzekome niewykonanie postanowienia dotyczącego Izby Dyscyplinarnej SN, to politycznie obsadzony w Trybunale, były urzędnik duńskiego ministerstwa sprawiedliwości. Z naszych ustaleń wynika też, że zanim zasiadł w TSUE, miał on wyjątkowo mizerne doświadczenie sędziowskie. Portal wPolityce.pl potwierdził, że przed objęciem stanowiska sędziego Trybunału Sprawiedliwości w 2006 roku, tylko przez trzy lata orzekał jako sędzia. Przykład sędziego Larsa Bay Larsena pokazuje jak w soczewce patologię upolitycznienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Jego sędziowie zarzucają Polsce upolitycznienie sądów, a sami są nominatami, którzy tylko dzięki decyzji politycznej znaleźli się w TSUE. Lars Bay Larsen przez całe lata piastował stanowiska w duńskim ministerstwie sprawiedliwości, czyli w strukturze czysto politycznej. Jego polityczna przygoda z duńskim resortem rozpoczęła się 1983 roku. W latach 1985 -1986 pracował krótko w duńskiej adwokaturze. Do ministerstwa sprawiedliwości powrócił, by w latach 1995 - 1999 piastować bardzo wysokie stanowisko dyrektora departamentu policji. W latach 2000-2003 pełnił funkcję dyrektora departamentu prawnego. W latach 1995 - 2000 obecny sędzia TSUE zasiadał w zarządzie Europolu.

    Sędziowie, czy urzędnicy?
    Okazuje się, że Lars Bay Larsen nie może pochwalić się długim stażem w sądownictwie, do którego dołączył dopiero w 2003 roku., a w Danii orzekał zaledwie przez trzy lata. Do TSUE dołączył w 2006 roku. Niecałe trzy tygodnie temu został wiceprezesem TSUE.

    Lars Bay Larsen zastąpił okrytą w Polsce złą sławą sędzię Rosario Silva de Lapuertę. To Ona także posiadała urzędniczo-polityczne korzenie. Hiszpańska prasa wielokrotnie się o niej rozpisywała, szczególnie jesienią 2018 roku, gdy została ona wiceprezesem TSUE. „Supersędzia”, bo tak okrzyknięto ją w jej kraju, ma rozległe wpływy i konotacje polityczne. Związana była w przeszłości ze strukturami hiszpańskiej administracji rządowej. Pracowała m.in. w dziale prawnym Ministerstwa Transportu, Turystyki i Komunikacji, a także w dziale prawnym hiszpańskiego MSZ. Wykładała też prawo wspólnotowe w szkole dyplomatycznej w Madrycie. Hiszpańscy komentatorzy wskazywali, że nowa wiceprezes TSUE ma silne powiązania osobiste z Partią Ludową, a także z dawnym reżimem frankistowskim. Jej ojciec, Federico Silva Munoz, był w gabinecie gen. Francisco Franco ministrem robót publicznych w latach 1965-70. Hiszpańscy komentatorzy wskazywali, że nowa wiceprezes TSUE ma silne powiązania osobiste z Partią Ludową, a także z dawnym reżimem frankistowskim. Jej ojciec, Federico Silva Munoz, był w gabinecie gen. Francisco Franco ministrem robót publicznych w latach 1965-70.

    Sylwetka duńskiego wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, to przykład skrajnego upolitycznienia tego organu. Okazuje się, że Lars Bay Larsen nie miał właściwie żadnego doświadczenia sędziowskiego (nie licząc zaledwie 3 lat orzekania w Danii), gdy w 2006 roku został sędzią TSUE. Co więc sprawiło, że zasiadł w tym Trybunale? Odpowiedź znajduje się w jego biografii. To w rzeczywistości urzędnik państwowy, który przez całe lata był elementem duńskiej polityki. Oczywista decyzja polityczna spowodowała, że ten Duńczyk został sędzią TSUE, a nie jego doświadczenie orzecznicze. Pewnie dlatego sędziowie Trybunału z Luksemburga zachowują się bardziej jak polityczni nominaci, a nie jak niezawiśli i niezależni sędziowie.

    Ps....Tzw TSUE nie jest żadnym sądem. Jest to też opinia znawców prawa międzynarodowego i uznanych autorytetów. Jest to organ polityczny na usługach Niemiec i lewactwa w unii. Do likwidacji. Z taką aparycją nadaje się do karania mandatami w parku narodowym na Alasce. Niech Polacy przemówią na mail tego eurobolszewickiego tłuka.

    baylarsen@curia.europa.eu

    Odważnie i ostro. Czas na obronę konieczną!

    Dla przypomnienia to kariera jednego z Wielkich Europejczyków , związanego z karierą Państwa Dutroux. Pan Melchior Wathelet albo Melchior Wathelet Senior (* 6. März 1949 w Petit-Rechain) jest belgijskim politykiem Centre Démocrate Humaniste. Ukończył prawo i ekonomię na Uniw. Lüttich oraz posiada tytuł Master of Laws (Harvard University). 1992 jako belgijski minister sprawiedliwości zarządził wypuszczenie skazanego za uprowadzenie i zgwałcenie pięciu dziewczynek Pana Marca Dutroux . Od 19. 09 1995 do 6. 10 2003 sędzia Trybunału Europejskiego. 2012 został Prokuratorem Generalnym Trybunału Europejskiego, do 6. 10 2018 . Działalność polityczna: 1977–1995: Członek Belgijskiej Izby Reprezentantów 1980–1995: Członek Rady Walonii 1980–1981: Sekretarz Stanu Wallonii 1982–1985: Minister Wallonii - nowee technologie, drobne przedsiębiorstwa, lasy 1985–1988: Premier Walonii 1988–1995: Vicepremier, minister sprawiedliwości 1995: 5: Vicepremier, minister obrony Belgii.

