Rewolucja w sądownictwie.

Zbigniew Ziobro przedstawił założenia nowej reformy. Czy „kasta” poprze swoje dawne postulaty?

                                                                                                         Spłaszczenie struktury sądów powoli staje się faktem. Zbigniew Ziobro przedstawił dziś kompleksową reformę ustroju sądów powszechnych. Co ciekawe, wiele z pomysłów pojawiało się już wiele lat wcześniej, gdyż części rozwiązań domagało się także środowisko sędziowskie. W założeniu ma być szybciej i bardziej transparentnie, a Polacy zyskać mają lepszy dostęp do sądów. Wiadomo, że na reformie struktury nie stracą sami sędziowie. Wszyscy będą mieli jednakowy status. Polepszą się wynagrodzenia sędziów rejonowych - ci mają dziś najwięcej pracy. Z kolei wielu obecnych sędziów sądów okręgowych, przestanie zajmować się biurokracją i wróci do bezpośredniego orzekania.                                              Zamiast rozbudowanego podziału (sądy apelacyjne, okręgowe, rejonowe) prosty system sądów regionalnych i okręgowych.                                                                                                          Żaden sąd nie będzie zlikwidowany.                                                                                                           Dzięki ograniczeniu stanowisk funkcyjnych dwa tysiące sędziów wrócą do orzekania. Reforma ma doprowadzić do równomiernego obciążenia sędziów obowiązkami i równości zawodu sędziowskiego.                                                                                                           Zamiast rozbudowanego podziału (sądy apelacyjne, okręgowe, rejonowe) prosty system sądów regionalnych i okręgowych.                                                                                     Powstaną punkty sądowe w gminach – także tych, gdzie dotąd nie było sądu. Wyposażone w sprzęt do komunikacji internetowej punkty umożliwią udział w zdalnych rozprawach, będzie tam można też uzyskać informacje o stanie sprawy.                                                                                   Informatyzacja sądownictwa umożliwi obywatelom i przedsiębiorcom dostęp do wymiaru sprawiedliwości bez wychodzenia z domu. Przy użyciu smartfona będzie można wysłać do sądu i odebrać pismo, dowiedzieć się o terminie posiedzenia i wziąć udział w zdalnej rozprawie.                           Celem reformy jest usprawnienie pracy sądów i skrócenie drogi obywateli do sądu. Zmiany zakładają uproszczenie struktury i powrót ponad dwóch tysięcy sędziów do pełnego orzekania, sądy dostępne online nawet przez smartfon, punkty sądowe w gminach.                                                             Żaden z pracowników sądów powszechnych nie zostanie zwolniony. Reforma umożliwi powierzanie urzędnikom np. funkcji koordynatora ds. mediacji i nadanie im statusu funkcjonariusza publicznego.                                                         Każdy sędzia będzie sędzią sądu powszechnego o takim samym statusie, uprawnionym do orzekania w obu instancjach. Nowi sędziowie powoływani będą raz na całą służbę i niezależni od własnego środowiska, KRS czy polityków.                                                                                                                                                                                                  Żaden z pracowników sądów powszechnych nie zostanie zwolniony. Reforma umożliwi powierzanie urzędnikom np. funkcji koordynatora ds. mediacji i nadanie im statusu funkcjonariusza publicznego.                                                         Każdy sędzia będzie sędzią sądu powszechnego o takim samym statusie, uprawnionym do orzekania w obu instancjach. Nowi sędziowie powoływani będą raz na całą służbę i niezależni od własnego środowiska, KRS czy polityków.                                                                                         Skróci się droga obywateli do sądów.                                                                                                                                                    

Jeszcze w poniedziałek oficjalnie wystąpię o nadanie projektowi reformy sądów powszechnych statusu projektu rządowego zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Kwestie polityczne                                                                                                                                                    

Ziobro został zapytany na konferencji prasowej czy zaprezentowana w poniedziałek reforma sądów powszechnych zakłada przenoszenie sędziów w stan spoczynku.

Minister zwrócił uwagę, że polska konstytucja daje możliwość przeniesienia sędziego w stan spoczynku w razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych.

W tej chwili ja nie zakładam, że ten przepis musi mieć zastosowanie w ramach propozycji, jakie tutaj przedkładamy

 podkreślił Ziobro.