  • Wiceminister sprawiedliwości odpowiada na działania TSUE:

    Kary odliczymy od tego, co powinniśmy UE wnieść w formie składek..„Jeżeli Unia Europejska chce i próbuje nas szantażować finansowo, to my pieniądze, które mielibyśmy tracić, odliczymy od tego, co powinniśmy UE wnieść w formie składek” - powiedział w programie „Tłit” wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, odnosząc się do kar, które Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę. Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś podkreślił, że „to są działania bezprawne”. UE nie ma najmniejszych kompetencji w zakresie wewnętrznej organizacji wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich powiedział Woś. Od paru lat linia orzecznicza TSUE - wyrok za wyrokiem, orzeczenie za orzeczeniem - rozszerza kompetencje unijne i na to nie może być zgody podkreślił. Kara odliczona od składek. Wiceszef resortu sprawiedliwości zwrócił uwagę, że rząd zareagował ws. Izby Dyscyplinarnej, a „UE została poinformowana o planowanych reformach wymiaru sprawiedliwości, reformie samego Sądu Najwyższego”. To są działania bezprawne, niemające uzasadnienia w traktatach i przekraczające uprawnienia UE wynikające z traktatów wskazał Michał Woś. Jeżeli Unia Europejska chce i próbuje nas szantażować finansowo, to my pieniądze, które mielibyśmy tracić, odliczymy od tego, co powinniśmy UE wnieść w formie składek powiedział wiceminister sprawiedliwości.

    ”Tłit”

  • Kara dla Polski? Jaki:

    Celem jest próba stworzenia „nadrządu” UE, który będzie mógł zmienić każdą decyzję rządów. „Cel tego przedsięwzięcia to próba stworzenia swoistego „nadrządu” w Unii Europejskiej, który zawsze będzie mógł zmienić każdą decyzję rządów wybranych w wyborach demokratycznych poprzez ciało niedemokratyczne, ale kontrolowane przez najważniejsze siły polityczne. Czyli próbuje się stworzyć w sposób pozatraktatowy „prawdziwą władzę” w UE i na Polsce się testuje, czy ta operacja się uda, czy nie” mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl eurodeputowany Patryk Jaki (SP).

    https://wpolityce.pl/polityka/571801-kara-dla-polski-jaki-celem-jest-stworzenie-nadrzadu-ue

    Ps...To nie rząd uchwala ustawy tylko parlament i prezydent podpisuje, KE chce ich zastąpić swoją i TSUE TYRANIĄ czyli DYKTATURĄ! Świetna okazja by wypowiedzieć pakiet klimatyczny.

    Komunistyczne Stany Europy marzą się brukselskim Mandarynom. Wypierdalać! Sprzedajni sędziowie „na telefon” ze wszystkich krajów łączcie się! Wasze główne cele, czyli nieusuwalność i samowładzwo, lukratywna, płatna dowolność interpretacji prawa, anarchizacja Państwa w celu „obalenia” legalnych władz, dziedziczenie funkcji i dożywotnia bezkarność, oraz władza absolutna KASTY nad Europą i nawet całym światem dzięki lewakom jest już nieomal możliwa do osiągnięcia!

  • "Ani złotówki". Mocne oświadczenie Ziobry:

    Polskie państwo nie może ulegać bezprawiu. Polska ani złotówki zapłacić nie może i nie powinna powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do kar nałożonych przez TSUE. W swoim wystąpieniu minister Ziobro nawiązał też do dzisiejszej wypowiedzi szefowej Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen poinformował, że KE chce umieścić w polskim Krajowym Planie Odbudowy "wyraźne zobowiązanie dot. likwidacji Izby Dyscyplinarnej, zakończenia lub reformy reżimu dyscyplinarnego i rozpoczęcia procesu przywracania sędziów". Minister podkreślił, że o ile wie to w ojczyźnie Von der Leyen, w Niemczech, sądownictwo dyscyplinarne funkcjonuje, a sędziowie za przestępstwa których się dopuszczają są pociągani do odpowiedzialności. Wskazywał też na rozwiązania nadzwyczajne, które pozwalają, że sędziego do odpowiedzialności karnej pociągają politycy.

    https://twitter.com/i/status/1453705527121301506


    Ps...Prezesowi to Ziobro powiedz, i żeby Pinokia przypilnował. Samo umocowanie prawne TSUE i jego kompetencje, już nie mówiąc o "karach", jest tak samo legalne jak zawieszenie TSUE przez Dudę z Solidarności.

  • Najpierw zawieszenie, teraz kolejne uderzenie!

    Europejska Sieć Rad Sądownictwa wyklucza polską KRS. Jaki zarzut? Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ), które odbywa się w Wilnie wykluczyło w czwartek polską Krajową Radę Sądownictwa (KRS). Uderzenie w KRS! Główny zarzut dotyczył braku niezależności KRS od władzy poinformowano podczas konferencji prasowej. Zdaniem stowarzyszenia sposób wyboru sędziów członków KRS nie gwarantuje niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej, a taka niezależność jest warunkiem członkostwa w ENCJ. Zarząd stowarzyszenia zarzuca polskiej KRS, że nie jest ona niezależna od władzy politycznej. Organizacja zaznacza, że jej zdaniem sposób wyboru sędziów członków KRS nie gwarantuje niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej, a właśnie taka niezależność jest warunkiem członkostwa w ENCJ.