Zapowiedział, że jeszcze w poniedziałek oficjalnie wystąpi o nadanie projektowi statusu projektu rządowego.

Tutaj decyzja nie należy do mnie. Ostatecznie to będzie decyzja kancelarii premiera i decyzja polityczna całego obozu, jak ten projekt procedować

 dodał szef MS.

Jak dodał, jeśli projekt zyska status projektu rządowego, to środowiska sędziowskie będą uczestniczyć w jego konsultacjach. „Do reguł procesu uchwalania projektu przez rząd należy również konsultowanie takiego projektu ze środowiskiem sędziowskim”  zauważył minister.

Minister sprawiedliwości pytany, czy wszystkie sądy apelacyjne po reformie staną się automatycznie sądami regionalnymi, a sądy regionalne przejmą wszystkie funkcje sądów odwoławczych, odparł: „Szczegóły państwu przedstawimy. Wybaczcie, nie będę wchodził w takie detale w ramach uzasadnienia projektu”.

Nowa struktura

Poprzez spłaszczenie struktury sądownictwa powszechnego chcemy uzyskać efekt w postaci uwolnienia przeszło 2 tys. stanowisk sędziowskich poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Zapewnił, że żaden sąd rejonowy nie zostanie zlikwidowany.

Ziobro podkreślał, że sądownictwo działające dobrze, sprawnie, szybko i blisko ludzi jest warunkiem dobrze funkcjonującego, demokratycznego państwa. Jak dodał, prezentowana reforma sprowadza się do likwidacji wielu obszarów biurokratycznie rozbudowanej machiny sądownictwa.

Poprzez spłaszczenie struktury sądownictwa chcemy po pierwsze uzyskać efekt w postaci uwolnienia przeszło 2 tys. stanowisk sędziowskich

 oświadczył.

Podkreślił, że będzie to bardzo istotne wzmocnienie sądów, gdyż po zmianach sędziowie zamiast angażować się w prace biurokratyczne, zajmą się orzekaniem, czyli tym na co liczy i czego oczekuje polskie społeczeństwo.

Jesteśmy przekonani, że już tylko ta jedna zmiana istotnie i pozytywnie przełoży się na sposób funkcjonowania polskiego sądownictwa ocenił szef MS.

Ziobro dodał, że niezależnie od tego rodzaju zmian „wprowadzana struktura sprowadza się do tego, że w 350 miejscowościach w Polsce będą funkcjonować z jednej strony sądy regionalne - będzie ich 20 - ale z drugiej strony też sądy okręgowe”.

Nie likwidujemy żadnego sądu rejonowego. Żaden sąd, który dzisiaj działa, nie zostanie zlikwidowany zapewni i dodał, że obecnie działające sądy rejonowe będą miały statut sądu okręgowego

Jedno powołanie, problem dla „kasty”?

Z projektu reformy wynika, że nie będzie już podziału na sędziów liniowych i sędziowskich „arystokratów”.

**Każdy sędzia raz jeden będzie powoływany i będzie miał status sędziego sądu powszechnego, wszyscy sędziowie będą sobie równi mówił szef MS Zbigniew Ziobro przedstawiając założenia reformy sądów powszechnych. Zapowiedział też utworzenie punktów sądowych w każdej gminie.

Reforma, którą proponujemy prowadzi bezpośrednio do takiego wniosku, do takiej konsekwencji, że sędziowie będą mieli jeden status, chcemy wprowadzić zasadę równości sędziów sądów powszechnych w Polsce

 powiedział Ziobro.

Dzisiaj - mówił szef MS - sędziowie mają różny status: są sędziowie sądów rejonowych, sądów okręgowych, sądów apelacyjnych.

Tworzą się rozmaite też grupy interesów w obszarze sądownictwa, my chcemy z tym raz na zawsze skończyć, chcemy, żeby każdy sędzia był sobie równy, aby każdy sędzia był raz jeden powoływany w drodze nominacji prezydenckiej i powierzano mu na cały okres jego służby tę władzę sędziowską, by nie musiał przechodzić po raz kolejny procesów nominacyjnych

 powiedział Ziobro.

Lepsze zarobki i punkty sądowe

Ziobro mówił też, że nowe rozwiązania łączą się z poprawą statusu finansowego sędziów szeregowych, a dzisiaj różnice w zarobkach między sędziami o takim samym stażu sięgają 4 tys. zł.