    „Została podjęta bez podstawy prawnej”.
    Przewodniczący KRS Paweł Styrna odmówił udziału w odbywającym się w Wilnie zgromadzeniu ogólnym ENCJ. W swym liście do przewodniczącego europejskiej sieć rad Filippo Donatiemu wskazał, że „decyzja ENCJ o zawieszeniu KRS w prawach członka tej organizacji została podjęta bez podstawy prawnej i jest sprzeczna ze Statutem ENCJ”.

    Wniosek o usunięcie polskiej KRS z organizacji złożył w maju ubiegłego roku zarząd ENCJ. Jak argumentowano wtedy, KRS rażąco narusza zasady europejskiej sieci rad dotyczące ochrony niezależności sądownictwa, obrony wymiaru sprawiedliwości, a także poszczególnych sędziów. W efekcie zaproponowano zgromadzeniu ogólnemu ENCJ wydalenie KRS z szeregów organizacji.

    ENCJ organizuje swoje posiedzenia w różnych krajach członkowskich. Tym razem nadzwyczajne zgromadzenie zorganizowano w Wilnie. Posiedzenie odbywa się w dniach 28-29 października, ale jego głównym punktem była dyskusja i głosowanie wniosku o wykluczenie KRS.

    PAP

    Ps....Przecież przynależność do tego towarzystwa wzajemnej adoracji nie jest obowiązkowa. Całkowicie ich olać. Zmasowany atak na Polskę z prawie każdej strony jest odwetem żydostwa za odmowę roszczeń za pozostawione mienie po wojnie. Ich macki są wszędzie. To nie jest przypadek. To takie międzynarodówki są legalne? Co oni tam knują nad głowami swoich narodów i obywatele innych państw pozaprawnie wywierają naciski na fundamentalne władze sądownicze suwerennych społeczeństw? Ciekawe jak KRS Hiszpanii wygląda w świetle tych stwierdzeń? Jak komunistyczni sędziowie w RP wybierali KRS to wtedy wszystko było OK? Co za dziady. Jak sposób wyboru nie może czegoś gwarantować! Gwarancje dotyczą niezawisłości, nieusuwalności a nie sposobu wyboru. A niezależność od kasty? Naszej oligarchicznej struktury, która sama ma siebie wybierać, sama siebie zatwierdzać, sama siebie karać? Co za obłuda. Na śmietnik z nimi! Przynależność do dyktatorskich organizacji jest zakazana. Niemiecki KRS to tylko politycy, 100% polityków, sami wybierający sędziów. Bardziej politycznie nie idzie. Atak na KRS to stalinizm czysty. Żurek non stop jeździł do Holandii i Brukseli i płakał ratujcie kastę. Przecież za niego w KRS było ustalone, który z kasty idzie do SN albo do TK. I dlatego ta wściekłość.

  • @adevo Następnym pseudo-wyrokiem TSUE będzie stanowić, że seks ma być tylko doustnie i w odbyt

    Wyjście było i jest tylko jedno - to wyjście opcja Erdogana. Sędziów zdrajców trzeba wyeliminować a tych najbardziej agresywnych osadzić na lata w więzieniach za zdradę stanu. Oczywiście najpierw trzeba uchwalić odpowiednie prawo o zdradzie stanu.

  • Mec. Andrzejewski: Organy UE sięgają do metod działania centralizmu demokratycznego rodem z komunistycznej międzynarodówki

    https://media.wplm.pl/thumbs/947/OTYwL3VfMS9jY19iNzAyMy9wLzIwMjEvMTAvMjgvMTIwMC83NjAvMWRkMTMyMWUwNzhiNGE3YjgxZmM4MGMyNTJlM2RhOTkuanBlZw==.jpeg

    Mec. Andrzejewski: Organy UE sięgają do metod działania centralizmu demokratycznego rodem z komunistycznej międzynarodówki. „Wydaje się, że aktualnie organy UE sięgają do metod działania komunistycznego centralizmu demokratycznego rodem z komunistycznej międzynarodówki pod światłym przewodem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Międzynarodówka komunistyczna walczy o pokój, prawa człowieka, państwo prawa, co było siłą napędową forsowanego totalitaryzmu ideologicznego. Strzeż nas Panie Boże od takich wzorców” mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Piotr Łukasz Andrzejewski, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu, komentując ostatnie decyzje unijnych organów wobec Polski. wPolityce.pl: TSUE zdecydował o nałożeniu na Polskę kary w wysokości 1 mln euro dziennie na rzecz KE za to, że Polska nie zawiesiła przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Sądownictwo jest jednak domeną państw członkowskich. Jak Pan ocenia tę decyzję TSUE? O co tutaj chodzi?

    Piotr Łukasz Andrzejewski: Reakcja Polski powinna być adekwatna do stopnia konfrontacji wywołanej przez ostatnie orzeczenia organów Unii Europejskiej. Premier Mateusz Morawiecki w liście do przywódców państw-członków UE i w wystąpieniu na forum PE na zasadzie stanowisk polskiego TK analogicznego do wyroku Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Niemiec z 5 maja 2020 roku przedstawił nieprzekraczalne granice suwerennej podmiotowości państwa członkowskiego UE.

    Jednoosobowe decyzje w trybie zabezpieczenia, antycypujące przyszłe orzeczenie TSUE stanowią naruszenie suwerenności Polski. Godzą w niepodległość i podmiotowość. Wykraczają poza przyznane przez państwo polskie UE kompetencje.

    Adekwatna reakcja, czyli jaka?

    Przytaczająca pryncypia wynikające z wyżej wymienionego orzecznictwa sądów konstytucyjnych i stanowiska polskiego premiera zmierzające do zakwestionowania mocy obowiązującej i skuteczności orzeczeń ultra vires TSUE w polskim obszarze prawnym.

    Reprezentuję pogląd, że orzeczenia niemieszczące się w zakresie przyznania przez państwo polskie nie wiążą państwa polskiego. Naruszają one art. 9 Konstytucji, który mówi, że Polska przestrzega prawa międzynarodowego tylko w zakresie ją wiążącym. Ten zakres orzeczniczy TSUE nas nie wiąże. Obowiązuje art. 7 polskiej Konstytucji (zasada legalizmu) – wszystkie organy państwa polskiego, w tym funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości – sędziowie – muszą działać zgodnie z polską Konstytucją i odkonstytucyjnymi źródłami prawa pod kontrolą polskiego TK co do ich niesprzeczności, zupełności i komplementarności.

    Przedmiotowe stanowisko TSUE łamie art. 67 oraz art. 4 i 5 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Art. 67 pkt. 1, który brzmi: „Unia stanowi przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości w poszanowaniu praw podstawowych oraz różnych systemów i tradycji prawnych Państw Członkowskich”. A także art. 4, który stanowi, że „zgodnie z art. 5 wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w traktatach należą do Państw Członkowskich. Czytamy w nim także, że „Unia szanuje równość państw członkowskich wobec traktatów, jak również ich tożsamość narodową nierozerwalnie związaną z ich podstawowymi strukturami politycznymi i konstytucyjnymi”. Unia łamie zobowiązania traktatowe i adekwatnie należy stwierdzić, iż nie szanuje tożsamości konstytucyjnej państw członkowskich, w związku z tym w takim zakresie orzecznictwo TSUE nie może mieć mocy wiążącej w polskim obszarze prawnym.

    Czy w tej sytuacji, kiedy zapada wyrok w przedmiocie, który mieści się poza zasadą przyznania kompetencji do orzekania i na dodatek TSUE nakłada na Polskę milion euro dziennie kary za nie wykonywanie tego wyroku, polskie organa sądownicze nie powinny zasądzić dokładnie takiego samego wymiaru kary dla TSUE i KE za łamanie traktatów i polskiej Konstytucji?

    Należy stanąć na stanowisku autonomii funkcjonowania organizacji międzynarodowej, jak i państwa członkowskiego w zakresie jego ustrojowych, wewnętrznych kompetencji.

    Suwerenność i niepodległość państwa członkowskiego przejawia się w samostanowieniu o funkcjonującym na jego terytorium prawie. Wydaje się, że aktualnie organy UE sięgają do metod działania komunistycznego centralizmu demokratycznego rodem z komunistycznej międzynarodówki pod światłym przewodem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Międzynarodówka komunistyczna walczy o pokój, prawa człowieka, państwo prawa, co było siłą napędową forsowanego totalitaryzmu ideologicznego. Strzeż nas Panie Boże od takich wzorców.

    W odpowiedzi na antycypacyjny w stosunku do orzecznictwa sądowego ultra vires TSUE stanowisko Polski winno wnosić o zawieszenie toczącego się postępowania do czasu orzeczenia polskiego TK w przedmiocie zgodności z polska Konstytucją.

    Zakres orzecznictwa TSUE wobec Polski narusza normy traktatowe art. 4, 5 Traktatu Lizbońskiego i 67. Traktatu o Funkcjonowaniu UE i stoi w sprzeczności z wartościami, którym hołduje polska Konstytucja. Ten stan rzeczy pozwala stwierdzić „istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez KE i TSUE wartości, o których mowa w art. 2 Traktatu”. Reprezentuję pogląd, iż ostatnie orzeczenia TSUE stanowią poważne i stałe naruszenie przez organa UE wartości, o których mowa w art. 2 Traktatu. Godzą bezpośrednio w bezpieczeństwo obywateli państwa polskiego i naruszają zasadę zrównoważonego rozwoju, którego jednym z kryteriów jest bezpieczeństwo, dobrostan i zapewnienie godziwych warunków życia obywatelom Polski i Europy bez względu na to, z którego kraju członkowskiego pochodzą.

    A co w sytuacji, kiedy organa UE stwierdzą, że będą nam potrącać te pieniądze z należnych nam funduszy unijnych? Takie zapowiedzi ze strony niektórych urzędników w Brukseli już padały.

    Adekwatnie potrącać zatrzymane nam fundusze z płatności składki. Jeśli to nie wystarczy – z haraczu z tytułu emisji CO2. Jeśli i to nie wystarczy – zawieszać głos Polski w decyzjach wymagających jednomyślności w UE.

    Wobec zapowiedzi sprzecznego z umową międzynarodową dotyczącą zakresu stosowania rozporządzenia o praworządności rozważyć uchylenie się od skutków oświadczenia woli w tym zakresie na zasadzie rebus sic stantibus w stosunku do zasady pacta sunt servanda.

    Co z sędzią TSUE, który nałożył na Polskę karę?

    Proceduralnie można rozważyć wniosek o wyłączenie od orzecznictwa sędziów TSUE nierespektujących przedstawionych przez premiera Mateusza Morawieckiego zasad funkcjonowania Polski w UE i zapowiadających orzekanie ultra vires z pomijaniem tożsamości konstytucyjnej państwa członkowskiego.

    Dziękuję za rozmowę.

    Rozmawiała Anna Wiejak

    Ps....Panie mecenasie, Cabal Commando Bilderberg jest żydokomunistyczna międzynarodówka. Oni mają zapisane w swoich DNA, żeby rządzić muszą mordować kraść i rabować mniejsze kraje. Nic się nie zmieniło. Co w tym dziwnego, że kołchoźniani żydokomuniści stosują żydokomunistyczne metody? Dziwić może jedynie naiwność tych, którzy żydokomunistów z PO określają mianem liberałów, a nawet chadeków. W marionetkowym, feudalnym TSUE przyklepią każde zbrodnicze - zbrodnia na prawie - życzenie Niemiec wobec Polski, bo nie ponoszą absolutnie żadnej odpowiedzialności za głupotę z tępotą. O UE już wiemy, że to struktura totalitarna promująca chore ideologie.