To zostanie całkowicie zlikwidowane, zarobki sędziów będą ściśle powiązane z ich stażem pracy  powiedział szef MS dodając, że to też zwiększy niezależność sędziów.

Zapowiedział też stworzenie, przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii, punktów sądowych w każdej gminie, również - jak dodał - „w takich gminach, w których nigdy do tej pory nie było sądu”.

Chcemy, żeby samorządy mogły w porozumieniu z sądami zakładać punkty sądowe w gminach, które będą miejscem profesjonalnej obsługi obywateli, w którym obywatel będzie mógł dowiedzieć się o stanie jego sprawy, o wyznaczonych terminach, o wylosowanym składzie i uczestniczyć w rozprawie online

 powiedział Ziobro.

Sąd w telefonie

Minister Zbigniew Ziobro zapowiedział, iż liczy na to, by sądy były dużo bardziej dostępne dla obywateli.

Dla przedsiębiorców na przysłowiowy telefon, poprzez aplikację, przez którą obywatel będzie mógł się dowiadywać o stanie sprawy powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Założenia planowanej reformy sądów powszechnych Ziobro przedstawił na konferencji prasowej wraz z wiceministrami sprawiedliwości Katarzyną Frydrych i Marcinem Warchołem.

Chcemy, aby sądy były dużo bardziej dostępne dla obywateli, dla przedsiębiorców na przysłowiowy telefon, smartfon, aby każdy poprzez aplikację, którą ściągnie na swój telefon, mógł dowiadywać się o stanie sprawy, mógł przekazywać i odbierać pisma sądowe i mógł uczestniczyć on-line w rozprawach, które są w toku

powiedział Ziobro.

Jak dodał będzie to wielki przełom.

To są też czynności, które usprawniają przebieg postępowań, które sprawią, że rozprawy w wielu przypadkach będą mogły się odbyć, to też jest czynnik przyspieszenia przepływu dokumentów pomiędzy stronami, pomiędzy sądem, a stroną i jest to też gwarancja lepszej i szybszej pracy sądów w przyszłości

mówił Ziobro.

Wiceminister Warchoł wskazał, że „wiele spraw będzie możliwych do załatwienia wręcz z domu”.

Bez wychodzenia z domu, z poziomu smartfona będzie można wziąć udział w zdalnym procesie, będzie można dowiedzieć się o stanie sprawy, sprawdzić dokumenty, akta

 podkreślił.

Przypomniał, że już teraz można brać udział w rozprawach on-line. „Od 1 lipca działa system e-doręczeń” wskazał Warchoł. Powiedział także, że „będzie możliwość wysyłania pism drogą elektroniczną”. „Dziś pełnomocnicy otrzymują te pisma z sądu drogą elektroniczną, ale będą mogli wysyłać i to z poziomu swojej aplikacji” zapowiedział.

Od 1 grudnia wchodzi w życie Krajowy Rejestr Zadłużonych. Wszystkie firmy, które znajdują się w stanie upadłości, potrzebują pomocy i wyjścia na prostą, co jest istotne w okresie pandemii, będą mogły mieć taką możliwość, żeby on-line te postępowania uproszczone prowadzić

– mówił wiceminister. Dodał, że w rejestrze będą też dłużnicy alimentacyjni.

Co z reformą

Minister Zaraz będę! gniew Ziobro był też dziś pytany o zapowiadaną reformę Sądu Najwyższego.

Zakładam, że reforma Sądu Najwyższego, który powinien działać lepiej, szybciej i sprawniej, zostanie ostatecznie przedstawiona i mam nadzieję, że nastąpi to niebawem

 powiedział w poniedziałek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ziobro zapytany o zapowiadaną również zmianę dotyczącą Sądu Najwyższego, powiedział, że MS przygotowało projekt dotyczący reformy SN.

Ten projekt, podobnie jak i ten, który państwu przedstawiamy, jest przedmiotem rozmów w ramach koalicji rządowej z jednej strony - gdzie uzyskał też akceptację największej partii (…) - i rozmów z panem prezydentem, które toczymy co do szczegółów rozwiązań

– mówił.

Kiedy konkrety?

Dodał, że wszystkie szczegóły zostaną przedyskutowane, tak aby można było wprowadzić ewentualne zmiany dotyczące sądów powszechnych i Sądu Najwyższego „w sposób zgodny, który nie będzie wywoływał niepotrzebnych napięć”.

Nie ulega wątpliwości, że bez zmiany w Sądzie Najwyższym ta reforma nie ma żadnego sensu, bo ona się po prostu nie uda. Dlatego, że środowisko, które jest dzisiaj w Sądzie Najwyższym wypowiedziało wojnę państwu polskiemu

– ocenił Ziobro.

Zakładam, że reforma Sądu Najwyższego, który powinien działać lepiej, szybciej i sprawniej, zostanie ostatecznie państwu przedstawiona i mam nadzieję, że nastąpi to niebawem zapowiedział.

Prezydent poprze zmiany?

Pytany o wynik rozmów z prezydentem Andrzejem Dudą na temat reformy sądownictwa szef MS powiedział, że rozmowy trwają.

Strony ze sobą rozmawiają, dyskutują, mają własne punkty widzenia i dochodzą do wspólnych ustaleń

 mówił. Ziobro, który wyraził jednocześnie nadzieję, że reforma sądownictwa „ma wielkie szanse, by stać się w Polsce prawem”.

Zmiany w ustroju sądów powszechnych, to odpowiedź nie tylko na oczekiwania społeczne, ale także na te, które wielokrotnie podnosiły same środowiska sędziowskie. To także cios w kastowość sędziów, zwłaszcza tych z sądów wyższych instancji i potrzebne od dawna ujednolicenie statusu sędziów.

PAP

Ps...

 

Ps..No i ogon podkulony. Czy nie lepiej podejść do tego jak Erdogan, Opcja ZERO! Bo nic z tej reformy nie będzie. Żeby zrobić reformę trzeba mieć jaja. To reforma administracyjna nic nie zmienia takie trzepanie dywanów potem znowu kurz, a przeciętny Kowalski będzie na łasce nadętej pełnej układów i korupcji środowiska. Najwyższy czas aby skończyć z anarchią w sądownictwie, szkodliwą dla państwa i obywateli. Skoro żydokomuna została uznana za organizację przestępczą, to czemu ich sędziowie jeszcze działają? Czy sędziowie powołani przez przestępców są sędziami? PiSowcom zarzuca się nepotyzm, tymczasem największy nepotyzm istnieje w środowisku sędziowskim, osoba spoza środowiska sędziowskiego w zasadzie nie ma szans dostania się na aplikację sędziowską!

                 

kula Lis 70

kula Lis 70 - Zagorzały Antybolszewik herbu Jastrzębiec

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

1

liczba ocen: 53

  • Pięć największych frakcji w Parlamencie Europejskiej

    wysłało list do szefowej KE Ursuli von der Leyen, w którym formacje te domagają się wstrzymania zatwierdzenia polskiego KPO do czasu likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN.

    Jeśli nie wspierają nas finansowo tak, jak powinni w sytuacji, gdy w każdym momencie może dojść do szturmu na polską granicę, to przynajmniej dla przyzwoitości siedzieliby cicho. Ale nie rezygnują z krytyki Polski, a do tego dochodzi jeszcze ich zacietrzewienie ideologiczne, które każdego dnia im przypomina, jak to jest w ogóle możliwe, że gdzieś w Europie rządzi jakaś władza konserwatywna, która się odwołuje do tego, na czym powstała Europa, a nie do nowego wspaniałego świata, którego chcą zwolennicy postmodernistycznej demokracji liberalnej zaznacza europoseł.

    „Oni nie rozumieją podstawowej rzeczy”
    Mógłbym rozłożyć na czynniki pierwsze argumentację, która jest zawarta w ich liście i przypomnieć, że nasz system dyscyplinarny niewiele się różni od systemów dyscyplinarnych występujących z innych państwach. Mógłbym przypomnieć też, że w ogóle nie mają kompetencji do tego, by zajmować się systemami sądownictwa państw członkowskich. Mógłbym wspomnieć również to, że oni oczekują, iż Polska zawiesi jakąś część Sądu Najwyższego, czyli instytucji zapisanej w polskiej konstytucji. Mógłbym wymienić wiele innych argumentów, ale po co? Najważniejsze w tej sprawie jest to, że oni nie rozumieją podstawowej rzeczy – że jeżeli unijny establishment zamiast solidarnie koncentrować się na zagrożeniach zewnętrznych, zacznie uderzać w to państwo, które bierze na siebie ciężar obrony granicy UE, to szykuje katastrofę dla całego Starego Kontynentu stwierdza.