    Brawo mecenasie Andrzejewski! To powinniśmy zrobić. To konkretne przykłady jak postępować z TSUE TERRORYSTYCZNYM ramieniem KE oraz samą UE. Jak się okazuje mamy od czego odliczać kradzione nam pieniądze. Polska działa zgodnie z traktatami i nie może poddać się szantażom urzędników UE i TSUE, zmierzających do zniewolenia Polski. Bo Unia Europejska to nowy gorszy Związek Radziecki, pod przewodnictwem Niemiec. Ponieważ Unia Europejska została opanowana przez nurt który 40-50-lat temu nazywany był eurokomunizmem i który tworzyli dysydenci chcący światową rewolucję przeprowadzić lepiej i skuteczniej niż Sowieci. Pomioty Gramsciego i Spinelliego wzbogacone Szkołą Frankfurcką. Rewolucja bez rewolucji. Długi marsz przez instytucje. Przebyli ogromny szmat drogi. Zamienili Zachód w szmaciarzy. Ostatnie tygodnie to dobry czas dla Polski jak i dla pozostałych państw unijnych, bo uzurpacja i hucpa szeroko rozumianej „Brukseli” w końcu zmuszają każdego z nas do zajęcia jasnego stanowiska oraz zrobienia prywatnego rachunku sumienia… Dziś albo jesteśmy za „Polską europejską” jako jednej z kilkudziesięciu etnicznych obłasti eurofederacji i jako podnóżek decydującej o wszystkim i myślącej za nas „Brukseli” albo za Polską prawdziwie polską w „Europie Ojczyzn” czyli w pilnie zreformowanej Unii gdzie wzajemna współpraca wolna jest od ideologicznej rewolucyjnej nadbudowy, gdzie nadal wolno myśleć i czuć po polsku (albo po słowacku, austriacku, hiszpańsku… itd. – byle nie po brukselsku). Dość bezprawia, cofania prezydenta Dudy. Euroterroryści sięgają po metody rodem komunizmu, a Duda ustępuje bezprawnym działaniom, narażając Polskę na utratę coraz większej niezależności i degradacji w imię swoich prywatnych interesów. Dlatego trzeba przeczekać lewactwo, I ANI KROKU W TYŁ. Europa powoli skręca w prawo. A my róbmy konsekwentnie dalej reformy! Niemcy to najbardziej szkodliwy dla Europy naród o zapędach imperialistycznych podobnie jak Rosja. Wywołali większość wojen w Europie. Druga wojna pokazała że to naród bezwzględny bez honoru bo do tej pory nie wyrównał krzywd które wydządził innym a nam największych. Po przegranej wojnie Niemcy powinny przestać istnieć i być zaorane jak Kartagina i spłacać światu odszkodowania jako niewolnicy. Niestety naiwni rządzący tym światem nie byli w stanie tego wyegzekwować i teraz to my jesteśmy na pasku Niemiec. To chichot historii i hańba zwycięzców. to najbardziej szkodliwy dla Europy naród o zapędach imperialistycznych podobnie jak kiedyś Rosja. Wywołali większość wojen w Europie. Druga wojna pokazała, że to naród bezwzględny bez honoru bo do ten pory nie wyrównał krzywd które wyrządził innym a nam największych. Po przegranej wojnie Niemcy powinny przestać istnieć i być zaorane jak Kartagina i spłacać światu odszkodowania jako niewolnicy. Niestety naiwni rządzący tym światem nie byli w stanie tego wyegzekwować i teraz to my jesteśmy na pasku Niemiec. To chichot historii i hańba zwycięzców. Niemiaszki już w swojej prasie płaczą, że Polska i Francja idą w energetykę jądrową, a oni sami zostaną z tą swoją zieloną transformacją.

  • Profesor medycyny dowiodła, że większość gwałtów w Szwecji dokonują imigranci... Zajęła się nią prokuratura!

    Prof. medycyny Kristina Sundquist z Uniwersytetu w Lund jest podejrzana o złamanie etyki w związku z badaniami, w których dowiodła, że większość gwałtów dokonują imigranci. Prokuratura wszczęła w jej sprawie śledztwo. Współautor badania, Ardavan Khoshnood, w rozmowie z PAP tłumaczy, że naukowcy wcześniej nie przeprowadzali takich analiz, bo „nie chcieli być posądzani o ksenofobię”. Prawie 60 proc. wszystkich osób skazanych w Szwecji za gwałt w latach 2000-2015 miało obce pochodzenie. Wiosną tego roku zespół prof. Sundquist opublikował wyniki badań na podstawie ponad 3 tys. wyroków sądowych, z których wynika, że prawie 60 proc. wszystkich osób skazanych w Szwecji za gwałt w latach 2000-2015 miało obce pochodzenie.

    Praca poza nielicznymi wyjątkami nie została omówiona w głównych szwedzkich mediach, ale wzbudziła kontrowersje w środowisku naukowym. Na skutek skargi doktorantki z Uniwersytetu w Goeteborgu sprawa trafiła do prokuratury, która najpierw odmówiła wszczęcia postępowania, a ostatnio na wniosek Izby Odwoławczej ds. Etyki Badań Naukowych (ONEP) wszczęła śledztwo. Badacze podejrzani są o złamanie ustawy o etyce badań naukowych, gdyż według śledczych, nie posiadali zezwolenia na analizę „wrażliwych danych”.