    • @kula Lis 70#Pięć największych frakcji w Parlamencie Europejskiej

      bana powinneś dostać głąbie za robienie z neon słupa ołoszeniowego piszielców i jej propagandy

  • Kary TSUE dla Polski. Ziobro składa wniosek do TK

    https://img.dorzeczy.pl/img/trybunal-konstytucyjny/d8/46/ae558ce24ab93d3256fdcd0976c5.jpeg

    Prokurator Generalny złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kar nałożonych na Polskę przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
    Na początku obecnego roku czeski rząd wniósł przeciwko Polsce skargę do TSUE w związku z działalnością kopalni Turów. Najpierw unijny Trybunał nakazał Polsce wstrzymanie wydobycia, a kiedy rząd premiera Morawieckiego nie wykonał tego polecenia, TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

    Kolejna kara dla Polski to efekt sporu o Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Pod koniec października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie w związku z dalszym funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej, mimo nakazu natychmiastowego zawieszenia jej działalności w lipcu bieżącego roku.

    Wniosek Ziobry
    W poniedziałek Prokuratura Krajowa poinformowała o wniosku Zbigniewa Ziobry dotyczącym zbadania zgodności z prawem kar nałożonych przez TSUE na Polskę. W szczególności chodzi o zbadanie zgodności z konstytucją art. 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

    Prokurator Generalny twierdzi, że TSUE przekroczył swoje kompetencje nakładając na polski rząd obie kary. W efekcie Trybunał bezprawnie przyznał sobie prawo do karania państwa członkowskiego, w tym przypadku Polski, poprzez nieuprawnione rozszerzenie kompetencji ustanowionych przez unijne traktaty.

    We wniosku znalazło się także odniesienie do artykułu 39. Statutu TSUE, który upoważnia prezesa lub sędziego TSUE do nałożenia na Polskę środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów RP.
    Ps...Pan Ziobro ma racje! Te wyroki są bezprawne. To ULTRA-VIRES - AKT!

  • Jedyna sensowna reforma to WYCIĘCIE W PIEŃ starych sędziów

    ( w sensie wyrzucenia z zawodu z tylko emeryturą minimalną) , SPENALIZOWANIE przynależności do jakiejkolwiek organizacji.

  • Ziobro z wnioskiem do TK. Chodzi o Konwencję Praw Człowieka.

    Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro chce, aby polski Trybunał Konstytucyjny zbadał przepisy Konwencji Praw Człowieka.
    Prezesowi Solidarnej Polski ma chodzić o zapis dotyczący "prawa do rzetelnego procesu" Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności – informują od poniedziałkowego poranka polskie media.

    Skarga do TK
    Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego autorstwa Zbigniewa Ziobry miał wpłynąć już we wtorek, 9 listopada. Zatem dzień po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Stwierdzono w nim m.in., że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego "nie jest niezależnym i niezawisłym sądem, ponieważ system powoływania sędziów jest niewłaściwy".

    Sprawa dotyczy legalności powołania sędziów w Polsce z rekomendacji obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Dwie osoby – Monika Dolińska-Ficek oraz Artur Ozimek w 2017 i 2018 roku wystąpili o awanse sędziowskie, ale rekomendacje KRS w tej sprawie były negatywne. W reakcji sędziowie odwołali się do Sądu Najwyższego, natomiast Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych odrzuciła ich skargi.

    Ziobro chce teraz, aby Trybunał Konstytucyjny pochylił się nad art. 6 ust. 1 zd. 1 EKPCz: "Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej".

    Europejski Trybunał Praw Człowieka
    TK ma zbadać upoważnienie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka do "wykreowania na gruncie prawa krajowego podlegającego ochronie sądowej prawa podmiotowego sędziego do zajmowania funkcji administracyjnej w strukturze organizacyjnej sądownictwa powszechnego Rzeczypospolitej Polskiej".

    Zbigniew Ziobro chce również, aby Trybunał odpowiedział na pytanie, czy dopuszczalne jest dokonywanie przez sądy krajowe albo międzynarodowe wiążącej oceny zgodności z Konstytucją RP.

    To już druga skarga ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w ostatnim czasie. Jeszcze w listopadzie tego roku Trybunał Konstytucyjny ma zbadać przepisy Konwencji Praw Człowieka w zakresie pojęcia sądu.

    Ps...Bardzo słusznie! Ustalenia POLSKIEGO TK są niczym rozminowywanie najeżonego unijnymi minami polskiego przedpola w Unii. Pozwalają również na wytrącanie odbezpieczonego unijnego (czytaj niemieckiego) nagana wymierzonego nieustannie w Polskę. Wystarczy przypomnieć DZIKI KWIK KE na ostatnie ustalenia TK, które sprowadziły pozycję TSUE wobec NASZEJ KONSTYTUCJI, do parteru! W pytaniach Ziobry chodzi ciągle o to samo - POWSTRZYMAĆ nielegalną zaborczość prawną Unii, której celem jest podporządkowanie słabszych członków Unii z Europy środkowo-wschodniej jej zachodnim członkom, szczególnie Niemcom i Francji. Ta Unia, według nich, MA BYĆ UNIĄ NIERÓWNYCH. I ma to być dla wszystkich JASNE! Brawo Ziobro!
    W Polsce bezkarność sądową zapewnia wiadoma przynależność plemienna. W ogóle należy wypowiedzieć "prawa człowieka". Nic takiego nie istnieje, jest to tylko ideologia, z której najbardziej korzystają wszelkiej maści bandyci, terroryści, zbydlaczałe małolaty i tym podobne elementy. W Polsce, w "polskich sądach" powszechnie, szczególnie w sporach obywateli z instytucjami państwowymi, łamane są zarówno prawa naturalne do ludzkiego, normalnego sposobu życia, jak i prawa człowieka, zapisane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ ( z 14.12.1948r, które Polskie władze PRL ratyfikowały)! Te przysługujące Polakom prawa bezkarnie gwałcą bandyci w togach, z których zrobiono sędziów, nadając im boskie, niemożliwe do zaskarżenia prawa wyrokowania o sprawiedliwości, która winna górować nad prawem (Formua Radbruha), a w ich wyrokach nie góruje! Do tego - jak widzimy, ci bandyci w togach, mają ochronę innych bandziorów w togach i garniturach z całego świata. Taki świat musi zginać, więc zginie!
    A ETPCz to żaden trybunał praw człowieka, to zorganizowana grupa przestępcza która działa na szkodę i przeciw człowiekowi a broni przestępców, złodziei a nawet morderców, przykład Polaka w Wielkiej Brytanii na którego te śmiecie wydali wyrok śmierci tylko i dlatego że był chory, drugi przykład zabijanie chorych dzieci i osoby starsze ( eutanazja) w Holandii. To bydło i mordercy a nie sędziowie kto tym bydlakom dał prawo do zabijania niewinnych ludzi. Polska powinna olać tych zwyrodnialców i morderców którzy łamią prawo międzynarodowe wtrącając się w wewnętrzne sprawy suwerennego Państwa.

  • Trybunał w Strasburgu zdecydował ws. polskich sędziów. Reaguje Ziobro

    Zbigniew Ziobro zabrał głos po wyroku ws. dwójki polskich sędziów, którzy odwołali się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Trybunał orzekł w poniedziałek, że Polska musi podjąć szybkie działania w celu rozwiązania problemu braku niezależności Krajowej Rady Sądownictwa.

    ETPCz zajmował się skargą złożoną przez dwoje polskich sędziów: Monikę Dolińską-Ficek i Artura Ozimka, którzy starali się o awanse sędziowskie, ale nie otrzymali rekomendacji KRS. Odwołali się w tej sprawie do Sądu Najwyższego, który oddalił apelację. Ostatecznie sędziowie zwrócili się do trybunału w Strasburgu, a ten zdecydował, że doszło do naruszenia prawa do rzetelnego procesu z powodu nadmiernego wpływu władzy na proces powoływania sędziów w Polsce.