    W Szwecji za takie dane uważane są statystyki dotyczące narodowości, pochodzenia etnicznego czy religii.

    Według OENP , „badanie pokazuje +zasadniczo+ obecność imigrantów w szwedzkich statystykach dotyczących gwałtów, o czym nie wspomniano we wnioskach o pozwolenie”.

    Chociaż naukowcy otrzymali dostęp do informacji, które dostarczyły wiedzy przedstawionej w artykule (naukowym), to nie mieli zezwolenia na ich wykorzystywanie podkreśliła Izba we wniosku do prokuratury.

    „Decyzję prokuratury jest dla mnie szokująca”
    Prof. Kristina Sundquist, będąca najczęściej cytowanym w pismach naukowych pracownikiem Uniwersytetu w Lund w dziedzinie medycyny, uważa, że miała pozwolenie na przeprowadzenie badań.

    Decyzję prokuratury jest dla mnie szokująca, to jest dla mnie oczywiście bardzo stresujące podkreśliła w rozmowie z dziennikiem „Sydsvenskan”.

    Według współautora opracowania lekarza docenta Ardavana Khoshnooda, który jest z pochodzenia Irańczykiem, celem badania nie była analiza problemów wynikających z integracji, a imigracyjne pochodzenie sprawców gwałtów było jedynie jedną ze zmiennych, która okazała się istotna w trakcie analizy. Inne wskaźniki, jakie brali pod uwagę naukowcy, to m.in. poziom inteligencji IQ czy popełnianie innych przestępstw.

    Jak podkreślił w rozmowie z PAP Khoshnood, w Szwecji od lat nie przeprowadzano badań nad cechami sprawców gwałty.

    Nie mieliśmy takich danych, a jednocześnie wzrasta liczba podejrzanych o takie przestępstwa podkreślił.

    „Badacze nie chcieli być oskarżani o przyczynianie się do ksenofobii”
    Dlaczego naukowcy nie podejmowali tego tematu?

    Jednym z powodów, dla których naukowcy powstrzymywali się od przeprowadzania badań biorących pod uwagę kwestie etniczne, narodowościowe lub pochodzenie może być obawa o wyniki pokazujące, że występuje nadreprezentacja takich osób. Badacze nie chcieli być oskarżani o przyczynianie się do ksenofobii uważa Khoshnood.

    Wcześniej statystyki na temat sprawców gwałtów podawała podlegająca rządowi Szwedzka Rada ds. Przeciwdziałania Przestępczości, ale również jak w przypadku innych przestępstw w ostatnich latach przestano podawać w statystykach narodowość sprawców.

    PAP

    Ps....Braciszek tej doktorantki co doniosła na profesor robiącą te badania też pewnie z takich gwałcicieli. Podobnie jak braciszek mer Chicago obrabiał banki, gdy ona kończyła studia. Azyl w Polsce dla profesor. Żymianie chcą niepokojów w Europie i jej zniszczenia (masowe osiedlanie muzułmanów tylko temu służy) stąd będą się mścić na każdym, kto im w tym usiłuje przeszkodzić np. mówiąc o faktach. Ofiary gwałtów same sobie zgotowały ten los popierając dziwolągi w Polsce młode dziewczyny zafascynowane tą ideologią też zgotują sobie taki los i swym przyszłym dzieciom niestety .

  • Do beczki miodu łyżka dziegdziu

    Ze sprawozdań NIK dotyczących wykonania budżetu państwa w poszczególnych latach (są one także zamieszczane na stronach internetowych Sądu Najwyższego) dowiadujemy się, że działalność Izby Dyscyplinarnej od 2018 roku wraz z tegorocznymi zaplanowanymi wydatkami to koszt 50,1 mln zł. I tak w 2020 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto sędziego Izby Dyscyplinarnej wynosiło 36 009 zł - w stosunku do roku poprzedniego było wyższe o 15 proc. Za 2021 brak jeszcze danych. Są też inne koszty. Na przykład w grudniu 2019 roku Biuro Organizacyjne Izby Dyscyplinarnej kupiło dla jej sędziów siedem mieszkań w Warszawie za 3,9 mln zł.

  • "UE musi zakręcić Polsce kurek z pieniędzmi".

    https://img.dorzeczy.pl/img/mec-sylwia-gregorczyk-abram/f4/c9/b5442c9dda7a72bd123112876482.jpeg                          
                                                                                   
    "UE musi zakręcić Polsce kurek z pieniędzmi". Apel polskiej adwokat w niemieckiej prasie. Współzałożycielka inicjatywy "Wolne Sądy" mec. Sylwia Gregorczyk-Abram na łamach "Spiegla" przekonuje, że Komisja Europejska powinna wobec Polski zastosować mechanizm warunkowości i zablokować wypłatę środków na Krajowy Plan Odbudowy.
    Według autorki opublikowanego w niemieckiej gazecie tekstu, polskie władze od lat ignorują apele z Brukseli o przestrzeganie praworządności. Jak podkreśliła, obecnie "nadszedł decydujący moment".

    "Kraje członkowskie i Komisja Europejska nie mogą nadal przyglądać się biernie, jak władze Polski demontują zasady praworządności. UE nie może finansować rządu, który naigrywa się z unijnych wartości" – cytuje Gregorczyk-Abram portal Deutsche Welle.

    Adwokat podkreśliła, że dbałość o przestrzeganie wyroków TSUE należy do najważniejszych obowiązków Unii Europejskiej, dlatego kraje członkowskie i instytucje powinny zabiegać o bezzwłoczne wykonanie przez Warszawę wyroku unijnego trybunału ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jej zdaniem najlepszym sposobem wymuszenia tego na rządzie PiS jest zakręcenia Polsce kurka z pieniędzmi.