    Ziobro: My się tym nie przejmujemy
    – Traktujemy to jako element zakrojonej szerzej akcji politycznej, która jest prowadzona wobec państwa polskiego i która neguje status państwa polskiego jako takiego, ale my się tym nie przejmujemy, w każdym razie nie tak, jakby sobie tego życzyli orzekający te kuriozalne, absurdalne rozstrzygnięcia sędziowie – powiedział o wyroku ETPCz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

    Jak dodał, "gdyby przyjąć to, co zostało orzeczone, musielibyśmy uznać, że Polska jest krajem demokracji opóźnionej, pod specjalnym nadzorem, demokracji pod protektoratem, bo z uzasadnienia tego rozstrzygnięcia wynika, że są demokracje dojrzałe i są demokracje, które jeszcze nie dojrzały, żeby korzystać z wszystkich swoich uprawnień, by ich obywateli mogli na przykład decydować o trzeciej władzy".

    "Naród, który napadł na Polskę"
    – To jest dość zabawne, bo okazuje się, że niemiecki system wyboru sędziów, który jest skrajnie upolityczniony, został ukonstytuowany i działa od 4 lat po zakończeniu II wojny światowej. A więc naród, który odpowiadał za największą hekatombę w historii świata, który poprzez demokratyczne wybory, bo Hitler doszedł do władzy na drodze demokracji, naród, który wziął odpowiedzialność za gigantyczne zbrodnie popełnione również na terenie Rzeczypospolitej, który napadł na Polskę, jak i wiele innych państw, po trzech latach dojrzał do demokracji i stał się dojrzały, a naród polski, który był napadnięty przez państwo niemieckie, był pozbawiony niepodległości i walczył o tą niepodległość, przyczyniając się do jej odzyskania i wolności w Europie nie jest jeszcze dojrzały i powinien być pod protektoratem organizacji unijnych, w których wiodącą rolę odgrywają ci dojrzali politycy z różnych krajów, w tym politycy niemieccy, którzy lubią nas pouczać mówił Ziobro.
    Ps...Dobra odpowiedź, ministrze Ziobro. I mądrze i politycznie. Nie bardzo rozumiem wyrok. Czy każdy sędzia starający się o awans ma go dostać? Czy może ETPC chce nam wybierać sędziów? To już graniczy z idiotyzmem. Wszystkie działania UE są sterowane by podporządkować słabsze kraje i wydoić je z kasy i suwerenności. Musimy robić swoje i lać brukselokratów kijem po łapach jak będą chcieli sięgać po nasze. Dlatego dobrze, że mamy takich mądrych ludzi jak min Ziobro i Sayrusz-Wolski, Legutko itd.
    IMHO po pierwszym strzale na granicy, rząd powinien bezterminowo pozamykać wszystkich folksdojczy i zaprzańców z V kolumny, żeby nie mogli więcej szkodzić.

  • Minister Ziobro:

    https://media.wplm.pl/thumbs/099/OTYwL3VfMS9jY19kMWVhZi9wLzIwMjEvMTEvMTUvMTIwMC83NjAvZTY1YWIyOTY0Njg1NDJlYmE1NDE5NTNiOGVhNGJlMmEuanBlZw==.jpeg
    Minister Ziobro: Skończy się to rozzuchwalenie i ta rewolta w SN, bo Polska potrzebuje stabilności, a Polacy bezpieczeństwa prawnego „Ta reforma [sądownictwa] służy przede wszystkim temu, żeby sądy działały sprawniej, żeby były bliżej ludzi” mówił w programie „Gość Wiadomości” (TVP Info) minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Likwidujemy szereg stanowisk funkcyjnych. Ponad 2 tys. sędziów przestanie się zajmować biurokracją. (…) Ponad 2 tys. sędziów przejdzie do orzekania zapowiedział prokurator generalny. Minister wspomniał o orzekaniu sądów on-line i spłaszczeniu struktury sądowej. Dzisiaj jest trójstopniowa, a teraz będzie dwustopniowa poinformował minister. Wprowadzimy rozwiązania, które wzmocnią niezawisłość sędziego. (…) Awans będzie zależał od stażu i doświadczenia, a nie od koterii, nie od polityków. Z tym skończymy podkreślił.

    Potrzeba reformy
    Na koniec minister sprawiedliwości jeszcze raz zwrócił uwagę na konieczność przeprowadzenia reformy wymiaru sprawiedliwości. Ta reforma została wstrzymana na skutek sprzeciwu środowiska, które samo się nazwało „nadzwyczajną kastą”, co jest znamienne i mówi do myślenia, jaka jest mentalność tych ludzi, co myślą o sobie powiedział. To środowisko było skrajnie poddane - przepraszam za określenie - temu robakowi korporacjonizmu, czyli tym wszystkim wadom związanym ze źle pojętą solidarnością i egoizmem własnego środowiska, które myśli o sobie, a nie o służbie dodał. Jesteśmy zobowiązani dokończyć tę reformę (…), by te sądy lepiej działały, by były bliżej ludzi. (…) Warto to zrobić. Dla ludzi! zaznaczył minister.
    Aby ta reforma się udała, konieczna jest reforma Sądu Najwyższego. W Sądzie Najwyższym trwa rebelia części sędziów, którzy dostali szansę od prezydenta Dudy, bo zgłosił weto do ustaw. Oczywiście p. prezydent miał do tego prawo, była różnica zdań w naszym obozie. (…) Ręka wyciągnięta przez p. prezydenta do części sędziów spotkała się z agresją, można powiedzieć, że z napaścią tłumaczył. Jeśli w SN będzie nastawała anarchizacja polskiego sądownictwa, to wszystko można wysadzić w powietrze dodał.
    Minister sprawiedliwości wskazał na konieczność prowadzenia rozmów z prezydentem. Skończy się to rozzuchwalenie i ta rewolta w SN, bo Polska potrzebuje stabilności, a Polacy - bezpieczeństwa prawego

    TVP Info

    Ps...Do natychmiastowego usunięcia i to na bruk bez stanu spoczynku to Igor Tuleya, Iwona Konopka, Ryszard Milewski, Mirosław Topyła, Wojciech Łączewski, Paweł Juszczyszyn, Robert Wróblewski, Grzegorz Szepelak, Krzysztof Korzeniewski, Danuta Kowalik, Weronika Klawonn...Potem reszta.

  • Pięknie to wygląda na papierze na etapie

    dopięcia projektu.
    Wniosek?
    Zobaczymy co będzie z tego zrealizowane zgodnie z projektem.

    • @demonkracja#Pięknie to wygląda na papierze na etapie

      jak może ze wyglądać pięknie pisowy bełkot , ten widać od razu ile ma kłamstw i błędów

      Ty demonkracja już się określiłeś , zawsze wiedziałemn kimś ty obrońca demonów i czrciego pomiotu :)

  • A mafia spod znaku Iustitii swoje - też będzie reformowała sądy zreformowane przez Ziobro.

    Jak donosi niemiecki onet, tuba tej mafii, zacznie od wyrzucenia WSZYSTKICH sędziów z SN, których poleciła Prezydentowi obecna KRS, a których to Prezydent nominował. A także tych z niższych sądów, którzy mafii podpadli. Mafia ma więc w dupie Prezydenta. Ponadto, wyrzuceni sędziowie z SN mają zwrócić swoje wynagrodzenia pobierane w czasie pobytu w SN. Czyli czystka, jakiej mafia NIE PRZEPROWADZIŁA wcześniej, kiedy wychodziła z PRL-u. Więc zrobi ją TERAZ! A sędziów do KSR mają wybierać TYLKO sędziowie! Mają być ZAWIŚLI TYLKO od KASTY! Bo tak stanowi, wg. kasty, Konstytucja! A oto co ona w tej materii stanowi:
    "Art. 187. 1. Krajowa Rada Sądownictwa składa się z:
    ....
    2) piętnastu członków wybranych SPOŚRÓD sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,"
    KASTA uznała, że to ONA i TYLKO ONA jest desygnowana do tego wyboru! Nikt inny NIE MA PRAWA myśleć inaczej! Ale pomyślała i o "obywatelach"! "Obywatele" mają też mieć coś do powiedzenia - Iustitia utworzy: " Radę Społeczną, kontrolującą prace KRS. To zmiana rewolucyjna. Sędziowie i obywatele, a nie politycy i ich podwładni będą pilnować porządku w sądach". No, proszę, jaki rozmach! Kto by się nie cieszył na takie zmiany! Na pewno ucieszą się oba trybunały ze Strasburga - TSUE i ETPC. W tym ostatnim orzekają, między innymi, sędziowie z Rosji i Białorusi. Kasta z Iustitii liczy na Senat, do którego przesłała swój projekt powrotu do władzy w sądach, gdzie ciecia, kompletnie "apolityczna" osoba w Państwie, już na ten projekt czeka niecierpliwie.