    Działaczka społeczna określiła karę finansową w wysokości 1 mln euro nałożoną na Polskę za "dobry pierwszy krok". Według niej konieczne jest jednak zablokowanie przez Komisję Europejską wypłaty środków z Funduszu Odbudowy dla Polski.

    "Nie ma pola do kompromisu"
    Sylwia Gregorczyk-Abram zaapelowała ponadto o zastosowanie mechanizmu praworządności, mimo że nie został on jeszcze ostatecznie zbadany przez TSUE.

    "Mówię jako polska obywatelka: w tej kwestii nie może być pola do kompromisu" – napisała. "Funkcjonowanie UE opiera się na zasadzie praworządności. Dyskusja z Polską nie jest abstrakcyjnym sporem prawnym, lecz walką o kierunek, w jakim pójdzie UE. Czy rozpadnie się na kraje demokratyczne i niedemokratyczne? To byłby koniec Europy, jaką znamy" dodała prawniczka.                                                              
                                                                                                     
                                                                               


    Ps...Nie pierwszy raz odnoszę wrażenie, że w Polsce adwokaci, byli i nadal są szkoleni do łamania, obchodzenia prawa.. No tak przecież tekę Ministra Szkolnictwa Wyższego miał przecież Gowin....Jak DW starannie wybrała osobę z odpowiednim nazwiskiem: Abram, komentarz zbyteczny a Gregorczyk to volksdeutsch przerobiony z polskiego Grzegorczyka, którego żaden szwab "rz" nie wymówi. Niestety bardzo wielu ludzi w Polsce teraz, szczególnie ze względu na ową "europejskość" rzekomo odkrywa w sobie jakiś pokraczny zew krwi. Ale żeby to było to tylko takie proste bo to Gersdorf idzie ręka w rękę z Rzeplińskim, Stępniem z Zollem a Juszczyszyn z Tuleya (ale, który jest, który tylko oni wiedzą). Zresztą ludzka przyzwoitość się tu liczy przede wszystkim, a jej znowu w Polsce zaczyna nie widać, nie widać, oj nie widać.                                                                                          
                                                                                                       
    "Abram"...mężulek chrzczony scyzorykiem, a ona tu z goeringami knuje przeciwko Polsce...taki mały syndrom sztokholmski...Co za piękny nos, tylko jakoś czosnkiem z niego ciągnie i jeszcze polskojęzyczna, ale się nałożyło! Panią Abram już dawno Jahwe pokarał garbatym nochalem i karłowatośią typową dla  gudłai. Pluje jadem, wprost z sanhedrynu. A jakaż ona podobna do Hany Appleubaum. Żenada. To nie jest Polka tylko żydolewaczka z polskim obywatelstwem. Stąd ta nienawiść do Polski i Polaków. Takich ubywateli jest u nas wielu. Nazwisko tej ,,pani" mówi samo za siebie. Jak powiedziała jest tylko obywatelką Polski. Wnioskuję więc o zabranie jej naszego obywatelstwa. Tu jest Polska, a nie Polin! Odebrać prawo wykonywania zawodu i niech idzie ulice zamiatać! Odkąd Tusk wrócił do Polski targowiczanie nabrali wiatru w żagle. Wypowiedzi "polskich" europarlamentarzystów w PE były tak skandaliczne, nieprawdziwe i urągające przyzwoitości, że tym ludziom powinno być odebrane prawo reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej. Dla odzyskania władzy zrobią wszystko, nawet upodlą Polskę na arenie międzynarodowej. W sejmie powinien być zgłoszony projekt ustawy, na mocy której europoseł głosujący przeciw Polsce powinien być automatycznie pozbawiany mandatu. Ci europosłowie podpadają pod art. 129 kodeksu karnego: "Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."
     
    Wnioski:
    1 - Niemcy jawnie współpracują z V kolumną,
    2 - Z całą pewnością Rachela z obrazka podobna do Urbana (zapewne krewna) nie życzy sobie aby goje otrzymały reparacje wojenne od Niemiec. Zresztą podobne życzenia mają inne parchy sowieckie pokroju Stolza, Bermana, Goldsteina, Icka,  Tusku, itd...                                
                                                                                       To są efekty braku rozliczenia postsowieckiej parchatej V kolumny kolonizacyjnej, która została zainstalowana u władzy i w wymiarze likwidatorskim przez sowietów. Parchata V kolumna miała na celu mordy, rabunki, fałszowanie historii, przyprawianie gęby i wywłaszczanie przy wykorzystaniu państw ościennych, co robi do dnia dzisiejszego. No ale jakiś naiwniak, a właściwie parch udający naiwniaka, zaproponował, żeby one same się zlustrowały i osadziły w więzieniach... Okazuje się, że to nie wszystko na co ich stać, co widać na przykładzie Palestyny o czym wkrótce się przekonamy. Przy okazji wszystkiego "najlepszego" dla ułomnych szabesgojów, którzy blokują ustawę penalizacji zdrady, jeżdżą do willi Mossadu, żeby uzgadniać kolejne kroki ustawek NKWD, przekazują polski majątek kahałom, a nawet inwestują w żydowskie cmentarze i sponsorują agenturę Polin.                                  
                                                                                                       
    Czy nie można sprawdzić majątki nadzwyczajnej kasty (przecież to jest do wyliczenia zarobki i posiadany majątek) dziewięć mieszkań to nie przestępstwo ale niech udowodni skąd je ma i jak na nie zarobił.  
                                                                                 
    Lewaki i ich "mundrości"                                          
                                                                    
    https://static2.ftpn.pl/imgcache/1200x600/w/uploads/cropit/1635681458f4c9f33149a4533d53adfea89c4322f6f40bda8079b9d0c62bf7e0ae8eaa5b52.jpg                                                                                            
                                                                                                 
                                                                                                 
    Jakoś wypowiedź tej pani nie dziwi w wikipedii jest napisane, że jej pracodawcą jest firma która wspomagała założenie muzeum żydów polskich. UE przekazuje pieniądze na walkę z antysemityzmem ale o jawnym antypolonizmie cisza...na Polaków można robić nagonki.   Sądzę, że zawód fryzjer powinien być obecnie jak najbardziej wskazaną profesją wobec tego anty polskiego lewactwa o zdradzieckich wobec Polski przekonaniach. Powinno się tą kastę adwokacko-sędziowską obciążyć kosztami za ich wykształcenie i pozbawić wszelkich przywilejów z immunitetem włącznie, jeżeli nie potrafią uszanować Godła polskiego, które noszą na piersi.                 

  • Ustawa ws. Izby Dyscyplinarnej SN? Wiceminister uchyla rąbka tajemnicy. "Pewnie w najbliższych dniach ją zobaczycie"

    Ustawa w sprawie Izby Dyscyplinarnej będzie pokazana w najbliższych dniach poinformował w niedzielę wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk. Dodał, że zmiany nie będą dotyczyły tylko likwidacji tej izby, ale obejmą stworzenie całego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Ustawa ws. Izby Dyscyplinarnej? „W najbliższych dniach”..
    Wiceminister Wawrzyk był pytany w niedzielę w TVN24 o zapowiadaną od miesięcy ustawę dotycząca Izby Dyscyplinarnej SN.

    Pewnie w najbliższych dniach ją zobaczycie odparł.

    Ta ustawa będzie pokazana w najbliższych dniach. Proszę pamiętać, że mówimy o stworzeniu całego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Nie mówimy tylko o likwidacji Izby Dyscyplinarnej (…). Nam chodzi o stworzenie nowego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, którzy na przykład popełniają przestępstwo i nie byli do tej pory karani powiedział.

    Wiceszef MSZ wskazał, że system, który jest nieefektywny, jest złym systemem.

    Skoro Izba Dyscyplinarna w naszym przekonaniu się nie sprawdziła, nie działa tak jak trzeba, pewne kroki w zakresie wstrzymania jej działań podjęła również I prezes SN i to ona pierwsze działania podjęła, bo to do niej należało wstrzymanie działań Izby Dyscyplinarnej powiedział wiceminister.

    Pytany, kto przygotował projekt tej ustawy, wskazał na podział kompetencji, z którego wynika, że będą to zmiany przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

    Walka o reformę sądownictwa
    Trybunał Sprawiedliwości UE 4 lipca 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Po niespełna dwóch miesiącach, 7 września, Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji w sprawie środków tymczasowych. KE podała wówczas, że uważa, że Polska nie podjęła wszystkich środków niezbędnych do pełnego wykonania nakazu Trybunału.

    W środę TSUE poinformował, że Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie, licząc od dnia doręczenia tego postanowienia do dnia zastosowania się do postanowienia z 14 lipca.

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński już w wakacje zapowiadał likwidację Izby Dyscyplinarnej. W jego ocenie izba ta nie sprawdziła się. Także premier Mateusz Morawiecki, który w ubiegły wtorek wziął podczas debaty w Parlamencie Europejskim, zapowiedział, że Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana. Z kolei szef MS Zbigniew Ziobro powiedział w czwartek, że od pewnego czasu przygotowane są projekty reformujące sądy powszechne i Sąd Najwyższego. Wyraził przy tym nadzieję, że zostaną one niedługo uruchomione i wprowadzone w życie.

    Ps...PiS najlepszy jest w propagandzie, zamiast reform w sądownictwie, to dał im podwyżkę po 1500zł. Utrzymują komunistyczny przywilej dla sędziów tzw. wysługę lat i opłatę za mieszkanie delegowanego. Niektórzy którzy dostali się do Izby Dyscyplinarnej nie zamierzali się wysilać, a pobory mieli wyższe o 40 procent. PiS zmoczył pampersa ze strachu, szkoda mojego głosu. Co to za generał który poddaje wojsko przed bitwą. Wstyd. Przecież to śmierdzi na odległość ULEGŁOŚCIĄ wobec KE i TSUE. Jeśli Polska nie obroni swojej suwerenności to znaczy, że projekt antynarodowego superpaństwa UE przyspieszy. Najpierw trzeba wygrać z KE. Stworzyć precyzyjny, skuteczny system odpowiedzialności sędziów. To żadna nadzwyczajna kasta. W łebkach się poprzewracało starym, pomarszczonym samicom.

    Jedyna opcja to pozbawić wszystkich sędziów immunitetów. Sędziowie w Polsce muszą podlegać takim samym regulacjom prawnym jak każdy obywatel. Dosyć wymachiwania legitymacją immunitetową! Jest jeszcze odpowiedzialność za wyroki rażąco naruszające prawo, np. bez podstawy prawnej. To też powinno się tam znaleźć. Przyjrzeć się układom urzędów miast z sądami. Tam dopiero jest smród, i niezliczone ludzkie krzywdy. A może już czas wspomóc reformę sądownictwa, od ukrócenia korzyści dla kasty od urzędników. Jak nie zostanie wreszcie przeprowadzona odważnie i niezwłocznie skuteczna reforma sądownictwa, całościowo obejmująca adwokaturę, asesorów, referendarzy, całą tą zepsutą kastę, etc. przegramy wszystko.